rozwiń zwiń

Szeptanka o krasnoludkach

Okładka książki Szeptanka o krasnoludkach
Barbara SupełAgnieszka Sozańska Wydawnictwo: Zielona Sowa baśnie, legendy, podania
48 str. 48 min.
Kategoria:
baśnie, legendy, podania
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Szeptanka o krasnoludkach
Data wydania:
2021-03-10
Data 1. wyd. pol.:
2021-03-10
Liczba stron:
48
Czas czytania
48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381545860
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Szeptanka o krasnoludkach w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Szeptanka o krasnoludkach

Średnia ocen
6,4 / 10
16 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
393
392

Na półkach:

Ciiiiiii.,..cichutko...wsłuchajcie się. Czy to szum wiatru w koronachch drzew? A być może wyszeptana z dziada, pradziada niezwykła baśń? Taka, która drzemie w pulsującym cieple ziemi, w łanie zbóż falującym na wietrze, w kropelkach rosy.

Szeptanka o Krasnoludkach - to magiczna, pełna folkloru opowieść o zwyczajach i tradycjach słowiańskich, opowiedziana z perspektywy Krasnoludków właśnie.
Autorka luźno nawiązując do znanej bajki o Krasnoludkach i sierotce Marysi prowadzi czytelnika poprzez świat wierzeń i obrzędów jednocześnie ukazując zmienność pór roku i jej wpływ na otaczającą nas przyrodę.

Dawno temu, gdy po świecie chodziły krasnoludki, ludzie żyli blisko natury i w zgodzie z jej rytmem, a czas płynął wolniej - to właśnie obrzędy wyznaczały zmieniające się pory roku. I tak oczami dziwujacych się Skrzatów mamy okazję podejrzeć Szczodre Gody, Jare Gody, Zielone Świątki i Dożynki. Poznajemy postać Diducha, Turonia czy Marzanny. Nasza ulubiona to oczywiście Diduch, o którym wcześniej nigdy nie słyszeliśmy. I tu należy się ukłon w stronę ilustratorki, która bardzo ciekawie zilustrowała tę niezwykłą, pełną dziwów, czarów i uroków baśń.

Dodam jeszcze, że książka jest bardzo ładnie wydana, ma duży format, twardą oprawę i świetnie nada się na prezent

Ciiiiiii.,..cichutko...wsłuchajcie się. Czy to szum wiatru w koronachch drzew? A być może wyszeptana z dziada, pradziada niezwykła baśń? Taka, która drzemie w pulsującym cieple ziemi, w łanie zbóż falującym na wietrze, w kropelkach rosy.

Szeptanka o Krasnoludkach - to magiczna, pełna folkloru opowieść o zwyczajach i tradycjach słowiańskich, opowiedziana z perspektywy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

36 użytkowników ma tytuł Szeptanka o krasnoludkach na półkach głównych
  • 19
  • 17
10 użytkowników ma tytuł Szeptanka o krasnoludkach na półkach dodatkowych
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Barbara Supeł
Barbara Supeł
Pochodzi z Hajnówki – zielonego miasteczka położonego na skraju Puszczy Białowieskiej. Ukończyła studia na kierunku nauki o rodzinie; po studiach założyła własną praktykę (czyli rodzinę). Kolekcjonuje codzienne absurdy i oprawia je w ramki. Pisze teksty do książek dla dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Oskar Pazurek Przemysław Wechterowicz
Oskar Pazurek
Przemysław Wechterowicz Marcin Minor
Bajka obyczajowa dla dzieci z przesłaniem. Książka dużego formatu. Twarda oprawa. W minimalnym stopniu okładka lakierowana. Duża czcionka czarna lub biała w zależności od tła. Przepięknie zilustrował Marcin Minor. Treścią opowieść przypomina bardzo niedawno przeczytaną przez nas książkę ,,Kici tyci kociorożec ’’autorstwa Shannon Hale . W tamtej główny bohater kotek marzył by być kociorożcem. Tutaj spotykamy niezwykłego kotka Oskara, który chce być ptakiem i takim się czuje. Ma przyjaciółkę kotkę Plamkę , która go bardzo wspiera. Ptaki jednak nie pomagają mu. Właściwie nie widzą w nim duszy ptaka i bardzo się go boją. Do jakich ptaków Oskar przymierzał się ze swoją osobowością? Czy któreś z ptaków zaakceptowało go? Czy ktoś mu pomógł i w jaki sposób? Skąd się wzięła tytułowa nazwa Oskar Pazurek? Odpowiedzi na pytania znajdziecie w książeczce. Przesłanie książki jest takie jak jedna z mądrych myśli Małego Księcia według Antoinego de Saint- Exupéry’ego : „Dobrze widzi się tylko sercem. Najważniejsze jest niewidoczne dla oczu.” Kotek potrzebował wsparcia i akceptacji. Jego wewnętrzne cechy charakteru i osobowości, były niewidoczne dla otoczenia. Chciał spełniać swoje marzenia. Nauka dla wszystkich ,że najważniejszych cech człowieka nie widać z zewnątrz. Trzeba oceniać ludzkie wnętrze, a nie powierzchowny wygląd. Oczy pozwalają widzieć i dostrzegać to co na zewnątrz, a serce czuje wewnątrz. To tak jak wartości niematerialne, uczucia , nie widać ich a istnieją. Prześliczna książka. Polecam dla dużych i małych dzieci. Przesłanie jest ponadczasowe.
Anka - awatar Anka
oceniła na 8 1 rok temu
Van Dog Mikołaj Pasiński
Van Dog
Mikołaj Pasiński Gosia Herba
Prześliczna książeczka o psim malarzu Van Dog. Od razu lektura kojarzy mi z filmem ,,Twój Vincent’’ i odwołuje się do zupełnie odmiennej tradycji gatunkowej. Van Gogh w wersji dziecięcej, z głównym psim bohaterem. A czemu nie? Ilustracje w książce wykonane są jakby na podobieństwo obrazów olejnych, malowanych na jakąś wystawę. Opracowane są w najdrobniejszych szczegółach, w bogatej palecie barw. Zapewne dobrze zapowiadający się współczesny malarz Van Dog studiował w Wyższej Szkole Nauk Plastycznych. Jego biblioteka w domu przepełniona jest podręcznikami sławnych malarzy jak: Pierre Bonnard , Pieter Bruegel, Van Gogh, Monet, Paolo Uccello, William Turner i inni. Jest piękny słoneczny dzień i młody psi malarz w specjalistycznym stroju zabiera sztalugi, farby, komplet pędzli ,zagruntowane płótno i udaje się rowerem z przyczepką w plener. Rozstawia się na łące i tam przystępuje do pracy. Przed nim nie lada wyzwanie. Słonko świeci, cała polana dosłownie śpiewa i tętni życiem. Zewsząd unoszą się różne dźwięki. I tu na każdej stronie książki można spotkać niezliczone wyrazy dźwiękonaśladowcze. Odzywa się świerszcz, cykada, pszczoła, bąk, gąsienice, tupiąca jaszczurka po drzewie, owce, kot, świnka, trzask pożeranego kwiatu, różne gatunki ptaków, samolot itd... Nie sposób wymienić. Oprócz tego występują krótkie zdania tekstowe wprowadzone w dymkach. Cały czas coś się dzieje na błoniach. A malarz stoi i spokojnie maluje. Już nic go nie rozprasza, nawet gąsienica spacerująca po jego berecie na głowie. On ma swoją wizję artystyczną . Nic go nie rusza, nawet przelotny deszcz. Van Dog przeżywa stan duchowego ożywienia twórczego i wynikłe z tego potrzeby kreowania niebieskiego wizerunku drzew. A tu nagle na zieloną kwiatową niwę przybiegają dzieci grające w piłkę, wędkarz z rynsztunkiem do łowienia, lodziarz z wózkiem. Ustawia się kolejka po te mrożone wspaniałości. Ale co to ? W kolejce po lody pojawiają się wampiry? A na horyzoncie pędzi rycerz w zbroi na koniu. Na końcu rozłogu ląduje UFO. Na niebie przelatuje kometa. A już szczytem wszystkiego jest biegający aktor w przebraniu Godzilli i jej rozmiarów, pędzący na plan filmowy do Tokio, do japońskiego kadru o potworach. W niedługi czas po nim, podąża też wysoko-wymiarowy King Kong, olbrzymia małpa znana z dużego ekranu. Czy to nie za wiele już? Czy to jest wizja artystyczna Van Doga? Co i kogo namaluje na obrazie? Czy obraz zostanie doceniony? Ciekawskich zapraszam do czytania i oglądania pięknej książeczki. Na końcu ,na wewnętrznej stronie okładki znajduje się wkładka panoramiczna do namalowania samodzielnie obrazu według własnej koncepcji twórczej. Do dzieła dzieciaki!
Anka - awatar Anka
oceniła na 10 3 lata temu
Kot Gustaw nie może spać. Książka o złości Zenon Łapka
Kot Gustaw nie może spać. Książka o złości
Zenon Łapka Małgorzata Detner
Ostatnio wypożyczyłam w bibliotece kota Gustawa, który nie może zasnąć. Nowość stała się u nas natychmiast wieczornym hitem dla dzieci sztuk dwie — zarówno dla 3-latka, jak i niespełna 5-latki. Stało się to na pewno za sprawą: A) faktu, że bohaterem jest kot (tak, dzieci są czwartym pokoleniem kociarzy); B) pani Małgorzaty Detner, która świetnie zilustrowała kota. I to chyba tyle z punktu widzenia moich latorośli. Z mojej strony mogę dodać, że zgadzam się z dziećmi. Jednak się zlituję i będę trochę bardziej wylewna: „Kot Gustaw nie może spać” jest świetną książeczką o tytułowym zwierzaku, który — zmęczony po zabawie ze szczeniakiem z cechami ADHD — chce się położyć i uciąć komara, co zresztą robią zazwyczaj przedstawiciele jego gatunku. Niestety nie jest mu to dane. Nie wiem, czy jest to książeczka o złości, czy raczej o niemożności wyciszenia się w przebodźcowanym środowisku. Uznajmy jednak, że skrótowo dla dzieci stan ten został nazwany „złością”. Chociaż ja bym go określiła mianem „zmęczenia”. Kot jest analogią wyczerpanego dziecka, które potrzebuje wyciszenia po silnych wrażeniach. Rozwiązaniem zaproponowanym przez autora jest odpoczynek w ramionach ukochanej osoby — jak wiadomo, docisk wpływa na czucie głębokie, przez co uspokaja rozkołysany układ nerwowy. Chociaż nie wiem, czy akurat prawdziwemu kotu by to odpowiadało. Przechodząc do samego głównego bohatera: Gustaw jest zilustrowany F E N O M E N A L N I E. Dzięki szacie graficznej zwierzak jest nie tylko metaforą dziecka, ale opowiastka zyskała też dodatkową warstwę traktującą o psychice kota. Książka, choć rzekomo o złości, może stać się też polem do rozmowy z dzieckiem o prawidłowym traktowaniu czworonoga i jego potrzebach. Dodatkowo mimika kocura odzwierciedla moje miny, kiedy dzieci żądają przeczytania historyjki po raz szósty jednego wieczoru i/lub wykonują na mnie „mokrego Willego” w trakcie lektury. Czapki z głów. Całość jest przezabawna i dynamiczna. Kolory przyciągają uwagę dzieci, wyrazy dźwiękonaśladowcze sprawiają, że nadstawiają uszu. Dla rodziców znalazł się nawet easter egg: autor nazwał swoim imieniem chomika, który biega jak poparzony na kołowrotku. To się dopiero nazywa poświęcenie! Komu bym poleciła tę książeczkę? Każdemu rodzicowi i ich pociechom do lat pięciu 😉
baba_wodna_czyta - awatar baba_wodna_czyta
oceniła na 7 19 dni temu

Cytaty z książki Szeptanka o krasnoludkach

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Szeptanka o krasnoludkach