Nieposłuszeństwo

Okładka książki Nieposłuszeństwo autora Naomi Alderman, 9788366140868
Okładka książki Nieposłuszeństwo
Naomi Alderman Wydawnictwo: Marginesy literatura piękna
272 str. 4 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Disobedience
Data wydania:
2019-06-12
Data 1. wyd. pol.:
2006-10-01
Liczba stron:
272
Czas czytania
4 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366140868
Tłumacz:
Ewa König-Krasińska
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Nieposłuszeństwo w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Nieposłuszeństwo



książek na półce przeczytane 271 napisanych opinii 245

Oceny książki Nieposłuszeństwo

Średnia ocen
6,7 / 10
183 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Nieposłuszeństwo

avatar
693
692

Na półkach:

Fajna książka na jeden wieczór. Mógłbym się przyczepić do głównej bohaterki wykazującej nie odwagę i determinację, jakie cechowałyby dojrzałą kobietę, ale naiwną buńczuczność 14-letniej pankówy, której wydaje się, że pyszczeniem wyrwie skostniały świat z posad i postawi do góry nogami... ale po co?

Fajna książka na jeden wieczór. Mógłbym się przyczepić do głównej bohaterki wykazującej nie odwagę i determinację, jakie cechowałyby dojrzałą kobietę, ale naiwną buńczuczność 14-letniej pankówy, której wydaje się, że pyszczeniem wyrwie skostniały świat z posad i postawi do góry nogami... ale po co?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
6

Na półkach: ,

Czytaliście kiedyś książkę, po której spodziewaliście się zupełnie czegoś innego?
W moim przypadku to było „Nieposłuszeństwo” Naomi Alderman. Już sam tytuł sugeruje, że będziemy czytać o rzeczach zakazanych. Patrząc na okładkę i opis z tyłu nabrałam przekonania, że będę czytać o dwóch kobietach pochodzących z ortodoksyjnej żydowskiej społeczności, które otwarcie będą gorszyć wiernych, zapoczątkują rewolucję i udowodnią, że z każdego opresyjnego środowiska można się wyrwać na wolności i zaznać spokoju. Na samą myśl o tym czułam wolę walki a w głowie brzmiało mi głośne „Pokażcie mi!”.

Oto przed Wami dowód, żeby nie oceniać książki po okładce.

Zaczynając tą niesamowitą podróż przez strony, poznacie Ronit, która porzuciła ortodoksyjną rodzinę i wyjechała z Anglii do Nowego Yorku, pozostawiając za sobą Esti, swoją pierwszą miłość. Esti zostaje żoną rabina.

Śmierć ojca Ronit ponownie krzyżuje drogi kobiet, a przeszłość subtelnie oplata ich serca i umysły.

Obie dziewczyny muszą zmierzyć się z prawdą o sobie i próbują odnaleźć miejsce dla siebie w społeczności rządzącej się bardzo restrykcyjnymi zasadami.

Czytając będziecie mogli zanurzyć się w religijnych obrzędach, przypowieściach interpretowanych na różne sposoby i próbami utrzymania statusu quo.

Cała historia trzyma w napięciu prześlizgując się po fragmentach wspomnień, nie dając od razu jasnych odpowiedzi.

Ta książka pozostawiła mnie w stanie wewnętrznego spokoju oraz z przekonaniem że nie ma jednej słusznej drogi. Dała mi też świeże spojrzenie na wiarę.
Polecam każdemu podejść do książki z otwartym sercem i poddać się refleksom, które, uwierzcie mi, przyjdą.

Czytaliście kiedyś książkę, po której spodziewaliście się zupełnie czegoś innego?
W moim przypadku to było „Nieposłuszeństwo” Naomi Alderman. Już sam tytuł sugeruje, że będziemy czytać o rzeczach zakazanych. Patrząc na okładkę i opis z tyłu nabrałam przekonania, że będę czytać o dwóch kobietach pochodzących z ortodoksyjnej żydowskiej społeczności, które otwarcie będą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
90
8

Na półkach:

Bardzo słaba i płytka książka.

Bardzo słaba i płytka książka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

622 użytkowników ma tytuł Nieposłuszeństwo na półkach głównych
  • 377
  • 237
  • 8
93 użytkowników ma tytuł Nieposłuszeństwo na półkach dodatkowych
  • 64
  • 8
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Okładka książki Panna Marple. 12 nowych historii Naomi Alderman, Leigh Bardugo, Alyssa Cole, Lucy Foley, Elly Griffiths, Natalie Haynes, Jean Kwok, Val McDermid, Karen M. McManus, Dreda Say Mitchell, Kate Mosse, Ruth Ware
Ocena 6,9
Panna Marple. 12 nowych historii Naomi Alderman, Leigh Bardugo, Alyssa Cole, Lucy Foley, Elly Griffiths, Natalie Haynes, Jean Kwok, Val McDermid, Karen M. McManus, Dreda Say Mitchell, Kate Mosse, Ruth Ware
Okładka książki Doctor Who: Thirteen Doctors 13 Stories Naomi Alderman, Holly Black, Malorie Blackman, Eoin Colfer, Neil Gaiman, Charlie Higson, Derek Landy, Richelle Mead, Patrick Ness, Philip Reeve, Alex Scarrow, Michael Scott, Marcus Sedgwick
Ocena 0,0
Doctor Who: Thirteen Doctors 13 Stories Naomi Alderman, Holly Black, Malorie Blackman, Eoin Colfer, Neil Gaiman, Charlie Higson, Derek Landy, Richelle Mead, Patrick Ness, Philip Reeve, Alex Scarrow, Michael Scott, Marcus Sedgwick
Okładka książki Zombies, Run! Naomi Alderman, Six To Start
Ocena 0,0
Zombies, Run! Naomi Alderman, Six To Start
Naomi Alderman
Naomi Alderman
Naomi Alderman wydała trzy powieści: Nieposłuszeństwo, The Lessons i The Liars’ Gospel. Uhonorowana nagrodą literacką Orange Award for New Writers i przyznawaną przez „Sunday Times” nagrodą Young Writer of the Year, wymieniona wśród najlepszych brytyjskich powieściopisarzy młodego pokolenia przez czasopismo literackie „Granta” oraz w zestawieniu najbardziej obiecujących autorów sieci księgarskiej Waterstones. Za Siłę otrzymała prestiżową nagrodę The Baileys Women’s Prize for Fiction 2017. Pracuje jako wykładowczyni kreatywnego pisania na uniwersytecie w Bath, prowadzi program radiowy Science Stories w BBC, a także jest współtwórczynią oraz scenarzystką mobilnej aplikacji Zombies, Run!, również w wydaniu książkowym. Mieszka w Londynie. Zdaniem „ New York Timesa”, „Los Angeles Timesa”, „Washington Post”, „Entertainment Weekly” oraz Amazonu Siła jest jedną z najważniejszych książek 2017 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Frankenstein w Bagdadzie Ahmed Saadawi
Frankenstein w Bagdadzie
Ahmed Saadawi
„Frankenstein w Bagdadzie” Ahmeda Saadawiego to powieść, która w nieoczywisty sposób łączy realizm, grozę i groteskę, by opowiedzieć o świecie dotkniętym wojną. Już od początku widać, że książka nie chce być klasyczną historią z wyraźnym bohaterem i uporządkowaną fabułą. Saadawi wybiera formę poszarpaną, pełną dygresji i urwanych wątków, jakby chciał pokazać, że o pewnych doświadczeniach da się mówić tylko w takim właśnie, rozchwianym rytmie. I choć ta forma bywa trudna, to z czasem zaczęłam rozumieć, że jest ona częścią sensu tej opowieści. Najsilniejsze wrażenie zrobił na mnie sposób, w jaki autor przedstawia Bagdad. Miasto żyje tu jak osobny bohater: hałaśliwe, napięte, niespokojne. Czytając, czułam, że codzienność jego mieszkańców jest mieszanką przyzwyczajenia i stale obecnego strachu. Ludzie próbują prowadzić zwykłe życie, ale każdy ich gest odbywa się w cieniu możliwej tragedii. Paradoksalnie to nie tytułowy Frankenstein budzi tu największy strach, lecz zwyczajność, która została tak głęboko naruszona, że przestaje przypominać samą siebie. Sam Frankenstein stał się dla mnie niezwykle poruszającą metaforą. To stworzenie zrodzone z potrzeby zachowania godności ofiar, a mimo to coraz bardziej uwikłane w przemoc. Z początku wydaje się kimś, kto niesie sprawiedliwość, jednak szybko traci tę rolę. Wchłania w siebie kolejne elementy i narasta w nim chaos. Aż trudno określić, czym właściwie jest: wyrzutem sumienia, efektem desperacji, a może symbolem społeczeństwa rozbitego na części. Najbardziej przejmujące było to, że z czasem staje się równie zagubiony jak ludzie, których miał bronić. W tej książce uderzyła mnie także nieobecność klasycznego bohatera. Postacie pojawiają się i znikają, czasem na chwilę wracają, ale żadna nie rozwija się w sposób, do jakiego przywykłam. Nawet Mahmud (młody dziennikarz, który początkowo wygląda na kogoś istotnego)ostatecznie błąka się między własnymi pragnieniami a oczekiwaniami innych. W pierwszej chwili brakowało mi postaci, z którą mogłabym się związać, ale im dłużej czytałam, tym bardziej rozumiałam, że to wybór przemyślany. W świecie, który nie daje ludziom przestrzeni na przemianę, trudno oczekiwać, że bohaterowie będą się zmieniali. Nie ukrywam, że w drugiej połowie powieści czułam narastające zmęczenie. Wątki zaczynały wymykać się spod kontroli, pojawiały się kolejne osoby i kolejne motywy, które czasem urywały się zbyt szybko. Miałam momenty, kiedy trudno było mi utrzymać koncentrację i kiedy myślałam, że książka mogłaby być bardziej zwartej formy. Ale kiedy spojrzałam na to z dystansu, zrozumiałam, że ten bałagan jest odzwierciedleniem miasta. Bagdad nie pozwala na logiczny porządek. Wojna zjada strukturę. Autor nie tyle gubi fabułę, co pokazuje, że w takim miejscu fabuła po prostu nie może być równa i przewidywalna. Mimo tych trudności książka zostawiła mnie z silnym poczuciem, że dotknęłam czegoś prawdziwego. Nie w sensie dokumentalnym, ale emocjonalnym. Saadawi pokazuje ludzi uwikłanych w przemoc, która nie znika wraz z końcem konfliktu. A to wszystko bez patosu, czasem z ironią, czasem z czułością, ale zawsze z wyraźnym zrozumieniem dla ludzkiej słabości. „Frankenstein w Bagdadzie” nie jest powieścią, która wzbudza zachwyt. Nie jest łatwa, nie jest gładka i nie dba o komfort czytelnika. Ale porusza. I zostaje w pamięci właśnie dlatego, że opowiada o świecie, którego nie da się ułożyć w spójną opowieść. O świecie, w którym ludzie próbują żyć mimo tego, że wszystko wokół jest zszyte z niepasujących do siebie kawałków
obszyte_slowami - awatar obszyte_slowami
ocenił na84 miesiące temu
Madame Zero i inne opowiadania Sarah Hall
Madame Zero i inne opowiadania
Sarah Hall
Podtrzymuję: napisanie dobrego opowiadania jest trudniejsze od napisania powieści. Ta druga forma daje wolność, można „gadać”, niezbyt przejmując się objętością. Ta pierwsza wymaga powściągania języka i nabijania kilku-kilkunastu stron przyciągającą i porywającą historią. Pisałem już o tym przy okazji Florydy Lauren Groff. Oprócz objętościowych i rzemieślniczych, w grę wchodzą także aspekty czysto ekonomiczne. Wydawcy opłaca się wydać spójną, jednolitą książkę, niż szereg niewielkich opowieści, które, siłą rzeczy, mogą być nierówne. Dziwi też fakt, że w Polsce mało komu chce się pisać opowiadania. Mamy tradycję: Prusa, Sienkiewicza, Dąbrowską, Orzeszkową, Żeromskiego… Coraz więcej pojawia się też zbiorów zachodnich: wspomniana Floryda czy opowiadania George’a Saundersa. Więc dlaczego jest tak mało? A jak jest z Madame Zero Sarah Hall? Oszczędność formy, dozowanie metafor, ograniczanie do minimum językowych fajerwerków: wszelkie formalne aspekty zostają zachowane, inaczej nie da się stworzyć opowiadania. Trzeba potraktować je inaczej. Zadać inne pytanie. Jak w kilku-kilkunastu stronach zmieścić chociaż ułamek prawdy o człowieku, powiedzieć coś o naszym świecie, zaskoczyć czytelnika celnością obserwacji, analizy? Sposób Sarah Hall wydaje się prosty. Czytelnik wchodzi w pierwsze akapity i orientuje się, że świat, o którym czyta, dobrze zna. Żadnych udziwnień, zwykli ludzie, zwykłe problemy, zwyczajne otoczenie. Ze zdania na zdanie robi się coraz dziwaczniej: ludzie zmieniają się w zwierzęta. Fizycznie, to nie jest żadna metafora. I, co więcej, nie wzbudza to w bohaterze Pani Lis szczególnych uczuć, raczej traktuje to jako coś zupełnie normalnego, co bohaterom Hall przydarza się jeśli nie codziennie, to przynajmniej raz na jakiś czas. Dalej: szpital, w którym zakazano wszelkich aborcji; gniew natury w postaci wiatru, pustoszącego brytyjską wieś; wynalezienie nowego rodzaju grypy. Zew natury w Pani Lis to przede wszystkim potrzeba wolności: od konwenansów, codzienności, tego, że życie bardzo często jest bardziej szare, niż oczekiwaliśmy, że miało być inaczej, a niepostrzeżenie zatopiliśmy się w tym, co nam nie odpowiada. Wyjaśnienie proste, ale wprowadzające chociaż namiastkę porządku do świata pierwszego opowiadania. Literatura jednak ma być niepokojąca i uporządkowanie nie zawsze jej służy. Tym, co pozostaje po pierwszym i pozostałych opowiadaniach jest uczucie niezrozumiałego niepokoju. Coś czytelnika martwi, boli, uwiera. I nie zawsze potrafi zdefiniować, co to jest. To prowadzi do kolejnej refleksji, może trochę banalnej, ale często zapomnianej. Czytelnikiem nie kierują wyłącznie racjonalnie poukładane emocje, mające swoje solidne podłoże. Siła opowiadań Hall tkwi właśnie w pokazywaniu nieuświadomionego, w analizowaniu, ale nie rozumieniu, tej ciemnej strony nas samych, strony istniejącej i wychodzącej na światło, ale zawsze jakoś poza nami. Jakbyśmy nosili w sobie dwie osoby. W zupełnie inny sposób można rozebrać inne opowieści. Łączy je niepokój, mrok i fakt, że są bardzo blisko życia przeciętnego czytelnika, a jednocześnie poruszają takie struny, których poruszenia raczej byśmy się nie spodziewali. Depresja klimatyczna: ilu z nas to zna? Ilu z nas boi się tego, jaki los szykujemy swoim dzieciom i pośrednio także sobie samym, ignorując fakt wyrzucania śmieci gdziekolwiek, szafowania wodą, jakby jej zapasy były nieskończone? A czy boimy się wirusów, które nie znają granic? Epidemii w USA, w kilka dni przebywającej ocean i docierającej tu, czymkolwiek to „tu” jest? No właśnie. Można nawet, za pośrednictwem Sarah Hall i jej zbioru opowiadań, wyprowadzić pewną diagnozę: usiłujemy cały czas stworzyć sobie świat wygodny, poddany, urządzać go zgodnie ze swoją fantazją, a tak naprawdę tworzymy cywilizację strachu. Bo coraz bardziej boimy się sami siebie. Tej właśnie metaforycznej drugiej osoby w nas, która potrafi działać poza nami. Madame Zero to zbiór opowiadań, które są produktem naszych lęków, strachów; są eksplorowaniem ciemnej strony Księżyca, wpływaniem na nieznane wody emocji. Te narracje wypływają z nas samych, a my przyglądamy się sobie w ponurym lustrze. Dobrze, że są jeszcze pisarze, którzy nie wstydzą się maksymy Stendhala o zwierciadle obnoszącym się po gościńcu. I odbijającym to, czego wolelibyśmy nie widzieć.
ZaMałoRegałów - awatar ZaMałoRegałów
ocenił na61 rok temu
Historia przemocy Edouard Louis
Historia przemocy
Edouard Louis
Książka jest o przemocy, która nie mieści się w jednym zdarzeniu ani w jednej definicji. Zaczyna się od napaści i gwałtu, ale bardzo szybko przesuwa uwagę z samego aktu na to, co dzieje się później -z pamięcią, z językiem, z odpowiedzialnością, z tym, kto i w jaki sposób opowiada cudze doświadczenie. Formalnie to książka zbudowana na takie rozdwojeniu głosu. Brat oddaje opowieść swojej siostrze, która relacjonuje wydarzenia swojemu mężowi, a brat - podsłuchujący - co jakiś czas wtrąca się, koryguje, podważa jej wersję. Ciekawie pokazane jest to, jak szybko historia ofiary zostaje przejęta przez innych i podporządkowana ich językowi, ich ocenianiu, ich potrzebie wyciągania wniosków. Narracja jest fragmentaryczna i powtarzalna. Te same sceny wracają w różnych wariantach, przefiltrowane przez cudze słowa, raporty, rozmowy. Może i jest to w jakiś sposób męczące, ale ten nadmiar ma sens, bo oddaje sposób, w jaki trauma nie układa się w spójną opowieść, tylko krąży wokół kilku punktów, nie pozwalając ich zamknąć. Mocną stroną książki jest taka bezkompromisowość autora wobec samego siebie, bo nie próbuje przedstawić się jako postać jednoznaczna ani "właściwa". Zapisuje myśli, które są niewygodne, czyli poczucie winy, sprzeczne emocje wobec sprawcy, reakcje, które pojawiają się wbrew deklarowanym poglądom. Na pewno nie jest to książka, która daje poczucie domknięcia. Konsekwentnie pokazuje, jak doświadczenie przemocy rozciąga się w czasie i przechodzi przez kolejne języki, instytucje i relacje. Momentami wymagająca, miejscami nużąca, ale celowo pozbawiona skrótów i wygładzeń. Jej ciężar nie polega na sile jednego zdarzenia, bardziej na tym, jak długo i na jak wiele sposobów to zdarzenie musi być opowiadane.
Infamis - awatar Infamis
ocenił na73 miesiące temu

Cytaty z książki Nieposłuszeństwo

Więcej
Naomi Alderman Nieposłuszeństwo Zobacz więcej
Naomi Alderman Nieposłuszeństwo Zobacz więcej
Naomi Alderman Nieposłuszeństwo Zobacz więcej
Więcej