Coraz większy mrok

Okładka książki Coraz większy mrok autorstwa Colleen Hoover
Colleen Hoover Wydawnictwo: Otwarte kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Verity
Data wydania:
2019-06-19
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-19
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381350013
Tłumacz:
Piotr Grzegorzewski
Verity Crawford, sławna autorka thrillerów, zostaje sparaliżowana wskutek tragicznego wypadku. Jej mąż zatrudnia pisarkę Lowen Ashleigh, by dokończyła bestsellerową serię książek chorej żony. Podczas przygotowań do pracy w posiadłości Crawfordów Lowen w stosie notatek znajduje niepublikowany dotąd materiał. Tekst, który miał na zawsze pozostać tajemnicą, okazuje się wstrząsającą spowiedzią Verity. Odkrywając sekrety autorki, Lowen coraz bardziej pogrąża się w mroku i niebezpiecznie zbliża się do jej męża Jeremy'ego. Aż w pewnym momencie staje się częścią życia Crowfordów, jeszcze bardziej niepokojącego niż thrillery Verity... Szokująca opowieść o małżeństwie, obsesji i manipulacji.

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Coraz większy mrok w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Coraz większy mrok



763 563

Oceny książki Coraz większy mrok

Średnia ocen
7,9 / 10
3707 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Coraz większy mrok

avatar
205
30

Na półkach: ,

To zaskakujący i wciągający thriller psychologiczny, w którym do samego końca nie wiadomo, komu ufać i gdzie leży prawda. Dzięki prostemu stylowi całość czyta się wyjątkowo lekko i szybko, co czyni tę historię idealną na jedno popołudnie.

To zaskakujący i wciągający thriller psychologiczny, w którym do samego końca nie wiadomo, komu ufać i gdzie leży prawda. Dzięki prostemu stylowi całość czyta się wyjątkowo lekko i szybko, co czyni tę historię idealną na jedno popołudnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
53
23

Na półkach: ,

Bardzo szybka i intensywna historia.
Niezwykle szybko się czytało.
Co do fabuły.

Ewidentnie głowni bohaterowie to osoby z zaburzeniami psychicznymy, psychopaci, socjopaci i masochiści ;)
Podoba mi się ta pewna forma open endingu, która została nam serwowana pod koniec książki. Jeżeli się zastanowimy, to Verity albo była na tyle zaburzona, że ta książka alternatywna to jednak prawda, a ona chciała się wybielić. Lub w drugą stronę, pisała prawdę i była niewinna, wtedy mąż jest potworem, chociaż ona i tak w tej opcji też do końca normalna nie jest.
No i Lowen – naiwna, głupia i świadoma ryzyka, ale nadal ślepo wierząca. No, mądra to ona nie jest ani przez chwilę. To porównywanie się itp, na to też pewnie znajdzie się nazwa w psychiatrii.

Z takich hopotez, to uważam że mężuś już zaczął powtarzać kanon i zaczyna nową petlę:
czytam autorkę -> zdradzam żonę emocjonalnie -> doprowadzenie do kryzysu w związku -> próba zabójstwa -> romans z nową autorką -> zakładam nową rodzinę -> czytam nową autorkę.

Fetyszysta pisarek. Jeremy - kociolek w piekle już się podgrzewa

Bardzo szybka i intensywna historia.
Niezwykle szybko się czytało.
Co do fabuły.

Ewidentnie głowni bohaterowie to osoby z zaburzeniami psychicznymy, psychopaci, socjopaci i masochiści ;)
Podoba mi się ta pewna forma open endingu, która została nam serwowana pod koniec książki. Jeżeli się zastanowimy, to Verity albo była na tyle zaburzona, że ta książka alternatywna to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
213
62

Na półkach:

Bardzo dobry początek i rozwinięcie powieści. Świetnie wykreowany niepokój, który unosi się gdzieś w tle i sprawia, że często zadajemy sobie pytanie, komu tu w ogóle można ufać. Dawno nie czytałam thrillera, w którym tak szczegółowe opisy seksu są „po coś”. Czytelnik zamiast dreszczy podniecenia odczuwa raczej dreszcz niepokoju. Po świetnie zawiązanej akcji, gdy napięcie sięga zenitu, dostajemy niestety kiepsko napisane zakończenie (to pierwsze, oryginalne). Sam pomysł na plot twist jest zgrabny i trzyma się kupy. Problemem jest styl, w jakim został opisany: jakby sklecony naprędce, bo trzeba było oddać jak najszybciej tekst do redakcji. I zamiast opadającej szczęki zostajemy na koniec z uczuciem niedosytu, bo historia miała naprawdę większy potencjał. Weźmy np. taką „Pacjentkę” Michaelidesa albo choćby „Pomoc domową” McFadden. Big reveal jest tam tak znakomicie wpleciony w fabułę, że powinni tego uczyć na zajęciach z kreatywnego pisania. Sam pomysł na plot twist to nie wszystko. Autorka zdecydowała się napisać także drugie zakończenie - jakby zakończenie zakończenia. Warsztatowo jest dużo lepsze niż oryginalna końcówka, ale za dużo dopowiada, więc tym lubiącym domknięcia przypadnie do gustu, a osobom, które wolą otwarte zakończenia, nie.

Bardzo dobry początek i rozwinięcie powieści. Świetnie wykreowany niepokój, który unosi się gdzieś w tle i sprawia, że często zadajemy sobie pytanie, komu tu w ogóle można ufać. Dawno nie czytałam thrillera, w którym tak szczegółowe opisy seksu są „po coś”. Czytelnik zamiast dreszczy podniecenia odczuwa raczej dreszcz niepokoju. Po świetnie zawiązanej akcji, gdy napięcie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

11888 użytkowników ma tytuł Coraz większy mrok na półkach głównych
  • 7 229
  • 4 565
  • 94
1700 użytkowników ma tytuł Coraz większy mrok na półkach dodatkowych
  • 899
  • 255
  • 218
  • 102
  • 83
  • 79
  • 64

Inne książki autora

Colleen Hoover
Colleen Hoover
Colleen Hoover to amerykańska pisarka, autorka poruszających romansów i powieści z gatunku New Adult. Zaczęła pisać dla przyjemności. Ponieważ jej książki zostały docenione przez czytelników, porzuciła pracę jako pracownik socjalny i skoncentrowała się na pisaniu kolejnych powieści. Dotychczas napisała ich już kilkanaście, a kilka z nich trafiło na listy bestsellerów „New York Timesa”. Każda natomiast została bardzo wysoko oceniona przez użytkowników Goodreads. Do tej pory nakładem Wydawnictwa Otwartego ukazały się: „Hopeless” i „Losing Hope”. Na Woblink.com jest do pobrania nowelka „Szukając Kopciuszka”, która opowiada o losach przyjaciół Sky i Holdera. W maju 2015 roku Wydawnictwo Otwarte opublikuje kolejną powieść autorki – „Maybe Someday”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Coraz większy mrok przeczytali również

Zjazd absolwentów Guillaume Musso
Zjazd absolwentów
Guillaume Musso
Zimą 1992 roku, z kampusu prestiżowego liceum Saint-Exupéry'ego znika bez śladu 19-letnia uczennica Vinca Rockwell, wraz z młodym nauczycielem filozofii. Po 25 latach z okazji zjazdu absolwentów do szkoły wracają Thomas i Maxime – najlepsi przyjaciele Vincy, których łączy mroczna tajemnica związana z jej zaginięciem. Niestety nad szkołą wisi groźba: stara hala sportowa, w której ukryte są zwłoki, ma zostać wyburzona, co nieuchronnie doprowadzi do ujawnienia prawdy i zniszczenia życia Thomasa i Maxime'a. Sprawy komplikują anonimy z groźbami i powrót wścibskiego dziennikarza, który za wszelką cenę chce odkryć, co stało się w 1992 roku. Guillaume Musso doskonale dawkuje informacje, stopniowo odsłaniając zasłonę milczenia, przez co początkowo czułam się zagubiona. Jednakże pomimo zagubienia czułam, że wciągam się w historię co raz bardziej. Książka porusza tematy szalonej miłości, zazdrości, siły uczuć rodzicielskich oraz konsekwencji błędów młodości i zatajania prawdy. Zmusza do refleksji nad moralnością i tym, czy winni ponoszą sprawiedliwą karę. "Zjazd absolwentów" to solidny thriller psychologiczny, który skutecznie gra na emocjach i ciekawości, utrzymuje w napięciu do samego końca. To świetna książka dla miłośników szybkich, intrygujących historii z mroczną tajemnicą w tle. Choć może rozczarować tych, którzy oczekują bardziej „magicznego” stylu znanego z wcześniejszych dzieł Musso. Dla osób szukających wciągającej zagadki i analizy ludzkich namiętności na tle malowniczej, choć ponurej scenerii Lazurowego Wybrzeża, będzie to udana lektura. Polecam!
literacka_przystan - awatar literacka_przystan
ocenił na71 miesiąc temu
Więcej niż pocałunek Helen Hoang
Więcej niż pocałunek
Helen Hoang
Przeczytanie tej książki było dla mnie mieszanką fascynacji fabułą i… lekkiego niedosytu erotycznego. Początek naprawdę obiecywał powolną podróż w świat własnych odczuć, ciała i subtelnego odkrywania intymności głównej bohaterki, która zmaga się z bliskością. Pierwsze rozdziały były jak delikatne muśnięcie – miałam nadzieję na stopniowe, niemal namacalne budowanie napięcia. A potem… wszystko przyspieszyło do niewiarygodnej prędkości. Fabuła ruszyła z kopyta, postacie się rozwijały, świat stawał się coraz bardziej intrygujący – i muszę przyznać, że wciągnęło mnie to bez reszty. Nie mogłam się oderwać. Ale intymność między bohaterami również przyspieszyła, moim zdaniem zbyt gwałtownie, w sposób niekonsekwentny względem pierwszych rozdziałów i wiedzy na temat problemów bohaterki z seksualnością oraz jej autyzmu. Bohaterowie są niewątpliwie jedną z najmocniejszych stron tej powieści. Każdy z nich ma wyrazistą osobowość, konsekwencję w działaniu i swoją historię, dzięki czemu czułam, że naprawdę żyją na kartach książki. Szczególnie ujęły mnie relacje głównego bohatera z jego rodziną – pełne ciepła i realizmu, z wyraźnymi odcieniami kultury azjatyckiej. Niestety, ta dbałość o detale nie objęła głównej bohaterki, której więzi rodzinne były niemal niewidoczne. I tu pojawia się największy minus: obietnica powolnego odkrywania zmysłowości i intymności została w dużej mierze złamana. Sceny erotyczne, zamiast delikatnie narastać i budować napięcie, były często skrótowe, chaotyczne i momentami niespójne. Chemia między bohaterami była w porządku, a więź emocjonalna – wyczuwalna, ale nie wystarczająco zmysłowa, by poczuć motylki w brzuchu czy rumieńce na twarzy. Książka zapowiadała coś więcej, a ja czułam niedosyt. Dodatkowo, świat przedstawiony był niemal pominięty. Opisy otoczenia i tła pojawiały się sporadycznie, przez co trudno było w pełni zanurzyć się w historię – czytałam ją słowami, zamiast naprawdę ją doświadczać. Luki w opisach sprawiały, że brakowało głębi, a narracja miejscami była chaotyczna. Przeskoki między myślami bohaterów utrudniały śledzenie ich perspektyw, a dialogi, choć realistyczne, nie rekompensowały niedociągnięć w scenach intymnych. Podsumowując, książka ma w sobie wiele zalet – wciągającą, intrygującą fabułę i barwne, żywe postacie. Niestety, chaos narracyjny, niedopracowane sceny erotyczne i brak konsekwentnego budowania świata sprawiają, że trudno mi ją jednoznacznie ocenić. Dla miłośników bogatych postaci i rozbudowanej fabuły – warto przeczytać, ale jeśli szukacie powolnej, zmysłowej podróży bohaterki w świat własnej intymności, możecie poczuć lekkie rozczarowanie. Te aspekty pozostaną w mojej pamięci niedoszlifowane, a wrażenia sensualne muszę sama uzupełnić i dopasować we własnej wyobraźni.
MaruMatsuka - awatar MaruMatsuka
oceniła na65 miesięcy temu
Gdy zapada cisza Marni Mann
Gdy zapada cisza
Marni Mann
Przeczytana w ramach akcji #robierereadwmarcu "Gdy zapada cisza" Marni Mann 9/10 Zacznę od tego, że to NIE jest romans z trójkątem w roli głównej (jeśli ktoś się tego obawia),NIE ma też zdrady, mimo że na pierwszy rzut oka można by to tak odebrać. Ta historia nie jest wcale tak oczywista jak mogłoby się wydawać. Nie wypisze tu motywów jakie w niej występują, bo byłaby to za duża wskazówka co do fabuły, którą najlepiej odkryć samemu. Chociaż jak się uważnie czyta, to bardzo szybko można rozszyfrować (albo i nie) o co w tej książce chodzi, ale dochodząc do momentu gdy wszystko się wyjaśnia i tak jest tym momentem, który przeżywa się w pełni, nagle wszystko to czego do tej pory się poznało z kart powieści uderza z pełną mocą i tego uczucia nie da się opisać słowami. "Gdy zapada cisza" była czytana przeze w 2019 roku i pamiętam, że wtedy wstrząsneła mną do głębi, zostawiając z kacem książkowym. Czytając ją ponownie, byłam świadoma plot twistu i wszystkiego co najistotniejsze w tej powieści, jednak nie odebrało mi to przyjemności z czytania. Czułam się tak jakbym historię Alix poznawała na nowo i na nowo przeżywała z nią to wszystko co przeżywała ona sama. Ta historia pokazuje jak potężna i cenna jest miłość, pokazuje aby każdą chwilę przeżywać i ją pielęgnować. To historia, która sprawia, że wstrzymuje się oddech, a serce zaczyna szybciej bić. To historia, złożona z momentów, których nie da się zapomnieć, która zostanie z Tobą na dłużej aniżeli na ułamek chwili. Pięknie napisana, wciągająca, intensywna, emocjonalna, przejmująca historia miłosna. Jeśli macie więc ochotę na głęboko poruszającą podróż z Alix, podróż o której będziecie myśleć na długo po zakończeniu jej, to zachęcam do sięgnięcia po "Gdy zapada cisza". Polecam 🖤
Nat_ka - awatar Nat_ka
oceniła na91 rok temu
Winny jest zawsze mąż Michele Campbell
Winny jest zawsze mąż
Michele Campbell
To jest mój pierwszy kryminał który zaciekawił mnie tytułem😉 Przy tej książce nabawiłam się na początku zastoju czytelniczego że względu na rozciągająca się historie trzech "Przyjaciółek" z uniwerka. Historia na początku trochę się wlekla ,ale później już z każdą stroną było lepiej. Kate która pochodzi z bogatego domu i wszystko uchodzi jej płazem dostaje to czego chce, Aubrey wycofana dziewczyna z biednego domu przyjeżdżając na studia i mieszkając z Kate zaczyna ją wielbić za wszystko co ta dziewczyna robi a Jenny najspokojniejsza z całej trójki dziewczyna która chce zrobić karierę dzięki temu że trzyma się że swoimi współlokatorkami ma niezbyt przychylna opinie. Trzy dziewczyny które nazywają się przyjaciółkami a tak naprawdę każda z nich wbija sobie nóż w plecy. Historia jest tak zawikłana,że aż nieprawdopodobne. Kate która zakochuje się w Lucasie dziewczyna której nikt nie rzuca dostaje od tego chłopaka kosza i tu się zaczyna cała historia. Miłość przeradza się w morderstwo które uchodzi dziewczynie płazem tylko dlatego że ma wpływowego ojca. Jednak życie potrafi pisać różne scenariusze i morderstwo sprzed lat przez kolejne nie daje dziewczynie spokoju,gdy powraca do rodzinnego Carlise historia nabiera tempa. Tutaj jednak w tej książce nie wszystko jest takie pewne do samego końca. Polecam historia bardzo dobrze napisana.
Zaczytanawswoim Swiecie - awatar Zaczytanawswoim Swiecie
ocenił na83 lata temu
Ty Caroline Kepnes
Ty
Caroline Kepnes
Z początku nie byłam za bardzo przekonana do takiej formy narracji. Gubiłam się też w tytułach książek czy piosenek, imion i nazwisk autorów, piosenkarzy czy aktorów... Nie oglądam zbyt wiele filmów ani seriali. Nigdy nie ciągnęło mnie do tej formy poznawania fabuły. Z tego powodu czułam się zagubiona i po części nawet zniechęcona. Ale im dalej w las tym było lepiej. Okazało się, że forma narracji z pierwszej osoby głównego bohatera, który jest psychopatą z potrzebą kochania kogoś i bycia kochanym jest genialny w swojej prostej konstrukcji. Mamy całkiem nieprzefiltrowane myśli pełne wulgarności, erotyczności, cynizmu, obsesji i nienawiści. I przyznam, że właśnie to sprawiło, że Joe był bohaterem, którego myśli chciałam dalej czytać. Joe to trzydziestoparoletni mężczyzna, który zupełnie inaczej rozumie miłość. To jest dla niego równoznaczne z obsesją, tak silną, że jest w stanie wybielić każdą złą cechę wybranki. Jest absolutnym romantykiem i wszystko planuje. Ma wizję tego, jak i kiedy pójdą do łóżka, co powie wybranka i co będą robić po tym. Dla niego nie ma opcji, że to się nie może udać. Przez to zakończenie było do bólu przewidywalne. Wcale mnie to nie zaskoczyło, zdziwiłam się bardziej, że niektóre rzeczy wydarzyły się tak późno. Tak samo, niektóre sceny były całkiem niepotrzebne. No na przykład Curtis i jazda do Peach. Czy jego stan coś wniósł do tej historii? No nie. Zostawił po sobie masę śladów i nic absolutnie z tego nie wyniknęło. W pewnym momencie nawet zaczęłam odczuwać sympatię do Joe'a. I wiem czemu. Tam żadnej innej postaci nie dało się polubić. Beck była dla mnie nie do zniesienia. Peach, miałam ochotę ją sama zrzucić ze skały. Psychoterapeuta, powinien dostać w ryj. Koleżanki Beck... No po prostu przykre to jest. Minty była jedyna do zniesienia. To po części wina tego, że poznajemy wszystkich z perspektywy Joe. I właśnie dlatego tak łatwo przyszło mi sympatyzować z głównym bohaterem, choć jest najbardziej popieprzoną postacią w tej historii. Z powodu tego wulgarnego, zboczonego języka ("twoja słodka, waniliowa cip*czka"),cynizmu ("A co z moimi świętami Beck?") i absurdalności uchodzenia mu na sucho (Cały mezalians z Peach) nie mogę potraktować tej książki na poważnie. Dla mnie to nie jest thriller psychologiczny, kryminał czy nawet erotyk. To jest thriller-erotyk-komedia. To jest parodia. Cynizm, język i odrealniona fabuła sprawiła, że to jest parodia. Mimo tego ciekawą i przyjemną przygodą było siedzieć w głowie Joe'owi i śledzić jego zabieganie o Beck. Ta dziewczyna na to nie zasługiwała, choćby z powodu takiej, że była jego ofiarą i była szmatą. Swoją drogą gość jest niesamowicie cierpliwy. To aż przerażające i naiwne. Podsumowując. To była bardzo ciekawa przygoda. Chciałabym jeszcze raz wejść do głowy Joe. Nie dlatego aby śledzić jego przygody, ale jego myśli. Bo gdyby nie ten zabieg narracyjny, ta książka byłaby beznadziejna...
Voulor - awatar Voulor
ocenił na82 miesiące temu

Cytaty z książki Coraz większy mrok

Więcej

Żaden człowiek nie wyda się sympatyczny, jeśli pozna się go od środka.

Żaden człowiek nie wyda się sympatyczny, jeśli pozna się go od środka.

Colleen Hoover Coraz większy mrok Zobacz więcej

Mimo to... mimo moich ostrzeżeń... sięgniecie po nią, bo jesteście tym, kim jesteście.
Ludźmi.
Ciekawskimi.

Mimo to... mimo moich ostrzeżeń... sięgniecie po nią, bo jesteście tym, kim jesteście.
Ludźmi.
Ciekawskimi.

Colleen Hoover Coraz większy mrok Zobacz więcej

Nie skupiaj się na tym, dlaczego biegniesz. Skup się lepiej na mecie.

Nie skupiaj się na tym, dlaczego biegniesz. Skup się lepiej na mecie.

Colleen Hoover Verity. Coraz większy mrok Zobacz więcej
Więcej