rozwińzwiń

Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza

Okładka książki Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza autora Patricia Posner, 9788323343509
Okładka książki Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza
Patricia Posner Wydawnictwo: Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego historia
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Pharmacist of Auschwitz: The Untold Story
Data wydania:
2019-01-25
Data 1. wyd. pol.:
2019-01-25
Data 1. wydania:
2020-06-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788323343509
Tłumacz:
Michał Szymonik
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza



książek na półce przeczytane 1397 napisanych opinii 1349

Oceny książki Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza

Średnia ocen
7,3 / 10
152 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza

avatar
3
3

Na półkach:

Książka niestety jest bardzo źle zriserczowana. Roi się od błędów faktograficznych. Radziłbym nie sugerować się nią szczególnie cytując ją w jakiś pracach itp. Aż dziwne, że została wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ciężko ją polecać.

Książka niestety jest bardzo źle zriserczowana. Roi się od błędów faktograficznych. Radziłbym nie sugerować się nią szczególnie cytując ją w jakiś pracach itp. Aż dziwne, że została wydana przez Wydawnictwo Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ciężko ją polecać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1248
239

Na półkach: , ,

Jak zawsze przy tego typu książkach jestem porażona jakie okrucieństwo drzemie w ludziach. Opisane życie i rola w Auschwitz aptekarza Capesiusa. Poznajemy go jako uprzejmego, obrotnego przedstawiciela handlowego lekami firmy Farben/Bayer działającego na teranach Rumuni, gdy nastały czasy wojny i został wcielony do SS, a potem skierowany do obozu koncentracyjnego Auschwitz by tam w kolejnych miesiącach stać się naczelnikiem apteki i szafować lekami. Z chęci powiększenia zasobów zaczyna przeglądać walizki przyjezdnych, a potem by być bardziej efektywnym bierze udział w segregacjach na rampie. Mimo, że zaczynają zwozić do obozu ludzi z jego okolic, z którymi współpracował, kolegował się i można powiedzieć, że z niektótymi był blisko, bez zmrużenia okiem kieruje ich na lewo (śmierć),a sporadycznie na prawo (życie). Widzimy jak
pazerność i chęć zysku, zabezpieczenia przyszłości prowadzi go do czynów niewyobrażalnych i obrzydliwych, wyrywanie szczęk, by uzyskać złoto z zębów... Nie mam tylu słów, aby opisać jakie skrajne uczucia budziły opisy zachowań jakie miały miejsce w obozie. Po wojnie w zasadzie długo jest bezkarny i kłamstwami łatwo lawiruje i wymyka się sprawiedliwemu sądowi. Żyje na wysokim poziomie, otwiera własną aptekę, kupuje mieszkanie w dobrej dzielnicy i walczy o sprowadzenie do Niemiec rodziny z Rumunii, na której reperkusje wojenne mam wrażenie bardziej odbiły się na niej, niż na nim. Po latach zaczynają wypływać fakty i coraz szersze relacje świadków. 20 lat po zakończeniu wojny dostaje wyrok 9 lat, za to co tam robiono, to aż śmieszny wyrok. Z tego i tak nie odsiedział nawet większości. Wyparł wszystkie czyny, których się dopuścił. Głośno opisywał siebie jako ofiarę i grał rolę pokrzywdzonego.
Wstrząsająca książka, ale tych historii nie możemy zapomnieć.

Jak zawsze przy tego typu książkach jestem porażona jakie okrucieństwo drzemie w ludziach. Opisane życie i rola w Auschwitz aptekarza Capesiusa. Poznajemy go jako uprzejmego, obrotnego przedstawiciela handlowego lekami firmy Farben/Bayer działającego na teranach Rumuni, gdy nastały czasy wojny i został wcielony do SS, a potem skierowany do obozu koncentracyjnego Auschwitz...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
391
2

Na półkach: , ,

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tovideo - opinia

Poznaj innych czytelników

745 użytkowników ma tytuł Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza na półkach głównych
  • 556
  • 182
  • 7
84 użytkowników ma tytuł Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza na półkach dodatkowych
  • 40
  • 20
  • 9
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell Stacy Horn
Wyspa potępionych. Prawdziwa historia wyspy Blackwell
Stacy Horn
Kwestia zdrowia psychicznego przez stulecia byla tematem wstydliwym. Jesli rodzine bylo na to stac, to chorego umieszczano w prywatnych zakladach zamknietych. Znacznie gorzej wygladala sytuacja, kiedy rodzina nie chciala wziac odpowiedzialnosci za los chorej osoby lub jesli nie bylo ich stac na oplaty. W tym przypadku obowiazek ten spoczywal na wladzach. W 1839 roku wladze Nowego Jorku otworzyly na Wyspie Blackwell Nowojorski Zaklad dla Oblakanych. Na tej samej wyspie stworzono Dom Pracy Przymusowej, przytulek dla ubogich, szpital i zaklad karny. Trafic tam bylo bardzo latwo. W przypadku przestepcow sprawa byla jasna. Byl wyrok i skazany wiedzial ile czasu trwal. W pozostalych przypadkach pobyt tam bywal dozywotni. Prowadzono kreatywne kwaterowanie i mieszkancy byli przesuwani pomiedzy budynkami. Warunki sanitarne i zywnosciowe byly tragiczne, a smiertelnosc bardzo wysoka. Prowadzono tam rowniez okrutne eksperymenty medyczne. Osoby wizytujace szpital mialy wrazenie, ze schodza do przedsionkow piekiel. Lata zajelo, zanim w swiadomosci spolecznej pojawila sie kwestia rozdzielenia choroby psychicznej, przestepczosci i ubostwa. Wielokrotnie przeprowadzane reformy i restrukturyzacje nie przynosily oczekiwanych skutkow. Ksiazka Stacy Horn to sprawnie napisana i rzetelna historia wyspy Blackwell. Mimo dziejacych sie tam okropienstw, autorka nimi nie epatuje, nie szuka sensacji. Nie jest to ksiazka przelomowa, ale jest potrzebnym glosem w dyskusji o humanitaryzmie i odpowiedzialnosci spoleczenstwa i wladz za najslabszych wspolobywateli. Jedna uwaga do polskiego tlumaczenia - nazwanie seksu oralnego "francuzem" bardziej pasuje do jezyka potocznego, niz do tego typu ksiazki.
mamalgosia - awatar mamalgosia
oceniła na711 miesięcy temu
Teraz jesteście Niemcami. Wstrząsające losy zrabowanych polskich dzieci Monika Sieradzka
Teraz jesteście Niemcami. Wstrząsające losy zrabowanych polskich dzieci
Monika Sieradzka Ewelina Karpińska-Morek Agnieszka Was-Turecka Artur Wróblewski Tomasz Majta Michał Drzonek
Książka mnie wciągnęła. Historie bardzo smutne, tragiczne. Bardzo mi było żal tych wszystkich dzieci, ich rodziców, rodzin oraz dorosłych, którymi te dzieci zostały. Trochę wzbierał we mnie bunt - po tylu traumach i bólu w końcu nowy dom i Mutti, a tu znów zabierają i z powrotem pakują w traumę. Jaki to wybór? Zostawić dziecko u Niemców, bo już jakoś układa sobie życie w nowym miejscu, czy jednak wyrwać je z powrotem do Polski? A jeśli w Polsce nikt nie czeka? To czy lepsza jest matka mutti niemiecka, czy polski dom dziecka? Te trudne pytania kotłują mi się w głowie i nie znajduję jednoznacznych odpowiedzi... Książkę pisało kilku autorów, więc rozdziały różnią się trochę stylem, jedne są bardziej ciekawe, inne lekko nużące, pomimo ciekawego tematu. Jest też przez to trochę powtórzeń. Autentyczności dodają wstrząsające opowieści ocalałych. Książka budzi też we mnie bunt - skąd się biorą tak chore pomysły w głowie ludzi? Jak wielka jest ślepa wiara w ideologię? Oby coś takiego już nigdy się nie powtórzyło, chociaż domyślam się, że dzieje się to ciągle na świecie, tylko o tym nie wiemy. Ja również nie znałam aż tak dobrze tematu zeabowanych dzieci, ale dzięki tej książce poszerzyłam swoją wiedzę. Ważny temat, ważna Książka, warto się zapoznać.
Kasia KatarzynaFab - awatar Kasia KatarzynaFab
ocenił na81 rok temu
Treblinka 43. Bunt w fabryce śmierci Michał Wójcik
Treblinka 43. Bunt w fabryce śmierci
Michał Wójcik
Nie ukrywam, że interesuje mnie historia II wojny światowej. Ale nie same fakty i liczby. Interesują mnie ludzie, ich reakcje i zachowania. Co pcha homo sapiens do zła, a co do czynienia dobra? jak do tej pory nie udało mi się odkryć tej zagadki istnienia, ale drążę temat... Publikacja Michała Wójcika została mi polecona jako pozycja warta uwagi. Zebrałam się więc za nią. Nie będę tu opisywać szczegółowo treści. Myślę, że było by to zbyt drastyczne. Raczej większość z nas ma pojęcie (nawet blade) co działo się w czasie II wojny światowej w obozach koncentracyjnych. Ludzie byli tam obdarci z godności, wyniszczeni, odczłowieczeni. I w całym Holokauście mamy też Treblinkę. Fabrykę śmierci. Fabrykę pracującą pełną parą. Gdzie nie nadążano za zakopywaniem ciał. Gdzie gigantyczne ruszta (wynalazek opracowany specjalnie do palenia zwłok) i tak okazały się niewystarczające. W miejscu, o którym zapomniał Bóg 2 sierpnia 1943 roku wybucha bunt. Zbrojne powstanie. Książka tematycznie jest bardzo mocna. Porusza ważne historycznie kwestie. Zawiera mapy, rysunki, relacje. Coś co uwidacznia nam ból, cierpienie i... tak krańcowe wyczerpanie oraz zobojętnienie ludzi, którzy przestają współodczuwać. Pracują jak maszyny. By sami zakończyć swe życie jako "produkt" fabryki. Polecam książkę jako świetnie przygotowany reportaż, pracę historyczną.
Apo - awatar Apo
ocenił na71 rok temu
Balet, który niszczy Monika Sławecka
Balet, który niszczy
Monika Sławecka
Monika Sławecka, scenarzystka i autorka książek, absolwentka filmoznawstwa na Uniwersytecie Łódzkim. Świat mafii, alkoholizm, hejt, porwania - to tematy, które poruszała ze swoimi rozmówcami w poprzednich książkach. „Balet, który niszczy” to kolejna, która powstała na podstawie zeznania byłych uczennic i uczniów polskich szkół baletowych. Pierwsza w Polsce państwowa szkoła baletowa powstała w 1950 roku w Gdańsku, dziś jest ich 5. O przyjęciu do szkoły decyduje egzamin, którego pozytywny wynik daje młodziutkim kandydatom poczucie wkraczania do elit i magicznego świata. Dzieci rozpoczynają naukę w IV klasie szkoły podstawowej i kończą ostatnią klasą liceum. Dziewięć lat wytężonej, ciężkiej pracy, o której zdecydowali się opowiedzieć Monice Sławeckiej. Są wśród nich tancerki, którym udało się ukończyć szkołę i osiągnąć sukces, ale są też takie, które nie wytrzymując panującej atmosfery i rygoru decydują się pożegnać ze szkołą. O tym, co kryje się za murami tych pięknych gmachów opowiadają między innymi Natalia Wojciechowska, baletnica z dużą ilością sukcesów na koncie, Natalia Lesz i Iza Miko. Jest tu też przerażająca historia Szymona Szpaka, niezwykle uzdolnionego tancerza, którego niestety, nigdy nie zobaczymy już na scenie. Wszyscy rozmówcy potwierdzają zgodnie - nauczyciele w szkołach baletowych nie pomagają w rozwijaniu dziecięcych pasji, nie są ich mentorami, nie wspierają w pokonywaniu trudności i lęków, nie budują wiary we własne możliwości. Opowiadają za to o zastraszaniu i psychicznym terrorze. O życiu w permanentnym stresie. Krzykliwych i obcesowych nauczycielach. O publicznym upadlaniu i karach fizycznych. O promowaniu skrajnie chudych ciał, czego skutkiem jest bulimia czy anoreksja. O zakazie picia wody pomimo intensywnego wysiłku, gdyż ta „wypycha brzuch”. Depresja, samookaleczanie się i podejmowanie prób samobójczych nie należą do rzadkości. Zdarzają się przypadki wykorzystywania seksualnego i maltretowania psychicznego. W szkołachq tępi się indywidualność. Nauczyciele strachem i agresją budują swój autorytet, a uległe im dzieci duszą w sobie bunt na złe traktowanie, przemoc czy wulgarny ton. Każdy dzień rozpoczyna się bólem brzucha i niepewnością, co się wydarzy. To hermetyczne środowisko i niekontrolowany przez nikogo system sprawiają, że niewiele osób ma świadomość terroru, jakiemu poddawane są w szkole dzieci. Co więcej - wielu rodziców nie zdaje sobie sprawy, co przeżywają zamykające się coraz bardziej w sobie ich pociechy. Poinformowany przez uczennicę o sposobach nauczania w szkole Rzecznik Praw Dziecka odpowiada, że szkoły artystyczne rządzą się swoimi prawami i w związku z tym nie jest w stanie nic zrobić. Większość uczniów nie dotrwa do końca. Wielu po opuszczeniu szkoły przechodzi długi proces terapeutyczny, który ma na celu pomóc im między innymi w pozbyciu się toksycznych myśli o sobie. Często jest to szpital psychiatryczny. Dorośli ludzie jeszcze wiele lat po opuszczeniu szkoły odczuwają traumę, co przekłada się między innymi na problemy w relacjach z innymi. Utracone poczucie własnej wartości nie zawsze udaje się odbudować. Książka dobitnie pokazuje, że system edukacji w szkołach baletowych wymaga zreformowania i nadzoru. Nacisk na przedmioty zawodowe powoduje, że nauka przedmiotów ogólnokształcących jest tam na wyjątkowo niskim poziomie. Brakuje lekarza, psychologa i dietetyka. „Choć wielu jest dobrych pedagogów, to jeden zły potrafi zepsuć całą pracę tych dobrych” - to słowa psychologa a zarazem ojca uczennicy poznańskiej szkoły baletowej, która nie wytrzymuje psychicznego terroru i po 3 latach odchodzi. Czy uda się wreszcie przerwać ten krąg zła, kryjący się za murami szkoły? Dlaczego tylu dorosłych, wiedząc o problemie nie może zrobić nic? Natalia Wojciechowska, uczennica Warszawskiej Szkoły Baletowej i inicjatorka akcji „Stop przemocy w szkołach baletowych” to chyba jedyna tancerka, która odważyła się publicznie opowiedzieć to, co dzieje się z uczniami za zamkniętymi drzwiami. Dzięki niej problem został nagłośniony, pomogła również w powstaniu niniejszej książki. Desperacja, z jaką uczniowie walczą w tych szkołach o realizację swoich marzeń budzi podziw, choć nie każdy wytrwa tam do końca. U tych, którzy nie wytrzymują i rezygnują, często miłość do baletu przeradza się w nienawiść. Zdumienie budzi fakt, że pomimo coraz większej wiedzy na temat przemocy istniejącej w szkołach baletowych nic się nie zmienia w nich do dnia dzisiejszego. Dorośli, biorący na siebie odpowiedzialność za młode pokolenie, zamiast rozwijać w dzieciach wrażliwość, empatię i pasję taneczną tłamszą je, niszcząc nie tylko ich miłość do tańca, ale również osobowość. Wstrząsająca lektura.
zuszka - awatar zuszka
oceniła na76 miesięcy temu

Cytaty z książki Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Farmaceuta z Auschwitz. Historia zwyczajnego zbrodniarza


Ciekawostki historyczne