Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści

Okładka książki Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści autora Wojciech Kulawski, 9788366022225
Okładka książki Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści
Wojciech Kulawski Wydawnictwo: Wydawnictwo CM Cykl: Prokurator Marian Suski (tom 2) Seria: Nowy polski kryminał kryminał, sensacja, thriller
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Prokurator Marian Suski (tom 2)
Seria:
Nowy polski kryminał
Data wydania:
2018-06-29
Data 1. wyd. pol.:
2018-06-29
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366022225
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści

Średnia ocen
6,8 / 10
36 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści

avatar
1447
938

Na półkach:

Dla mnie szkoda czasu i drzew.
Zapowiedź: Kryminał warszawski.
To że dzieje się w Warszawie to jeszcze nie wszystko.
Do tego przez 1/3 dywagacje które można sobie odpuścić.
Intryga ciekawa ale to dzieło można spokojnie skrócić o 2/3.
Nie polecam

Dla mnie szkoda czasu i drzew.
Zapowiedź: Kryminał warszawski.
To że dzieje się w Warszawie to jeszcze nie wszystko.
Do tego przez 1/3 dywagacje które można sobie odpuścić.
Intryga ciekawa ale to dzieło można spokojnie skrócić o 2/3.
Nie polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1233
521

Na półkach:

Podoba mi się ten cykl.. Część druga bardzo ciekawa. Polecam

Podoba mi się ten cykl.. Część druga bardzo ciekawa. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
693
692

Na półkach:

Znów to samo: naprawdę świetna fabuła i słaba edycja, pełno błędów. Nie będę się znęcać, ale muszę napisać, że:
"Nakrył kaptur i wyszedł z mieszkania" - raczej "naciągnął"...
"Na środku salonu są odciski butów" - jakoś niezgrabnie ujęte,
raz się pojawia nóż - jako tępy przedmiot - no ejże! :)
"zemsta jest ambrozją bogów" - poprawnie: "rozkoszą",
pomylony zwrot "być na świeczniku" z "być na celowniku",
ecstazy - nie przez zet, nazwa tego dragu to ecstasy,
Krzysztof Koryński - początkowo przystojny 40-latek, niedługo później dla żony już stary brzydal. A są równolatkami. Wiem, że mogła go tak subiektywnie postrzegać, ale w ksiażce zostało to chyba zbytnio uwypuklone. Albo się czepiam :)
"wykończenie w drewnianej elewacji" - jeny! koszmarek językowy!
Gdy pojawia się wątek satanizmu laveyańskiego - początkowo bardzo brakuje słowa ateistyczny (pojawia się dużo później). To ważne, bo w rozmowach postaci błędnie zrównują każdy satanizm właśnie z takim. A są przecież na świecie ludzie wierzący w osobowego Pana Czorta :)
"znosić (w więzieniu) liczne szkalowania" - zamiast "szykany",
"leżeć brocząc we krwi" - krwią!
raz się pojawiło brendy zamiast brandy,
poza tym błazen to nie to samo, co klaun, nie zawsze można używać obu słów jako synonimów. Akurat w książce nie można było, a się trafiło :)
Jakoś mi też zazgrzytało sformułowanie, że "Nasi informatycy rozkodowali skasowane dane" - a nie "odzyskali"?
Euzebiusz raz został nazwany Koryńskim, a był Stroiński.

Tyle. Książka jednak mi się podobała.

Znów to samo: naprawdę świetna fabuła i słaba edycja, pełno błędów. Nie będę się znęcać, ale muszę napisać, że:
"Nakrył kaptur i wyszedł z mieszkania" - raczej "naciągnął"...
"Na środku salonu są odciski butów" - jakoś niezgrabnie ujęte,
raz się pojawia nóż - jako tępy przedmiot - no ejże! :)
"zemsta jest ambrozją bogów" - poprawnie: "rozkoszą",
pomylony zwrot "być na...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

70 użytkowników ma tytuł Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści na półkach głównych
  • 44
  • 26
14 użytkowników ma tytuł Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści

Inne książki autora

Okładka książki Tachykardia Dagmara Adwentowska, Sylwia Błach, Łukasz Dubaniowski, Monika Fudali, Norbert Góra, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Wojciech Kulawski, Dariusz Ludwinek, Graham Masterton, Ksawery Meister, Karolina Mogielska, Jarosław Adam Pankowski, Joanna Pypłacz, Rafał Grzegorz Sawicki, Hubert Smolarek, Flora Woźnica
Ocena 7,8
Tachykardia Dagmara Adwentowska, Sylwia Błach, Łukasz Dubaniowski, Monika Fudali, Norbert Góra, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Wojciech Kulawski, Dariusz Ludwinek, Graham Masterton, Ksawery Meister, Karolina Mogielska, Jarosław Adam Pankowski, Joanna Pypłacz, Rafał Grzegorz Sawicki, Hubert Smolarek, Flora Woźnica
Okładka książki Konstelacja Grozy. Pielgrzymka Cieni. Pamięci Tadeusza Oszubskiego Przemysław Budziński, Norbert Góra, Monika Jonak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Wojciech Kulawski, Małgorzata Lewandowska, Kornel Mikołajczyk, Mariusz Olejniczak, Jacek Pelczar, Kamil Radoń, Jacek Rybiński, Andrzej Juliusz Sarwa, Arkadiusz Siejda, Małgorzata Stawicka, Joanna Szmytkowska, Zeter Zelke
Ocena 8,1
Konstelacja Grozy. Pielgrzymka Cieni. Pamięci Tadeusza Oszubskiego Przemysław Budziński, Norbert Góra, Monika Jonak, Maciej Klimek, Jarosław Klonowski, Aleksandra Knap, Wojciech Kulawski, Małgorzata Lewandowska, Kornel Mikołajczyk, Mariusz Olejniczak, Jacek Pelczar, Kamil Radoń, Jacek Rybiński, Andrzej Juliusz Sarwa, Arkadiusz Siejda, Małgorzata Stawicka, Joanna Szmytkowska, Zeter Zelke
Okładka książki Antologia diaboliczna. Tam, gdzie umiera duch Krzysztof T. Dąbrowski, Sebastian Fit, Norbert Góra, Marcin Karaśkiewicz, Monika Kilijańska, Maciej Klimek, Aleksandra Knap, Wojciech Kulawski, Kazimierz Kyrcz jr, Adam Loraj, R.A. Olek, Tadeusz Oszubski, Michał Pleskacz, Andrzej Juliusz Sarwa, Rafał Grzegorz Sawicki, Henryk Tur, Flora Woźnica, Zeter Zelke
Ocena 7,1
Antologia diaboliczna. Tam, gdzie umiera duch Krzysztof T. Dąbrowski, Sebastian Fit, Norbert Góra, Marcin Karaśkiewicz, Monika Kilijańska, Maciej Klimek, Aleksandra Knap, Wojciech Kulawski, Kazimierz Kyrcz jr, Adam Loraj, R.A. Olek, Tadeusz Oszubski, Michał Pleskacz, Andrzej Juliusz Sarwa, Rafał Grzegorz Sawicki, Henryk Tur, Flora Woźnica, Zeter Zelke
Wojciech Kulawski
Wojciech Kulawski
Pisanie traktuje jak przygodę życia. Inspiracje czerpie z dalekich podróży i nocnych rozmów z ciekawymi ludźmi, którzy mają ambicję robić w życiu coś więcej, niż pić piwo i oglądać telewizor. Uważa, że wiedza zgromadzona w książkach, to najcenniejszy skarb ludzkości. Nie zamyka się w jednym nurcie literackim, eksperymentując z horrorem, science- fiction, kryminałem a nawet literaturą obyczajową, thrillerem czy sensacją. Mieszka w malowniczym Rzeszowie. Wraz z innymi pasjonatami tańczy Tango Argentyńskie, Bachatę i Kizombę, chłonąc optymizm i energię Latynosów. Jednak największą życiową pasją autora jest realizowanie się w roli ojca, męża i syna. Pracuje w dużej podkarpackiej korporacji działającej w branży IT. Przez kilka lat udzielał się również jako recenzent portalu ArenaHorror. Chciałby tworzyć coraz lepszą prozę, która dostarczyłaby czytelnikowi nieco wytchnienia i zapomnienia w zabieganym, współczesnym świecie. Nie ukrywa, że ma również aspirację, aby w swoich tekstach stawiać trudne pytania, oraz przemycać uniwersalne zasady, którymi stara się kierować w życiu. Zadebiutował dwoma opowiadaniami „Rąbanko” i „Pojedynek na szosie” w antologii „Przedświt” wydanej przez Portal Literacki w 2010 roku. Laureat licznych nagród i wyróżnień w konkursach literackich m.in. Poznań Fantastyczny, Literacki Debiut Roku, Międzynarodowy Festiwal Kryminału czy Międzynarodowy Festiwal Opowiadania.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dłonie śmierci Grzegorz Skorupski
Dłonie śmierci
Grzegorz Skorupski
Ponieważ „Smak błękitu” Grzegorza Skorupskiego, otwierający serię „Prokurator Adam Karski”, mimo wyraźnych wad, nad którymi trudno przejść do porządku dziennego, bardzo mi się spodobał, było oczywistym, że wcześniej czy później sięgnę i po drugą powieść cyklu, czyli „Dłonie śmierci”. Wybrałem wersję audio z głosem, tak jak i poprzednio, Kamila Prubana. Fabuły oczywiście nie będę zdradzał; spojlerowanie kryminałów to zbrodnia na czytelnikach. Mogę jednak napomknąć, że tym razem Karski zmierzy się z seryjnym mordercą. I znów mamy niezwykły klimat – rok 1920. Okres mało znany naszemu społeczeństwu, gdyż tak jakoś mamy, że więcej kultywujemy klęski, niż zwycięstwa. Stąd mało miejsca zajmuje w polskiej społecznej świadomości historycznej Powstanie Wielkopolskie, a jeszcze mniej proces przyłączania Wielkopolski do powstającej Polski międzywojennej. Przypomnienie tej problematyki i przypomnienie warunków, w jakich się ten proces odbywał, jest wielkim atutem książki, podobnie jak próba oddania specyfiki ówczesnego Gostynia, w którym autor umieścił powieściową akcję. Nawet sama I wojna światowa, która do dziś odciska się na zbiorowej psychice Europy, w Polsce, co jest ewenementem, niemal została ze zbiorowej pamięci wyparta (głównie przez propagandę rosyjską szermującą II wojną światową). Przypomnienie i pokazanie jakie były koszty tej zapomnianej u nas wojny, również dla Polaków, i to nie tylko dla żołnierzy, ale dla wszystkich, kosztów, które nie skończyły się z nastaniem pokoju, jest kolejną wartością, o której nie sposób nie wspomnieć omawiając to dzieło. Na czasie jest też przypomnienie, poprzez ukazanie rzeczywistości 1920, że fake newsy, hate i dezinformacja nie są wynalazkiem XXI wieku. Sama intryga kryminalna jest interesująco skomplikowana, a mroczna atmosfera wzmocniona przez powojenne patologie wprowadza odbiorcę w niepowtarzalny nastrój, który ponownie mnie urzekł. Styl jest w zasadzie bardzo dobry, szczególnie podobały mi się niektóre porównania. W zasadzie, gdyż nie jest równy i miejscami jest psuty przez niedociągnięcia, jak na przykład momentami rażące powtórzenia. Po raz drugi, podobnie jak w pierwszej odsłonie cyklu, muszę wyrazić żal, że powieść nie miała szczęścia do dobrej pracy redakcyjnej. Brak redakcji dotyczy zresztą nie tylko stylu. Nie wyłapano na przykład niekonsekwencji, gdy protagonista dziwi się Kasprowiakowi, że ten chodzi w zimowym płaszczu i na tej podstawie uznaje, iż tego nie stać na odzież przejściową, a w jednej z następnych scen sam biega i poci się w zimowym płaszczu, choć stać go na wszystko. Nie do końca szczęśliwe i prawdziwe stwierdzenie o pochodzeniu psa od wilka też powinno być poprawione. Oba gatunki pochodzą od wspólnego przodka, nazywanego po równi pra-psem i pra-wilkiem. To coś tak jak z małpą i człowiekiem; mają wspólnego przodka, lecz powiedzenie, iż się pochodzi od małpy, jest delikatnie mówiąc faux-pas. Podsumowując – książka mi się podobała, mimo iż nie przepadam za kryminałami w stylu retro, szczególnie zaś takimi powieściami detektywistycznymi i policyjnymi. Siłą rzeczy proces wykrywczy jest w nich siermiężny, co często skutkuje nieprzekonującym wykryciem sprawcy, gdy autor nie wie, jak do niego doprowadzić bez współczesnych metod. I w przypadku „Dłoni śmierci” też miałem takie uczucie, jednak zastrzeżenia budzi przede wszystkim brak porządnej redakcji. Wbrew pozorom największe światowe sławy pióra bardzo wiele zawdzięczają swym redaktorom, z czym zresztą często wcale się nie kryją. Wielka szkoda, że nasz przemysł i rynek wydawniczy jest pod tym względem dość patologiczny. Nie wiem, dlaczego powieść ma taki tytuł. On mnie nie przekonuje, podobnie jak znalezione w sieci próby jego racjonalizowania. Sama powieść, mimo tych kilku krytycznych uwag, jest jednak godna polecenia. Nie tylko jako kryminał, ale i jako powieść historyczna oraz społeczno-obyczajowa z mocnym rysem psychologicznym przykrojonym na miarę epoki. Polecam jednak zacząć od „Smaku błękitu”; „Prokurator Adam Karski” to jedna z serii, w których poszczególne powieści łączy więcej niż sama osoba protagonisty. źródło: https://www.goodreads.com/user/show/98941868?ref=nav_profile_l
Andrew Vysotsky - awatar Andrew Vysotsky
ocenił na72 miesiące temu
Lista sześciu Wojciech Kulawski
Lista sześciu
Wojciech Kulawski
Książkę wysłuchałam w formie audio i teraz, po prawie dwóch tygodniach, dochodzę do wniosku, że to nie był dobry pomysł. Po lekturze w pamięci pozostał mi jedynie ogólny zarys fabuły, a szczegóły się zatarły. Być może było to spowodowane dużą liczbą nazwisk bohaterów. Choć niby miało być ich tylko sześcioro. Sprawy nie ułatwiali też śledczy i prokurator, którego seria dotyczy. Choć o tym ostatnim było najmniej i jawił mi się jako bohater poboczny. Być może wpływ na to miała też sfera, w jakiej poruszali się niechlubni bohaterowie. Niezbyt mnie interesuje w realnym życiu i staram się unikać wzmianek o niej, więc i w książce mnie nie przyciągnęła. To był mój pierwszy kryminał tego autora. I choć pierwsza część cyklu niezbyt przypadła mi do gustu, to jednak dam szansę serii, ale już w formie ebooka. Pozwoli mi się to bardziej skupić na treści. Choć przyznam, że niezbyt pochlebne informacje o redakcji książki nie zachęcają do sięgnięcia po część drugą. Co łączy zamordowanych mężczyzn, oprócz prominentnych stanowisk? Czy ma na to wpływ pewne spotkanie sprzed lat? Gdy zostaje znaleziony pierwszy trup, śledczy nie wiedzą jeszcze, że będą kolejne. Odkrycie prawdy zaprowadzi ich w mroczne rejony przeszłości zamordowanych. W jaki sposób dawne sprawy powiążą się z młodym człowiekiem, który przyjechał do stolicy szukać pracy w banku? Do czego zdolny jest człowiek w stresie? Czy zemsta po latach dobrze smakuje? Wiele pytań, ale odpowiedz na nie znajdują się w książce. Nie zachęcam jakoś szczególnie do sięgnięcia, ale też nie odradzam.
JaBa PasjOla - awatar JaBa PasjOla
oceniła na68 miesięcy temu
Wenus umiera Aleksander Sowa
Wenus umiera
Aleksander Sowa
Lata dziewięćdziesiąte w Polsce, mamy nowy podział województw i powstaje województwo wałbrzyskie i Milicja Obywatelska zmienia się w Policję. Jednak kadry nie zmieniły się i dawne układy, układziki i znajomości z czasów PRL obowiązują. W górskim lesie, na szlaku turystycznym przez przypadek zostają odkryte zmasakrowane zwłoki pary studentów. Okazuje się, że to syn wysokiego oficera Wojska Polskiego i Miss Dolnego Śląska. Para podążała na Szczeliniec, ale nigdy tam nie dotarła. Niestety w międzyczasie padał deszcz i zmyła większość śladów. Oczywiście zostaje powołana grupa śledcza, aby wyjaśnić zbrodnie i znaleźć winnego tej zbrodni. Niestety od początku są naciski, aby zbrodnię zamieść po dywan. Początkowo pragnął obwinić niedźwiedzia, którego od dziesięcioleci nie było w tych lasach, a później jakichś nieznanych neonazistów. Jednak okazuje się, że prawdopodobnie zamieszani są w tę zbrodnię mieszkańcy niedalekiej miejscowości, skąd pochodziła kobieta. W okolicy miała dużo przyjaciół, ale też ludzi nieprzechylnych sobie. Jednak nie odpowiada to dowództwu i ważniejsze dla nich są układy i powiązanie niż nawet życie i zdrowie policjantów. Sprawa morderstwa pozostaje niewyjaśniona, W powieści jest też drugi wątek, dziejący się w Warszawie. O nieudanej akcji policji w Warszawie, gdzie ginie policjant, kozłem ofiarnym zostaje biorący w tej akcji Emil Stompor. Stompor zostaje wydalony z policji, popada w alkoholizm i stacza się na dno. Jednak te wątki muszą się połączyć. Okazuje się, że ojciec zamordowanego mężczyzn, zatrudnia Stomora, aby on rozwikłał tę sprawę. Stomor przybywa, jako człowiek z zewnątrz, spoza układów i oczywiście odnosi sukces. Powieść nie jest zła, ale nie jest w moim kręgu zainteresowań. Początek interesujący, śledczy, który przybywają na miejsce zbrodni, robią wszystko, aby rozwiązać sprawę. Niestety ich przełożeni mają inne plany i pragną sprawę zamieść pod dywan. Autor w dalszej części skupia się bardziej na wewnętrznych utarczkach policji. Niestety układy, układziki i znajomości w policji, powodujące zamiatanie spraw pod dywan to nie pieśń przeszłości, jak chce autor. W dalszym ciągu obserwujemy takie działania policji i zamiatanie spraw pod dywan. Według mnie autor na siłę chciał, aby ta powieść była kolejnym tomem cyklu o Emilu Stomporze. Wątek warszawski jest doklejony na siłę, a później Stompor przybywa na miejsce i oczywiście rozwiązuje sprawę. Nie odpowiada mnie też ten typ śledczych, którzy między jednym a drugim ciągiem alkoholowym rozwiązują sprawy.
jatymyoni - awatar jatymyoni
ocenił na64 miesiące temu
Postrzelony Alfred Siatecki
Postrzelony
Alfred Siatecki
Już od dłuższego czasu kryminał jest jednym z moich ulubionych gatunków. Zwłaszcza gdy jestem zmęczona po dniu pracy lub nauki, lubię poczytać o poszukiwaniu morderców czy innych przestępców. Postrzelony Alfreda Siateckiego dość długo stał na mojej półce - niestety. Nadszedł jednak w końcu ten dzień, gdy poczułam ogromną potrzebę sięgnięcia po ten tytuł. Czy była to dobra lektura? No cóż, na to pytanie odpowiem poniżej. Krystyn Kunicki jest byłym posłem i umiera w dość podejrzanych okolicznościach. Wszyscy zaczynają interesować się tym tematem, jednak prokuratura bardzo szybko umarza śledztwo i orzeka samobójstwo. Media z kolei otrzymują nieformalny zakaz pisania na ten temat. Pewien dziennikarz ma inne plany. Daniel Jung jest byłym policjantem i zdecydowanie nie wierzy w opublikowaną wersję o samobójstwie. Co więcej: postanawia prowadzić śledztwo w tej sprawie na własną rękę. Odkrywa coraz więcej tajemnic, a te bardzo nie podobają się różnym, często wpływowym ludziom... Czy Danielowi uda się odkryć, jaka jest prawda? Kiedy zaczęłam tę powieść, początek choć ciekawy, to mnie dość zmęczył. Postanowiłam więc przerzucić się na audiobooka i była to bardzo dobra decyzja - książkę słuchało mi się przyjemnie, a cała historia zainteresowała na tyle, że nawet gdy robiłam coś innego, nie potrafiłam o niej zapomnieć. Sprawa Krystyna Kunickiego mocno mnie zaangażowała i tak pozostało do ostatniej strony. Główny bohater, Daniel Jung, nie zachwycił mnie za bardzo. Przyznaję to szczerze, ale i z bólem serca. Autor wykreował go dość poprawnie, ale nie zmieniło to faktu, iż Daniel w moich oczach pozostał tylko i wyłącznie byłym policjantem, który potrafi być też dość upierdliwy. Tak mogę go określić, lecz nic poza tym. Z tego też powodu nie potrafię w stu procentach określić, czy polubiłam tego bohatera, czy też nie do końca - być może zmieni się to przy drugim tomie. Alfred Siatecki ma naprawdę dobre pióro, a historię tę czytało mi się ciekawie i ostatecznie całkiem ciekawie. Kolejne wątki, dotyczące osób postawionych na wysokich stanowiskach i chcących ukryć całą prawdę bardzo mnie ciekawiły i choć już znam ten motyw, to jednak nie obyło się bez zaskoczeń. Nie mogę zapomnieć też o tym, że samo zakończenie tego tomu było... bardzo zaskakujące, choć jednocześnie gdzieś z tyłu głowy miałam pewne przeczucia. Postrzelony wypada w moich oczach pozytywnie, jednak nie ukrywam, że nie było to do końca to, czego oczekiwałam. Zdecydowanie mogę ten tytuł polecić tym czytelnikom, którzy przykładowo chcą zacząć swoją przygodę z kryminałem (głównie z powodu poruszanego tematu i opisywanych wątków) lub tym, którzy po prostu poszukują czegoś dość lekkiego i wciągającego na jeden-dwa wieczory. Myślę również, że będę chciała sięgnąć po kontynuację w najbliższym czasie, ponieważ... ja naprawdę chcę wiedzieć, co będzie dalej.
Inthefuturelondon - awatar Inthefuturelondon
ocenił na64 lata temu

Cytaty z książki Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Między udręką miłości a rozkoszą nienawiści