Pas Szahida

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Cienie w mroku (tom 3)
- Data wydania:
- 2025-11-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2025-11-14
- Liczba stron:
- 576
- Czas czytania
- 9 godz. 36 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788366767881
W mroku czają się cienie martwych i żyjących. Nie wiesz, które z nich są groźniejsze
Najpierw trzęsienie ziemi – w tym wypadku atak bronią chemiczną – a potem napięcie tylko rośnie. Okazuje się, że zło, które zalęgło się lata temu, w dawnym PRL-u, z woli i według scenariusza ówczesnych włodarzy ZSRR, nie umarło. Żyje nadal, w ukryciu, a jego macki sięgają już daleko poza granice Polski.
Mateusz Dafner i Tomek Wetliński oraz ich szefowa Nadia Ukwiał muszą wyruszyć najpierw do Wielkiej Brytanii, a potem jeszcze dalej, aby odkryć wszystkie tajemnice, rozwikłać zagadki i unieszkodliwić ludzi, którzy dla zaspokojenia własnych potrzeb, interesów, ambicji lub idei są w stanie podpalić cały świat, za nic mając życie innych ludzi. Policjanci zyskają sprzymierzeńców, ale też zmierzą się z nowymi, coraz groźniejszymi przeciwnikami. Kto wyjdzie z tej walki zwycięsko? Czas pokaże.
Zamknięcie cyklu na miarę thrillerów Alfreda Hitchcocka.
Absolutne mistrzostwo. Zwieńczenie trylogii „Cienie w mroku” jest literackim majstersztykiem i na długo pozostaje w pamięci. Jeśli dotąd nie przeczytaliście całej sagi, to szybko naprawcie swój błąd, bo oto nadchodzi crème de la crème, czyli epicki finał. Szykujcie się!
Maciej Piotr Szczepański (pangrys),dziennikarz, bloger, youtuber
Oto doskonałe rozwinięcie, a zarazem zamknięcie mocnej trylogii "Cienie w mroku", świetnie zaplanowanej i poprowadzonej przez Autora od samego początku aż do miażdżącego finału. Dla mnie petarda!
Paweł Stryjecki "Uncelek" (bloger, recenzent)
Kup Pas Szahida w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pas Szahida
Poznaj innych czytelników
77 użytkowników ma tytuł Pas Szahida na półkach głównych- Przeczytane 43
- Chcę przeczytać 32
- Teraz czytam 2
- Posiadam 13
- 2025 4
- 2026 2
- Sensacja 2
- Ebook 2
- Lektury 2025 1
- Od Wydawnictw - Recenzenckie 1




































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pas Szahida
Akcja tej książki od pierwszych stron pędzi bez oglądania się za siebie. Intryga zatacza coraz szersze kręgi i w finałowym tomie trylogii wychodzi poza lokalne podwórko, wchodząc na arenę międzynarodową. Bohaterowie, działając na zlecenie grupy przypominającej tę znaną z Dom z papieru, trafiają do Anglii, gdzie mają pomóc w dostaniu się do pilnie strzeżonego sejfu. Tu kluczową rolę odgrywają zdolności matematyczne jednego z nich.
Na drugim planie pojawia się Natan Tomaka, postać niepokojąca i trudna do jednoznacznej oceny. Prowadzi nieetyczne eksperymenty, w których stawką jest ludzkie życie. Trudno stwierdzić, czy mamy do czynienia z psychopatą, czy człowiekiem, który całkowicie odciął się od emocji i traktuje rzeczywistość jak eksperyment oparty na zasadach teorii gier.
Dafner odkrywa prawdę o losie swojego ojca, co dodaje fabule osobistego wymiaru, choć nie dominuje nad dynamiczną akcją.
Całość przypomina skomplikowaną grę psychologiczną, w której nie chodzi o prawdę, lecz o chłodną kalkulację. Aby wygrać, trzeba wyłączyć emocje i działać jak w dylemacie więźnia, analizując możliwe scenariusze i ich konsekwencje. Nad światem unosi się widmo katastrofy: terrorysta grozi uwolnieniem trującego gazu, którego skutki poznajemy już na początku powieści.
To książka, którą należy czytać jako część całej trylogii, dopiero wtedy wszystkie elementy układanki wskakują na swoje miejsce. Styl autora jest oszczędny emocjonalnie: widzimy strach, szok i rozpacz bohaterów, ale nie zaglądamy głęboko w ich psychikę. Wojciech Kulawski stawia przede wszystkim na akcję i napięcie, pokazując różne oblicza zła bez zbędnych upiększeń.
Autor pozamykał wszystkie wątki, doczekaliśmy siebie więc satysfakcjonującego finału, w którym napięcie wyczuwalne było do samego końca. Polecam!
Akcja tej książki od pierwszych stron pędzi bez oglądania się za siebie. Intryga zatacza coraz szersze kręgi i w finałowym tomie trylogii wychodzi poza lokalne podwórko, wchodząc na arenę międzynarodową. Bohaterowie, działając na zlecenie grupy przypominającej tę znaną z Dom z papieru, trafiają do Anglii, gdzie mają pomóc w dostaniu się do pilnie strzeżonego sejfu. Tu...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTym razem będzie krótko i zwięźle -
polecam całą serię " Cienie w mroku" . Najlepiej czytać od razu całość , bo wszystko się zazębia -
cała historia podzielona na trzy części. Kolejny raz mamy dowód jak to co wydarzyło się w dzieciństwie ma wpływ na dorosłe życie .
Tym razem będzie krótko i zwięźle -
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo topolecam całą serię " Cienie w mroku" . Najlepiej czytać od razu całość , bo wszystko się zazębia -
cała historia podzielona na trzy części. Kolejny raz mamy dowód jak to co wydarzyło się w dzieciństwie ma wpływ na dorosłe życie .
⚪Tom trzeci nie pozwala nam na wygodne umiejscowienie się w fotelu, przygotowanie na lekturę. Nie. On wybucha od pierwszych stron. Zabiera nas w swoje macki nie czekając na przyzwolenie. Giną ludzie, a zewsząd unosi się żółtawa mgła. Ból rozrywa płuca, by już nigdy więcej nie zaczerpnąć oddechu. Broń chemiczna, trujący gaz odebrał życie tak wielu niewinnym osobom. To pogrzebane zło znów wylazło...obudziło się z letargu.
⚪Nasi przyjaciele Tomek Wetliński oraz Mateusz Dafner stoją w obliczu ogromnego zagrożenia ich szefowej, Nadii. Potrzebna jest transfuzja, a przecież znajdują się w bunkrze odciętym od świata i jednocześnie śmiertelnego gazu. Mateusz postanawia zostać dawcą i w ten sposób ratuje życie kobiety.
⚪Rok 1973. Obserwujemy w jaki sposób narodziło się szaleństwo Natana Tomaki, który to wraz ze swoim przyjacielem Łukaszem pozbawiają życia pierwszego człowieka, młodego Huberta. Psychopatyczny umysł zaczyna przygotowywać się na zbiory. Chłopaki obserwują starszych, w tym swoich ojców jak w tzw Tajni przeprowadzają eksperymenty na ludziach i zamiast ich to przerazić...fascynuje. W przyszłości Natan samodzielnie będzie wstrzykiwał ludziom swoje specyfiki, obserwował reakcję organizmu...
W domu, jego podziemiach nie zabraknie sal laboratoryjnych czy pieca krematoryjnego.
⚪ Tymczasem obecnie do Wielkiej Brytanii wyruszyć musi Tomek wraz z Mateuszem. Okazuje się, że na pewien bank napadnięto...gangsterzy przebrani w kostiumy niczym z serialu "Dom z papieru" wysyłali żądanie o sprowadzenie właśnie naszych bohaterów. Grożą użyciem chemicznej broni...
⚪ Przeszłość przeplata się z teraźniejszością, w mistrzowski sposób tłumacząc nam wszystkie następujące po sobie wydarzenia. Projekt 1002 znów powraca do gry. Autor nie zapomina o niczym, przygotowany do odpowiedzi na każde nasze pytanie. Nie pozostawia żadnego wątku bez wyjaśnienia oraz jego genezy. Za to niezwykle cenię i szanuję pióro Wojtka.
⚪Przeraża tutaj przede wszystkim żądza władzy nad światem, ludźmi i posiadania nieograniczonego majątku. Politycy, urzędnicy z duszą potworów nie cofną się przed niczym, by błyszczeć na arenie świata niczym najdoskonalszy klejnot.
⚪Eksperymenty na ludziach. Ludzkie ciała niczym zabawki niszczone, tworzone od nowa. By potem skończyć jak zwykły śmieć. Naukowe umysły owładnięte szałem tworzenia. Ewoluowania w szaleństwie. Chemiczne bronie, gazy bojowe. Tu człowiek nie brzmi dumnie.
⚪Zło zrodzone za czasów PRL'u przenosi się daleko poza granice naszego Państwa. Czy komuś w ogóle można ufać? Czy w kimś pozostał jeszcze gram człowieczeństwa?
⚪Tu akcja pędzi jak szalona, na jaw wychodzi sporo tajemnic z przeszłości. Również tych związanych z naszymi bohaterami. Brudne paluchy żądzy zaciskają się wszędzie..a wielkie zagrożenie wzrasta z każdą przekładaną stroną.
⚪Wojtek pokazał, że jest mistrzem w tym, co robi. W tym, jak pisze i jak tworzy historie. Jestem pod wrażeniem jego dokładności, skrupulatności i talentu manewrowania akcją. Jak pięknie domknął wszystkie wątki, z jaką klasą zamknął tę serię. Wojtku, jesteś niczym ten rzeźbiarz. Rzeźbiarz doskonałych historii. I rób to. Twórz. Rzeźb. Kreuj. Bądź twórcą ,stwórcą i królem.
⚪Seria "Cienie w mroku" to doskonałość w każdym calu. To potworny mrok, który stworzyli ludzie, psychopatyczne umysły. To akcja, która nie zwraca jeńców. Czytelniku, sięgnij po te tytuły. Gwarantuję, że wciągną Cię w swój świat bez reszty.
⚪Tom trzeci nie pozwala nam na wygodne umiejscowienie się w fotelu, przygotowanie na lekturę. Nie. On wybucha od pierwszych stron. Zabiera nas w swoje macki nie czekając na przyzwolenie. Giną ludzie, a zewsząd unosi się żółtawa mgła. Ból rozrywa płuca, by już nigdy więcej nie zaczerpnąć oddechu. Broń chemiczna, trujący gaz odebrał życie tak wielu niewinnym osobom. To...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pas Szahida” to ostatnia część z serii „Cienie w mroku” Wojciecha Kulawskiego. To grube tomiszcze zakończyło spektakularne przygody komisarza Mateusza Dafnera i informatyka Tomasza Wetlińskiego. Było mnóstwo akcji, brudnej przeszłości oraz sensacyjnych zwrotów akcji.
Historia rozpoczyna się w momencie wybuchu trującego gazu. Na szczęście naszym głównym bohaterom udaje się przeżyć. Ich spokój nie trwa jednak długo, bo za sprawą dziwnych okoliczności panowie zostają wplątani w kolejne, tym razem terrorystyczne potyczki. Mateusz i Tomek bez wahania działają, by powstrzymać złych ludzi, którzy są zagrożeniem dla ludzkości.
Akcja, akcja i jeszcze raz akcja — to słowo idealnie określa ten tom. Działo się dużo, momentami dla mnie za dużo. W połączeniu z zagranicznymi lokalizacjami i bohaterami historia odebrała mi realność, dlatego czytanie trochę mi się dłużyło. Czułam, że te wszystkie wydarzenia to mocna fikcja. Wiem, że to książka, ale lubię czuć, że to, co się dzieje w fabule, miałoby szansę wydarzyć się naprawdę.
Jak pierwsza część mnie oczarowała, druga intrygowała, to ta trochę mnie przystopowała. Nie lubię wątków terrorystycznych, mafijnych i politycznych. Tu trochę tego było, dlatego moje zainteresowanie lekturą spadło. Zabrakło mi też logicznych zagadek, w których znów mógłby brylować Sroka. Finałowa część podążyła ku sensacji. Nie jest to złe, z pewnością spodoba się to poszukiwaczom mocnych wrażeń. Ja jednak wolałam ten pierwszy tajemniczo-kryminalny klimat.
Jeśli chodzi o zakończeniu, to autor pozamykał wszystkie wątki, dosłownie wszystkie, nawet te najmniejsze, więc za to należą się wielkie brawa, bo cała historia była naprawdę mocno rozbudowana. Było pełno akcji, emocji i działania. Gdyby zekranizować całą serię to wyszedłby z tego świetny film sensacyjny. Moim rodzicom z pewnością, by się podobał, bo są miłośnikami brawurowej akcji i zaskakujących plot twistów. Jeśli też lubicie takie klimaty, to polecam całą serię.
Moja ocena: 7/10.
Współpraca barterowa/reklamowa z autorem.
„Pas Szahida” to ostatnia część z serii „Cienie w mroku” Wojciecha Kulawskiego. To grube tomiszcze zakończyło spektakularne przygody komisarza Mateusza Dafnera i informatyka Tomasza Wetlińskiego. Było mnóstwo akcji, brudnej przeszłości oraz sensacyjnych zwrotów akcji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria rozpoczyna się w momencie wybuchu trującego gazu. Na szczęście naszym głównym bohaterom udaje się...
"Pas Szahida" to zwieńczenie doskonałej serii Wojciecha Kulawskiego "Cienie w mroku". Autor w tym tomie daje nam jeszcze więcej akcji, jeszcze więcej zagadek, mrocznych tajemnic i wszechobecnego zła. Po prostu więcej wszystkiego! I to w taki sposób, że na długo zapamiętacie tę historię!
Tutaj nie ma zbędnych wprowadzeń. O nie! Od razu zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń z poprzedniego tomu, więc bez znajomości poprzednich części serii ani rusz! Znani nam już bohaterowie trwają w emocjonującej walce na śmierć i życie. Sam Dafner zaś poznaje dodatkowo makabryczną prawdę o swoim ojcu.
Akcja gna "na łeb, na szyję", więc miłośnicy mocnych wrażeń będą bardziej, niż usatysfakcjonowani. Napięcie zaś rośnie wraz z każdą przewróconą stroną, by w kulminacyjnym momencie wbić z nas fotel.
Muszę też dodać, że ta powieść to nie jest zwykły kryminał. O nie! To doskonale napisana powieść sensacyjna pełna kłamstw, spisku, brudnych interesów oraz nieskończonej gry zwanej walką o przetrwanie. Zło nie zostaje tu ukarane, lecz uśpione, by powrócić ze znajomą siłą i odebrać swoje trofeum.
Nie znajdziecie tu chwili wytchnienia, bo autor nie przewidział tu miejsca na kapitulację żadnej ze stron. Wojciech Kulawski bardzo realistycznie ukazuje nam fanatyzm jednej z grup religijnych, dodatkowo wprowadzając wspomnienia kilku świadków prześladowań ukazujące to, że nie tylko jeden z uczestników walki jest winny tej sytuacji.
Wątek psychologiczny powieści również nie pozostawia nam złudzeń, a emocjonalność wręcz bije od tej powieści. Znajdziemy tu wiele scen bardzo oddziałujących na czytelnika – tu miłość przeplata się z nienawiścią, zaufanie ze zdradą, a wątpliwości mnożą się wraz z liczbą ofiar podniesionych przez niewinnych ludzi.
Tu nie ma też łatwych odpowiedzi na trudne pytania. Nie ma też miejsca na miłą historię. Tu rządzi strach, destrukcja oraz brutalność, a granice moralności zdają się już nie istnieć...
Autor zakończeniem pobił sam siebie! Nic więcej nie trzeba dodawać, bo i po co, jak sami możecie się o tym przekonać! Jeśli więc szukacie czegoś, co pochłonie was na długie godziny, to sięgnijcie po tę książkę 😎. Jest mocno, konkretnie, emocjonująco i bez lukru!
Polecam!
"Pas Szahida" to zwieńczenie doskonałej serii Wojciecha Kulawskiego "Cienie w mroku". Autor w tym tomie daje nam jeszcze więcej akcji, jeszcze więcej zagadek, mrocznych tajemnic i wszechobecnego zła. Po prostu więcej wszystkiego! I to w taki sposób, że na długo zapamiętacie tę historię!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTutaj nie ma zbędnych wprowadzeń. O nie! Od razu zostajemy wrzuceni w wir wydarzeń z...
🧨🧨🧨🧨 RECENZJA 🧨🧨🧨🧨
Wojciech Kulawski – „Pas Szahida” (#3)
@wojciech_kulawski
Seria: Cienie w mroku #3
Wydawnictwo: Alegoria
@wydawnictwo_alegoria
🧨🧨🧨🧨🧨🧨🧨🧨
Na trzeci tom zawsze czeka się z lekkim stresem. Bo z jednej strony jest ekscytacja, a z drugiej myśl: oby finał nie popsuł wszystkiego. Na szczęście „Pas Szahida” nie tylko nie zawodzi, ale dokręca śrubę tak mocno, że momentami miałam ochotę powiedzieć: „Panie Wojtku, ja tu przyszłam czytać, a nie przeżywać emocjonalny rollercoaster”.
Ta książka nie bierze jeńców. Zaczyna się mocno, bez ostrzeżenia, bez rozgrzewki. Od pierwszych stron wpadamy w mrok, z którego nie ma łatwej drogi ucieczki. Nie ma czasu na oswajanie się z historią od razu jesteśmy wrzuceni w sam środek chaosu.
Ogromnie cenię to, że autor nie idzie na skróty. To nie jest schematyczny kryminał: zbrodnia, śledztwo, rozwiązanie, koniec. Tutaj mamy stare układy, polityczne brudy, cień PRL-u i ideologie, które dawno powinny umrzeć, a jednak wciąż zatruwają teraźniejszość. I to wszystko jest niepokojąco wiarygodne.
💥 W książce znajdziesz m.in.:
🔹 mocne, szokujące otwarcie
🔹 domknięcie wszystkich wątków serii
🔹 mroczne tajemnice z przeszłości
🔹 międzynarodową intrygę
🔹 dynamiczne śledztwo
🔹 silny wątek psychologiczny
🔹 wyraziste relacje między bohaterami
🔹 moralne dylematy
🔹 gęsty, niepokojący klimat
🔹 szybkie tempo bez lania wody
🔹 finał, który naprawdę robi wrażenie
Mateusz, Tomek i Nadia w tym tomie są już kimś więcej niż tylko bohaterami książki. To ludzie z krwi i kości zmęczeni, poranieni, czasem wątpiący, czasem na granicy wytrzymałości. Mają momenty, w których każdy normalny człowiek by się poddał. A jednak idą dalej. I właśnie dlatego tak łatwo im kibicować.
Bardzo podoba mi się sposób, w jaki autor buduje psychologię postaci. Tu nie ma prostych podziałów na dobrych i złych. Nawet antagoniści mają swoje motywacje, obsesje i chore wizje świata. Czasem aż nieprzyjemnie jest zaglądać im do głowy ale dokładnie o to chodzi w dobrym thrillerze.
Wątek zagraniczny dodaje historii rozmachu. To już nie jest lokalna sprawa, tylko gra na dużą skalę. Stawka rośnie z każdą stroną, a napięcie ani na moment nie siada. Tu naprawdę chodzi o życie, odpowiedzialność i konsekwencje dawnych decyzji.
Styl autora jest konkretny, dynamiczny i bez zbędnych ozdobników. Każda scena ma sens. Dialogi brzmią naturalnie, tempo jest idealnie wyważone, a napięcie trzyma do samego końca. Nawet gdy wydaje Ci się, że już wiesz, co będzie dalej autor szybko wyprowadza Cię z błędu.
Finał jest dokładnie taki, jaki powinien być: mocny, emocjonalny i satysfakcjonujący. Bez taniego efekciarstwa, bez rozczarowania. Czuć, że to prawdziwe zamknięcie historii, a nie „może jeszcze kiedyś coś dopiszemy”.
Dla mnie to najlepsza część całej serii. Najdojrzalsza, najmocniejsza i najbardziej zapadająca w pamięć. Po skończeniu długo siedziałam z książką w ręku i miałam tylko jedną myśl: kurczę… to było naprawdę dobre.
Jeśli lubisz kryminały z pazurem, psychologią, politycznym tłem i bohaterami, którzy nie są z kartonu bierz w ciemno.
A jeśli jeszcze nie znasz tej serii? Zazdroszczę. Przed Tobą świetna czytelnicza przygoda. 📚🔥
📌 Post powstał w ramach współpracy barterowej i reklamowej.
🧨🧨🧨🧨 RECENZJA 🧨🧨🧨🧨
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWojciech Kulawski – „Pas Szahida” (#3)
@wojciech_kulawski
Seria: Cienie w mroku #3
Wydawnictwo: Alegoria
@wydawnictwo_alegoria
🧨🧨🧨🧨🧨🧨🧨🧨
Na trzeci tom zawsze czeka się z lekkim stresem. Bo z jednej strony jest ekscytacja, a z drugiej myśl: oby finał nie popsuł wszystkiego. Na szczęście „Pas Szahida” nie tylko nie zawodzi, ale dokręca śrubę tak mocno, że...
Wszystko pięknie wyjaśnione. Niestety korekta ebooka fatalna. Ilość literówek i błędów interpunkcyjnych razi po oczach.
Wszystko pięknie wyjaśnione. Niestety korekta ebooka fatalna. Ilość literówek i błędów interpunkcyjnych razi po oczach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Pas $zahida" to finał serii "Cienie w mroku" na jaki czekaliśmy! Wojciech Kulawski w historii, którą rozpisał na trzy tomy idealnie poukrywał nawiązania tak by w tej części stopniowo odkrywać przed czytelnikiem karty z odpowiedziami. Mamy szansę sami spróbować rozgryźć zakończenie i wszelkie powiązania, a potem potwierdzić nasze przypuszczenia lub wręcz przeciwnie.
Całą serię miałam okazję obciąć patronatem medialnym, a uczyniłam to nie bez powodu. Jest to świetny kryminał wymieszany w idealnych proporcjach z thrillerem, który nawiązuje do tajemnic sprzed lat. Dodatkowo mamy tu wątki matematyczne, zagadki logiczne, które są kluczowe dla fabuły. To właśnie ta część tej serii tak mnie zauroczyła i skłoniła do bycia jej patronem medialnym i zachęcaniu Was by sięgnąć po nią.
Autor wykreował bardzo ciekawych bohaterów, a co więcej sprawił, że wydają, ale bardzo realni. Sama fabuła jest świetnie przemyślana, a akcja jaką tutaj śledzimy sprawia, że nie ma ani chwili na nudę. Poznajemy wydarzenia w tej części z kilku linii czasowych czyli z teraźniejszości i przeszłości, która odrobinę bardziej wyjaśnia to co mogliśmy śledzić w poprzednich tomach lecz zostało z pewnymi niedopowiedzeniami. Wyruszymy również poza granice Polski i nasi bohaterowie staną naprzeciw znacznie poważniejszym problemom.
Bardzo Wam polecam serię "Cienie w mroku" autorstwa Wojciecha Kulawskiego. Znajdziecie tą serię w ebookach na Legimi, ale oczywiście zachęcam Was też by zaopatrzyć się w wersję papierową.
Post powstał w ramach współpracy barterowej z Wydawnictwem Alegoria.
"Pas $zahida" to finał serii "Cienie w mroku" na jaki czekaliśmy! Wojciech Kulawski w historii, którą rozpisał na trzy tomy idealnie poukrywał nawiązania tak by w tej części stopniowo odkrywać przed czytelnikiem karty z odpowiedziami. Mamy szansę sami spróbować rozgryźć zakończenie i wszelkie powiązania, a potem potwierdzić nasze przypuszczenia lub wręcz przeciwnie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałą...
Wojciech Kulawski "Pas szahida"
Trzecia część serii "Cienie w mroku". Cóż mogę napisać - ta część rozwaliła system! Nie jest to typowy kryminał, bardziej powieść sensacyjna w najlepszym wydaniu. Oczami wyobraźni widziałam już ekranizację z Robertem Downey Jr albo innym superbohaterem ratującym świat. Książka pochłonęła mnie bez reszty a zakończenie bardzo zaskoczyło. Rozrywka na naprawdę wysokim poziomie!
Dla przypomnienia, poprzednie części to: "Rzeźbiarz kości" i "Projekt 1002". Książki czytamy w kolejności.
Polecam!
Wojciech Kulawski "Pas szahida"
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrzecia część serii "Cienie w mroku". Cóż mogę napisać - ta część rozwaliła system! Nie jest to typowy kryminał, bardziej powieść sensacyjna w najlepszym wydaniu. Oczami wyobraźni widziałam już ekranizację z Robertem Downey Jr albo innym superbohaterem ratującym świat. Książka pochłonęła mnie bez reszty a zakończenie bardzo zaskoczyło....
Finał trylogii został zrealizowany z rozmachem godnym mistrza suspensu. Jest intensywny, filmowy i emocjonalnie obciążający. Ale to nie tylko spektakularne wydarzenia robią największe wrażenie. Najmocniej uderza poczucie domknięcia, logicznego, fabularnego i emocjonalnego. Ta historia miała sens od pierwszej do ostatniej strony.
„Pas Szahida” to nie tylko najmocniejsza część cyklu Cienie w mroku. To dowód na to, że thriller może być jednocześnie dynamiczny, inteligentny i poruszający. Zostawia po sobie niepokój, refleksję i literacki głód, taki, którego nie da się łatwo zaspokoić kolejną przypadkową lekturą.
Finał trylogii został zrealizowany z rozmachem godnym mistrza suspensu. Jest intensywny, filmowy i emocjonalnie obciążający. Ale to nie tylko spektakularne wydarzenia robią największe wrażenie. Najmocniej uderza poczucie domknięcia, logicznego, fabularnego i emocjonalnego. Ta historia miała sens od pierwszej do ostatniej strony.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Pas Szahida” to nie tylko najmocniejsza...