Dwa teatry

Okładka książki Dwa teatry autora Jerzy Szaniawski, 8308011187
Okładka książki Dwa teatry
Jerzy Szaniawski Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Data wydania:
1987-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1987-01-01
Język:
polski
ISBN:
8308011187
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dwa teatry w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dwa teatry



książek na półce przeczytane 1758 napisanych opinii 1209

Oceny książki Dwa teatry

Średnia ocen
6,9 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dwa teatry

avatar
82
37

Na półkach: , ,

Szaniawski jest wybitnym dramaturgiem – „Dwa teatry" to jedno z najlepszych dzieł o... teatrze! Ale nie tylko. Świetne ukazanie zderzeń dwóch poglądów literackich z wplecionymi niezwykle poruszającymi historiami.

Szaniawski jest wybitnym dramaturgiem – „Dwa teatry" to jedno z najlepszych dzieł o... teatrze! Ale nie tylko. Świetne ukazanie zderzeń dwóch poglądów literackich z wplecionymi niezwykle poruszającymi historiami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
634
173

Na półkach:

Szaniawski ma w sobie niebywałą lekkość pisania a tym samym poruszania wielu trudnych tematów. To nie jest tylko dramat o teatrze w teatrze, o dwóch racjach - racjonalnej i mistycznej, o życiu przed wojną i po wojnie. To dramat o przemijaniu - wszystko minie, niczego więcej nie możemy zrealizować, a w nas zostaną tylko wyrzuty sumienia i bicie się w piersi - mogliśmy zrobić coś więcej, lepiej, inaczej. Daremnie.

Szaniawski ma w sobie niebywałą lekkość pisania a tym samym poruszania wielu trudnych tematów. To nie jest tylko dramat o teatrze w teatrze, o dwóch racjach - racjonalnej i mistycznej, o życiu przed wojną i po wojnie. To dramat o przemijaniu - wszystko minie, niczego więcej nie możemy zrealizować, a w nas zostaną tylko wyrzuty sumienia i bicie się w piersi - mogliśmy zrobić...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
35
4

Na półkach:

Genialny dramat, wciągający i bardzo emocjonalny. Autor w tak krótkim utworze stworzył bardzo głęboką więź między bohaterami, a odbiorcą. Postacie są ciekawe, a historie dramatu przesycone emocjami.

Genialny dramat, wciągający i bardzo emocjonalny. Autor w tak krótkim utworze stworzył bardzo głęboką więź między bohaterami, a odbiorcą. Postacie są ciekawe, a historie dramatu przesycone emocjami.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

744 użytkowników ma tytuł Dwa teatry na półkach głównych
  • 620
  • 124
138 użytkowników ma tytuł Dwa teatry na półkach dodatkowych
  • 78
  • 12
  • 12
  • 11
  • 9
  • 8
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Jerzy Szaniawski
Jerzy Szaniawski
Polski dramaturg, felietonista i pisarz, członek Polskiej Akademii Literatury. Sławę przyniosła mu seria opowiadań o profesorze Tutce.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Przed nieznanym trybunałem Jan Józef Szczepański
Przed nieznanym trybunałem
Jan Józef Szczepański
Interesujące eseje z 1975 r., zawierające etyczne credo Jana Józefa Szczepańskiego (rocznik nie byle jaki– 1919),jednego z lepszych polskich pisarzy, ostatniego prezesa Związku Literatów Polskich, zlikwidowanego przez Spawacza w stanie wojennym. Najciekawszy wydaje się tekst „W służbie wielkiego armatora” – czyli Ojczyzny (dziś już nie da się nie dodać: i Synczyzny z Córczyzną). Opisując zbiorowy portret swego pokolenia, Autor wspomina niby rzecz oczywistą, ale jakże gorzką w kontekście tego wszystkiego, co już czekało za progiem dorosłości i trwało aż do wieku mocno dojrzałego. „Dwadzieścia lat bez garbu owej wyjątkowości narodowego losu – bez piętna przekleństwa i świętości, w przekonaniu że już za nami cała ta atmosfera pokuty i misji, anielstwa i diabelstwa, infantylizmu i wzniosłości, które z historii naszej uczyniły rodzaj misterium – patetycznego i (jakeśmy to chyba odczuwali) nieco histerycznego zarazem”. „Byliśmy pierwszym normalnym, zdrowym psychicznie pokoleniem Polaków od paru stuleci. Więc i sztandary nasze musiały być inne. Inne gesty. Inny styl gry na dziejowej scenie”. „Stąd zapewne Conrad. Ledwo zauważany dotychczas - jeden z klasyków w bibliotece. (…) I nagle odkrycie: aktualniejszy niż wszyscy. Jak gdyby czekał na ten czas, żeby wyznaczyć nam kurs na mapie”. Chodzi oczywiście o etykę wierności - sobie i zasadom - która wyznawało i generalnie jednak zachowało pokolenie Szczepańskiego. Autor nigdy się w Peerelii nie zeszmacił, wręcz przeciwnie – pamiętam go jako autorytet i nie byle jaka osobowość. I pamiętam też jego niewielkie, wstrząsające opowiadanie „Buty” – o wymordowaniu ”na zimno” przez AK oddziałku azerskich kolaborantów, którzy nie chcieli już walczyć po stronie Niemców, a tylko przeżyć, i przyłączyli się do partyzantki. Było ono jednym z pierwszych (1956),a raczej nielicznych, tekstów o tym, co naprawdę się działo podczas wojny, a nie kolejną malowanką dla grzecznych przedszkolaków na rocznicową akademię wypichconą. Mam zaś problem z tekstem z tego zbioru o o. Maksymilianie Kolbe. Jego czyn był heroiczny, jak żadne inne samobójstwo, bo także i w tych kategoriach można rozpatrywać to, co uczynił w tamtym antyświecie – samobójstwa, aby Inny przeżył. Istotę obozu Autor ujmuje w kilku mistrzowskich zdaniach: „Obozy koncentracyjne służyły nie tylko represji i eksterminacji +elementów niepożądanych+. Ich zadaniem było między innymi wskazanie fikcyjności etyki ludzkiego braterstwa – zasady podważającej najoczywiściej roszczenia rasowego elitaryzmu. Podludzie powinni byli ginąć wdeptywani w błoto jak robaki – masowo, lecz samotnie, anonimowo, bez godności należnej ofiarniczemu cierpieniu, w upodleniu i hańbie, o ile możności przykładając się sami do własnej zagłady”. „Stąd szczególna pogarda, z jaką odnosili się do wszelkich głosicieli humanitaryzmu. Intelektualiści, księża, przedstawiciele doktryn politycznych, opartych na założeniach uniwersalizmu, poddawani byli w obozach specjalnemu reżimowi poniżeń. Bo to była próba prawdy. +I gdzie wasza ludzkość? Gdzie się podziała, kiedy skaczecie sobie do gardeł o skórkę chleba, kiedy na rozkaz kapo okładacie się kijami?+ W pewnym sensie obozy koncentracyjne były fragmentem ostatecznej światopoglądowej debaty”. „Kosztem dobrowolnej ofiary z życia, złożonej przez jednego człowieka, ocalony został drugi człowiek. Obcy. Niepowiązany ze swym wybawcą innymi więzami, jak tylko więzy ludzkiego braterstwa. Abstrakcyjne hasło ludzkości odzyskiwało widomą treść. Życie okupione śmiercią znów nabierało ceny”. Ale była i druga strona zakonnika (przed wojną nawet pierwsza): nienawiść do Innych. Owszem, Szczepański tego nie ukrywa: „Klerykalne fobie, antysemityzm, system podejrzeń, wiodący do upatrywania szatańskiego spisku w manifestacjach każdego odmiennego stanowiska”. I tylko pytanie, czy dlatego nie pisał o tym moralnym brudzie mocniej czyli prawdziwie, bo byłaby to tzw. „woda na młyn komuny” (świetnie taki mechanizm pamiętam)? Autorowi być może udziela się coś z tej postawy, za to we mnie niestety ma wielkiej wyrozumiałości wobec tamtej postawy Świętego (a czytałem teksty „Małego Dziennika”, ohydnego, prostackiego, szczującego brukowca),czyli kogoś, kto „krzyż miał na piersi a nienawiść w sercu” - nawet po jego wielkim czynie z Auschwitz. Z kolei tekst o bandzie Mansona niczym nie zachwycił, zwłaszcza że Autor podjął chyba zbyt łatwą próbę zrozumienia i wytłumaczenia tego zjawiska, bo chyba nie fenomenu. I tylko dziwne, że tak głęboki umysł podsumował swe wywody w tak płytki sposób: „Pierwszym jednak warunkiem umożliwiającym Chrystusowi-diabłu połów dusz był klimat intelektualny i moralny młodzieżowej rewolucji lat 60. Klimat protestu przeciw wynaturzeniom cywilizacji, identyfikowanym z każdą postacią oficjalnego autorytetu”. Wszystko jest napisane wspaniałym językiem, który najlepiej byłoby określić mianem przedwojennego, w najlepszym tego słowa rozumieniu. J.J. Szczepańskiego znałem jako wybitnego moralistę. Z tym większym, niekoniecznie miłym, zaskoczeniem było dla mnie posłowie Naczelnego Moralizatora RP (różnica obu pojęć oczywista) Jego Najwyższej Przemądrzałości Krzysztofa Zanuddziego. ”Konrad nie chce zejść ze sceny” – tematem sztuki Jerzego Zawieyskiego sprzed lat nie był wprawdzie Wielki Reżyser (ostatni dobry film nakręcił kilka dobrych dekad temu),ale mógłby być. A nawet powinien…
Łukasz Starzewski - awatar Łukasz Starzewski
ocenił na61 rok temu
Panny z Wilka ; Ikar ; Staroświecki sklep ; Wiewiórka Jarosław Iwaszkiewicz
Panny z Wilka ; Ikar ; Staroświecki sklep ; Wiewiórka
Jarosław Iwaszkiewicz
Zbiór czterech opowiadań Jarosława Iwaszkiewicza. Sięgnęłam po tę pozycję ze względu na "Panny z Wilka", które już od bardzo dawna chciałam przeczytać. Niestety to opowiadanie mnie rozczarowało. Opowiedziana przez autora historia jak dla mnie kompletnie nierealna. Wiktor Ruben, zbliżający się do czterdziestki mężczyzna, który jest rozczarowany swoim dotychczasowym życiem, odwiedza po piętnastu latach dworek w Wilku, gdzie pracował jako nauczyciel mieszkających tam panien. Oczywiście wszystkie się wówczas w nim kochały, a jego pociągały fizycznie. Po piętnastu latach to się nie zmieniło i nadal wszystkie są nim zafascynowane, a on nie wie, która mu się podoba najbardziej. Serio? Czym Wiktor fascynował owe panny to nie mam pojęcia, bo raczej nie wyglądał jak Brad Pitt u szczytu sławy, a i jego osobowość też mnie nie powaliła. Niemniej jednak warto znać "Panny z Wilka", choć mnie nie zachwyciły. Chciałabym polecić za to opowiadanie "Ikar". W trakcie czytania odkryłam, że znam ten utwór i czytałam go chyba w podstawówce. Zrobił na mnie wówczas duże wrażenie, podobnie jak teraz. Bardzo krótka historia, ale jakże pełna treści i zmuszająca do refleksji. Moja ocena poszczególnych opowiadań: "Panny z Wilka" 5/10 "Ikar" 8/10 "Staroświecki sklep" 6/10 "Wiewiórka" 5/10 Warto sięgnąć po ten zbiór dla "Ikara" i "Staroświeckiego sklepu".
Justyna - awatar Justyna
oceniła na61 miesiąc temu

Cytaty z książki Dwa teatry

Więcej
Jerzy Szaniawski Dwa teatry Zobacz więcej
Jerzy Szaniawski Dwa teatry Zobacz więcej
Jerzy Szaniawski Dwa teatry Zobacz więcej
Więcej