rozwińzwiń

Sztuka wojny. Traktaty

Okładka książki Sztuka wojny. Traktaty autora Sun Pin, Zi Sun, 837361690X
Okładka książki Sztuka wojny. Traktaty
Zi SunSun Pin Wydawnictwo: Onepress biznes, finanse
Kategoria:
biznes, finanse
Format:
papier
Data wydania:
2004-09-01
Data 1. wyd. pol.:
2004-09-01
Język:
polski
ISBN:
837361690X
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Sztuka wojny. Traktaty w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Sztuka wojny. Traktaty



książek na półce przeczytane 857 napisanych opinii 408

Oceny książki Sztuka wojny. Traktaty

Średnia ocen
7,5 / 10
2 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Sztuka wojny. Traktaty

avatar
570
395

Na półkach: ,

„Sztuka wojny”
„Metody wojskowe”
„Trzydzieści sześć forteli”

„Sztuka wojny”
„Metody wojskowe”
„Trzydzieści sześć forteli”

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
29
25

Na półkach:

W książce zawarte są trzy dzieła: „Sztuka wojny”, „Metody wojskowe” i „Trzydzieści sześć forteli”, więc w recenzji odniosę się do każdego z osobna, również w kontekście tego konkretnego wydania, zawierającego komentarze do wszystkich rozdziałów.

Sztuka wojny:
Dzieło zdecydowanie ponadczasowe, chociaż współczesny odbiorca raczej nie znajdzie tu wielkich objawień – większość to logiczne obserwacje. Dobrze jest jednak zobaczyć je ubrane w słowa, do tego tak skondensowane – to dzieło nie traci czasu na lanie wody. Każde zdanie, a w nim każde słowo, ma znaczenie, co wyraźnie stoi w opozycji wobec komentarzy do poszczególnych rozdziałów, które zawierają minimum treści, a maksimum słów.
Dla osób szukających konkretnych przykładów zastosowań taktyk Sun Tzu we współczesnym świecie – ogranicza się to do słów: opisana strategia znajduje zastosowanie w sporcie, marketingu, biznesie i życiu prywatnym. Koniec i kropka.

Metody wojskowe:
Dobre uzupełnienie/poszerzenie wiadomości ze Sztuki wojny, wchodzi w większe szczegóły, omawia różne hipotetyczne sytuacje. Niektóre rozdziały są jednak mniej abstrakcyjne, a bardzo mocno osadzone historycznie – przedstawiają konkretne sytuacje ze starożytnych Chin, w których bardzo ciężko jest się połapać komuś nieznającemu się na ówczesnej geografii lub arenie politycznej (jak ja). Książka niby zawiera mapkę, jednak albo ma ona inną pisownię tego licznego nazewnictwa, albo nie jest wystarczająco szczegółowa, by można było zrozumieć coś z połączenia jej i tekstu. Nawet jednak nie pojmując konkretów, łatwo jest dostrzec pewne bardziej ogólne schematy, w których utwierdza zresztą komentarz do rozdziałów. Komentarze często też zawierają ciekawostki historyczne porównujące dane praktyki z europejskimi. Dodają również nieco kontekstu historycznego, jednak niektóre rozdziały wymagałyby go o wiele więcej. Brak adekwatnej mapy również w tych przypadkach nie pomaga.
Tekst zawiera trochę rozdziałów niekompletnych – utraconych lub nieodnalezionych – w nich komentarz sporo wyjaśnia, sugerując również kilka interpretacji na podstawie innych tekstów pochodzących z mniej więcej tego samego okresu i rejonu.

36 forteli:
Nihil novi sub sole – większość forteli wynika wprost z poprzednich dwóch tekstów, jednak dzięki temu można uznać tę krótką część za rodzaj streszczenia. Na plus jest również krótki komentarz z przykładem konkretnego zastosowania danego fortelu w historii świata (a niekiedy i Polski).

Ogólne uwagi:
Mój egzemplarz książki miał wyjątkowo słabą jakość druku – na sporej części stron (często wcale nie tych kolejnych) tekst był szary, a nie czarny, a parę kartek było niemalże przezroczyste, co mocno utrudniało lekturę.

Czy polecam?
Tak, jednak tylko osobom, które sięgają po tę książkę z jasno określonym celem, a nie po wiedzę ogólną, która może kiedyś się przyda. Do czasu gdy się przyda, tę nie najprostszą lekturę prawie na pewno trzeba będzie odświeżyć. Z tego samego powodu nie polecam książki również osobom, które chciałyby ją przeczytać jako swego rodzaju klasykę – wiedza jest naprawdę skondensowana, przez co mamy tu do czynienia bardziej z encyklopedią tematyczną niż ze zwykłą książką, czy choćby podręcznikiem.

W książce zawarte są trzy dzieła: „Sztuka wojny”, „Metody wojskowe” i „Trzydzieści sześć forteli”, więc w recenzji odniosę się do każdego z osobna, również w kontekście tego konkretnego wydania, zawierającego komentarze do wszystkich rozdziałów.

Sztuka wojny:
Dzieło zdecydowanie ponadczasowe, chociaż współczesny odbiorca raczej nie znajdzie tu wielkich objawień – większość...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
20
20

Na półkach:

Ciekawa książka mająca na celu przekazanie wiedzy o kierowaniu działaniami na polu walki. Porady dot. strategii są częściowo uniwersalne i mogą dać do myślenia nawet w kontekście współczesnego życia.

Ciekawa książka mająca na celu przekazanie wiedzy o kierowaniu działaniami na polu walki. Porady dot. strategii są częściowo uniwersalne i mogą dać do myślenia nawet w kontekście współczesnego życia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

7201 użytkowników ma tytuł Sztuka wojny. Traktaty na półkach głównych
  • 3 704
  • 3 223
  • 274
1343 użytkowników ma tytuł Sztuka wojny. Traktaty na półkach dodatkowych
  • 1 126
  • 81
  • 53
  • 30
  • 21
  • 18
  • 14

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gra Neil Strauss
Gra
Neil Strauss
Nie krytykowałbym tej książki pod zarzutem promowania manipulacji facetów i moje ulubione "traktowania kobiet przedmiotowo" (same się tak traktują - wystarczy wyjść na miasto wieczorem w jakimkolwiek mieście, dobrowolny OnlyFans czy Instagram, który stał się festiwalem pokazywania pośladków),ale to już standard komentarzy pod tego typu pozycjami, raczej zadałbym pytanie jak jako kobieta można się na te gierki nabierać w świecie randkowania? Przez pół lektury czułem lekką żenadę i rżałem do kartek czytając o tym jak "przegrywy" (jak autor i jego koledzy z PUA sami się szczerze określili, plus za samoświadomość) udający alfa samców prostymi sztuczkami, bajerze o znakach zodiaku czy karcianych trickach w świecących koszulach i lakierkach z marketu na przecenie zrobili sobie harem z dziesiątek kobiet? Im dłużej żyję, tym bardziej bawi mnie ta mityczna "kobieca intuicja". Trzon pozostaje bez zmian: im więcej pajacujesz/kombinujesz/bałamucisz/bajkopisarzysz, tym większy sukces z płcią żeńską. Czy na pewno to faceci są tutaj problemem? To raczej adaptacja do środowiska. Gdyby latanie z kwiatkami i bycie miłym, szczerym i poważnym działało jak wmawia nam system to tego typu pozycje by nie powstawały, a rzeczywistość wyglądałaby inaczej. Chłopy z PUA w tamtych czasach zrobili kawał dobrej roboty, wychodzili na miasto, podbijali, testowali, wszystko metodą prób i błędów - na żywo, nie z bezpiecznych czterech ścian i ekranu smartfona jak teraz. Już za samo to wielki plus. Z PUA wylęgły się obecne Pigułki (Red, Black, MGTOW etc.) jako kontra do forsowanego agresywnego feminizmu i maszynki mielenia facetów w systemie (praca->podatki->małżeństwo->dzieci->zdrada->rozwód->podział majątku->sąd rodzinny->alimenty->brak widzeń dzieci->dogorywanie w długach i depresji->przedwczesna śmierć przed emeryturą),a Pigułki w odklejonych zdegenerowanych krajach Zachodu to moim zdaniem absolutny wymóg dla każdego faceta, który wchodzi w dorosłość. Zbyt dużo widziałem powtarzanych schematów ze zdradami i rozwodami (a dopiero jestem świeżo po 30-stce) by to wszystko negować. Bez Pigułek zostaniesz zmielony, a bez PUA nie byłoby tychże Pigułek. Nie pytaj czy, tylko kiedy. Jestem wdzięczny chłopom za ich robotę, która otworzyła oczy i uratowała wielu, zapoczątkowali coś większego, chociaż ich początkowy główny cel był inny. Metody może mieli i miejscami komiczne, ale ostatecznie działało i już 25 lat temu pokazali, że rzeczywistość to nie romantyczne filmy forsowane nam za dzieciaka. Teraz jest tylko gorzej. Finał tej książki i to jak skończyli ze swoim projektem willi to także typowy schemat i klasyka, co się dzieje w zamkniętej grupie mężczyzn (a nawet kolegów/przyjaciół) gdy wprowadzisz kobiety. Polecam, miejscami cringe, trochę old-school, ale ciągle dobre wprowadzenie w realizm by wyjść z Matrixa i nie zniszczyć sobie życia poprzez bycie naiwnym beciakiem i pionkiem systemu do orania z garbem na parszywych władców tego świata.
GigaBolo - awatar GigaBolo
ocenił na1012 dni temu
Żywot własny Benjamin Franklin
Żywot własny
Benjamin Franklin
„Żywot własny” Autor: Benjamin Franklin Moja ocena: 10/10 „Żywot własny” autorstwa Benjamina Franklina to fascynująca autobiografia jednego z najbardziej wpływowych myślicieli i działaczy amerykańskiego Oświecenia. Książka nie tylko ukazuje drogę życiową autora – od skromnych początków drukarza po współtwórcę nowoczesnego państwa – ale również stanowi inspirujące świadectwo pracy nad sobą, samodyscypliny i konsekwencji w dążeniu do celów. Publikacja zachwyca prostotą i klarownością języka. Franklin pisze przystępnie, bez zbędnego patosu, a jednocześnie z dużą dozą autorefleksji i humoru. Szczerość, z jaką opisuje własne sukcesy i porażki, sprawia, że książka nabiera uniwersalnego wymiaru. Można ją odczytywać nie tylko jako klasyczne dzieło autobiograficzne, ale również jako swoisty poradnik rozwoju osobistego, oparty na wartościach takich jak pracowitość, skromność, samodoskonalenie i troska o dobro wspólne. Zawarte w książce refleksje Franklina nad moralnością, edukacją, społeczeństwem i polityką nie straciły na aktualności mimo upływu ponad dwóch stuleci. Warto również zwrócić uwagę na styl – zwięzły, elegancki, a przy tym pełen inteligentnych obserwacji. Zdecydowanie polecam tę pozycję nie tylko miłośnikom historii i biografii, ale każdemu, kto poszukuje inspiracji do mądrzejszego i bardziej świadomego życia. To książka, do której warto wracać. ** 20:40 * 20.05.2025 * 47/2025 *
Paweł - awatar Paweł
ocenił na1010 miesięcy temu
Co widać i czego nie widać Frédéric Bastiat
Co widać i czego nie widać
Frédéric Bastiat
Po przeczytaniu licznych opinii o wybitności tej książeczki, spodziewałam się czegoś co najmniej dobrego. Niestety już na wstępie pojawiły się wątpliwości - autor najwidoczniej nie zdawał sobie sprawy, że cechą rozpoznawczą ludzi niemądrych jest uważanie wszystkich innych za głupców (tzw efekt Dunninga-Krugera). Myślą przewodnią książki jest rozróżnianie aktywności ekonomicznych na te "które widać" i te "których nie widać" Z resztą bardzo słusznie - wszak pieniądze odebrane konsumentom nie zostaną przez nich wydane na konsumpcję. Zupełnie jednak nie rozumiem dlaczego w kontekście handlu międzynarodowego ta zależność już przestała przeszkadzać autorowi - i tak pieniądze wydane na zakup zagranicznych produktów mogą być przedmiotem obrotu przez kogoś innego i nie jest to już problem zubożający społeczeństwo. Odnoszę wrażenie, że autor w swojej naiwności mógłby równie dobrze ogłosić, że partię szachów można wygrać poprzez żywiołowe potrząsanie pojemnikiem z pionkami, ponieważ prawa fizyki "zrobią swoje". Co do robót publicznych, to choć nie znam dobrze realiów historycznych tamtych czasów, to jestem przekonana, że nikt nie porywa się na takie inwestycje bez powodu. Osobiście uważam, że potrzeba nakarmienia głodnych ludzi powinna znajdować się wyżej w hierarchii, niż potrzeba autora aby udowodnić bystrość swojego umysłu i z radością przyjęłam informację, że jego apele zostały powszechnie zignorowane. Odnoszę wrażenie, że gdyby poglądy autora miały pokrycie w rzeczywistości, to świat byłby zupełnie innym miejscem i np. kraje afrykańskie byłyby pełne banków inwestycyjnych, a każdy rolnik emitowałby akcje oraz handlował nimi na giełdzie. Gospodarka jednak tak nie działa, ponieważ jest ograniczana przez talent, umiejętności oraz wolną wolę wszystkich jej uczestników. Wydaje mi się, że ta książka również jest mocno ograniczona przez talent i wiedzę autora, aczkolwiek nie uważam jej za kompletnie złą. Można z niej wyciągnąć kilka trafnych spostrzeżeń - jak na przykład dlaczego udaje się przegłosować cła, choć są one niekorzystne dla wszystkich konsumentów. Generalnie oceniam wartość poznawczą tej lektury dosyć nisko. Żyjemy obecnie w innych realiach gospodarczych, a do tego ludzkość stoi u progu masowej automatyzacji oraz pogłębiających się nierówności ekonomicznych i wydaje mi się, że większość wymienionych pomysłów w tym kontekście staje się nieaktualna lub nawet szkodliwa.
Leń - awatar Leń
ocenił na611 miesięcy temu
Moje życie i dzieło Henry Ford
Moje życie i dzieło
Henry Ford
Audiobook Nie mógłbym spać spokojnie gdybym nie sięgnął po pełną publikację, po przeczytaniu pierwszych dwóch teaserów i było warto. Nie rozumiem czemu w „Teaserach” książki, szczególnie w tym zajmującym się filantropią. Okrojono materiał o słowa Forda „Tam, gdzie biznes wchodzi w filantropie, tam filantropia traci serce”, które totalnie odwracają cały wydźwięk narracji i z przeciwnika stawia mnie w szeregu ze zwolennikami metody Forda. Jestem osobą z natury zanurzoną swoim życiem w statystyce i, pomimo że większość mego życia na niej polega, jednocześnie nie odcinam się od poglądów o nie skuteczności statystyki w rozwiązywaniu wszystkich swoich wyzwań i problemów i fantastycznie mi się czytało tę książkę pod tym kontem. Gdyż Ford wielokrotnie w tej swojej biografii zawodowej, przywoływał liczne statystyki, dzięki którym jego firma stała się tym, czym się stała, a jednocześnie uświadamiał czytelnika, że jego firma nie jest niewolnikiem statystyk tylko niewolnikiem celu. Gdyż niewolnikiem statystyki jest Bankier tudzież Makler, od których Ford raczył stronić. Także, te rozważania na temat wzajemnie wykluczających się idei: statystyka, cel, powód działania. A jednocześnie stronienie od podporządkowywania celu, statystyce, by statystyka lepszych wyników firmy nie stała się celem samym w sobie, wypaczając jakość dostarczanej usługi. Lub by prowadzenie statystyki, nie stało się  powodem jej prowadzenia, tylko by celem było dostarczenie, najlepszego możliwego produktu klientowi. Kilka jeszcze słów o Celu, czyli Teleologii, (nie mylić z Teologią),kiedy wertowałem strony tej biografii, szukałem schematu budowania przedsiębiorstwa i procesów w nim, na fundamencie filozofii biznesu. I w swoich osobistych rozważaniach doszedłem do wniosku, że wszystko w przemyśle Forda zawierało się na oparciu każdego najmniejszego procesu wewnątrz firmy, na zdefiniowaniu celu danego procesu, lub części samochodu, innowacji. I podporządkowanie tego procesu jego celowi, dzięki temu jego fabryki były takie wydajne, dzięki temu jego model biznesowy, tak dobrze działał i spełniał swój cel. Nieraz sam zapominam, w jakim celu prowadzę jakąś statystykę w swoim życiu, tym samym sprawiam, że ta statystyka nie służy swojemu celowi. Więc siłą rzeczy staje się bezproduktywna. To chyba najlepsza lekcja, jaką wyciągnąłem z tej lektury, by proces zawsze był podporządkowany swojemu celowi.
HomoViator - awatar HomoViator
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Sztuka wojny. Traktaty

Więcej
Zi Sun Sztuka wojny Zobacz więcej
Zi Sun Sztuka wojny Zobacz więcej
Zi Sun Sztuka wojny Zobacz więcej
Więcej