Do zobaczenia w kosmosie

Okładka książki Do zobaczenia w kosmosie autora Jack Cheng, 9788328026063
Okładka książki Do zobaczenia w kosmosie
Jack Cheng Wydawnictwo: YA! literatura młodzieżowa
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Tytuł oryginału:
See You in the Cosmos
Data wydania:
2018-02-28
Data 1. wyd. pol.:
2018-02-28
Data 1. wydania:
2017-03-02
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328026063
Tłumacz:
Michał Zacharzewski
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Do zobaczenia w kosmosie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Do zobaczenia w kosmosie



książek na półce przeczytane 696 napisanych opinii 294

Oceny książki Do zobaczenia w kosmosie

Średnia ocen
7,2 / 10
102 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Do zobaczenia w kosmosie

avatar
76
27

Na półkach: ,

Trochę absurdalna ta historia bo 11 latek sam w tak dużym mieście co jak co ale mało możliwe...ale naprawdę wspaniale się czytało tą opowieść opowiadaną przez dziecko, stąd też 7 gwiazdek...myślę, że warto przeczytać, ale jakoś bardzo nie polecam, chodź sama lektura krótka więc na nudny weekend idealna.

Trochę absurdalna ta historia bo 11 latek sam w tak dużym mieście co jak co ale mało możliwe...ale naprawdę wspaniale się czytało tą opowieść opowiadaną przez dziecko, stąd też 7 gwiazdek...myślę, że warto przeczytać, ale jakoś bardzo nie polecam, chodź sama lektura krótka więc na nudny weekend idealna.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1275
1131

Na półkach: , , , ,

Jedenastoletni chłopiec, który marzy o tym, żeby zbudować rakietę i wysłać ją w kosmos razem ze swoim złotym iPodem. Nawet pojechał na pewien zlot, w którym jego rakieta trochę poleciała. Pewna choroba w tle - schizofrenia. Brat, który ma głęboko gdzieś w poważaniu swojego 11 nastoletniego brata. I mnóstwo przyjaciół. Zapoznajcie się z tą historią. Można przetłumaczyć książkę bez przekleństw? Można i zasili naszą bibliotekę szkolną.

Jedenastoletni chłopiec, który marzy o tym, żeby zbudować rakietę i wysłać ją w kosmos razem ze swoim złotym iPodem. Nawet pojechał na pewien zlot, w którym jego rakieta trochę poleciała. Pewna choroba w tle - schizofrenia. Brat, który ma głęboko gdzieś w poważaniu swojego 11 nastoletniego brata. I mnóstwo przyjaciół. Zapoznajcie się z tą historią. Można przetłumaczyć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
349
225

Na półkach:

Sympatyczny główny bohater, który kradnie serca wszystkim nowo spotkanym osobom. Ciekawa forma, zapis notatek głosowych nagrywanych iPadem głównego bohatera do kosmitów. Przyjemna historia z odrobiną smutku i goryczy w końcówce, ale jednak chcesz dobrego zakończenia dla tych bohaterów. Tylko jakoś tak... Mam wrażenie, że za tydzień o tym tytule po prostu zapomnę, bo była w porządku, ale nie porywająca i tyle

Sympatyczny główny bohater, który kradnie serca wszystkim nowo spotkanym osobom. Ciekawa forma, zapis notatek głosowych nagrywanych iPadem głównego bohatera do kosmitów. Przyjemna historia z odrobiną smutku i goryczy w końcówce, ale jednak chcesz dobrego zakończenia dla tych bohaterów. Tylko jakoś tak... Mam wrażenie, że za tydzień o tym tytule po prostu zapomnę, bo była w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

463 użytkowników ma tytuł Do zobaczenia w kosmosie na półkach głównych
  • 336
  • 123
  • 4
72 użytkowników ma tytuł Do zobaczenia w kosmosie na półkach dodatkowych
  • 43
  • 11
  • 5
  • 5
  • 3
  • 3
  • 2

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Gdzie niebo mieni się czerwienią Lisa Lueddecke
Gdzie niebo mieni się czerwienią
Lisa Lueddecke
Aż wstyd się przyznać, ile ta książka przeleżała czasu na półce, zanim przyciągnęła ponownie moją uwagę. Mimo, że nie jestem docelowym targetem, bo według wydawcy jest to książka dla dzieci, choć jak dla mnie, to bardziej dla młodzieży, to bardzo mi się podobała. Od pierwszej strony czułam się zaintrygowana wydarzeniami, a w miarę zagłębiania się w fabule, zainteresowanie tylko wzrastało. Na pewno zaskoczyło mnie, że nie była to naiwna książeczka dla dzieci, z płaskimi bohaterami, którzy próbują ocalić świat, w sobie tylko zrozumiałym celu. Tutaj poprzeczka zawieszona została bardzo wysoko od samego początku. Kreacja bohaterów nie jest może jakoś bardzo rozwinięta, ale na tyle, żeby wydawali się rzeczywiści, a ich motywacje przyciągały uwagę. Mamy 2 punkty widzenia: Osy, która wyrusza samotnie w podróż, aby uratować swoją wioskę przed zarazą i zagrożeniami z zewnątrz oraz Ivara, który zostaje naszymi oczami, na wszystkie wydarzenia w wiosce, po wyruszeniu Osy w góry. Fabularnie nie była może jakoś bardzo skomplikowana i złożona, ale wystarczająco, żeby śledzić wydarzenia z mocno bijącym sercem i nie przewidywać przedwcześnie wydarzeń. Pod tym względem była wręcz nieobliczalna, w głównej mierze przez tempo akcji, które nawet na moment nie zwalniało i nie dało odpocząć od niebezpieczeństw. Bardzo fajna, niewymagająca historia, która zarazem nie jest prosta, bajkowa czy dziecinna, a tym samym może zainteresować tak młodszych jak i starszych.
Dżoana - awatar Dżoana
oceniła na71 rok temu
Moje serce, mój wróg Steiger A.J.
Moje serce, mój wróg
Steiger A.J.
Po książkę "Moje serce, mój wróg" sięgnęłam z racji na to, że długo już zalegała u mnie na półce. Spodziewałam się najzwyklejszej w świecie młodzieżówki, romansu który połączy bohaterów z ogromną mocą i wieloma przeciwnościami na ich drodze. Czy tak właśnie było? Zero zaskoczeń, wszystko wedle utartego schematu? Alvie jest dziewczyną, która do szczęścia potrzebuje niewiele - dotrwać do osiemnastych urodzin, bez większych problemów aby za zgodą kuratora prowadzić samotne, dorosłe, wolne życie. Asperger, który jest niejako źródłem jej problemów, nieco utrudnia sprawę. W szczególności ma to miejsce w przypadku relacji międzyludzkich. Alvie nie ma przyjaciół, jest samotniczką, a jej kurator jasno sugeruje jej, że dobrze by było, gdyby miała osobę do pogadania. Na drodze Alvie nagle pojawia się Stanley. Chłopak chodzi o lasce, wydaje się być samotny, zupełnie tak jak dziewczyna. Jednak stawianie kroków na drodze przyjaźni to wyzwanie, nie tylko dla Alvie, ale i Stanleya, który musi przebić się przez mur, który ona buduje wokół siebie. Szczerze mówiąc, określiłabym tę książkę dwoma słowami - standardowa młodzieżówka. Bohaterowie są naprawdę w porządku. Myślę, że spokojnie nastolatkowie będą w stanie ich zrozumieć na wielu płaszczyznach. Aspektem, który zdecydowanie działa na plus tej książce są schorzenia głównych postaci. Zespół Aspergera nie jest czymś, co pojawia się niesamowicie rzadko, toteż bardzo dobrze, że istnieje młodzieżówka z taką bohaterką. Dorastający młodzi ludzie dzięki temu mają możliwość nieco lepiej poznać jak funkcjonują osoby neuroatypowe. Choroba przewlekła Stanleya również nie jest czymś, co w książkach young adult spotykamy często. Tym bardziej, że jest to schorzenie naprawdę rzadkie, którego sama nigdy w literaturze rozrywkowej nie spotkałam. Fabuła niczym nie odbiega od innych pozycji w tym gatunku. Ot taki przeciętniak. Przewidywalna akcja, momentami nadmiar plot-twistów, jakby na siłę, aby przytrzymać uwagę czytelnika. Niemniej jednak z uwagi na tych wyjątkowych bohaterów, uważam, że warto się z nią zapoznać, szczególnie jako młody człowiek . Podsumowując, może to nie jest wybitna lektura, która wbije czytelnika w fotel, ale porusza ważny społecznie temat, jakim jest funkcjonowanie osób niepełnosprawnych oraz neuroatypowych w społeczeństwie. To właśnie z tego powodu, myślę, że młodzi ludzie mogą z niej wynieść całkiem sporo, mimo dość banalnej historii.
cafeetlivre - awatar cafeetlivre
ocenił na611 miesięcy temu
Krzywda. Historia moich blizn Eve Ainsworth
Krzywda. Historia moich blizn
Eve Ainsworth
Opisana w tej książce problematyka to historia nastoletniej dziewczyny, która ucieka od swoich życiowych problemów w samookaleczanie się. Tematyka jest więc nie tylko ciekawa, ale i bardzo potrzebna, bo przecież taki problem dotyka całej masy dzieciaków - i nie tylko - na całym świecie. Sęk jednak w tym, że moim zdaniem Autorka zupełnie tę opowieść skopała. Główna bohaterka tej powieści, Gabi, boryka się ze stratą swojego ukochanego dziadka. Nie potrafi otworzyć się przed swoimi rodzicami (którzy zdają się zbyt zajęci swoją pracą, niż własnym dzieckiem),nie może dogadać się ze swoją matką (którą oskarża o chłód, jeśli nie wręcz o brak uczuć wobec siebie czy własnego ojca),wstydzi się przyznać do swoich problemów przyjaciołom (którzy co i rusz wyciągają do niej pomocną dłoń). Ja wiem, że można się aż tak zamknąć we własnym cierpieniu i depresji. Ale jeśli Autorka chciała napisać książkę, która mogłaby pomóc dzieciakom, zmagającym się z podobnymi problemami, to powinna chyba swoją bohaterkę skonstruować nieco inaczej. Pojawia się tu całe mnóstwo problemów - depresja poporodowa, alkoholizm, porzucenie przez rodziców. Ale mam wrażenie, że wszystkie te wątki potraktowane zostały bardzo pobieżnie. Aż się prosi o zagłębienie w temacie, o więcej treści. A już samo zakończenie rozwaliło mnie na łopatki. Znaczy - ja rozumiem, że tak wyszło może prawdziwiej, bardziej wiarygodnie. Ale bez postawienia tej finalnej kropki, wydaje mi się, że cała ta opowieść nie spełni swojego celu. Nikogo nie przekona, że warto szukać innych sposobów na radzenie sobie z problemami, niż skorzystanie z żyletki. Szkoda. Książka z potencjałem i bardzo potrzebna. Ale w takiej formie nie spełni swojej funkcji...
goskrzys - awatar goskrzys
ocenił na610 miesięcy temu

Cytaty z książki Do zobaczenia w kosmosie

Więcej
Jack Cheng Do zobaczenia w kosmosie Zobacz więcej
Jack Cheng Do zobaczenia w kosmosie Zobacz więcej
Jack Cheng Do zobaczenia w kosmosie Zobacz więcej
Więcej