Wandalowie czyli Polacy. Ostatnia zagadka naszej historii

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2018-01-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2018-01-25
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788311152847
TO HISTORIA PEŁNA TAJEMNIC I ZAGADEK, KTÓRYCH NIE POTRAFILI LUB NIE CHCIELI ROZWIKŁAĆ HISTORYCY.
Jedna z teorii o pochodzeniu Polaków, zaczerpnięta m.in. od żyjącego w XII?XIII wieku biskupa krakowskiego i kronikarza Wincentego Kadłubka, głosi, że naszymi praprzodkami byli Wandalowie i Goci, wywodzący się od biblijnego Noego. Sojusz tych dwóch ludów miał się przyczynić do rozwoju imperium lechickiego zwanego Wielką Lechią.
Zwolennikem tej tezy jest Paweł Szydłowski, Polak mieszkający w kanadyjskim Vancouver, którego pasjami są historia, religioznawstwo (zwłaszcza interpretowanie Biblii) i medycyna niekonwencjonalna. Ta książka jest poszerzoną wersją jego wykładów na YouTube. Szydłowski opisuje niepoprawną politycznie historię Polski przedpiastowskiej, taką jaką zawarto w starych kronikach. To historia pełna tajemnic i zagadek, których nie potrafili lub nie chcieli rozwikłać historycy.
Kup Wandalowie czyli Polacy. Ostatnia zagadka naszej historii w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Wandalowie czyli Polacy. Ostatnia zagadka naszej historii
Poznaj innych czytelników
193 użytkowników ma tytuł Wandalowie czyli Polacy. Ostatnia zagadka naszej historii na półkach głównych- Przeczytane 125
- Chcę przeczytać 68
- Posiadam 19
- Chcę w prezencie 5
- Ulubione 4
- Historia 3
- 2018 1
- Ebook 1
- @ SŁOWIANIE 1
- 2020 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Wandalowie czyli Polacy. Ostatnia zagadka naszej historii
Moje pierwsze myśli o Polsce sprzed Chrztu Polski z 966 r., tzn. właściwie chęci dowiedzenia się czegoś o czasach Polaków przed Mieszkiem I pojawiły się kilkanaście lat temu, a może i trochę wcześniej. Ale tak naprawdę styczność z tą historią miałem jeszcze wcześniej w podręcznikach z historii i bajkach dla dzieci. Były to jednak informacje szczątkowe i raczej potraktowane przez autorów rzeczonych źródeł jako mało ważne. Dlatego gdy znalazłem kanał na YouTube Pawła Szydłowskiego stwierdziłem, ku mojemu zaskoczeniu, że ktoś o tym pisze szerzej i czekałem na odpowiednią porę, ażeby przeczytać jego dwa opracowania. Oto drugie z nich.
Czytałem je bez żadnych drogowskazów. Nie wiedziałem o czym będzie. Wyłączyłem myślenie i tylko przez zapomnienie dałem nura w książkę.
Efekt nie był oszałamiający, ale dało się zauważyć, że autor posiada obszerną wiedzę na temat naszej przedkatolickiej historii. Ładnie operuje imionami naszych władców i kronikarzy, nazwami narodów i geograficznymi, i cytatami (dość często długimi).
Sięga też, również często, do Biblii i zupełnie w swoistym stylu interpretuje jej treść.
Wyrazami dezaprobaty autora wobec jego przeciwników są widoczne co jakiś czas, szczególnie na początku i pod koniec rozdziałów książki, złowrogo nacechowane epitety. Dzieje się tak ponieważ piękno naszej wiedzy o naszych dalekich krewnych jest kamuflowane.
Wspomniałem o Biblii. A trzeba też zaznaczyć, że owe ukrywanie prawdy o Polakach ma z nią ścisły związek. Chodzi tu głównie o Nowy Testament i o postać Jezusa Chrystusa. Otóż właśnie chrześcijaństwo spowodowało, że pamięć o polskich przodkach wymarła.
Kończąc nie zapraszam nikogo do sięgnięcia po tą książeczkę, choć czytało mi się ją miło i z zainteresowaniem. Jako dodatek do tej lektury odsyłam do bibliografii, która może przynieść rezultaty w zrozumieniu tego dzieła. Takie słownictwo jak: religia, Bóg, Słowianie, Niemcy, Żydzi, Rzym, astronomia, Wedy, Kabała i inne ciekawe znajdziecie na kartkach tej książki lub ekranach czytników tego ebooka.
Moje pierwsze myśli o Polsce sprzed Chrztu Polski z 966 r., tzn. właściwie chęci dowiedzenia się czegoś o czasach Polaków przed Mieszkiem I pojawiły się kilkanaście lat temu, a może i trochę wcześniej. Ale tak naprawdę styczność z tą historią miałem jeszcze wcześniej w podręcznikach z historii i bajkach dla dzieci. Były to jednak informacje szczątkowe i raczej potraktowane...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBiorąc pod uwagę fakt, że historia Słowian jest bardzo niejasna i kierunek badań wyznaczyli, jak zwykle, zwycięzcy, to bardzo cieszy, że wyjaśnieniem zagadki naszej przeszłości jest zainteresowanych coraz więcej ludzi, i to nie tylko historyków i archeologów, często stypendystów różnych fundacji...
Muszę przyznać, że w niektórych twierdzeniach zawartych w tej książce zgadzam się z Autorem. Jak chociażby z przemyśleniami odnośnie sporu króla Bolesława Śmiałego z biskupem Stanisławem. Ciekawe są również inne spostrzeżenia natury religijnej, które wszakże nie wiążą się za bardzo tematycznie z tytułem. Natomiast w wielu przypadkach uważam, że Pana Szydłowskiego poniosła nieco wyobraźnia. Jednak jak mawiał Einstein wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy...
Wiele też do życzenia pozostawia język jakim napisana jest książka.
Fakt, że pasjonat historii pragnie wyjaśnić zagadkę naszej przeszłości i nie jest obciążony presją żadnego środowiska, powinien cieszyć.
Pomimo braku krytycznego podejścia do analizowanych źródeł pisanych, to i tak uważam, że takie książki skłaniają do refleksji nad dotychczasowymi metodami badawczymi naszej historii. Dużym atutem zaś pomimo wielu niedociągnięć warsztatu Autora jest, jak mi się przynajmniej wydaje, jego bezstronność.
Biorąc pod uwagę fakt, że historia Słowian jest bardzo niejasna i kierunek badań wyznaczyli, jak zwykle, zwycięzcy, to bardzo cieszy, że wyjaśnieniem zagadki naszej przeszłości jest zainteresowanych coraz więcej ludzi, i to nie tylko historyków i archeologów, często stypendystów różnych fundacji...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMuszę przyznać, że w niektórych twierdzeniach zawartych w tej książce...
Jak dla mnie ma to sens. Książka kontrowersyjna - prawda jest zawsze kontrowersyjna. Ślepiec tego nie zauważy. Ale jakim cudem Wielkie Imperium Rzymskie nie weszło na nasze ziemie. Barbarzyńcy - nie. Organizacja państwowa jest zupełnie inna. U nas nie zabijało się królów czy władców. A ile cesarzy umarło śmiercią naturalną? Mądrzy to zrozumieją. I ich pozdrawiam :-)
Jak dla mnie ma to sens. Książka kontrowersyjna - prawda jest zawsze kontrowersyjna. Ślepiec tego nie zauważy. Ale jakim cudem Wielkie Imperium Rzymskie nie weszło na nasze ziemie. Barbarzyńcy - nie. Organizacja państwowa jest zupełnie inna. U nas nie zabijało się królów czy władców. A ile cesarzy umarło śmiercią naturalną? Mądrzy to zrozumieją. I ich pozdrawiam :-)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnajoma z kursów dała mi dwie książki mówiąc, że kurzą się i w sumie nie jej klimat, przyjęłam je z wdzięcznością i zaczęłam czytać...i oj...Jak to trzepie xD
Czytając tę pozycję już po pierwszych stronach wiedziałam, że jest to kwiatek, taki, który Cię raczej otruje. To "arcydzieło" opowiada o Wielkiej Lechii a historyczne fakty są przekształcone na modłę autora...w sumie typ napisał swoją własną fantastykę. Bajdurzenie i kacapoły jakie się tam znajdują są poniżej wszelkiej krytyki. Jest to strata czasu- ale jako z magicznej biblioteczki czasem i czytam świadomie gnioty, bo te często jakoś się uchowują. Ten niestety był nieświadomym kacapołem 🤡
Wyrwidąb będący herosem z mitologii greckiej czy mówienie, że biblia, to tak naprawdę spis historii Lechickiej- jakby samo przez siebie mówi, z czym mamy do czynienia 🤡🤡
Chciałabym powiedzieć, że jeżeli lubicie komedię i macie wolny czas, to sobie przeczytajcie ale nie! Na to żal marnować czegokolwiek 🫠
Znajoma z kursów dała mi dwie książki mówiąc, że kurzą się i w sumie nie jej klimat, przyjęłam je z wdzięcznością i zaczęłam czytać...i oj...Jak to trzepie xD
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytając tę pozycję już po pierwszych stronach wiedziałam, że jest to kwiatek, taki, który Cię raczej otruje. To "arcydzieło" opowiada o Wielkiej Lechii a historyczne fakty są przekształcone na modłę autora...w sumie...
Kontrowersyjna książka. Jednakże warto ją przeczytać by poznać inny punkt widzenia dziejów Kraju znajdującego się w środku Europy.
Kontrowersyjna książka. Jednakże warto ją przeczytać by poznać inny punkt widzenia dziejów Kraju znajdującego się w środku Europy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Książkę” można podsumować dwoma słowami: bełkot szaleńca. Niestety podobnie jak ocena 1 nie jest to adekwatna reprezentacja tego jak beznadziejny jest ten tekst.
Autor w ww. publikacji raczy nas teoriami na temat rodowodu Słowian i roli, którą odegrali oni w procesie kształtowania się świata (a raczej jak sami stworzyli współczesny świat, bo nie istniały nigdy inne ludy niż Lechici i pociotkowie Lechitów). Tezy miały być chyba rewolucyjne, ale są co najwyżej rewolucyjnie absurdalne i kompromitujące. Żadna z nich nie ma potwierdzenia w faktach, autor nie podaje żadnych jednoznacznych dowodów, plącze się we własnych ciągach przyczynowoskutkowych. Wlekące się stronami wywody, są tak niedorzeczne, że ich przeprowadzenie wydaje się być osiągalne tylko dzięki mieszance obłędu i sporych ilości twardych narkotyków. Powiedzieć, że wydane na tę pozycję pieniądze są zmarnowane, to nic nie powiedzieć. Mało tego, po przeczytaniu posiadanie egzemplarza tej publikacji stanowi nie lada problem. Jako bibliofil nie jestem w stanie go zniszczyć (co należałoby zrobić),ponieważ przynajmniej technicznie jest to książka (ma okładkę, w środku strony, na nich słowa). Jednak sprzedać jej dalej, oddać ani wyrzucić nie sposób w obawie przed odpowiedzialnością moralną za dalsze rozpowszechnianie tej horrendalnej hucpy. Moim zdaniem wydawnictwo powinno zostać pociągnięte do odpowiedzialności za dopuszczenie do obiegu czegoś tak okropnego i każdej osobie, która miała nieszczęście kupić tę pozycję, poza zwrotem kosztów wypłacić odszkodowanie za straty moralno-intelektualne i opłatę za magazynowanie.
„Wandalowie, czyli Polacy” z punktu widzenia historyczno-kulturowego jest książką szkodliwą, która fałszuje i ośmiesza z trudem odkrywany i badany przez naukowców etnos słowiański. Jest to też jedyny tekst, z jakim miałem w życiu styczność, przez który zacząłem rozważać, czy indeks ksiąg zakazanych naprawdę był takim kiepskim pomysłem.
„Książkę” można podsumować dwoma słowami: bełkot szaleńca. Niestety podobnie jak ocena 1 nie jest to adekwatna reprezentacja tego jak beznadziejny jest ten tekst.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor w ww. publikacji raczy nas teoriami na temat rodowodu Słowian i roli, którą odegrali oni w procesie kształtowania się świata (a raczej jak sami stworzyli współczesny świat, bo nie istniały nigdy inne ludy...
Okazuje się, że Bellona wydała książkę osoby, która nie dość, że przedstawia zmyślone informacje, to jeszcze robi liczne błędy w języku polskim i obraża wszystkich, którzy nie zgadzają się jego teoriami: http://seczytam.blogspot.com/2018/01/wyszo-szydo-z-worka-czyli-kolejny.html
Książka opiera się na teorii (rzekomo!) zaczerpniętej m.in. od żyjącego w XII‒XIII wieku biskupa krakowskiego i kronikarza Wincentego Kadłubka, głosi, że naszymi praprzodkami byli Wandalowie i Goci, wywodzący się od biblijnego Noego. Sojusz tych dwóch ludów miał się przyczynić do rozwoju imperium lechickiego zwanego Wielką Lechią.
„Żyjemy w czasach, gdy naukowi ignoranci, będący autorytetami od historii Polski, nie znają żadnej z polskich kronik średniowiecznych. Akademiccy oszuści wymazują lub ośmieszają polskich kronikarzy średniowiecznych, wśród nich także biskupów. (…) Ukrywają wszystko, co Jan Długosz napisał o przedkatolickiej historii Polski” – twierdzi autor, niebędący nawet historykiem, który zresztą stwierdził, że „Historią Polski zajmuję się od niedawna”.
Okazuje się, że Bellona wydała książkę osoby, która nie dość, że przedstawia zmyślone informacje, to jeszcze robi liczne błędy w języku polskim i obraża wszystkich, którzy nie zgadzają się jego teoriami: http://seczytam.blogspot.com/2018/01/wyszo-szydo-z-worka-czyli-kolejny.html
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka opiera się na teorii (rzekomo!) zaczerpniętej m.in. od żyjącego w XII‒XIII wieku...
Dostałem i leżała więc wypadało przeczytać, jak zacząłem czytać, to wypadało dokończyć, ale Bóg wie ile mnie to cierpienia psychicznego kosztowało. Książka z całą pewnością skierowana do przekonanych turbosłowian, których tak ta nazwa razi, że wymyślili sobie "turbokatolików" , którym to określeniem można nazwać nawet ateistę czy komucha. W każdym razie, język autora jest chamski, a wartość książki zerowa.
Dostałem i leżała więc wypadało przeczytać, jak zacząłem czytać, to wypadało dokończyć, ale Bóg wie ile mnie to cierpienia psychicznego kosztowało. Książka z całą pewnością skierowana do przekonanych turbosłowian, których tak ta nazwa razi, że wymyślili sobie "turbokatolików" , którym to określeniem można nazwać nawet ateistę czy komucha. W każdym razie, język autora jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem co mnie skusiło do tego, żeby w ogóle wydać na tę książkę swoje pieniądze. Przecież nawet nie wierzę w legendy o Wielkiej Lechii i turbo-lechitach. Może po prostu chciałam poznać punkt widzenia ludzi naprawdę w to wierzących? Stek bzdur wyssanych z palca. Można ją włożyć między bajki, a legendy. Z historią to na pewno nie ma nic wspólnego.
Nie wiem co mnie skusiło do tego, żeby w ogóle wydać na tę książkę swoje pieniądze. Przecież nawet nie wierzę w legendy o Wielkiej Lechii i turbo-lechitach. Może po prostu chciałam poznać punkt widzenia ludzi naprawdę w to wierzących? Stek bzdur wyssanych z palca. Można ją włożyć między bajki, a legendy. Z historią to na pewno nie ma nic wspólnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedyś dawno temu nie było w Europie innych ludów, bo wszędzie byli Lechici, wszyscy byli nawet nie Pra-Polakami, tylko Lechitami czy Lęchitami Po-Lachami. Zapomnijcie, że byli jacyś Rzymianie, Etruskowie, Germanie, Scytowie - to tylko inne nazwy Lechitów. Jeśli carycy Katarzynie marzyło się, żeby Polskę zabić najpierw w Polakach, to mamy wskazówkę, kto steruje tym ruchem turbolechickim. Bo już nie Polska, ale... Lechia. Nie Polacy, tylko.... Lechici. Czyli Wandale, bo onegdaj Lechia uber alles. Od zmiany nazw zaczyna się zmienianie świadomości w tej wojnie hybrydowej, sekta turbolechitów już jest obywatelami nie Polski, tylko ... Lechii. Stąd tylko krok do zohydzania ostatniego tysiąca lat Polski katolickiej, a wychwalania nieistniejącej Lechii. A niektórzy przy tym próbują zarobić. Cała tajemnica.
Kiedyś dawno temu nie było w Europie innych ludów, bo wszędzie byli Lechici, wszyscy byli nawet nie Pra-Polakami, tylko Lechitami czy Lęchitami Po-Lachami. Zapomnijcie, że byli jacyś Rzymianie, Etruskowie, Germanie, Scytowie - to tylko inne nazwy Lechitów. Jeśli carycy Katarzynie marzyło się, żeby Polskę zabić najpierw w Polakach, to mamy wskazówkę, kto steruje tym ruchem...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to