rozwińzwiń

Romeo i Julia z KL Auschwitz

Okładka książki Romeo i Julia z KL Auschwitz autora Ireneusz Wawrzaszek, 9788394514105
Okładka książki Romeo i Julia z KL Auschwitz
Ireneusz Wawrzaszek Wydawnictwo: Fundacja pamięć i duma biografia, autobiografia, pamiętnik
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Data wydania:
2017-10-20
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-20
Język:
polski
ISBN:
9788394514105
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Romeo i Julia z KL Auschwitz w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Romeo i Julia z KL Auschwitz

Średnia ocen
7,5 / 10
26 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Romeo i Julia z KL Auschwitz

avatar
47
8

Na półkach:

Przepełniała ich moc miłości tak silna, jak koszmarna była otaczająca ich rzeczywistość.

Przepełniała ich moc miłości tak silna, jak koszmarna była otaczająca ich rzeczywistość.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
25
14

Na półkach:

Po przeczytaniu tej historii ogarnął mnie smutek,żal i myśl,że wszystkie słowa zabrzmią banalnie. Swego czasu czytałam mnóstwo wspomnień obozowych, jednak pomimo opisanych tam okrucieństw, nieludzkiego świata, w jakimś stopniu były optymistyczne, np. ze względu na uratowanie się bohatera.W "Romeo i Julii z KL Auschwitz" brakuje mi szczęśliwego zakończenia,a najbardziej przygnębiające jest to, że nie jest to fikcja litetacka.Znana nam historia kochanków z Werony to przepowiednia losu Malli i Edka.

Po przeczytaniu tej historii ogarnął mnie smutek,żal i myśl,że wszystkie słowa zabrzmią banalnie. Swego czasu czytałam mnóstwo wspomnień obozowych, jednak pomimo opisanych tam okrucieństw, nieludzkiego świata, w jakimś stopniu były optymistyczne, np. ze względu na uratowanie się bohatera.W "Romeo i Julii z KL Auschwitz" brakuje mi szczęśliwego zakończenia,a najbardziej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
83
83

Na półkach:

Romansowanie w Auschwitz wydaje się być totalnym absurdem, ale jeśli to uczucie nas ratuje od depresji, szaleństwa i zatracenia, to jest tym, czego należy szukać w takiej kryzysowej sytuacji. Płakać się chce, książkę się osobiście przezywa.

Romansowanie w Auschwitz wydaje się być totalnym absurdem, ale jeśli to uczucie nas ratuje od depresji, szaleństwa i zatracenia, to jest tym, czego należy szukać w takiej kryzysowej sytuacji. Płakać się chce, książkę się osobiście przezywa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

118 użytkowników ma tytuł Romeo i Julia z KL Auschwitz na półkach głównych
  • 83
  • 32
  • 3
16 użytkowników ma tytuł Romeo i Julia z KL Auschwitz na półkach dodatkowych
  • 8
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czekoladowy tort z Hitlerem. Tajny dziennik Helgi Goebbels Emma Craigie
Czekoladowy tort z Hitlerem. Tajny dziennik Helgi Goebbels
Emma Craigie
Tajny dziennik Helgi opisuje życie rodziny Goebbelsów spędzone w bunkrze Führera, przeplatane jej wspomnieniami z poprzednich lat. Trwa wojna. Joseph Goebbels zabiera dzieci i żonę do bezpiecznego miejsca – bunkra. Podczas krótkiego pobytu dzieci jadły posiłki i rozmawiały z wujaszkiem Adim, któremu towarzyszyła ciocia Eva, śpiewały piosenki, dawały laurki i recytowały wierszyki. Helga budziła się w nocy, mając wątpliwości co do bezpieczeństwa, obawiała się, że Rosjanie mogą w każdej chwili wejść i ich zabić. Musiała jednak ukrywać to przed młodszym rodzeństwem. Rodzeństwo bawiło się tam w chowanego, czytało książki, tańczyło czy też bawiło się z pieskami i tak właśnie mijały kolejne dni. Gdy zbliżał się koniec, pieski zabito trucizną, tłumacząc, że zostały wywiezione. 30 kwietnia rozległ się dźwięk strzału, towarzyszył mu ten sam zapach trucizny. Były to ostatnie ich dni w bunkrze. Nie było już posiłku z ciocią Evą i wujkiem Adim. Dzień przedtem dowiedziała się, że w nocy wzięli ślub, co tłumaczyłoby ich nieobecność. Następnego dnia mamusia powiedziała, że jutro wyjeżdżają. Wieczorem doktor Kunz wstrzyknął każdemu z nich morfinę, następnie dostali śmiertelną truciznę. Joseph z żoną, po śmierci dzieci, popełnili samobójstwo. Magda zdecydowała się je zabić, gdyż – jak tłumaczy – nie chciała zostawić ich w świecie, który nastanie po upadku nazizmu. Jest to wciągająca książka, dlatego szybko się ją czyta, zawiera fotografie, które ją urozmaicają oraz przedstawia, jak mogłaby opisać te wydarzenia dwunastoletnia Helga.
Niewiasta-Barbara - awatar Niewiasta-Barbara
oceniła na64 lata temu
Żony dżihadystów Matthieu Suc
Żony dżihadystów
Matthieu Suc
W niniejszej książce francuski pisarz i dziennikarz przedstawił historię żon terrorystów. Pochodzące z różnych stron świata, ale mieszkające we Francji kobiety są odcięte od świata i zmanipulowane przez swoich mężów oraz ich najbliższych. Niektóre z nich przeszły na islam z własnej woli, a nawet same uległy fundamentalizmowi i fanatyzmowi. Przeraziło mnie to, że wiele z opisanych w reportażu bohaterek próbuje usprawiedliwiać zbrodniczą działalność swoich małżonków, oskarżając rządy zachodnie o ich rzekome represjonowanie i widząc w dżihadzie szansę na nowy, lepszy świat. Inne chcą oddać swoje życie za zbrodnicze idee nie bacząc na fakt, że mają na wychowaniu dzieci. Książka ta jest oparta jest m.in. na protokołach przesłuchań bohaterek, bilingach rozmów telefonicznych, a także rozmowach z ich znajomymi oraz najbliższymi. Pretekstem do jej napisania przez autora była relacjonowana przez światowe media sprawa zamachu powiązanych z jemeńskim oddziałem Al-Kaidy terrorystów na redakcję czasopisma "Charlie Hebdo" z 2015 r. Jednakże Suc nawiązuje również do relacji dotyczących innych aktów terroru dokonywanych przez muzułmańskich fundamentalistów. Z jego reportażu wyłania się obraz islamu, jako religii wypaczonej, opresyjnej, nie liczącej się z wolą innych oraz dążącej do zniszczenia innych kultur. Czytając historie opisanych w książce bohaterek byłem przerażony ich przekonaniami oraz brakiem jakichkolwiek ludzkich odruchów, które nie widzą niczego złego w zbrodniach dokonywanych na niewiernych przez ich mężów. Treść tej książki mocno mną wstrząsnęła, przez co jest ona trudna w odbiorze i czyta się ją powoli. Skłoniła mnie do przemyśleń nad ludzką naturą oraz brutalnością grup kierujących się w swoim postępowaniu zbrodniczymi ideami. Warto sięgnąć po ten reportaż.
Maras - awatar Maras
ocenił na72 miesiące temu
Kobiety mafii Diane Ducret
Kobiety mafii
Diane Ducret
Fabuła powiązanych i tak naprawdę przeplatających się chronologicznie w czasie wydarzeń przenosi Czytelnika do Stanów Zjednoczonych, kiedy w latach 20 XX wieku panowała prohibicja, zaś kryzys gospodarczy przyczynił się do rozwoju na szeroką skalę skandali, strzelanin, które były wówczas na porządku dziennym. Każdy człowiek szukał sposobu na własne przetrwanie, ale to gangi przejmowały władzę i kontrolę w miastach, walcząc o największe wpływy oraz pieniądze.  Niebezpieczni mężczyźni, czyli najczęściej również określani jako najgorętsi z kręgów gangów byli mafiozami, a do nich jak lep na muchy ciągnęły równie atrakcyjne, ale i przebiegłe, a nawet i niebezpieczne kobiety, kochanki i żony, które w swych postępkach także nie ustępowały miejsca w rankingu mrożących krwi w żyłach. Bardzo cieszy mnie, że owa lektura nie stawiała przed szereg wyłącznie męskich przedstawicieli i faktycznie, ten tytuł książki jest zdecydowanie trafionym. Autorka zadbała o to, aby nie umniejszać roli kobiecej jako tej, która pięknie się prezentuje, najlepiej, jeśli nie zabiera głosu albo siedzi potulnie jak myszka, ale wręcz te bohaterki i ich postępowania bywały zaskakujące, niezwykle odważne i silne mimo różnych przeciwności, utrudnień czy demoralizujących zachowań swoich panów. W książce Czytelnik znajdzie 10 historii silnych, odważnych, pięknych, ale i niebezpiecznych kobiet, zdecydowanych i konkretnych, które potrafiły nie tylko wiele zrobić dla swoich partnerów gangsterów, a nawet i potrafiły, jak trzeba, utrzeć im nosa!(np. Mea Capone, Bonnie,..)
Kinga Ortyl - awatar Kinga Ortyl
ocenił na74 lata temu
Chłopięca wojna. Pamiętnik z Powstania Warszawskiego Bohdan Hryniewicz
Chłopięca wojna. Pamiętnik z Powstania Warszawskiego
Bohdan Hryniewicz
Kiedy masz 8 lat, oczekujesz od życia tylko jednego – szczęśliwego dzieciństwa. Odległy jeszcze świat dorosłych ma wobec Ciebie tylko jedno zadanie – zapewnić Ci miłość, spokój i bezpieczeństwo. Ludzie w zielonych mundurach, którzy budzą Twój naturalny respekt, kojarzą Ci się wyłącznie z defiladami w czasie świąt państwowych oraz przywiązaniem do ojczyzny w której żyjesz. Tak właśnie powinno być... Jednak, wszystko to przestaje istnieć o poranku 1 września 1939 roku. Twój dotychczasowy świat wali się w gruzy wraz ze świstem bomb, zapłakanymi oczami matki, drżącym szeptem ojca oraz tubalnym głosem oznajmiającym z głośnika aparatu radiowego: „A więc wojna. A więc wojna! Z dniem dzisiejszym wszelkie sprawy i zagadnienia schodzą na plan dalszy. Całe nasze życie, publiczne i prywatne przestawiamy na specjalne tory, weszliśmy w okres wojny. Cały wysiłek narodu musi iść w jednym kierunku. Wszyscy jesteśmy żołnierzami.” Wszystko to budzi Twój niepokój, ale sądzisz, że atak Niemiec zostanie łatwo odparty. „Byłem przekonany, że Wojsko Polskie w mgnieniu oka wygra każdą wojnę. Czy nie mieliśmy najlepszej armii na świecie? (…) Czy polska kawaleria nie była niezrównana? (…) Znałem oficerów – wuja Karola, majora Kulczyńskiego... wiedziałem, że są najlepsi!” Mieszkasz w Wilnie znajdującym się na szczęście daleko od linii frontu, która zresztą, jak jesteś przekonany, niedługo znajdzie się koło Berlina. 3 września Wielka Brytania i Francja wypowiadają wojnę III Rzeszy, widzisz więc tłumy wiwatujące nieprzytomnie na cześć zbliżającego się zwycięstwa. W Twoje serce wstępuje dodatkowa otucha, tym bardziej, że wkrótce nadchodzą wieści o wkroczeniu polskiej armii na teren Niemiec, w których wybuchła antyhitlerowska rewolucja. Nagle 18 września słyszysz, jak ojciec mówi do mamy: „To wszystko kłamstwo, rosyjskie oddziały stoją na przedmieściach Wilna, nasze wojsko ucieka na Litwę. (…) Jutro rano będą tutaj Sowieci.” Nie zdajesz sobie sprawy, że wraz z tymi słowami nieodwracalnie skończyło się Twoje dzieciństwo, a Ty - będąc ośmioletnim brzdącem - staniesz się mimo woli prawdziwym mężczyzną... Wraz z Rosjanami przybyła nędza. Coraz trudniej o jedzenie, a nawet zapałki. W październiku Twoje miasto zostaje oddane w ręce Litwinów. Wraz z nimi, nadchodzą zmiany. Obowiązującym językiem staje się litewski, wszędzie wiszą obce flagi, a Ty nie jesteś już Bohdanem Hryniewiczem, a Bohdanasem Hryniewiciusem. „Nadeszło pierwsze wojenne Boże Narodzenie. Było ono pozbawione radości, nie było mowy o hucznym świętowaniu.” Parę miesięcy potem Stalin zdecydował o zajęciu krajów bałtyckich, a 17 czerwca 1940 roku rosyjskie wojska ponownie wkroczyły do Wilna. 22 czerwca upadła ostatnia nadzieja na szybkie pokonanie Niemiec – Francja skapitulowała. Zaczęli znikać ludzie, wywożeni do więzień NKWD oraz na Syberię. Twoją rodzinę miał spotkać ten sam los, jednak o świcie w niedzielę 22 czerwca 1941 roku Niemcy zaatakowały ZSRR i to uchroniło Was od strasznego losu. Rosjanie uciekli, a do miasta weszły oddziały niemieckie. Wkrótce potem widzisz tłum ludzi pędzonych bezlitośnie do utworzonego właśnie getta. Życie staje się coraz trudniejsze, więc postanawiacie przenieść się do okupowanej Warszawy. Tam wstępujesz do Szarych Szeregów – podziemnej organizacji harcerskiej i przyjmujesz pięknie brzmiący pseudonim „Sokół”. W końcu masz już 12 lat i nie będziesz stał z założonymi rękami widząc każdego dnia tyle niemieckich okrucieństw. „Niemcy wysiedli, a potem wyciągnęli z ciężarówki trzydziestu mężczyzn, ustawiając ich tyłem do ściany (…) kilku esesmanów podeszło bliżej i otworzyło do nich ogień z pistoletów maszynowych. Oficer przeszedł pomiędzy ciałami, dobijając rannych strzałami z pistoletu.” Twoje młody oczy nigdy nie powinny ujrzeć takiego widoku, ale przecież jest wojna, a Ty szybko się z tym oswoiłeś. Od października 1943 do lutego 1944 roku takie publiczne egzekucje odbyły się 35 razy. Zresztą nie masz czasu na rozpamiętywanie tych bestialstw. Uczestniczysz w tajnym nauczaniu, zbiórkach harcerskich, ćwiczeniach oraz dokonujesz aktów „małego sabotażu”. Wierzysz, że już niedługo cały ten koszmar się skończy – Rosjanie są coraz bliżej. Wreszcie 1 sierpnia 1944 roku wybucha wolność – zaczyna się Powstanie Warszawskie. Zostajesz jednym z najmłodszych żołnierzy Wojska Polskiego. Wstępujesz na ochotnika do batalionu „Nałęcz”. Zostajesz łącznikiem... Śródmieście, Starówka; przeszedłeś przez piekło, które nie śniło się nawet Dante Alighieriemu czy Hieronimowi Boschowi. Z Twojej jednostki została garstka, dom został zburzony, zginął Twój o niecałe dwa lata starszy brat – Andrzej, również łącznik. Jego jedyną myślą, gdy seria z karabinu maszynowego praktycznie oderwała mu nogi, było: „Już nigdy nie będę jeździł na nartach”. Zmarł parę dni później w szpitalu polowym, konając bez żadnych środków przeciwbólowych. Jego udziałem stał się los prorokowany przez Juliusza Słowackiego w wierszu „Testament mój”: „A kiedy trzeba, na śmierć idą po kolei / Jak kamienie, przez Boga rzucane na szaniec!” Czy było warto? Wiele lat później napisałeś: „Oddali życie za Polskę. Nie ulega wątpliwości, że w to właśnie wierzyli. Wierzyłem w to i ja. Ale czy tak było naprawdę? Co osiągnęli, składając w ofierze młode, niezwykle obiecujące życie? Nigdy się tego nie dowiemy.” Słowa przepojone gorzką prawdą, tą, która wyrywa Ci serce, o której nie chcesz, nie możesz myśleć... Stopień kaprala, Krzyż Walecznych, potem kapitulacja, kolejna rosyjska okupacja, kiedy Sowieci zajęli miejsce Niemców, wreszcie ucieczka na zachód. Niemcy, Anglia, potem Stany Zjednoczone. Skończyłeś studia, osiągnąłeś sukces w biznesie. Twoje życie się ustatkowało, nabrało rumieńców, w końcu mogłeś odpocząć... ale nie zapomnieć. Straszne obrazy będą do Ciebie wracać każdej nocy, dręczyć Twoją duszę i powodować ból, którego nie jest w stanie ukoić nawet uspokajająca dłoń ukochanej żony. Cały czas spoczywa na Tobie wielki obowiązek – pamiętać o tych, którzy już odeszli. Uczestniczysz więc w obchodach rocznic Powstania Warszawskiego, odwiedzasz groby brata i swoich towarzyszy broni. A nie da się jednocześnie pamiętać i zapomnieć... Twój los nieodwracalnie sprzągł się z tragicznym losem ojczyzny, milionów tych, którzy zginęli, łunami pożarów i wojenną nędzą... Przez sześć, wydawałoby się krótkich, lat napojono Cię goryczą, okrucieństwem, ludzkim zezwierzęceniem, śmiercią bliskich Ci ludzi oraz obrazami, które nigdy nie powinny być udziałem nie tylko dziecka, ale nawet dorosłego... A pomimo to nie zabito w Tobie nadziei, nie zwątpiłeś w człowieka i nadal wierzysz, że ten świat może być lepszy, także dzięki tym, którzy oddali swe życie, aby tak się właśnie stało... Książka Bohdana Hryniewicza „Chłopięca wojna”, to w istocie przejmujący pamiętnik z czasów, kiedy nad całym światem zapadła wojenna ciemność. W jego losach, jak w zwierciadle, odbijają się dzieje Narodu, który się „kulom nie kłaniał”, a dzięki swojej niepokorności i hartowi ducha wobec nagiej, bezmyślnej przemocy, ocalił godność i w końcu po ponad pięćdziesięciu latach osiągnął coś, co było marzeniem całych, udręczonych pokoleń – niepodległość. Egzekucje, wywózki, zmieniający się jak w kalejdoskopie okupanci, zagłada stolicy, przejmujące ubóstwo - wszystko to przeżył Autor, a wraz z nim jego Ojczyzna. Dla dzisiejszego czytelnika wydaje się niemożliwe, że można było pomimo to po prostu żyć, próbując każdego dnia zachować w sobie resztkę człowieczeństwa i tak bardzo ludzkiej nadziei na lepsze jutro. Pomimo tylu przeciwieństw, chłopiec, jakim był Hryniewicz, spełniający w tak młodym wieku prawdziwie męskie obowiązki, widzący to, czego obecne pokolenia nawet nie potrafią sobie wyobrazić, nie tylko przetrwał, ale zachował w sobie to, co nieśmiertelne – duszę i pamięć. Stał się żywym pomnikiem tych bestialskich czasów, w których sumienie i humanizm stały się martwymi i pustymi pojęciami. Wydawałoby się - człowiek ze stali i chlubny wyjątek. A jednak takich jak On było były wówczas tysiące. To dzięki nim istnieje nasz obecny świat, syty, zadowolony z siebie i, wydawałoby się, bezpieczny. Nieżądający żadnych ofiar, ani heroizmu. Gwarantujący, że: „Nigdy więcej”... Ale czy na pewno? Może któregoś dnia Twój spokojny sen zakłócą miarowy stukot podkutych żołnierskich buciorów pod oknami, huk wystrzałów i komendy wydawane w obcym języku. Co wówczas zrobisz? Czy zachowasz się jak Hryniewicz? A ja - czy będzie mnie na to stać? Chciałabym w to wierzyć, a jednak dręczy mnie dziwny niepokój, że... „Tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono”. Obyśmy nigdy nie musieli weryfikować tego znanego porzekadła w tak strasznych okolicznościach jak Autor książki... instagram.com/thrillerly
Thrillerly - awatar Thrillerly
ocenił na91 rok temu

Cytaty z książki Romeo i Julia z KL Auschwitz

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Romeo i Julia z KL Auschwitz