Po przeczytaniu tej historii ogarnął mnie smutek,żal i myśl,że wszystkie słowa zabrzmią banalnie. Swego czasu czytałam mnóstwo wspomnień obozowych, jednak pomimo opisanych tam okrucieństw, nieludzkiego świata, w jakimś stopniu były optymistyczne, np. ze względu na uratowanie się bohatera.W "Romeo i Julii z KL Auschwitz" brakuje mi szczęśliwego zakończenia,a najbardziej przygnębiające jest to, że nie jest to fikcja litetacka.Znana nam historia kochanków z Werony to przepowiednia losu Malli i Edka.
Po przeczytaniu tej historii ogarnął mnie smutek,żal i myśl,że wszystkie słowa zabrzmią banalnie. Swego czasu czytałam mnóstwo wspomnień obozowych, jednak pomimo opisanych tam okrucieństw, nieludzkiego świata, w jakimś stopniu były optymistyczne, np. ze względu na uratowanie się bohatera.W "Romeo i Julii z KL Auschwitz" brakuje mi szczęśliwego zakończenia,a najbardziej...
Romansowanie w Auschwitz wydaje się być totalnym absurdem, ale jeśli to uczucie nas ratuje od depresji, szaleństwa i zatracenia, to jest tym, czego należy szukać w takiej kryzysowej sytuacji. Płakać się chce, książkę się osobiście przezywa.
Romansowanie w Auschwitz wydaje się być totalnym absurdem, ale jeśli to uczucie nas ratuje od depresji, szaleństwa i zatracenia, to jest tym, czego należy szukać w takiej kryzysowej sytuacji. Płakać się chce, książkę się osobiście przezywa.
kingaczyta.blogspot.com
Wojna, obozy koncentracyjne, Auschwitz - to słowa, które zdecydowanie nie kojarzą się z miłością. Kojarzą się za to z rozdzieleniem, cierpieniem i walką o przetrwanie w nieludzkich warunkach z wizją wyroku śmierci.
Chyba każdy z nas zna historię Romea i Julii, których miłość skończyła się tragicznie i niepozbawiona była trudności. Podobnie było z Mally Zimetbaum i Edkiem Galińskim, którzy poznali się przypadkowo w Auschwitz i od razu w sobie zakochali.
"Romeo i Julia z KL Auschwitz" Ireneusza Wawrzaszka to fabularyzowana historia miłości Mally i Edka, która oparta jest na faktach. Jest to książka niezwykle poruszająca, przepełniona obozowym cierpieniem i okrucieństwem, z którym nie można się pogodzić, którego nie można zaakceptować. Jednak w takiej właśnie scenerii przyszło się tym dwojgu spotkać i zakochać. Oboje byli młodzi, a obóz oznaczał tylko jedno - wyrok.
Historia idealnie pokazuje, że miłości i prawdziwemu, mocnemu uczuciu nie potrzebna jest wcale piękna sceneria i sprzyjające okoliczności. Miłość może przyjść w każdym momencie, nie zważając na wszelkie przeciwności losu. Daje za to nadzieję i potężnego kopniaka, który nastraja do życia pozytywnie, pozwalając choć trochę zapomnieć o problemach.
Jeżeli macie ochotę na przeczytanie prawdziwej i wzruszającej historii o miłości w Austchitz to serdecznie polecam! Momentami książka wyciska łzy, powoduje wewnętrzny bunt i złość, ale też daje nadzieję i zwraca uwagę na to, co istotne.
kingaczyta.blogspot.com
Wojna, obozy koncentracyjne, Auschwitz - to słowa, które zdecydowanie nie kojarzą się z miłością. Kojarzą się za to z rozdzieleniem, cierpieniem i walką o przetrwanie w nieludzkich warunkach z wizją wyroku śmierci.
Chyba każdy z nas zna historię Romea i Julii, których miłość skończyła się tragicznie i niepozbawiona była trudności. Podobnie było z...
Przepełniała ich moc miłości tak silna, jak koszmarna była otaczająca ich rzeczywistość.
Przepełniała ich moc miłości tak silna, jak koszmarna była otaczająca ich rzeczywistość.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu tej historii ogarnął mnie smutek,żal i myśl,że wszystkie słowa zabrzmią banalnie. Swego czasu czytałam mnóstwo wspomnień obozowych, jednak pomimo opisanych tam okrucieństw, nieludzkiego świata, w jakimś stopniu były optymistyczne, np. ze względu na uratowanie się bohatera.W "Romeo i Julii z KL Auschwitz" brakuje mi szczęśliwego zakończenia,a najbardziej przygnębiające jest to, że nie jest to fikcja litetacka.Znana nam historia kochanków z Werony to przepowiednia losu Malli i Edka.
Po przeczytaniu tej historii ogarnął mnie smutek,żal i myśl,że wszystkie słowa zabrzmią banalnie. Swego czasu czytałam mnóstwo wspomnień obozowych, jednak pomimo opisanych tam okrucieństw, nieludzkiego świata, w jakimś stopniu były optymistyczne, np. ze względu na uratowanie się bohatera.W "Romeo i Julii z KL Auschwitz" brakuje mi szczęśliwego zakończenia,a najbardziej...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRomansowanie w Auschwitz wydaje się być totalnym absurdem, ale jeśli to uczucie nas ratuje od depresji, szaleństwa i zatracenia, to jest tym, czego należy szukać w takiej kryzysowej sytuacji. Płakać się chce, książkę się osobiście przezywa.
Romansowanie w Auschwitz wydaje się być totalnym absurdem, ale jeśli to uczucie nas ratuje od depresji, szaleństwa i zatracenia, to jest tym, czego należy szukać w takiej kryzysowej sytuacji. Płakać się chce, książkę się osobiście przezywa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokingaczyta.blogspot.com
Wojna, obozy koncentracyjne, Auschwitz - to słowa, które zdecydowanie nie kojarzą się z miłością. Kojarzą się za to z rozdzieleniem, cierpieniem i walką o przetrwanie w nieludzkich warunkach z wizją wyroku śmierci.
Chyba każdy z nas zna historię Romea i Julii, których miłość skończyła się tragicznie i niepozbawiona była trudności. Podobnie było z Mally Zimetbaum i Edkiem Galińskim, którzy poznali się przypadkowo w Auschwitz i od razu w sobie zakochali.
"Romeo i Julia z KL Auschwitz" Ireneusza Wawrzaszka to fabularyzowana historia miłości Mally i Edka, która oparta jest na faktach. Jest to książka niezwykle poruszająca, przepełniona obozowym cierpieniem i okrucieństwem, z którym nie można się pogodzić, którego nie można zaakceptować. Jednak w takiej właśnie scenerii przyszło się tym dwojgu spotkać i zakochać. Oboje byli młodzi, a obóz oznaczał tylko jedno - wyrok.
Historia idealnie pokazuje, że miłości i prawdziwemu, mocnemu uczuciu nie potrzebna jest wcale piękna sceneria i sprzyjające okoliczności. Miłość może przyjść w każdym momencie, nie zważając na wszelkie przeciwności losu. Daje za to nadzieję i potężnego kopniaka, który nastraja do życia pozytywnie, pozwalając choć trochę zapomnieć o problemach.
Jeżeli macie ochotę na przeczytanie prawdziwej i wzruszającej historii o miłości w Austchitz to serdecznie polecam! Momentami książka wyciska łzy, powoduje wewnętrzny bunt i złość, ale też daje nadzieję i zwraca uwagę na to, co istotne.
kingaczyta.blogspot.com
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWojna, obozy koncentracyjne, Auschwitz - to słowa, które zdecydowanie nie kojarzą się z miłością. Kojarzą się za to z rozdzieleniem, cierpieniem i walką o przetrwanie w nieludzkich warunkach z wizją wyroku śmierci.
Chyba każdy z nas zna historię Romea i Julii, których miłość skończyła się tragicznie i niepozbawiona była trudności. Podobnie było z...