Dzikie królestwo

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Fierce Kingdom
- Data wydania:
- 2017-09-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-09-25
- Liczba stron:
- 306
- Czas czytania
- 5 godz. 6 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788381161374
- Tłumacz:
- Zbigniew A. Królicki
Międzynarodowy bestseller. Najlepszy thriller lata wg "Guardiana". Thriller miesiąca wg "Observera"
Co jesteś w stanie zrobić, by ochronić najbliższych? Elektryzujący i porywający thriller o nierozerwalnej więzi łączącej rodzica z dzieckiem.
Ogród zoologiczny jest prawie pusty, gdy Joan i jej czteroletni syn cieszą się ostatnimi chwilami zabawy. Są szczęśliwi, bo był to niemal doskonały dzień. Jednak to, co Joan zauważa, spiesząc z synem do wyjścia na kilka minut przed zamknięciem, sprawia, że pędem wraca w głąb ogrodu, niosąc dziecko na rękach.
Nagle matka i syn zostają uwięzieni w zoo jak zwierzęta. Tylko doskonała znajomość tego terenu, z którym wiążą ją szczęśliwe wspomnienia wczesnego macierzyństwa - ukrytych przejść i remontowanych wybiegów, najlepszych miejsc na karuzeli i przeładowanych dystrybutorów z przekąskami i napojami - pozwala im unikać niebezpieczeństwa.
Dzikie królestwo to mistrzowski dreszczowiec i analiza macierzyństwa - zarówno jego czułych stron, jak i nieposkromionej siły - stawiający pytanie o granicę pomiędzy instynktowną wolą przetrwania a obowiązkiem chronienia innych ludzi.
Ekranizacja książki w przygotowaniu. W roli głównej Margot Robbie, znana między innymi z Wilka z Wall Street i Legionu samobójców.
Kup Dzikie królestwo w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oficjalne recenzje książki Dzikie królestwo
Siła macierzyństwa
Macierzyństwo jeszcze nigdy nie było tak dramatyczne jak w „Dzikim królestwie” Gin Phillips. Amerykańska pisarka stworzyła thriller, który zrobi wrażenie na każdej matce, bo właśnie do matek przemówi najbardziej, ale z pewnością zapewni też dobrą rozrywkę wszystkim, którzy lubią emocjonalne powieści.
Dla Joan i jej 4-letniego syna Lincolna kolejne popołudnie spędzone w ulubionym ogrodzie zoologicznym tym razem okazuje się koszmarem. Zoo jest już prawie puste, gdy zbliżając się do wyjścia słyszą strzały. Nie wiedzą co się dzieje, nie widzą strzelających. Wiedzeni matczynym instynktem kobiety zawracają, by ukryć się w jakimś bezpiecznym zakamarku ogrodu i czekać na rozwój wydarzeń, a przede wszystkim na pomoc. Tylko czy nadejdzie ona zanim będzie za późno? Teraz Joan i Lincoln uwięzieni w zoo sami stają się zwierzyną, którą ktoś chce upolować. Czytelnik przygląda się ich dramatycznej walce o przetrwanie niemal w czasie rzeczywistym – akcja książki rozgrywa się bowiem w ciągu kilku godzin – co pozwala poczuć się jak w centrum wydarzeń i bardziej emocjonalnie odbierać lekturę. Dzięki doskonałej znajomości obiektu – rozmieszczenia poszczególnych boksów dla zwierząt, karuzeli, wybiegów czy lokalizacji strefy gastronomicznej – matka i syn mogą skutecznie ukryć się przed zamachowcami, jednak ryzyko natknięcia się na któregoś z nich jest cały czas ogromne. Zwłaszcza wtedy, gdy zaczynają słyszeć głosy tuż obok swojej kryjówki…
„Dzikie królestwo” to przede wszystkim setki myśli kłębiących się w głowie walczącej o życie dziecka matki. Fabuła jak na thriller jest raczej mało dynamiczna, za to w warstwie psychologicznej dzieje się wiele. Ta powieść to nic innego jak analiza macierzyństwa, eksplozja rodzicielskiej miłości, pean na cześć matczynych uczuć. Nie czytałam jeszcze książki, w której ten motyw byłby tak wyeksponowany i tak mocno zgłębiony. Ukazuje nie tyle zachowanie człowieka w sytuacji ekstremalnego zagrożenia, co zachowanie matki w takiej sytuacji – a to jest podwójnie, a może i potrójnie bardziej zdeterminowane na przetrwanie. Dziecko jest najważniejsze, dopiero potem liczy się własne przeżycie czy pomoc innym ludziom. W takiej sytuacji włącza się egoistyczne myślenie – „ważne żeby mojemu dziecku nic się nie stało, inni mnie nie obchodzą”. Nie znaczy to, że taka postawa przychodzi łatwo – Phillips znakomicie oddała dylematy moralne, z którymi musiała sobie poradzić Joan, a co za tym idzie sprowokowała także Czytelnika do zadania sobie pytania, jak postąpiłby na miejscu bohaterki.
Książka Philips idealnie wpisuje się w dzisiejsze czasy, kiedy do coraz większej liczby zamachów dochodzi w miejscach publicznych, w których ludzie po prostu miło spędzają czas. Zapewne nieprzypadkowe jest miejsce akcji – ogród zoologiczny nasuwa na myśl pewne „fajne” porównania i interpretacje. W świecie dzikich zwierząt to nie one okazują się prawdziwymi drapieżnikami, a ludzie, którzy polują na innych ludzi niczym na zwierzynę łowną. Jednocześnie u Joan mamy też ten zwierzęcy instynkt, który każe jej – jak samicy - za wszelką cenę chronić swoje młode. Dobrym pomysłem było też przedstawienie akcji z kilku perspektyw – w tym także napastników – choć Autorka podeszła do niego dosyć ostrożnie, pozostawiając pod tym względem pewien niedosyt. Ciekawie wypadła natomiast próba odpowiedzi na pytanie skąd bierze się przemoc – Phillips podsuwa różne tropy, które dają szerokie pole do rozważań.
Recenzenci „Dzikiego królestwa” są zgodni – pięknie opisuje i pokazuje macierzyństwo i niezwykłą więź łączącą matkę z dzieckiem, ale jako thriller nie wypada już tak dobrze – dłuży się, bywa niewiarygodne i obfituje w niedokończone wątki. Phillips nie potrafi utrzymywać napięcia – skutecznie zbudowane po chwili siada, bo zaburzają je nadmiernie przeciągane fragmenty rozmów Joan i Lincolna czy wewnętrznych rozważań bohaterki. Opisana sytuacja niewątpliwie jest przerażająca – tylko ten strach czuć trochę za mało. Być może Gin Phillips ma jeszcze jakieś braki warsztatowe, bardziej jednak wierzę w to, że nie miała zamiaru napisać klasycznego dreszczowca, lecz właśnie powieść o macierzyństwie. Niemniej, „Dzikie królestwo” czyta się dobrze i całkiem szybko, a fakt, że w przygotowaniu jest ekranizacja książki, tylko potwierdza, że mamy do czynienia z pozycją, której warto dać szansę.
Malwina Sławińska
Opinia społeczności książki Dzikie królestwo
"Czy nie masz imienia, kiedy umierasz?". To prawda, że nie znamy samych siebie, gdyż ekstremalne sytuacje wyzwalają w nas przeróżne zachowania, których byśmy się po sobie nie spodziewali. Mam nadzieję jednak, że takie przeżycia, jak opisane w tej książce, nie przytrafią się nikomu. Czasami lepiej nie wiedzieć tego, do czego jesteśmy zdolni w obliczu zagrożenia. Gin Phillips to amerykańska autorka, która dorastała w Montgomery w Alabamie, ukończyła studia w Birmingham-Southern College. Joan i jej czteroletni syn spędzają ostatnie chwile w ogrodzie zoologicznym. Na kilka minut przed zamknięciem obiektu, bohaterka zdaje sobie sprawę, że nie będzie mogła z niego wyjść. Uwięziona wraz z synem w zoo, staje się zwierzyną łowną. Joan postanawia więc za wszelką cenę chronić życie swojego dziecka. "Dzikie królestwo" to książka okrzyknięta międzynarodowym bestsellerem, najlepszym thrillerem według "Guardiana" oraz thrillerem miesiąca według "Observera". Od jakiegoś czasu dość sceptycznie podchodzę do tego typu rekomendacji, gdyż moje subiektywne odczucia dość często się z nimi mijają. W przypadku powieści Gin Phillips nie mogę napisać, że jest to najlepszy thriller tego roku, jaki czytałam, ale za to z pewnością jeden z lepszych. Byłabym jednak ostrożna w wysuwaniu na pierwszy plan warstwy dreszczowca, gdyż mam wrażenie, że o wiele ważniejsza i bardziej wyeksponowana jest w tej powieści zupełnie inna płaszczyzna. To bezwarunkowa miłość matki do swojego dziecka i co za tym idzie, pełne poświęcenie, stanowią według mnie główną oś fabularną tej książki. Gin Phillips pokazała bowiem w pełnej krasie, że ramy macierzyństwa - uczucia, które może zrozumieć jedynie matka, są elastyczne i przesuwalne, w zależności od sytuacji życiowej. Zachowanie Joan, dla jednych wydawałoby się szokujące, dla innych zupełnie zrozumiale, wyzwala szereg pytań o moralne granice ochrony własnego dziecka. Po skończonej lekturze cały czas nurtuje mnie pytanie o to, czy główna bohaterka zostałaby uznana za niewinną, biorąc pod uwagę niecodzienne okoliczności towarzyszące jej decyzjom? Czy bezwarunkowa miłość do dziecka usprawiedliwia brak pomocy innym i kierowanie się wyłącznie instynktem? Tak, postawa Joan nie jest łatwa do zaakceptowania, gdyż większość z nas uważa się za bohaterów, którzy w kryzysowej sytuacji, będą służyć pomocą innym. Czy jednak oby na pewno? Podczas czytania tej książki wyczuwałam stale rosnące napięcie. Klimat swoistego polowania i ucieczki podsycały ciągle wtrącane opisy newralgicznych miejsc w zoo, w tym wybiegów dla zwierząt, czy też karuzeli. Trudno także nie współodczuwać wraz z bohaterką targających nią emocji. Trudno podejmować decyzje. Nie dziwię się, że już niebawem będzie można obejrzeć ekranizację "Dzikiego królestwa" w kinach. Ta książka to bowiem idealny scenariusz na film, który może okazać się jeszcze lepszy niż wersja prozatorska. http://www.subiektywnieoksiazkach.pl/
Oceny książki Dzikie królestwo
Poznaj innych czytelników
310 użytkowników ma tytuł Dzikie królestwo na półkach głównych- Przeczytane 162
- Chcę przeczytać 148
- Posiadam 47
- 2018 8
- W bibliotece 2
- 2017 2
- 2024 2
- 2021 2
- 2020 2
- 2019 2











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzikie królestwo
O tym jak może się skończyć przyjemne popołudnie w ogrodzie zoologicznym.
Główna bohaterka wraz z kilkuletnim synkiem spędza dzień w zoo i właśnie zbiera się do wyjścia, gdy orientuje się, że na teren ogrodu wtargnęli uzbrojeni napastnicy. Kobieta musi więc znaleźć takie miejsce, w którym będzie mogła się ukryć, ale będzie też w stanie kontrolować, co się dzieje. Ochrona dziecka jest jej największą motywacją, ale ono samo jest dla niej poważnym balastem - nie może długo trwać w milczeniu, nie potrafi wytrzymać głodu, spowalnia ją w ruchu itp. W międzyczasie bohaterka będzie też zmuszona do kilku trudnych moralnie decyzji.
Mam wrażenie, że ta książka to bardzo zaprzepaszczony potencjał. W założeniu jest to thriller, brak tu jednak typowej dla tego gatunku wartkiej akcji czy dramatycznych zwrotów. Ponieważ główną strategią przetrwania jest siedzieć w kryjówce cicho i nieruchomo, bohaterka przez większość czasu nie ma zbyt wiele do roboty, ale za to dużo rozmyśla, głównie o swoim dzieciństwie i macierzyństwie. Nie da się ukryć, że jest to książka bardzo pozbawiona jakiegoś większego napięcia i właściwie ani na chwilę nie czuje się w niej realnego zagrożenia. Końcówka sprawia wrażenie jakby była trochę niedopisana, a zakończenie jest moim zdaniem zbyt otwarte, aby stanowić satysfakcjonujący finał.
Nie jest to gniot i czyta się bez bólu, ale szału nie ma.
O tym jak może się skończyć przyjemne popołudnie w ogrodzie zoologicznym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówna bohaterka wraz z kilkuletnim synkiem spędza dzień w zoo i właśnie zbiera się do wyjścia, gdy orientuje się, że na teren ogrodu wtargnęli uzbrojeni napastnicy. Kobieta musi więc znaleźć takie miejsce, w którym będzie mogła się ukryć, ale będzie też w stanie kontrolować, co się dzieje. Ochrona...
Krótki urlop (na moim ukochanym i odwiedzanym od lat Półwyspie Helskim),dwie książki wciśnięte do walizki i po trzech dniach ogromne zdziwienie, że już nie mam co czytać. Od czego są jednak słynne namioty po brzegi wypełnione książkami, które wpisały się już w wakacyjny nadmorski krajobraz. Z mocnym postanowieniem, że kupię tylko jedną książkę, którego to postanowienia udało mi się dotrzymać, weszłam do tego raju dla moli książkowych i nabyłam "Dzikie królestwo" Gin Philips. Skusiła mnie intrygująca okładka, opis zapewniający, że sięgam po historię porywającą i świetnie napisaną, oraz, nie będę ukrywać, cena - całe 16,90 PLN.
Nie miałam wygórowanych oczekiwań, jednak nie przypuszczałam, że nabytek ten okaże się najnudniejszą książką, przeczytaną w ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy. Jak się głęboko zastanowić, to nie ma w niej nic, co mogłoby ją obronić. Jest do bólu nudna, przegadana i bez żadnej puenty. Autorce udało się mnie uśpić i tylko siłą woli dobrnęłam do końca tej historii. Dodajmy, że historii, która zaczyna się naprawdę ciekawie. Umieszczenie jej w ogrodzie zoologicznym, było jedynym dobrym pomysłem, który jednak zupełnie nie został wykorzystany.
Kiedy kilka minut przed jego zamknięciem na terenie zoo słychać strzały staje się jasne, że ci, którzy nie zdążyli go opuścić, znaleźli się w pułapce a jedyną szansą na przetrwanie jest znalezienie bezpiecznego schronienia.
W tej sytuacji znajduje się też Joan, ze swoim kilkuletnim synem. Jej jedynym celem jest ochronić siebie i swoje dziecko przed szaleńcem.
I tak to czytelnik śledzi jej zmagania, a właściwie wsłuchuje się w wewnętrzne monologi bohaterki bądź jej rozmowy z synem, które już po kilku rozdziałach stają się niezwykle irytujące. Dla każdego rodzica bajdurzenie ich kilkulatka jest urocze i wyjątkowe jednak czytanie takich dialogów przez kilkadziesiąt stron było po prostu niestrawne.
Dzieje się niewiele, za to dokładnie poznajemy topografie ogrodu ze wszystkim detalami (nuda, nuda, nuda).
Motywacja sprawców również jest niejasna a ich zachowanie irracjonalne.
Niektórzy dopatrują się w tej książce drugiego dna, mówiąc o wzruszającym portrecie miłości macierzyńskiej. Mnie ten wątek jakoś nie chwycił za serce. Może to dlatego, iż jestem już matką nastolatka i małe dzieci są dla mnie urocze jedynie przez chwilę.
Książki nie polecam, chyba że ktoś poszukuje dobrego środka nasennego.
Krótki urlop (na moim ukochanym i odwiedzanym od lat Półwyspie Helskim),dwie książki wciśnięte do walizki i po trzech dniach ogromne zdziwienie, że już nie mam co czytać. Od czego są jednak słynne namioty po brzegi wypełnione książkami, które wpisały się już w wakacyjny nadmorski krajobraz. Z mocnym postanowieniem, że kupię tylko jedną książkę, którego to postanowienia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tochociaż pomysł jest całkiem niezły, sama książka jest dosyć nużąca, a główna bohaterka irytująca
chociaż pomysł jest całkiem niezły, sama książka jest dosyć nużąca, a główna bohaterka irytująca
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam z tą książką problem. Niby fabuła ciekawa, pomysł świetny, a jednak… czytałam ją kilka miesięcy. Odkładałam, wracałam… w końcu zabrałam się do niej raz, a dobrze, żeby w końcu ją skończyć i mimo, że nadal mam w stosunku do tej historii ciepłe uczucia, uważam że zabrakło w niej tego magicznego „czynnika X”.
Mam z tą książką problem. Niby fabuła ciekawa, pomysł świetny, a jednak… czytałam ją kilka miesięcy. Odkładałam, wracałam… w końcu zabrałam się do niej raz, a dobrze, żeby w końcu ją skończyć i mimo, że nadal mam w stosunku do tej historii ciepłe uczucia, uważam że zabrakło w niej tego magicznego „czynnika X”.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiały być emocje, poczucie niepokoju, ba, groza! Mistrzowski dreszczowiec - tak rzecze napis z tyłu.
No i tak. Zacznijmy od tego, że przeczytałam cały opis z tyłu, a tego zazwyczaj nie robię, raczej sprawdzam bardzo powierzchownie. Właśnie po to, aby się nie nastawiać. Teraz to uczyniłam, bo zaintrygował mnie tytuł i okładka, a chciałam sprawdzić dokładnie, co kupuję na nadmorskim targu.
Czy spodziewałam się czegoś innego? Nieco tak. Ta książka miała świetny potencjał! Wiecie, zoo, dzikie zwierzęta, późny wieczór, zbrodnia, kobieta zdana sama na siebie, i jej dziecko, które chce za wszelką cenę uchronić.
Czyż to nie brzmi jak scenariusz na doskonałą książkę? Moim zdaniem tak. Ale na jej kartach historia się rozmywa. Dzieje się niewiele, nie zawsze zgodnie z logiką i bez zawikłanej akcji.
Jest to raczej dramat psychologiczny, ale nie suspens. I żeby nie było, tę historię czyta się sprawnie. To nie tak, że mi się nie podobała. Była całkiem w porządku, naprawdę.
Niekiedy pochylałam się nad pytaniami stawianymi przez bohaterkę. Zdarzyły się w niej nawiązania do własnej moralności, do tego co powinniśmy, a czego nie można robić. I jak się zachować w nowych, niebezpiecznych okolicznościach, mając pod opieką swoje dziecko? W pozycji wybrzmiewa też kobieca determinacja, co akurat bardzo chwalę.
Także podsumowując, książka była niezła, ale uważam, że wykorzystała tylko część z tego, co mogła zaoferować czytelnikowi.
Miały być emocje, poczucie niepokoju, ba, groza! Mistrzowski dreszczowiec - tak rzecze napis z tyłu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i tak. Zacznijmy od tego, że przeczytałam cały opis z tyłu, a tego zazwyczaj nie robię, raczej sprawdzam bardzo powierzchownie. Właśnie po to, aby się nie nastawiać. Teraz to uczyniłam, bo zaintrygował mnie tytuł i okładka, a chciałam sprawdzić dokładnie, co kupuję na...
Opis na okładce zachęcił mnie do przeczytania, niestety skracał 90% fabuły. Książka jest nudna, zdziecinniała, bez polotu i przesłania. Jest jak napisana przez nastolatkę.
Opis na okładce zachęcił mnie do przeczytania, niestety skracał 90% fabuły. Książka jest nudna, zdziecinniała, bez polotu i przesłania. Jest jak napisana przez nastolatkę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka taka...nijaka. Spodziewałam się fajerwerków, ponieważ opis na okładce sugerował, że akcja po prostu wciśnie mnie w fotel. No cóż, nie wcisnęła. Dokończyłam czytanie, bo skoro się już zaczęło to wypadałoby skończyć. Jednego nie można autorce odmówić, świetnie pokazała jak silne są uczucia matki do dziecka, w jaki sposób działa jej umysł, kiedy znajdują się w niebezpieczeństwie. Ogólnie książkę można przeczytać, jeśli akurat żadnej innej nie mamy pod ręką.
Książka taka...nijaka. Spodziewałam się fajerwerków, ponieważ opis na okładce sugerował, że akcja po prostu wciśnie mnie w fotel. No cóż, nie wcisnęła. Dokończyłam czytanie, bo skoro się już zaczęło to wypadałoby skończyć. Jednego nie można autorce odmówić, świetnie pokazała jak silne są uczucia matki do dziecka, w jaki sposób działa jej umysł, kiedy znajdują się w...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ tego wszystkiego, to najbardziej emocjonujące były opisy na okładce książki.
Co jesteś w stanie zrobić, by ochronić najbliższych? Może jestem cyniczna, ale jakoś nie było tu wielkich opisów heroizmów. No chyba, że dla kogoś wyrzucenie smartfona przez ogrodzenie to niebywałe poświęcenie dla ratowania siebie i dziecka.
Ogólnie sam koncept mi się podoba, pomysł na fabułę jest dobry.
Ale jak na coś co miało być zgłębieniem psychologii w ekstremalnej sytuacji, to kompletnie mi zabrakło wgłębienia w psychikę. Nie mówię tu o opisach, jak Lincoln był mały , tylko o rzeczywistej analizie.
Gdy doszłam do końca, to byłam strasznie rozczarowana. Co właściwie się tam wydarzyło? Nie dostaliśmy żadnej odpowiedzi. Dlaczego doszło do ataku? O co chodziło sprawcom? Brakuje odpowiedzi przez co nie da się wyżej ocenić tej książki, bo jest po prostu na końcu rozczarowująca.
Z tego wszystkiego, to najbardziej emocjonujące były opisy na okładce książki.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo jesteś w stanie zrobić, by ochronić najbliższych? Może jestem cyniczna, ale jakoś nie było tu wielkich opisów heroizmów. No chyba, że dla kogoś wyrzucenie smartfona przez ogrodzenie to niebywałe poświęcenie dla ratowania siebie i dziecka.
Ogólnie sam koncept mi się podoba, pomysł na fabułę...
Coś tutaj poszło nie tak. Pamiętam film "Azyl" I prawdopodobnie "Dzikie królestwo" byłoby dużo lepsze w wersji filmowej. W książkowej już mnie nie urzekło.
__________________________________
Joan z Lincolnem utykają w zoo, w którym ktoś urządza sobie safari na ludzi i zwierzęta. Kryją się, czekając na wsparcie policji. Joan znajduje w sobie nadludzkie siły, aby uratować syna przed zamachowcami.
__________________________________
O ile pomysł na fabułę jest fajny, o tyle wykonanie już nie bardzo. Całość zmieściłaby się na mniejszej ilości stron. Przytłoczona zostałam ilością kompletnie zbędnych dla mnie wspomnień i opisów, w których samej akcji było niewiele, szczególnie przy 200 pierwszych stronach. Ostatnie strony były już lepsze, co i tak w ogólnym rozrachunku nie ratuje tej pozycji. Liczyłam na coś innego. 300 stron książki składa się z około 3 godzin pobytu w zoo. Główna bohaterka w niektórych momentach zachowuje się iracjonalne. Nie potrafiłam jej polubić, ani wczuć się w jej emocje. Za dużo wspomnień i retrospekcji, które nie miały nic wspólnego z samym zamachem. Plusem jest obraz napastników, który pokazuje, jak chore mogą być umysły młodych ludzi. W moim odczuciu jednak jest to słaba pozycja.
Coś tutaj poszło nie tak. Pamiętam film "Azyl" I prawdopodobnie "Dzikie królestwo" byłoby dużo lepsze w wersji filmowej. W książkowej już mnie nie urzekło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to__________________________________
Joan z Lincolnem utykają w zoo, w którym ktoś urządza sobie safari na ludzi i zwierzęta. Kryją się, czekając na wsparcie policji. Joan znajduje w sobie nadludzkie siły, aby uratować...
Nie miałem dużych oczekiwań, ale jednak niedosyt jest...
Sam pomysł na fabułę był genialny i miał bardzo duży potencjał. Nie został on jednak w pełni wykorzystany. Książka była w wielu momentach przegadana, akcji tak naprawdę było niewiele. Bohaterowie byli bardzo słabo wykreowani.
Próbowałem doszukać się jakiejkolwiek głębi, ale chyba musiałbym być kobietą, żeby tak dogłębnie interpretować tę powieść.
Owszem czasami akcja nabierała tempa, ale to nie to co lubię...
Pozostał niesmak...
Nie miałem dużych oczekiwań, ale jednak niedosyt jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSam pomysł na fabułę był genialny i miał bardzo duży potencjał. Nie został on jednak w pełni wykorzystany. Książka była w wielu momentach przegadana, akcji tak naprawdę było niewiele. Bohaterowie byli bardzo słabo wykreowani.
Próbowałem doszukać się jakiejkolwiek głębi, ale chyba musiałbym być kobietą, żeby tak ...