Krawędź żelaza, tom 1

Okładka książki Krawędź żelaza, tom 1 autora Miroslav Žamboch, 9788360505700
Okładka książki Krawędź żelaza, tom 1
Miroslav Žamboch Wydawnictwo: Fabryka Słów Cykl: Cykl o Koniaszu (tom 2) fantasy, science fiction
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Cykl o Koniaszu (tom 2)
Tytuł oryginału:
Ostří oceli
Data wydania:
2007-11-16
Data 1. wyd. pol.:
2007-11-16
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360505700
Tłumacz:
Anna Jakubowska
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Krawędź żelaza, tom 1 w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Krawędź żelaza, tom 1



książek na półce przeczytane 838 napisanych opinii 838

Oceny książki Krawędź żelaza, tom 1

Średnia ocen
7,2 / 10
723 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Krawędź żelaza, tom 1

avatar
33
3

Na półkach:

Mimo, że w przeciwieństwie do pierwszego tomu czasami się nudziłem to i tak polecam.

Mimo, że w przeciwieństwie do pierwszego tomu czasami się nudziłem to i tak polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
74
51

Na półkach:

Przyjemny odmóżdżacz

Przyjemny odmóżdżacz

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1812
1202

Na półkach: ,

Pierwsze spotkanie z Koniaszem upłynęło w miłej atmosferze, dlatego postanowiłam sprawdzić, jak ten intrygujący bohater radzi sobie w drugim tomie cyklu Miroslava Žambocha pod tytułem Krawędź żelaza.

13 opowiadań.
Tradycyjnie, jak to w przypadku opowiadań, nie będę ich streszczać, ale pozwolę sobie przytoczyć poniżej ich tytuły.

Na samo dno;
Cherchez la femme;
Piekielne szczęście;
Łowcy nagród;
Gra łotrów;
Pasjonat;
Na wojennej ścieżce;
Szmaragdowa Góra;
Pustynny skorpion;
Kiepska inwestycja;
Ostra gra;
Wysoki przypływ;
Koniec wilka samotnika.
Fajne czytadełko.
Trochę byłam zaskoczona faktem, iż druga odsłona cyklu o Koniaszu, to po prostu zbiór trzynastu opowiadań, ale w sumie nie narzekałam. ;)

Gdyż Koniasz jest taki, jak każdy widzi. ;) No może jednak nie do końca, ta pokryta bliznami gęba może powiedzieć nam o tym jednak wciąż tajemniczym bohaterze wszystko. Bo pacjent jest nieco bardziej skomplikowany, a jego szarmancka dusza i maniery potrafią zaskoczyć nie jednego przeciwnika.

Do samych opowiadań wracając. To wszystkie stoją na jednym poziomie i mogłabym napisać o nich krótko. Fajne czytadełka.

Są dynamiczne, sporo w nich ruchu, akcji, bitki wszelakiej i czasami dosadnego humoru. Oczywiście główny bohater niczym Rambo czy inny Chuck Norris nie ma sobie równych, a jego moduł nieśmiertelności zapewnia mu wręcz życie wieczne. Kobiety (co podkreśla z uporem maniaka) nie są mu zbyt przychylne, przez jego gębę, ale nie zmienia to faktu, że w zasadzie w każdym opowiadaniu sobie jakąś na chwilę przygrucha. ;)

Bohaterowie towarzyszący Koniaszowi są wykreowani bez szału. Ot tak, by szczelnie wypełnić tło. Jest jednak jedna dama, która przewija się w dwóch opowiadaniach (Kiepska inwestycja i Koniec wilka samotnika),która swoją osobowością skrada show i nie tylko czytelnikowi nie pozwala o sobie zapomnieć.

I w sumie to tyle. Jeżeli macie ochotę na lekką przygodówkę ze sporą ilością bitek, to książka, jak i myślę cała seria powinna przypaść Wam do gustu.

Polecam fanom tego rodzaju fantastycznych powieści.

https://unserious.pl/2024/07/krawedz-zelaza/

Pierwsze spotkanie z Koniaszem upłynęło w miłej atmosferze, dlatego postanowiłam sprawdzić, jak ten intrygujący bohater radzi sobie w drugim tomie cyklu Miroslava Žambocha pod tytułem Krawędź żelaza.

13 opowiadań.
Tradycyjnie, jak to w przypadku opowiadań, nie będę ich streszczać, ale pozwolę sobie przytoczyć poniżej ich tytuły.

Na samo dno;
Cherchez la femme;
Piekielne...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3071 użytkowników ma tytuł Krawędź żelaza, tom 1 na półkach głównych
  • 2 410
  • 647
  • 14
803 użytkowników ma tytuł Krawędź żelaza, tom 1 na półkach dodatkowych
  • 554
  • 89
  • 66
  • 47
  • 23
  • 13
  • 11

Inne książki autora

Miroslav Žamboch
Miroslav Žamboch
Urodził się 13 stycznia 1972 roku w Hranicach na Morawach. Okazał się niebagatelnym umysłem ścisłym – ukończył fizykę na wydziale inżynierii jądrowej Politechniki Praskiej, potem pracował w Instytucie Badań Jądrowych w miejscowości Řež, zajmując się tam między innymi… rozbijaniem atomów. Na czeskim rynku czytelniczym debiutował w 1995. Koniasz, bohater, który uczynił go sławnym, pojawił się po raz pierwszy w zbiorze opowiadań „Ostatni bierze wszystko” w 2000 r. Jego powieści bywają uznawane za kontrowersyjne; ich cechą charakterystyczną jest duża dawka akcji (i krwi wrogów) oraz kreacje głównych bohaterów – „prawdziwych twardzieli”. Žamboch jest miłośnikiem sportów ekstremalnych (rowerowy downhill),amatorsko boksuje, walczy w pokazach judo, jego pasją jest również wbieganie na górskie szczyty. Doświadczenia te wykorzystuje w swojej twórczości. Inne zainteresowania: kobiety, wino i śpiew. Jego ulubione lektury to Władca Pierścieni J.R.R. Tolkiena i Diuna F. Herberta, aczkolwiek jego pisarstwo dzieł tych twórców raczej nie przypomina – Žamboch stawia na akcję.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Głową w mur Rafał W. Orkan
Głową w mur
Rafał W. Orkan
Technologiczny Zakon Braci Konstruktorów stoi na straży świętego imienia Maszynowego Boga. Podziemia świata skrywają tajemnice niewiele lepsze od tych najgorszych. Mieszkańcy się dostosowali - jedni są maszynowi, inni z rogami, a jeszcze inni niemal przeklęci lub zdeformowani. Jedni chcą uciec. Drudzy zrobią wszystko, by im to uniemożliwić. Czytanie tej książki było czystą przyjemnością. Kilka opowiadań, które z czasem łączą się w spójną całość, niesamowicie wciąga i wręcz zmusza, by sięgnąć po drugi tom. Wyraźnie widać inspiracje różnymi światami - coś z Warhammera, coś z Mad Maxa i kilka elementów przypominających miasto rodem z serialu Arcane. I co najważniejsze: to działa. Ten nieoczywisty miks tworzy świat, który naprawdę żyje… w przeciwieństwie do niektórych jego mieszkańców. Każda historia przesiąknięta jest brutalnością i beznadzieją. Nie ma tu wielu powodów do radości. Są za to momenty poruszające - takie, które uderzają jak scena z psem w Fullmetal Alchemist albo poświęcenie Goku w walce z Cellem. Ale spokojnie - znalazło się też miejsce na humor. I to w stylu, który momentami kojarzył mi się z Sapkowskim. W tym wszystkim pojawiają się też jednorożce. Albo w sumie nie. Rafał Orkan stworzył własne, niewielkie uniwersum, które pod koniec tomu zaczyna niekontrolowanie się rozrastać. I choć nie czytam zbyt wielu polskich autorów (co być może jest błędem),tutaj mam poczucie solidnie wykonanej roboty. Zdecydowanie sięgnę po kolejną część. ig: multiverse_hunter
Multiverse_Hunter - awatar Multiverse_Hunter
ocenił na91 miesiąc temu
Nocarz Magdalena Kozak
Nocarz
Magdalena Kozak
Życie nasiąknięte szarą rutyną prowadzi do wyczerpania i narastającej frustracji tymże stanem rzeczy. W takich chwilach każda nadarzająca się okazja do zmiany jest jedyną deską ratunku przed upadkiem lub utratą zdrowia. Niestety nie każdy ma takie możliwości lub chociażby predyspozycje zdrowotne i wtedy problem będzie dalej się pogłębiał. Toteż zawsze gdy możemy należy wtedy skorzystać z szansy i zacząć życie od nowa. Zarys fabuły W książce spotykamy Jerzego Arleckiego, który dotychczas prowadził nudne życie akwizytora medycznego. Pewnego razu przydarzyła mu się okazja wstąpienia do służb specjalnych, a dokładnie do Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, z czego rzecz jasna skorzystał. Został skierowany na ostatnie szkolenie do pewnej tajnej jednostki, która znajdowała się na odludziu ukryta w lesie. Jego pierwszym zadaniem było zebrać wszelkie informacje na temat wampirów, co go zaskoczyło i dało do myślenia, że być może jest dalej sprawdzany. Z biegiem czasu okazało się, że nikt nie żartuje i został przydzielony do akcji, w której miał zostać pojmany wampirzy Lord Ultor. Cała akcja była mistyfikacją w celu zwerbowania Jerzego w szeregi tych mrocznych postaci zwanych nocarzami, których zadaniem było powstrzymywanie buntowników działających na ich oraz śmiertelników niekorzyść. I tak podczas akcji zginął Arlecki i narodził się Vesper. Jak całą tę przemianę przyjął bohater? Jakie zadania go czekają? Na co jest narażony Vesper? Jak zakończy się ten tom? O tym w książce „Nocarz” autorstwa Magdaleny Kozak. Wampiry Wydawałoby się, że temat dotyczący wampirów został już wyczerpany, ale jak się okazuje tak nie jest. Autorka przedstawiła ciekawy wariant w postaci dwóch współistniejących światów, a mianowicie tego wampirzego jak i ludzkiego. Nocarze mają wszystkich chronić przed zdrajcami zagrażającymi zdrowiu i życiu tych najsłabszych. Tego typu fabuła na rodzimym rynku jest raczej niespotykana zwłaszcza, iż została zaprezentowana od rządowej strony. Można by rzec, że jest to coś z kręgu teorii spiskowych, gdzie państwo ukrywa prawdę przed zwykłymi ludźmi w trosce o ich dobro. W rzeczywistości raczej nigdy się nie dowiemy o takich czy innych tajemnicach i czasem rzeczywiście jest to lepsze rozwiązanie od czystej prawdy. Rutyna Bohater książki za wszelką cenę pragnął zmienić swoje życie, które dotychczas było nudne i pozbawione jakichkolwiek emocji. Dodatkowo nie miał bliskiej rodziny, a także był samotny, toteż życie prywatne było równie szare jak to zawodowe. Wstąpienie do służb umożliwiło mu zmianę na lepsze w postaci życia na krawędzi z myślą o tym, że jego praca komuś pomaga, a nie jest bezużyteczna. W realnym świecie czasem warto coś zmienić, jeśli czujemy się przygnębieni, oszukani lub zwyczajnie myślimy, że nasze dotychczasowe czynności są bez sensu. Trwanie w czymś stresogennym odbije się tylko na nas samych i być może nikt nam nie pomoże, jeśli to my o to nie zawalczymy, to nic się nie zmieni na lepsze. Podsumowanie Książkę czytało mi się z dużym zainteresowaniem dzięki wciągającej akcji oraz występującego u mnie dreszczykowi emocji. W tym przypadku książkę można zakwalifikować jako połączenie urban fantasy z elementami kryminału, co jest bardzo ciekawym rozwiązaniem. Przed rozdziałami pojawiają się istotne cytaty idealnie wprowadzające do danej treści. Z pewnością sięgnę po kolejne książki z tejże serii. Okładka przedstawiająca zapewne Vespera zdecydowanie dodaje mrocznego klimatu i przykuwa wzrok potencjalnego odbiorcy. Gorąco polecam książkę wszystkim fanom autorki oraz tym zainteresowanym wampirami w kolejnej ich wciągającej odsłonie walczących o lepsze jutro. Za egzemplarz do recenzji dziękuję Stowarzyszeniu Sztukater.
Grzechuczyta - awatar Grzechuczyta
oceniła na1013 dni temu
Renegat Magdalena Kozak
Renegat
Magdalena Kozak
Współpraca barterowa z Wydawnictwem WarBook "Władza to nie tylko przyjemna możliwość wydawania rozkazów. To także odpowiedzialność. I przykra konieczność brania na własne sumienie paskudnych spraw." Zakończenie Nocarza sprawiło, że z niecierpliwością czekałam na ciąg dalszy przygód Jerzego Arleckiego. Moim zdaniem tom drugi jest jeszcze lepszy od pierwszego. Miałeś zasady... Miałeś bronić ludzi... Co się zmieniło? Przeszedłeś na ciemną stronę mocy. Jesteście ciekawi, jak się odnajdzie Vesper w otoczeniu Renegatów? Renegat to drugi tom niesamowicie wciągającej serii Wampiry w ABW. Genialna kreacja bohaterów, dużo szczegółów militarnych i medycznych sprawia, że ta historia jest dla nas jeszcze bardziej realna. Autorka zdecydowanie i umiejętnie wykorzystuje swoją wiedzę i doświadczenie. Moralne rozterki Vespera sprawiają, że jego postać jest nam zdecydowanie bliższa. Po której stronie leży prawda? Co jest dobre, a co złe? Co zrobić, gdy zasady, w które wierzyłeś nagle biorą w łeb? Czegoś się jednak trzeba trzymać i mieć swoje wartości, choćbyś dla innych był zdrajcą. Przemiana Vespera następuje powoli, ale nieubłaganie. Okazuje się, że nawet wśród Renegatów można odnaleźć przyjaciół. Walka o władzę, zdrada, chore ambicje, moralne rozterki. Ta książka to istny rollercoaster emocji. "Walczysz z tymi, których ci wskażą twoi panowie! - zapienił się renegat. - Idziesz do boju na rozkaz, nie pytając o szczegóły, niczym dobrze wytresowany pies Pawłowa. Skąd masz pewność, że twoi właściciele nie kłamią? Czy też, że tak doskonale wiedzą, co jest dobre, a co złe?" Co się stanie, gdy na arenie pojawi się nowy wróg? Kogo trzeba będzie poświecić? W tym tomie akcja nie zwalnia. Wręcz przeciwnie, autorka przez cały czas utrzymuje nasze zainteresowanie tym co będzie dalej. I co tu dużo ukrywać, poznanie sposobu myślenia drugiej strony konfliktu daje nam inne spojrzenie na całą historię. W dalszym ciągu twierdzę, że połączenie wampirów i wojskowego przeszkolenia wyszło autorce idealnie. Jest brutalnie, krwawo, mrocznie. "Vesper otworzył szeroko oczy, siłą powstrzymując krzyk. Zaczął oddychać szybko, płytko, łapczywie. Ręce mu drżały. Ból narastał, palił wnętrzności żywym ogniem, wnet dołączył doń strach. Potworny, oślizgły lęk przed czymś niewyjaśnionym, irracjonalnie groźnym, takim, co czai się w ciemnym pokoju tuż za plecami, kiedy nie można się odwrócić." Jestem ciekawa, co będzie się działo dalej. Magdalena Kozak ponownie zafundowała nam zakończenie trzymające w napięciu i niepewności. Gorąco polecam.
Monia - awatar Monia
oceniła na810 miesięcy temu
Gwiazdozbiór Kata Rafał Dębski
Gwiazdozbiór Kata
Rafał Dębski
,,Gwiazdozbiór kata" Rafał Dębski. Drageus Publishing House (Drageus Fantasy) 2024. Skoro wciąż mam apetyt na polskie fantasy, to i dobrze, że mam co czytać. ;) A tu akurat ciekawie wyglądających ponad sześćset stron. Zaczynam recenzyjny raport. *** Strony 9-29 Dżuma i schizofrenia. Lepki mrok. Bohater / antybohater beznamiętnie morduje całe miasta i rozmawia z duszą swej zmarłej ukochanej, która zagnieździła się w jego umyśle. Przynajmniej tak to wygląda na ten moment. Strony 29-93 Kat i prostytutka. Tragiczny finał, który autor zaskakująco szybko zdradza. Masowe mordy zarazą i chęć wymierzenia kary oprawcy dziecka? Przecież zarażone szczury, które spuszczał z smyczy zabijały i dzieci. Trochę haczy, autor zapewne wyjaśni później ten rozdźwięk, ale póki co... Haczy. Strony 93- 164 Wojna. Stefan Batory wadzi się z Iwanem Groźnym, a nasz bohater / antybohater zaciąga się do piechoty wybranieckiej (oblężenia Pskowa 1581/1582) w ramach poszukiwania degenerata. Zacnie. Przyznaję, obawiałem się, że łotr w ramach szlacheckiej solidarności uniknie kary. Oblężenie i pościg przypadły mi do gustu. Lubię takie opowieści. Lubię taki styl. Z Blanką mam problem. Może się do niej przekonam za rozdział lub dwa. Strony 165-196 Jak już przestał mnie uwierać, to polubił wyprawy z gwałcącymi kozakami. Skończy się tak, że przybiję piątkę z Blanką, a bohatera/antybohatera potraktuję czekanem. O! Prawdziwy demon! Dwadzieścia trzy lata? Dałem się podejść autorowi jak dziecko. Z Stefanem Batorym o Vladzie Palowniku. Smaczne wstawki postaci historycznych w mrocznej baśni. Lubię takie opowieści. Lubię taki styl. Co będzie dalej? Strony 196-292 Czeska Praga, horoskopy i goscina u cesarza. Uwierający, bo nikczemny zbyt często, bohater. Mrok. Broń. Przygoda za przygodą. Michael Moorcock często tak pisał (chociażby ,,Żołdak i zło świata"). To komplement. Duchy, medium i gorzka prawda. Lubię takie opowieści. Lubię taki styl. Co będzie dalej? Strony 292-352 Wspomnienie i wrocławski werbunek. Ot, zwykła wiedźmińska robota. No, trochę nie do końca zwykła. Po co gildzie katów była ta cała tajna starożytna praktyka? Sztuka dla sztuki? Rozstanie bez pożegnania. Czy padną odpowiedzi? W niejednym przypadku mielibyśmy tu koniec opowieści (coś się zamknęło, coś się otworzyło),a tu mamy półmetek. Jest więc szansa na satysfakcjonujące odpowiedzi. Jest i szansa na kilka sprawnych zwrotów akcji. No to chyba wypada czytać dalej? 😉 Tylko ostrożnie recenzować i raportować! Nie można wszak psuć czytelnikowi przyjemności czytania, zdradzając zbyt wiele. Strony 355-438 Retrospekcje. Uczelniane retrospekcje. Słowa, które już padły, padają ponownie w szerszym kontekście. Interesujące... Szantaż bronią biologiczną masowego rażenia. Dla poczucia władzy i gorzkiej przyjemności dumnego wyobcowania? No i długowieczności. Krok po kroku ku tragedii i z żalu / gniewu / tęsknoty w masowego mordercę. Strony 441-483 Retrospekcje. Kozackie retrospekcje. Wykluczony tułacz. Istotnie! Od dziesięcioleci nie śniłem o lataniu. Ostatni raz... chyba w połowie lat 80tych XX wieku! Jak to fantasy do mentalnej autolustracji zmusza. I zrobiło się poważnie. Refleksyjnie. Trochę smutno. Ech, życie... Strony 487-564 Znów chronologicznie. Szatańskie interesy Strony 567-620. Zaskoczenie. Zaskoczenie. Duże zaskoczenie. Bardzo duże zaskoczenie! Tak, cywile mieli prawo złorzeczyć. Mieli prawo czuć się zdradzonymi i porzuconymi. Na 614 stronie autor trochę mnie sprowokował. Zjeżyłem się. Pieścią w stół chciałem uderzyć. Patrzcie Państwo, niby ,,tylko" ( ;) ) fantasy, a potrafi uszczypnąć. Wygaszenie opowieści. Nieuchronne wygaszenie... Koniec. *** To była podróż pełna magii. Gorzka i brutalna. I smutna. I niecodzienna. Bywało, że Jakub uwierał, a Blanka drażniła, ale ostatecznie ramię w ramię walczyliśmy pod Pskowem, tropiliśmy Winiewskiego i szukaliśmy odpowiedzi w wielu miejscach. To była podróż, której się nie żałuje. Podróż, która kończy się na półce z ulubionymi powieściami fantasy.
Ponoc_Emeryt - awatar Ponoc_Emeryt
ocenił na81 miesiąc temu
Dziki Mesjasz Rafał W. Orkan
Dziki Mesjasz
Rafał W. Orkan
W Vakkerby pojawił się Dziki Mesjasz. Wokół niego krąży coraz więcej wyznawców, którzy ślepo podążają za jego słowami. Wkrótce świat, w którym żyją, ma ulec zupełnej przemianie. Wiele książek wydawanych przez Fabrykę Słów po prostu mi nie siada. Są „zbyt męskie”, często przy tym bardzo prostolinijne, skupiające się na mordobiciu i opierające się na prostych schematach. I nie żeby to zawsze było złe. Po prostu osobiście, jeśli mam sięgnąć po lekką lekturę to raczej nie w takiej tematyce. Ale „Dziki Mesjasz” jest pod tym względem trochę wyjątkowy. Choć owszem, to raczej typ męskiej literatury, ze sporą dawką mordobicia to po prostu widać, że Orkan potrafi pisać. Koncept autora na świat może nie jest najbardziej innowacyjny, ale bez wątpienia jest po prostu interesujący, zwłaszcza bądź co bądź w dość rozrywkowej fantastyce. Styl Orkana ma dobry ciężar i buduje dobry, dość mroczny klimat. Nie jest jednak idealnie. Mam wrażenie, zwłaszcza po lekturze dwóch tomów, że mimo wszystko widać brak pewnej wprawy Orkana w pisaniu. Bywa nieco chaotyczny. Widzę w tej historii też potencjał na coś więcej, niż ostatecznie wyszło. Wolałabym mimo wszystko, aby było tu nieco mniej rozrywkowo, a za to by autor skupił się nieco bardziej na tworzeniu świata czy bohaterów. W tej formie po prostu zbyt łatwo da się wyłapać np. postacie, stworzone tylko po to, by pokazać brutalność świata przedstawionego. Drugi tom to już po prostu powieść. Pierwszy był opowiadaniami, które stopniowo przeradzały się w jedną historię, tu zaś książka jest zdecydowanie bardziej jednolita. Autor miał też ciekawy koncept wyjściowy na fabułę: mimo wszystko nieczęsto czytam fantastykę o buntującej się sekcie. Doceniam też trochę zagranie na nosie takiemu czytelnikowi jak ja, który po tytułowym bohaterze wcale nie spodziewał się obrania właśnie takiego kierunku, jaki obrał pomiędzy tomami. Albo może po prostu byłam nieco naiwna… „Dziki Mesjasz” to solidna powieść rozrywkowa. Być może nie burzy trzeciej ściany, nie jest czymś zupełnie świeżym dla gatunku, ani nie jest perfekcyjna warsztatowo, ale naprawdę wyróżnia się na tle innych. I trochę szkoda, że na razie nowych powieści od Orkana ani widu, ani słychu…
Katrina - awatar Katrina
oceniła na73 lata temu

Cytaty z książki Krawędź żelaza, tom 1

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krawędź żelaza, tom 1