rozwińzwiń

The Dance Of The Seagull

Okładka książki The Dance Of The Seagull autora Andrea Camilleri, 9781509853694
Okładka książki The Dance Of The Seagull
Andrea Camilleri Wydawnictwo: Pan Macmillan Cykl: Komisarz Montalbano (tom 15) kryminał, sensacja, thriller
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Komisarz Montalbano (tom 15)
Data wydania:
2017-01-26
Data 1. wydania:
2017-01-26
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781509853694
Średnia ocen

6,3 6,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Dance Of The Seagull w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Dance Of The Seagull



książek na półce przeczytane 2456 napisanych opinii 442

Oceny książki The Dance Of The Seagull

Średnia ocen
6,3 / 10
3 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Dance Of The Seagull

avatar
37
37

Na półkach: ,

Bardzo lubię tego pisarza. Ta książka nie odbiega od jego wysokiego poziomu.

Bardzo lubię tego pisarza. Ta książka nie odbiega od jego wysokiego poziomu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
177
82

Na półkach:

Bardzo dobrze się czytający kryminał. Trzyma w napięciu, są niespodziewane zwroty akcji, trochę krwawo ale bez przesady. Oczywiście w tle Sycylia, zapach morza, (no tu akurat magazynów rybnych więc może nie aż tak cudowny aromat),włoskiego jedzenia. Świetny komisarz Montalbano i Jego załoga .
Polecam!

Bardzo dobrze się czytający kryminał. Trzyma w napięciu, są niespodziewane zwroty akcji, trochę krwawo ale bez przesady. Oczywiście w tle Sycylia, zapach morza, (no tu akurat magazynów rybnych więc może nie aż tak cudowny aromat),włoskiego jedzenia. Świetny komisarz Montalbano i Jego załoga .
Polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
670
670

Na półkach:

"Taniec mewy" z cyklu: Komisarz Montalbano zaczyna się dość dla tej serii nietypowo, a stawka jest większa niż zazwyczaj. Tempo wydarzeń jest na tyle dynamiczne, że Andrea Camilleri zdecydował się umieścić obowiązkowy wątek Livii na samym początku powieści.

Do komisariatu zgłasza się Adolfo Rizzica informując Montalbanę, że jest zaniepokojony zachowaniem jednego z kapitanów kutra rybackiego, którego jest właścicielem. Również zgłasza się do niego żona Fazia, która jest zaniepokojona jego nieobecnością i brakiem z nim kontaktu.
Montalbano zapewnia ją, że Fazio pracuje nad pewną sprawą i lada chwila się odezwie.

Inspektor Fazio, filar komisariatu w Vigacie, zniknął. Montalbano odkrywa, że jego podwładny przed swoim zniknięciem prowadził śledztwo w sprawie przemytu w porcie rybackim. A może Fazio został porwany, lub już nie żyje.

Przeszukanie miejsca, w którym został zabity informator Fazia i rekonstrukcja jego przesłuchania i śmierci ma być brutalna, rzeczywista i ma szokować.

Montalbano jeszcze nie wie, że zabił burmistrz... Jak zwykle bardzo przyjemnie spędzony czas z komisarzem Montalbano i jego pracownikami. Polecam.

Przeczytana 07.05.2022

"Taniec mewy" z cyklu: Komisarz Montalbano zaczyna się dość dla tej serii nietypowo, a stawka jest większa niż zazwyczaj. Tempo wydarzeń jest na tyle dynamiczne, że Andrea Camilleri zdecydował się umieścić obowiązkowy wątek Livii na samym początku powieści.

Do komisariatu zgłasza się Adolfo Rizzica informując Montalbanę, że jest zaniepokojony zachowaniem jednego z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

273 użytkowników ma tytuł The Dance Of The Seagull na półkach głównych
  • 180
  • 93
55 użytkowników ma tytuł The Dance Of The Seagull na półkach dodatkowych
  • 26
  • 6
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Andrea Camilleri
Andrea Camilleri
Andrea Camilleri, włoski reżyser teatralny oraz pisarz, autor powieści kryminalnych. Twórca postaci komisarza Salvo Montalbano. Urodził się i wychował na Sycylii (gdzie wstąpił do partii komunistycznej),jednak przez wiele lat mieszkał i pracował w Rzymie. W latach 1948 - 1950 studiował reżyserię - spektakle (Beckett, Ionesco) wystawiał od wczesnych lat 50. Współpracował z telewizją RAI, wykładał na uczelniach teatralnych i filmowych. Był autorem wierszy, opowiadań i eksperymentalnych powieści, sławę przyniósł mu cykl powieści kryminalnych rozgrywających się w fikcyjnym sycylijskim miasteczku Vigata. Swego głównego bohatera, miejscowego komisarza policji, obdarzył nazwiskiem będącym włoską wersją nazwiska katalońskiego pisarza Manuela Vázqueza Montalbána. Pierwsza powieść z Montalbano ukazała się w 1994. Kryminały Camilleriego to bardzo specyficzne twory. Być może „sympatyczne opowiastki” nie są najszczęśliwszym ich określeniem, bo bez trudu można wskazać sporo przygnębiających tematów, pomijając już nawet morderstwa i prowincjonalne machlojki, pyskówki i aferki, które stanowią niejako clue jego powieści, a jednak, czy może raczej pomimo wszystko, proza Sycylijczyka ma w sobie mnóstwo ciepła i uroku. Camilleri bezbłędnie oddaje nastrój włoskiego południa. Jego powieści, okraszone przyjemną dawką złośliwości, pachną słońcem i aromatycznym jedzeniem, mają uwodzicielsko małomiasteczkowy klimat i, co nie mniej ważne (a może nawet najważniejsze) zupełnie zmyślne kryminalne zagadki. Główny bohater powieści kryminalnych - Salvo Montalbano - jest smakoszem. W każdej książce trafimy na opisy jego posiłków, a czasem nawet na skrótowy przepis na wspaniałe (i często proste) danie kuchni południowo-włoskiej. Montalbano jest w stanie nadłożyć sporo drogi do celu jeśli przy okazji odwiedzi mało znaną, ale "powalającą", lokalną restaurację. Salvo Montalbano nie jest postacią z brązu. To raczej typ budzącego sympatię everymana. W jego postaci Camilleri połączył budzącą zaufanie prostoduszność z zupełnie ludzką dawką wad, które z komisarza czynią postać bardziej wiarygodną. Salvo lubi zjeść, popić i powzdychać do kobiecych wdzięków, miewa parszywy nastrój, bywa upierdliwy i bezczelny, zdarza mu się kłamać, a frustracje z dziką rozkoszą rozładowuje na podwładnych z posterunku, a jednak jest to postać na swój sposób ujmująca. Co nie podoba mi się w powieściach Camilleriego to konstrukcja kobiecych postaci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Polowanie na skarb Andrea Camilleri
Polowanie na skarb
Andrea Camilleri
Jeśli szukacie książki, która pozwoli Wam poznać bliżej Włochy to powieść „Polowanie na skarb” A. Camillieriego jest właśnie tą, w której rozgrywa się akcja z komisarzem Salvo Montalbano w fikcyjnym miasteczku Vigata. Andrea Camilleri przeniesie nas w mig na słoneczną wyspę. Pod upalnym sycylijskim niebem, delektować się będziemy emocjonującą historią z wyjątkowymi bohaterami. Lubicie powieści, w których autorzy koncentrują się na kryminalnej intrydze, mnożą fałszywe tropy, z detalami przedstawiają motywacje sprawcy i jego czyny, wnikliwie opisują śledztwo? To w tej książce akcja toczy się niespiesznie niczym posiłek w knajpce przy plaży, popijany z lubością lampką orzeźwiającego, sycylijskiego wina. „Polowanie na skarb” jest więc cudownie zdystansowaną wobec rzeczywistości historią. Komisarz Montalbano zaczyna otrzymywać anonimy. Trochę z nudów, a trochę dla sportu próbuje rozwiązać tajemnicze przesłania zawarte w listach. Zaletą tej powieści jest język – jędrny, soczysty, niepozbawiony wulgaryzmów, i zarazem zabawny. Kryminały Camilleriego czyta się nie dla fabuły, a dla wszystkiego poza nią. „Polowanie na skarb” to książka pełna ciepła i uroku. Ten włoski kryminał jest jak sami Włosi: głośny, zwracający uwagę i nieprzejmujący się drobiazgami. A, że mamy w Polsce ostatnio klimat mocno zbliżony do włoskiego ze względu na wybory to polecam.
Stefan Horn - awatar Stefan Horn
ocenił na711 miesięcy temu
Metoda Krokodyla Maurizio De Giovanni
Metoda Krokodyla
Maurizio De Giovanni
Kryminał De Giovanniego pochłonąłem bardzo szybko, w ciągu jednego letniego dnia. Rzecz cała zaczyna się od dwóch intrygujących wątków. W pierwszym sycylijski policjant Lojacono zostaje bezpodstawnie pomówiony przez drugorzędnego mafiosa o to, że brał pieniądze od mafii za informacje. Oskarżenie nie jest poparte dowodami, ale policyjne naczalstwo na wszelki wypadek zsyła Lojacono do Neapolu i rozdziela z rodziną. W nowym miejscu pracy Lojacono nie może prowadzić śledztw, wegetuje na marginesie, niby w zamrażarce. Poza tym rozpada mu się rodzina: żona i córka nie chcą go widzieć go na oczy. W drugim, równoległym wątku mamy listy starego człowieka pisane do bliskiej osoby, starzec pisze, że udaje się do Neapolu z misją zabijania. Potem dowiadujemy się o jego zabójstwach, ofiarami są nastolatkowie. Policja podejrzewa porachunki mafijne, ale Lojacono, który dowiaduje się o śledztwie z ploteczek i gazet, wyklucza tę opcję. Wersja Lojacono wzbudza zainteresowanie nadzorującej sprawę pani prokurator Piras, która przeforsowuje włączenie go do śledztwa mimo wielkich oporów policyjnego naczalstwa. A potem mamy kolejne morderstwa, żmudne śledztwo i wreszcie wytypowanie sprawcy. Jak się nietrudno domyśleć, motyw zabójstw związany jest z zemstą. Mamy zatem do czynienia z klasycznym kryminałem, z tym że wątek sprawcy, którego tożsamości nie znamy do końca książki, jest prowadzony równolegle z historią śledztwa. Rzecz jest bardzo dobrze napisana, ale to mroczny kryminał, także dlatego, że wszystkie ofiary mordercy to młodzi ludzie. Przejmująca jest rozpacz rodziców, którym zabija się dzieci, ci ludzie kompletnie tracą chęć do życia. Ponura jest postać Lojacono, który czuje się zupełnie samotny w obcym mieście, więc co wieczór upija się winem w lokalnej tawernie. Na swój sposób mroczna jest też postać pani prokurator Piras, która przed laty przeżyła tragedię osobistą i nigdy się z niej nie otrząsnęła. Dostajemy także niepiękny portret Neapolu, miałem okazję odwiedzić niedawno to miasto i książka de Giovanniego oddaje ducha tej metropolii. Świetny warsztat autora widać również w wątkach pobocznych, na przykład mówi nastolatka do czternastoletniej przyjaciółki: „Musisz wreszcie dorosnąć. Nie może być tak, że w twoim wieku nie jarasz, nie puszczasz się i nie kłócisz się z mamą. W końcu przestanę się z tobą pokazywać.” No pewnie... Po tej książce nabrałem apetytu na dalsze tomy z serii z Lojacono.
almos - awatar almos
ocenił na81 rok temu
Rozdarta zasłona Maryla Szymiczkowa
Rozdarta zasłona
Maryla Szymiczkowa
NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ I tak, i nie. Od dawna się przymierzałam do Maryli Szymiczkowej (duet Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński ukryci pod pseudonimem),ale wydawca z premedytacją unika ebooków i audiobooków, więc trzeba było poczekać na buszowanie po antykwariatach, żeby zdobyć tradycyjną książkę. No niby to bardzo moje klimaty: Kraków, Młoda Polska, sentyment do cesarsko-królewskich, zamierzchłych czasów. Wszystko to tam jest, ale… Proporcje. Złote proporcje. Widać, że autorzy (podobnie jak ja) są zakochani w tamtej epoce, i to zakochanie wychodzi na plan pierwszy. O wiele ważniejsze są ciekawostki z dawnych czasów, niemające żadnego wpływu na akację, chociaż jakoś tam budujące klimat, niż dbanie o dramaturgię, która sprawiłaby, że czytelnik nie chciałby oderwać się od lektury. Czytałam więc, no bo w końcu między innymi dla klimatu sięgnęłam po tę książkę, ale bez entuzjazmu. I to by było tyle - na nie. Na tak – zręcznie skonstruowana intryga, z zaskoczeniem na końcu. Młodziutka, śliczna pokojówka profesorowej Szczupaczyńskiej zostaje zamordowana, a powody jej śmierci są na pierwszy rzut oka oczywiste, ale po głębszym spojrzeniu całkiem niezwykłe, co jednak może odkryć jedynie dociekliwa kobieta. Profesorowa Szczupaczyńska w roli detektywa budzi mieszane uczucia. Dociekliwość jest zaletą, jednak mocno konserwatywne podejście do spraw politycznych i obyczajowych (antyfeministka, antysocjalistka) niekoniecznie zachęca, ale jest dowodem odwagi autorów w dzisiejszych czasach. Może bohaterka będzie się rozwijać. Nie wiem jeszcze, czy mam ochotę na zgłębianie kolejnych jej przygód. Może coś dorzucę przy następnym przeszukiwaniu antykwariatów, kiedy trzeba będzie dodać do koszyka kolejną książkę, żeby mieć darmową dostawę. Ale tak, żeby zacząć od tej autorki (autorów) i dla niej dobierać kolejne książki, to raczej nie. Możecie spróbować. Nie zachęcam, ale też nie odradzam. Niech żyje wolność! www.czytacz.pl
Rudolfina - awatar Rudolfina
oceniła na62 miesiące temu
Śmierć w La Fenice Donna Leon
Śmierć w La Fenice
Donna Leon
Podczas spektaklu w weneckiej operze La Fenice zostaje otruty światowej sławy , niemiecki dyrygent. Jeśli ktoś lubi szybkie tempo akcji i bohaterów w typie Rambo to powinien omijać książki Donny Leon. To coś dla miłośników porucznika Columbo. Dość szybko można sobie zdać sprawę co się stało , ciekawe jest w jaki sposób dojdzie do tego główny bohater , komisarz Gudo Brunetti i co z tą wiedzą zrobi. Podtytuł tej powieśści mógłby brzmieć : " Życie codzienne w Wenecji w latach 90-tych XX w. " Atuty tego kryminału : - postać komisarza Guido Brunetti , który mógłby być protoplastą " naszego" Jkuba Kani. Szlachetny , kulturalny , jeśli uważa to za słuszne- nagina prawo. Kocha żonę i dwoje dzieci . Lubi dobre jedzenie. - Autorka zwykle wybiera jakiś waży problem społeczny i na tej kanwie rozwija całą akcję , chociaż nie jest to nachalne. - pokazanie śledztwa policyjnego w sposób nieco bliższy życiu niż to ma zazwyczaj miejsce . - nigdy nie przyłapałam Donny Leon na braku logiki , na tworzeniu efektownych ale pozbawionych sensu scen , które mają omamić czytelnika - plastyczne opisanie sposobu życia Wenecjan. Ze zdziwieniem dowiedziałam się , że na wyspie zajmowanej przez Wenecję mieszka tylko ok. 60 tys. mieszkańców , natomiast corocznie odwiedza ją ok. 2 miliony turystów. - doskonale oddana atmosfera pory roku , w której dzieje się akcja - elementy komediowe , choćby w rozmowach Brunettiego z jego zwierzchnikiem , karierowiczem i konformistą , Pattą. Jeśli ktoś będzie się kierował moją rekomendacją przy wyborze lektury , to proszę wziąć pod uwagę , że jestem psychofanką Donny Leon. Pierwszy raz przeczytałam jej pochwałę w jakiejś gazecie w latach 90-tych. Był to czas kiedy czytanie kryminałówm uchodziło za niegodne człowieka kulturalnego. Pojechałam do Warszawy na Targi Książki. Odnalazłam stoisko Noir Sur Blanc . Ponieważ zapomniałam nazwiska autorki zapytałam elegancką , młodą kobietę obsługującą stoisko , jaki kryminał mogłaby mi polecić. Na to usłyszałam powiedziane wyniosłym tonem : "my nie wydajemy kryminałów". Nie zniechęcona obejrzałam sobie wystawione książki i wróciłam do donu z dwoma pierwszymi kryminałam Donny Leon. Do dzisiaj wydała ponad 30 tomów serii a ja jestem jej wierną czytelniczką.
magpro - awatar magpro
ocenił na107 miesięcy temu
Ulotna doskonałość Gianrico Carofiglio
Ulotna doskonałość
Gianrico Carofiglio
Czasem mam tak, że muszę odpocząć od serii, żeby na nowo móc odkrywać kryminalne intrygi wraz z ulubionymi bohaterami. Bardzo podoba mi się styl Gianrico Carofiglio, ten  perfekcyjny balans pomiędzy sensacją a życiem prywatnym głównego bohatera. Mecenas Guido Guerrieri również bardzo mi przypasował, taki  inteligentny, przystojny ogarnięty  facet to  rzadkość w tym  gatunku. Skuszona okładkowym opisem, gwarantującym dobrą rozrywkę w miłym towarzystwie, sięgnęłam po czwartą część przygód adwokata z Bari. Czy Ulotna doskonałość sprostała pokładanym w niej oczekiwaniom? Mecenas Guerrieri nie narzeka na brak  nowych  zleceń, po kolejnym  miłosnym  rozczarowaniu zatraca się w pracy. Wizyta znajomego z dawnych lat  wytrąca Guido z codziennej rutyny, po usłyszeniu niecodziennej prośby postanawia oddać się małemu śledztwu. Jakiś czas temu zaginęła studentka, zaniepokojeni  rodzice są nieusatysfakcjonowani przeprowadzonym przez policję śledztwem i  oczekują podjęcia dalszych kroków, mających na celu  odnalezienie dziewczyny. Mecenas Guerrieri ma za zadanie sprawdzić, czy funkcjonariusze zrobili wszystko, co tylko  mogli, żeby odszukać Manuelę, a jak dobrze wiadomo, nikt nie lubi wytykania błędów. Mężczyzna ma zamiar bliżej poznać życie dziewczyny, spotyka się z kolejnymi osobami z otoczenia dziewczyny oraz studiuję akta sprawy, sprawdzając, czy nie doszło do jakichś zaniedbań proceduralnych. Caterina, bliska przyjaciółka Manueli oferuje swoją pomoc, dobrze znała zaginioną i wiele o niej  może powiedzieć. Na jaw wychodzą niewygodne fakty z życia studentki,  która nie była tak niewinna, jak opisują to jej rodzice. Czy mecenasowi uda się odkryć prawdę na temat tajemniczego zaginięcia Manueli? Gianrico Carofiglio nieźle namieszał w życiu osobistym swojego  głównego  bohatera, zamiast dać mu czas na odsapnięcie po nieudanym związku, od razu uwikłał go  w kolejną  miłosną intrygę. Guido Guerrieri daje się omotać seksownej Caterinie, w której towarzystwie  odbiera mu  rozum, co jest wydarzeniem niecodziennym. Włoski pisarz, z zawodu prawnik, idealnie oddaje mroczny klimat przestępczego półświatka, choć tym  razem stawia na niejednoznaczność, w opisywaniu  kolejnych  wydarzeń. Adwokat przeistacza się w dociekliwego detektywa, co ciekawe Guido Guerrieri świetne sobie radzi w nowej roli, a koleje obowiązki nie sprawiają mu żadnej trudności. Tym razem  nie miałam do  czynienia z typową prawniczą robotą, ale w takim wydaniu była to  interesująca odmiana, dająca nowe spojrzenie na dobrze znaną mi serię. Pomiędzy opisami miłosnych rozterek ambitnego  mecenasa a wątkami dotyczącymi prywatnego śledztwa zachowany został stosowny balans, co mnie osobiście bardzo  ucieszyło.  Gianrico , bo we wcześniejszych tomach tych  elemntów brakowało. Carofiglio  położył duży nacisk  na stworzenie odpowiedniej atmosfery, w tej części na próżno szukać wartkiej akcji czy mocnej sensacji, ale da się odczuć to charakterystyczne napięcie, bardzo  intensywne w sytuacjach trudnych. Postać zaginionej  studentki również  mnie zaintrygowała, biorąc pod uwagę wyraźny rozdźwięk między jej prawdziwym życiem a tym, jak postrzegali ją najbliżsi, dziewczyna była na swój sposób charakterna. Kolejne kroki w układance przedstawione zostały bardzo  naturalnie, co nadało im całkiem ciekawego kolorytu. Ulotna doskonałość wyróżnia się na tle pozostałych  tomów serii rozbudowanym tłem społeczno- obyczajowym, które dotyczy  wszystkich wprowadzanych  postaci, a nie tylko kwestii  związanych  z burzliwym  życiem intymnym  głównego bohatera.  Miłośnicy klasycznych prawniczych kryminałów mogą czuć lekki niedosyt, ze względu na brak stosownej otoczki, sama byłam usatysfakcjonowana tym, co otrzymałam, brakowało mi  wcześniej szczegółów z życia prywatnego poszczególnych  osób. W tej rozgrywce istotnym elementem jest psychologia, emocje  i  diametralnie różna percepcja poszczególnych wydarzeń. Najbardziej niejednoznaczną bohaterką okazała się wspomniana wcześniej Caterina, która z jednej strony chce pomóc, a z drugiej świadomie i z premedytacją niszczy efekty śledztwa, doprowadzając mecenasa do  stanu seksualnej  ekstazy. Otrzymałam popis wyrafinowanej sztuki  manipulacji  na najwyższym poziomie, który wytrącił mnie z równowagi i  dał do myślenia. Nie jest to typowe dochodzenie, bo nie wiadomo, kto jest  podejrzanym, a kto tylko świadkiem. Gianrico Carofiglio daje czytelnikowi czas na wyrobienie sobie własnego zdania na temat Manueli. Kolejne kompromitujące dziewczynę fakty podrzucane są mimochodem, podsycając, już i  tak bardzo duszną, atmosferę niedopowiedzeń. Samej zdarzyło mi się kilkukrotnie zmienić zdanie na temat zaginionej  studentki, która przestała odgrywać rolę pozytywnej postaci, z ofiary przeradzając się w kata. Autor trochę w tym  fabularnym kociołku namieszał, dodając garść toksycznych emocji i niejednoznacznych sytuacji o  charakterze kryminalnym, podał w wątpliwość moje wcześniejsze spostrzeżenia.   Zakończenie może nie było jakimś zaskoczeniem, ale dobrze dopięło ten  scenariusz.  Cieszę się, że nadal mogę polegać na umiejętnościach Gianrico Carofiglio, który kreśli bardzo  udane i  wewnętrznie spójne kryminalne intrygi. Ulotna doskonałość trzyma niezły poziom, nie jest spektakularna, ale posiada ten  niepowtarzalny charakter. Autor tworzy wewnętrznie spójne historie, które intensywnie oddziałują na zmysły,  skłaniając do licznych ocen moralnych. Książka śmiało sprosta wymaganiom miłośników literatury kryminalnej z literą prawa w tle. Polecam!
Magda - awatar Magda
oceniła na65 lat temu
Śmierć i sąd Donna Leon
Śmierć i sąd
Donna Leon
To książka o tym do jakiego zwyrodnienia może dporowadzić chęć zysku. Przestępcami są ludzie prestiżowych zawodów , na eksponowanych stanowiskach. Jest tu scena okrucienstwa , która na długo pozostaje w pamięci. Ponieważ prawo zawodzi , autorka zwykle stara się ukarać przestępców w nieoficjalny sposób. Książka ma gorzki wydźwięk - tym razem też nie można liczyć na sprawiedliwy sąd. Rzecz dotyczy prostytutek ze wschodniej Europy. I tu w niewesołym opowiadaniu jest powód do uśmiechu bo Leon twierdzi , że być może niektóre z tych dziewczyn zmierzały do Włoch saniami. Coś mi się wydaje , że nawet na dalekiej Syberii byłby to raczej rozklekotany gruzawik. Ponadto w książkach Donny Leon znajdują się pojedyńcze zdania ,które mogą urazić naszą dumę narodową. Tutaj twierdzi , że Polacy są źle ubrani i jedzą kartofle. Co do ubrań z konca XX w - nie zgadzam się - wszyscy wypadliby blado na tle przesadnej elegancji Włochów. Co do kartofli - tak właśnie było. Jako studentka byłam na praktykach w Pradze czeskiej . Na stołówce do mięsa podawano ryż lub knedliczki , które miały formę zbitych , ciężkich bułek. Pewnego razu pojawiło się do wyboru pire kartoflane , najwyraźniej zrobione z proszku. Wiadomo było kto w międzynarodowym towarzystwie jest Polakiem - wszyscy brali tę ohydną maź. Ja też. I zjadłam ze smakiem. Autorka widocznie bardziej lubi polentę , którą często jada Brunetti. Wybaczam jej to i biorę się za następny tom.
magpro - awatar magpro
ocenił na106 miesięcy temu
Morderstwo doskonałe John le Carré
Morderstwo doskonałe
John le Carré
"Morderstwo doskonałe" Johna Le Carre to klasyczna powieśc kryminalna, która łaczy w sobie intrygę śledczą z portretem hermetycznego, pełnego niewypowiedzianych zasad świata brytyjskich szkół prywatnych. Punktem wyjścia fabuły jest niepokojący list, jaki redaktorka naczelna "Głosu chrześcijańskiego" otrzymuje od jednej ze stałych czytelniczek. Niestety, wiadomość przychodzi zbyt późno - autorka listu, pani Rode, zostaje zamordowana, a okoliczności jej śmierci budzą poważne wątpliwości. Do akcji wkracza George Smiley, emerytowany pracownik służb specjalnych i przyjaciel redaktorki, który podejmuje się prywatnego dochodzenia. Carre prowadzi opowieść powoli, z dużą dbałością o szczegóły. Każdy element okazuje się istotny i często podważa wcześniejsze, pozornie oczywiste założenia czytelnika. Autor sprawnie wykorzystuje konwencję kryminału jako pretekst do pokazania skomplikowanych relacji i niechlubnych tajemnic renomowanej instytucji edukacyjnej. Zwroty akcji są dobrze rozplanowane a konstrukcja powieści - logiczna i zgodna z wymogami gatunku. Czytelnicza przyjemność płynie tu głównie z atmosfery: powściągliwe dialogi, brytyjski klimat i powolne odsłanianie prawdy tworzą udaną, klasyczną mięszankę. "Morderstwo doskonałe" to lektura lekka, wciągająca i przyjemna. Nie jest to jednak książka, która pozostawia po sobie głębokie wrażenia - fabuła moglaby zostać bardziej rozbudowana, a niektóre wątki rozwinięte szerzej. Podsumowując, to solidna, dobrze skomponowana propozycja dla miłośników klasycznych kryninałów, którzy cenią sobie spokojnie tempo narracji i staranną konstrukcję zagadki.
Paola30 Paulina - awatar Paola30 Paulina
oceniła na64 miesiące temu
Pocałunki składane na chlebie Almudena Grandes
Pocałunki składane na chlebie
Almudena Grandes
Losy mieszkańców jednej z madryckich dzielnic w dobie kryzysu, jaki dotknął nie tylko Hiszpanię w roku 2008, ich zmagania z codziennymi problemami, obawami o utratę pracy w wyniku upadku własnych biznesów, przedsiębiorstw i zakładów przemysłowych, czy zamykania przychodni zdrowia, obcinaniem wysokości pensji, koniecznością spłacania zaciągniętych wcześniej kredytów, niepewnością jutra. Ten trudny i dramatyczny czas dla wielu osób, dla wielu rodzin był ogromnym wyzwaniem, niewiadomą; budził strach, wpędzał w depresje. Nie wszyscy potrafili się uporać z zaistniałą sytuacją, bo jak powiedziała jedna z bohaterek, ówczesne pokolenie nie było przyzwyczajone i nawykłe do stawania na przeciw trudnościom, nie potrafiło cieszyć się tym co posiada, uśmiechać się nawet w chwilach trudnych, często nie umiało dostosować się do nowej rzeczywistości, co wymagało niestety kreatywności, pomysłu i działania. Ale w tej książce jest też coś, co podnosi na duchu - ludzka solidarność, zarówno ta rodzinna, jak i społeczna, wzajemna pomoc, wspieranie, nie tylko wśród najbliższych, ale także wśród przyjaciół, sąsiadów, znajomych. Książka, przez to że ma wielu bohaterów, wiele postaci, a jej akcja dzieje się w różnych miejscach i w różnych rodzinach, wymaga pewnego skupienia, choć tematy w niej pokazane są bliskie każdemu z nas. Czy jest to wybitna książka ... - raczej nie, ale na pewno ciekawa i dlatego czyta się ją dość przyjemnie.
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na62 lata temu

Cytaty z książki The Dance Of The Seagull

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki The Dance Of The Seagull