Zobaczyć Sorrento i umrzeć

Okładka książki Zobaczyć Sorrento i umrzeć
Katarzyna Kwiatkowska Wydawnictwo: Oficynka Cykl: Jan Morawski (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Jan Morawski (tom 3)
Data wydania:
2023-10-25
Data 1. wyd. pol.:
2014-12-01
Język:
polski
ISBN:
9788367875400
Średnia ocen

                6,4 6,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zobaczyć Sorrento i umrzeć w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zobaczyć Sorrento i umrzeć



książek na półce przeczytane 14647 napisanych opinii 425

Oceny książki Zobaczyć Sorrento i umrzeć

Średnia ocen
6,4 / 10
140 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
889
68

Na półkach:

Doświadczona poprzez lekturę poprzednich książek z serii zasiadłam do literackiej uczty... a tu rozczarowanie. Jest w porządku, ale tylko tyle.
Zastąpienie wybitnego Jana przeciętną i szablonową Konstancją, a także międzynarodowa intryga polityczna - nie zdało rezultatu.

Doświadczona poprzez lekturę poprzednich książek z serii zasiadłam do literackiej uczty... a tu rozczarowanie. Jest w porządku, ale tylko tyle.
Zastąpienie wybitnego Jana przeciętną i szablonową Konstancją, a także międzynarodowa intryga polityczna - nie zdało rezultatu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

445 użytkowników ma tytuł Zobaczyć Sorrento i umrzeć na półkach głównych
  • 265
  • 176
  • 4
63 użytkowników ma tytuł Zobaczyć Sorrento i umrzeć na półkach dodatkowych
  • 37
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Katarzyna Kwiatkowska
Katarzyna Kwiatkowska
Autorka kryminałów retro, tłumaczka Elizabeth Gaskell. Za debiut, – Zbrodnia w błękicie – nominowana do Nagrody Wielkiego Kalibru, otrzymała specjalne wyróżnienie zasiadającej w jury Janiny Paradowskiej. Recenzenci przyrównują styl pisania Kwiatkowskiej do Agathy Christie, podkreślając jednocześnie, że jest ona świetną pisarką, a nie tylko naśladowczynią. Kolejne powieści Katarzyny Kwiatkowskiej zyskały jej grono wiernych czytelników, którzy, podobnie jak Marek Krajewski docenili mistrzowską intrygę, doskonałe dialogi i ulegli urokowi bohaterów. Poznanianka z urodzenia i wychowania: w domu wpojono jej wielkopolski kult oszczędności i pracy, a także szacunek dla czasu. Zafascynowana dworami wielkopolskimi, kulturą i tradycjami ziemiaństwa. Przepada za kryminałami, a odkąd w dzieciństwie przeczytała "Morderstwo w Orient Expresie", lubi zwłaszcza ten typ, który Anglicy nazywają „cozy mysteries” – bezkrwawe i pozbawione brutalności historie, w których podstawową rolę odgrywa zagadka. Z przyjemnością pochłania kryminały historyczne, zwłaszcza Akunina, Saylora, czy Peters, choć jej mistrzami są Agatha Christie i Ross Macdonald. Pisanie książek o przygodach Jana Morawskiego zawsze zaczyna od lektury opracowań historycznych, dokumentów źródłowych, nierzadko wyrusza w podróż po Wielkopolsce w poszukiwaniu odpowiedniego miejsca dla swoich historii.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Abel i Kain Katarzyna Kwiatkowska
Abel i Kain
Katarzyna Kwiatkowska
Jakiś czas temu pisałam opinię o innej książce, reklamowanej jako "kawa z mlekiem i pianką". Tylko, że tamta była mdła. Miałam spore obiekcje przed sięgnięciem po kolejny kryminał retro, współczesnej autorki. Jakież niezasłużone były to obiekcje! Ta książka nie dość, że jest wyśmienitą kawą z mlekiem i pianką, to jeszcze z kardamonem, cynamonem i wszelkimi przyprawami, dodanymi w ilości "akuratnej". I do tego z ciasteczkiem. Tak się pisze kryminały retro! A także retro obyczajówki, bo choć wszystko się tu kręci wokół morderstwa, to jednak tło jest nie mniej ważne. No i te obiady... Mateusz (kamerdyner) wyraził się o książce "Klub Pickwicka" mniej więcej tak: >>Książka rujnowała mi figurę. Ciągle tam jedzą i byłem ustawicznie głodny.<< Mnie co drugą stronę ciekła ślinka. Kapitalnie oddany klimat majątku, wszelkie zależności między służbą, a Państwem, nawet stara studnia jest tu wykorzystana idealnie. Stosunki społeczne? - prima sort. Historia Polski w tle? - oddana genialnie, a nieinwazyjnie. Przyjaźnie i animozje pomiędzy Polakami i Prusakami, wielkopolskie cnoty oszczędności versus suto zastawione stoły. I ten cudowny bibliotekarz, Tercjusz... I ten ironiczny sarkazm dawkowany oszczędnie, jak na Wielkopolskę przystało... W dobie dzisiejszej mody na kryminaly retro i ogólnej "produkcji książek" bardzo miło zostałam zaskoczona. Tak miło, że wycofuję się z twierdzenia, że nie lubię współczesnych książek. Lubię - pod warunkiem, że są napisane tak, jak ta.
ziellona - awatar ziellona
oceniła na 7 2 lata temu
Rozdarta zasłona Maryla Szymiczkowa
Rozdarta zasłona
Maryla Szymiczkowa
NIECH ŻYJE WOLNOŚĆ I tak, i nie. Od dawna się przymierzałam do Maryli Szymiczkowej (duet Jacek Dehnel i Piotr Tarczyński ukryci pod pseudonimem), ale wydawca z premedytacją unika ebooków i audiobooków, więc trzeba było poczekać na buszowanie po antykwariatach, żeby zdobyć tradycyjną książkę. No niby to bardzo moje klimaty: Kraków, Młoda Polska, sentyment do cesarsko-królewskich, zamierzchłych czasów. Wszystko to tam jest, ale… Proporcje. Złote proporcje. Widać, że autorzy (podobnie jak ja) są zakochani w tamtej epoce, i to zakochanie wychodzi na plan pierwszy. O wiele ważniejsze są ciekawostki z dawnych czasów, niemające żadnego wpływu na akację, chociaż jakoś tam budujące klimat, niż dbanie o dramaturgię, która sprawiłaby, że czytelnik nie chciałby oderwać się od lektury. Czytałam więc, no bo w końcu między innymi dla klimatu sięgnęłam po tę książkę, ale bez entuzjazmu. I to by było tyle - na nie. Na tak – zręcznie skonstruowana intryga, z zaskoczeniem na końcu. Młodziutka, śliczna pokojówka profesorowej Szczupaczyńskiej zostaje zamordowana, a powody jej śmierci są na pierwszy rzut oka oczywiste, ale po głębszym spojrzeniu całkiem niezwykłe, co jednak może odkryć jedynie dociekliwa kobieta. Profesorowa Szczupaczyńska w roli detektywa budzi mieszane uczucia. Dociekliwość jest zaletą, jednak mocno konserwatywne podejście do spraw politycznych i obyczajowych (antyfeministka, antysocjalistka) niekoniecznie zachęca, ale jest dowodem odwagi autorów w dzisiejszych czasach. Może bohaterka będzie się rozwijać. Nie wiem jeszcze, czy mam ochotę na zgłębianie kolejnych jej przygód. Może coś dorzucę przy następnym przeszukiwaniu antykwariatów, kiedy trzeba będzie dodać do koszyka kolejną książkę, żeby mieć darmową dostawę. Ale tak, żeby zacząć od tej autorki (autorów) i dla niej dobierać kolejne książki, to raczej nie. Możecie spróbować. Nie zachęcam, ale też nie odradzam. Niech żyje wolność! www.czytacz.pl
Rudolfina - awatar Rudolfina
oceniła na 6 2 miesiące temu
Bazyliszek Tomasz Konatkowski
Bazyliszek
Tomasz Konatkowski
to całkiem przyjemny kryminał z nieco zawiłą i rozczarowująca końcówką. akcja rozgrywa się w Warszawie, nadkomisarz Nowak usiłuje rozwiązać sprawę ukamienowania pewnego biznesmena. jak nietrudno się domyśleć, w powieści przewija się wątek religijny, a trop prowadzi do kontrowersyjnego stowarzyszenia związanego z Duchem Świętym. sięgnąłem, bo lubię styl autora. to już druga jego książka jaką przeczytałem i nie zawiodłem się, no prawie. czyta się szybko. postać Nowaka jest całkowitym zaprzeczeniem stereotypowego detektywa. nadkomisarz ma rodzinę, stroni od nałogów i twardo stąpa po ziemi. lokacje zaprezentowane w powieści są mi szczególnie bliskie, bo codziennie je odwiedzam i być może to również zadecydowało o zakupie tej pozycji w składzie książek za dychę. chciałem także sprawdzić jak konatkowski poradził sobie z opisami tych miejscówek, czy zrobił odpowiedni research, i czy pojawił się na nich by wiernie je odzwierciedlić. udało mu się. zawiłym aspektem Bazyliszka jest dla mnie zbyt duża ilość pojawiających się postaci, których nie sposób spamiętać. rozczarowaniem zaś końcówka, która po mega petardzie na początku okazuje się finalnie mokrym kapiszonem. polecam jako czytadło do pociągu, poczekalni i na kibel jeśli ktoś lubi czytać w ubikacji. fani kryminałów z wątkiem kryminalnym oraz stołecznym również się nie zawiodą.
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na 6 29 dni temu
Siła wyższa Joanna Szwechłowicz
Siła wyższa
Joanna Szwechłowicz
Nie rozumiem, skąd takie przeciętne oceny tej uroczej książki. Prawda, intryga kryminalna jest w gruncie rzeczy tylko pretekstem - ustępuje pola plejadzie malowniczych postaci i ich interakcjom, ale obyczajowość tej powieści, osadzonej w klimacie przedwojennej Polski, bardzo mnie ujęła. Przede wszystkim dzięki temu, że jest podszyta subtelnym, ironicznym humorem - trudno nie odnieść wrażenia, że trafiło się na książkę-kuzynkę kryminałów o pannie Marple. A do tego ta sugestywnie opisana atmosfera przedwojennego Poznania i rodzinnego pensjonatu w Krynicy, kurortu konkurującego wówczas z Zakopanem, te stare piosenki, Miry Zimińskiej czy Fogga, te drobne akcenty z historii społecznej (stosunek do Łemków czy Żydów, realia zwykłego życia zwykłych ludzi w 1939 roku), osobowości księży prowadzących śledztwo - postaci trochę stereotypowych, ale też bardzo żywo odmalowanych, bliźniaki i ich psoty - naprawdę, bawiłam się świetnie. Jedyne zastrzeżenie, jakie mogłabym wysunąć, to że książka mogłaby być dłuższa, tak aby niektóre postaci i ich motywacje wybrzmiały lepiej, bardziej realistycznie I jeszcze jedno: gdy wpadłam na pomysł, by w tle puszczać sobie cytowane na kartach książki piosenki ("Co temu winien Zygmuś, że jest taki śliczny!", "Tyle miłości", którą Bodo śpiewa do Iny Benity), wydało mi się niemal, że znalazłam się nagle w starym kinie i oglądam jedną z przedwojennych komedii... Czy raczej film umiejętnie stylizowany na taką właśnie komedię obyczajową sprzed 90 lat.
harpijka - awatar harpijka
oceniła na 8 1 miesiąc temu
Głowa Niobe Marta Guzowska
Głowa Niobe
Marta Guzowska
Akcja powieści „Głowa Niobe” rozgrywa się w pałacu w Nieborowie i rzeczywiście znajduje się tam rzeźba głowy Niobe – mitologicznej matki siedmiu synów i siedmiu córek. Mityczna Niobe obraziła swoją pychą matkę Apollina i Artemidy – Latonę. Nie chciała się pokłonić i złożyć ofiary Latonie, za co została ukarana. Patrzyła jak na jej oczach Apollo i Artemida zabijają strzałami z łuku jej dzieci. Przy życiu pozostało jedynie dwoje: Chloris i Amyklas. Zrozpaczoną Niobe Zeus zamienił w kamień. Głowa Niobe znajdująca się w Nieborowie, została wykuta przez rzymskiego rzeźbiarza na podstawie oryginału z IV wieku p.n.e. Trafiła do Nieborowa w 1802 roku jako dar dla księżnej Radziwiłłowej, od carycy Katarzyny II. Podobno z Rzymu do Petersburga trafiła przez Anglię. Takie jest historyczne osadzenie kolejnego kryminału archeologicznego Marty Guzowskiej. Głównym bohaterem jest Mario Ybl, profesor Mario Ybl – jak zwykł poprawiać swoich rozmówców zwracających się do niego Panie Ybl. Wybitny antropolog zaproszony na międzynarodową konferencję naukową do pałacu w Nieborowie. Czytelnicy, którzy czytali pierwszą powieść Marty Guzowskiej „Ofiara Polikseny”, znają już tego zarozumiałego, irytującego i nie pozbawionego poczucia humoru bohatera. Tych, którzy spotykają go po raz pierwszy informuję, że w części pierwszej swoich przygód ze środowiskiem archeologów jest jeszcze bardziej irytujący, cyniczny i sarkastyczny. Ale i w pierwszej i w tej powieści Ybl prowadzi własne śledztwo. Mario cierpi na nyktofobię. Nyktofobia to silny, skrajny lęk przed ciemnością, zaburzenie które utrudnia codzienne funkcjonowanie, zwłaszcza gdy wokół zapadają ciemności. W Nieborowie po pierwszym dniu międzynarodowej konferencji naukowej dochodzi do makabrycznego odkrycia. Na marmurowym postumencie zamiast głowy Rzymianki – kamiennej – znajduje się prawdziwa, odcięta głowa jednej z uczestniczek konferencji. Za oknem nieborowskiego pałacu szaleje zamieć śnieżna. Uczestnicy zostają odcięci od świata i nikt nie może do nich dotrzeć. A organizator konferencji nie chcąc siać paniki wśród naukowców, próbuje im wmówić, że to głupi żart, a odcięta głowa należy do manekina. Kolejna noc przynosi kolejne okaleczone zwłoki. Morderca rozpoczyna z uczestnikami konferencji rodzaj dziwnej zabawy w chowanego. Zaskakujące zwroty akcji wciągają czytelnika w atmosferę tajemniczych wydarzeń nieborowskiego pałacu.
Mariola - awatar Mariola
oceniła na 7 3 miesiące temu

Cytaty z książki Zobaczyć Sorrento i umrzeć

Więcej
Katarzyna Kwiatkowska Zobaczyć Sorrento i umrzeć Zobacz więcej
Więcej