rozwińzwiń

The Exile

Okładka książki The Exile autora Allan Folsom, 0751525308
Okładka książki The Exile
Allan Folsom Wydawnictwo: Time Warner Books kryminał, sensacja, thriller
896 str. 14 godz. 56 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2005-10-06
Data 1. wydania:
2005-10-06
Liczba stron:
896
Czas czytania
14 godz. 56 min.
Język:
angielski
ISBN:
0-7515-2530-8
Średnia ocen

5,0 5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Exile w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

The Exile



książek na półce przeczytane 396 napisanych opinii 343

Oceny książki The Exile

Średnia ocen
5,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce The Exile

avatar
10
6

Na półkach:

świetnie napisana i tak też się ją czyta

świetnie napisana i tak też się ją czyta

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
101
2

Na półkach: ,

książka wciąga od samego początku, ciężko się od niej oderwać.

książka wciąga od samego początku, ciężko się od niej oderwać.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
437
431

Na półkach: ,

John Barron wstępuje do elitarnej jednostki specjalnej 5-2 podczas swojej pierwsze akcji sytuacja bardzo się komplikuje i zamiast jednego podejrzanego mają dwóch, do tego jeden z nich jest dobrze wyszkolony i przebiegły. Od tego momentu akcja jest bardzo dynamiczna w przeciągu krótkiego okresu czasu mimo niepowodzenia w złapaniu przebiegło mordercy jakim jest Raymond, John musi zniknąć z oddziału nie pozostawiając po sobie śladu. W tym celu wyjeżdża wraz z siostrą pod zmienionym nazwiskiem do Anglii i chociaż początkowo może się wydawać, że życie policjanta zaczyna się układać to wszystko legnie w gruzach kiedy znowu dochodzi do morderstwa tym razem w Paryżu. Czy Jonh ponownie spotka Raymonda i tym razem uda mu się go schwytać? Książka jest naprawdę dobra wciąga od pierwszych stron kiedy znajdujemy się "w środku" policyjnej akcji, później trochę się uspokaja jednak nie jest nudna bo w tym momencie możemy poznać lepiej głównego bohatera oraz zmiany jakie zachodzą za równo w jego życiu jak również jego siostry. W kolejnej części znowu mamy doczynienia z krwawym morderstwem i śledztwem prowadzonym na własną rękę i przyznam szczerze, że tutaj dzieje się dużo i chociaż były momenty do przewidzenia to książka trzymała w napięciu do ostatnich stron.

John Barron wstępuje do elitarnej jednostki specjalnej 5-2 podczas swojej pierwsze akcji sytuacja bardzo się komplikuje i zamiast jednego podejrzanego mają dwóch, do tego jeden z nich jest dobrze wyszkolony i przebiegły. Od tego momentu akcja jest bardzo dynamiczna w przeciągu krótkiego okresu czasu mimo niepowodzenia w złapaniu przebiegło mordercy jakim jest Raymond, John...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

252 użytkowników ma tytuł The Exile na półkach głównych
  • 156
  • 92
  • 4
57 użytkowników ma tytuł The Exile na półkach dodatkowych
  • 41
  • 10
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Allan Folsom
Allan Folsom
Allan Reed Folsom - amerykański scenarzysta telewizyjny i pisarz. Urodził się na Florydzie, ale dorastał w Bostonie. Autor 5 książek (wszystkie zostały przetłumaczone na język polski). Zasłynął swoją pierwszą powieścią "Pojutrze", najgłośniejszym thrillerem 1994 roku, bestsellerem w wielu krajach (książkę do 2014 r. sprzedano w 1,2 miliona egzemplarzach),także w Polsce, do którego sprzedano też prawa filmowe. Folsom został uznany za największy talent w gatunku thrillera od czasów Forsytha i Ludluma. Jeden ze scenarzystów serialu "Hart to Hart" emitowanego przez amerykańską sieć ABC w latach 1979-1984. Książki autorstwa Allana Folsoma: "The Day After Tomorrow" (1994, pierwsze polskie wydanie: "Pojutrze", Świat Książki, 1995),"Day of Confession" (1998, polskie wydanie: "Dzień spowiedzi", Wydawnictwo Albatros, 1999),"The Exile" (2004, polskie wydanie: "Tożsamość", Wydawnictwo Albatros, 2005),"The Machiavelli Covenant" (2006, polskie wydanie: "Traktat Machiavellego", Wydawnictwo Albatros, 2009),"The Hadrian Memorandum" (2009, polskie wydanie: "Memorandum Hadriana", Wydawnictwo Albatros, 2012). Żona: Karen (do 16.05.2014, jego śmierć),córka Riley.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarny przypływ Andrew Gross
Czarny przypływ
Andrew Gross
Dobra książka. Całkiem niezła historia. Dobrze i wciągająco opowiedziana. Czarny przypływ to historia przemyślana, zaskakująca z bohaterami żywymi – z krwi i kości. Owszem, czasami można było zastanowić się nad prawdopodobieństwem wydarzeń, niemal nierealnymi powiązaniami, wydarzeniami, które mogły zdarzyć się tylko tu i teraz, jednak w żaden sposób nie psuje to odbioru książki. Powiedziałabym, że niekiedy jest zbyt szybko, aby tracić czas na zastanawianie się nad takimi sprawkami. Wybuch dworcu kolejowym Grand Central w Nowym Jorku daje początek historii o miłości, pożądaniu, pieniądzach, a także o braku umiejętności radzenia sobie z problemami. Pokazuje jaki wpływ na życie mają niewyjaśnione sprawy, jak zmieniają nas traumatyczne wydarzenia i że niewiedza jest jedną z najgorszych rzeczy jakie mogą się nam przytrafić. Główny bohater nadaje się znakomicie do polubienia. Z całkiem sporym bagażem przeszłości mierzy się z każdym kolejnym dniem. Mocno trzymam kciuki, aby przyszłość okazała się dla niego lepsza, bardziej szczęśliwa. Spodobała mi się historia i sposób jej przedstawienia i dlatego bardzo ciekawa jestem kolejnych części tego cyklu. Obiecuję sobie po nich sporo literacko-kryminalnej przyjemności czytelniczej. Polecam, myślę, że to pozycja dla osób ceniących kryminały z wartką akcją, pomieszane z wątkami obyczajowymi i romantycznym, w których czasami lepiej przymknąć oko niż czepiać się wszystkiego i wszystkich.
katala - awatar katala
oceniła na75 lat temu
Pojutrze Allan Folsom
Pojutrze
Allan Folsom
Nie mogę powiedzieć, że spotkało mnie rozczarowanie, bo niczego błyskotliwego się nie spodziewałem. Książkę ściągnąłem z półki, opisanej jako "Sensacyjne", chcąc sobie zapewnić lekką lekturę na majówkę. Ku mojemu zaskoczeniu, powieść była całkiem niezła, znacznie lepsza niż się spodziewałem. Atutem jest dobrze przygotowane tło, dokładne opisy miejsc i sytuacji, co sprawia, że czytelnik "widzi" te miejsca w wyobraźni i sprawia to wrażenie solidnie wykonanej roboty. Akcja przeprowadzona jest dobrze - nie błyskotliwie, ale dobrze. Zwalnia, gdy bohater jest zmęczony i targają nim niepewności, przyspiesza, gdy trzeba działać szybko. Postaci są wyraziste, przynajmniej te najważniejsze - poboczne mogą się czytelnikowi mylić, ale nic to nie szkodzi, bo wkrótce i tak będą martwe. To właśnie jest słaby punkt książki - trupów więcej niż w Hiroszimie. Autor tak szafuje tu ludzkim życiem, że po pewnym czasie gdy tylko pojawia się nowa postać, możemy być pewni, że końcowej strony nie dożyje. Niepotrzebnie też wpleciono tu wątek miłosny, który spłyca powieść i czyni ją przewidywalną. Prawa fizyki traktowane są tu dość dowolnie. Wspomnę tylko o cięciu skalpelem w temperaturach bliskich zeru bezwzględnemu. Tak, jakby w takich temperaturach cokolwiek można było uciąć. Urąbać, ukruszyć, rozbić - jak najbardziej - ale uciąć? I to jeszcze tak precyzyjnie? Już w minus 70 st. Celsjusza większość przedmiotów robi się krucha jak szkło. Akcja rozwija się dość długo. Niepotrzebnie długo. Gdy dochodzi do kulminacji, czytelnik zaczyna się trochę gubić, ale to uwaga na plus - bowiem podobnie gubią się śledczy. Zakończenie trudne do przewidzenia, co też jest zaletą, ale co znajduje się w tajemniczym pakunku, średnio inteligentny czytelnik domyśli się od razu - nie trzeba było zwlekać z tym do ostatniego słowa. Ostatniego - dosłownie! W sumie, nie była to lektura na dwa wieczory, jak się spodziewałem. Trochę wysiłku jednak kosztowało przebrnięcie przez zagmatwaną akcję. Jeśli ktoś to lubi - polecam. Ale moim zdaniem, to po prostu niedoskonałość formy. Treść na czwórkę, forma na trójkę. Wychodzi ocena przeciętna. Dodatkowa gwiazdka za oryginalny pomysł.
Nitager - awatar Nitager
ocenił na67 lat temu
W martwym śnie Greg Iles
W martwym śnie
Greg Iles
Jordan Glass wyspecjalizowała się w fotografii wojennej i – podobnie jak jej ojciec, który zginął w Kambodży fotografując swojego zabójcę – osiągała na tym polu znaczące sukcesy i zdobywała prestiżowe nagrody. Jednak specyfika tego zajęcia, nieustanny kontakt z brutalnymi scenami zagłady, śmiercią, ranami i ludzkim cierpieniem, spowodowały, że około czterdziestki czuła się już zmęczona i wypalona zawodowo. Jordan miała siostrę bliźniaczkę; Jane była identyczna fizycznie, ale zupełnie różna pod względem osobowości i psychiki. Około dwa lata wcześniej Jane została uprowadzona. Nikt nie domagał się okupu, nie pojawiły się żadne ślady czy poszlaki. Ostatecznie rodzina musiała pogodzić się z domniemaną śmiercią młodej kobiety. W Nowym Orleanie, w bardzo podobny sposób, to jest bez jakichkolwiek śladów, zniknęło ostatnio kilkanaście kobiet. W Hongkongu, w wyrafinowanej, modnej i snobistycznej galerii sztuki, Jordan Glass oglądała przyciągające uwagę i niezwykle kosztowne obrazy z serii „Śpiące kobiety”. Jej doświadczenia z pól bitewnych skłoniły ją do podejrzeń, że modelki przedstawione na obrazach wcale nie śpią – po prostu nie żyją. Jedną z nich okazała się jej siostra, Jane. Jordan Glass postanawia odszukać malarza, autora serii obrazów, ale natychmiast okazuje się to bardzo trudne, a nawet niebezpieczne. Marszand, który oferował te obrazy, szemrany typ, naturalizowany Serb, zginął w pożarze po spotkaniu z Jordan, która sama ledwie uszła z życiem z zamachu. Wtedy do poszukiwań włączyło się FBI, a śledztwo stało się wyjątkowo profesjonalne (np. poszukiwania pojedynczych włosów pędzla w farbie na obrazie). Śledczy trafiają na trop malarza-dziwaka, Rogera Wheatona i jego trojga uczniów. FBI wykorzystuje Jordan Glass jako przynętę. Pojawiają się wątpliwości i podejrzenia co do domniemanej śmierci Jane oraz ich ojca. Wreszcie ta najważniejsza: skoro siostry są identyczne, to skąd pewność, że ofiarą miała być Jane, a nie Jordan? Całkiem niezła powieść sensacyjna. Może nieco za długa, ale zdaje się, że to teraz norma. Kryminały Agathy Christie nie pasowałyby do współczesnego rynku, chyba że w jednym tomie zawarto by ich z pięć-siedem. Ciekawe jest to, że autor, mężczyzna, bohaterką i narratorką uczynił kobietę. Wprawdzie samotną, radzącą sobie na wojnach, ale jednak – to nie zdarza się często.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na721 dni temu
Strażnik Testamentu Eric van Lustbader
Strażnik Testamentu
Eric van Lustbader
Eric Van Lustbader, amerykański autor thrillerów (i nie tylko),za zgodą spadkobierców Roberta Ludluma, kontynuował pisanie powieści z cyklu o Jasonie Bournie. Ludlum napisał ich bodajże z pięć, Lustbader – jedenaście, na przykład: Dziedzictwo Bourne'a, Zemsta Bourne'a, Inicjatywa Bourne'a. Zauroczony przygodami Jasona Bourne'a w naturalny sposób odkryłem Lustbadera. Początkowo bardzo mi się jego powieści podobały, ale z czasem wydawały mi się coraz bardziej przesadzone i wydumane, ale czy to warsztat pisarski Lustbadera się zmieniał, czy może ja z upływem czasu trochę bardziej krytycznie oceniałam powieści (nie tylko tego autora) – tego to już nie wiem. „Strażnik testamentu” został wydany w 2006 roku pod tytułem „The Testament” i jest to pierwszy tom z cyklu „The Testament Novels”. Średniowiecze. Dobro walczy ze złem, to znaczy gnostyccy obserwanci (Gnostic Observant – członkowie grupy wyznaniowej, opowiadający się za ścisłym przestrzeganiem reguł sformułowanych przez założyciela) zmagają się z rycerzami zakonu św. Klemensa, który to zakon jest karzącą ręką zdeprawowanego Watykanu. Obserwanci zostali zdradzenie, większość zginęła, ale tajemniczą skrzynię z ich skarbami nielicznym ocalałym udało się ukryć. W całej powieści o tę właśnie skrzynię chodzi, a dokładnie, to o jej zawartość. Obserwanci, wywodzący się od św. Franciszka, przechowują w niej testament Jezusa, eliksir do wskrzeszania zmarłych i leczący śmiertelne rany, ale też – jakbyśmy to dzisiaj nazwali – teczki na wszystkich znaczących ludzi na świecie. Wśród gnostyckich obserwantów zwykle tylko jedna lub dwie osoby wiedzą, co jest w skrzyni i gdzie została ona ukryta: Klucznik i magister regens. Czasy współczesne. Rycerze św. Klemensa, Saint-Clemens, nadal wściekle atakują (spiski, zabójstwa, zdrady) gnostyckich obserwantów i z wielką determinacją poszukują skrzyni – papież jest umierający, a pewnym klikom w Watykanie byłby jeszcze potrzebny. Dexter Shaw, aktualny Klucznik (stanowisko magistra regens od dłuższego czasu wakuje),ginie w kawiarni w wyniku wybuchu gazu i to chwilę po spotkaniu z synem. Braverman Shaw, zwany zwykle Bravo, nie do końca świadomy działalności ojca musi nagle porzucić swój świat i dotychczasowe spokojne życie doradcy kapitałowego, i kontynuować misję ojca, to jest walkę Dobra ze Złem w interesie całej ludzkości. Musi też zidentyfikować zdrajcę wśród swoich. Przemoc, zdrady, kłamstwa, intrygi, zabójstwa, pościgi szybkimi autami, strzelaniny, walki na sztylety, tajemnice historycznych miast i zabytków, ukryte artefakty w starych kościołach, szyfry, labirynty i zagadki, to właśnie fabuła tej powieści, która często przypomina historyczno-sensacyjne thrillery Dana Browna. Może i „Strażnik testamentu” byłby bardzo dobrą powieścią i na pewno robiłby kolosalne wrażenie ze trzydzieści lat temu. Dziś ta powieść wydaje mi się zbyt pokomplikowana i jednak nieco naiwna.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na61 rok temu

Cytaty z książki The Exile

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki The Exile