Wątpliwości Salaiego

Okładka książki Wątpliwości Salaiego autorstwa Rita Monaldi, Francesco Sorti
Okładka książki Wątpliwości Salaiego autorstwa Rita Monaldi, Francesco Sorti
Rita MonaldiFrancesco Sorti Wydawnictwo: Świat Książki literatura piękna
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
I dubbi di Sala
Data wydania:
2009-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2009-01-01
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324710720
Tłumacz:
Justyna Łukaszewicz
Powieść historyczno-sensacyjna, rozgrywająca się w Rzymie na początku XVI wieku. Przybywa tu z Florencji mistrz Leonardo da Vinci. W sekretnej misji ma dowiedzieć się, kto i dlaczego szkaluje papieża Aleksandra Borgię. Towarzyszy mu wierny sługa Salai: prosty, bystry i jurny chłopak, który na zlecenie możnego protektora obserwuje poczynania naiwnego Leonarda i donosi... Jego pełne humoru, rubaszne listy układają się w brawurową opowieść o renesansowym świecie, pełną dziwnych zdarzeń i szczegółów z dziejów papiestwa.
Średnia ocen
6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wątpliwości Salaiego w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Wątpliwości Salaiego

Średnia ocen
6,2 / 10
86 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wątpliwości Salaiego

avatar
98
48

Na półkach:

Po przeczytaniu trylogii od tych autorów liczyłem na dużo dużo więcej. Niestety poza paroma zabawnymi momentami to po skończeniu jest...pustka.

Po przeczytaniu trylogii od tych autorów liczyłem na dużo dużo więcej. Niestety poza paroma zabawnymi momentami to po skończeniu jest...pustka.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5795
5733

Na półkach:

Nicpoń Salai, naprawdę pisze urocze i szczere listy. Uwaga to fikcja literacka, ale można sobie wyobrazić od kuchni życie w Rzymie za czasów Leonarda da Vinci plus pikanteryjki na temat sławetnej postaci Aleksandra Borgii.

Nicpoń Salai, naprawdę pisze urocze i szczere listy. Uwaga to fikcja literacka, ale można sobie wyobrazić od kuchni życie w Rzymie za czasów Leonarda da Vinci plus pikanteryjki na temat sławetnej postaci Aleksandra Borgii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
338
42

Na półkach:

Przeczytałam i nie do końca potrafię się do niej odnieść. Generalnie nie lubię literatury o zabarwieniu historycznym czy politycznym. Gdzieś przeczytałam, że to oryginalne listy Salaiego, sługi czy też przybranego syna Leonarda da Vinci. Następnie w "wyjaśnieniu" na końcu książki przeczytałam, że jest to czysta fikcja, jednak z hitorycznymi, autentycznymi elementami. Trochę mnie ta książka zmęczyła, trochę ubawiła, pojawiło się tu trochę "erotyzmu" sprowadzonego raczej do zwierzęcego zaspokojenia żądzy, bynajmnie nie ma w tym nic romantycznego.
Przeczytajcie, oceniajcie...
Teraz czas na Jajko Salaiego - ksiązka stoi na półce i czeka na mnie.

Przeczytałam i nie do końca potrafię się do niej odnieść. Generalnie nie lubię literatury o zabarwieniu historycznym czy politycznym. Gdzieś przeczytałam, że to oryginalne listy Salaiego, sługi czy też przybranego syna Leonarda da Vinci. Następnie w "wyjaśnieniu" na końcu książki przeczytałam, że jest to czysta fikcja, jednak z hitorycznymi, autentycznymi elementami....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

222 użytkowników ma tytuł Wątpliwości Salaiego na półkach głównych
  • 119
  • 100
  • 3
68 użytkowników ma tytuł Wątpliwości Salaiego na półkach dodatkowych
  • 60
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Wątpliwości Salaiego

Inne książki autora

Okładka książki Death Like Me Rita Monaldi, Francesco Sorti
Ocena 0,0
Death Like Me Rita Monaldi, Francesco Sorti
Okładka książki Jajko Salaiego Rita Monaldi, Francesco Sorti
Ocena 6,8
Jajko Salaiego Rita Monaldi, Francesco Sorti
Okładka książki Veritas Rita Monaldi, Francesco Sorti
Ocena 6,7
Veritas Rita Monaldi, Francesco Sorti
Okładka książki Secretum Rita Monaldi, Francesco Sorti
Ocena 6,3
Secretum Rita Monaldi, Francesco Sorti
Rita Monaldi
Rita Monaldi
Filolog i dziennikarka, która razem z Francesco Sorti prowadziła badania historyczne w największych bibliotekach i archiwach Europy, aby napisać swoje bestsellerowe powieści: Imprimatur i Secretum.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Spisek franciszkanów John Sack
Spisek franciszkanów
John Sack
Pozytywne rozczarowanie. Spodziewałem się popłuczyn po "Imieniu róży", dostałem ucznia, który co prawda nie przerósł mistrza, ale starał się. Największym plusem jest to, czego brakuje większości współczesnych powieści historycznych - całkiem udane oddanie realiów opisywanej epoki. Bohaterowie co do zasady myślą, czują i zachowują się jak mieszkańcy średniowiecznej środkowej Italii. Fabuła również koncentruje się wokół tego, co stanowiło centrum średniowiecznej egzystencji, czyli święci, krucjaty, rywalizacja papiestwa i cesarstwa. Autor wplata sporo autentycznych wątków historycznych, nie boi się również w niehagiograficzny sposób przedstawić wizerunki kilku błogosławionych tamtych czasów. Pierwszą część powieści, statyczną, nieco filozoficzną, wprowadzającą do świata przedstawionego, czytało się bardzo dobrze, autor bardzo się starał oddać nastrój czasów. Zasadniczym minusem jest harlequinowa miłość pomiędzy główną postacią kobiecą, a jedną z dwóch głównych postaci męskich, która nabiera swej wagi w drugiej części powieści. Oczywiście dzięki temu powieść nabiera stosownej dynamiki (w niektórych recenzjach tutaj można przeczytać, że dzięki temu powieść jest lepsza, no cóż, co kto lubi),tyle że traci na tym sporo nastrój epoki. Ktoś napisze, że no przecież Tristan i Izolda to opowieść średniowieczna, a ja odpowiem - niby tak, tylko dzieje tamtych miały wymiar tragiczny, a tragizmu miłości W "Spisku Franciszkanów" nie ma ani krztyny, ten romans zupełnie nie przystaje do realiów średniowiecznych. Niemniej, poza tym nieco żenującym love story, autor odstawił kawał świetnej roboty, "Źródło Mamerkusa" to to nie jest, a i tak "Spisek Franciszkanów" czytało się dobrze. Samego spisku za dużo nie ma, stanowi raczej pretekst do opowiedzenia historii o tamtych czasach, podobnie zresztą jak tytułowe źródło w "Źródle Mamerkusa". I więcej podobieństw widzę właśnie do powieści Leszka Białego, aniżeli marketingowe porównanie do dzieła Umberto Eco.
Mamerkus - awatar Mamerkus
ocenił na74 lata temu
Klub Dantego Matthew Pearl
Klub Dantego
Matthew Pearl
Boston to miasto w którym powstał klub Dantego, klub czterech przyjaciół mających jeden wspólny cel - przetłumaczenie dzieł Dantego z włoskiego na angielski. Jednak szybko się okazuje, że niewinne cotygodniowe spotkania w prywatnym gronie, są dla zewnątrz czymś więcej niż tylko gronem tłumaczeniowców. Jedni im kibicują, jedni twierdzą, że te spotkania nie powinny mieć miejsca, a jeszcze niektórzy - no cóż... W tym samym czasie w Bostonie pojawia się morderca. Sprytny, kreatywny i nieuchwytny zabójca. Zabija w specyficzny sposób, a jednocześnie w zaskakująco różny. Giną "niby" przypadkowe osoby. Nie radzi sobie policja, nie radzą detektywi... Uczeni zaczynają zauważać zależności. I to, że być może to przez nich po mieście grasuje morderca. Ale co ma wspólnego prywatny i zamknięty w czterech ścianach kącik tłumaczeniowy zajmujący się dziełami Dantego, i nieuchwytny morderca? Jak powstrzymać zabójcę by nie zginęło więcej osób? - Mimo średnich ocen i bardzo różnorodnych opinii, postanowiłem, że spróbuję swoich sił w przeczytaniu tej książki. No i... nie jest tak źle jak niektórzy piszą. Prawda, początek był dość nużący - mimo że zaczęliśmy mocno - to większość czasu czytamy rozważania o poezji. Ciężko było mi nawet zapamiętać kto jest kim, bo raz był wymieniany z imienia, a raz z nazwiska. Ale później, wraz z rozwojem wydarzeń akcja przyśpieszyła. Zaczął się wyrównywać czas przeznaczony na filozoficzne czy literackie rozważania, z czasem przeznaczanym na wymagające śledztwo. Przyjemnie, że akcja nie była tylko z jednej perspektywy. Poszlak było mało, więc każdy dorabiał swoje wyjaśnienia. Ciekawe właśnie było to że autor nadał akcji taki bieg, że sprawiał, że każdy zaczynał być w jakiś sposób podejrzany. Powiązanie tego wszystkiego z twórczością Dantego i powolne ale skuteczne rozwikływanie zagadki i motywów też na plus. Fajnie, że została przywołana retrospekcja wspomnień sprzed Bostonu. Nie uznam książki za wybitną ale jest bardzo dobra. Nie byłem też nigdy zaznajomiony z "Boską komedia" więc to też mogło mieć wpływ na moją ocenę.
szymon879 - awatar szymon879
ocenił na71 rok temu
Q. Taniec śmierci Luther Blissett
Q. Taniec śmierci
Luther Blissett
Monumentalna opowieść o wojnie postu z karnawałem, porządku z rebelią, silnych z bezsilnymi, obsesji z wiarą, a to wszystko skupione w, rozciągniętym na dekady reformacyjnej wrzawy, pojedynku dwóch ludzi - anabaptysty Gerta Wielu Imion i jego życiowego wroga Q, agenta Inkwizycji. "Q. Taniec śmierci" to dzieło o wielkim rozmachu - bogactwo detali, postaci i miejsc sprawia, że XVI-wieczna Europa, szczególnie będące areną fabuły różne zakątki i okolice Świętego Cesarstwa Rzymskiego u schyłku jego potęgi, staje się kontynentem ożywionym w sposób tam precyzyjny i celny, że zasadniczo przypomina pełen kolorytu i życia świat z najlepszych uniwersów fantasy. Nie jest to jednak fantazja, a bardzo realistyczna, immersywna fikcja historyczna. Kolektyw czterech anonimowych włoskich autorów, politycznych radykałów i zdeklarowanych nieprzyjaciół niewoli i niesprawiedliwości, poprzez pryzmat literackiej opowieści o rewolucji anabaptystów, nie tylko spełnia kluczową powinność najwyższej jakości powieści historycznej, a więc bierze pod lupę opowieści o jednostkach wpadających w młyny i maszynerię historii, ale także wyraża jasną, godną uwagi deklarację ideową jednoznacznie sprzeciwiając się przemocy, dyskryminacji i uciemiężeniu. Deklaracja ta, niestety, byłaby aktualna pół tysiąca lat temu, w dobie anabaptystycznych buntowników, jest aktualna dziś i zapewne długo jeszcze pozostanie. "Q" to więc zarazem lektura nie tylko wysokiej próby ideowej i treściowej, ale także formalnej i rzemieślniczej - nakreśloną doskonałym piórem główną osią narracji pozostają wspomnienia wieloimiennego bohatera głównego, bohatera tytułowego poznajemy zaś przez szkatułkową powieść epistolarną przeplatającą się z historią Gerta. Warto też dodać, że jeśli ktoś oczekuje nieustannych fajerwerków i akcji pędzącej na łeb na szyję to musi wiedzieć, że to zły adres. "Q" to swego rodzaju literacki slow-burn z kilkoma punktami kulminacyjnymi, jednak nie o sensację tu chodzi, a finał rozczaruje jej poszukiwaczy - moim zdaniem jest jednak doskonały. Włoski kolektyw potwierdził sentencję swego rodaka o podwójnym, wielokrotnym życiu czytelników książek, "Q. Taniec śmierci" takim właśnie przeżyciem jest - czytana długo, powoli, miesiącami, pozwala zatopić się w inny, pełen okrutnych i pięknych doznań długi żywot głęboko zanurzony w epoce chaosu. To wielkie literackie dokonanie, trzeba będzie sięgnąć do pozostałej twórczości Wu Ming/Luthera Blisseta. Czytanie "Q" było świetnym, inspirującym, poszerzającym horyzonty doświadczeniem i niezwykłą podróżą w czasie i przestrzeni, której drogowskazy i mapy były rzemieślniczo, literacko i intelektualnie niezwykle szlachetne. Wielka literatura.
Dejw - awatar Dejw
ocenił na104 miesiące temu
Imprimatur Rita Monaldi
Imprimatur
Rita Monaldi Francesco Sorti
Rzym. Rok 1683 roku. W pewnej gospodzie w tajemniczych okolicznościach zapada na dziwną chorobę jeden z gości. Trucizna czy dżuma? W obawie przed epidemią podróżni zostają poddani kwarantannie. Jeden z podróżnych opat Melani, wraz z karłowatym posługaczem wszczynają śledztwo. A tymczasem Wiedeń zostaje oblężony przez Turków, i czeka na odsiecz króla Polski Jana III Sobieskiego. Czy powieść mi się podobała? Czy klimat epoki nowożytnej był wyczuwalny? Czy zagadka kryminalna napędzała fabułę powieści? I czy kreacja głównego bohatera przypadła mi do gustu? Chciałbym więc zacząć od otoczki powieści. Bowiem jest wiele do opisania i poruszenia, w tym aspekcie. Mroczna czeluść katakumb. Relikwie niewiadomego pochodzenia. Ciemne podziemia. Strach spotęgowany, groźbą wybuch epidemii dżumy. Wróg u bram, chrześcijańskiego świata. To wszystko powoduje, że czytelnik może odczuć strach i napięcie jakie towarzyszyło gościom gospody. To wszystko jest okraszone atmosferą klaustrofobii…- syndromem zamkniętego pomieszczenia. Grozę potęguje grasujący morderca, który okazuje się nieuchwytny, groźny i diabelnie inteligentny. Ale to co interpretujemy się na pierwszy rzut „poznawczy”, może się jednak okazać mirażem, fałszem i kalumnią. Czytelnik z rozdziału na rozdział dostaje więcej „danych”. Ale zagadka przez to nie okazuje się łatwiejsza do rozwiązania i zinterpretowania. Właśnie motyw zbrodni, w niniejszej powieści jest dość zgrabnie zagrany, wykreowany i wykorzystany. Jest to niewątpliwie zaleta powieści. Chociaż w tej kwestii mam pewne zastrzeżenia. Odbiorca, bowiem zostaje „zalany” informacjami dotyczącymi epoki. Przez co główny wątek zostaje nieco „rozcieńczony” i, w pewnym momencie fabularnym, nie co wieje nudą. Ale z drugiej strony rozumiem ten zabieg wykorzystany w powieści przez autorów. Bowiem poprzez wstawki historyczne, które notabene mogą czasami nużyć i męczyć okazują się nieodłącznym elementem książki. Może to niektórych czytelników, odstraszyć, ale ja to wszystko wziąłem za „dobrą monetę” i zanurzyłem się z przyjemnością w meandry epoki. Niniejsza lektura, to swoiste kompendium wiedzy na temat ówczesnego Rzymu, pontyfikatów głowy apostolskiej, oraz spisków na najwyższym szczeblu władzy. Można zarzucić powieści pewną schematyczność. Wielki wpływ na duet pisarski, miało niewątpliwie dzieło włoskiego erudyty Umberto Eco „Imię Róży”. Ale pomimo tego dość widocznego i trochę przeszkadzającego w czytaniu „faktu”, powieść, a zwłaszcza w późniejszej „fazie” bardzo mi się dobrze czytało. Niewątpliwie mam słabość do takiej tematyki. A co jeśli chodzi o rozwiązanie szarady. W pewnym stopniu może nie okazała się widowiskowa, oszałamiająca ani frapująca, ale na tyle zadowalająca, że powieść całościowo odbieram pozytywnie. Na deser sobie zostawiłem istotę powieści, czyli jej bohaterów. Historia jest opisana z perspektywy karłowatego posługacza, który pomaga rozwikłać zagadkę, kryminalną. Każdy z nas ma plany, marzenia i prawo do szczęścia. Jednak los zazwyczaj spłata nam figla. Ale pomimo wszystko, warto walczyć o swoje , i dążyć do wytyczonego celu. Bowiem to nas definiuje jako istoty myślące, szukające swojej drogi i ścieżki w tym nieprzyjaznym miejscu jakim czasami okazuje się nasze najbliższe otoczenie. I tą właśnie postawę reprezentuje nasz główny narrator. Którego marzeniem jest zostać kronikarzem. Jego dar obserwacji, empatia i wrażliwość to nie tylko atrybuty, które są nieodłącznym elementem przyszłego zawodu, ale również pomagają mu w rozwiązaniu szarady, oraz w zrozumieniu pobudek mordercy. Summa summarum, powieść dobra zwłaszcza, jej druga część. Miałem nieodparte wrażenie, że w pewnym momencie, fabuła złapała drugi oddech, a akcja ruszyła z kopyta. Powieść powinna się spodobać fanom zagadek kryminalnych, o mocno zarysowanym tle historycznym. Ale również tym, czytelnikom, którzy są bardzo dociekliwi, i pragną swoją spostrzegawczość wystawić na duży wysiłek intelektualny. Polecam.
MinasTirith - awatar MinasTirith
ocenił na72 lata temu
Ciemna materia Philip Kerr
Ciemna materia
Philip Kerr
Tym razem to nie Sherlock Holmes, ale sam sir Isaac Newton będzie szukał morderców. Brzmi to może absurdalnie, ale kiedy słynny odkrywca pracował jako zarządca Mennicy Królewskiej mieszczącej się w twierdzy Tower, jednym z jego zadań było ściganie fałszerzy waluty. Ścierały się wówczas interesy drobnych złodziejaszków, wielkich fałszerzy, ludzi z wyższych sfer, a nawet wielka polityka (osłabianie wartości brytyjskich monet nieuchronnie wzmacniało ekonomicznie Francję). Ten nieznany szerszej publiczności wątek z życia Newtona pozwala go pokazać nie tyle jako wybitnego matematyka, fizyka i filozofa, co zdolnego ekonomistę, menedżera, bystrego detektywa i bezlitosnego sędziego. Z uwagi na negatywny wpływ niestabilnej sytuacji gospodarczej na losy wojny, działania mające na celu wprowadzanie w obrót fałszywych pieniędzy traktowane były jak zdrada państwa. Dlatego Newton z niezwykłą skrupulatnością poświęca się zadaniu tropienia fałszerzy, w czym pomaga mu młody asystent, Christopher Ellis, postać historyczna, a zarazem narrator opowieści. Ale wątki kryminalne - choć wciągające - to tylko pretekst dla fantastycznych opisów siedemnastowiecznego Londynu i wprowadzenia kilku postaci historycznych, które znamy z całkiem innej (zazwyczaj pompatycznej) strony (np. Daniel Defoe czy Samuel Pepys). Nikt tutaj zresztą (nie wyłączając Newtona) nie jest kryształowa postacią - geniusz Newtona ma jednak szanse błysnąć wielokrotnie zarówno w fantastycznych zdolnościach obserwacji (trochę plagiat z Holmesa ;-),jak i kryptografii. Najważniejszym bohaterem książki pozostaje jednak Londyn: nigdy wcześniej, nawet w opowieściach o Kubie Rozpruwaczu, nie znalazłam tak sugestywnych opisów, tak realistycznych opisów wszelkich, najbardziej zakazanych przybytków, uliczek, zaułków. Są w tej opowieści także wątki humorystyczne, kpina z ludzkiej naiwności, przyczynek do dyskusji o prawach płci i nierównym ich traktowaniu wobec seksu (po części także wykpionym przez wprowadzenie postaci siostrzenicy Newtona, która okazuje się... inna niż tego oczekiwał narrator ;-) Warto odnieść się do tytułu powieści - sam autor objaśnia w posłowiu, że nie chodzi tu o emitującą, nie absorbującą światła część materii w galaktykach (odkrycie której umożliwiły stojące u podstaw współczesnej kosmologii prawa Newtona). Oryginalny tytuł, Dark Matter, trafniej oddaje atmosferę powieści z uwagi na fakt, że angielskie słowo „matter” obejmuje swoim znaczeniem nie tylko materię, ale też sprawy, zdarzenia. Właśnie ciemne sprawy Londynu końca XVII w stanowią kanwę tej ponurej historii.
Telksinoe - awatar Telksinoe
ocenił na66 lat temu
Labirynt Kate Mosse
Labirynt
Kate Mosse
Jak miałbym oceniać książkę, to przyznałbym jej różne punkty. Najwięcej dałbym za fabułę książki. Bardzo zgrabnie przeprowadzona opowieść przeplatająca losy bohaterów w świecie współczesnym i średniowiecznym Francji. W powieści (jeden z głównych wątków) opisyno dość dokładnie i brutalnie przebieg krucjat, inkwizycję przeprowadzonych na ludziach przez Kościół. Ta część historii, o ktorej nie można zapominać, a która jest zamiatana pod dywan w ramach poprawności politycznej czy układów, bo kiedy mówi sie o zbrodniach wojennych, o tyle milczy się o zbrodniach kościoła. W książce jest dużo postaci, niekiedy wymienianych ciurkiem i tu nie sposób ich zapamiętać. Występują także dość licznie francusko brzmiące nazwy krain geograficznych, ulic, miejsc. Z niewiedzy lingwistycznej czytanie ich sprawia troche trudnosci. Jest również dużo zwrotów w języku francuskim i oksytanskim, niestety chaotycznie tłumaczonych lub nie. O co chodzi? Jest np. w dialogu zwrot francuski/oksytanski, a jego tłumaczenie jest tuż po nim (niewiedząc czy to jest właśnie to tłumaczenie czy nie) lub opatrzony gwiazdką i na dole przetłumaczony lub znajduje się na końcu książki w słowniku wyrazów oksytanskich lub w ogóle nie istnieje (najczesciej osłuchane wyrazy w jezyku francuskim). Bardzo zamieszane, a można było wybrać klasyczny sposób odnośników. Za tłumaczenie należy się najmniej punktów. Zabrakło mi opisów francuskich pejzaży, przyrody, miejsc. Trochę ich było, ale raczej tak wymieniane po przecinku. Dziwne zakończenie powieści, nie tego się spodziewałem, ale w końcu główny wątek poszukiwania graala i jego mocy jest zachowany. Ogólnie polecam przeczytać książkę.
Damian - awatar Damian
ocenił na81 rok temu
Gwiazda mórz Joseph O'Connor
Gwiazda mórz
Joseph O'Connor
"Gwiazda mórz" to stary żaglowiec, który płynie z Irlandii do Nowego Yorku. Na swoim pokładzie przewozi rzesze Irlandczyków. Nieliczni pasażerowie pierwszej klasy podróżują wygodnie. Tłumy biedoty kłębią się pod pokładem cierpiąc głód, zimno, katastrofalne warunki sanitarne oraz coraz bardziej szerzące się choroby, które narażają pasażerów na śmierć. Każdego dnia umierają ludzie, których zwłoki wrzucane są do morza. Kapitan Lokwood, dobry człowiek, robi wszystko co może by wszyscy pasażerowie dopłynęli do Ziemi Obiecanej. Jest rok 1847. Straszny głód w Irlandii zbiera gorzkie żniwo. Biedacy umierają setkami tysięcy. Ziemia rodzi zgniłe bulwy ziemniaczane, wielu właścicieli ziemskich podnosi czynsze. Dzierżawcy, nie będąc w stanie wyżywić najbliższych, a co dopiero opłacić czynszu, są wyrzucani że swoich nędznych domostw i skazywani na pewną śmierć. Umierają na ulicach, w przytułkach, popełniają samobójstwa. Ci, którym uda się uzbierać potrzebną kwotę albo krewni przyślą potrzebne środki, uciekają na przepełnionych statkach do Ameryki. "Gwiazda mórz" to jeden z takich statków. Zaglądamy w nim zarówno do salonu i kajut bogatych pasażerów jak i pod siejący grozę pokład. Słuchamy historii ludzi, którzy tam się spotykają a nici ich życia są ze sobą czasem ciasno splątane. Książka ta zbudowana jest w niezwykle ciekawy sposób. Jest to książka w książce. Mamy w niej fragmenty pamiętników, relacje zarówno w pierwszej jak i trzeciej osobie, fragmenty listów, relacji prasowych i cytaty książkowe. Całość tworzy bardzo ciekawa opowieść o licznych bohaterach tej powieści. Ale głównym bohaterem tej książki Josepha O'Connera jest niewątpliwie Irlandia odmieniana przez wiele przypadków i widziana z różnych perspektyw. Nie jest to łatwa lektura ale zdecydowanie warto ją przeczytać. Ja czytałam po raz trzeci 😀 Zapraszam na https://swiatymiedzykartkami.pl/
Magda Juraszewska - awatar Magda Juraszewska
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Wątpliwości Salaiego

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wątpliwości Salaiego