
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać435
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Proces

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Seria:
- Seria modernistyczna
- Tytuł oryginału:
- Der Prozess
- Data wydania:
- 2016-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2016-01-01
- Liczba stron:
- 272
- Czas czytania
- 4 godz. 32 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362409549
- Tłumacz:
- Jakub Ekier
- Ekranizacje:
- Proces (1993)
- Inne
Świeżej daty przekład „Procesu” unika filologicznych pomyłek wcześniejszego i uwzględnia rozdziały zarzucone przez Kafkę. Stara się też odtwarzać symboliczny charakter tej odrealnionej prozy, ale i jej rzeczowy język, ironię i humor.
Józef K., oskarżony bez podania zarzutów, to nie żaden skromny urzędnik ani człowiek bez winy – choć tak się zwykło czytać Proces. Siła, która niszczy karierę i życie ambitnego bankowca, to – także wbrew tradycyjnej lekturze – ani biurokracja, ani dyktatura. O co tu w takim razie chodzi?
By znaleźć własną odpowiedź, trzeba i warto uważnie czytać arcydzieło Kafki, odkrywając w nim niewyczerpane bogactwo sensów i bezsensów. W tym wydaniu przydatne w tym celu szkice dołączyli tłumacz, a także prof. Łukasz Musiał, który za swoją książkę „Kafka. W poszukiwaniu utraconej rzeczywistości” otrzymał prestiżową nagrodę „Literatury na Świecie”.
Kup Proces w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Proces
"Proces" jest niewątpliwie książką wybitną, a świadczy o tym chociażby fakt iż nadal jest on zarzewiem wielu gorących dyskusji i równie licznych wznowień. Jeśli ktoś zapytałby mnie o zdanie, rzekłbym iż w żadnym razie nie powinien on być szkolną lekturą... Mówienie komukolwiek jak należy dzieło Kafki interpretować, co i jak powinno się z niego zrozumieć jest odzieraniem owego dzieła z jego wieloznaczności... Dla mnie "Proces" to opisanie życia samego w sobie, najpierw aresztują Cię i musisz żyć, nikt nie zadał sobie trudu by zapytać o Twe zdanie, zanim ów proces życia się dla Ciebie zaczął. I oczywiście masz prawo się nie zgadzać, masz prawo się buntować, pisać petycje, obrażać się, obrażać innych, ale efekt końcowy zawsze jest ten sam, gdzieś tam u kresu, cios w serce nad bezdenną przepaścią... A na co dzień, biegasz od okienka do okienka, szukasz rady, szukasz pomocy, nadziei, nie chcąc nic od siebie dać w zamian. Egzystencjalny absurd czy absurdalna egzystencja? Franz Kafka, niemieckojęzyczny żyd, zagubiony gdzieś w słowiańskim żywiole Pragi... Czy mógł uniknąć alienacji? Czy mógł pisać innymi słowami? I jeszcze to tłumaczenie Brunona Schulza, niewiele osób potrafi tak sprawnie gimnastykować polszczyznę... Serdecznie polecam.
Oceny książki Proces
Poznaj innych czytelników
43089 użytkowników ma tytuł Proces na półkach głównych- Przeczytane 32 709
- Chcę przeczytać 9 749
- Teraz czytam 631
- Posiadam 4 174
- Ulubione 904
- Lektury 685
- Klasyka 290
- Lektury szkolne 163
- Chcę w prezencie 159
- 2014 104
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Proces


Gwiazdy hitu Netflixa w Polsce, a Agnieszka Holland nakręciła film o kultowym pisarzu

Co czyta Jon Fosse? 7 ukochanych książek noblisty

15 ukochanych książek Philipa Rotha. Polak na liście

Aż strach przewrócić stronę – najbardziej przerażające książki

Z szuflady, czyli książki (nie)dokończone

Tuż za miedzą, czyli o literaturze naszych wschodnich sąsiadów
Cytaty z książki Proces
Smutne zapatrywanie [...]. Z kłamstwa robi się istotę porządku świata.
Smutne zapatrywanie [...]. Z kłamstwa robi się istotę porządku świata.
Pan chce widzieć sens, a dopuszcza się największego bezsensu. To doprawdy może przyprawić o rozpacz.
Pan chce widzieć sens, a dopuszcza się największego bezsensu. To doprawdy może przyprawić o rozpacz.
Tylko nie utknąć w połowie drogi. To było nie tylko w interesach, ale wszędzie i zawsze najgłupsze ze wszystkiego.
Tylko nie utknąć w połowie drogi. To było nie tylko w interesach, ale wszędzie i zawsze najgłupsze ze wszystkiego.















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Proces
to nie tak, że nie doceniam, ale proces czytania był dla mnie wyjątkowo nieprzyjemny
to nie tak, że nie doceniam, ale proces czytania był dla mnie wyjątkowo nieprzyjemny
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo przerażająca wizja życia w ciągłym strachu, gdzie człowiek pozostaje bezradny wobec anonimowej i nieuchronnej władzy. Nikt nie jest bezpieczny a takie życie prowadzi do ciągłego poszukiwania rozwiązania. Trochę jak ciągłe pływanie pod wodą tylko po to aby wreszcie odnaleźć sposób aby się wynurzyć i zacząć normalnie żyć.
Polecam, choć nie jest to łatwa lektura.
To przerażająca wizja życia w ciągłym strachu, gdzie człowiek pozostaje bezradny wobec anonimowej i nieuchronnej władzy. Nikt nie jest bezpieczny a takie życie prowadzi do ciągłego poszukiwania rozwiązania. Trochę jak ciągłe pływanie pod wodą tylko po to aby wreszcie odnaleźć sposób aby się wynurzyć i zacząć normalnie żyć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam, choć nie jest to łatwa lektura.
Świetne. Profesjonalna gra aktorska, perfekcyjnie dobrane głosy postaci oraz narratora. Klimatyczna ścieżka dźwiękowa. Mi się podobało i polecam.
Świetne. Profesjonalna gra aktorska, perfekcyjnie dobrane głosy postaci oraz narratora. Klimatyczna ścieżka dźwiękowa. Mi się podobało i polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, która przywodzi na myśl spektakl teatralny. Sporo tutaj hiperboli, alegorii i miejsca do własnej interpretacji. Czytelnik potrafi mocno wczuć się w głównego bohatera, gdzie samemu zachodzi w głowę jakie jest rozwiązanie sprawy i meandruje w labiryntach ludzkich zachowań, uczuć i systemów. Dla niektórych okazja do własnych przemyśleń, dla innych droga przez mękę podobna do tej Jozefa K.
Książka, która przywodzi na myśl spektakl teatralny. Sporo tutaj hiperboli, alegorii i miejsca do własnej interpretacji. Czytelnik potrafi mocno wczuć się w głównego bohatera, gdzie samemu zachodzi w głowę jakie jest rozwiązanie sprawy i meandruje w labiryntach ludzkich zachowań, uczuć i systemów. Dla niektórych okazja do własnych przemyśleń, dla innych droga przez mękę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo "Procesu" już od pierwszych słów wkraczamy jak w zły sen. Nie sposób jednak się obudzić.
Ani główny bohater, Józef K., ani my nie mamy kontroli nad sytuacją. Obserwujemy go, gdy ten bezwolnie poddaje się machinie biurokracji, której niejako sam jest częścią jako prokurent bankowy.
Dowiadujemy się jednak, że przynależność do urzędowej branży nie gwarantuje wiedzy ani mocy. Kafka rozprawia się z trudnościami codziennego życia i świata, posługując się metaforami i przypowieściami.
Głównym wątkiem jest oczywiście proces niesłusznie oskarżonego i zaaresztowanego Józefa K., jego zmagania z władzą, sądownictwem i ostracyzm, jakiemu zostaje wkrótce poddany.
Śledzimy jego kroki, wizyty w sądzie, katedrze, u sąsiadów, kobiet, adwokata, czujemy niemoc i bezsilność. Kręcimy się z nim po stolicy, jak dzieci we mgle, nie widząc wiele poza tym, co na wyciągnięcie ręki.
Wiemy, że to, co się dzieje, nie jest normalne. Wiemy, że śnimy niejako koszmar, ale nie jesteśmy w stanie się z niego wydostać. Tkwimy w nim z Józefem K. i poddajemy szaleństwu i kolejnym absurdom.
Ta eksperymentalna, niezwykła powieść nigdy nie została ukończona. Nie miała zostać nawet wydana, ale wbrew woli autora została przekazana do publikacji. Jako rzecze choćby Wikipedia (mało wiarygodne źródło, wybaczcie),w założeniu miała byc opowieścią o konflikcie syna z ojcem. I gdyby w ten sposób rozpatrywać "Proces", no cóż, myślę, że ojciec musiałby być trudnym przeciwnikiem.
Czytany drugi raz, zostawił mnie ze ściekiem w dołku i trudnymi do udźwignięcia emocjami.
Do "Procesu" już od pierwszych słów wkraczamy jak w zły sen. Nie sposób jednak się obudzić.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAni główny bohater, Józef K., ani my nie mamy kontroli nad sytuacją. Obserwujemy go, gdy ten bezwolnie poddaje się machinie biurokracji, której niejako sam jest częścią jako prokurent bankowy.
Dowiadujemy się jednak, że przynależność do urzędowej branży nie gwarantuje wiedzy ani...
Choć do Kafki mam ogromny sentyment i lektura jego listów sprawiła mi wielokrotnie niesamowitą przyjemność, o tyle pierwsze spotkanie z jego twórczością pisarską bardzo mnie znużyło.
Widząc wszechobecny zachwyt nad tym literackim klasykiem, czuję się zdrajcą, przyznając jej taką ocenę, ale pozostaję wierna swoim odczuciom.
Warto zaznaczyć, że Kafka nigdy nie zamierzał publikować swoich dzieł, a „Proces” jest dziełem niedokończonym, zebranym z zapisków Franza.
Jako człowiek i korespondent wzbudza we mnie szereg emocji, jest postacią, która zapada w pamięć swoim ekscentryzmem i oryginalnością. „Listy do Mileny” czy „List do ojca” były dla mnie arcydziełami, widziałam w nich autobiografię Kafki. I przy nich pozostanę.
Być może w przyszłości sięgnę po jego twórczość, ale dzisiaj – zamykam tę książkę bez większych odczuć.
Choć do Kafki mam ogromny sentyment i lektura jego listów sprawiła mi wielokrotnie niesamowitą przyjemność, o tyle pierwsze spotkanie z jego twórczością pisarską bardzo mnie znużyło.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWidząc wszechobecny zachwyt nad tym literackim klasykiem, czuję się zdrajcą, przyznając jej taką ocenę, ale pozostaję wierna swoim odczuciom.
Warto zaznaczyć, że Kafka nigdy nie zamierzał...
Im więcej czasu mija od zakończenia nauki, tym większą przyjemność odkrywam w nadrabianiu lektur nigdy nieprzeczytanych. Tak było również z „Procesem”, po który sięgnęłam dopiero niedawno i bardzo mnie to cieszy, bo widząc przeważające interpretacje tej książki — zapewne takie, jakich wymaga się w szkole — wiem, że moje zostałyby zdeprecjonowane na rzecz „jedynych słusznych" głoszonych przez system edukacji.
Muszę jednak podkreślić, że zaskoczył mnie ten nacisk na wyśmiewanie biurokracji — oczywiście jest to ważny wątek, jednak pełni on głównie poboczną rolę komediową dla rozładowania napięcia. Dla mnie jest ona znacznie głębsza: kładzie nacisk na problematykę sensu ludzkich działań, sensu przeżywanych emocji, a nawet samego sensu istnienia. Prawdziwą satyrą jest dla mnie zakończenie, które pesymistycznie przedstawia jego brak. Potrzeba zrozumienia za wszelką cenę, poczucia sprawiedliwości, wyjaśniania zjawisk, decyzja o podjęciu lub zaniechaniu działania – to problematyka, nad którą głównie się pochylałam. I to spojrzenie pozwala mi jeszcze bardziej docenić kunszt Artysty: zniecierpliwienie czytelnika, aby dojść do sedna sprawy jest podczas całej lektury wyższe niż w najbardziej trzymającym w napięciu kryminale, a jednocześnie zadziwia swoją prostotą. Tu nie potrzeba długich na pół strony porównań homerowskich dla spowolnienia akcji ani koszmarnie nudnych górnolotnych opisów jak u sienkiewicza – sposób narracji, język czy budowanie świata przedstawionego są tu dziecinnie proste i właśnie to sprawia, że całość jest tak przystępna i miła w odbiorze.
Dawno żadna książka mnie tak przyjemnie nie zaskoczyła i z pewnością zagłębię się w dorobek literacki Kafki.
Im więcej czasu mija od zakończenia nauki, tym większą przyjemność odkrywam w nadrabianiu lektur nigdy nieprzeczytanych. Tak było również z „Procesem”, po który sięgnęłam dopiero niedawno i bardzo mnie to cieszy, bo widząc przeważające interpretacje tej książki — zapewne takie, jakich wymaga się w szkole — wiem, że moje zostałyby zdeprecjonowane na rzecz „jedynych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUwielbiam fabułę i szeroki wachlarz interpretacji, ale książkę czytało mi się opornie. Im bliżej końca tym lepiej, nie wiem czy przyzwyczaiłam się po czasie do stylu pisania Kafki, czy fabuła nabrała tempa? Na szczególne uznanie zasługuje rozdział z księdzem. Lubie interpretować Proces jako alegorie życia, w którym tułamy się po korytarzach i labiryntach szukając odpowiedzi.
Uwielbiam fabułę i szeroki wachlarz interpretacji, ale książkę czytało mi się opornie. Im bliżej końca tym lepiej, nie wiem czy przyzwyczaiłam się po czasie do stylu pisania Kafki, czy fabuła nabrała tempa? Na szczególne uznanie zasługuje rozdział z księdzem. Lubie interpretować Proces jako alegorie życia, w którym tułamy się po korytarzach i labiryntach szukając odpowiedzi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Jak sobie wyobrażasz koniec?”
Zagubienie, surrealistyczne obrazy świata i ludzi, niekończący się labirynt dziwnych zdarzeń i miejsc, które odwiedza bohater. Józef K., główny bohater, zostaje aresztowany. Nie wie jednak, z jakiego powodu – od początku jest przekonany o swojej niewinności.
W „Procesie” czytelnik zostaje przeprowadzony przez szereg prób zmierzenie się z rzeczywistością, których podejmuje się Pan K.
Bohater spotyka na swojej drodze postaci, które pozornie mają mu pomóc w zrozumieniu sytuacji, w której się znalazł. Tu najbardziej w pamięć zapadła mi scena w pracowni artysty. Titorelli, który pyta wprost: „jakiego rodzaju uwolnienia pan pragnie”, w połączeniu z przestrzenią ciasnej i dusznej pracowni, daje wrażenie pozornego wyboru, otwartości w zamknięciu.
I tę sprzeczność odczuwałam już do samego końca lektury…
. . .
„To wszystko jest zmyślone”.
Nie jest to łatwa historia. Mnie czytało się ją ciężko, ale ciekawość nie pozwoliła mi się od niej oderwać. A co najważniejsze – miałam ogromne pragnienie zrozumienia za co został skazany główny bohater. I tu wpadłam w pułapkę, bo pod koniec lektury zrozumiałam, że to nie na tym powinno mi zależeć. Moja uwaga powinna być przekierowana w zupełnie innym kierunku.
„Proces” to mroczny klimat, niekończący się labirynt zdarzeń i zestawienie ich z rzeczywistym labiryntem pomieszczeń, walka z czymś niezrozumiałym i czymś nieosiągalnym. I poszukiwanie sensu w czymś, co ma w sobie jedynie chaos.
No i zakończenie, które pozostawiło mnie w totalnym szoku i jeszcze większym zagubieniu.
„Jak sobie wyobrażasz koniec?”
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZagubienie, surrealistyczne obrazy świata i ludzi, niekończący się labirynt dziwnych zdarzeń i miejsc, które odwiedza bohater. Józef K., główny bohater, zostaje aresztowany. Nie wie jednak, z jakiego powodu – od początku jest przekonany o swojej niewinności.
W „Procesie” czytelnik zostaje przeprowadzony przez szereg prób zmierzenie się z...
Przypadkowe miasto, przypadkowy człowiek, krótki komunikat: „jest Pan oskarżony”. Ale dlaczego? O co? Na jakiej podstawie? Nie wiadomo. Czy to ważne? Przykładamy do tego za dużo uwagi.
Tak uniwersalna i wielowymiarowa powieść, że aż trudno zdecydować, w jaki sposób najlepiej wyrazić o niej swoją opinię. Czy stwierdzenie, że jest ponadczasowa i każda jej lektura dostarcza innych wrażeń i przemyśleń, jest wystarczające? Na to pytanie trzeba sobie odpowiedzieć samemu… siadając do lektury.
Przypadkowe miasto, przypadkowy człowiek, krótki komunikat: „jest Pan oskarżony”. Ale dlaczego? O co? Na jakiej podstawie? Nie wiadomo. Czy to ważne? Przykładamy do tego za dużo uwagi.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTak uniwersalna i wielowymiarowa powieść, że aż trudno zdecydować, w jaki sposób najlepiej wyrazić o niej swoją opinię. Czy stwierdzenie, że jest ponadczasowa i każda jej lektura dostarcza...