Tragedia wyzwolenia

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Seria:
- Historia [Czarne]
- Tytuł oryginału:
- The Tragedy of Liberation: A History of the Communist Revolution, 1945–1957
- Data wydania:
- 2016-10-12
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-07-31
- Data 1. wydania:
- 2020-07-21
- Liczba stron:
- 408
- Czas czytania
- 6 godz. 48 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380493742
- Tłumacz:
- Barbara Gadomska
„Wyzwolenie” – tak Komunistyczna Partia Chin nazywa swoje zwycięstwo w 1949 roku. W wypadku Chin jednak historia wyzwolenia i następującej po nim rewolucji nie mówi o pokoju, wolności i sprawiedliwości. Jest to przede wszystkim historia zaplanowanego terroru i przemocy.
W 1949 roku, po krwawej wojnie domowej, która wybuchła, gdy ucichły fronty drugiej wojny światowej, nad pekińskim Zakazanym Miastem załopotał czerwony sztandar. Komuniści jednak nie wyzwolili kraju, lecz przekształcili go w jedną z najcięższych tyranii XX wieku, która przyniosła śmierć co najmniej pięciu milionom osób.
Frank Dikötter wprowadza czytelników w rewolucyjną epopeję, czerpiąc z niedawno otwartych archiwów partyjnych, wywiadów i wspomnień, wplatając w brutalną politykę dworu Mao historie zwykłych ludzi. Wszystkim kazano pisać donosy, składać samokrytyki, oskarżać przyjaciół i odpowiadać na pytania dotyczące ich politycznej wiarygodności. Jedna z ofiar nazwała ten sposób postępowania „starannie kultywowanym Auschwitz umysłów”.
Szczegółowo udokumentowana, opisująca rozległą panoramę wydarzeń Tragedia wyzwolenia to przełomowy dokument, który rzuca nowe światło na fundamenty jednego z najpotężniejszych współczesnych reżymów.
Kup Tragedia wyzwolenia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Tragedia wyzwolenia
Zakończenie II Wojny Światowej nie wszędzie było powodem do świętowania. Oczywiście, wyzwolenie spod okupacji niemieckiej lub, tak jak w przypadku Chin, wyjątkowo okrutnej okupacji japońskiej, było bardzo cenne, jednak nie zapewniło oczekiwanych zmian na lepsze Historię państw europejskich, które znalazły się pod wpływem ZSRR znamy stosunkowo dobrze, natomiast wydarzenia, które miały miejsce w Chinach w czasach tuż po wojnie, w naszej części świata znane są dość pobieżnie. Frank Dikötter w swej pracy przybliża czytelnikowi jak do władzy dochodzili komuniści chińscy pod przywództwem Przewodniczącego Mao. Zapis ich działań w latach 1945- 1957 to niekończące się pasmo przemocy, od wojny domowej z nacjonalistami Czang Kaj – Szeka po nacjonalizację i wojnę koreańską. Zdarzenia, w których liczba „wrogów ludu, szpiegów, kontrrewolucjonistów czy bogaczy” do likwidacji była odgórnie określona w liczbie osób na 1000 mieszkańców. Brak szczegółowych zaleceń, które dostawaliby pomniejsi władcy partyjni od Przewodniczącego Mao prowadziła do „socjalistycznego wyścigu pracy” funkcjonariuszy chińskiej bezpieki pod nadzorem Partii. Po co narażać się na zarzut zbyt małej „czujności rewolucyjnej” (co w konsekwencji mogło prowadzić do zyskania miana „elementu o odchyleniu prawicowym”) i dołączyć do rzeszy prześladowanych? Przecież zawsze to lepiej jest poświęcić kilkuset lub kilka tysięcy niewinnych ludzi, niż samemu stać się prześladowanym. "Tragedia Wyzwolenia" to także opis tego, w jaki sposób rozbito tradycyjne chińskie społeczeństwo, gdzie grono przyjaciół czy liczna rodzina zamiast stać się gwarantem może nie zawsze dobrobytu, ale przynajmniej wsparcia w sytuacjach trudnych, zaczęło być obciążeniem i groziło trafieniem do grupy wrogów ludu. Mechanizm działania był prosty, znany nie od dzisiaj, ale do dzisiaj stosowany z powodzeniem przez wszystkich „naprawiaczy świata”, którzy niezależnie jak sami siebie nazwą stosują sprawdzone bolszewickie metody. Otóż najpierw należy wymyślić kilka chwytliwych haseł o niesprawiedliwości społecznej oraz winnych tej sytuacji: „kułakach” „elitach” czy „wykształciuchach”. Później – trafić do chętnych słuchaczy i zacząć im uzmysławiać, że to oni są elitą, a ich życiowe niepowodzenia nie wynikają z ich własnych działań (lub ich całkowitego braku). Odpowiedzialnością za fakt bycia życiowymi nieudacznikami obciążyć należy ludzi, który w życiu do czegoś doszli. Lumpenproletariat jest bardzo łasy na tego typu słowa i bardzo chętnie rozprawia się ze wskazanymi „wrogami ludu” z wielką chęcią korzystając z dóbr, które pozostają po wykrytych wrogach. Wzajemne animozje, mniej lub bardziej zasadne pretensje, zadawnione spory są znakomitym paliwem w takich systemach. Stąd do masowych rzezi i „obozów reedukacyjnych” już droga niedaleka. Dlatego polecam tą książkę jako bardzo ciekawy zapis zmian, które zaszły w tradycyjnych chińskim społeczeństwie w bardzo krótkim czasie całkowicie niwecząc tradycyjne więzi społeczne. To również historia o tym, jak prezydent USA, Franklin Delano Roosevelt wierząc w swój „polityczny geniusz” oraz w uczciwość intencji „Wujka Joe” jak nazywał Józefa Wassirionowicza Stalina oddał Chiny komunistom praktycznie bez walki, pozostawiając wierzących w pomoc Stanów Zjednoczonych nacjonalistów Czang Kaj- Szeka. Swego czasu Jan Pietrzak powiedział, że „historia lubi się powtarzać. Co prawda raz jako tragedia, drugi raz jako farsa, ale lubi, lubi, lubi”. Jednak chińskie metody wdrażania wizji „nowego świata sprawiedliwości społecznej ” nawet jako farsa, mogą być przerażające.
Oceny książki Tragedia wyzwolenia
Poznaj innych czytelników
408 użytkowników ma tytuł Tragedia wyzwolenia na półkach głównych- Chcę przeczytać 292
- Przeczytane 110
- Teraz czytam 6
- Posiadam 51
- Historia 19
- Chiny 7
- Azja 3
- E-book 3
- Reportaż 2
- 2018 2





















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Tragedia wyzwolenia
Czyta się ją niemal jak surrealistyczny horror. Przerażające co komunizm i spaczone nim myślenie potrafi wyrządzić drugiemu człowiekowi.
Czyta się ją niemal jak surrealistyczny horror. Przerażające co komunizm i spaczone nim myślenie potrafi wyrządzić drugiemu człowiekowi.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza (chronologicznie, a według czasu powstania druga) część Trylogii Ludowej Franka Diköttera, Holendra wykładającego w Hongkongu.
Zwycięstwo komunistów w wojnie domowej, spowodowane po trochu nieudolnością narodowców, po trochu niezdecydowaniem Amerykanów, przyniosło Chinom diametralną zmianę stosunków społecznych. Resentyment wobec poprzedniej władzy oraz grupom związanym - lub tylko kojarzonym z nią - udało się zamienić w nieskończoną, samonapędzającą się falę przemocy.
Wojna nie skończyła się z dnia na dzień, a prawdziwych lub wyobrażonych wrogów należało zwalczać bez ustanku w ciągu następnych lat. Właściwie nie ma tutaj niczego, co znacząco odróżniałoby terror chiński od bardziej znanego Polakom sowieckiego. Liczbowe normy osób mających zostać poddanych represjom, absurdalne zarzuty, sfałszowane dowody: jak u Sołżenicyna czy Margolina.
Oczywiście nie jest to jedyne pole, na którym Chiny czerpały wzory od ZSRR. W początkowych latach istnienia ChRL północny sąsiad stanowił źródło kultury i nauki, w chińskich szkołach uczono rosyjskiego, a informacje ze świata zapewniała agencja TASS. Hasło „Dziś Związku Radzieckiego to jutro Chin” zdołało na tyle mocno zakorzenić się w świadomości dygnitarzy, że nawet wyrugowane w wyniku chińsko-radzieckiego konfliktu powróciło pod koniec lat osiemdziesiątych jako przestroga.
Przy okazji przedstawiania nowych Chin nieuniknione jest zarysowanie tych, które w ówczesnych latach umierały, czy raczej były zabijane. Chiński krajobraz tworzyły tysiące przedsiębiorców: od drobnych handlarzy po wielkich biznesmenów. Ten specyficzny świat z jego zarówno pozytywnymi, jak i negatywnymi stronami przetrwał na Tajwanie oraz wśród chińskiej diaspory na całym świecie. W ChRL był natomiast bezlitośnie tępiony, by odrodzić się dopiero za sprawą Denga Xiaopinga i jego następców. Do starych Chin należały też spore grupy cudzoziemców. Niektórzy z nich odcisnęli trwale swój ślad w wyglądzie miast takich jak Szanghaj, Makau czy Qingdao, inni od pokoleń zamieszkiwali prowincję. Zmiana władzy oznaczała dla nich konieczność opuszczenia kraju oraz ryzyko utraty wolności lub życia. Z racji geograficznej bliskości nie mogłem przy opisach prześladowań religijnych oprzeć się pewnym skojarzeniom z „Milczeniem” Shusaku Endo. Siogunat Tokugawów zdawał się jednak mieć, przynajmniej w książce, więcej dystynkcji w rozumowaniu i trochę mniej parcianą retorykę.
Rozdział poświęcony wojnie koreańskiej przedstawia ją klarowniej, niż zrobił to Kissinger. Ukazane są tutaj obawy Chińczyków przed ewentualną amerykańską inwazją, które nieraz przybierały postać histerii. Wojna stanowiła dla Chin niemałe obciążenie, a środki potrzebne na jej kontynuację pozyskiwano bezpośrednio od społeczeństwa, czasem z użyciem siły. Poza tym podoba mi się zaznaczenie pod koniec książki zagrożenia, które śmierć Stalina przyniosła pozycji Mao. Kolejny plus „Tragedii wyzwolenia” stanowią partyjne rozgrywki między Mao a jego dawnymi towarzyszami z czasów Długiego Marszu, w tym wzlot i upadek Gao Ganga.
Obraz chińskiej rewolucji wyłaniający się z książki Diköttera różni się znacząco od tego, co w „Historii współczesnych Chin” napisał John Gittings. U Anglika lata pięćdziesiąte w uproszczeniu rysują się jako czas wytchnienia między wojną domową a rewolucją kulturalną, który mimo wad wiązał się ze stabilizacją i poprawą jakości życia. Autor „Tragedii wyzwolenia” zdecydowanie kwestionuje takie spojrzenie za pomocą danych statystycznych.
Muszę uczciwie ostrzec potencjalnych czytelników, że „Tragedia wyzwolenia” wykracza szczegółowością poza ramy literatury popularnonaukowej i może nudzić. Mimo wszystko historia krzepnięcia władzy komunistów w Chinach jest tu osadzona w kontekście na tyle przejrzystym, by warto było przynajmniej spróbować się z nią zapoznać.
Pierwsza (chronologicznie, a według czasu powstania druga) część Trylogii Ludowej Franka Diköttera, Holendra wykładającego w Hongkongu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZwycięstwo komunistów w wojnie domowej, spowodowane po trochu nieudolnością narodowców, po trochu niezdecydowaniem Amerykanów, przyniosło Chinom diametralną zmianę stosunków społecznych. Resentyment wobec poprzedniej władzy oraz grupom...
7/2025
Dojście do władzy Mao Zedonga i jego Komunistycznej Partii Chin było jedną wielką katastrofą dla narodów zamieszkujących Chiny. Na dobrą sprawę władza komunistów nie starała się nawet ugruntować, a ci zaczęli rządy terroru ja „dzień dobry”. Jak można inaczej interpretować politykę narzuconych z góry liczb wyroków śmierci na wrogów ludu? Wyliczono, że powinno oscylować ok. dwóch wyroków na 1000 mieszkańców danego regionu. Oczywiście liczba ta nie mogła niższa, bo funkcjonariusze regionalni sami zostali by oskarżeni i działanie kontrrewolucjyjne, ale często ilość wyroków była zdecydowanie wyższa, bo tak było bezpieczniej. Ot, taki sobie koszt dyktatury proletariatu, że lepiej zabić ludzi za dużo, niż za mało.
Żeby zostać wrogiem nie trzeba było wiele. Wystarczył radioodbiornik, worek ryżu lub kura, żeby zostać obszarnikiem lub kontrrewolucjonistą,
To na co przedsiębiorcy i rolnicy pracowali w pocie czoła całymi pokoleniami zostało im odebrane w przeciągu kilku dni decyzją sekretarza Mao. Od teraz ich własność była wspólna, czyli niczyja.
Jednym z faktów, które mnie chyba najbardziej zbulwersowały to były bestialskie torturowanie kilkuletnich dzieci podejrzanych... o szpiegostwo oraz rozwiązania problemu chorych na trąd za pomocą spalenia szpitala w którym zostali zgromadzeni. Na tego typu działania mogli wpaść tylko komuniści...
Niestety okres do 1957 był tylko niewinną przygrywką do tego, co wydarzy się w latach 1958-1962.
***
Holenderski sinolog Frank Dikötter opierając się o miejscowe archiwa i relacje setek osób odmalowuje tragiczny obraz „wyzwolenia” Chin przez komunistów. Książka jest o tyle istotna, bo o ile w świadomości ludzi doskonale znane są Wielki Skok Naprzód i rewolucja kulturalna, o tyle lata przed tym pierwszym wydarzeniem są w cieniu, ale wcześniejsze ofiary bestialskiej i utopijnej polityki Mao także zasługują na głos i pamięć.
Dikötter wykonał wielką pracę i dzięki oparciu się o miejscowe archiwa i relacje uczestników wydarzeń opowiada o analizowanym okresie nie tylko z wielką rzetelnością, ale także w miłym do przyjęcia stylu literackim, Mimo, że nie jest to lekka lektura, ze względu na tematykę, to dzięki autorowi czyta się ją bardzo dobrze. Niestety też momentami mocno „wjeżdża” na psychikę, ale to już standard w książkach traktujących o komunizmie.
7/2025
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDojście do władzy Mao Zedonga i jego Komunistycznej Partii Chin było jedną wielką katastrofą dla narodów zamieszkujących Chiny. Na dobrą sprawę władza komunistów nie starała się nawet ugruntować, a ci zaczęli rządy terroru ja „dzień dobry”. Jak można inaczej interpretować politykę narzuconych z góry liczb wyroków śmierci na wrogów ludu? Wyliczono, że powinno...
Autor włożył niesamowita ilość wysiłku, bardzo wgłębiajac się w temat. Nie jest to lektura łatwa, ilość naziwsk, wydarzeń może przytłoczyć, ale myślę, że nawet laik jest się w stanie przebić. Własnie po to by okdryć jaka niegodziwościa był komunizm i w jaki sposób zniszczył Chiny.
Autor włożył niesamowita ilość wysiłku, bardzo wgłębiajac się w temat. Nie jest to lektura łatwa, ilość naziwsk, wydarzeń może przytłoczyć, ale myślę, że nawet laik jest się w stanie przebić. Własnie po to by okdryć jaka niegodziwościa był komunizm i w jaki sposób zniszczył Chiny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra książka opowiadająca o dojściu komunistów do władzy w Chinach oraz o pierwszych latach ich krwawych rządów w ChRL. Pozycja obowiązkowa dla osób zainteresowanych historią tego fascynującego kraju. Zdecydowanie polecam
Bardzo dobra książka opowiadająca o dojściu komunistów do władzy w Chinach oraz o pierwszych latach ich krwawych rządów w ChRL. Pozycja obowiązkowa dla osób zainteresowanych historią tego fascynującego kraju. Zdecydowanie polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCiekawa historia o tym jak to komuniści przejęli władzę w Chinach. O niedorzecznościach tego systemu, o gehennie milionów zgotowanej im przez tych co mieli wyzwolić Chiny od wpływów Zachodu, głodu niesprawiedliwości rządów narodowców Czang Kaj-Szeka. O tym jak ideologia rozbiła wszelkie więzy w społeczeństwie podporządkowując wszystko i wszystkich parti. O kampaniach kierowanych w rzekomych wrogów rewolucji komunistycznej - chłopom, inteligencji, kupcom, właścicielom przedsiębiorstw, obcokrajowcom, mnichom. Jak to zaprowadzano komunistyczną sprawiedliwość społeczną niszcząc tych którzy posiadali wiecej niż inni, służyli poprzedniemu rządowi narodowców, lub nie byli dość oddani sprawie, o bezkarności i bezmyślności funkcjonariuszy partyjnych. O wielkiej grabierzy tak zwykłych ludzi poprzez rekwizycje produkowanej przez chłopów żywności czy nacjonalizację prywatnych przedsiębiorstw.
Ciekawa historia o tym jak to komuniści przejęli władzę w Chinach. O niedorzecznościach tego systemu, o gehennie milionów zgotowanej im przez tych co mieli wyzwolić Chiny od wpływów Zachodu, głodu niesprawiedliwości rządów narodowców Czang Kaj-Szeka. O tym jak ideologia rozbiła wszelkie więzy w społeczeństwie podporządkowując wszystko i wszystkich parti. O kampaniach...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Tragedia wyzwolenia" to pierwsza część monumentalnej trylogii Franka Diköttera poświęconej maoistowskim Chinom i początkom komunistycznego reżimu w tym kraju. Tak jak pozostałe części cyklu, jest książką niezwykłą i z wielu powodów wartą polecenia. Przede wszystkim ze względu na bogaty materiał źródłowy, w tym wiele dokumentów nieznanych wcześniej badaczom - dorobek Diköttera jest pod tym względem przełomowy. Autor, historyk specjalizujący się w dziejach współczesnych Chin, wykorzystał moment uchylenia partyjnych archiwów i dotarł do informacji, które nie tylko poszerzyły wiedzę o reżimie Mao, ale także znacząco zmieniły jego obraz. Książka jest poza tym świetnie napisana, łącząc naukową rzetelność z komunikatywnym stylem, historię w skali makro przeplatając z wątkami rodzin i jednostek.
Cały cykl to wstrząsające studium niszczenia państwa, jego systemu prawnego, gospodarki, zgromadzonego przez pokolenia dorobku i liczącej tysiące lat kultury. Pokazuje mechanizm rozrywania tkanki społecznej, niszczenia więzi rodzinnych, unicestwiania jednostek i odbierania im podmiotowości. Jest jednym wielkim oskarżeniem nie tylko Mao i jego partii, ale systemu komunistycznego jako takiego. Ukazuje proces budowania reżimu i niewolenia społeczeństwa, od manipulacji po otwartą przemoc. Powinniśmy mieć jednak świadomość, że choć Chiny doprowadziły to wszystko do ekstremum, nie tylko o nie tu chodzi. Rewolucja, niezależnie od tego czy jest czerwona czy zielona, prowadzi do tego samego, a gen zniszczenia tkwi w każdej ideologii.
"Tragedia wyzwolenia" to pierwsza część monumentalnej trylogii Franka Diköttera poświęconej maoistowskim Chinom i początkom komunistycznego reżimu w tym kraju. Tak jak pozostałe części cyklu, jest książką niezwykłą i z wielu powodów wartą polecenia. Przede wszystkim ze względu na bogaty materiał źródłowy, w tym wiele dokumentów nieznanych wcześniej badaczom - dorobek...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza książka 2024, zaczęta jeszcze w zeszłym roku.
Autor odmalował tutaj wnikliwą historię "Wyzwolenia" - przejęcia władzy w Chinach przez komunistów pod wodzą Mao Zedonga po drugiej wojnie światowej, a następnie jej ugruntowania aż do kampanii "stu kwiatów" w 1957 roku. Dzięki dostępowi do nowych materiałów źródłowych z chińskich archiwów (jeszcze przed ich ponownym zamknięciem) mógł pokazać rzeczywisty przebieg i konsekwencje tych wydarzeń, znacząco odbiegających od przekazu propagandowego. Po latach chaosu, biedy, nieudolności narodowców Czang Kaj-szeka i wojny, Chińczycy przyjmowali przejęcie władzy przez komunistów z mieszanką niepokoju i nadziei, podsycanych przez obietnice zlikwidowania biedy, równości, demokracji, itd. Hasła te trafiły szczególnie do młodych ludzi, a także emigrantów, którzy wracali do ojczyzny, by budować "nowe Chiny". Wkrótce jednak okazało się, że miały one być budowane na wzór stalinowski pod wyłączną władzą KPCh i przewodniczącego Mao. Fale prześladowań, przede wszystkim prawdziwych i wyimaginowanych wyzyskiwaczy, burżuazji, narodowców, czy właścicieli ziemskich rozpoczęły się niemal od razu po proklamowaniu Chińskiej Republiki Ludowej. Na wsiach w tym celu doszło do rozbijania lokalnych społeczności w celu wywołania "wojny klasowej". Z miast wypędzono cudzoziemców i zaczęto niszczyć warstwy posiadające przy użyciu warstw robotniczych (szybko jednak zakazano również strajków). Te i inne działania doprowadziły w końcu do zapaści gospodarczej i niedoborów żywności, które ostatecznie przerodziły się w klęski głodu, które wzmogły się po zaangażowaniu Chin w wojnę koreańską oraz po gwałtownej kolektywizacji rolnictwa. Równocześnie partia prowadziła kampanię propagandową na skalę totalną by stworzyć nowych, posłusznych obywateli.
Książka stanowi drugą (po "Wielkim głodzie") chronologicznie część trylogii Diköttera o historii Chin pod władzą Mao. Główny nacisk położył w niej na to jak "Wyzwolenie" i polityka ChRL wpłynęła na życie zwykłych ludzi. Tytuł nie kłamie, skutki rzeczywiście były tragiczne. W wyniku rozpętanych czystek, powstań przeciwko władzy i ich tłumienia ginęły setki tysięcy, jeśli nie miliony ludzi. Nawet więcej ginęło w wyniku głodu, chorób, biedy i wyniszczającej pracy przymusowej. Autor przeplata suche statystyki dramatycznymi relacjami ofiar i bezdusznymi raportami przedstawicieli władz, które otrzymywały wytyczne ile osób na tysiąc należy zabić w polowaniach na "wrogów".
Nie jest to łatwa lektura, zwłaszcza dla osób wrażliwych, ale konieczna dla wszystkich jakkolwiek zainteresowanych najnowszą historią Chin. Polecam
Pierwsza książka 2024, zaczęta jeszcze w zeszłym roku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor odmalował tutaj wnikliwą historię "Wyzwolenia" - przejęcia władzy w Chinach przez komunistów pod wodzą Mao Zedonga po drugiej wojnie światowej, a następnie jej ugruntowania aż do kampanii "stu kwiatów" w 1957 roku. Dzięki dostępowi do nowych materiałów źródłowych z chińskich archiwów (jeszcze przed ich ponownym...
Książka przeraża.....miliony ofiar które pochłonęła najpierw wojna między narodowcami , a komunistami, kolejna wojna z Koreą oraz rządy twardej ręki oraz głupiej głowy - Mao Zedong. Tego nie da się opisać, to trzeba przeczytać. Polecam ! Komunizm w wykonaniu Rosjan był małym piwem w porównaniu z tym co zrobiły Chiny. Przewodniczący Komunistycznej Partii Chin przerósł swojego mistrza Iosifa Wissarionowicza Dżugaszwili - Józefa Stalina. Niemożliwe ? A jednak.
Książka przeraża.....miliony ofiar które pochłonęła najpierw wojna między narodowcami , a komunistami, kolejna wojna z Koreą oraz rządy twardej ręki oraz głupiej głowy - Mao Zedong. Tego nie da się opisać, to trzeba przeczytać. Polecam ! Komunizm w wykonaniu Rosjan był małym piwem w porównaniu z tym co zrobiły Chiny. Przewodniczący Komunistycznej Partii Chin przerósł...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKronika zaprowadzania władzy komunistycznej w Chinach. Jedna z trylogii opisujących trzy ważne pkt. epoki Mao - zdobycie władzy, Wielki głód i Rewolucja kulturalna.
Ta część jest chyba najlepsza, choć wszystkie trzymają dobry poziom. Autor wprowadza nas w meandry zdobywania władzy przez partie komunistyczną. Mi pomógł zrozumieć jak ważny był udział ZSRR w całym procesie i jak bardzo nieobecne były USA. Zdobycie władzy nie zakończyło się formalnie z 1949 r. proklamacją utworzenia ChRL, ale trwał potem proces umacniania władzy i Dikkoter doskonale oddaje grozę tych czasów.
Serdecznie polecam dla rozumienia różnych wydarzeń we współczesnych Chinach.
Kronika zaprowadzania władzy komunistycznej w Chinach. Jedna z trylogii opisujących trzy ważne pkt. epoki Mao - zdobycie władzy, Wielki głód i Rewolucja kulturalna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa część jest chyba najlepsza, choć wszystkie trzymają dobry poziom. Autor wprowadza nas w meandry zdobywania władzy przez partie komunistyczną. Mi pomógł zrozumieć jak ważny był udział ZSRR w całym procesie i...