rozwińzwiń

Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses

Okładka książki Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses autora Aleksander Dumas, 9788389143686
Okładka książki Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses
Aleksander Dumas Wydawnictwo: Biblioteka Analiz klasyka
191 str. 3 godz. 11 min.
Kategoria:
klasyka
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Mille et un fantômes
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1960-01-01
Liczba stron:
191
Czas czytania
3 godz. 11 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389143686
Tłumacz:
Stanisław Kuliński
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses



książek na półce przeczytane 1917 napisanych opinii 1376

Oceny książki Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses

Średnia ocen
6,7 / 10
127 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses

avatar
650
111

Na półkach: , ,

7,5 ★

7,5 ★

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1916
1374

Na półkach: ,

Aleksander Dumas chyba jednoznacznie kojarzy się z awanturniczymi opowieściami spod znaku płaszcza i szpady, żeby tylko wspomnieć jego flagową powieść ,,Trzej muszkieterowie". Więc chyba sporym zaskoczeniem będzie informacja, że spod jego pióra wyszła także opowieść, która nijak ma się do tego z czego jest znanym.

,,Opowieści o duchach" to bardzo kameralna opowieść, formą zbliżona do Dekameronu. Dramatyczne wydarzenia w wiosce Fontenay Aux Roses zbierają grupę zupełnie przypadkowych ludzi. Jeden z tamtejszych mieszkańców w przypływie emocji zabija żonę, odcinając jej głowę. Potem przerażony oddaje się w ręce sędziego, przekonany że głowa go ugryzła. Na świadków miejsca zbrodni zostaje wybranych kilka osób z tłumu, który się zbiera. Później obradując każdy za tych osób sama opowiada niezwykłe, tajemnicze i niewytłumaczalne zdarzenia jakich doświadczyła w trakcie życia. Tworzy się z tego pełna gotyckiej grozy, tajemnic i ludowych podań opowieść.

Chyba najlepszy w tej powieści jest klimat. W prawdzie już nie tak straszny czy przerażający ale w pewien sposób wywołujący dreszczyk emocji. Przypomina się dzieciństwo, opowiadanie strasznych historii pod kołdrą i kończenie ich kultowym ,,i wtedy wyleciały nietoperze". I chociaż strachy Dumasa trącą myszką bo da się wytłumaczyć naukowo, niektóre wsadza się między bajki ale mimo wszystko wzbudzają klimat nostalgii, przypominają, że kiedyś świat był dużo bardziej niezrozumiały, tajemniczy i zamieszkały przez mary, zwidy, duchy. Książka wprowadza nastrój gawędziarski. Jest mieszaniną różnych punktów widzenia i doświadczeń czy nawet kultur. Miłym zaskoczeniem jest nawet polski wątek i odniesie się do karpackich legend.

Jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego ale równocześnie nieszablowego to gorąco polecam. Bardzo współczesny język zachęca do lektury i przenosi w świat dzieciństwa. Jest klimatycznie, gotycko. Wręcz samo nasuwa się skojarzenie z mrocznym zamkiem i szalejącą burzą. Absolutnie idealna przygoda czytelnicza.

Aleksander Dumas chyba jednoznacznie kojarzy się z awanturniczymi opowieściami spod znaku płaszcza i szpady, żeby tylko wspomnieć jego flagową powieść ,,Trzej muszkieterowie". Więc chyba sporym zaskoczeniem będzie informacja, że spod jego pióra wyszła także opowieść, która nijak ma się do tego z czego jest znanym.

,,Opowieści o duchach" to bardzo kameralna opowieść, formą...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
165
76

Na półkach:

Bardzo wciągające opowiadania pióra Aleksandra Dumas. Przyciągnął mnie tytuł i z niemałym zaskoczeniem zauważyłem, kto jest autorem. Nie mogłem się powstrzymać aby nie przeczytać tej pozycji. Nie jest to co prawda poziom współczesnych mistrzów grozy, ale należy pamiętać, że książka napisana została ponad 100 lat temu. Gatunek grozy dopiero co powstawał, ale i tak przedstawione historie wywołują dreszcz na plecach. Szczególnie zapamiętałem sprawę morderstwa, ze względu na dosyć dokładne analizy co się dzieje z głową po ścięciu gilotyną. A drugą historię, która wryła mi się w pamięć była właśnie o tytułowym duchu.
Nieco więcej zamieściłem: https://bajamy.pl/hrabia-monte-christo-oraz-opowiesci-o-duchach/

Bardzo wciągające opowiadania pióra Aleksandra Dumas. Przyciągnął mnie tytuł i z niemałym zaskoczeniem zauważyłem, kto jest autorem. Nie mogłem się powstrzymać aby nie przeczytać tej pozycji. Nie jest to co prawda poziom współczesnych mistrzów grozy, ale należy pamiętać, że książka napisana została ponad 100 lat temu. Gatunek grozy dopiero co powstawał, ale i tak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

371 użytkowników ma tytuł Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses na półkach głównych
  • 201
  • 170
65 użytkowników ma tytuł Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses na półkach dodatkowych
  • 41
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses

Inne książki autora

Aleksander Dumas
Aleksander Dumas
Francuski pisarz i dramaturg, autor Hrabiego Monte Christo i Trzech muszkieterów. Jego ojcem był generał Thomas Alexandre Dumas (zm. 1806). Od szesnastego roku życia pracował jako kancelista. W 1829 roku odniósł znaczący sukces dramatem historycznym Henryk III i jego dwór. W następnych latach święcił tryumfy na scenie dzięki takim utworom jak: Antony (1831),Wieża Nesle (1832),Kean (1836) czy Panna z Belle-Isle (1839). Największą sławę przyniosły mu napisane w latach 40. powieści historyczne i przygodowe: Hrabia Monte Christo (1845),cykl o muszkieterach: Trzej muszkieterowie (1844),Dwadzieścia lat później (1845),Wicehrabia de Bragelonne (1848). Dużą popularność zdobyły również: cykl o Walezjuszach: Królowa Margot (1845),Pani de Monsoreau (1846) i Czterdziestu pięciu (1847-1848) oraz cykl Pamiętniki lekarza: Józef Balsamo (1847-1848),Naszyjnik królowej (1849-1850),Anioł Pitou (1851),Hrabina de Charny (1852–1855) I Kawaler de Maison-Rouge (1845-1846). Pozostawił po sobie ponad dwieście utworów. Jego wszystkie powieści miłosne (omnes fabulae amatoriae) zostały umieszczone w index librorum prohibitorum dekretem z 1863 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dwie Diany 1-2 Aleksander Dumas
Dwie Diany 1-2
Aleksander Dumas
MIŁOŚĆ, PRZYGODA, HISTORIA,... Opinia jest pisana po pewnym czasie. Wcześniej nie byłam w stanie ze względu na emocje wywołane tą książką. MAŁA DYGRESJA ( opinia poniżej) Czytając opinie książek Dumasa bardzo często natrafiałam na zwroty: "czytałam w podstawówce" lub " przeczytana w którejś klasie podstawowej", itd. Więc wdarł się taka myśl: czy książka z gatunku płaszcza i szpady = książka dla młodzieży? A przecież jest to również książka historyczna. Czy nie jest ona dla dorosłego czytelnika? Doszłam do wniosku, że to ze względu na bohaterów takich książek. ON - przystojny, młody, odważny, dzielny, stawia czoło wszystkim niepowodzeniom i przeciwnościom. ( A, i oczywiście ma swoją ukochaną, która odwzajemnia jego miłość.) ONA - piękna, dobra i w ogóle ma same zalety przez co wszyscy ją podziwiają. ( Przynajmniej tak było w książkach czytanych prze ze mnie.) Może tak jest, gdyż jako młodzi chcemy być jak bohaterowie tych książek, ale gdy dorastamy okazuje się, że żyjemy tak jak inni ludzie, którzy mówili nam, że mamy za bardzo wyidealizowane marzenia o naszej przyszłości :'( . Ale odpowiedź brzmi nie, nie jest to książka wyłącznie dla młodzieży! OPINIA Podczas czytania przechodziłam przez różne stadia: 1. Zmęczona zabrałam się za lekturę i byłam wdzięczna gdy autor w odpowiednim momencie pisał: " Jak już mówiliśmy..." ( nie było tego za dużo, ale wtedy gdy było to potrzebne, jakby autor wiedział, że na początku książki czytelnik może jeszcze nie wszedł całkiem do świata książki) 2. Musiałam przerwać ( 54/56 strona) bo w powietrzu wisiała taka intryga, że nie mogłam czytać dalej bez ochłonięcia. 3. Zauroczenie książką. Czytanie bez możliwości oderwania, byle dalej, byle szybciej się dowiedzieć co się stanie, jak się to zakończy, czy uda się wszystko ulubionym bohaterom. 4. Panowanie Franciszka II. Troszkę przystopowało, bo nudniejsze ( ale NIE NUDNE) po prostu trochę polityki. 5. Zakończenie, jak zawsze epilogi Dumasa psują mi nastrój. Może dlatego, że gdy książka nie ma do końca losów sfinalizowanych jestem "zła", ale mogę wtedy wymyślać jak potoczyły się losy bohaterów. Tu autor nam nie daje takiej możliwości i trzeba w końcu pogodzić się że to koniec- to jest przykre. Książka nie tylko przygodowa ale i historyczna. Nawet główny bohater jest postacią autentyczną. Ale nie sprawdzajcie wcześniej jego losów, wtedy książka nie będzie taka ciekawa. A Prześladowanie kalwinistów przypominało mi trochę prześladowanie chrześcijan w pierwszych wiekach n.e. Dla mnie wyjątkowa, wspaniała. I tylko zastanawiam się czemu nie tak sławna jak "Trzej muszkieterowie". Na koniec ostatnia dygresja: nie rozumiem jak można osobie bliskiej życzyć śmierci i nie dopuścić lekarza, gdy jest poważnie chora, zwłaszcza w relacji matka-dziecko. Dla mnie to niezrozumiałe i mam nadzieje, że takie zostanie już zawsze. Z całego serca POLECAM tę książkę ( i wszystkie Dumasa) oraz dziękuję tym którzy przebrnęli przez moje wypociny :) ( o ile tacy będą) MIŁEGO CZYTANIA PS Ja chyba kiedyś zachoruje przez stres związany z troską o bohaterów w tak dobrych książkach.
Sage - awatar Sage
ocenił na87 lat temu
Żywoty pań swawolnych Pierre de Bourdeille Brantôme
Żywoty pań swawolnych
Pierre de Bourdeille Brantôme
Pierwszy raz czytałem z wypiekami na twarzy pod koniec podstawówki. Znalazłem na półce w domu. Książka była ukryta. Dlaczego? No bo to jest rodzaj opowieści pornograficznych nie z tej epoki. Pan Brantôme lubił powtarzać co zasłyszał. A wysłuchał setek anegdot, które spisał. Ciekawe jest spojrzenie na dawne czasy dzisiejszym okiem. Ale chyba jeszcze ciekawsze przyglądanie się niezdarności autora, który wyraźnie nie miał wystarczającej wiedzy, by rozumieć to co pisze. Za dziwne upodobanie uważał na przykład pana, który lubił być biczowany przed dopuszczeniem do panny. Dziś wiemy, że opisywał masochistę. Brantôme nie znał takiego terminu, takiej klasyfikacji preferencji seksualnych. Oddzielny i ciekawy jest wątek metod uwodzenia i sortowania osób uwodzonych – o wzroku w miłości, o słowach w miłości, czy warto podrywać panny (uważał, że nie, bo traci się dużo czasu i energii a skutek wciąż niepewny),o uwodzeniu mężatek (warto, ale jest to niebezpieczne, bo może trafić się zazdrosny mąż ze szpadą u boku i trzeba wiać oknem),o miłości wdów (to jest miód – połączenie doświadczenia, chęci na baraszkowanie, rozbuchanej chuci z bezpieczeństwem no bo wdówka jest swobodna w swych wyborach i nie przyprawia nikomu rogów). W sumie, dla szukających pikantności pod pretekstem czytania dzieła historycznie wartościowego lektura jak znalazł.
saa-saa- - awatar saa-saa-
ocenił na63 lata temu
Tajemnice Paryża Eugène Sue
Tajemnice Paryża
Eugène Sue
„Czytelnik nie zapomniał dwóch gości, których bacznie obserwował trzeci, później przybyły.” „Tajemnice Paryża” to książka, z którą wcześniej nie miałam do czynienia, a szkoda, gdyż przygoda należała do bardzo udanych. Przekonałam się, jak wiele późniejszych utworów wzorowało się na tym tytule. Powieść drukowana na łamach numerów gazety francuskiej, sto osiemdziesiąt lat temu, stała się prekursorką masowej formy literackiej. Odbierałam odcinkową osobowość powieści, wyraźnie czułam fragmentaryczność, także w tym tkwił jej urok. Mogłam wskakiwać w nią w dowolnym momencie, podążać scenariuszem zdarzeń zawartych w kilku rozdziałach, poddać się celowemu zawieszeniu akcji i niepewności, co będzie dalej, a to zachęcało do powrotów.  Narracja dostosowana do szerokiego grona odbiorcy, mniej lub bardziej obytego w świecie literatury, wynikało to z formy publikacji. Styl opowiadania wciągał, oferował wiele zajmujących przygód, niesamowitych scen, ciekawych dialogów. Wiele się działo, szybkie zwroty akcji, mocne intrygi, niekiedy przejaskrawione koloryty akcji, pełne patosu wypowiedzi, symboliczne przypisanie cech, stereotypowe potraktowanie synonimów piękna i brzydoty, przesadna dynamizacja sensacji, czy ubarwienia miejsc incydentów, ale jakże pasujące do klimatu epoki, mentalności i realiów życia, a przy tym bezpośrednio i klarownie kontrastujące zło i dobro. Więcej na: https://bookendorfina.blogspot.com/2023/01/tajemnice-paryza.html
Izabela Pycio - awatar Izabela Pycio
ocenił na63 lata temu
Zamczysko w Otranto Horace Walpole
Zamczysko w Otranto
Horace Walpole
„Zamczysko w Otranto” Horace’a Walpole’a z 1764 roku jest uważane za pierwszą powieść gotycką. Kojarzone wówczas negatywnie z barbarzyństwem, nazwa ta wzięła się z fascynacji średniowieczem autora, który kupił nawet na własność gotycką posiadłość nad brzegiem Tamizy. Założył w niej wydawnictwo. Umożliwiło to mistyfikację autorstwa powieści. Walpole ukrywał się pod postacią tłumacza, który odkrył egzemplarz włoskiego oryginału u pewnej „starej katolickiej rodziny”. Po sukcesie opowiadania Walpole ujawnił się jako autor „Zamczyska”. Akcja dzieje się w połowie XIII wieku na południu Włoch. Książę Manfred bezprawnie zamieszkuje tytułowy zamek i nie cofnie się przed niczym, aby tak pozostało. Jego jedynego syna przygniata w dniu ślubu ogromny szyszak, co przypomina Manfredowi złowrogą przepowiednię. Rozwój wypadków to komedia pomyłek. Księciu krzyżuje plany pojawienie się wieśniaka, który okazuje się ostatnim potomkiem prawowitego dziedzica zamku. Manfred chce poślubić niedoszłą wdowę po swoim synu dla uprawomocnienia władzy, jednak w przypływie zazdrości omyłkowo zabija swoją córkę. Książę wreszcie upada i udaje się do zakonu. Tej prostej historii z morałem towarzyszą żyjące obrazy, złowrogie korytarze, olbrzymy w galeriach i nieumarłe zjawy. Ten element grozy dzisiaj może śmieszyć, ale w XVIII wieku był zupełnym novum. „Zamczysko w Otranto” rozbudziło fantazję i zainteresowanie przeszłością współczesnych. Ożywienie duchów i upiorów oraz balladyczny charakter utworu to zapowiedź romantyzmu. Walpole otwarcie czerpał z Szekspira, który też uchodził za fantastę. https://www.instagram.com/metakonteksty/
Metakonteksty - awatar Metakonteksty
ocenił na78 miesięcy temu
Jeździec bez głowy Thomas Mayne Reid
Jeździec bez głowy
Thomas Mayne Reid
"Jeździec bez głowy" Thomasa Mayne’a Reida to powieść, która ma w sobie klimat dawnych historii – egzotyczna sceneria Teksasu, namiętności, zazdrość, honor i tajemnica, która spaja całą fabułę. Widać, że książka miała kiedyś ogromną siłę oddziaływania: osnuta wokół romansu, rywalizacji i zbrodni, rozgrywa się na tle dzikiej przyrody, mustangów i słońca południa. Autor umiejętnie buduje intrygę, a sama postać tytułowego jeźdźca przyciąga uwagę i daje tej historii mroczny, nieco gotycki posmak. Przyznam jednak, że spodziewałam się czegoś więcej. Miejscami akcja dłuży się, a styl, mimo całej barwności opisów, bywa nieco ciężki i archaiczny. To, co kiedyś mogło zachwycać rozmachem i egzotyką, dziś chwilami wydaje się zbyt rozwlekłe. Postacie też nie zawsze nabierają głębi – są raczej figurami podporządkowanymi fabule i dramatowi niż żywymi bohaterami. Mimo to, powieść ma swój urok. Można ją czytać jako podróż w czasie – do epoki, kiedy literatura przygodowa miała przede wszystkim bawić i trzymać w napięciu. I rzeczywiście: mimo moich zastrzeżeń, intryga ciągle wciąga, a tajemnica „jeźdźca bez głowy” sprawia, że chce się dobrnąć do końca. Dla mnie to książka ciekawa jako doświadczenie literackie i spotkanie z dawną klasyką. Nie zachwyciła tak, jak oczekiwałam, ale też nie rozczarowała całkowicie – pozostawiła raczej wrażenie solidnej, przygodowej historii, która ma swoje momenty, ale nie wybija się ponad przeciętność współczesnych oczekiwań.
Antares - awatar Antares
ocenił na66 miesięcy temu

Cytaty z książki Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses