Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses

- Kategoria:
- klasyka
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Mille et un fantômes
- Data wydania:
- 2007-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1960-01-01
- Liczba stron:
- 191
- Czas czytania
- 3 godz. 11 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788389143686
- Tłumacz:
- Stanisław Kuliński
Jest to nietypowa książka w dorobku autora "Trzech muszkieterów" i "Hrabiego Monte Christo". Aleksander Dumas (ojciec) ujawnia się w niej jako mistrz powieści grozy. W zbiorze kilkunastu opowieści, relacjonowanych przez poszczególne osoby z pewnego spotkania towarzyskiego, wytwarza atmosferę napięcia i niesamowitości, wpisaną w plastyczne tło barwnej epoki, w jakiej przyszło mu żyć. Bohaterowie książki, ludzie z wyższych sfer (jest wśród nich Polka),opowiadają o pełnych grozy, niewytłumaczalnych wydarzeniach, których doświadczyli na sobie bezpośrednio lub byli ich świadkami.
W niektórych swoich powieściach Dumas odwoływał się okazjonalnie do zjawisk nadnaturalnych, potrafiąc wywołać dreszcz lęku w czytelniku. Tak było - przykładowo - we fragmentach "Józefa Balsamo" czy "Naszyjnika królowej". Ale dzięki niniejszemu zbiorowi on, klasyk powieści przygodowo-kostiumowej wpisał się do literatury światowej także jako twórca pełnych grozy opowieści, idących w parze z osiągnięciami takich europejskich mistrzów, jak Niemiec E.T.A. Hoffmann, Anglik Edward Bulwer Lytton, Rosjanin Mikołaj Gogol czy jego rodak, Francuz Prosper Merimée.
Kup Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses
Aleksander Dumas chyba jednoznacznie kojarzy się z awanturniczymi opowieściami spod znaku płaszcza i szpady, żeby tylko wspomnieć jego flagową powieść ,,Trzej muszkieterowie". Więc chyba sporym zaskoczeniem będzie informacja, że spod jego pióra wyszła także opowieść, która nijak ma się do tego z czego jest znanym. ,,Opowieści o duchach" to bardzo kameralna opowieść, formą zbliżona do Dekameronu. Dramatyczne wydarzenia w wiosce Fontenay Aux Roses zbierają grupę zupełnie przypadkowych ludzi. Jeden z tamtejszych mieszkańców w przypływie emocji zabija żonę, odcinając jej głowę. Potem przerażony oddaje się w ręce sędziego, przekonany że głowa go ugryzła. Na świadków miejsca zbrodni zostaje wybranych kilka osób z tłumu, który się zbiera. Później obradując każdy za tych osób sama opowiada niezwykłe, tajemnicze i niewytłumaczalne zdarzenia jakich doświadczyła w trakcie życia. Tworzy się z tego pełna gotyckiej grozy, tajemnic i ludowych podań opowieść. Chyba najlepszy w tej powieści jest klimat. W prawdzie już nie tak straszny czy przerażający ale w pewien sposób wywołujący dreszczyk emocji. Przypomina się dzieciństwo, opowiadanie strasznych historii pod kołdrą i kończenie ich kultowym ,,i wtedy wyleciały nietoperze". I chociaż strachy Dumasa trącą myszką bo da się wytłumaczyć naukowo, niektóre wsadza się między bajki ale mimo wszystko wzbudzają klimat nostalgii, przypominają, że kiedyś świat był dużo bardziej niezrozumiały, tajemniczy i zamieszkały przez mary, zwidy, duchy. Książka wprowadza nastrój gawędziarski. Jest mieszaniną różnych punktów widzenia i doświadczeń czy nawet kultur. Miłym zaskoczeniem jest nawet polski wątek i odniesie się do karpackich legend. Jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego ale równocześnie nieszablowego to gorąco polecam. Bardzo współczesny język zachęca do lektury i przenosi w świat dzieciństwa. Jest klimatycznie, gotycko. Wręcz samo nasuwa się skojarzenie z mrocznym zamkiem i szalejącą burzą. Absolutnie idealna przygoda czytelnicza.
Oceny książki Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses
Poznaj innych czytelników
371 użytkowników ma tytuł Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses na półkach głównych- Chcę przeczytać 201
- Przeczytane 170
- Posiadam 41
- Ulubione 6
- Fantastyka 4
- Literatura francuska 4
- Chcę w prezencie 3
- Horror 3
- Beletrystyka 2
- E-booki 2




















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Opowieści o duchach. Jeden dzień w Fontenay aux Roses
7,5 ★
7,5 ★
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAleksander Dumas chyba jednoznacznie kojarzy się z awanturniczymi opowieściami spod znaku płaszcza i szpady, żeby tylko wspomnieć jego flagową powieść ,,Trzej muszkieterowie". Więc chyba sporym zaskoczeniem będzie informacja, że spod jego pióra wyszła także opowieść, która nijak ma się do tego z czego jest znanym.
,,Opowieści o duchach" to bardzo kameralna opowieść, formą zbliżona do Dekameronu. Dramatyczne wydarzenia w wiosce Fontenay Aux Roses zbierają grupę zupełnie przypadkowych ludzi. Jeden z tamtejszych mieszkańców w przypływie emocji zabija żonę, odcinając jej głowę. Potem przerażony oddaje się w ręce sędziego, przekonany że głowa go ugryzła. Na świadków miejsca zbrodni zostaje wybranych kilka osób z tłumu, który się zbiera. Później obradując każdy za tych osób sama opowiada niezwykłe, tajemnicze i niewytłumaczalne zdarzenia jakich doświadczyła w trakcie życia. Tworzy się z tego pełna gotyckiej grozy, tajemnic i ludowych podań opowieść.
Chyba najlepszy w tej powieści jest klimat. W prawdzie już nie tak straszny czy przerażający ale w pewien sposób wywołujący dreszczyk emocji. Przypomina się dzieciństwo, opowiadanie strasznych historii pod kołdrą i kończenie ich kultowym ,,i wtedy wyleciały nietoperze". I chociaż strachy Dumasa trącą myszką bo da się wytłumaczyć naukowo, niektóre wsadza się między bajki ale mimo wszystko wzbudzają klimat nostalgii, przypominają, że kiedyś świat był dużo bardziej niezrozumiały, tajemniczy i zamieszkały przez mary, zwidy, duchy. Książka wprowadza nastrój gawędziarski. Jest mieszaniną różnych punktów widzenia i doświadczeń czy nawet kultur. Miłym zaskoczeniem jest nawet polski wątek i odniesie się do karpackich legend.
Jeśli ktoś szuka czegoś lekkiego ale równocześnie nieszablowego to gorąco polecam. Bardzo współczesny język zachęca do lektury i przenosi w świat dzieciństwa. Jest klimatycznie, gotycko. Wręcz samo nasuwa się skojarzenie z mrocznym zamkiem i szalejącą burzą. Absolutnie idealna przygoda czytelnicza.
Aleksander Dumas chyba jednoznacznie kojarzy się z awanturniczymi opowieściami spod znaku płaszcza i szpady, żeby tylko wspomnieć jego flagową powieść ,,Trzej muszkieterowie". Więc chyba sporym zaskoczeniem będzie informacja, że spod jego pióra wyszła także opowieść, która nijak ma się do tego z czego jest znanym.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Opowieści o duchach" to bardzo kameralna opowieść, formą...
Bardzo wciągające opowiadania pióra Aleksandra Dumas. Przyciągnął mnie tytuł i z niemałym zaskoczeniem zauważyłem, kto jest autorem. Nie mogłem się powstrzymać aby nie przeczytać tej pozycji. Nie jest to co prawda poziom współczesnych mistrzów grozy, ale należy pamiętać, że książka napisana została ponad 100 lat temu. Gatunek grozy dopiero co powstawał, ale i tak przedstawione historie wywołują dreszcz na plecach. Szczególnie zapamiętałem sprawę morderstwa, ze względu na dosyć dokładne analizy co się dzieje z głową po ścięciu gilotyną. A drugą historię, która wryła mi się w pamięć była właśnie o tytułowym duchu.
Nieco więcej zamieściłem: https://bajamy.pl/hrabia-monte-christo-oraz-opowiesci-o-duchach/
Bardzo wciągające opowiadania pióra Aleksandra Dumas. Przyciągnął mnie tytuł i z niemałym zaskoczeniem zauważyłem, kto jest autorem. Nie mogłem się powstrzymać aby nie przeczytać tej pozycji. Nie jest to co prawda poziom współczesnych mistrzów grozy, ale należy pamiętać, że książka napisana została ponad 100 lat temu. Gatunek grozy dopiero co powstawał, ale i tak...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toStyl Dumasa przypomina nieco biwakowe "opowieści przy ognisku", gdzie każda z siedzących wokół niego osób snuje swoje niesamowite historie dotyczące duchów, upiorów tudzież innych potworności mających wywołać u słuchaczy zimny dreszcz na plecach. Dziś może to już trącić przysłowiową myszką, ale pamiętajmy o tym, że w czasach demokracji wspieranej gilotyną panowała inna "moda" na nadnaturalne strachy a tych jest tu sporo... Opowiastki pomimo swojego niesamowitego charakteru są świetnym tłem dla ukazania burzliwej epoki i ówczesnego społeczeństwa. Zarówno pobożnego jak i żądnego ofiar i krwi. Samą książkę, jak na taką tematykę, czyta się lekko i przyjemnie. Każdy fan grozy powinien się z nią zapoznać.
Styl Dumasa przypomina nieco biwakowe "opowieści przy ognisku", gdzie każda z siedzących wokół niego osób snuje swoje niesamowite historie dotyczące duchów, upiorów tudzież innych potworności mających wywołać u słuchaczy zimny dreszcz na plecach. Dziś może to już trącić przysłowiową myszką, ale pamiętajmy o tym, że w czasach demokracji wspieranej gilotyną panowała inna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Biesiada Widm" to dumasowski zbiorek opowieści niesamowitych. Trzeba pamiętać, że w chwili jej pisania literatura grozy, taka, jaką znamy dzisiaj, dopiero się kształtowała. Bliżej Dumasowi do "powieści gotyckich" Ann Radcliffe niż do drapieżnego pióra Edgara Allana Poe. Niemniej przygoda literacka warta poznania
Pewien mężczyzna zamordował swą żonę, obcinając jej głowę. Miał zamiar zatrzeć ślady zbrodni, ale nagle w panice oddał się w ręce sprawiedliwości, utrzymując, że odcięta głowa żony ugryzła go i głośno do niego mówiła.
Świadkowie jego aresztowania i oględzin zebrali się wieczorem u mera miasteczka, by po kolei, każdy opowiedział swą niesamowitą opowieść. Jest zatem kolejna historia o żyjącej po ścięciu głowie, duch skazańca prześladujący sędziego, duch królewski mszczący się za profanację zwłok, duch kochającego męża, bandyta, gotowy do zemsty na swym kacie nawet po powieszeniu i, w najefektowniejszym opowiadaniu finałowym - prawdziwy, "pełnokrwisty" wampir (dużo lepszy niż mdły lord Ruthven Polidoriego, w istocie dość podobny do Draculi - pisane ponad półwieku wcześniej !).
Przyznaję, że groza w całości tomu jest dość delikatna i niespecjalnie, na współczesne standardy, wciągająca, z wyjątkiem naprawdę dobrego zakończenia, ale warto poznać, bo "Biesiada Widm" ma swe miejsce wśród klasyki opowieści niesamowitej.
"Biesiada Widm" to dumasowski zbiorek opowieści niesamowitych. Trzeba pamiętać, że w chwili jej pisania literatura grozy, taka, jaką znamy dzisiaj, dopiero się kształtowała. Bliżej Dumasowi do "powieści gotyckich" Ann Radcliffe niż do drapieżnego pióra Edgara Allana Poe. Niemniej przygoda literacka warta poznania
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPewien mężczyzna zamordował swą żonę, obcinając jej głowę....
Dumas jest nieśmiertelny z uwagi na swe najsłynniejsze dzieła, z Muszkieterami, Hrabią Monte Christo i Królową Margot na czele, ale "Kapitan Paul", jedna z pierwszych (jeżeli w ogóle nie pierwsza) powieść w dorobku Dumasa ramota pierwszej wody.
Zasadniczo zalety książki są dwie - jest ona malutka, a akcja, napędzana żywymi i krótkimi dialogami, gna szybko do przodu - tak, że nawet licha i archaiczna akcja nie powoduje nadmiernej irytacji.
Akcja powieści osadzona jest w drugiej połowie XVIII wieku, w przedrewolucyjnej Francji. Hrabina d'Aubray chce podnieść znaczenie rodziny, wydając córkę za ustosunkowanego na dworze królewskim barona. Tak naprawdę, planując ślub córki i awans syna chce uniknąć przed swymi dziećmi skandalu, jakim ma być powrót syna, którego poczęła w efekcie romansu pozamałżeńskiego a, którego jako dziecko wysłano w świat przed 20 laty.
Hrabina głucha jest na protesty córki, kochającej innego (mającej nawet nieślubne dziecko),trzeba jednak trafu, że kochanek córki zaprzyjaźnia się z tytułowym Kapitanem Paulem - synem hrabiny.
Kapitan Paul bierze sprawy w swoje ręce i już po chwili (no, po kilkudziesięciu stronach) wszystko szczęśliwie się rozwiązuje.
Dumas oparł Kapitana Paula na swej wcześniejszej sztuce teatralnej, i to czuć podczas lektury. Cała akcja osadzona jest w paru pomieszczeniach pałacowych i, jak napisałem, napędzana krótkimi dialogami. Widać kształtowanie charakterystycznego stylu pisarskiego Autora. Na plus liczy się też umiejętne oddanie atmosfery XVIII wiecznej opowieści, ale całość oceniam tylko na 5/10. Wyłącznie dla koneserów i komplecistów Dumasa.
Co innego "Biesiada Widm", dumasowski zbiorek opowieści niesamowitych. Trzeba pamiętać, że w chwili jej pisania literatura grozy, taka, jaką znamy dzisiaj, dopiero się kształtowała. Bliżej Dumasowi do "powieści gotyckich" Ann Radcliffe niż do drapieżnego pióra Edgara Allana Poe. Niemniej przygoda literacka warta poznania
Pewien mężczyzna zamordował swą żonę, obcinając jej głowę. Miał zamiar zatrzeć ślady zbrodni, ale w pewnym momencie w panice oddał się w ręce sprawiedliwości, utrzymując, że odcięta głowa żony ugryzła go i głośno do niego mówiła.
Świadkowie jego aresztowania i oględzin zebrali się wieczorem u mera miasteczka, by po kolei, każdy opowiedział swą niesamowitą opowieść. Jest zatem kolejna historia o żyjącej po ścięciu głowie, duch skazańca prześladujący sędziego, duch królewski mszczący się za profanację zwłok, duch kochającego męża, bandyta, gotowy do zemsty na swym kacie nawet powieszeniu i, w najefektowniejszym opowiadaniu finałowym - prawdziwy, "pełnokrwisty" wampir (dużo lepszy niż mdły lord Ruthven Polidoriego, w istocie dość podobny do Draculi - pisane ponad półwieku wcześniej !).
Przyznaję, że groza w całości tomu jest dość delikatna i niespecjalnie, na współczesne standardy, wciągająca, z wyjątkiem naprawdę dobrego zakończenia, ale warto poznać, bo "Biesiada Widm" ma swe miejsce wśród klasyki opowieści niesamowitej. Ogólna ocena 6/10.
Dumas jest nieśmiertelny z uwagi na swe najsłynniejsze dzieła, z Muszkieterami, Hrabią Monte Christo i Królową Margot na czele, ale "Kapitan Paul", jedna z pierwszych (jeżeli w ogóle nie pierwsza) powieść w dorobku Dumasa ramota pierwszej wody.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZasadniczo zalety książki są dwie - jest ona malutka, a akcja, napędzana żywymi i krótkimi dialogami, gna szybko do przodu - tak,...
Horror - jak głosi okładka - to za dużo powiedziane.
Bardzo dobra ( aczkolwiek chyba mało znana ) książka mistrza Dumasa w klimacie grozy. Bohaterowie zgromadzeni na kolacji u Pana Ledru opowiadają przerażające historie ze swojego życia z wątkami paranormalnymi w tle.
Dumas jest mistrzem słowa, opowiada tak płynnie, sprawnie i barwnie, że jakiegokolwiek tematu by się nie podjął - czyta się go z zainteresowaniem. I ten język i sposób opowiadania sprawia, że nawet historie o wampirach czy mówiących odciętych głowach wydają się wiarygodne.
Podobał mi się ten stary klimat grozy, tchnący jako żywo Edgarem Allanem Poe.
Zdecydowanie polecam!
Horror - jak głosi okładka - to za dużo powiedziane.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra ( aczkolwiek chyba mało znana ) książka mistrza Dumasa w klimacie grozy. Bohaterowie zgromadzeni na kolacji u Pana Ledru opowiadają przerażające historie ze swojego życia z wątkami paranormalnymi w tle.
Dumas jest mistrzem słowa, opowiada tak płynnie, sprawnie i barwnie, że jakiegokolwiek tematu by się nie...
Nie będę kłamać – pierw zaintrygował mnie tytuł. Jest odrobinę zagadkowy, mroczny i przykuwa uwagę. Później nazwisko autora – co mógł zawrzeć w tej niewielkiej książeczce twórca Trzech muszkieterów? Na pewno nie kolejną powieść przygodową.
Francuski pisarz w "Biesiadzie widm" zabiera nas w nieco inną podróż. To wycieczka do świata grozy i horroru. Główny bohater, przedstawiający się mianem Aleksander Dumas, z początkiem września 1831 wybiera się na polowanie do Fontenay-aux-Roses. Znudzony jednak krajobrazem ubogim w zwierzynę udaje się do miasteczka, gdzie staje się świadkiem w sprawie morderstwa. Zabójca sam oddaje się w ręce władz i przysięga, że ofiara (notabene z odciętą głową) przemówiła do niego z zaświatów.
Całą recenzję przeczytasz tutaj:
http://rzeczokulturze.blogspot.com/2016/02/opowiesci-o-duchach.html#more
Nie będę kłamać – pierw zaintrygował mnie tytuł. Jest odrobinę zagadkowy, mroczny i przykuwa uwagę. Później nazwisko autora – co mógł zawrzeć w tej niewielkiej książeczce twórca Trzech muszkieterów? Na pewno nie kolejną powieść przygodową.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFrancuski pisarz w "Biesiadzie widm" zabiera nas w nieco inną podróż. To wycieczka do świata grozy i horroru. Główny bohater,...
Polecam
Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo ponura, ale świetnie napisana powieść. Co Dumas to Dumas!
Bardzo ponura, ale świetnie napisana powieść. Co Dumas to Dumas!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to