Ratując ryby od utonięcia

Okładka książki Ratując ryby od utonięcia autorstwa Amy Tan
Okładka książki Ratując ryby od utonięcia autorstwa Amy Tan
Amy Tan Wydawnictwo: Prószyński i S-ka literatura piękna
376 str. 6 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Saving Fish From Drowning
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
376
Czas czytania
6 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
83-7469-300-2
Tłumacz:
Alina Siewior-Kuś
Po zagadkowej śmierci Bibi Chen, znanej kolekcjonerki sztuki, misternie zaplanowana przez nią wyprawa śladami Buddy zawisa na włosku. Mimo wszystko grupa amerykańskich turystów wyrusza w drogę, która rozpoczyna się u podnóży Himalajów w Chinach, po czym kieruje się do Birmy. W bożonarodzeniowy poranek jedenastu podróżników wypływa łodzią na mgliste jezioro i znika.
Średnia ocen
5,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ratując ryby od utonięcia w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ratując ryby od utonięcia

Średnia ocen
5,4 / 10
70 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Ratując ryby od utonięcia

avatar
7702
7680

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1446
1420

Na półkach: , ,

Ratując ryby od utonięcia przypomniała mi, jak bardzo lubię twórczość Amy Tan. Jest na wskroś chińska, jak te ich słynne pudełka - podnosisz wieczko, a w środku jest kolejne i kolejne, i kolejne. Aluzja za aluzją, pokryta absurdem i dziwacznym poczuciem humoru, skrywa momentami naprawdę mądre spostrzeżenia i niewygodne prawdy. No i ten tak swojsko traktowany mistycyzm - przyznacie, że rzadko się zdarza, żeby narratorem powieści był duch, który świeżo uwolnił się od obciążeń ciała. Daje mu to ciekawą, choć wciąż jeszcze ludzką perspektywę.

Ratując ryby od utonięcia przypomniała mi, jak bardzo lubię twórczość Amy Tan. Jest na wskroś chińska, jak te ich słynne pudełka - podnosisz wieczko, a w środku jest kolejne i kolejne, i kolejne. Aluzja za aluzją, pokryta absurdem i dziwacznym poczuciem humoru, skrywa momentami naprawdę mądre spostrzeżenia i niewygodne prawdy. No i ten tak swojsko traktowany mistycyzm -...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
433
14

Na półkach: ,

Pierwsza myśl po skończeniu książki "Wreszcie koniec"
Książka byłaby nawet ciekawa, gdyby nie to, że strasznie ciężko się ją czyta. Nie trzyma w napięciu, humoru lub akcji też nie ma co tu szukać, przez co motywacji do siedzenia przy książce wiele nie posiadałem.
Przyznam za to, że książka oddaje z siebie co nieco. Wiedza na temat reżimów i krzywd ludzi żyjących w tym reżimie. Odnaleźć można w tym też nieco wiedzy duchowej. Minusem jednak wielkim jest styl w jakim zostało to napisane. Perspektywa świetna, opisywane wydarzenia z perspektywy osoby zmarłej, ciekawe jednak sam potencjał moim zdaniem książka w pełni nie wykorzystała.

Pierwsza myśl po skończeniu książki "Wreszcie koniec"
Książka byłaby nawet ciekawa, gdyby nie to, że strasznie ciężko się ją czyta. Nie trzyma w napięciu, humoru lub akcji też nie ma co tu szukać, przez co motywacji do siedzenia przy książce wiele nie posiadałem.
Przyznam za to, że książka oddaje z siebie co nieco. Wiedza na temat reżimów i krzywd ludzi żyjących w tym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

175 użytkowników ma tytuł Ratując ryby od utonięcia na półkach głównych
  • 106
  • 65
  • 4
42 użytkowników ma tytuł Ratując ryby od utonięcia na półkach dodatkowych
  • 32
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ratując ryby od utonięcia

Inne książki autora

Amy Tan
Amy Tan
Amy Ruth Tan (chińskie nazwisko: Tan Enmei / 譚恩美) - amerykańska pisarka chińskiego pochodzenia. Przyszła na świat w Kalifornii, w Stanach Zjednoczonych, w rodzinie chińskich imigrantów. Absolwentka San José State University (anglistyka i lingwistyka). Zadebiutowała późno, bo w wieku 37 lat, lecz już jej pierwsza książka, "The Joy Luck Club" ("Klub Radości i Szczęścia") okazał się bestsellerem. Jest uznawana za specjalistkę w dziedzinie problematyki dotyczącej mniejszości chińskiej w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie. Wszystkie książki autorstwa Amy Tan, które wydano w Polsce ukazały się nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka. Wybrane dzieła pisarki: "The Joy Luck Club" (1989, polskie wydanie: "Klub Radości i Szczęścia, Prószyński i S-ka, 2001),"The Kitchen God's Wife" (1991, polskie wydanie: "Żona kuchennego boga", Prószyński i S-ka, 2002),"The Hundred Secret Senses" (1995, polskie wydanie: "Sto tajemnych zmysłów", Prószyński i S-ka, 2003),"The Bonesetter's Daughter" (2001, polskie wydanie: "Córka nastawiacza kości", Prószyński i S-ka, 2002),"The Opposite of Fate: A Book of Musings" (2003, "Przeciwieństwo losu", Prószyński i S-ka, 2004),"Saving Fish from Drowning" (2005, polskie wydanie: "Ratując ryby od utonięcia", Prószyński i S-ka, 2006). Mąż: Louis DeMattei (od 1974).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Ratując ryby od utonięcia przeczytali również

Córka nastawiacza kości Amy Tan
Córka nastawiacza kości
Amy Tan
Fabuła płynie w tej powieści powoli, niespiesznie odkrywamy przeszłość głównej bohaterki Ruth, która pomimo anglosaskiego imienia jest pochodzenia chińskiego. Ruth urodziła się w Stanach Zjednoczonych. Wspomnienia z jej dzieciństwa i młodości w San Francisco przeplatają się z historią jej matki Lu Ling. Cała opowieść rodzinna jest skoncentrowana przede wszystkim na kobietach, na ich odwadze, determinacji, talentach i tajemnicach. Dla mnie najciekawsze historie zaczynają się w drugiej części tej książki. Wtedy właśnie przenosimy się do Chin z początku ubiegłego wieku. Poznajemy kobiety, które posiadły niezwykłą sztukę wyrabiania pałeczek tuszu. Pracują w swoim domu znajdującym się w wiosce niedaleko stolicy kraju. Mężczyźni prowadzą sklep z tym tuszem w Pekinie. W historie rodzinne wplecione są chińskie wierzenia i obrzędy. Dyskretnie przewija się trochę wiary w magię. Autorka wciąga nas w ten niezwykły świat, który bywa okrutny, ale odwaga i upór dzielnych kobiet zostają w końcu wynagrodzone. Ruth jest prawnuczką słynnego na całą okolicę nastawiacza kości. Historię swojej rodziny poznaje za pośrednictwem notatek sporządzonych przez matkę w języku chińskim. Chce ona koniecznie ocalić od zapomnienia swoje wspomnienia i historię rodziny. Wie, że czasu jest mało, bo zaczyna mieć pierwsze objawy choroby Alzheimera. Jej córka Ruth nie zna chińskich znaków, więc wynajmuje tłumacza, który przekłada zapiski jej matki na język angielski. To właśnie dzięki tym zapiskom ożywiają postacie z dawnych lat, duchy przodków oraz świat, który przeminął na zawsze. Dzięki wspomnieniom zapisanym przez matkę, Ruth poznaje nie tylko historię swojej rodziny, ale zaczyna rozumieć swoją matkę, która zawsze sprawiała wrażenie kobiety dziwnej, tkwiącej w matni dawnych zabobonów pomimo życia przez wiele lat w Stanach. Jako dziecko Ruth czasem wstydziła się swojej matki, co wynikało z licznych nieporozumień. W końcu Ruth poznając historię rodziny, poznaje lepiej siebie. Dzięki lekturze tych notatek w jej życiu następuje przełom. Zmienia zawód z redaktora i sama zaczyna pisać pod swoim nazwiskiem. Ma poczucie obowiązku w stosunku do babci, której nigdy nie poznała, w stosunku do matki, do swojego męża i jego córek z poprzedniego małżeństwa i również samej siebie. Mimo, że nie jest to powieść stricte historyczna, ani przygodowa, to z zainteresowaniem poznawałam historię Ruth, jej matki Lu Ling wraz z elementami szeroko rozumianej chińskiej kultury.
Gosia_7 - awatar Gosia_7
ocenił na74 lata temu
Cedry pod śniegiem David Guterson
Cedry pod śniegiem
David Guterson
Na „Cedry pod śniegiem” natknęłam się kiedyś w księgarni i opis mnie zaciekawił. Japończycy w Stanach Zjednoczonych po ataku na Pearl Harbour? No właśnie! Do tej pory nie spotkałam chyba z żadną powieścią traktującą o tych wydarzeniach, tymbardziej pióra amerykańskiego pisarza. Chciałam przekonać się, jak przedstawi ten niechlubny epizod w najnowszej historii Stanów i tym sposobem natrafiłam na naprawdę wciągającą i dobrą lekturę. W 1954 roku, na niewielkiej wyspie San Piedro, gdzie właściwie wszyscy się znają, w dość tajemniczych okolicznościach ginie rybak, Carl Heine. Miejscowy szeryf prowadzi dochodzenie, które prowadzi go do Japończyka urodzonego już na terenie Stanów Zjednoczonych, Kabuo Miyamoto. Człowiek zostaje oskarżony i dochodzi do procesu. Wysłuchując poszczególnych świadków, czytelnik nie tylko ma okazję śledzić kryminalną intrygę, ale poznać społeczność zamieszkującą wyspę. Od wielu już lat zamieszkiwali ją Japończycy, których zachęcała możliwość zarobku przy uprawie i zbiorze truskawek, głównym zajęciem mieszkańców San Piedro, poza rybołóstwem. Obie grupy, Japończycy i Amerykanie, współistniały całkiem zgodnie i choć nie można było mówić o zbytniej integracji, panował względny szacunek i praca układała się pomyślnie. Wszystko zmieniło się w dniu ataku Japończyków na Pearl Harbour, kiedy nawet uważająca się za mieszkańców, a nawet obywateli, japońska społeczność San Piedro została obwiniona za zło tego świata i potraktowana jak zdrajcy. Choć wiele osób, jak na przykład miejscowy dziennikarz, Arthur Chambers, pozostało im życzliwych i próbowało wspierać, strach i agresja Amerykanów doprowadziła do wielu przykrych sytuacji, a ostatecznie Japończycy zostali przewiezieni do specjalnych obozów. Po wojnie wrócili do swych dawnych domów, ale niewiele spraw toczyło się jak dawniej. Przekonał się o tym także Ishmael Chambers, weteran wojny amerykańsko-japońskiej, który przed zostaniem żołnierzem zaprzyjaźnił się i zakochał w ślicznej Hatsuo. Ishmael jako dziennikarz stawia się codziennie na rozprawie o morderstwo i wspomina swój związek z Japonką, dziś żoną oskarżonego… Fabuła jest dość mocno poszatkowana i przedstawia wydarzenia z różnych okresów i z różnych perspektyw. Nie ma w niej jednak chaosu. To bardziej rozmaite obrazki, mozaika, która składa się w spójną całość. Wątek kryminalny jest interesujący, choć intryga nie należy do głównych motywów książki i jest potraktowana dość marginalnie – dużo istnotniejsze jest psychologiczne tło procesu. Choć powieść posiada także wątek miłosny oraz wojenne wspomnienia, jest to przede wszystkim książka psychologiczna, starająca się wniknąć w umysły mieszkańców San Piedro. Porusza problem tożsamości narodowej, który bardzo mnie interesuje, człowieczeństwa, umiejętności wybaczenia sobie samemu i światu, a także poszukiwaniu swojego miejsca. Przedstawia niezwykle trafną refleksję nad wyborami tego, co jest dla nas dobre, rozczarowaniami dorosłego życia. Nie ma w niej sentymentalizmu, ładnie opowiada o uczuciach, a bohaterowie są różnorodni i sprawnie nakreśleni. Najbardziej spodobała mi się sama Hatsuo, silna i odważna młoda kobieta. Guterson wspaniale tworzy klimat sennej wysepki, mroźnego portu i bujnego lasu cedrowego. Język powieści jest prosty, ale na tyle obrazowy, że opisywane miejsca po prostu pojawiają się przed oczami. Autor opisuje swoich bohaterów bez upiększeń, chwilami niemal naturalistycznie. Nie kryje swojego zdania i choć cały proces jest swojego rodzaju rozrachunkiem z całą ówczesną sytuacją, to Amerykanie nie są kreowani na bezmyślnych okrutników – zdarzają się wśród nich jednostki wybitnie dobre i złe, jak wszędzie.
mandżuria - awatar mandżuria
oceniła na715 lat temu
Cesarzowa Orchidea Anchee Min
Cesarzowa Orchidea
Anchee Min
Niektóre książki doceniam dopiero po przeczytaniu do końca. Tak właśnie było z dziełem Anchee Min pt. Cesarzowa Orchidea. Autorka opowiada w niej historię prawdziwej postaci – XIX wiecznej cesarzowej chińskiej – Xiaoqin Xian Cixi. Cixi zapisała się w dziejach raczej jako osoba bezlitosna, żądna władzy, przekonana o własnej wyższości i nieomylności (źródło: Wiki). Anchee Min postanowiła wykorzystać formę powieści, żeby spróbować pokazać tę postać od nieco innej strony – ludzkiej. Opisuje więc młodą dziewczynę, która nieco przypadkiem, wydobywa się z nędzy finansowej zostając nałożnicą cesarza. Niestety z tą pozycją wiązała się konieczność ponoszenia wielu wyrzeczeń i unikania zagrożeń, na co właśnie próbuje zwrócić uwagę Min. ⛩️ Próba samotności Nałożnica, w książce opisana jako jedna z siedmiu żon cesarza, do tego ta mniej ważna, spędza dni samotnie, w oczekiwaniu na władcę. Jednak on rzadko albo nigdy jej nie odwiedza. Młoda kobieta cierpi więc w odosobnieniu, zamknięta w złotej klatce pośród dwulicowej służby. Oprócz samotności zmagać się musi także z zazdrością do innych nałożnic, z pałacowymi intrygami, swoją młodością oraz niezaspokojoną potrzebą miłości i dotyku. Po pewnym czasie Orchidei udaje się jednak wejść w łaski cesarza, zwyczajnie przekupując głównego eunucha. Rodzi władcy dziecko – upragnionego syna, który daje jej przepustkę do stania się nie tylko nałożnicą, ale także jego prawą ręką. Żądzę władzy Cixi Anchee Min tłumaczy instynktami: przetrwania oraz desperacką matczyną próbą ochrony małego syna przed pałacowymi grami o tron. Przegrana oznaczałaby śmierć. Nic dziwnego więc, że Orchidea musiała być twarda. W czasach gdy kobiety były tylko pięknymi dodatkami i nie znaczyły nic, ta, która chciała z władzy uczynić ochronę przed skrytobójstwem, musiała być o wiele bardziej bezwzględna niż mężczyźni. ⛩️ Portret kobiety rządzącej Nie wiem na ile to subiektywne przeczucie, a na ile fakty, ale mam wrażenie, że kobietom, które zapisały się w historii często przypina się łatkę osób zimnych, bezwzględnych, żądnych władzy, dla samej władzy (np. Thatcher). Albo ich zasługi dyskredytuje się podkreślając np. życie prywatne (caryca Katarzyna II). Facetom tak się nie dostaje, nawet jeśli nie prowadzają się prosto. Doceniam więc, że książka Cesarzowa Orchidea próbuje pokazać nam nieco inną twarz kobiety na szczycie. Motywacje bohaterki są prawdopodobne, nawet jeśli nie wszystkie elementy historii Anchee Min są zgodne z faktografią. Pisarka podkreśla głównie emocje i decyzje młodej matki, ambitnej dziewczyny chcącej żyć i cieszyć się życiem. Cieszę się, że ta książka próbowała zastanowić się nad tym, co Orchideą powodowało, nawet jeśli czyny były równie bezwzględne, co mężczyzn. ⛩️ Odrobinę nużąca Mimo to opowieść Min zaczęłam doceniać dopiero pod koniec, bo choć sama historia fascynuje, to w tej formie jest zaskakująco jednostajna. Losy Cesarzowej Chin mnie ciekawiły, ale mało emocjonowały. Wszystkie silniejsze emocje były wyblakłe, jak słońce przebijające się przez papierową ścianę. Faktycznie, jak mówi opis na okładce, styl opowieści może przypominać ten Goldena z Wyznań gejszy, czyli historii snutej przez główną bohaterkę, ale jakby z boku. Po latach opisywane wydarzenia są lekko już przykurzone, przetrawione i pozbawione ekscytacji. Nie zmienia to jednak faktu, że całościowo książka jest niezła i warta przeczytania. Zarówno forma powieści oraz pomysł na wytłumaczenie motywacji tej kobiety są ciekawym sposobem na poznanie fragmentu historii Chin i cesarzowej Cixi.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na72 lata temu
Czerwona Azalia Anchee Min
Czerwona Azalia
Anchee Min
Zupełnie nie pamiętałam, że Czerwona Azalia to książka z wątkami autobiograficznymi, a do tego, że zaczyna się tak grubo. Po raz pierwszy czytałam ją bardzo dawno temu i później tak sobie stała na półce. Przyszedł jednak czas, żeby poszła do kogoś innego, zarządziłam więc pożegnalny reread pamiętając jedynie, że bardzo mi się podobała i chwytała za serce. Tym razem miałam podobne odczucia, jak za pierwszym razem. Anchee Min pisze bardzo ładnie, na dodatek jeszcze są te autobiograficzne wątki. Ale od początku. Autorka wykorzystuje prawdziwe wydarzenia ze swojego życia, żeby osadzić opowieść w czasach Rewolucji Kulturowej w Chinach. To lata ‘60 i ‘70. Ona była młoda, a Chiny mielił okrutny reżim Mao. Przypuszczam, że opisy tego, jak wyglądało jej dzieciństwo i młodość na farmie są w gruncie rzeczy prawdziwe. 🌹 Komunistyczna rzeczywistość Autorka wywodzi się z rodziny inteligentów, w tamtych czasach dyskryminowanej. Ona, jako najstarsza z rodzeństwa musiała się najbardziej starać. Nie było łatwo, bo sześciolatka opiekująca się pięcioletnią siostrą i trzyletnim bratem nie ma łatwego życia. Odbierała ich z przedszkola, gotowała im, ogarniała dom i kładła ich spać…. Później nie było lepiej. Trafiła na farmę (coś a’la nasze PGRy) niedaleko morza, z nieurodzajną, zasoloną ziemią, było gorąco i nic nie chciało rosnąć. Mimo to indoktrynacja trzymała się w niej silnie i dziewczyna wciąż wierzyła w ustrój i partię. Spędziła tam kilka ciężkich lat, aż zdarzył się cud i została wybrana do roli Czerwonej Azalii – filmu o bohaterach komunizmu. 🌹 Czerwona Azalia W międzyczasie dziewczyna dojrzewa emocjonalnie, zaczyna potrzebować czegoś więcej niż myśli przewodnich Mao. Targają nią emocje, które nie mają szans ujścia w imię oddania partii. Wtedy opadają jej ideologiczne klapki z oczu. Nie da się żyć tylko dla kraju, szczególnie, że strach przed władzą i jej pożądanie wyzwala z ludzi najgorsze emocje i czyni z nich bezwzględnych okrutników. Życie na farmie przypomina poruszanie się w labiryncie ze żmijami. Nie lepiej jest zresztą później, gdy trafia na kurs aktorski. Tam także ideologia i pożądanie władzy tworzy z ludzi potwory. A ona musi sobie z nimi jakoś radzić. Wszędzie znajdą się ludzie-bestie, silniejsi, które czerpią przyjemność z niszczenia i łamania innych w imię chorych ambicji. Nie trzeba było dużo żeby im podpaść. Wystarczyło nieodpowiednie spojrzenie. W świecie, gdzie wszyscy mają źle, możliwość sprawienia, żeby inni mieli jeszcze gorzej, jest kusząca. Wszędzie znajdzie się też miejsce dla miłości mimo wszystko, która pokonuje wszelkie trudności. 🌹 Przerażająca siła indoktrynacji Czerwona Azalia jest trudną historią, bo czuć w niej prawdę. Zapewne nie wszystko w książce faktycznie się wydarzyło. Przypuszczam, że autorka wypełniła kamienie milowe swojej biografii fikcją, m.in. historią romansu z inną kobietą, czy Zwierzchnikiem odpowiedzialnym za produkcję filmowe. Choć być może nawet faktycznie jest to prawda, bo zasadniczo wszystko brzmi wiarygodnie. Nie ma to jednak znaczenia, bo kupuję tę historię w całości, nawet jeśli pewne szczegóły nie miały miejsca. Najbardziej w tej książce uderzyły mnie brutalne realia życia. Straszne to wszystko było. Straszny okres w Chinach, przerażająca siła indoktrynacji, kompletnie bezsensowne postępowanie władzy i oczywiście nierówności ogromne. Bieda, głód i rządy silniejszego. Warto było wrócić do tej historii, bo niesie ze sobą wiele emocji.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na83 miesiące temu
Przedział dla pań Anita Nair
Przedział dla pań
Anita Nair
"Przedział dla pań" to powieść pozwalająca przyjrzeć się z bliska hinduskiemu społeczeństwu, w szczególności sytuacji kobiet, relacji rodzinnych i relacji damsko-męskich. Główną bohaterką jest 45-letnia Akhila, stara panna z bramińskiej, czyli najwyższej, kasty, która swoją młodość (i swoją szansę zamążpójścia) poświęciła dla rodziny, kiedy po przedwczesnej śmierci ojca wzięła na siebie utrzymanie matki i młodszego rodzeństwa. Akhila, zmęczona ciągłym próbom spełniania cudzych oczekiwań, postanawia kupić bilet na pociąg i odpocząć kilka dni z dala od domu. W przedziale pociągu poznaje pięć towarzyszek podróży, które dzielą się z nią swoimi historiami, by wspomóc Akhilę w podjęciu decyzji co dalej ma zrobić ze swoim życiem. Dzięki tym historiom, a także powoli odkrywanej historii głównej bohaterki, czytelnik może dowiedzieć się wiele o życiu kobiet we współczesnych* Indiach. Jak dla mnie "Przedział dla pań" to książka z nie do końca wykorzystanym potencjałem. Językowo jest dobrze napisana, historie bohaterek są ciekawe i różne od siebie. Problemy są dwa. Pierwszym jest brak spoiwa między poszczególnymi historiami. Zamiast poprzeplatać opowieści współpasażerek Akhili z opisem podróży pociągiem, opowieści te poumieszczane są w osobnych rozdziałach, nie tylko w oderwaniu od siebie, ale też w oderwaniu od wątku podróży. Sam wątek podróży jest słabo nakreślony i występuje tak naprawdę jedynie jako pretekst, by wprowadzić historie pięciu kobiet. To już lepiej byłoby z tej książki zrobić zbiór opowiadań. Tutaj trochę nienaturalnie to wyszło. Drugi problem, moim zdaniem o wiele poważniejszy, to brak powiązania historii pasażerek ze zmianami jakie wprowadziła w swoim życiu główna bohaterka. Te historie były po to opowiedziane, by Akhila mogła je przeanalizować i na ich podstawie podjąć decyzję. Tymczasem Akhila niczego nie analizuje, nie nawiązuje w swoich myślach do usłyszanych historii, a to, co dalej robi ze swoim życiem w ogóle nie ma związku z tym, co usłyszała - nie mówiąc o tym jak bardzo jest głupie. Tak jakby autorce zabrakło umiejętności, by połączyć odrębne historie w zgrabną całość, gdzie każdy skutek ma swoją logiczną przyczynę. Nie odradzam tej książki, bo w sumie dość dobrze się ją czyta i można dowiedzieć się nieco o indyjskim społeczeństwie. Uważam natomiast, że książka jest niedopracowana. Lepiej już by było, gdyby był to zbiór opowiadań z sześcioma historiami różnych kobiet. Z racji tego niedopracowania wystawiam 7/10. Szkoda, bo był tu potencjał na co najmniej dziewiątkę. * Akcja książki dzieje się w 1997 roku, a więc prawie 30 lat temu. Myślę jednak, że niewiele się w społeczeństwie indyjskim zmieniło od tamtej pory.
Sea_Of_Darkness - awatar Sea_Of_Darkness
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Ratując ryby od utonięcia

Więcej

Pobożny mędrzec tak nauczał swoich wyznawców:

Złem jest odbieranie życia, czynem szlachetnym zaś jego ratowanie. Co dzień ślubuję uratować sto istnień. Zarzucam sieci w jezioro i łapię sto ryb. Kładę ryby na brzegu, gdzie rzucają się i miotają. "Nie bójcie się - mówię do nich. - Ratuję was od utonięcia". Wkrótce też ryby ogarnia spokój i nieruchomieją. Ze smutkiem stwierdzam, że zawsze przybywam za późno. Ryby umierają. A ponieważ marnotrawstwo jest złem, zabieram martwe ryby na targ i sprzedaję po dobrej cenie. Za pieniądze, które dostaję, kupuję więcej sieci, dzięki czemu mogę uratować więcej ryb .

Pobożny mędrzec tak nauczał swoich wyznawców:

Złem jest odbieranie życia, czynem szlachetnym zaś jego ratowanie. Co dzień ślubuję uratować sto istnień. Zarzucam sieci w jezioro i łapię sto ryb. Kładę ryby na brzegu, gdzie rzucają się i miotają. "Nie bójcie się - mówię do nich. - Ratuję was od utonięcia". Wkrótce też ryby ogarnia spokój i nieruchomieją. Ze smutk...

Rozwiń
Amy Tan Ratując ryby od utonięcia Zobacz więcej
Więcej