
Mężczyzna, który przychodził w niedzielę

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Elina Wiik (tom 4)
- Seria:
- Ze Strachem
- Tytuł oryginału:
- Söndagsmannen
- Data wydania:
- 2009-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2009-01-01
- Liczba stron:
- 352
- Czas czytania
- 5 godz. 52 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375361100
- Tłumacz:
- Marta Rey-Radlińska
Komisarz Elina Wiik podejmuje sprawę niewyjaśnionego morderstwa, która wkrótce ulegnie przedawnieniu. Niemal 25 lat temu na górskim szlaku przy granicy z Norwegią znaleziono ciało młodej kobiety, Ylvy Malmberg. Czasu jest bardzo mało i dramatycznie brakuje wskazówek. Komisarz Wiik musi ponownie zbadać materiał dowodowy zebrany w czasie śledztwa, by znaleźć choćby najmniejszy ślad wskazujący na mordercę. Jednak im bardziej zagłębia się w tą sprawę, tym więcej pojawia się wątpliwości. Przed kim uciekła Ylva do starej chaty na lapońskim odludziu, kto był ojcem jej dziecka, czy człowiek, który odwiedzał ją w niedzielne przedpołudnia jest mordercąa Jeśli nie wyjaśni tajemnicy w ciągu miesiąca, sprawa zostanie zamknięta, a zabójcy nigdy nie dosięgnie sprawiedliwość. W tym samym czasie dwoje młodych ludzi, próbując rozwikłać rodzinną tajemnicę wyrusza w podróż, która zaprowadzi ich aż do małej, norweskiej miejscowości. Nie wiedzą, że są na tropie mordercy i że grozi im śmiertelne niebezpieczeństwo. Książka "Mężczyzna, który przychodził w niedzielę" była nominowana do Nagrody Szwedzkiej Akademii Autorów Kryminałów w 2004 roku oraz do nagrody w kategorii Najlepszy Szwedzki Kryminał Roku.
Kup Mężczyzna, który przychodził w niedzielę w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Mężczyzna, który przychodził w niedzielę
Dwa niezależnie prowadzone i przeplatające się wątki: chęć rozwikłania sprawy sprzed lat przez panią komisarz oraz historia dwudziestolatków - Kari i Roberta - obfitująca w przygody poszukiwań i ucieczki, trochę przed życiem, trochę przed policją. Dla tych dwojga młodych czas spędzony razem odbudowuje ich wiarę we własne możliwości. Jest kolejnym etapem do osiągnięcia dojrzałości, a dla Kari dodatkowo powiązaniem przeszłosci z przyszłością. Znajdując swoja biologiczną rodzinę mogłaby w końcu zostać na miejscu i rozpocząć coś budować zamiast błąkać się po całym świecie nie wiedząc dokładnie po co. Mając przy sobie katalizator w postaci Roberta jest w stanie działać, bo to ten pozbawiony celu w życiu chłopak motywuje ją do działania. Od strony śledczej to oryginalnie przedstawiona sprawa, powtórne spojrzenie na śledztwo i dowody sprzed 25lat przez komisarz Wiik. Rzeczowo rozpracowane wnioski poprzedników, a przede wszystkim nowe spojrzenie na tamte wypadki oczami kobiety, co też było istotne dla tej sprawy. Sposób ukazywania postępów w trakcie analizowania życia ofiary buduje napięcie, a czytający może wraz z Wiik wciągać się w tropienie, przykrytego już kurzem akt, wciąż wymykającego się pośród podejrzanych, mordercy. Wszystko to dzieje się w niespełna miesiąc, zanim dojdzie do przedawnienia sprawy. Pod presją czasu, a przede wszystkim kolegów i zwierzchników w pracy, działając czasem na oślep, czasem pod wpływem przeczuć, zmierzając do celu, nie przypuszczając nawet jaki skutek to przyniesie. A ostatecznie czy będzie się usatysfakcjonowanym odkryciem prawdy? Świetna konstrukcja, ciekawie prowadzona akcja, dobre dialogi i sposób pisania, który wciąga i wikła czytelnika w treść mimo woli. Scenariusz bez sztampy, tak w trakcie całej analizy, która skoncentrowana jest na konkretach, jak i zakończeniu, którego tak do końca nie można w 100% przewidzieć. Tutaj nawet jeśli częściowo czegoś będziemy się spodziewać, to i tak ostatecznie Kanger nas zaskoczy.
Oceny książki Mężczyzna, który przychodził w niedzielę
Poznaj innych czytelników
467 użytkowników ma tytuł Mężczyzna, który przychodził w niedzielę na półkach głównych- Chcę przeczytać 242
- Przeczytane 225
- Posiadam 37
- Kryminały 9
- Skandynawia 5
- 2011 3
- Kryminał/sensacja/thriller 2
- Kryminał 2
- 2014 2
- Ulubione 2












































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mężczyzna, który przychodził w niedzielę
Prolog
Czas wilka
„Był teraz innym człowiekiem. Miał uporządkowane życie. Kto by wtedy przypuszczał? Zdarzał się, że wracał myślami w przeszłość. Coraz rzadziej, bo lepiej nie grzebać w tym, co było. Czasem mu się to jednak zdarzało, Ciekawe, co się z nią stało i czy kiedykolwiek się dowie?”( s.8.)
Thomas Kanger, Mężczyzna, który przychodził w niedzielę, przekł. M. Rey – Radlińska, Wyd. Czarne, Wołowiec 2009.
Seria ze strachem
proponuje Czytelnikowi, m. in.
Wielkanoc z tygrysem D. Foksa czy
J. Seghersa, Zbyt piękną dziewczynę.
W przypadku T. Kangera i „Mężczyzny, który...”
uwagę CZYTELNIKA przykuwa okładka,
wyrazista w swym rysunku
z dziką bestią (wilkiem) o szponiastych pazurach
i przerażoną ofiarą.
T. Kanger -to
dziennikarz szwedzki,
autor kilku kryminałów,
których bohaterką jest piękna Elina Wiik,
funkcjonariuszka policji.
Od pierwszych stron Czytelnik
wie, że ma do czynienia
z bardzo dobrym kryminałem,
napisanym przez mało znanego autora,
który jednak nie ustępuje czołówce skandynawskiej,
od H. Mankella poczynając,
przez C. Lackberg czy Nessera, na Larssonie kończąc.
Mistrzowska narracja biegnie dwoma ścieżkami
(jest wątek dawnego śledztwa,
w sprawie śmierci dziewczyny odnalezionej w lesie,
które lada moment może zostać przedawnione i drugi …).
Wszystkie zawiłe supły (jak przystało na kryminał)
zostaną rozwiązane
bez zbędnej zwłoki na oczach czytającego.
Zaskakuje akcja,
zaskakuje sprawność narracyjna autora,
zaskakuje rozwiązanie.
Letnią przygodę ze szwedzkim kryminałem
warto kontynuować wraz z T. Kangerem.
Zawodowiec.
7/10
Prolog
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzas wilka
„Był teraz innym człowiekiem. Miał uporządkowane życie. Kto by wtedy przypuszczał? Zdarzał się, że wracał myślami w przeszłość. Coraz rzadziej, bo lepiej nie grzebać w tym, co było. Czasem mu się to jednak zdarzało, Ciekawe, co się z nią stało i czy kiedykolwiek się dowie?”( s.8.)
Thomas Kanger, Mężczyzna, który przychodził w niedzielę, przekł. M. Rey...
Całkiem przyzwoity kryminał
Pomimo, że akcja nie dzieje się bardzo dynamicznie, książka mnie wciągnęła I naprawdę przyjemnie mi się ją czytało
Główna bohaterka jest wyważona i stonowana, dość neutralna, ani mocno nie irytuje, ani przesadnie nie wzbudza sympatii
Wątek kryminalny bardzo ciekawy, zakończenie dość proste, ale do przyjęcia
Ogólnie bardzo zgrabny kryminał, na góra dwa popołudnia
Całkiem przyzwoity kryminał
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo, że akcja nie dzieje się bardzo dynamicznie, książka mnie wciągnęła I naprawdę przyjemnie mi się ją czytało
Główna bohaterka jest wyważona i stonowana, dość neutralna, ani mocno nie irytuje, ani przesadnie nie wzbudza sympatii
Wątek kryminalny bardzo ciekawy, zakończenie dość proste, ale do przyjęcia
Ogólnie bardzo zgrabny...
Pozytywne zaskoczenie. Wciąga od pierwszych stron, a trzyma w napięciu do ostatnich. Akcja kluczy, wodząc czytelnika za nos, by zaskoczyć w pełni logicznym rozwiązaniem. Kryminał wart grzechu.
Pozytywne zaskoczenie. Wciąga od pierwszych stron, a trzyma w napięciu do ostatnich. Akcja kluczy, wodząc czytelnika za nos, by zaskoczyć w pełni logicznym rozwiązaniem. Kryminał wart grzechu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDo zdecydowanych zalet tej powieści zaliczam sposób poprowadzenia bohaterki, komisarz policji Eliny Wiik, która musi rozwikłać zagadkę morderstwa sprzed dwudziestu pięciu lat. I to szybko, bo za niecały miesiąc sprawa ulegnie przedawnieniu. Elina zmaga się nie tylko z ludzką pamięcią czy też raczej niepamięcią, ale także z niechęcią we własnym miejscu pracy, układami. Rónoleglel do jej poszukiwań prowadzony jest wątek dwojga ludzi, którzy wyruszają w podróż w celu odkrycia zagadek przeszłości, a na koniec odnajdują coś więcej, niż tylko ich rozwiązanie. Na koniec te dwie równoległe opowieści łączą się w harmonijną całość.
Ciekawa jest postać Eliny – kobieta kompetentna, ale miejscami niepewna siebie, wątpiąca, wściekła, głupio uparta, chyba z historią (nie czytałam innych części serii),ale jej zły humor czy zwątpienie nie jest traktowane jako słabość i kobieca nieudolność, tylko jako coś ludzkiego, zwykły fakt i okoliczność postępowania. Nie jest pokazywana przez to jako gorsza czy lepsza od mężczyzn, co jest okolicznością bardzo odświeżającą w literaturze kryminalnej z kobiecymi protagonistami. Bardzo przyjemna postać.
Do zdecydowanych zalet tej powieści zaliczam sposób poprowadzenia bohaterki, komisarz policji Eliny Wiik, która musi rozwikłać zagadkę morderstwa sprzed dwudziestu pięciu lat. I to szybko, bo za niecały miesiąc sprawa ulegnie przedawnieniu. Elina zmaga się nie tylko z ludzką pamięcią czy też raczej niepamięcią, ale także z niechęcią we własnym miejscu pracy, układami....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDużo łatwiej jest mi pisać opinie, gdy książka wywołuje we mnie jakieś emocje. Cieszy, wkurza, śmieszy lub irytuje. Mężczyzna, który przychodził w niedzielę, nie pozostawił we mnie absolutnie żadnych wrażeń.
Akcja dzieje się dwutorowo. Opowiada wyścig z czasem pewnej ambitnej policjantki, która bada niewyjaśnione zabójstwo młodej kobiety sprzed blisko 25 lat, oraz zaginięcie jej 5 miesięcznego dziecka. Im bliżej jest rozwiązania, tym musi się bardziej śpieszyć, ponieważ termin przedawnienia zbliża się nieubłaganie, a po jego przekroczeniu sprawca pozostanie bezkarny. Jednocześnie, pewna 25letnia dziewczyna (przypadek?) z rodziny zastępczej, za namową swojego równie młodego sąsiada wyrusza w daleką podróż, by dowiedzieć się czegoś o swoich biologicznych rodzicach.
Książka jest do bólu przeciętna, średnia i nijaka. Nie porywa, a jednocześnie niczego jej nie brakuje. Ani mnie nie przyciągała, ani nie nużyła.
Za to bardzo podoba mi się jej okładka ;)
Dużo łatwiej jest mi pisać opinie, gdy książka wywołuje we mnie jakieś emocje. Cieszy, wkurza, śmieszy lub irytuje. Mężczyzna, który przychodził w niedzielę, nie pozostawił we mnie absolutnie żadnych wrażeń.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja dzieje się dwutorowo. Opowiada wyścig z czasem pewnej ambitnej policjantki, która bada niewyjaśnione zabójstwo młodej kobiety sprzed blisko 25 lat, oraz...
Dwa niezależnie prowadzone i przeplatające się wątki: chęć rozwikłania sprawy sprzed lat przez panią komisarz oraz historia dwudziestolatków - Kari i Roberta - obfitująca w przygody poszukiwań i ucieczki, trochę przed życiem, trochę przed policją.
Dla tych dwojga młodych czas spędzony razem odbudowuje ich wiarę we własne możliwości. Jest kolejnym etapem do osiągnięcia dojrzałości, a dla Kari dodatkowo powiązaniem przeszłosci z przyszłością. Znajdując swoja biologiczną rodzinę mogłaby w końcu zostać na miejscu i rozpocząć coś budować zamiast błąkać się po całym świecie nie wiedząc dokładnie po co. Mając przy sobie katalizator w postaci Roberta jest w stanie działać, bo to ten pozbawiony celu w życiu chłopak motywuje ją do działania.
Od strony śledczej to oryginalnie przedstawiona sprawa, powtórne spojrzenie na śledztwo i dowody sprzed 25lat przez komisarz Wiik. Rzeczowo rozpracowane wnioski poprzedników, a przede wszystkim nowe spojrzenie na tamte wypadki oczami kobiety, co też było istotne dla tej sprawy.
Sposób ukazywania postępów w trakcie analizowania życia ofiary buduje napięcie, a czytający może wraz z Wiik wciągać się w tropienie, przykrytego już kurzem akt, wciąż wymykającego się pośród podejrzanych, mordercy. Wszystko to dzieje się w niespełna miesiąc, zanim dojdzie do przedawnienia sprawy. Pod presją czasu, a przede wszystkim kolegów i zwierzchników w pracy, działając czasem na oślep, czasem pod wpływem przeczuć, zmierzając do celu, nie przypuszczając nawet jaki skutek to przyniesie. A ostatecznie czy będzie się usatysfakcjonowanym odkryciem prawdy?
Świetna konstrukcja, ciekawie prowadzona akcja, dobre dialogi i sposób pisania, który wciąga i wikła czytelnika w treść mimo woli. Scenariusz bez sztampy, tak w trakcie całej analizy, która skoncentrowana jest na konkretach, jak i zakończeniu, którego tak do końca nie można w 100% przewidzieć. Tutaj nawet jeśli częściowo czegoś będziemy się spodziewać, to i tak ostatecznie Kanger nas zaskoczy.
Dwa niezależnie prowadzone i przeplatające się wątki: chęć rozwikłania sprawy sprzed lat przez panią komisarz oraz historia dwudziestolatków - Kari i Roberta - obfitująca w przygody poszukiwań i ucieczki, trochę przed życiem, trochę przed policją.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla tych dwojga młodych czas spędzony razem odbudowuje ich wiarę we własne możliwości. Jest kolejnym etapem do osiągnięcia...
Na książkę trafiłem przez przypadek, ale ani trochę nie żałuję. Historia trzyma w napięciu i świetnie się rozwija. Uważam, że ogólna ocena dla tego tytułu jest zdecydowanie zbyt niska. Wciąga do ostatniej strony. Polecam!
Na książkę trafiłem przez przypadek, ale ani trochę nie żałuję. Historia trzyma w napięciu i świetnie się rozwija. Uważam, że ogólna ocena dla tego tytułu jest zdecydowanie zbyt niska. Wciąga do ostatniej strony. Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo torewelacyjna
rewelacyjna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKomisarz szwedzkiej prowincji, Elina Wiik, postanawia odświeżyć sprawę śledztwa sprzed niemalże dwudziestu pięciu lat. Zamordowano wówczas młodą samotną kobietę. Mimo drobiazgowego postępowania sprawcy nie ujęto. Policjantka wraca do sprawy po trosze dla swojego byłego szefa, który zmorzony zawałem serca, opowiada jej na łożu boleści o sprawie, przedstawiając ją jako tą, która nie daje mu do dziś spokoju. Czas ucieka, za mniej więcej miesiąc sprawa ulegnie przedawnieniu, a morderca już na zawsze może pozostać na wolności.
Wątek tego niezwykłego wyścigu z czasem przeplata się z historią dwójki młodych ludzi, Kari i Roberta, młodych życiowych rozbitków, którzy uciekając przed dorosłością, zobowiązaniami i po trosze przed policją, postanawiają odnaleźć biologicznych rodziców dziewczyny. Próba rozwikłania rodzinnej tajemnicy prowadzi ich do Norwegii, a tam do zaskoczeń, przygód i niebezpieczeństw. Ten wątek daleko bardziej mnie zafrapował, mimo iż śledztwo dzielnej policjantki to dobry pomysł na kryminalną historię.
Autor nie jest łagodny dla czytelnika. Serwuje historię, która jednoznacznie pokazuje, że nic nie jest takim jak się pozornie wydaje. Rzeczywistość ubrana w uśmiechy i tak zwaną normalność to pozór. Za niemal każdymi drzwiami toczy się jakiś dramat. Przykre, prawda? Mimo mojej niezgody na podobne postrzeganie świata polecam dobrnąć do końca książki, choćby ze względu na wątek młodych poszukiwaczy prawdy. Warto.
Komisarz szwedzkiej prowincji, Elina Wiik, postanawia odświeżyć sprawę śledztwa sprzed niemalże dwudziestu pięciu lat. Zamordowano wówczas młodą samotną kobietę. Mimo drobiazgowego postępowania sprawcy nie ujęto. Policjantka wraca do sprawy po trosze dla swojego byłego szefa, który zmorzony zawałem serca, opowiada jej na łożu boleści o sprawie, przedstawiając ją jako tą,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZaskakująca, wciąga. Niespodziewane zakończenie.
Polecam! Klasyk szwedzkiego kryminału!
Zaskakująca, wciąga. Niespodziewane zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam! Klasyk szwedzkiego kryminału!