rozwińzwiń

Miłość pod koniec świata

Okładka książki Miłość pod koniec świata autorstwa Grzegorz Filip
Okładka książki Miłość pod koniec świata autorstwa Grzegorz Filip
Grzegorz Filip Wydawnictwo: Videograf literatura piękna
366 str. 6 godz. 6 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2016-02-24
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-24
Liczba stron:
366
Czas czytania
6 godz. 6 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378354758
Anna, warszawska dziennikarka, przyjeżdża na Zamojszczyznę, by zebrać materiał do artykułu o powiązaniach korupcyjnych miejscowych urzędników i biznesmenów. Poznaje Bernarda, byłego muzyka rockowego, który po tragicznej śmierci żony i syna porzucił estradę i zaszył się na wsi. Małżeństwo Anny nie należy do udanych – mąż od lat prowadzi badania polarne i ma romans z inną kobietą. Dziennikarskie śledztwo nie przynosi wprawdzie oczekiwanych rezultatów, lecz Anna znajduje na prowincji coś cenniejszego – miłość. Ale czy kłopoty rodzinne i przeszłość Bernarda pozwolą jej zaznać szczęście?

Tymczasem zbliża się dzień, w którym według Majów ma nastąpić koniec świata. Dramatyczny finał romansu z Anną staje się jednak końcem świata dla Bernarda.
Średnia ocen
6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Miłość pod koniec świata w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Miłość pod koniec świata



406 189

Oceny książki Miłość pod koniec świata

Średnia ocen
6,0 / 10
40 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Miłość pod koniec świata

avatar
581
228

Na półkach: ,

Zdecydowanie coś więcej niż zwykły romans. Książka opowiada o niełatwej miłości dojrzałych ludzi. O pierwszych fascynacjach i rozczarowaniach trochę młodszych. O bólu, jakim jest strata najbliższych i ukochanych osób. O powolnym budzeniu się z letargu i powrotu do świata żywych. O dylematach, rozterkach, wspomnieniach, stratach, zdradach, rozczarowaniach. Zmusza do zastanawiania się nad słusznością własnych wyborów. Zaskakujące zakończenie. Zupełnie nie tego spodziewałam się po tej niezbyt udanej okładce i tytule rodem z Harlequina. Naprawdę polecam :)

Zdecydowanie coś więcej niż zwykły romans. Książka opowiada o niełatwej miłości dojrzałych ludzi. O pierwszych fascynacjach i rozczarowaniach trochę młodszych. O bólu, jakim jest strata najbliższych i ukochanych osób. O powolnym budzeniu się z letargu i powrotu do świata żywych. O dylematach, rozterkach, wspomnieniach, stratach, zdradach, rozczarowaniach. Zmusza do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
466
466

Na półkach:

Początek jesieni natchnął mnie po sięgnięcie po "Miłość pod koniec świata" Grzegorza Filipa.


Zbliża się dzień, który według kalendarza Majów ma być końcem świata. Ludzi ogarnia dziwny nastrój wyczuwalny w mediach i na ulicach Warszawy. Tymczasem Anna, warszawska dziennikarka, jedzie na Zamojszczyznę, by zająć się tamtejszą sprawą korupcji. Poznaje Bernarda, lidera dawnego zespołu metalowego, który od wielu lat chowa się przed światem w rodzinnej wsi. Między Anną i Bernardem rodzi się nić porozumienia, która z czasem zamienia się w coś więcej, zwłaszcza że kobiecie coraz bardziej doskwiera samotność w małżeństwie z polarnikiem, wciąż będącym na badaniach poza domem.
Czy Annie i Bernardowi uda się stworzyć dojrzały i trwały związek? Jak zakończy się sprawa korupcji wśród urzędników i biznesmenów? Czy Bernard wróci na scenę?

Książka napisana jest płynnym językiem, więc czyta się ją bardzo szybko. Do tego autor zachęcająco rozpoczął historię znajomości Anny i Bernarda.

Powieść porusza kwestię samotności w związku lub po rozpadzie związku, rodzinnych tragedii, niezrozumienia w środowisku, pierwszych młodzieńczych zachwytów płcią przeciwną i pierwszych sparzeń.

Podczas lektury miałam wrażenie jakiegoś zakrzywienia czasu. Wydawało mi się np., że mija kilka tygodni, a okazywało się, że to dopiero 3 dni. Dziwnie długo trwający remont łazienki sprawił, że znów się pogubiłam w czasie. Najbardziej jednak zaskoczyło mnie zakończenie całej fabuły. Nie rozumiem też ostatniego podrozdziału oraz zamysłu autora, by umieścić go na końcu. Nie uzyskałam też odpowiedzi na pewne pytanie. Nie będę go tu przytaczać, bo byłby to spoiler. Według mnie to bardzo zepsuło odbiór książki, która naprawdę dobrze się zapowiadała.

Początek jesieni natchnął mnie po sięgnięcie po "Miłość pod koniec świata" Grzegorza Filipa.


Zbliża się dzień, który według kalendarza Majów ma być końcem świata. Ludzi ogarnia dziwny nastrój wyczuwalny w mediach i na ulicach Warszawy. Tymczasem Anna, warszawska dziennikarka, jedzie na Zamojszczyznę, by zająć się tamtejszą sprawą korupcji. Poznaje Bernarda, lidera dawnego...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
272
189

Na półkach:

. Opowiada o niełatwej miłości dojrzałych ludzi. O pierwszych fascynacjach i rozczarowaniach trochę młodszych. O bólu, jakim jest strata najbliższych i ukochanych osób. O powolnym budzeniu się z letargu i powrotu do świata żywych.O tym, że najbliżsi nie zawsze robią dobrze kryjąc przed nami prawdę. O dylematach, rozterkach, wspomnieniach, stratach, zdradach, rozczarowaniach. Zmusza do zastanawiania się nad słusznością wyborów i zaskakuje zakończeniem książki.

. Opowiada o niełatwej miłości dojrzałych ludzi. O pierwszych fascynacjach i rozczarowaniach trochę młodszych. O bólu, jakim jest strata najbliższych i ukochanych osób. O powolnym budzeniu się z letargu i powrotu do świata żywych.O tym, że najbliżsi nie zawsze robią dobrze kryjąc przed nami prawdę. O dylematach, rozterkach, wspomnieniach, stratach, zdradach,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

128 użytkowników ma tytuł Miłość pod koniec świata na półkach głównych
  • 78
  • 49
  • 1
23 użytkowników ma tytuł Miłość pod koniec świata na półkach dodatkowych
  • 15
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Grzegorz Filip
Grzegorz Filip
GRZEGORZ FILIP Publicysta kulturalny i muzyczny, prozaik, współtwórca strony Nowa Muzyka (free.art.pl/nowamuzyka),redaktor miesięcznika „Forum Akademickie” . Absolwent polonistyki. Publikował recenzje literackie w „Odrze” i „Nowych Książkach”. W latach 1989-1995 redaktor naczelny kwartalnika literackiego „Kresy”. Drukował publicystykę w „Życiu” (z kropką),„Nowym Państwie”, „Arcanach”. W „Forum Akademickim” porusza tematy nauki i edukacji uniwersyteckiej. Publikuje w czasopismach muzycznych „Glissando” i „Ruch Muzyczny”. O muzyce pisał także w: „Więzi”, „Odrze”, „Arte”, „Jazz & Classics”, „Rzeczpospolitej” i na witrynie Diapazon. Swoją prozę (opowiadania) publikował m.in.: w „Odrze”, „Akcencie”, „Kresach”. Mieszka w Lublinie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Zawierucha w wielkim mieście Krystyna Bartłomiejczyk
Zawierucha w wielkim mieście
Krystyna Bartłomiejczyk
"Zawierucha w wielkim mieście" Krystyny Bartłomiejczyk to moja propozycja na dziś od Wydawnictwo Prozami. To trzecia już książka autorki po "Sama tego chciałaś Zuzanno" i "Zacznij od nowa Zuzanno". Dla mnie to jednak pierwsze spotkanie z twórczością p. Krystyny lecz gwarantuję, że nie ostatnie. Główna bohaterką powieści jest Olga, która właśnie przezywa życiową zawieruchę. Utrata mężczyzny życia oraz pracy, to wszystko co w jednym czasie spada na barki dziewczyny. A wszystko to za sprawą tego, że Olga nie umie odpowiednio wcześnie poznać się na otaczających ja ludziach. I tak jak w piosence Maryli Rodowicz, nasza bohaterka postanawia uciec od niepowodzeń. "Uciec pociągiem od przyjaciół, Wrogów, rachunków, telefonów. Nie trzeba długo się namyślać, Wystarczy tylko wybiec z domu. Wsiąść do pociągu byle jakiego, Nie dbać o bagaż, nie dbać o bilet, Ściskając w ręku kamyk zielony, Patrzeć jak wszystko zostaje w tyle". Olga zostawia wszystko w Polsce i udaje się do swojej siostry, która mieszka w Kanadzie. Jednak czy ucieczka setki kilometrów wymaże z pamięci przykrości, które nas spotkały? Czy wystarczy spakować walizkę, aby zapomnieć o całym bagażu doświadczeń? Niestety przebyte kilometry nie poprawiają, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki humoru Olgi. Ponadto czuje się obco w Kanadzie, a na dodatek odkrywa sekret z przeszłości. Czy jej pobyt będzie udany? Czy odnajdzie cel swojej podróży, jakie niespodzianki na nią czyhają? To lekka i nieskomplikowana historia, która umili Wam z pewnością letnie popołudnie. Pomimo lekko nużącego początku, w którym miałam wrażenie że nic się nie dzieje jeśli już uda się go przebrnąć robi się ciekawiej i bardziej wciągająca. Choć przyznam, że Olga potrafi w całej tej historii być denerwująca i rozkapryszona. Jednak wraz z upływem stron moja sympatia do niej rosła. "Droga do szczęścia nie jest autostradą do nieba. Trzeba zaliczyć trochę potknięć, upadków, prób buntu, zwątpień, zanim dojdzie się do ładu ze swoim życiem, z samym sobą." i tak trochę jest z ta pozycją. Jednak ogólne wrażenie robi na mnie całkiem pozytywne.
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na69 lat temu
Hotel Bankrut Magdalena Żelazowska
Hotel Bankrut
Magdalena Żelazowska
“Chodzisz do roboty, której nienawidzisz. Kupujesz rzeczy, których nie potrzebujesz. Mieszkasz z babą, która cię nie kocha. W końcu zrozumiałem, że choćbym nie wiem jak się starał, to nigdy nie wystarczy” – czytam. Ten cytat z książki “Hotel Bankrut” jest uderzająco trafny, nieprawdaż? Powieść Magdaleny Żelazowskiej to doskonałe studium przypadku – a może przypadków? Ludzi, którzy z powodu biedy, nieprzystosowania, a może z winy okrutnych mechanizmów tego świata są “jak grosz, który wyszedł już z obiegu.” Pozwolę sobie wyznać, że należę do osób zdecydowanie leniwych. Lubię wszystko to, co łatwe i przyjemne – dotyczy to również książek. Preferuję pozycje, które czyta się bez wysiłku, tymczasem “Hotelu Bankrut” nieuważnie czytać się nie da. To książka wymagająca skupienia i pewnej koncentracji, jako że wątki z losami bohaterów coraz to urywają się, by następnie przeplatać z historiami innych… Kim są główne postaci? Zacznijmy od słów samej autorki, która opisuje ich w ten sposób: “Bezrobotna stara panna, samotna emerytka, przeterminowany stary kawaler, siksa, której wyimaginowany talent nikogo nie obchodzi, bo takich jak ona jest na pęczki.” Bezrobotna stara panna to Weronika – urodziwa, nieco “puszysta” brunetka, która w lepszych czasach mogła być nazwana kobietą sukcesu. Młoda menager pięła się po szczeblach kariery – jej sukcesy na polu finansowym pozwoliły na zakup pięknego mieszkania w Łodzi oraz liczne podróże do dalekich krajów… Do czasu jednak. Zwolnienie z doskonałej pracy staje się początkiem szybkiego i nieuchronnego upadku w życiu tej aktywnej kobiety. Samotna emerytka to zacna Łucja, która na początkowych stronach powieści zatrudnia się jako recepcjonistka, by dorobić parę groszy, a przede wszystkim wyjść w końcu “do ludzi.” Nowe zajęcie daje jej wiele radości, na krótko jednak! Pechowo dla starszej pani, w tym samym budynku pracuje jej ambitny wnuk, który fakt, że jego babcia siedzi na portierni uważa za uwłaczający… Samotny stary kawaler nazywa się Leon i jest tak naprawdę kawalerem z odzysku. Odeszła od niego żona – ten fakt przypieczętował serię niepowodzeń w życiu bohatera. Przez wiele lat prowadził razem z małżonką popularny w okolicy sklep spożywczy, zbankrutował jednak w wyniku konkurencji z zagranicznym supermarketem… Od tego czasu prowadzi skromny lombard. “Siksa, której wyimaginowany talent nikogo nie obchodzi” to Kinga – wychowywana przez ojca, z którym jest bardzo związana dziewczyna z prowincji wyrusza do miasta Łodzi. Przez dłuższy okres zadowala się pracą w sklepie odzieżowym, pielęgnuje jednak marzenie o zostaniu projektantką ubrań: niespuszczanie z oka tego celu zapoczątkuje niespodziewany zakręt w karierze dziewczyny. To jednak nie wszystko, głównych bohaterów jest bowiem pięcioro. Ostatni z nim jest ambitny Damian, zwany w rodzinie Dudusiem. Mieszkający z matką przystojniak pracuje w banku, jego zajęcie polega głównie na utrzymywaniu kontaktu z osobami, którym się nie powiodło… Jak Weronika, która po utracie pracy nie jest w stanie spłacać swojej wysokiej pożyczki, zaciągnietej we frankach szwajcarskich. Tytułowy “Hotel Bankrut” to mieszkanie Leona, który za opłatą oferuje własny kąt lokatorom. Wprowadzają się do niego: Kinga, która ma serdecznie dość mieszkania z ciotką, Łucja, która po odejściu z pracy wkracza na nową ścieżkę życiową oraz smutna Weronika, zmuszona do wynajecia własnego, wspaniałego mieszkania. Jak wspomniałam wcześniej, powieść Magdaleny Żelazowskiej nie należy do “łatwych” książek… Dlaczego więc przeczytałam ją w jeden wieczór? Odpowiedź brzmi – naprawdę warto. To wspaniała pozycja, która na przykładzie miasta Łodzi pokazuje, jak kryzys ekonomiczny wpływa na życie mieszkańców… W mojej opinii, pomimo niepowodzeń, jakie spadają na bohaterów “Hotel Bankrut” jest powieścią dosyć optymistyczną. Pokazuje, że pieniądze to nie wszystko… Ludziom potrzeba również czegoś innego. Czy to to cenne “coś” zostanie odnalezione przez Weronikę, Leona, Łucję, Damiana i Kingę? O tym należy się przekonać, sięgając po powieść Magdaleny Żelazowskiej! Naprawdę polecam.
Danka Markiewicz - awatar Danka Markiewicz
ocenił na102 lata temu
Marzenia na agrafce Barbara Spychalska-Granica
Marzenia na agrafce
Barbara Spychalska-Granica
Słońce, plaża, szumiące fale, odpoczynek. Wszystko to razem prawie daje obraz szczęścia. Gdyby go jeszcze okrasić szczyptą miłości. Niestety nie jest to takie proste i nie łatwo ją odnaleźć. Przekonuje się o tym Bogumiła – młoda kobieta, której brak wiary w siebie. Poszukuje szczęścia i drugiej połówki, chociaż przeszkadzają jej w tym kompleksy, od których nie może się uwolnić. Duże nadzieje wiąże z urlopem i wyjazdem nad Bałtyk z obecnym chłopakiem Rafałem. Szybko przychodzi rozczarowanie, gdy okazuje się, że musi jechać sama. Czy Bogumiła w końcu odnajdzie miłość? Czy wyjazd okaże się sukcesem, czy jak dużo na to wskazuje totalną porażką? Barbara Spychalska-Granica debiutowała literacko w 2015 roku powieścią „Niespodzianka na 6 liter”, którą miałam okazję przeczytać i miło wspominam. Jaka okaże się druga książka tej pisarki? Fabuła jest z pozoru całkiem zwyczajna, oparta na życiowej historii, jakich wokół wiele. W tym wypadku uwagę zwraca pełna humoru narracja. Od pierwszych stron jest usiana zabawnymi wydarzeniami i perypetiami głównej bohaterki. Nasuwa się skojarzenie z taką polską wersją Bridget Jones. Bogumiła to dziewczyna zakompleksiona, próbująca mimo przeszkód i czasem braku zrozumienia wprowadzić pewne zmiany w swoim życiu. Ma pracę, za którą nie przepada i parę zbędnych kilogramów do zrzucenia, co wiąże się z jej kolejnymi postanowieniami o diecie. Do tego dołożyć należy nieporadność i umiejętność pakowania się w kłopotliwe sytuacje oraz niską samoocenę. Co ciekawe większość wad w sobie widzi tylko ona. Tak to niestety bywa z kompleksami. W czasie krótkiego urlopu może wydarzyć się bardzo wiele. Można odpocząć, poznać nowych ludzi i nabrać sił przed powrotem do pracy. Można też stracić chłopaka, objadać się goframi i być uczestnikiem kilku kłopotliwych sytuacji. Zgadnijcie, która wersja dotyczy Bogumiły? Myślę, że nie trudno odgadnąć. Krótki wypoczynek staje się pasmem wielu nieprzyjemnych bądź po prostu niezręcznych wydarzeń splatających się w całkiem interesujący i momentami zaskakujący sposób. Pojawia się Waldemar z synem, a także atrakcyjny Karol oraz tajemnicza i nieprzewidywalna Gudrun o perlistym śmiechu. To jeszcze nie wszystko, gdyż do tego grona dołącza były chłopak. Całkiem spora i różnorodna gromadka w jednym miejscu. Dzieje się więc dużo a zabawnych sytuacji nie brakuje. Wiadomo, że niektóre z nich są nieco przejaskrawione, co jednak nie odbiera przyjemności z lektury. Pisarka, mimo lekkiej tematyki wplotła także ważne zagadnienia, z którymi boryka się wiele kobiet. Samotność, kompleksy związane z nadwagą oraz przez to obniżone poczucie własnej wartości. Często to jak postrzegamy siebie rzutuje na obraz, jaki widzą inni, wyczuwając i czasem wykorzystując brak wiary we własne możliwości. Najtrudniej zmienić własne nastawienie i polubić się takim, jakim się jest. „Marzenia na agrafce” to ciepła, wypełniona po brzegi humorem powieść, która przyciąga uwagę i dostarcza rozrywki. To książka, która być może nie zagości zbyt długo w pamięci, ale wzbudza emocje i uśmiech – czyli dobrze spełnia swoje zadanie. Polecam miłośnikom powieści obyczajowych okraszonych humorem. http://ksiazki-moj-maly-swiat.blog.pl/2016/04/25/marzenia-na-agrafce-barbara-spychalska-granica/
Meggie - awatar Meggie
ocenił na79 lat temu
Samulka Kinga Facon
Samulka
Kinga Facon
Samulki, to jedno z takich miejsc gdzie spokój przeplata się z ciszą. Trzy lata temu do tego jakże uroczego miasteczka przeprowadziła się Ewa, skryta i zamknięta w sobie trzydziestolatka. W wyniku pewnych dramatyczny wydarzeń z przeszłości, kobieta posiada na duszy ranę, którą z wielkim trudem próbuje zabliźnić. Ku jej wielkiemu zdziwieniu w towarzystwie nowo poznanych osób, zaczyna coraz częściej się uśmiechać, i inaczej patrzeć na świat. Może liczyć w każdej chwili na ich pomoc. Szczególne wsparcie otrzymuje od Marcina, nie mniej tajemniczego mężczyzny jak ona sama. Byłam ciekawa tej książki ze względu na rozbieżność w opiniach innych recenzentów. Jedni się zachwycają, drudzy wręcz przeciwnie, i dlatego chciałam wyrobić sobie własne zdanie na jej temat. Osobiście mam sentyment do małych miasteczek, więc lubię sięgać po książki właśnie z takim motywem. Samulki, pięknie brzmi prawda? Jestem bardzo ciekawa, skąd autorka miała pomysł na taką nazwę, bo oryginalności jej nie brakuje. Bez wątpienia jest to wyjątkowe miejsce otulone aurą ciepła, troski i przytulności. W dużej mierze odpowiedzialni są za to jego mieszkańcy. Są to ludzie, którzy wspierają się nawzajem, mogą liczyć na siebie w każdej sytuacji. Tworzą kochające się rodziny. Zdaję sobie sprawę, że dla niektórych jest to mało realne. Gdzie podziały się jakieś problemy, troski? Wszyscy chodzą zadowoleni, cieszą się życiem. Po prostu bajka. Przykre jest to, że tracimy wiarę w szczęście i miłość. Do swojego grona przyjęli również Ewę. Dziewczyna zmaga się z zespołem depresyjno-lękowym. Nasza główna bohaterka stara się odnaleźć psychiczną równowagę, ale chwilami jej zachowanie było mało odpowiedzialne. Mam tu na myśli odstawienie farmaceutyków. Zamiast tego szukała ukojenia w kawoterapii, ciastoterapii, floroterapii i w spacerach ze swoim adoptowanym przyjacielem na czterech łapach z merdającym ogonem. Coś takiego może w jakimś stopniu pomóc, jednak moim zdaniem fachowa porada powinna być tutaj na pierwszym miejscu. Ewa lubi rozmawiać, ale z kim skoro stroni od ludzi? Tego moi drodzy wam nie zdradzę. W książce pojawił się pewien wątek, który nie wszystkim może przypaść do gustu. Mowa tutaj o wierze w Boga. Czy jest to temat kontrowersyjny? W dzisiejszych czasach chyba troszkę tak. Co niektórzy lubią się nią obnosić, bez wstydu chodzą do kościoła, mają bliski kontakt z kapłanami, należą do różnych grup formacyjnych. Inni wręcz przeciwnie. Czy to źle? Każdy z nas podejmuje decyzje samodzielnie, nikt nas do niczego nie zmusza. Kto wie, może z czasem zmienimy zdanie, prawda? Modlitwa też jest formą terapii. Może pomóc, ukoić naszą duszę i uzdrowić zbłąkaną owieczkę. Jak dla mnie ten wątek nie był jakiś przesadzony i nie poczułam jego nadmiaru. Ta powieść ma potencjał, ale chyba nie został przez autorkę do końca dobrze wykorzystany. Chwilami wiało nudą, zwyczajnie nie działo się nic. Niestety próżno tu szukać jakichkolwiek zaskoczeń w fabule. W trakcie lektury kilka razy zdarzyło mi się zgubić wątek. Głównym winowajcą były wspomniane wcześniej tajemnicze rozmowy głównej bohaterki, których według mnie było za dużo, i to one wiodły tutaj prym. Plus należy się za poruszenie jakże ważnego tematu jakim jest depresja. Czy polecam wam tę książkę? Nie należy do tych bardzo dobrych, ani tych bardzo złych, i dlatego decyzję odnośnie lektury pozostawiam wam.
Polka_z_ksiazka - awatar Polka_z_ksiazka
oceniła na67 miesięcy temu
Trzy siostry Susan Mallery
Trzy siostry
Susan Mallery
Kolejna książka z półki pożyczkowego wstydu to "Trzy Siostry" Susan Mallery, która przybyła do mnie od Magdalenardo. Wreszcie będę mogła oddać :) Na urokliwej wyspie Blackberry stoją trzy wiktoriańskie domy zwane Trzema Siostrami. Do środkowego wprowadziła się właśnie Andi Gordon, która z dala od swego dotychczasowego środowiska zamierza zapomnieć o tym, że narzeczony porzucił ją przed ołtarzem! Po dziesięciu latach związku stwierdził, że nie jest gotowy. Żenujące było to, co zrobił później... Z czasem Andi nawiązuje bliższą relację z mieszkanką prawego domu - Boston King, artystką zmagającą się ze śmiercią synka. Ucierpiało na tym jej małżeństwo, bo niby są razem, ale rozmijają się w kojeniu bólu, każde robi to na swój sposób, samotnie. Czy prośba Andi pomoże sąsiadce uleczyć duszę? Czy Boston i Zeke odnajdą jeszcze siebie? Do tego duetu dołącza również Deanna Phillips z domu po lewej, która mając męża wciąż w delegacjach, sama wychowuje pięć córek. Jednak jej życie nie jest idyllą, bowiem rysy, które się pojawiły, powiększają się a kobieta popada w nerwicę natręctw. Małżeństwo rozpada się z powodu wzajemnych pretensji i jej apodyktyczności; Deanna ma wrażenie, że nawet córki jej nie chcą w swoim życiu... Między sąsiadkami rodzi się nić porozumienia, żeby nie było zbyt sielankowo to ich problemy nawarstwiają się, bywają chwile załamania i rozbicia. A kiedy do worka wydarzeń dorzucimy zachowanie mężczyzn, to robi się niezły ambaras. Czasami bohaterom naprawdę trudno się porozumieć. Autorka poruszyła tą historią bardzo dużo realnych problemów: trauma po utracie dziecka, syndrom dziecka alkoholika, porzucenie w tak podniosłej chwili jaką jest ślub, wewnętrzny przymus do bycia ideałem, samotne rodzicielstwo, adaptacja w nowej społeczności, stawanie się kobietą. Na urokliwej wyspie, w trzech kolorowych dziewiętnastowiecznych domach wcale nie jest tak kolorowo jak się początkowo wydaje. Ich mieszkańcy to zwykli ludzie, którzy doświadczają różnych emocji, zaś Susan Mallery potrafiła ich schematyczne zachowania czy wydarzenia z ich życia opisać w ciekawy i intrygujący sposób. Czy w każdym z domów zapanuje szczęście i miłość? Czy może muszą szukać go gdzieś daleko...? Podsumowując - "Trzy Siostry" to historia o przyjaźni, trudnych relacjach damsko-męskich, pustce w sercu, bolesnej przeszłości oraz tkwieniu w skorupie. Opowieść o samotności, bólu, tęsknocie, goryczy, skatowanej duszy ukrytej za murem niedostępności, potrzebie poczucia bezpieczeństwa, samookaleczeniu, a przede wszystkim o nadziei, która obecna w życiu każdego człowieka powinna rosnąć wraz z każdym krokiem zmierzania do upragnionego celu.
ejotek - awatar ejotek
ocenił na76 lat temu
Nie omijaj szczęścia Ewa Podsiadły-Natorska
Nie omijaj szczęścia
Ewa Podsiadły-Natorska
Po "Błękitnych dziewczynach" przyszła pora na część drugą. Ktoś może pomyśleć, że to odgrzewany kotlet i autorka nie miała pomysłu, jak to rozwinąć, a może nawet zrobiła to na siłę. Nic bardziej mylnego! W części drugiej główna bohaterka, Kaja Redo, wchodzi w poważną relację z partnerem Michałem. Dowiaduje się o jego rodzinie czegoś zaskakującego, wcześniej Michał słowem o tym czymś nie wspomniał. Poza tym bohaterka kontynuuje swoje zmagania na portalu internetowym- zakłada tym razem PAMIĘTNIK POZYTYWÓW. Chce, aby czytelniczki wypisały codziennie swoje duże i małe sukcesy. W ten sposób pragnie wesprzeć kobiety i udowodnić im, że nawet drobny sukces też ma swoją wartość. Tym razem mamy także do czynienia z tematyką stalkingu. Zmaga się z nim przyjaciółka Milenia, zwana pieszczotliwie Mini. Poznajemy też coś bardzo łzawego- jedna z tak zwanym Błękitnych Dziewczyn z części pierwszej doznaje wypadku samochodowego i zapada w śpiączkę... Książka zmusza nas do refleksji, a czyta się ją niemal ekspresowo. Cieszę się, że powstają takie powieści, ponieważ wielu zdołowanych ludzi nie widzi w sobie choćby odrobiny talentu, radości. A szkoda, nie takie powinno być nasze życie. Można też zastanowić się, co sami napisalibyśmy na swojej kartce - masz szczęśliwą rodzinę? Wspierają Cię bliscy? Nie chorujesz? To już bardzo wiele:) Gorąco zachęcam do lektury obu części!
FioletowaRóża - awatar FioletowaRóża
oceniła na86 lat temu
Dwadzieścia siedem snów Marta Alicja Trzeciak
Dwadzieścia siedem snów
Marta Alicja Trzeciak
"Dwadzieścia siedem snów" Marty Alicji Trzeciak to ksiązka nietuzinkowa, która pozwala czytelnikowi zawędrować do dwóch światów - onirycznego i - czy na pewno - rzeczywistego. Do urokliwej wsi o nietypowej nazwie To Nowe, celem napisania nowej powieści, przyjeżdża młoda pisarka, która wynajmuje pokój u tajemniczej kobiety, zwanej Szarą. Wraz z nią mieszka tu również matka Szarej i 16-letnia Laura. Od samego początku pobytu kobieta czuje w tym niezwykłym domu jego wyjątkowość, że jest on owiany sekretami i tajemnicami. Z okna jej pokoju widać, posadowiony na wzgórzu, samotny dom, zamieszkały przez niemniej tajemniczą Milenę, który w szczególny sposób intryguje pisarkę. Dodatkowo, w każdą noc, śnią jej się sny, w których mimo że stanowią one jakby odrębną opowieść, pojawiają się w nich ci same postaci, które na codzień otaczają kobietę. To właśnie z tych snów poznajemy historię klątwy, ciążącej nad kobietami z rodziny Szarej. Rzeczywistość splata się tu z senną fantazją, realizm z magią. Z pełnym przekonaniem mogę powiedzieć, że "Dwadzieścia siedem snów" to wyjątkowa i bardzo ciekawa opowieść, w której życie kobiet na współczesnej wsi przeplata się z fantastyczną historią kobiet z dalekiej przeszłości. Przepiękny realizm magiczny tej powieści kojarzy się niewątpliwie z jakąś dawną słowiańską legendą o pramatce, ktorą nie jeden czytelnik będzie chłonął z zapartym tchem. Polecam!
Anna Lipińska-Czajkowska - awatar Anna Lipińska-Czajkowska
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Miłość pod koniec świata

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Miłość pod koniec świata