All-New X-Men: Wczorajsi X-Men

Okładka książki All-New X-Men: Wczorajsi X-Men
Brian Michael BendisMarte Gracia Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: All-New X-Men (tom 1) Seria: Marvel NOW! [Egmont Polska] komiksy
120 str. 2 godz. 0 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
All-New X-Men (tom 1)
Seria:
Marvel NOW! [Egmont Polska]
Tytuł oryginału:
All-New X-Men: Yesterday's X-Men
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2015-07-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-07-01
Data 1. wydania:
2013-04-09
Liczba stron:
120
Czas czytania
2 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328110519
Tłumacz:
Kamil Śmiałkowski
Tagi:
Marvel X-Men
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Ultimate Spider-Man. Tom 11 Mark Bagley, Brian Michael Bendis, Stuart Immonen
Ocena 7,1
Ultimate Spide... Mark Bagley, Brian ...
Okładka książki Superman - Action Comics: Ród Kentów Brian Michael Bendis, Klaus Janson, John Romita Jr.
Ocena 5,0
Superman - Act... Brian Michael Bendi...
Okładka książki Ultimate Spider-Man. Tom 10 Brian Michael Bendis, Stuart Immonen
Ocena 6,9
Ultimate Spide... Brian Michael Bendi...
Okładka książki Marvel: The Legendary Graphic Novel Collection: Volume 6: Secret War Brian Michael Bendis, Gabriele Dell'Otto
Ocena 8,0
Marvel: The Le... Brian Michael Bendi...

Podobne książki

Okładka książki All-New X-Men: Tu zostajemy Brian Michael Bendis, Rain Beredo, Marte Gracia, Stuart Immonen, David Marquez, Wade von Grawbadger
Ocena 7,0
All-New X-Men:... Brian Michael Bendi...
Okładka książki Wolverine i X-Men: Cyrk przybył do miasta Jason Aaron, Nick Bradshaw, James Campbell, Frank D'Armata, Scott Hanna, Morry Hollowell, Norman Lee, Alvaro Lopez, David Lopez, Laura Martin, Danny Miki, Steve Sanders, Walden Wong, Craig Yeung
Ocena 6,3
Wolverine i X-... Jason Aaron, Nick B...
Okładka książki Avengers: Świat Avengers Frank D'Armata, Jonathan Hickman, Morry Hollowell, Richard Isanove, Adam Kubert, Frank Martin Jr., Jerome Opeña, Justin Ponsor, Dean White
Ocena 6,1
Avengers: Świa... Frank D'Armata, Jon...
Okładka książki All-New X-Men: Zagubieni Brian Michael Bendis, Rain Beredo, James Campbell, Marte Gracia, Stuart Immonen, David Lafuente, Wade von Grawbadger
Ocena 6,8
All-New X-Men:... Brian Michael Bendi...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
216 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
408
74

Na półkach: , , ,

Nie spodziewałam się, że tak dobrze mogę się bawić czytając serię o X-men, mam innych faworytów w świecie Marvela. Jednakże ten tom to mega pozytywne zaskoczenie, akcja ma dobre tempo, fabuła trzyma się kupy, wydarzenia są logiczne i następują po sobie konsekwentnie. Zapowiada się świetnie, oby kolejne części dorównywały tej.

Nie spodziewałam się, że tak dobrze mogę się bawić czytając serię o X-men, mam innych faworytów w świecie Marvela. Jednakże ten tom to mega pozytywne zaskoczenie, akcja ma dobre tempo, fabuła trzyma się kupy, wydarzenia są logiczne i następują po sobie konsekwentnie. Zapowiada się świetnie, oby kolejne części dorównywały tej.

Pokaż mimo to

avatar
595
269

Na półkach:

Jeśli idzie o komiksy to jestem o wiele większym fanem tych, tworzonych na Dalekim Wschodzie a dokładniej w Japonii. Jednak jako fan popkultury współczesnej orientuję się powierzchownie w komiksach "superbohaterskich" z USA. Obrońców Ziemi o nadnaturalnych zdolnościach znam jednak głównie z filmów pełnometrażowych oraz animacji. Z komiksami amerykańskimi jak dotąd nie zetknąłem się bardziej, aż do czasu kiedy jako prezent urodzinowy otrzymałem od koleżanki dwa komiksy o X-Menach. Właśnie bowiem to bohaterowie z mutacją genową są moimi ulubionymi. Po przeczytaniu zbioru historii Współcześni X-Meni niestety nie poczułem satysfakcji i zachwytu. Byłem oczywiście gotowy na inny niż w mangach styl rysowania i w tej sferze nie mam nic do zarzucenia. Bohaterowie narysowani są wyraziście, kolory są żywe i odróżniające postaci od teł. Sam pomysł na historię jest również nie najgorszy i nawet tak jak ja zna tylko powierzchownie świat X-Menów może zorientować się o co chodzi. Najgorsze jednak było czytanie konkretnych dymków. Męczyło mnie czytanie dużej ilości tekstu pisanego małą czcionką w małych dymkach. Do tego ciężko połapać się jak odpowiednio czytać aby nie pogubić się w dialogach. W komiksach japońskich teksty są bardziej czytelne, przez co lektura jest przyjemniejsza. Z trudem zatem dotarłem do końca zeszytu All New X-Men. Bonusem wynagradzającym cierpienie były świetnie narysowane plansze i okładki alternatywne umieszczone na końcu wydania.

Jeśli idzie o komiksy to jestem o wiele większym fanem tych, tworzonych na Dalekim Wschodzie a dokładniej w Japonii. Jednak jako fan popkultury współczesnej orientuję się powierzchownie w komiksach "superbohaterskich" z USA. Obrońców Ziemi o nadnaturalnych zdolnościach znam jednak głównie z filmów pełnometrażowych oraz animacji. Z komiksami amerykańskimi jak dotąd nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
308
306

Na półkach:

Ta i więcej recenzji komiksów na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Po szokujących wydarzeniach z AvX świat Mutantów stanął na głowie. Opętany mocą Phoenix Cyclops zabił Profesora Xaviera, co podzieliło między sobą wszystkich z aktywnym genem X. Scott Summers jako poszukiwany terrorysta wraz z Magneto zbiera kolejnych obdarowanych, by ci byli gotowi, gdy będzie trzeba stanąć do walki przeciwko ludziom. Z kolei Wolverine, Beast, Storm, Kitty Pride i Iceman chcą utrzymać wszystko w ryzach próbując uczyć mutantów w Szkole dla Uzdolnionych imienia Jean Grey.

Hank McCoy, Beast, jeden z najbardziej zaufanych ludzi Charlesa Xaviera, nie może się pogodzić z sytuacją, gdy jego wieloletni przyjaciel Cyclops najpierw zabija Profesora Xaviera, a teraz namawia do rewolucji mimo, że przez dziesięciolecia wspólnie walczyli o postawienie znaku równości pomiędzy ludźmi, a mutantami. Jakby tego było mało, Hanka trawi śmiertelna choroba, z którą nijak nie może sobie poradzić. W akcja desperacji, postanawia wykorzystać posiadany sprzęt i cofnąć się do przeszłości, do czasów, gdy on i jego przyjaciele, byli nastoletnimi żółtodziobami stawiającymi pierwsze kroki w nowoutworzonej szkole Charlesa Xaviera. Hank zdecydował się przyciągnąć do teraźniejszości piątkę oryginalnych X-Men. Młodzi Scott, Hank, Jean, Bobby i Warren mają na własne oczy zobaczyć co stało się z mutantami, by po powrocie do swojego czasu mogli podejmować lepsze decyzje.

Miałem wiele wątpliwości, ponieważ nie przepadam za wątkiem podróży w czasie w historiach, które już znam. Zmiana wydarzeń poprzez tego typu akcje to pójście na łatwiznę i w pewnym sensie obrażanie czytelników/widzów. Trzeba to zrobić z wyczuciem. I to właśnie zrobił Brian Bendis! Zderzenie nastoletnich X-Men, ubranych w zabawne trykoty z doświadczonymi mutantami po wielu przejściach wypada bardzo fajnie. Jean nie zna jeszcze swoich mocy, a gdy odkrywa coś się z nią stanie za kilkanaście lat… nikt nie przyjąłby tego łatwo. Młody Scott, pełen marzeń i wpojonych przez Xaviera ideałów również nie radzi sobie dobrze z wiedzą o swojej przyszłości. Jedynie nieowłosiony jeszcze Hank, potrafi trzymać się w ryzach i wziąć na klatę swój przyszły wygląd. Ale przecież są jeszcze X-Men z teraźniejszości. Wszyscy zdają sobie sprawę, że przecież śmierć jednego z przybyszów wymaże istnienie jego aktualnej wersji. Jeśli, więc ktoś zabiłby młodego Summersa, czterdziestoparoletni Scott nigdy by nie istniał, więc nie zabiłby Xaviera…

Bendis umiejętnie prowadzi konflikty wewnętrzne postaci, a także konflikty pomiędzy postaciami. Nigdy nie wiemy czego się spodziewać, jaką decyzję podejmą bohaterowie oraz jaki będzie jej skutek. Praktycznie każdy dialog ma tutaj znaczenie, ponieważ ciągle pogłębia charaktery postaci. W miejsce scen akcji mamy emocjonalne starcia słowne, które cenię dużo bardziej niż tysiące wybuchów. Bardzo dobry początek All-New X-Men!

Ta i więcej recenzji komiksów na GeekLife.pl
Zapraszam :)

Po szokujących wydarzeniach z AvX świat Mutantów stanął na głowie. Opętany mocą Phoenix Cyclops zabił Profesora Xaviera, co podzieliło między sobą wszystkich z aktywnym genem X. Scott Summers jako poszukiwany terrorysta wraz z Magneto zbiera kolejnych obdarowanych, by ci byli gotowi, gdy będzie trzeba stanąć do...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
600
268

Na półkach:

To mój bardzo pierwszy (proszę wybaczyć kalkę z angielskiego, ale mi się podoba) komiks w życiu. Nie tylko komiks Marvela - pierwszy komiks w ogóle. Zawsze myślałam trochę źle o komiksach, tzn. że nie są tak wartościowe jak książki. Jak się okazało, nic nie wiedziałam o życiu. To znaczy nadal wolę książki i chętnie przeczytałabym całą serię X-Men w prozie, ale całkowicie rozumiem fanów komiksów teraz. Niestety nie mam zbyt dużego porównania jeszcze, ale wciągnęło mnie i jeśli mi się udało od tego zacząć to innym też może. Generalnie nic się nie pokrywa z filmami, co jest bardzo irytujące. Tak samo jak odniesienia do poprzednich części, których przecież nie znam. No ale gdzieś trzeba wskoczyć, na przeczytanie całości chyba nie wystarczyłoby życia.

To mój bardzo pierwszy (proszę wybaczyć kalkę z angielskiego, ale mi się podoba) komiks w życiu. Nie tylko komiks Marvela - pierwszy komiks w ogóle. Zawsze myślałam trochę źle o komiksach, tzn. że nie są tak wartościowe jak książki. Jak się okazało, nic nie wiedziałam o życiu. To znaczy nadal wolę książki i chętnie przeczytałabym całą serię X-Men w prozie, ale całkowicie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1644
1198

Na półkach: ,

Odgrzewany kotlet. Beast na widok kontrowersyjnych działań Cyclopsa, postanawia cofnąć się w czasie i sprowadzić z przeszłości pierwszą drużynę X-men, by nawrócić zbuntowanego bohatera.

Zarys fabuły odrzucał mnie od samego początku. Pomysł Beasta był naprawdę głupi – tak doświadczony bohater nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństw igrania ze strumieniem czasu? Na dodatek jeszcze ryzykuje dla naprawdę mało pewnego rozwiązania. Zacisnęłam jednak zęby i czytałem. Okazało się nie być tak źle, jak sądziłem.

Po pierwsze świetnie wypadają interakcje młodocianych bohaterów ze współczesnymi bohaterami – dialogi brzmią bardzo naturalnie i poza wspominanym już nieszczęsnym Beastem, większość postaci zachowuje się wiarygodnie. Po drugie, rysunki Stuarta Immonena są naprawdę prześwietne – dokładne i dynamiczne. Bardzo przyjemnie się je przegląda.

Dziwiła mnie jednak informacja, że przybysze z przeszłości mają 12 lat – nie wiem czy w uniwersum Marvela dojrzewanie przebiega inaczej niż w prawdziwym świecie, ale bohaterowie wyglądają na co najmniej 15 lat. Czułem się przez to bardzo nieswojo przy niektórych scenach z Jean Grey…

Oprócz wątku podróżników w czasie, ukazane zostają również perypetie współczesnego Cyclopsa. Zbiera on tu nowych mutantów, a także usiłuje utworzyć nową szkołę. Nowi bohaterowie posiadają przydatne umiejętności, ale jeśli chodzi o osobowość, to wybija się głównie człowiek-kameleon, który przystępuje do zespołu Cyclopsa z własnego wyboru. Interesującym pomysłem jest też miejsce nowej szkoły, chociaż jak dla mnie jest to kryjówka, w której pewnie w pierwszej kolejności będą go szukać. W tomie dochodzi też spotkania obu wersji tego bohatera i chociaż jest fajny dialog, to jednak sprowadza się to głównie do bitki.

W komiksie dochodzi też do istotnych zmian u Beasta i Emmy Frost. Pierwszy zyskuje nowy wygląd – moim zdaniem kompletnie od czapy, nie wprowadza żadnych dramatycznych zmian u bohatera. Inaczej jest z Emmą Frost, która traci jedną ze swoich szczególnych cech – intrygujące, mam nadzieję, że scenarzysta poprowadzi to w jakąś sensowną stronę.

Ogólnie, komiks pokazuje jak z nietrafionego pomysłu zrobić coś sensownego. Jednak jestem dalej sceptyczny.

Odgrzewany kotlet. Beast na widok kontrowersyjnych działań Cyclopsa, postanawia cofnąć się w czasie i sprowadzić z przeszłości pierwszą drużynę X-men, by nawrócić zbuntowanego bohatera.

Zarys fabuły odrzucał mnie od samego początku. Pomysł Beasta był naprawdę głupi – tak doświadczony bohater nie zdaje sobie sprawy z niebezpieczeństw igrania ze strumieniem czasu? Na dodatek...

więcej Pokaż mimo to

avatar
113
38

Na półkach: , ,

Może ten komiks nie jest idealny, ale jest to idealny start do czytania komiksów z X-Men. Oczywiście jak to klasyczna historia o drużynie mutantów są tu podróże w czasie. Bendis jest mistrzem pisania początków, zaczyna nam zależeć na każdym z bohaterów, ale jednak gdzieś później się gubi, więc zobaczymy czy w przypadku tej serii jest tak samo na razie seria jeszcze trzyma poziom.

Może ten komiks nie jest idealny, ale jest to idealny start do czytania komiksów z X-Men. Oczywiście jak to klasyczna historia o drużynie mutantów są tu podróże w czasie. Bendis jest mistrzem pisania początków, zaczyna nam zależeć na każdym z bohaterów, ale jednak gdzieś później się gubi, więc zobaczymy czy w przypadku tej serii jest tak samo na razie seria jeszcze trzyma...

więcej Pokaż mimo to

avatar
205
34

Na półkach: ,

X-Meni podróżujący w czasie? Czemu nie. Dwie odmienne drużyny, dwóch odmiennych... Cyclopsów? :D

X-Meni podróżujący w czasie? Czemu nie. Dwie odmienne drużyny, dwóch odmiennych... Cyclopsów? :D

Pokaż mimo to

avatar

Jakoś szału nie ma, ale czyta się dobrze, dialogami ta historia stoi.

Jakoś szału nie ma, ale czyta się dobrze, dialogami ta historia stoi.

Pokaż mimo to

avatar
170
162

Na półkach: , ,

Jak ktoś lubi komiksowe tasiemce, które ciągną się w nieskończonść to może się nieźle bawić. Całkiem ok rzecz na rospoczęcie przygody z superbohaterskimi historiami. Seria wynudziła mnie przy dalszych tomach, ale ten jest całkiem przyjemny.

Jak ktoś lubi komiksowe tasiemce, które ciągną się w nieskończonść to może się nieźle bawić. Całkiem ok rzecz na rospoczęcie przygody z superbohaterskimi historiami. Seria wynudziła mnie przy dalszych tomach, ale ten jest całkiem przyjemny.

Pokaż mimo to

avatar
531
500

Na półkach:

Mimo wielu bohaterów i retrospekcji czytanie dobrze i wszystko samo się układa w całość.

Mimo wielu bohaterów i retrospekcji czytanie dobrze i wszystko samo się układa w całość.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki All-New X-Men: Wczorajsi X-Men


Reklama
zgłoś błąd