Merlin. Bezdomny źrebak

Okładka książki Merlin. Bezdomny źrebak autorstwa Tina Nolan
Okładka książki Merlin. Bezdomny źrebak autorstwa Tina Nolan
Tina Nolan Wydawnictwo: Zielona Sowa Cykl: Na pomoc zwierzakom (tom 3) literatura dziecięca
111 str. 1 godz. 51 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Na pomoc zwierzakom (tom 3)
Tytuł oryginału:
Merlin. The homeless foal
Data wydania:
2013-03-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-03-01
Liczba stron:
111
Czas czytania
1 godz. 51 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378950745
Tłumacz:
Michał Kubiak
Zgubione… porzucone… zaniedbane? Odtąd ich domem będzie „Cichy kąt”! W idealnym świecie takie miejsca jak schronisko „Cichy kąt” nie byłyby potrzebne. Jednak Ewa i Karol Mareccy, których rodzice prowadzą schronisko, wiedzą, że w życiu nie zawsze jest idealnie. Codziennie zjawia się nowe zwierzę, które potrzebuje ich pomocy!
W schronisku przychodzi na świat źrebaczek. Ewa jest zachwycona. Okazuje się jednak, że źrebak nie zostanie w schronisku - zabierają go właściciele gospodarstwa, które jest położone daleko od "Cichego kąta". Co gorsze, sąsiedzi wciąż narzekają na sąsiedztwo schroniska i wydaje się, że naprawdę może dojść do jego zamknięcia.
Średnia ocen
7,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Merlin. Bezdomny źrebak w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Merlin. Bezdomny źrebak

Średnia ocen
7,0 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Merlin. Bezdomny źrebak

avatar
199
189

Na półkach:

Po prostu urzekająca.

Po prostu urzekająca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
112
42

Na półkach: ,

Pomysł na serię usytuowaną w schronisku - super, ale wykonanie bardzo słabe.

Już na 20 stronie zaczęłam mieć wątpliwości czy oby autorka w ogóle ma pojęcie o czym pisze. Do schroniska trafia labrador retriever ze zwichniętym ścięgnem. Ma obrożę z wygrawerowanym napisem "Bruno". Rasowy pies z obrożą z jego imieniem - wszystko wskazuje, że jest czyjś. Niestety bohaterowie nie mogą znaleźć numeru telefonu na jego obroży, pies nie ma też chipa. Ja w pierwszej kolejności pomyślałabym, że pies mógł uciec komuś z podwórka lub podczas spaceru, a zwichnięta łapa może być po prostu niefortunnym wypadkiem psa. Dość logiczne, prawda? Nasi bohaterowie stwierdzają jednak, że właściciel to żmija, bo specjalnie popchnął psa z torów kolejowych i poszukają psu nowego domu. To przypadkiem nie jest tak, że wpierw szuka się właściciela zaginionego psa nieważne w jakim stanie pies trafił do schroniska? Niejednokrotnie angażowałam się w akcje ratunkowe psów i zawsze wyglądało to tak jak wspomniałam. Akcja książki toczy się w polskim miasteczku, Orłowie, tak więc postępowanie wobec znalezionego psa, który ewidentnie jest czyjś, chyba powinno być takie samo?

Autorka zabiera się za pisanie o koniach, nie wiedząc nic o tych zwierzętach. Koń u Pani Udańskiej stoi sam na pastwisku. Tyle się mówi o tym, że konie to zwierzęta stadne i potrzebują towarzystwa drugiego konia, żeby potem czytać takie głupoty w książce dla dzieci, która powinna chociaż w małym stopniu edukować najmłodszych. Na dodatek Gala, czyli źrebna klacz, rodzi źrebaka SZAREGO (jak to określiła sama autorka książki). Nie ma takiego umaszczenia u koni, jednak później wspomniane jest, że źrebak przypomina matkę, zakładam więc, że chodziło o umaszczenie siwo-jabłkowite. Konie i kuce NIE RODZĄ SIĘ W TAKICH UMASZCZENIACH. Nowonarodzone źrebięta rodzą się w kolorach podstawowych, czyli: kary, gniady i kasztan. NIE MA możliwości, aby źrebię urodziło się "szare". Zaznaczam, że opisywane przez autorkę źrebię ma KILKA MINUT ŻYCIA. Dopiero w późniejszym wieku źrebięta zmieniają sierść i umaszczeniem coraz bardziej przypominają umaszczenie docelowe, jakie będą mieć jako dorosłe konie.

Po jaką cholercię autorka zabiera się za pisanie o zwierzętach, o których nie ma pojęcia i powiela takie kocopoły?

Kolejna sprawa, bhaterowie są nijacy. Naprawdę starałam się wczuć w tą historię, ale nie da się utożsamić czy chociaż zaprzyjaźnić z żadnym bohaterem. Wiemy o nich prawie nic. Ich kwestie są nudne.

I na koniec... drogie wydawnictwo, jeśli wypuszczacie książkę do druku, zróbcie wpierw w niej korektę, szczególnie jeśli tłumaczona jest z innego języka. Jest tyle byków językowych, że ciężko mi jest je zliczyć. ,,Ewa pokiwała głowa." ; ,,Pobiec powrotem" ; ,,Gala jednak nie był spokojna." - serio? Chcę zaznaczyć, że jest to klacz, płeć żeńska. Książka ma 111 stron. Jest napisana dużą czcionką. Naprawdę nie wymaga tak wiele pracy poprawienie tego typu błędów, dlatego dziwię się, że taka wersja została dopuszczona do druku.

Zachęcam do zaobserwowania mojego profilu, aby być na bieżąco z recenzjami :)

Pomysł na serię usytuowaną w schronisku - super, ale wykonanie bardzo słabe.

Już na 20 stronie zaczęłam mieć wątpliwości czy oby autorka w ogóle ma pojęcie o czym pisze. Do schroniska trafia labrador retriever ze zwichniętym ścięgnem. Ma obrożę z wygrawerowanym napisem "Bruno". Rasowy pies z obrożą z jego imieniem - wszystko wskazuje, że jest czyjś. Niestety bohaterowie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
153
81

Na półkach:

Krutki opis uwaga trochę spojlerów
Do cichego konta trafia gala która jest w ciąży nadchodzi noc Ewa idzie do gali i widzi że urodzi na świat przychodzi Merlin ale schronisko może zostać zamknięte!
Polecam Tom 3

Krutki opis uwaga trochę spojlerów
Do cichego konta trafia gala która jest w ciąży nadchodzi noc Ewa idzie do gali i widzi że urodzi na świat przychodzi Merlin ale schronisko może zostać zamknięte!
Polecam Tom 3

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

43 użytkowników ma tytuł Merlin. Bezdomny źrebak na półkach głównych
  • 35
  • 8
17 użytkowników ma tytuł Merlin. Bezdomny źrebak na półkach dodatkowych
  • 7
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Merlin. Bezdomny źrebak

Inne książki autora

Czytelnicy Merlin. Bezdomny źrebak przeczytali również

Nowy dom Imbirka Sue Mongredien
Nowy dom Imbirka
Sue Mongredien
Sue Mongredien to autorka serii Klub Kociaków Słodziaków, która liczy sobie już 10 tomów. Opowiada o 6 dziewczynkach oraz ich kociakach. Ania trochę obawiała się przeprowadzki w nowe miejsce. Na szczęście rodzice pomyśleli o jej samopoczuciu i postanowili sprawić jej kotka, aby nie czuła się taka samotna. Na miejscu u ciotki, skąd pochodził kociak, spotkała jeszcze 5 dziewczynek, które także przyszły obejrzeć zwierzątka. W związku z tym postanowiły założyć Klub Kociaków Słodziaków. Bardzo lubię wszystkie książki, które opowiadają o kotach, dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok serii autorstwa Sue Mongredien. Każda książeczka opowiada o innym kotku, choć kolejne tomy są fabularnie ze sobą powiązane. Moim zdaniem całość tworzy jedną książkę fabularną, którą można czytać bezustannie. Styl autorki jest prosty, a duża czcionka dodatkowo ułatwia i przyśpiesza czytanie. W książce dodatkowo zawarte zostały liczne ilustracje przedstawiające opisywane zdarzenia. Seria przeznaczona jest dla dzieci od 6. roku życia, jednak sądzę, że starszym czytelnikom także się spodoba. Miłośnicy kotów będą nią szczególnie zachwyceni. Sądzę, że ta krótka książeczka może być bardzo pomocna w chwili, gdy chcemy mieć własnego kotka. Dzięki zapoznaniu się z nią możemy poznać problemy, które mogą dotknąć także nasze zwierzątko. Ja nigdy nie miałam kota, jednak z chęcią czytam o ich wyczynach. ,,Nowy dom Imbirka" to pierwszy tom serii Klubu Kociaków Słodziaków, z którą warto się zapoznać. Już same okładki są urocze i z pewnością były dla mnie dużym impulsem do zapoznania się z tą serią. Ja czuję się nią usatysfakcjonowana. Moja ocena: 5/6
Kiti - awatar Kiti
ocenił na812 lat temu
Osamotniony Ryś. Przyjaciele zwierząt Aniela Cholewińska-Szkolik
Osamotniony Ryś. Przyjaciele zwierząt
Aniela Cholewińska-Szkolik
Książki z serii „Przyjaciele zwierząt” to ciepłe opowieści o dzieciach pomagających zwierzętom potrzebującym pomocy. Mali czytelnicy dowiedzą się jak bardzo ważna jest opieka nad słabszymi, dlaczego to zajęcie to bardzo odpowiedzialna praca. Żyjący blisko przyrody (w leśnej leśniczówce) bohaterowie pięknie współgrają z naturalnym otoczeniem. W ich życiu nie ma pośpiechu, ale spokój, czułość. Dorośli są troskliwi, dbają o własne pociechy i pozwalają im na dość dużo swobody oraz zachęcają do samodzielności. Dużym plusem opowieści jest prosty, żywy (strona czynna) język wciągający dzieci w wir akcji i przeżywania dylematów razem z Amelką i Wojtkiem. Dzięki temu książkę możemy czytać już przedszkolakom, a w szkole nasza pociecha sama chętnie sięgnie po lekturę. Szczęśliwe zakończenie sprawia, że mali czytelnicy sami chętnie zaczną działać, uczyć się obserwować i pomagać zwierzętom. Takie spojrzenie pozwoli dzieci nauczyć empatii dla ludzi i zwierząt. Kolejnym plusem są piękne ilustracje Anety Kryszak, której szkice wzbogacają całą serię. Realistyczne, estetyczne, bardzo dobrze dopracowane obrazki sprawiają, że młodsze i starsze dzieci chętnie zerkają do książki. Duża czcionka zachęca do samodzielnego czytania. Na końcu książki dzieci znajdą informację o zajączkach napisaną przez Marzenę Kwietniewską – Talarczyk. Całość jest przemyślana i dostarcza czytelnikom sporej dawki wiedzy.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na107 lat temu
Świnka zwana Truflą Helen Peters
Świnka zwana Truflą
Helen Peters
„Świnka zwana Truflą” Helen Peters. To opowieść o cudownej, małej dziewczynce imieniem Jasmine, która mieszka wraz rodzicami i rodzeństwem na Dębowej Farmie. Gdzie pewnego dnia ratuje od śmierci, nowonarodzoną malutką, bezbronną świnkę, której nadaje imię Trufla. Od tego momentu zaczynają się niesamowite przygody Jasmine, świnki i wszystkich innych domowników, zarówno tych w domu jak i na całej farmie. I tutaj pojawia się zasadnicze pytanie, czy świnka zostanie z Jasmine, i jak potoczą się jej losy w Dębowej Farmie. . Ta opowieść, jest idealna dla każdego dziecka, które marzy o zwierzątku/ach, które lubi się nimi opiekować i być może w przyszłości planuje zostać weterynarzem, opiekunem zwierząt, założycielem hotelu dla porzuconych i bezbronnych lub jakakolwiek inną aktywnością związana ze zwierzętami. A dlaczego? Dlatego, że na przykładzie tej małej dziewczynki, można zobaczyć na czym polega empatia, szacunek do zwierzątka, odpowiedzialność za niego i opieka nad nim. Co wcale nie jest takim łatwym zadaniem, zwłaszcza dla dziecka. Jasmine całym swym sercem i oddaniem opiekuna się świnką, karmi, dba, leczy. Szanuje i „rozumie” jej potrzeby. A to jest bezcenna umiejętność, w przypadku posiadania zwierzątka. . Uzupełnieniem opowieści, są piękne czarno - białe rysunki, trafiające bardzo do serca i napewno mają wpływ na przyjemne czytanie. Duża czcionka pozwala na samodzielne czytanie starszym dzieciakom. Polecam, bo naprawdę warto, nawet samemu przeczytać, a zobaczycie, że obudzi się w Was miłość do słodkiej, różowej świnki.
Bożenka Wykurz - awatar Bożenka Wykurz
ocenił na85 lat temu
Zosia i jej zoo. Samotne lwiątko Amelia Cobb
Zosia i jej zoo. Samotne lwiątko
Amelia Cobb
Czy nie chcielibyście wiedzieć, co zwierzęta żyjące w naszym otoczeniu mają nam do powiedzenia? Zdolność słyszenia tych stworzeń posiada Zosia, główna bohaterka tej serii. Dziadek Horacy co jakiś czas przywoził do ZOO nowe zwierzęta, które w nowym miejscu mogły znaleźć opiekę, pomoc i zrozumienie. Dość długo nie wracał ze swojej wyprawy, przez co Zosia oraz jej mama bardzo martwiły się o krewnego. Pewnego dnia jednak w górze zobaczyli balon, a w nim dziadka Horacego. Nowym zwierzątkiem, które przywiózł być lewek, Leoś. Seria ,,Zosia i jej ZOO" składa się jak na razie z trzech tomów. Od lektury pierwszej części minęło już 7 miesięcy, jednak nie przeszkodziło mi to w odbiorze książeczki o lwiątku. Każdą opowieść można czytać oddzielnie, jednak przyjemnie jest zapoznać się z wszystkimi trzema historiami. W tej o lwiątku mamy do czynienia z prawdziwą determinacją, siłą ducha. Razem z bohaterami odczuwamy strach, ale także radość. Momentami bywa wzruszająco. Jeden tomik czyta się niezwykle szybko, ok. 30 minut. Duża czcionka zdecydowanie ułatwia szybkie czytanie. Na końcu znajdują się dwie karty z lwiątkiem. Jedną z nich można odesłać i gdy zbierzemy odpowiednią ilość kart zdobędziemy jakąś nagrodę. Ja myślę jednak, że dobrze nadadzą się też do gry w memory. W chwili, gdy mamy dużą ilość książeczek z kartami gra może trwać naprawdę długo. ,,Zosia i jej ZOO. Samotne lwiątko" to seria, której bohaterami są egzotyczne zwierzęta, które możemy zobaczyć tylko w ZOO. To jedyna seria, którą kolekcjonuję o istotach, których nie można zobaczyć na terenie Polski na wolności. Jeżeli lubicie zwierzęta, powinna Wam się spodobać. Moja ocena: 5,5/6
Kiti - awatar Kiti
ocenił na911 lat temu
Drobinka ma wielkie serce Agnieszka Stelmaszyk
Drobinka ma wielkie serce
Agnieszka Stelmaszyk
Trzy opowieści o kotach łączy chwilowy pobyt w Przytulisku Marty Zakrzewskiej, której pomaga nastoletnia Aneta. Pełne ciepła miejsce dla zwierząt daje im nadzieję na spokojną teraźniejszość, odpowiednią opiekę lekarską, troskę ludzi i nadzieję na prawdziwy dom. Pierwsza opowieść pokazuje nam koteczkę trafiającą w ręce bogatego, rozkapryszonego chłopca, którego rodzice zajęci swoimi sprawami nie mają ani siły, ani czasu, ani ochoty na zajęcie się własnym dzieckiem, a tym bardziej zwierzakiem. Kiedy mała, puchata pupilka nudzi się chłopcu zapomina ją nakarmić, sprzątać po niej, a przed wyjazdem na wakacje porzuca ją. Koteczka poznaje przedstawicielkę swojego gatunku i jej niezwykły dom: antykwariat. Niestety miłość do chłopca sprawia, że opuszcza Safonę i wędruje w poszukiwaniu swojego właściciela i przypadkowo trafia do prowadzonego przez małżeństwo emerytów domowego schroniska, które ma pomóc przepełnionemu schronisku. Wakacje są czasem, kiedy wiele zwierzaków traci domy, dlatego kotów bardzo szybko przybywa i tu. Na szczęście znajdują się dobrzy ludzie marzący i potrzebujący kociaki. Drobinka staje się kotka terapeutką dla innego kota i sprawia, że w domu znowu jest radośnie. Przypadek sprawia, że ma ona okazję jeszcze raz spotkać Safonę mieszkającą w antykwariacie i opowiedzieć jej swoje losy. Grafit jest bohaterem kolejnej opowieści. Przeprowadzka jego rodziny kończy się dla niego niechcianym rozstaniem i to wcale nie dlatego, że zostaje porzucony, ale przez swój popłoch wywołany zamieszaniem. Długa wędrówka zimą sprawia, że trafia do fabryki bombek skąd wyrusza ciężarówką do miasta, co którego przeprowadziła się rodzina, tam włóczy się po ulicach, trafia pod opiekę rudego kocura i przez przypadek do schroniska, dzięki czemu może stać się najwspanialszym prezentem Gwiazdkowym dla… swojego ukochanego właściciela. Rudy, dziki bohater też zyskuje nowy dom i rodzinę. Historia Bezy jest nieco odmienna. Kotka nigdy nie miała ludzkiej rodziny. Mama urodziła ją w piwnicy i dobrze chowała się przed ludźmi Wędrując po mieście gubi swoją kocią rodzinę i trafia do schroniska. Przypadek sprawia, że schorowana kotka zostaje wybrana przez dziewczynkę marzącą o swoim kotku. Niestety musza czekać na wspólne zamieszkanie, ponieważ zwierzak jest chory. Po zamieszkaniu ze swoją panią Beza czasami ucieka. Pewnego dnia znika na dłużej. Poszukiwania dziewczynki są długie i wytrwałe, a do tego kończą się nie tylko znalezieniem kota, ale i nowej przyjaciółki jeżdżącej na wózku. Proste, piękne opowieści pełne serca, dobroci, sprawiają, że mali czytelnicy stają się wrażliwsi na otoczenie. Pokazane wzorce współpracy, empatii sprawiają, że dzieci otrzymują wielką lekcję, z której mogą wyciągnąć wnioski sprawiające, że będą lepsi nie tylko dla zwierząt. Konieczność pomagania słabszym uczy, że nie wolno nikogo traktować przedmiotowo, że każdy jest interesujący taki jaki jest, z bagażem wad i zalet. Kolejny ważny wniosek to podbudowanie wiary w siebie i swoje możliwości. Dzieci odkryją, że wcale nie są tak słabe i mogą pomagać innych, a przez to uczyć się samodzielności i otwartości. Całość oprawiono w grubą okładkę, wzbogacono interesującymi szkicami. Niedługie rozdziały wydrukowano dużymi literami, dzięki czemu czytanie staje się przyjemniejsze. Pozornie bardzo gruba książka dzięki połączeniu trzech opowieści staje się doskonałym ćwiczeniem pamięci małych czytelników. Wielkim plusem jest prosty język i strona czynna zdań, przez co czytanie sprawia przyjemność. „Kto mnie przytuli?” to świetna lektura do słuchania dla przedszkolaków oraz bardzo interesująca książka dla dzieci w wieku szkolnym.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na89 lat temu

Cytaty z książki Merlin. Bezdomny źrebak

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Merlin. Bezdomny źrebak