Dalej niż boska cząstka

Okładka książki Dalej niż boska cząstka autora Christopher Hill, Leon Lederman, 9788380690271
Okładka książki Dalej niż boska cząstka
Christopher HillLeon Lederman Wydawnictwo: Prószyński i S-ka Seria: Na ścieżkach nauki astronomia, astrofizyka
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
astronomia, astrofizyka
Format:
papier
Seria:
Na ścieżkach nauki
Tytuł oryginału:
Beyond the Good Particle
Data wydania:
2015-06-16
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-16
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380690271
Tłumacz:
Mariusz Seweryński
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dalej niż boska cząstka w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dalej niż boska cząstka



książek na półce przeczytane 3728 napisanych opinii 3174

Oceny książki Dalej niż boska cząstka

Średnia ocen
7,5 / 10
103 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dalej niż boska cząstka

avatar
3190
3175

Na półkach: , ,

W 1996 roku opublikowana została książka wyjątkowa - "Boska cząstka. Jeśli Wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie?", pióra Leona Ledermana i Dicka Teresiego.

4 VII. 2012 roku zespół naukowców pracujących w Wielkim Zderzaczu Hadronów ogłosił odkrycie długo poszukiwanego bozonu Higgsa.
Co przyniosło to odkrycie? Jakie rodzi pytania?
Nad tym zastanowiło się dwóch wybitnych fizyków, podejmując temat tam, gdzie jeden z autorów, Leon M. Lederman zakończył swój słynny bestseller "Boska cząstka".
Profesor Illinois Institute of Technology – złotousty Leon Max Lederman to noblista, odkrywca neutrina mionowego.
Christopher T. Hill jest fizykiem teoretykiem, byłym szefem Wydziału Fizyki Teoretycznej w Fermilabie.

Autorzy, momentami w żartobliwy sposób przedstawiają kluczowe problemy, które wiodą naukowców w głąb samej istoty natury, np. istotę masy i jej wpływ na konkretne ukształtowanie rzeczywistości.
Leon M. Lederman nie zawraca sobie głowy podstawami fizyki, nie trudzi się wyjaśnieniami dla niego i fizyków oczywistymi, przechodząc do poszczególnych problemów, dlatego pewną wiedzę o wszechświecie trzeba posiadać, by zgłębiać publikację ze zrozumieniem. Nie raz, i nie dwa musiałam szperać po sieci szukając wytłumaczenia zawiłości wielu zagadnień.
Podobno też pod względem bozonu Higgsa, książka jest już nieaktualna (od 2012).

Czytałam "Boską cząstkę" fragmentami, i była zabawniejsza (jak np. wyimaginowane dysputy między filozofami),bardziej przystępna od kontynuacji - brak jej lekkości stylu, jest większa hermetyczność.
Nudne są też użalania autorów na temat finansów i porzuconych projektów (m.in. upadek planu budowy SSC).

Poleciłabym wyłącznie wielkim fanom Nauki.
Oraz osobom cierpiącym na bezsenność, na pewno docenią takie fragmenty: "cząstki to wzbudzenia stanu próżni kwantowej, które nabywają masę w wyniku dwóch procesów - oscylacji sprzęgającej je z polem Higgsa oraz swobody asymptotycznej oddziaływań kolorowych kwarków i gluonów’". 😉

W 1996 roku opublikowana została książka wyjątkowa - "Boska cząstka. Jeśli Wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie?", pióra Leona Ledermana i Dicka Teresiego.

4 VII. 2012 roku zespół naukowców pracujących w Wielkim Zderzaczu Hadronów ogłosił odkrycie długo poszukiwanego bozonu Higgsa.
Co przyniosło to odkrycie? Jakie rodzi pytania?
Nad tym zastanowiło się dwóch...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1135
218

Na półkach: , ,

Solidna pod względem naukowym, ale przetykana irytującym zrzędzeniem tzw. „nierozumienia" i „płytkich horyzontów" decydentów Nauki w USA. Wyczuwa się lekki posmak naukowej zazdrości o ukochane dziecko CERN - Wielki Zderzacz Hadronów (LHC). Oj, jak ta Ameryka cierpi (czytaj amerykańscy fizycy).

Gęsto w tej opowieści od cząstek elementarnych i różnej maści oddziaływań z teorią cechowania w mianowniku (niektóre fragmenty musiałem przerabiać po dwa lub trzy razy z nawrotami do wcześniejszych wprowadzeń). Intrygującym jest objaśnianie skąd bierze się masa materii. Fascynująco przedstawia się też koncepcja pola Higgsa z implikacjami wyjaśnień dlaczego niektóre cząstki oddziaływują z innymi silniej, a inne praktycznie wcale (neutrina). Co zaś się tyczy bozonu Higgsa, to książka jest wyraźnie nieaktualna (2012). Od czasu jej wydania zdarzył się cały nowy Wszechświat odkryć - w tym przede wszystkim sprokurowanych ztuningowanym LHC (np. można zacząć od „Pukając do nieba bram" Lisy Randall).

Za Naukę dałbym i z 9*, ale to zrzędzenie i biadolenie nad losem amerykańskiej Fizyki na pograniczu naukowego nacjonalizmu ciągnie ocenę w dół na 6*. Z takimi didaskaliami po prostu książka się antyczyta.

Solidna pod względem naukowym, ale przetykana irytującym zrzędzeniem tzw. „nierozumienia" i „płytkich horyzontów" decydentów Nauki w USA. Wyczuwa się lekki posmak naukowej zazdrości o ukochane dziecko CERN - Wielki Zderzacz Hadronów (LHC). Oj, jak ta Ameryka cierpi (czytaj amerykańscy fizycy).

Gęsto w tej opowieści od cząstek elementarnych i różnej maści oddziaływań z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
595
17

Na półkach:

Chaotyczna, niezbyt na temat - chociaż temat określony jest wystarczająco szeroko, by mogła być o czymkolwiek. Pełna powtórzeń, przeskoków z zagadnienia na zagadnienie, mnóstwo w niej wtrętów polegających na narzekaniu na amerykański rząd, kiepskich żartów zdradzających egotyzm autorów. Miejscami interesująca, ale polecam poszukać raczej alternatywnych publikacji z gatunku.

Chaotyczna, niezbyt na temat - chociaż temat określony jest wystarczająco szeroko, by mogła być o czymkolwiek. Pełna powtórzeń, przeskoków z zagadnienia na zagadnienie, mnóstwo w niej wtrętów polegających na narzekaniu na amerykański rząd, kiepskich żartów zdradzających egotyzm autorów. Miejscami interesująca, ale polecam poszukać raczej alternatywnych publikacji z gatunku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

452 użytkowników ma tytuł Dalej niż boska cząstka na półkach głównych
  • 309
  • 131
  • 12
108 użytkowników ma tytuł Dalej niż boska cząstka na półkach dodatkowych
  • 71
  • 13
  • 8
  • 5
  • 4
  • 4
  • 3

Tagi i tematy do książki Dalej niż boska cząstka

Inne książki autora

Leon Lederman
Leon Lederman
Amerykański fizyk eksperymentalny, profesor New York Columbia University. Był absolwentem Uniwersytetu Columbia. Prowadził badania w dziedzinie fizyki cząstek elementarnych. W 1962, wraz z Jackiem Steinbergerem i Melvinem Schwartzem, wykonał eksperyment wykazujący istnienie dwóch typów neutrin: elektronowego i mionowego. Za odkrycie to trójka naukowców otrzymała Nagrodę Nobla. Jego wybrane publikacje książkowe: "The God Particle: If the Universe Is the Answer, What Is the Question?" (z Dickiem Teresim, 1993, polskie wydanie: "Boska cząstka. Jeśli Wszechświat jest odpowiedzią, jak brzmi pytanie?", Prószyński i S-ka, 1996),"Quantum Physics for Poets" (z Ch.T. Hillem, 2010, polskie wydanie: "Zrozumieć niepojęte. Fizyka kwantowa i rzeczywistość", Prószyński i S-ka, 2013),"Beyond the God Particle" (z Ch.T. Hillem, polskie wydanie: "Dalej niż boska cząstka", Prószyński i S-ka, 2015).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

17 równań, które zmieniły świat Ian Stewart
17 równań, które zmieniły świat
Ian Stewart
Nauki ścisłe, poza swoim znaczeniem, mają też swoją historię. Równie ciekawe, jak prawa, które rządzą naszym światem, jest tło, które stoi za poszczególnymi naukowcami, odkryciami i ich konsekwencjami. O tym właśnie traktuje ta książka - prof. Ian Stewart jest matematykiem, który doskonale rozumie, o czym pisze, a jednocześnie potrafi o tym pisać. Natomiast pozostaje pytanie, czy to książka dla wszystkich. Autor wybrał 17 wzorów, które z jednej strony są ważne dla współczesnego świata lub historii dalszych prac naukowych, a z drugiej - można o nich coś ciekawego napisać. Znajdziemy tutaj zarówno takie klasyki jak twierdzenie Pitagorasa, E=mc2, a także teorię kwantową czy nawet giełdę. Autor nie ogranicza się do historii powstania równania czy jego wyjaśnienia - często opowiada również o całej dziedzinie wokół, warunkach, w jakich to wszystko powstawało i wreszcie znaczeniu dla znanych już nam dziedzin życia. Czasem autor przemyci drobny żart (ale w formie sympatycznego opowiadania niż rzucania dowcipami),a czasem swoją wręcz złość na pewne rzeczy (vide giełda). Czy można czytać tę książkę jako normalną literaturą faktu? Owszem, można, natomiast trzeba mieć świadomość, że w momencie, w którym autor zaczyna tłumaczyć pewne zagadnienia, szczególnie z nowoczesnej fizyki, mimo wszystko wchodzi na trochę wykładowy ton. To nadal pozycja popularnonaukowa, ale nie będę udawał, że wszystko jest tu zrozumiałe za pierwszym razem. Jednak pewna wiedza i skupienie są potrzebne, jeśli chcemy wszystko dogłębnie zrozumieć. Z drugiej strony - nie każdy chce i niekiedy wystarcza po prostu wiedza "fabularna" o tym, jak to wszystko ze sobą jest sprzężone. Ogólnie dobra książka, ale na pewno nie dla każdego - jeśli ktoś nie znosił matematyki i fizyki, ale lubi historię, to mimo wszystko może to nie być pozycja dla niego, bo szczególnie w drugiej części może się nieco nudzić i denerwować. Ale ogólnie polecam.
SceNtriC - awatar SceNtriC
ocenił na71 rok temu
Kosmologia kwantowa Michał Heller
Kosmologia kwantowa
Michał Heller
Niełatwo czyta się tę "Kosmologię". Przegląd dokonań fizyki teoretycznej nie jest co prawda przegadany i nie ma w nim formalizmów. Jednakowowoż, kiedy się już za tę książkę chwyta, to trzeba nieco odświeżyć elementarium relatywistyki, pojęcia i terminologię Kosmologii. Dobrze jest przyjąć też dawkę teorii kosmologicznych usiłujących tłumaczyć z czego i z skąd się Wszechświat począł. Wszystko u mnie szło całkiem dobrze (nadążałem) do entropii, a ściślej mówiąc do entropii Wszechświata. Tu poległem i musiałem ten rozdział powtórzyć ze dwa razy nim dotarłem do sedna wywodu Autora - geometrii naprzemiennej oświetlającej ponoć drogę ku teorii wszystkiego (unifikacji grawitacji i pozostałych już oddziaływań, które fizyka już uważa za okiełzane). Od geometrii już było tuż-tuż do przedstawienia autorskiego pomysłu na wskazanie, kto we Wszechświecie rządzi. Oczywiście, że Planck. To początek i koniec, a na tym nie koniec. Znajdziecie to już jednak w książce sami. Podpowiem tylko, że najbardziej wywracające głowę jest pojęcie bezczasu (tak, czas może nie istnieć - przynajmniej w teorii, o której przeczytacie). Książka ma swoje lata i daje się to odczuć, bo od roku wydania (2001) fizyka teoretyczna pokonała spory dystans ku kwantowej grawitacji mającej tłumaczyć nasz Wszechświat w skali kosmologicznej. Jeśli więc skusicie się na tę książkę, to na niej skończyć przygody z Kosmologią i Fizyką po prostu nie wolno.
reversed - awatar reversed
ocenił na62 lata temu
Dlaczego E=mc²? (i dlaczego powinno nas to obchodzić) Brian Cox
Dlaczego E=mc²? (i dlaczego powinno nas to obchodzić)
Brian Cox Jeff Forshaw
Masa jako forma energii. Przedyskutowanie poważnych koncepcji prostym językiem, jakby przy okazji pop-kulturowego wzoru, to duży atut. Pojęcie niezmienniczości praw fizyki wynikającej z symetrii tych praw pod wpływem transformacji, to niepokojąco hermetyczna zbitka słowna za którą można schować do pewnego stopnia intuicyjną i oczywistą obserwację o świecie. Podstawową wartością książki „Dlaczego E=mc2 ?(i dlaczego powinno nas to obchodzić)” jest powiązanie głębokiej relacji słynnego wzoru Einsteina z podstawową procedurą ‘pracy fizyki z rzeczywistością’. Dwóch profesorów Brian Cox i Jeff Forshaw 2/3 książki oparli na nowatorskiej koncepcji dydaktycznej, by pod koniec pójść nieco na łatwiznę i w typowy (dla popularyzatorów nauki) sposób dokleić do tematu kilka faktów ze świata cząstek elementarnych. Zupełnie szczerze i z pełnym przekonaniem mogę napisać, że pozornie efekciarskie użycie we wstępie słów ‘niezmienniczość’, ‘symetria’ i ‘transformacja’ jest przemyślane, adekwatne i w świetle treści książki uzasadnione. Najważniejsze, że po jej lekturze każdy te trudne pojęcia zrozumie, wpisze w istotę pracy fizyków i mimowolnie pogłębi prywatne rozumienie relacji między modelem a rzeczywistością. Słynny wzór Einsteina jest swoistą emanacją uniwersalnego procesu poszukiwania ogólnych zasad, które opisują skomplikowanie świata. Szukanie istoty (równocześnie spadające z tej samej wysokości i piórko i młotek uderzą o grunt w tym samym momencie, jeśli uda się wyeliminować opory powietrza otwiera drzwi do wielu kluczowych myśli – od mechanizmu oporu po prawa grawitacji) wymaga dociekliwości, odwagi, pomijania nieistotnych elementów i sprytu w łączeniu czasem odległych koncepcyjnie faktów. W szkole katowani zadaniami: ‘pociąg jedzie … z peronu obserwuje … spada kamień’ zbyt często nie dostrzegają w tym procesie edukacji sensu. Z rożnych powodów uzyskują co najwyżej eklektyczny obraz nieżyciowego świata nauki. Sam wzór Einsteina co najwyżej ląduje na koszulce jako totem czy fajny detal. Cox i Forshaw subtelnie, z konsekwencją i zaangażowaniem ‘układają w odpowiednie przegrody’ wiele pojęć i koncepcji, które pozwoliły w XX wieku dodać głębi fizycznemu rozumieniu świata. Struktura czasu i przestrzeni nabiera w ich opisie odświeżającej formy. Zaprezentowane przy okazji wyprowadzenie i podstawy szczególnej teorii względności, jakby niespodziewanie objawiają się czytelnikowi jako wartość dodana. Okresowe rekapitulacje poznanych właśnie idei, czasem żartobliwie ale zawsze świadomie, pozycjonują myśli odbiorcy: „Absolutny ruch jest trudny do wykrycia, gdyż po prostu nie istnieje.” (str. 23) „Widzisz otaczający cię świat, ponieważ pole elektromagnetyczne Maxwella pokonuje ciemność i dociera do twoich oczu z prędkością, którą można wyznaczyć, korzystając jedynie ze zwoju drutu i magnesu” (str. 37) Przez te pierwsze 2/3 książki autorzy są precyzyjni, poglądowi, autentyczni w pasji i otwarci na budowanie przekonania w czytelniku o potrzebie niezgody na utrwalone uproszczenia, przesądy i całe ‘życiowe doświadczenie’. Ziemia jest płaska, wszystko na niebie kręci się wokół niej, zawsze i wszędzie sekunda jest dla każdego tym samym, a metr to metr na każdej linijce; no i masa to kawałek czegoś, co na wadze ma tyle a tyle gramów. Proces prostowania nieprawd, etykietowania sądów przypisami ograniczającymi ich stosowanie czy dostrzeganie prawidłowości nieoczywistych, to walka z wielopoziomowym oporem. Profesorowie zapraszają nas do uczestnictwa w niełatwym wysiłku cywilizacyjnym (str. 42): „Przeciwstawienie się naturalnemu przywiązaniu do koncepcji czasu absolutnego jest dziś dla nas tak samo trudne, jak było dla dziewiętnastowiecznych naukowców. Mamy bardzo silne intuicje przekonanie o istnieniu czasu absolutnego i przestrzeni absolutnej, którego nie jest ławo się pozbyć.” Ponieważ musiałbym wyróżnić w zasadzie każdą dydaktyczną koncepcję, zaprezentowaną ideę, obserwację świata, które w swojej wielopostaciowości przybliżają nas do zrozumienia tytułowego wzoru, to podam hasłowo kilka wyjątkowo trafnych. Koncepcja względności pomiaru (str. 68-71),intuicyjny sens tzw. linii geodezyjnej (str. 74),genialne w prostocie powiązanie zasady przyczynowości z interwałem czasoprzestrzennym (str. 85) i głębokie związki braku masy fotonów z niezmienniczością (str. 134-135) to ‘top listy przebojów’. Najlepsze w książce jest to, że każde z tych pojęć jest podane drobiazgowej i czytelnej dla każdego analizie. Czasem tylko wypada coś przeczytać dwa razy. Wstydem nie jest zadeklarować ‘nie rozumiem’, szczególnie gdy pewne nieczytelne dla nas treści dotyczą oswojonej rzeczywistości. W XX wieku Einstein dokonał rewolucji na wielu poziomach, które dotykają nas wprost (nie tylko poprzez oczywistość wyprodukowanej bomby atomowej czy dokładność dziania systemu GPS) i sprowadzają nawet najświatlejsze umysły do uśrednionej ludzkiej ignorancji (str. 132): „Przed Einsteinem nikomu się nie śniło, że masa może ulec zniszczeniu i przekształcić się w energię, gdyż masa i energia wydawały się całkowici odrębnymi wielkościami.” Ponieważ ostatnie dwa rozdziały są zaledwie dobre poprzez wpisanie się w dominujący sposób opowiadania o nauce, to tylko wspomnę czego dotyczą. Zbierają one konsekwencje przepracowanych wcześniej przez Coxa i Forshawa myśli. W języku cząstek elementarnych dostajemy w nich kilka obserwacji o mikroświecie. Choć mechanika kwantowa się nie pojawia wprost, to jest zupełnie ‘barokowa miniaturka’ zbierająca całe zaawansowanie matematyczne uniwersum fizyki fundamentalnej. Chodzi o wzór na energię układu w ramach tzw. Modelu Standardowego. Nie będę gorszy od autorów i go wkleję dla przestrogi (jak się dzieci niepotrzebnie straszyło czasem potworami z szafy)(*): <tu powinien się pojawić obrazek z zawiłym wzorem z książki, który chyba nie mam szans dodać> Nawet nie chodzi o konwencję sumacyjną tensorów czy pochodne cząstkowe czterowektorów, bo to najprostsze elementy całego obrazu. Oczywiście profesorowie umieścili te symbole bez wielkich oczekiwań wyjaśnienia ich zawiłości. Choć kilka elementów opisali prostymi słowami. W tym końcowym fragmencie zabrakło fundamentalnej procesowej głębi, która wcześniej urzekała czytelnika analizami. Zbyt dużo tu elementów, które trzeba brać na wiarę. „Dlaczego E=mc2 ?” to połączenie narracji wybitnej z dobrą. Pierwsza jest skrojona na możliwości każdego, kto nie ma specjalnego przygotowania z fizyki, ale chce zrozumieć słynny wzór – skąd się wziął, co oznacza i jak należy go czytać. Druga pozostaje nieco odstrojona od tej lepszej części. Opowiada o równie ważnych rzeczach, ale językiem rezygnującym z pełnego intelektualnego kontaktu z czytelnikiem. Wciąż to poglądowy tekst, ale zbyt skrótowy w opisach i treścią nieco inny. Chociażby pojawia się pod koniec zbyt dużo tzw. grafów Feynmana, które świetnie tłumaczą interakcje cząstek, ale tu ilościowo nie pasują. W całym tekście grafiki są skupione na ich wyjaśniającej warstwie – są tam, gdzie trzeba. Wzory (poza tym skomplikowanym monstrum) są prezentowane nienachlanie. Ich zaawansowanie jest na poziomie matematyki szkolnej. Całe piękno przekazu tkwi w umiejętności autorów w prezentowaniu głębokich myśli, które powinny walczyć z naszymi uprzedzeniami w relacjach z przyrodą, a które pielęgnujemy przez całe życie. Poza tym Cox i Forshaw w argumentacji prowadzącej do wzoru Einsteina trzymają się ścisłości w tym sensie, że kluczowe w procesie poznawczym zjawiska nie pozostawiają niedomówień. Jeśli ważny element nie może być wytłumaczony (z racji jego zaawansowania),to jasno ten fakt komunikują. Stąd ich książka jest domknięta w prezentowanej treści. Czytelnikowi oferuje zbiór zasad, który na strukturze rzeczywistości, tak jak widzą ją fizycy, buduje zrozumienie. BARDZO DOBRE – 8/10 (średnia z 9/10 i 7/10) ======= * Moje rozmyte zdjęcie ze 165 strony książki. @Cox & Forshaw
Carmel - awatar Carmel
ocenił na88 miesięcy temu
Tajemnica czasu Carlo Rovelli
Tajemnica czasu
Carlo Rovelli
Jak zgubić czas z Carlo Rovellim? Tajemnica Czasu. Zawsze interesowałem się kosmosem, dosłownie od dziecka. Kilka razy zostałem nazwany kosmitą – to fakt, ale przecież jesteśmy dziećmi gwiazd. Dlaczego? Jesteśmy dziećmi gwiazd, bo pierwiastki takie jak węgiel, z których między innymi jesteśmy zbudowani, powstały w wybuchach supernowych. Tadam! No dobrze, do rzeczy – kolejna polecajka. Dlaczego akurat ta książka? Powody są proste. Zauważyłem, że coraz mniej mam czasu, albo inaczej – coraz trudniej mi go wygospodarować. Więc co zrobiłem? Postanowiłem przeczytać książkę o czasie! Proste, prawda? Carlo Rovelli to bardzo ważna postać w dziedzinie fizyki kwantowej i – co mnie cieszy – aktywnie popularyzuje tę dziedzinę. Słynie z tego (ponoć obok Rogera Penrose’a),że w klarowny sposób wyjaśnia trudne pojęcia związane z fizyką i czasem. Czy faktycznie? Myślę, że tak. Kolejna ważna myśl, która mnie nachodzi, to to, że tematyka fizyki czasu, a zwłaszcza teorii kwantowych, jest wyjątkowo trudna. Tutaj nawet Feynman musiałby się napocić, żeby pisać o tym w sposób przyjemny, mile odbierany i w pełni zrozumiały. Może się mylę, ale szczerze chciałbym, żeby tak było. Zresztą sam Rovelli kilka razy podkreśla w Tajemnicy czasu, że zaczynają się mniej przyjemne dla naszych neuronów tematy. Ba, nawet poleca pominąć dwa rozdziały z końcówki książki i od razu przejść do podsumowania. Doceniajmy naukowców, popularyzatorów nauki, którzy są tak świadomi! Książkę można podzielić na dwie części: naukową i filozoficzną, z lekką domieszką wspomnień. Nie ma wyraźnej linii podziału – te części przenikają się nawzajem. Jako wielki entuzjasta astronomii i fizyki, na tyle na ile moje szare komórki były w stanie pojąć to, co zostało napisane, byłem zafascynowany! Na przykład, z fizycznego punktu widzenia różnica między przyszłością a przeszłością się zaciera. Albo to, jak Einstein zrozumiał, że nie da się ściśle zsynchronizować czasu. A także, jakie rozważania miały starożytne, greckie umysły na temat czasu i jak dawno ten termin się ukształtował. Byłem w swoim żywiole, lecz nie będę udawał, że wszystko rozumiałem i że cała książka była fascynująca – bo tak nie było. Zdarzały się strony, przez które ciężko było przebrnąć. Patrząc jednak na całokształt, świetnie się bawiłem. Nie mogę nie wspomnieć o teorii, która w zaskakujący sposób opisuje życie codzienne mojej rodziny. Otóż zasada nieoznaczoności mówi, że nie można jednocześnie z dowolną dokładnością określić położenia i pędu cząstki. Czyż to nie idealny opis chaosu, jaki tworzą moje dwa ukochane „szoguny”? Raz wydają się być w jednym miejscu, za chwilę w zupełnie innym, a ich działania trudno zrozumieć, nie mówiąc już o przewidzeniu ich trajektorii. Zasada nieoznaczoności w praktyce, w najlepszym wydaniu! Podsumowując: Tajemnica czasu to fascynująca książka, która pozwala spojrzeć na czas z zupełnie innej perspektywy. Ostrzegam jednak: nie znajdziecie w niej sposobu na znalezienie dodatkowego czasu w ciągu dnia, więc nie dajcie się nabrać! Ale jeśli szukacie czegoś, co jednocześnie pobudzi Wasze szare komórki i pozwoli lepiej zrozumieć wszechświat – zdecydowanie polecam. Bob Krzyzansky
Bob_Krzyzansky - awatar Bob_Krzyzansky
ocenił na78 miesięcy temu

Cytaty z książki Dalej niż boska cząstka

Więcej
Leon Lederman Dalej niż boska cząstka Zobacz więcej
Więcej