Finder: Na celowniku

Okładka książki Finder: Na celowniku autora Ayano Yamane, 9788363650452
Okładka książki Finder: Na celowniku
Ayano Yamane Wydawnictwo: Kotori Cykl: Finder (tom 1) Seria: Boys Love komiksy
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Format:
papier
Cykl:
Finder (tom 1)
Seria:
Boys Love
Tytuł oryginału:
ファインダーの標的 (Finder no Hyouteki)
Data wydania:
2015-04-24
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-24
Data 1. wydania:
2009-03-01
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363650452
Tłumacz:
Tomasz Molski
Średnia ocen

6,7 6,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Finder: Na celowniku w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Finder: Na celowniku

Średnia ocen
6,7 / 10
95 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Finder: Na celowniku

avatar
350
310

Na półkach: , , , , , ,

Moja opinia jest taka, że nie sposób brać to na serio. Finder to zabawa konwencją, wrzucanie do jednego garnka wszystkiego, co wpadło do głowy autorce. (Choć nadal nie jestem pewna, czy była trzeźwa kiedy to wymyślała.) To szalony sen miłośnika, czy raczej miłośniczki, kiczowatych powieści sensacyjno-erotycznych klasy D. Ja to kupuję, ale inni nie muszą. Ot, i takie jest moje zdanie.

Moja opinia jest taka, że nie sposób brać to na serio. Finder to zabawa konwencją, wrzucanie do jednego garnka wszystkiego, co wpadło do głowy autorce. (Choć nadal nie jestem pewna, czy była trzeźwa kiedy to wymyślała.) To szalony sen miłośnika, czy raczej miłośniczki, kiczowatych powieści sensacyjno-erotycznych klasy D. Ja to kupuję, ale inni nie muszą. Ot, i takie jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5200
3046

Na półkach: , , ,

Chyba źle zrobiłam, bo potraktowałam tą mangę jak zwykłe porno, a tam jakaś fabuła niby jest.

Chyba źle zrobiłam, bo potraktowałam tą mangę jak zwykłe porno, a tam jakaś fabuła niby jest.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
79
15

Na półkach:

Przyjemnie się czytało

Przyjemnie się czytało

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

180 użytkowników ma tytuł Finder: Na celowniku na półkach głównych
  • 143
  • 37
111 użytkowników ma tytuł Finder: Na celowniku na półkach dodatkowych
  • 55
  • 23
  • 12
  • 8
  • 4
  • 4
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Finder: Na celowniku

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W stolicy kwiatów Rihito Takarai
W stolicy kwiatów
Rihito Takarai
W stolicy kwiatów Ӝ̵̨̄ Motoharu Tsujimura oraz Akira Hasumi są od dzieciństwa bliskimi przyjaciółmi. Obydwoje uwielbiają spędzać ze sobą każdą wolną chwilę, ale jest mały problem, który od dawna doskwiera Motoharu i nie daje mu spokoju...chłopak darzy Akire mocniejszym uczuciem niż tylko przyjaźń. Gdy Tsujimura otwarcie informuję go o tym, Hasumi odrzuca go, a złamane serce Motoharu podpowiada chłopakowi, aby ten złagodził swój ból w towarzystwie alkoholu oraz urodziwych gejsz. Główni bohaterowie po tamtej sytuacji diametralnie odsuwają się od siebie i stają się sobie coraz bardziej obcy. Jednak pojawia się mały promyk nadziei, ponieważ "przypadkowo" spotykają się na tej samej uczelni, gdzie rozpoczęli obaj w tym samym czasie studia. Czy wciąż będą udawać, że się nie znają? „W stolicy kwiatów...w samym jej centrum...doszło kiedyś do spotkania, które na zawsze pozostanie w moim sercu”. „W stolicy kwiatów” to przyjemny spin-off składający się z pięciu krótkich rozdziałów. Pierwsze trzy z nich dotyczą Akiry i Motoharu oraz ich wspólnej historii będącej fajnym dodatkiem do „Tylko kwiaty wiedzą”.  Po zakończenie rozdziału trzeciego wracamy na moment do znajomych bohaterów. Poznajemy późniejsze losy Yuichiego oraz Misakiego, w trakcie których jeden z nich postanawia przedstawić temu drugiemu swoją rodzinę. Nie chcę tu mówić, o kogo dokładnie chodzi, dlatego będzie to tajemnica, dopóki sami niesięgnięcie po ten tytuł ;) „Myślałem, że dni przepełnione zabawą i totalną beztroską...pozwolą mi o wszystkim zapomnieć. Mimo to, bojąc się zostawić za sobą przeszłość, specjalnie poszedłem na te same studia co on”. W mojej opinii była to słodko-gorzka opowieść. Chwilami smutna, ale zdarzały się też momenty, w których delikatnie się uśmiechnęłam. Zwłaszcza polubiłam tutaj optymistyczną siostrę jednego z chłopaków - sceny z nią w roli głównej bardzo mnie bawiły <3 „Nie wychodziliśmy z pokoju przez cztery dni. Dostało nam się potem za wagary. Ale tamte chwile... zostaną w mym sercu”. Nie był to jakoś bardzo potrzebny dodatek, aby ładnie zakończyć historię zapisaną w trylogii „Tylko kwiaty wiedzą”, ale miło spędziłam przy nim czas i był doprawdy uroczy ^^ „Nieważne, czy minie rok. Dwa lata, czy całe dekady. Zawsze będziemy wspólnie czekać, aż nadejdzie czas, gdy zakwitną kwiaty”. Ograniczenie wiekowe: 18+ TW! Nagość 
liv_melodi - awatar liv_melodi
ocenił na62 lata temu
Konbini-kun Junko
Konbini-kun
Junko
Historia jest prosta: były hikikomori dostaje pracę w sklepie spożywczym i wychodzi ze swojej skorupy z pomocą jednego ze swoich współpracowników. Łączy ich w końcu uczucie bynajmniej nie przyjaźni. Spokojna narracja oraz przedstawienie ich rodzącego się uczucia pozwala na kibicowaniu tej dwójce aż do końca mangi. Oczywiście na swojej drodze musi ono pokonać uprzedzenia, problemy takie jak publiczne trzymanie się za ręce czy wreszcie wrogie jednemu z bohaterów kolegów z klasy, jednak choć trudne tematy nie są dogłębnie poruszane, każą zastanowić się nad własnym postępowaniem w takiej sytuacji. Ja bardzo przejęłam się, że rzeczywiście coś tak normalnego dla mnie jak trzymanie się za ręce może być możliwe dla osób tej samej płci, zwłaszcza mężczyzn, tylko w mało uczęszczanych uliczkach, bo jeszcze ktoś zwróci na to uwagę. Autorka pokazuje nam fabułę z pewnym akcentem realizmu, w której porusza różne tematy, takie jak mobbing, depresja, znęcanie się, lęk przed odrzuceniem i akceptacja tego, kim jesteśmy, bez stereotypów Strach, który odczuwał Endou, jest czymś, co wielu doświadcza w związku z traktowaniem społeczności LGBT+. Jedną rzeczą, którą należy przy okazji podkreślić w tej historii BL, jest to, że pokazano nam związek bez toksyczności, czystą miłość bez ukrytych motywów i presji. Miłość, w której partnerzy doskonale się uzupełniają, która pomaga iść do przodu. To dość rzadkie w tym gatunku, gdyż zwykle mamy władczego seme i wykorzystywanego uke. Więcej na: https://www.monime.pl/konbini-kun/
MonimePL - awatar MonimePL
ocenił na83 lata temu
Tylko kwiaty wiedzą #3 Rihito Takarai
Tylko kwiaty wiedzą #3
Rihito Takarai
Tylko kwiaty wiedzą ✿ [tom 1-3]                       𝘈𝘨𝘢𝘱𝘢𝘯𝘵𝘩𝘶𝘴 𝘱𝘳𝘢𝘦𝘤𝘰𝘹                    Spreng. emend. Leighton                                łac.Agapant                     Znaczenie: kocham cię Wyobraź sobie, że studiujesz na jednej z najlepszych japońskich uczelni. Profesor pod koniec zajęć wyznaczył Ci posprzątanie klasy, w której niespodziewanie znajdujesz stary karton. Kładziesz go na najbliższą ławkę i powoli otwierasz. Ze środka pudełka wyciągasz zniszczone papiery, książki oraz dyktafon. Ciekawość to podobno pierwszy stopień do piekła, ale ty się tym nie przejmujesz i sprawdzasz, czy jeszcze działa. Przez urządzenie nagle słyszysz głos nieznanego Ci mężczyzny, który się przedstawia:   Witaj nazywam się Youichi Arikawa. Na co dzień prowadzę spokojne życie studenckie, a nauka prawa nigdy nie sprawiała mi większych problemów. Mam uroczą dziewczynę Kanami oraz kilku bliskich znajomych. Pewnie zastanawiasz się, po co nagrałem tę wiadomość. Otóż postanowiłem opowiedzieć Ci o śnie, który od kilku miesięcy na okrągło mnie prześladuje. Sen, w którym widzę zawsze piękny naszyjnik w kształcie kwiatu oraz tajemniczą osobę imieniem Misaki... Uporczywy sen nie dawał mi spokoju, aż do  pewnego dnia, gdy przypadkowo poznałem chłopaka bardzo podobnego do osoby opisywanej ze snu. Czy to może coś oznaczać? Jeśli to wszystko prawda, a osoba, którą poznałem jest mi przeznaczona, to chciałabym Ci powiedzieć, żebyś nigdy nie lekceważył swoich snów. Nagranie się urywa, a ty słysząc kroki Profesora - odkładasz szybko pudełko na dawne miejsce i wychodzisz z sali, zastanawiając się jednocześnie, co ostatnim razem Ci się śniło... „Wciąż zadaję sobie pytanie, czy to wszystko nie jest tylko snem. Nie sądziłem, że coś takiego kiedykolwiek mi się przytrafi”. Rihito Takarai to jedna z nielicznych japońskich pisarek, których mangi z gatunku boys love mogę bez zaprzeczenia Wam polecić. I chociaż wciąż nie jestem w pełni przekonana do takich historii, to czasem wśród nich udaję mi się znaleźć coś wartego uwagi.  Tak właśnie było w przypadku mangi „Tylko kwiaty wiedzą”. Jeśli więc poszukujesz spokojnej, uroczej oraz lekkiej historii, przy której planujesz spędzić miło swój czas wolny, to bez wahania weź pod uwagę wyżej wymieniony tytuł. „To moje ciało i moje uczucia. Czemu... muszę je ukrywać?” Rozkwitające uczucie pomiędzy głównymi bohaterami ukazano w bardzo naturalny sposób, a sam wątek z mową kwiatów był czymś ciekawym, ponieważ jeszcze nigdy wcześniej nie spotkałam się z takim zamysłem. Ilustracje narysowane zostały w prosty, ale jakże urzekający sposób. Tyczy się to zwłaszcza kadrów, które ukazują samą naturę. Autorka podkreśla piękno kwiatów i tego, jak duże znaczenie w historii mają one dla samych głównych postaci. „Te kwiaty...to dla mnie jedyny sposób...żeby zapomnieć o samotności”. Pierwsze dwa tomy można na spokojnie czytać po ukończeniu 15/16 lat - myślę, że będzie to odpowiedni wiek, ponieważ w historii poruszano kilka cięższych tematów, których młodszy czytelnik może niekoniecznie dobrze zrozumieć. Jednakże trzeci tom radziłbym przeczytać po ukończeniu pełnoletności. Może nie znajdziecie tam jakiś bardzo mocnych scen, ale są tam ilustracje, które w młodszym wieku nie powinno się jeszcze widzieć. „Chcę odrzucić wszelkie konwenanse i wykrzyczeć to całemu światu. Wiem jednak, że później bym tego żałował”. Pani Takarai udowodniła, że potrafi tworzyć niebanalne historie, w których kluczową rolę grają emocję. Emocje, które nie tylko wpływają na dalsze losy danego bohatera serii, ale również wpływają na nasz osobisty odbiór. Japońska mangaka udowodniła również, że serie przeznaczone dla czytelników 18+ nie zawsze muszą być nasycone pikantnymi scenami, podtekstami itp. To naprawdę utalentowana kobieta, dlatego uważam, że warto zapoznać się z jej twórczością, bądź przynajmniej dać szansę ^^ „Kiedy zacząłeś mnie kochać? Kiedy ja pokochałem Ciebie?”. Ograniczenie wiekowe: 18+ TW! traumatyczne przeżycie, nagość, prześladowanie, toksyczna relacja, żałoba 
liv_melodi - awatar liv_melodi
ocenił na92 lata temu
Tuż za rogiem Toko Kawai
Tuż za rogiem
Toko Kawai
Czy przypadkowe spotkanie na ulicy jest w stanie zmienić całe dotychczasowe życie? Oczywiście. Dobrze wie o tym niedoszły pianista, Yuuya Kishimoto, który ratuje zapłakanego mężczyznę przed skończeniem pod kołami samochodu. Jego smutek udzielił się także chłopcu, i jak to w yaoi bywa, skończyło się w łóżku. Od tamtej pory parka spotykała się co weekend na seks bez zobowiązań. Jednak, gdy ta relacja ma szansę przerodzić się w coś więcej, burzy ją z pozoru niewinne kłamstwo młodszego chłopaka... Kiedy pierwszy raz zobaczyłam okładkę tej mangi, uznałam, że nie czeka w niej nic ciekawego. Ot, kolejna odsłona boys love z logo czerwonego ptaszka, z oklepaną fabułą i schematami. Te drugie, owszem, pojawiają się, ale są przedstawione w ludzki, dojrzały sposób. Takie są również relacje bohaterów, chociaż ciężko o tym mówić w przypadku 17-letniego niedoszłego pianisty, którym targają uczucia typowe dla wieku nastoletniego. Mimo wszystko stara się zachować trzeźwy osąd sytuacji, a kiedy odlatuje, szybko zostaje sprowadzony na ziemię. Historia nie jest tą z gatunku przyjemnych, ponieważ opowiada o zdradzie, kłamstwie i rozstaniach. To nie jest kolejne cukierkowe yaoi z naiwnymi bohaterami. To nie jest kolejna odsłona męskiej miłości, która opiera się tylko i wyłącznie na toksyczności i dominacji. To jest gorzkie życie z nutką słodyczy. To jest yaoi, które warto przeczytać.
Yumi Daishi - awatar Yumi Daishi
ocenił na76 lat temu
Seven Days: Monday-Thursday Rihito Takarai
Seven Days: Monday-Thursday
Rihito Takarai Venio Tachibana
Seven Days 7 [tom 1-2]  Imię i nazwisko: Yuzuru Shino Płeć: mężczyzna Wiek: 18 lat Klasa: 3 Zainteresowanie: Łucznictwo Imię i nazwisko: Touji Seryou Płeć: Mężczyzna Wiek: 16 lat  Klasa: 1  Zainteresowanie: Łucznictwo (?) „Wybacz, nie zakochałem się w tobie. To koniec”. Yuzuru Shino przez ostatnie trzy lata żył jak (prawie) każdy przeciętny licealista. W ciągu roku szkolnego dobrze się uczył, nie sprawiał nauczycielom żadnych kłopotów i dodatkowo był uznawany przez większość uczennic za jednego z najładniejszych chłopaków w całym liceum Huoka. Chętnie zgadzał się na zaproponowane z ich strony spotkania, choć niestety każda randka była skazana na niepowodzenie, ponieważ przy bliższym poznaniu, Yuzuru okazywał się zupełnym przeciwieństwem chłopaka, o którym marzyła wtedy każda zainteresowana nim dziewczyna. Jego nudne, a wręcz monotonne życie zmienia się nagle za sprawą pewnego pierwszoklasisty. Niejaki Touji Seryou jest znany z tego, że w każdy poniedziałkowy poranek przyjmuje propozycje "chodzenia ze sobą" od pierwszej osoby, która go oto prosi.  Gdy mija ostatni dzień tygodnia, chłopak kończy swój krótki związek i następnego dnia czeka na kolejną propozycję. Zaciekawiony Shino postanawia sprawdzić, ile jest w tym wszystkim prawdy... „Czemu ludzie muszą się w sobie zakochiwać?” Jeśli poszukujesz wyjątkowego, urokliwego oraz prostego w przekazie romansu, to powyższy tytuł powinien Cię zaciekawić. Historia Yuzuru i Touji nie jest jakoś bardzo skomplikowana, a sama ich relacja opiera się w dużej mierze na dosyć banalnym schemacie, który nikogo tutaj nie zaskoczy.  W tej serii nie otrzymamy zdumiewających zwrotów akcji, ale możemy spodziewać się dobrze napisanego shōnen-ai. *Shōnen-ai - motyw w mandze, który opiera się na miłości pomiędzy dwójką mężczyzn. Jestem wyrozumiała w przypadku krótkich serii i doskonale wiem, że nie tak łatwo napisać dobrą fabułę, dlatego też nie miałam sporych oczekiwań do tej mangi. Niektórych bohaterów łatwo polubić, choć zdarzają się też tacy, o których oczywiście wolałabym prędko zapomnieć. Zwłaszcza ten fakt dotyczył kobiecych postaci, które zostały tutaj ukazane z jak najgorszej strony.  Niestety nie umiałam w nich dostrzec żadnych pozytywnych cech. Z chłopakami natomiast było zupełnie odwrotnie. Styl rysowania Pani Rihito Takarai idealnie odzwierciedlał charakter Shino i Seryou. „Właśnie to mnie w tobie zauroczyło”. Manga wydana jest w formie dwóch osobnych tomów. Akcja pierwszej części rozgrywa się na przełomie poniedziałku-czwartku, zaś druga od piątku do niedzieli. Powiem również uczciwie, że okładka nieco mnie zmyliła, bo na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że będzie to historia detektywistyczna, a daleko jej do takiej ^^' Podsumowując... Dylogia „Seven Days” to na pozór nietypowa manga, którą mogę polecić każdemu, kto woli delikatne, lekkie romanse. Ograniczenie wiekowe: 16+ „Mnie siedem dni  wystarczyło...by się zakochać”.
liv_melodi - awatar liv_melodi
ocenił na73 lata temu
Seven Days: Friday-Sunday Rihito Takarai
Seven Days: Friday-Sunday
Rihito Takarai Venio Tachibana
Seven Days 7 [tom 1-2]  Imię i nazwisko: Yuzuru Shino Płeć: mężczyzna Wiek: 18 lat Klasa: 3 Zainteresowanie: Łucznictwo Imię i nazwisko: Touji Seryou Płeć: Mężczyzna Wiek: 16 lat  Klasa: 1  Zainteresowanie: Łucznictwo (?) „Wybacz, nie zakochałem się w tobie. To koniec”. Yuzuru Shino przez ostatnie trzy lata żył jak (prawie) każdy przeciętny licealista. W ciągu roku szkolnego dobrze się uczył, nie sprawiał nauczycielom żadnych kłopotów i dodatkowo był uznawany przez większość uczennic za jednego z najładniejszych chłopaków w całym liceum Huoka. Chętnie zgadzał się na zaproponowane z ich strony spotkania, choć niestety każda randka była skazana na niepowodzenie, ponieważ przy bliższym poznaniu, Yuzuru okazywał się zupełnym przeciwieństwem chłopaka, o którym marzyła wtedy każda zainteresowana nim dziewczyna. Jego nudne, a wręcz monotonne życie zmienia się nagle za sprawą pewnego pierwszoklasisty. Niejaki Touji Seryou jest znany z tego, że w każdy poniedziałkowy poranek przyjmuje propozycje "chodzenia ze sobą" od pierwszej osoby, która go oto prosi.  Gdy mija ostatni dzień tygodnia, chłopak kończy swój krótki związek i następnego dnia czeka na kolejną propozycję. Zaciekawiony Shino postanawia sprawdzić, ile jest w tym wszystkim prawdy... „Czemu ludzie muszą się w sobie zakochiwać?” Jeśli poszukujesz wyjątkowego, urokliwego oraz prostego w przekazie romansu, to powyższy tytuł powinien Cię zaciekawić. Historia Yuzuru i Touji nie jest jakoś bardzo skomplikowana, a sama ich relacja opiera się w dużej mierze na dosyć banalnym schemacie, który nikogo tutaj nie zaskoczy.  W tej serii nie otrzymamy zdumiewających zwrotów akcji, ale możemy spodziewać się dobrze napisanego shōnen-ai. *Shōnen-ai - motyw w mandze, który opiera się na miłości pomiędzy dwójką mężczyzn. Jestem wyrozumiała w przypadku krótkich serii i doskonale wiem, że nie tak łatwo napisać dobrą fabułę, dlatego też nie miałam sporych oczekiwań do tej mangi. Niektórych bohaterów łatwo polubić, choć zdarzają się też tacy, o których oczywiście wolałabym prędko zapomnieć. Zwłaszcza ten fakt dotyczył kobiecych postaci, które zostały tutaj ukazane z jak najgorszej strony.  Niestety nie umiałam w nich dostrzec żadnych pozytywnych cech. Z chłopakami natomiast było zupełnie odwrotnie. Styl rysowania Pani Rihito Takarai idealnie odzwierciedlał charakter Shino i Seryou. „Właśnie to mnie w tobie zauroczyło”. Manga wydana jest w formie dwóch osobnych tomów. Akcja pierwszej części rozgrywa się na przełomie poniedziałku-czwartku, zaś druga od piątku do niedzieli. Powiem również uczciwie, że okładka nieco mnie zmyliła, bo na pierwszy rzut oka wydawało mi się, że będzie to historia detektywistyczna, a daleko jej do takiej ^^' Podsumowując... Dylogia „Seven Days” to na pozór nietypowa manga, którą mogę polecić każdemu, kto woli delikatne, lekkie romanse. Ograniczenie wiekowe: 16+ „Mnie siedem dni  wystarczyło...by się zakochać”.
liv_melodi - awatar liv_melodi
ocenił na63 lata temu
Dia Game Byaku Kotora
Dia Game
Byaku Kotora
Dia jest wampirem, który przez całe życie musiał uciekać przed łowcami. W końcu trafia do Japonii, gdzie znajduje schronienie u tajemniczego mężczyzny... Jednak i tu nie ma spokoju, ponieważ już wkrótce pojawia się Kuro - jeden z łowców, z którym Dia zawarł umowę. Jak, myślicie? Uda mu się przed nim uciec? I kto naprawdę jest tym złym? O ja cię! Ta manga to była kwintesencja opowieści o wampirach, ludzie! Sama postać Dii jest totalnie przesłodka, a w tym samym czasie zabójczo niebezpieczna. Manga jest pełna emocji i tajemnicy oraz nagłych zwrotów akcji i... kilku bardzo namiętnych scen narysowanych jednak nie nachalnie, a bardzo uczuciowo. Do tego te dziwne przepychanki między Dią a Kuro i myśl, że coś tu jednak jest na rzeczy... No dobra - fabuła nie jest jakoś super skomplikowana, ale dla mnie wcale taka być nie musiała. Manga jest krótka, czyta się ją na raz, ale pełno tu emocji, pewnej erotyki, która od wieków bije od wampirów. Końcówka jest przecudowna, pełna akcji, a epilog to już taki wyjątkowy smaczek dla czytelnika - zarówno wizualny jak i fabularny. A scena na tylnej okładce to totalne cudo, poruszające pewien temat, nad którym sama się zastanawiałam! 😂 Wampiryzm Dii jest bardzo fajnie przedstawiony, autorka nadała mu wręcz cechy... kota! I to moim zdaniem kapitalny zabieg! Do tego te wszystkie wyrazy dźwiękonaśladowcze, które pojawiają się praktycznie na każdej stronie i są zabawnym dodatkiem uzupełniającym całość. Wiem, że manga nie każdemu przypadnie do gustu. Ale! Jeśli lubicie opowieści o wampirach, jeśli nie boicie się scen seksu i szukacie czegoś z postaciami LGBT - Dia game jest dla Was! 😁
Nietuzinkowy - awatar Nietuzinkowy
ocenił na103 lata temu

Cytaty z książki Finder: Na celowniku

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Finder: Na celowniku