Tajemnicze dzieje Europy

Okładka książki Tajemnicze dzieje Europy autora Jerzy Besala, 9788374952644
Okładka książki Tajemnicze dzieje Europy
Jerzy Besala Wydawnictwo: Bellona, Muza powieść historyczna
327 str. 5 godz. 27 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Format:
papier
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
327
Czas czytania
5 godz. 27 min.
Język:
polski
ISBN:
978-83-7495-264-4
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tajemnicze dzieje Europy w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Tajemnicze dzieje Europy

Średnia ocen
6,8 / 10
17 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Tajemnicze dzieje Europy

Sortuj:
avatar
7660
7639

Na półkach:

Nie zainteresowała mnie.

Nie zainteresowała mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
214
170

Na półkach: ,

Pozycja dla wielbicieli historii. Każdy znajdzie coś dla siebie, a każdą część można czytać oddzielnie. Bardzo konsekwentnie podzielona na zagadnienia. Autor nie boi się również przedstawiania kontrowersyjnych opinii.

Pozycja dla wielbicieli historii. Każdy znajdzie coś dla siebie, a każdą część można czytać oddzielnie. Bardzo konsekwentnie podzielona na zagadnienia. Autor nie boi się również przedstawiania kontrowersyjnych opinii.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

67 użytkowników ma tytuł Tajemnicze dzieje Europy na półkach głównych
  • 47
  • 20
19 użytkowników ma tytuł Tajemnicze dzieje Europy na półkach dodatkowych
  • 8
  • 5
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Jerzy Besala
Jerzy Besala
Jerzy Besala (ur. 5 września 1951) - polski historyk i publicysta. Ukończył studia historyczne na UW. Początkowo interesował się dziejami najnowszymi, ale później zajął się Rzeczpospolitą szlachecką. Jest autorem kilkunastu książek, m.in. biografii Stefana Batorego, Tajemnic historii Polski czy biografii Stanisława Żółkiewskiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rasputin, demon w szatach mnicha Norbert von Frankenstein
Rasputin, demon w szatach mnicha
Norbert von Frankenstein
Trudno dziś powiedzieć, kim tak naprawdę był Grigorij Rasputin: prorokiem, magiem, ludowym szamanem, rozmodlonym czarodziejem, uzdrowicielem, cudotwórcą, świętym mędrcem, mistykiem, hipnotyzerem, manipulatorem, lubieżnikiem i gwałcicielem, czy też, jak to wskazywały jego akta, wiejskim koniokradem i niepiśmiennym chłopem z Syberii, który dzięki "dzikiemu syberyjskiemu urokowi" i pewnym zdolnościom retorskim został wciągnięty w przeogromną machinę dworskich intryg, kłamstw, krętactw, plotek i podstępów ze strony rosyjskiej arystokracji. Wiele wskazuje na to, iż ten prosty chłop padł ofiarą wyścigu i rywalizacji o pieniądze i władzę wysoko postawionych petersburskich magnatów. Nie wydaje się też błędnym stwierdzenie, iż Rasputina i jego pozycję na dworze cara Mikołaja II można zaliczyć do przyczyn zagłady ostatnich Romanowów. Grono wrogów Rasputina (także cesarzowej Aleksandry) było ogromne, a narastające plotki na temat jego związków z cesarzową dolewały oliwy do ognia. Był chroniony przez nią, lecz to nie zapobiegło planom zamachu - zlikwidowali go inni Romanowowie. Wkrótce także car i jego rodzina padli ofiarą zamachu - bestialsko zamordowani w roku 1918 przez bolszewików w Jekaterynburgu. Rosyjski carat upadł. Romanowowie padli ofiarą nie tylko rewolucji bolszewickiej, byli także ofiarami systemu sprawowania władzy, rosyjskiej arystokracji oraz Rasputina, który w znaczny sposób przyczynił się do ich zagłady.
Wojtaszko - awatar Wojtaszko
ocenił na85 lat temu
Królewskie skandale Michael Farquhar
Królewskie skandale
Michael Farquhar
Wg. opisu okładkowego, książka Farquhara to "szokująco prawdziwe opowieści o najnikczemniejszych, najdziwaczniejszych i najbardziej rozwiązłych królach, królowych, carach i cesarzach". I w zasadzie na tym opiera się cała jej treść. Mamy tu szereg ciekawostek o przeróżnych władcach, ich rodzinach, ale też podstępnych poddanych i sługach, a także niemoralnych papieżach i innych przedstawicielach religijnych. Całość jest przedstawiona w całkiem przyjemnej do czytania, skondensowanej formie, nawet osoby nie będące zaznajomione jakoś szczegółowo z historią poszczególnych dynastii, ogarną poszczególne zawiłości i powiązania pomiędzy poszczególnymi, opisywanymi osobami. Sporo tu, jak można się spodziewać, wątków erotycznych, morderstw, opisów stosowanych tortur, czy wymyślnych zachcianek ludzi władzy. A fantazję mieli oni szczególną, faktycznie, zdarzały się opisy mocno wykraczające poza normy, aczkolwiek większość władców miała dość podobne upodobania i wiele anegdot bywało zbliżonych do siebie. Dla bardziej wnikliwych badaczy historii pomocnym dodatkiem są drzewa genealogiczne, oś czasu oraz notki "w pigułce" o królach Anglii, Francji i Rosji. Małym minusem jest sam układ logistyczny książki - ułożony tematyką, a nie postaciami, przez co nie raz o tej samej osobie czytamy w kilku rozdziałach, co wzbudza nieco poczucia chaosu. Całkiem luźna i przyjemna lektura, wielu z tych ciekawostek nie znałam wcześniej. Dla zainteresowanych tematem mogę polecić.
Bookerka - awatar Bookerka
oceniła na65 lat temu
PRL. Jak cudnie się żyło! Wiesław Kot
PRL. Jak cudnie się żyło!
Wiesław Kot
Tytuł PRL jak cudnie się żyło kusi obietnicą podejścia do absurdów polskiego komunizmu nieco z przymrużeniem oka. I w sumie ją spełnia, chociaż formuła, którą przyjął autor jest dość specyficzna. Ta książka to właściwie zbiór anegdotek. Każda z nich jest zredagowana tak, że zajmuje maksymalnie dwie strony, wraz ze zdjęciami czy dodatkowymi ciekawostkami napisanymi mniejszą czcionką. W sumie to dość ciekawe podanie tematu i nawet osiąga efekt opisania szeroko życia za PRL. Niestety skrótowe i anegdotyczne podanie informacji sprawia, że tę książkę dość ciężko się czyta. Nie da się w nią wciągnąć, bo co kartka, to nowy temat. Acz należy przyznać, że dzięki temu autor był w stanie dotknąć chociaż po powierzchni bardzo wielu aspektów życia, o których się rzadziej mówi. 🪤 Cała masa anegdot PRL jak cudnie się żyło to w sumie masa anegdot z przeróżnych dziedzin życia. Problem jednak w tym, że nie do końca wiadomo czy prawdziwe i skąd się wzięły, bo ich źródła są podawane rzadko, głównie w przypadku cytatów z gazet. Acz niektóre z nich są powszechnie znane i nawet jeśli są urban legends, to założyć można, że mniej więcej oddają ówczesną rzeczywistość. Choć muszę też przyznać, niektóre opisane historie były dla mnie nowością. Np. sensowna i prosta przyczyna wybuchu gazu w rotundzie w 1979 (oblodzenie). Albo tego, jaka historia stała za Marianem Falskim i stworzeniem Elementarza. Że autora wyzywano od truciciela dusz dziecięcych bo w jego podręczniku nie było obrazków świętych, procesji ani kościołów. I wgl jakim ta mała książeczka była wielkim narzędziem propagandy! 🪤 Coś więcej niż anegdotki Życie tak wyglądało i nie wyglądało jednocześnie, bo życie nie składa się z anegdotek. A jednak dają one wyraźny obraz absurdów w przeróżnych aspektach codzienności. Szczególnie te dotyczące najważniejszych potrzeb życiowych – brakach żywności i innych produktów, codziennego reżimu (Milicja czy Ormo),czy ogólnego stanu państwa, który szczególnie rzucał się w oczy podczas zim, np. w 1979 nazywanej zimą stulecia. Ale PRL jak cudnie się żyło to nie tylko śmiesznostki i absurdy. To także inne informacje o ustroju, o niezbyt miłej rzeczywistości braków, przestępczości i prostytucji, czy o pisarzach (Tyrmandzie i Słomczyńskim). W ogóle jest tu sporo informacji o książkach i pisarzach tamtych czasów. Także o popkulturze, filmach, designie i wielu innych aspektach codzienności czasów wiecznych braków i kombinowania. Wiesław Kot zsyntezował ogromną ilość ciekawostek dotyczących przeróżnych aspektów życia. Dość dobrze udało mu się oddać specyfikę życia jeszcze kilkadziesiąt lat temu. Warto sięgnąć po tą książkę, jako szybką rozrywkę do poczytania od czasu do czasu, w tramwaju, na tronie, czy gdzieś, gdzie ta krótka forma będzie zaletą. Może być też świetnym źródeł niezobowiązujących ciekawostek do wplatania w opowieść o absurdach komunizmu.
PrzeCzytana - awatar PrzeCzytana
oceniła na71 rok temu
Umówieni ze śmiercią Winfried Huismann
Umówieni ze śmiercią
Winfried Huismann
No dobrze, to już ostatnia książka o Kennedych, jaką omówię. Słowo. Już chyba nie chcę więcej wiedzieć o zamachu na JFK. Ostatnia pozycja, z tych, które przeczytałam/przesłuchałam jest najlżejszą, a raczej najbardziej wartko napisaną z nich. Waham się nazwać "Umówionych ze śmiercią" Winfrieda Huismanna "reportażem", a nie chcę "powieścią historyczną", nie jest zresztą ani jednym, ani drugim. Cóż, jest to de facto spisany dokument, który tenże dziennikarz nakręcił dla ADR i tyle. Czy książka jest tzw follow-upem filmu, czy wyciśnięciem do ostatka wszystkiego, co miał w materiałach - nie wiem. Nie recenzuje tu filmów, tylko książki. Powiem tak: czytałam ją dwie godziny. Tak, mogłam ja odłożyć, ale chciałam mieć już lekturę za sobą. Autor udowadnia tezę, która przedstawił był już we wstępie, chwaląc się tym, że jego film zdenerwował Fidela Castro: "[…] Maximo Lider w trakcie swej pełnej wyzwisk tyrady ani słowem nie zaprzeczył mojej tezie, zgodnie z którą Lee Harvey Oswald jako "bojownik rewolucji" miał na zlecenie Kuby zabić Johna F. Kennedy’ego". [s. 9] Powiem od razu: teza Huismanna zaprezentowana w "Umówionych ze śmiercią" jest dobrze obroniona. Argumenty "trzymają się kupy" i tworzą ciąg logiczny. Gdyby to był plebiscyt i gdyby historia była kwestią wiary, powiedziałabym, że mnie przekonał i mogłabym na imprezach rodzinnych dyskutować z wujkami, którzy przecież wiedzą wszystko, i twierdzić, że JFK zginął, bo Oswald był agentem Fidela. Jednak to, co mnie najbardziej zafrapowało w "Umówionych ze śmiercią" Winfrieda Huismanna, to nie sam fakt, kto dla kogo pracował, ale warsztat autora, który dociera do świadków i dokumentów. Jak pracuje się w Meksyku? Jak dogaduje się z urzędnikami? Jak rozmawiać z prominentnym kiedyś kubańskim rewolucjonistą, który dziś, pilnowany przez Kubańczyków, mieszka w Madrycie. Jak i gdzie rozmawia się z tymi, którzy kiedyś reżim Castro budowali, a dziś chronią się w innych krajach Ameryki Łacińskiej? Co wiedzą, co pamiętają agencji CIA i FBI? Pod tym względem to jest fascynująca lektura. A śledzenie postaci, których żadne rządy nie broniły? Świadków, których historia i jej machineria przemieliła i wypluła? Warto dla takich szczegółów sięgnąć po "Umówieni ze śmiercią" Winfrieda Huismanna. Dodatkowo książka Huismanna rzuca dodatkowe światło na psychikę zarówno Roberta Kennedy’ego jak i bardziej sławnego brata, Johna. "Jego biograf (Roberta, uzupełnienie moje) Evan Thomson podsumowuje:’Kennedy całe swoje życie walczył z demonami, które zagrażały mu od wewnątrz i z zewnątrz. Był odważny, bo się bał. Potwory były za duże i za bliskie, by zdołał przed nimi uciec. Musiał się odwracać i walczyć’." [s. 141] Psychika obu jest ważna, bo jak pisze autor, historycy po dziś dzień spierają się i nie potrafią się zgodzić co do tego, jakie były intencje tej dziwnej administracji. Wojna? Pokój? "Bobby Kennedy prowadził wojnę przeciw Castro, a John F. Kennedy rozmawiał z nim o pokoju. Czy to nie sprzeczność? ’Nie’ - odpowiada generał Haig, którego o to pytam - ’To nie sprzeczność, to spryt’" [s. 139]. No, zatem wiecie, co jest siłą w polityce. Szybkość ucieczki przed własnymi demonami i spryt. Pierwszą poważną rzeczą, którą o zabójstwie JFK czytałam/słuchałam była historia Komisji Warrena. Nie jestem przesadnie naiwną osobą, ale chyba westerny oglądane w dzieciństwie przekonały mnie o istnieniu "jeźdźców na białym koniu" i samotnych rewolwerowców, którzy ratują skorumpowany świat. A tu, w "Umówieni ze śmiercią" Winfrieda Huismanna, dowiaduję się, że to wszystko pic na wodę. Jak żyć? Tenże sam gen. Haig, cytowany wcześniej, mówi autorowi: "W komisji byli sami wspaniali i honorowi ludzie, nikt by nie wątpił w ich konkluzje. Ale byli częścią teatru dla opinii publicznej. Najważniejszy fakt przed nią i narodem amerykańskim ukryto, a mianowicie, że tajna grupa pod przywództwem brata prezydenta planowała zabójstwo Castro".[s. 217] Czemu to było takie ważne? Bo prezydent Johnson… a zresztą, po co ja to piszę? Jest w książce, warto po nią sięgnąć!
Orestea - awatar Orestea
oceniła na86 lat temu
Na gardle karanie. Kara śmierci w średniowiecznej Polsce Tadeusz Grabarczyk
Na gardle karanie. Kara śmierci w średniowiecznej Polsce
Tadeusz Grabarczyk
Myślę, że mając na względzie tytuł warto wyjaśnić czym ta książka NIE jest. Na pewno zwiodą się osoby, które oczekują czegoś w rodzaju książkowego slashera. Nie jest to książka ociekająca krwią i osoby spodziewające się jej rozlewu, wrzasków i mordów opisanych w sposób działający na wyobraźnie nie znajdą tego. Dostaniemy za to zgrabnie i elegancko opisane metody karania na gardle, czyli sposoby wykonywania kary śmierci. Jak na tak niewielką rozmiarowo pozycje autorowi udało się zawrzeć naprawdę imponującą liczbę informacji. Dowiemy się o tym, jak rzeczywiście w średniowieczu wyglądało wykonywanie kary śmierci i z jakimi kosztami się to wiązało. Jak się okazuje obraz kata pokazywany nam w kulturze popularnej jako mężczyzny w obcisłym stroju z maską na twarzy niekoniecznie jest prawdziwy. W książce przeczytamy o zadaniu śmierci poprzez ścięcie, powieszenie, kamienowanie, obicie pałką, utopienie, ukrzyżowanie czy, o zgrozo, wypuszczenie jelit oraz nabicie na pal. Dowiemy się o pochodzeniu słowa "szubienica", jak one wyglądały, jakie były ich rodzaje. O pozycji kata w społeczności średniowiecznego miasta i odbiorze tej profesji przez mieszkańców. Znajdziemy tutaj też informacje o stosunku kleru i władców średniowiecznych do czarownic. Z kart tej książki dowiemy się również, że prawo ziemskie w Polsce było mniej surowe niż w Europie zachodniej, gdzie w Poznaniu wykonywano karę śmierci przez utopienie. Dla bardziej zainteresowanych historią plusem będzie bogata bibliografia. Jedynym minusem, o ile w ogóle można to tak nazwać, było wspomnienie o różnych rodzajach wykonywania kary śmierci przez powieszenie - za nogi oraz tułów - zaznaczając, że były one okrutne, autor nie wyjaśnił jednak dlaczego. Zaskoczeniem dla mnie, jako laika historycznego, był fakt, że kościół w średniowieczu nie miał nic przeciwko chowaniu skazańców na cmentarzu, społeczeństwo było jednak niechętne takim praktykom. Książka zdecydowanie godna polecenia. Pomimo małych rozmiarów rzuca nieco światła na wieki ciemne rozwiewając wątpliwości, nieścisłości czy niedopowiedzenia.
Kamil - awatar Kamil
ocenił na84 lata temu

Cytaty z książki Tajemnicze dzieje Europy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tajemnicze dzieje Europy