Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu

Okładka książki Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu autora Anne Rice, 9788373019645
Okładka książki Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu
Anne Rice Wydawnictwo: Rebis Cykl: Chrystus Pan (tom 1) Seria: Powieść historyczna literatura piękna
390 str. 6 godz. 30 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Chrystus Pan (tom 1)
Seria:
Powieść historyczna
Tytuł oryginału:
Christ the Lord. Out of Egypt
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
390
Czas czytania
6 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373019645
Tłumacz:
Aleksander Gomola
Średnia ocen

5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu

Średnia ocen
5,6 / 10
93 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu

avatar
645
474

Na półkach: ,

Ciekawie było przeczytać coś innego niż historie o wampirach. Pomimo tego chyba jednak wole kroniki z Lestatem.

Ciekawie było przeczytać coś innego niż historie o wampirach. Pomimo tego chyba jednak wole kroniki z Lestatem.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
574
262

Na półkach:

Mam niemały problem z powieścią Anne Rice „Chrystus Pan. Wyjście z Egitu”. Czytałam, czytałam, czytałam i miałam wrażenie, że niczego odkrywczego się nie dowiaduję. Czułam się tak, jakby ktoś streszczał mi „Biblię”… Przyznam, że nie raz nie dwa zdarzało mi się ziewać, bo przecież nie tego oczekiwałam sięgając po tę powieść. Może to nieelegancko, ale gdybym wiedziała, że Anne Rice będzie mi w ten sposób podawała historię młodego Jezusa, sięgnęłabym na półkę po „Biblię” właśnie.

Mniej więcej, dobijając do połowy książki, byłam na tyle poirytowana, że chciałam po prostu odłożyć pierwszy tom „Chrystusa Pana” na półkę, a przy nadarzającej się okazji pozbyć się go, dając komuś w prezencie. Jedynie mój upór i jak zwykle talent autorki do misternego konstruowania postaci oraz tła powieściowych wydarzeń nie pozwoliły mi nie dotrwać do końca „Chrystus Pan. Wyjście z Egpitu”. Nie wiem dlaczego i co dokładnie sprawiło, że nagle zasmakowałam w tej historii.

Doczytując ostatni rozdział pogodziłam się z tym, że może nie takiej fabuły się spodziewałam. Z drugiej strony Rice nie zawiodła mnie, jeśli chodzi o ryt postaci, ich emocjonalność i detaliczne tło wydarzeń. Rozstając się z pierwszym tomem „Chrystusa Pana” nauczyłam się pokory, czekania i uznałam, że przypomnienie losów Jezusa nie było czasem straconym. Tym bardziej, że „Biblia” niewiele mówi co myślał, czuł i jakie miał rozterki w wieku 7-8 lat.

Mam niemały problem z powieścią Anne Rice „Chrystus Pan. Wyjście z Egitu”. Czytałam, czytałam, czytałam i miałam wrażenie, że niczego odkrywczego się nie dowiaduję. Czułam się tak, jakby ktoś streszczał mi „Biblię”… Przyznam, że nie raz nie dwa zdarzało mi się ziewać, bo przecież nie tego oczekiwałam sięgając po tę powieść. Może to nieelegancko, ale gdybym wiedziała, że...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
664
111

Na półkach: , , ,

Ciekawe spojrzenie na znaną historię, ale nie zrobiła na mnie wrażenia.

Ciekawe spojrzenie na znaną historię, ale nie zrobiła na mnie wrażenia.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

322 użytkowników ma tytuł Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu na półkach głównych
  • 191
  • 128
  • 3
50 użytkowników ma tytuł Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu na półkach dodatkowych
  • 33
  • 6
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Anne Rice
Anne Rice
Autorka literatury grozy i bestsellerowego cyklu "Kroniki wampirów", który wywarł duży wpływ na subkulturę gotycką. Pisała także pod pseudonimami Anne Rampling oraz A.N. Roquelaure. Żona poety i malarza Stana Rice’a, matka pisarza Christophera Rice’a. Anne sięgnęła do szuflady i znalazła opowiadanie o wampirze opowiadającym w wywiadzie o swoim ciężkim nieśmiertelnym życiu. Zaczęła je rozwijać. Nadała głównemu bohaterowi imię Louis i zaczęła rozwijać wątek jego śmiertelnej przeszłości. Kiedy dotarła do momentu, w którym traci on brata, powróciła rozpacz po stracie córki. Spoglądanie oczami Louisa pozwoliło mi pisać o życiu w sposób w jaki nie byłoby to możliwe w zwykłej, współczesnej powieści. "W takiej formie nie mogłabym przedstawić mojego życia w wiarygodny sposób. Nie wiedziałam, jak mogłabym go użyć. Gdy już porzuciłam to wyzwanie i zaczęłam pisać Wywiad z wampirem, wszystko to wskoczyło na swoje miejsce. Mogłam opisywać rzeczywistość poprzez fantazję". Pisała przeważnie w nocy, ukończyła pracę w przeciągu pięciu tygodni. Długo nie mogła znaleźć wydawcy swojego dzieła. W końcu, w 1974 roku na konferencji pisarskiej w Squaw Valley, poznała agentkę, Phyllis Seidel, której udało się sprzedać powieść wydawnictwu Knopf. Książka ukazała się w maju 1976 i w ciągu pierwszego roku sprzedaży zarobiła prawie milion dolarów. Wkrótce Paramount Pictures kupił prawa do jej zekranizowania za 150 tys. dolarów, za które państwo Rice odbyli podróż po Europie, Egipcie i Port-au-Prince. Anne Rice została autorką scenariusza do tego filmu. Wbrew oczekiwaniom, jej druga książka nie była kontynuacją "Wywiadu z wampirem", ale opowieścią o ludziach zamieszkujących Nowy Orlean przed wojną secesyjną (The Feast of All Saints). Podczas pisania tej książki zaszła kolejny raz w ciążę. 11 marca 1978 urodził się jej syn, Christopher. Akcję kolejnej książki ("Krzyk w niebiosa") osadziła w osiemnastowiecznych Włoszech, opowiada ona o środowisku kastratów. Żadna z tych powieści nie powtórzyła sukcesu "Wywiadu z wampirem". Anne Rice postanowiła wtedy spróbować swych sił w literaturze erotycznej. Powstały dwa pierwsze tomy trylogii o Śpiącej Królewnie: "Przebudzenie Śpiącej Królewny" oraz "Kara dla Śpiącej Królewny". Cała trylogia została wydana pod pseudonimem A. N. Roquelaure. "Jestem dumna z książek o Królewnie, mówi autorka, i jestem z nich zadowolona. Dokonałam [w nich] tego, czego chciałam". Spod pióra Rice wyszły jeszcze dwie powieści erotyczne: "Ucieczka do Edenu" oraz "Belinda", obie opublikowane pod pseudonimem Anne Rampling. Druga z nich przypomina nieco jedną z ulubionych książek Rice – Lolitę Nabokova. W 1985, po 9 latach od ukazania się "Wywiadu z wampirem", liczni fani opowieści o Louisie doczekali się kontynuacji. Tym razem Rice uczyniła narratorem nie Louisa, lecz Lestata – jego wampirzego ojca. Lestat to marzenie o mężczyźnie, z którym chciałabym być, twierdzi Rice. Jednak pisarka kierowała się nie tylko tym podczas kreowania postaci Lestata. Od samego początku postać oparta była na Stanie, osobie, która stała się artystą-samoukiem, samoukiem-intelektualistą i poetą. W 1989 roku, podczas prac nad "Godziną czarownic", Rice powróciła do Nowego Orleanu. W 1993 nabyła tam budynek byłego katolickiego sierocińca Św. Elżbiety, który pojawia się w jej powieściach. Kilka lat później sprzedała budowlę. W 2001 powstał kolejny film na podstawie wampirzej prozy Rice. Królowa potępionych łączy wątki dwóch kolejnych, po Wywiadzie z wampirem, części cyklu Kroniki wampirów: Wampira Lestata oraz "Królowej Potępionych." Jednak tym razem producent odmówił zatrudnienia pisarki nawet w charakterze konsultantki. 9 grudnia 2002 po roku walki z guzem mózgu zmarł mąż Anne, poeta i malarz, Stan Rice. Do końca pracował – malował, pisał. Wiele z jego prac można odnaleźć w powieściach Anne, szczególnie w Kronikach wampirów. Autorka zmarła na udar 12 grudnia 2021.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pałac Chelsea Quinn Yarbro
Pałac
Chelsea Quinn Yarbro
Miała to być kolejna historia o wampirze, jednak dla mnie ta książka jest przede wszystkim przykładem na to, jak fanatyzm religijny pod pozorem troski o nasze nieśmiertelne dusze zamienia życie na ziemi w piekło. To również komentarz do psychologii tłumu i ostrzeżenie, że jeden niewłaściwy człowiek u steru może zniszczyć kwitnące miasto i cofnąć je w czasy średniowiecza. A gdy płoną stosy, dotychczasowi przywódcy, którym miasto zawdzięcza swój rozwój – elity intelektualne, artyści, ludzie nieprzeciętni – stają się pierwszym celem ataków i prześladowań. Nie ma w tym żadnej logiki i nie ma w tym sensu. A mimo to ludzie popadają w ten obłęd od stuleci. Florencja, ostatnia dekada XV wieku. Jeszcze trwają rządy Medyceuszy. Lorenzo di Piero de Medici, znany przez nas jako Wawrzyniec Wspaniały, najsłynniejszy z Medyceuszy, to poeta i mówca, niezwykle kulturalny człowiek, który hojną ręką wspiera miasto, czyniąc z Florencji stolicę uczonych i artystów. Chelsea Quinn Yarbro ukazuje go też jako bibliofila, zabiegającego o nowe pozycje dla coraz wspanialszej biblioteki medycejskiej. Przyglądamy się ostatnim chwilom rządów Medyceusza, rozwojowi sztuk, rozkwitającej Florencji. Czytamy korespondencję najgłośniejszych nazwisk tamtych czasów: Sandra Botticellego, Leonarda da Vinci, Giovaniego Pico della Mirandoli. Wawrzyniec prowadzi wystawne życie i ściąga na siebie nienawiść ekskomunikowanego dominikanina Girolamo Savonaroli, którego porywające, bardzo napastliwe kazania przyciągają do świątyni coraz większe tłumy. W swych krasomówczych popisach Savonarola atakuje otwarcie Medyceusza i wszystko, co on reprezentuje, w tym także sztukę. Śmierć Wawrzyńca pozwoli Savonaroli, doskonałemu manipulatorowi, zawładnąć miastem. Staje się przywódcą, którego polecenia ślepo wypełnia omamiony tłum, nawet gdy w najoczywistszy sposób są one sprzeczne z jego interesem. Ludzie tracą umiejętność bezkrytycznej oceny faktów, ulegają woli mas również ze strachu. Zaczyna plenić się donosicielstwo, Milicja Chrystusa dokonuje inspekcji we wszystkich domach, usuwając „wszystko, co bezbożne, czy będą to przedmioty dowolnego rodzaju, czy zapiski, obrazy albo ozdoby, dla których nie ma miejsca w życiu dobrego chrześcijanina.” Sandro Botticelli zostaje zmuszony do spalenia swych obrazów. Zwolennicy Medyceuszy, którzy uczynili Florencję perłą świata, są prześladowani. W tym także nasz hrabia Saint–Germain (obecnie Francesco Rakoczy da San Germano),przyjaciel Wawrzyńca. W drugim tomie cyklu o hrabim Saint-Germain autorka rozbudowała tło historyczne (plus),lecz nie uniknęła pewnych niedorzeczności związanych z osobą głównego bohatera (minus). Francesco Rakoczy nadal jest wzorem cnót, dzielnie stającym przeciwko tłumowi po stronie prawych i skrzywdzonych (pomaga ludziom podczas zarazy, płacze nad zniszczonymi instrumentami, ratuje obrazy Botticellego przed spaleniem). Więcej w nim chrześcijańskiego miłosierdzia niż w przepełnionym nienawiścią reprezentancie Kościoła, Savonaroli. Chelsea Quinn Yarbro nie zawiodła mnie w kwestii strojów, które opisuje z wyraźnym upodobaniem. Znajdzie się też kilka smaczków dla polskich czytelników: bohaterowie wspominają miasto w Polsce, „gdzie kobiety są piękne niczym złote lilie”, a autorem jednej z kilku relacji na temat wydarzeń we Florencji jest Polak, Antoni Kazielawa. Do tematu wampira książka nie wnosi nic nowego, jednak odczytana jako przestroga przed rządami tłumu i ich nawiedzonymi przywódcami pozostaje niezmiennie aktualna i warta polecenia.
Monika - awatar Monika
oceniła na68 lat temu
Taltos Anne Rice
Taltos
Anne Rice
Anne Rice potrafi zaciekawić czytelnika, chociaż po tytule można było się spodziewać, że istnieje/istniało więcej takich istot. Po co inaczej nazywać książkę "Taltos"? Na samym poczatku poznajemy już Taltosa. Znając z poprzedniej części jego charakterystyczne zachowania, nie jest się więc zdziwionym, że uwielbia mleko i sery. Dziwi co innego - jego długowieczność i charakterystyczny sposób bycia. Człowiek z ciekawością zatapia się w kolejnych stronach książki, chcąc dowiedzieć się coraz więcej, chłonąc perspektywę nowo poznanego Taltosa. A z drugiej strony - Rowan. Milcząca. Niemal w stanie katatonicznim, mimo, że w nim tak naprawdę nie jest. I jej sposób przebudzenia się, powrót do Michaela. Postępowanie Mony, tak zrozumiałe, a zarazem tak zadziwiające. Dziecko zbyt szybko wciągnęte w świat dorosłych, czarownica... Naprawdę, bardzo wiele przeszła. I dopiero teraz rozumiem jej zachowanie w "Krwawym Kantyku". Trochę szkoda, że w tamtej książce Anne Rice połączyte wątki czarownic z wampirami, ale teraz to nie jest ważne. Książkę naprawdę czyta się bardzo szybko. Akcja nie jest w ogóle przesadzona, a historia taltosów wielce interesująca. A zakończenie... Zaiste najlepsze, jakie mogła Anne Rice stworzyć. Naprawdę mi się podoba! :) Mimo to czegoś mi brakowało. Nie jestem do końca w stanie określić czego, ale mogła być jeszcze lepsza. Może dlatego, że wiem, na co stać Anne Rice, nie wiem ;)
Baś - awatar Baś
ocenił na810 lat temu
Śpij, kochanie, śpij Joanne Harris
Śpij, kochanie, śpij
Joanne Harris
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo się cieszę, że w końcu przyszła moja ukochana jesień. Uwielbiam wtedy chodzić na długie spacery leśnymi ścieżkami gdzie spadają kolorowe liście, zbierać kasztany czy też pozrywać trochę jarzębiny i zrobić z niej użytek na naturalne kosmetyki do twarzy. Kocham to, a jeszcze bardziej kocham szare, ponure wieczory gdzie słońce szybko gaśnie przez co wprowadza to nastrój do czytania mrocznych powieści, w gotyckim klimacie. I jak ostatnio opowiadałam Wam o dwóch książkach w tej tematyce to “Śpij, kochanie śpij” to już w ogóle wprowadza w 100% w ten nastrój. To książka z gatunku kryminalnego, thriller, która od pierwszych stron porywa czytelnika w wir wydarzeń, pełna zwrotów akcji historia opowiedziana oczami kilku bohaterów. To połączenie radości i smutku, które autorka świetnie przedstawiła w powieści. Bohaterowie tak różni, pochodzący z różnych stref społecznych, a pomimo tego bardzo dużo ich łączy. Polubiłam bardzo Effie jedną z głównych bohaterów, która jako młoda dziewczynka zostaje modelką do obrazów u Henrego, który po pewnym czasie zostaje jej mężem. Od niej wszystko się zaczyna i wydaje mi się, że gdyby nie ona historia nie byłaby taka ciekawa. Wcześniej nie słyszałam o autorce w ogóle zobaczyłam, że mój ukochany film z Johnnym Deppem pt. “Czekolada” jest na podstawie jej książki czym mnie to zaskoczyło. Bardzo chętnie poznam resztę jej twórczości, a książkę czytałam w ramach akcji #cynamonowagroza u Pachnące Cynamonem Polecam!
Sayuri_book_coffee - awatar Sayuri_book_coffee
ocenił na96 miesięcy temu
Gothique Kyle Marffin
Gothique
Kyle Marffin
Obecnie recenzowana książka jest dla mnie lekko problematyczna, ponieważ budzi we mnie odczucia bardzo ambiwalentne. Pałam niejako sympatią do tej książki, uważam, że ma satysfakcjonujące zakończenie, postać staruszka weterana jest sympatyczna, polubiłem Jeffa, jego córkę, nawet przez moment zależało mi na Rachel. Pomimo moich sympatii nie mogę jednak zapomnieć o wadach tej książki, a jest ich kilka. Przede wszystkim główną wadą tej książki jest, że należy do TEGO szczególnego typu książek, których świat wręcz rozpada się na naszych oczach w momencie gdy tylko zaczynamy logicznie myśleć (dla niewtajemniczonych – bardzo przydatna umiejętność, która pomoże ulepszyć wasze życia). Rzućmy tylko na to okiem: wampiry budują klub, z którego zamierzają się wyżywić, ludzie zaczynają ginąć, nawet bardzo dużo ludzi ponieważ zaczynają się robić tuziny tych wampirów. Moje pytanie – czemu nikt nie zwrócił na to uwagi? Szczególnie, że wampiry zżarły inspektora, który specjalnie przyszedł ocenić budynek i grupę hydraulików zakładających instalację. Autorka użyła prostego wyjaśnienia, że łapówka, ale jednak no nie wszystkich da się przekupić, ani media nie zdołają zmanipulować wszystkich ludzi (ostatnie wybory prezydenckie w USA się kłaniają). Bądź co bądź w końcu sytuacją w Chicago zainteresują się NSA bądź FBI. Choć tutaj mogę się mylić, mam wrażenie, że Kyle Marffin myli gry fabularne (RPG) z LARP-em. Ciężko mi tutaj postawić konkretną opinię ponieważ to krąży w sferze moich domysłów, niemniej przesłanki pozwalają mi sądzić, że tak jest. Kolejnym moim problem jest – jaki tak naprawdę był plan złych wampirów? Stworzyli od groma młodych wampirów wręcz bez zastanowienia się. Zamierzali utrzymać tylko ten jeden klub? Zbudować imperium wampirów? Czasami wybiegi „głównego złego” Marka mogły to sugerować. Tłumaczenie może stanowić kolejny zgrzyt, a raczej fakt, że przetłumaczona książka zawiera żenujące dialogi, kiedy te zawierają przekleństwa. Niestety, ale w naszym języku brzmią one dość kiepsko. Swoją drogą ilość homoseksualizmu w tej książce powala. Choć nie liczyłem, gdyby ktoś mi powiedział, że heteroseksualni stanową w mniej mniejszość uwierzyłbym. Już przemilczałem fakt, że niemal wszyscy tam to Goci, w końcu to się dzieje w środowisku gotyckim, ale jednak ten homoseksualizm… czy autorka nie zna pojęcia co za dużo to nie zdrowo? Takie małe czepialstwo z mojej strony, ale czasami brutalne ataki wampirów były trochę żenujące. Ogólnie mogę powiedzieć, że nawet dobrze mi się czytało tą książkę, choć niestety długo mi to zajęło – niekoniecznie z winy książki. Czy ją polecam? Myślę, że dla ludzi, którzy mają dość tandetnych wampirzych romansideł albo Emo rozważań wampira może przypaść do gustu. P.S. Ciekawa sprawa, że nonkonformiści zawsze kierują się określonym schematem działania? Osobiście uważam to za bardzo ironiczne, szczególnie ich brak refleksji nad tym tematem.
Wojciech Detko - awatar Wojciech Detko
ocenił na67 lat temu
Magija w teorii i praktyce Aleister Crowley
Magija w teorii i praktyce
Aleister Crowley
Moja koleżanka poprosiła, nie inaczej stwierdziła, że powinienem napisać opinię na temat przeczytanych przeze mnie dokonań Wielkiego Aleister'a Crowley'a, a zwłaszcza "Magiji w teorii i praktyce", tak się składa, że akurat interesuje ją ta pozycja więc zacznę od niej. Co prawda nie czuję się godzien, ale spróbuję coś od siebie skrobnąć. Aby poznać dobrze doktrynę Crowley'a należy: Po pierwsze odpowiedzieć sobie czym jest Thelema? Ja nie będę się rozpisywał na ten temat, jeśli ktoś będzie chciał wyszuka sobie pełną "definicję", ograniczę się tylko do jednego ogólnego zdania. Thelema to nazwa systemu filozoficzno-magiczno-religijnego spisanego przez samego autora niniejszej publikacji. Co mówi nam to jedno zdanie zapytacie? Otóż czytając "Magiję w teorii i praktyce" musimy zdać sobie sprawę z jednej oczywistej rzeczy, Crowley spisując swoją doktrynę wykorzystuje sporo symbolizmu oraz alegorii, przez co większości osobom, które słyszały o postaci maga, bądź czytała jego barwny i ciekawy życiorys, myślących mniej więcej tak: "Ten cały Crowley musi ciekawie pisać o tym całym okultyźmie", nie przypadnie do gustu jego publikacja, a zapewne inne publikacje również. Uzna ją za stek bzdur, nudne wypociny szaleńca, sekciarza itp. Mimo iż w zamyśle Mistrza miała być to pozycja dla wszystkich, to jednak, trzeba przyznać,troszkę mu to nie wyszło. Tak jak czytamy na początku opisu z recenzji na stronie https://www.gandalf.com.pl/b/magija-w-teorii-i-praktyce/: "Magija jest dla wszystkich. Jest nauką i sztuką powodowania zmiany zgodnie ze swoją Wolą. W magiji i współczesnej nauce podstawowa koncepcja jest identyczna, u jej podstaw leży wiara implicite, ale realna i stanowcza, w ład i jednolitość przyrody". A nie wyszło ze względu na wyrobiony już styl pisarski, zresztą podejrzewam, że to też nie lada sztuka napisać prostym językiem od tak sobie o skomplikowanym systemie magicznym (Magiji),która oczywiście wchodzi w doktrynę Thelemy. Otóż jako wielbiciel talentu Aleister'a nie odmawiam mu, że pisze nudno i nieinteresująco, ale prawda, że dla wielu osób tak właśnie będzie. Po drugie nie wystarczy przeczytać jedno z dzieł Crowley'a, wszystkie one są ze sobą ściśle powiązane i jeśli chcemy studiować Thelemę, musimy przeczytać wszystko to co wyszło spod pióra autora, od a do z, na dodatek parokrotnie, raz nie wystarczy uwierzcie mi. Z czasem będzie dostrzegało się więcej istotnych przekazów w tekście niż jak zaczynaliśmy swoją przygodę z twórczością Mistrza. Po trzecie trzeba być oczytanym (chociaż trochę) i sięgać po inne książki, które ułatwią zrozumienie tak skomplikowanego systemu. Nie wystarczy zgłębiać tajników wydawnictw Aleister'a Crowley'a, trzeba też sięgać po innych autorów. Lista książek, które warto uwzględnić oczywiście jest podana w woluminie. Po czwarte nie należy też zapominać o zapoznaniu się z innymi systemami religijno-filozoficznymi takimi jak poganizm, konfucjonizm, hinduizm, buddyzm, judaizm, islam a nawet chrześcijaństwo itp. Po piąte jeśli nie znamy łaciny, czy greki może trudno będzie odczytać nam niektóre słowa, znaczenia na szczęście tłumacze prac Crowley'a zdają sobie z tego sprawę i objaśniają całe sentencje bądź poszczególne słowa w polskich wydaniach, ale też nie wszystko. Po szóste sam Crowley nie daje pełnej gotowej recepty, on tylko naucza, na podstawie swoich przeżyć i przeżyć innych. Aby w pełni zrozumieć tę ideologię myślę, że trzeba zacząć dogłębnie studiować słowa autora, a nawet oddać się praktyce, bowiem w słowach nie da się opisać tego czego się w pełni doświadczyło. Wszak język pisany, wbrew powszechnym opiniom, to bardzo ubogi język. Po siódme Mistrz celowo przekazuje tak niezrozumiale swoją wiedzę, czasem czytelnik dostrzega też różne sprzeczności, a wszystko to w celu by nieodpowiednie osoby się zniechęciły, bo po co ktoś niezdolny do głębszych refleksji, doznań i na domiar złego leniwy ma się zajmować czymś co ewidentnie nie jest dla niego. Co ciekawe "Magija w teorii i praktyce" stanowi tylko 1/4 całości z książki zatytułowanej Magick, znanej też jako Liber ABA czy Book 4. W książce tej rozdział "Magija w teorii i praktyce" nosi nr III. W Polsce wydano osobno pierwszy (Mysticism) i drugi [Magick (Elementary Theory)] rozdział z Liber ABA pod nazwą "Księga jogi i magii". Także myślę, że warto by zacząć czytać od początku, sięgając najpierw po tę pozycję. Być może kiedyś wydawnictwo LAShTAL PRESS pokusi się o pełne wydanie, póki co książka jest rozbita na dwie części, co do trzeciej części wydawnictwa i ostatniego czwartego rozdziału, też zostało co nieco wydane, chociażby "Księga Prawa", sama "Magija w teorii i praktyce" zawiera ją w dodatkach. Ja uważam, że warto sięgać po wielkie dzieło Aleister'a Crowley'a i osobiście jestem jego gorącym zwolennikiem, jak i jego nauk. Sam dopiero się uczę i jeszcze wiele wody upłynie nim zrozumiem, o ile będzie mi to dane, ale będę dążył do oświecenia póki mam siły i mój umysł jest w stanie trzeźwo myśleć. Na zakończenie powiem (napiszę) jedno zdanie. Nie zniechęcajcie się do czytania i studiowania tekstów Mistrza, nie oceniajcie od razu książki po okładce, myślcie, analizujcie, dokształcajcie się i dążcie konsekwentnie do celu, jeśli szkoda wam na to czasu to sobie odpuście i sięgnijcie po odmienną literaturę, bo być może nie jest ona dla was i zawsze ujrzycie w twórczości wielkiego maga (moim skromnym zdaniem) nic nie znaczące brednie.
Morbius - awatar Morbius
ocenił na108 lat temu
Szepty pustyni Barbara Erskine
Szepty pustyni
Barbara Erskine
Świetna książka oparta na trzech liniach czasowych, które przeplatają się ze sobą i przenoszą nas w różne epoki. Służą też wstrzymaniu akcji, dają chwilę na złapanie oddechu, przemyślenia. Właściwa akcja to czasy współczesne. Anna za namową ciotki wyjeżdża na wycieczkę do Egiptu. Jest to podróż jej życia, podróż śladami prababki Luizy, znanej malarki. Anna zabiera ze sobą pamiętnik Luizy i flakonik na wonności, który prababka przywiozła z wyprawy egipskiej. Podczas rejsu dziewczyna czyta pamiętnik i odkrywa przerażającą prawdę o flakoniku. Właściwa akcja przerywana jest fragmentami z pamiętnika Luizy. To z niego dowiadujemy się, w jaki sposób znalazł się on w posiadaniu malarki, dlaczego chciała się go pozbyć i jak za każdym razem do niej wracał. Trzeci tor akcji, to tzw. wprowadzenie do rozdziałów. Fragmenty te opowiadają historię flakonika, która zaczyna się już w starożytnym Egipcie. Dzięki tym wyjaśnieniom, rozdział po rozdziale, dowiadujemy się, jakie spustoszenie siał ten mały przedmiot wśród mężczyzn, którzy chociaż przez chwilę mieli go w posiadaniu. Poznajemy też historię dwóch kapłanów Izydy, którzy podążają za flakonikiem, bo tak naprawdę od nich wszystko się zaczęło. Może i są w książce jakieś niedociągnięcia. Może główna bohaterka jest momentami mało asertywna, łatwowierna, ale nie ma to większego wpływu na moją ocenę powieści, bo lubię ten sposób prowadzenia akcji. Dla mnie jest to książka, którą warto przeczytać.
Monika - awatar Monika
oceniła na76 lat temu

Cytaty z książki Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Chrystus Pan. Wyjście z Egiptu