rozwińzwiń

Dzika droga. Jak odnalazłam siebie

Okładka książki Dzika droga. Jak odnalazłam siebie autora Cheryl Strayed, 9788324026548
Okładka książki Dzika droga. Jak odnalazłam siebie
Cheryl Strayed Wydawnictwo: Znak Literanova literatura piękna
480 str. 8 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Wild: From Lost to Found on the Pacific Crest Trail
Data wydania:
2015-01-19
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-19
Liczba stron:
480
Czas czytania
8 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324026548
Tłumacz:
Joanna Dziubińska
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dzika droga. Jak odnalazłam siebie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dzika droga. Jak odnalazłam siebie



książek na półce przeczytane 838 napisanych opinii 295

Oceny książki Dzika droga. Jak odnalazłam siebie

Średnia ocen
7,1 / 10
805 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dzika droga. Jak odnalazłam siebie

avatar
29
18

Na półkach:

Niestety dotrwałam jedynie do połowy i wyobraźcie sobie że dopiero wyruszyła na ten szlak.. Ale tak mnie męczyła jej historia, że nawet mnie nie ciekawią jej przemyślenia jak już go przejdzie.. 🤣 Nie rozumiem tego zachwytu, filmu tak samo nie obejrzałam w całości, nie dla mnie.

Niestety dotrwałam jedynie do połowy i wyobraźcie sobie że dopiero wyruszyła na ten szlak.. Ale tak mnie męczyła jej historia, że nawet mnie nie ciekawią jej przemyślenia jak już go przejdzie.. 🤣 Nie rozumiem tego zachwytu, filmu tak samo nie obejrzałam w całości, nie dla mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
42
42

Na półkach:

Powolna akcja i długo mi się ją czytało, jakbym przebywała drogę razem z bohaterką, ale warto.

Powolna akcja i długo mi się ją czytało, jakbym przebywała drogę razem z bohaterką, ale warto.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
113
7

Na półkach:

Moja opinia i ocena składają się z dwóch części. Pierwsza to opis wędrówki przez fragment Pacific Crest Trail i w ogóle szlaku wraz z jego pięknem i przeciwnościami, opisami górskich i pustynnych krajobrazów, trudami wędrówki i wszystkimi ciekawostkami o szlaku, których pewnie prędko bym się nie dowiedziała gdyby nie ta książka. I tutaj przyznaję maksymalną ilość punktów. Jednak jest jeszcze druga część oceny, czyli osobista historia głównej bohaterki i niestety autorki zarazem, warstwa psychologiczna, która nie przyniosła mi kompletnie nic pozytywnego i za to daję 0... Przez całą książkę nie zdołałam się przekonać do głównej bohaterki, Cheryl, chociaż bardzo liczyłam, że w powieści nastąpi jakiś spektakularny zwrot, który ją odmieni i sprawi, że faktycznie - tak jak sugeruje opis książki - stanie się ona dojrzałą osobą. Już w początkowej części książki osobowość bohaterki mnie do niej zniechęciła, kiedy w ramach przygotowań do wyprawy na PCT dokonuje ona aborcji i uczy się suszenia mięsa, stawiając znak równości pomiędzy jednym, a drugim, jakby w ogóle nie uznawała wagi swoich czynów. Poza tym rujnuje ona swoje małżeństwo, zdradza, sypia z kim popadnie, zażywa narkotyki. Czytając książkę i śledząc etapy podróży Cheryl, czekałam na tę jej zapowiadaną przemianę i... nic takiego się nie wydarzyło. Cały czas miałam wrażenie, że to osoba do szpiku kości zepsuta, która nie potrafi się zmienić. Udało jej się przebyć znaczny odcinek Pacific Crest Trail o długości 1700 kilometrów, co niewątpliwie jest ogromnym osiągnięciem, ale w sferze duchowej niewiele to jej dało. Według mnie nie nabrała ona pokory, mimo że wiele razy podkreślała, że bezmiar gór ją jej nauczył. Mimo trudności podróży, w jej głowie ciągle pojawiała się chęć na przygody seksualne na widok większości mężczyzn, a podczas jednego z przystanków na zaawansowanym etapie podróży, faktycznie w taką przygodę się wdaje z przypadkowo poznanym mężczyzną, co potwierdza, że po przebyciu setek trudnych kilometrów, wciąż była nieodpowiedzialna jak przed rozpoczęciem podróży. W żadnym momencie wędrówki nie dochodzi ona do refleksji nad samą sobą, nie myśli zbytnio o tym co zrobiła źle i nie odczuwa poczucia winy. Prawdą jest, że miała ciężkie dzieciństwo, trudne doświadczenia i w ogóle dość ciężkie życie, ale nie powstrzymuje jej to przed egoistycznym i wygodnym podejściem do wielu spraw. Moim zdaniem wędrówka przez PCT nie zdołała jej zmienić... nie wiem czy podczas niej odnalazła siebie, jak deklaruje w tytule, wydaje mi się że przede wszystkim znalazła sobie pewnego rodzaju usprawiedliwienie dla swojego niedpowiedzialnego stylu życia i postępowania, jakby przejście szlaku mogło to w ogóle usprawiedliwiać. Dla mnie raczej jak zaczęła, tak pozostała "strayed". Jej przemyślenia i opisy są czasem dość dziwne... miałam wrażenie że mogła być na haju pisząc pewne słowa. A najbardziej smutne wydało mi się to... że ta historia wydarzyła się naprawdę i nie jest tylko wytworem literackiej fantazji.

Moja opinia i ocena składają się z dwóch części. Pierwsza to opis wędrówki przez fragment Pacific Crest Trail i w ogóle szlaku wraz z jego pięknem i przeciwnościami, opisami górskich i pustynnych krajobrazów, trudami wędrówki i wszystkimi ciekawostkami o szlaku, których pewnie prędko bym się nie dowiedziała gdyby nie ta książka. I tutaj przyznaję maksymalną ilość punktów....

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5497 użytkowników ma tytuł Dzika droga. Jak odnalazłam siebie na półkach głównych
  • 2 879
  • 2 532
  • 86
871 użytkowników ma tytuł Dzika droga. Jak odnalazłam siebie na półkach dodatkowych
  • 614
  • 133
  • 49
  • 23
  • 20
  • 16
  • 16

Tagi i tematy do książki Dzika droga. Jak odnalazłam siebie

Inne książki autora

Cheryl Strayed
Cheryl Strayed
Jest autorką bestsellerowych powieści: "Dzika droga" (pierwsze miejsce na liście bestsellerów "New York Timesa"),"Tiny Beautiful Things" (bestseller "New York Timesa") i debiutanckiej powieści Torch. "Dzika droga" została wybrana przez Oprah Winfrey do klubu czytelniczego Oprah’s Book Club 2.0, a prawa do jej ekranizacji zostały wykupione przez firmę producencką Reese Witherspoon, Pacific Standard. Od marca 2010 Strayed jest felietonistką TheRumpus.net, gdzie prowadzi rubrykę Dear Sugar. Współpracowała też m.in. z "The Best American Essays", "The New York Times Magazine", "The Washington Post Magazine", "Vogue", "Allure", "The Missouri Review", "Creative Nonfiction" i "The Sun". Jej książki przetłumaczono na 26 języków. Po licencjacie na University of Minnesota zdobyła magisterium z pisania prozy na Syracuse University. Mieszka w Portland w stanie Oregon z mężem i dwójką dzieci.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czarne skrzydła Sue Monk Kidd
Czarne skrzydła
Sue Monk Kidd
Niewiele osób kojarzy historię sióstr Grimké – kobiet, które w XIX-wiecznych Stanach Zjednoczonych walczyły o zniesienie niewolnictwa oraz o równe prawa dla osób czarnoskórych. To właśnie ich losy stały się inspiracją dla Sue Monk Kidd do stworzenia powieści „Czarne skrzydła”. Autorka, opierając się na faktach, buduje własną, literacką opowieść o zamożnej rodzinie i ich niewolnikach. W centrum tej historii znajdują się Sara oraz Szelma – dwie bohaterki, których życia splatają się w sposób nierozerwalny. „Czarne skrzydła” to kolejna książka Sue Monk Kidd, która porusza problem nierówności rasowej na terenach południowych stanów USA. „Sekretne życie pszczół”, z którymi miałam okazję zapoznać się przed laty również poruszało podobną tematykę i szczerze powiedziawszy jestem nieco zdziwiona, że autorka zdecydowała się na poruszenie tego samego zagadnienia ponownie. Owszem, tym razem cofamy się o ponad sto lat wstecz, ale problematyka pozostaje bardzo zbliżona. Osobiście lubię, gdy autorzy eksperymentują i wychodzą poza swoje utarte schematy, dlatego tutaj poczułam lekki niedosyt. Akcja książki rozpoczyna się bardzo dynamicznie. Pierwsze strony przynoszą mnóstwo wydarzeń i skutecznie budują ciekawość czytelnika. Autorka wykreowała wyraziste postaci, które początkowo imponują uporem i determinacją w walce o swoje cele. Niestety, z czasem to wrażenie zaciera się wraz z tempem samej opowieści. W miarę rozwoju fabuły bohaterowie zdają się tracić zapał do obrony własnych racji, a akcja wyraźnie zwalnia. Momentami lektura dłużyła mi się na tyle, że poważnie rozważałam jej przerwanie. Sara, którą początkowo darzyłam sporą sympatią, szybko zaczęła mnie irytować swoimi niezrozumiałymi decyzjami. Podobnie rzecz miała miejsce w przypadku Szelmy – w pewnym momencie po prostu poddała się losowi, tracąc wolę walki, która wcześniej była jej znakiem rozpoznawczym. Fabuła i bohaterowie „Czarnych skrzydeł” mieli ogromny potencjał, który niestety nie został w pełni wykorzystany. Odniosłam wrażenie, że gdyby autorka poprowadziła niektóre wątki w nieco innym kierunku, cała historia zyskałaby na wyrazistości i płynności. Choć rozumiem, że sytuacja osób czarnoskórych oraz kobiet w XIX wieku mocno ograniczała ich pole manewru, to uważam, że z tej opowieści dało się wycisnąć znacznie więcej. Mimo że lektura tej książki nie w pełni mnie zachwyciła, w moich planach czytelniczych wciąż znajdują się inne powieści spod pióra Sue Monk Kidd – w szczególności „Księga tęsknot”. Z moich obserwacji wynika, że pozostałe utwory autorki nie poruszają już tematyki niewolnictwa, dlatego chętnie przekonam się, jak pisarka radzi sobie z nieco inną problematyką. www.public-reading.com
Katarzyna S - awatar Katarzyna S
ocenił na611 dni temu
Motyl Lisa Genova
Motyl
Lisa Genova
Alice Howland - kobieta spełniona zawodowo i prywatnie. Sporadyczne epizody zapominania, Alice kładzie na karb zmęczenia i stresu. Z czasem jednak te epizody przeradzają się w coś znacznie poważniejszego. Diagnoza jest druzgocąca - alzheimer o wczesnym początku. Ciężko ubrać w słowa emocje, które buzują we mnie po przeczytaniu tej historii. Nigdy wcześniej nie zastanawiałam się nad tym, co czuje osoba chora na alzheimera. Skupiałam się raczej na opiekunach, nad tym, jak wielki „ciężar” i odpowiedzialność dźwigają. Jak trudne emocjonalnie chwile przeżywają każdego dnia. Myślałam o ich zmęczeniu, bezradności, strachu. Po przeczytaniu 𝙼𝚘𝚝𝚢𝚕𝚊 zupełnie zmieniłam perspektywę patrzenia na tę sytuację. Zaczęłam dostrzegać, że za tą chorobą kryje się również dramat samego chorego, jego zagubienie i lęk, Styl Genovy jest prosty i klarowny, przejrzysty. Momentami wręcz oszczędny. Unika skomplikowanego, naukowego języka, zamiast tego stawia na emocje, oraz autentyczność. Nie epatuje przesadnym dramatyzmem, lecz buduje napięcie przez codzienne, drobne sytuacje. Największą siłą książki jest to w jak bardzo przekonujący sposób autorka oddaje realizm przedstawionej historii, dzięki czemu wydarzenia wydają się prawdziwe i bliskie czytelnikowi - niemal „wchodzimy” do umysłu Alice i doświadczamy postępu choroby z jej perspektywy. Jest to doświadczenie niesamowicie emocjonalne - czujemy każda cząsteczką jak to jest tracić samego siebie. Ogromną rolę odgrywają także relacje rodzinne. Jak choroba wpływa na męża i dzieci Alice. 𝙼𝚘𝚝𝚢𝚕 to historia niezwykle smutna, momentami wręcz przytłaczająca. Jednocześnie jest bardzo głęboka, skłania do refleksji nad kruchością naszego życia. Tę historię nie tylko się czyta. Ją się odczuwa, przeżywając ból i zagubienie bohaterki. Jest historią nie tylko chorobie, lecz opowieścią o czymś znacznie głębszym. Ukazuje jak różni ludzie radzą sobie z cierpieniem, stratą i nieuchronnością tego, co przynosi życie.
Kamila_czyta_24 - awatar Kamila_czyta_24
ocenił na1012 dni temu
Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii Małgorzata Szumska
Zielona sukienka. Przez Rosję i Kazachstan śladami rodzinnej historii
Małgorzata Szumska
"Staszek patrzył na swoich towarzyszy i nie mógł uwierzyć, że w takich ciałach, które wyglądają, jakby były już od dawna martwe, może jeszcze tlić się życie. Co podtrzymuje to życie? Nadzieja? Wola? Bóg? Spojrzał jeszcze raz. Wszyscy wyglądali tak samo. Różnili się tylko wzrostem". Autorka wyrusza do Rosji śladami historii swoich dziadków Janiny i Stanisława Szumskich. Odwiedza miejsca i ludzi, które znała z ich opowieści. Najpierw jedzie z Warszawy na Wileńszczyznę, potem do Moskwy, a następnie koleją transsyberyjską na Syberię i do Kazachstanu. Janka i Staszek wzięli ślub w bardzo młodym wieku. Wkrótce urodził im się synek Janek. Staszek za działalność w AK został w 1951 roku zesłany na 25 lat do karłagu w Kazachstanie. Jankę z kilku miesięcznym synkiem przesiedlono z Wileńszczyzny w głąb Syberii. Oboje bardzo się kochają i walczą o to aby przeżyć i móc się jeszcze kiedyś zobaczyć. Autorka przeplata w swojej książce dwa światy, przeszłość i teraźniejszość. Pokazuje równolegle te same miejsca, które poznajemy z jej obserwacji i ze wspomnień dziadków. Nie wszystkim udało się przetrwać zesłanie. Towarzyszył im ból, samotność i cierpienie, z którym mierzyli się każdego dnia. Była to bardzo nierówna walka, którą większość przegrywała. Razem z ich wnuczką poznajemy miejsca, w których żyli, ale spotykamy też ludzi, którzy ich znali. Czy Jance i Staszkowi uda się jeszcze kiedyś spotkać? Jak potoczą się ich losy? Przeczytajcie bo to niesamowita historia i bardzo wzruszająca. Podziwiam autorkę za determinację i odwagę aby odbyć samotnie taką podróż. Bardzo polecam
Maria Manterys-Storma - awatar Maria Manterys-Storma
oceniła na81 rok temu
Tsunami Sonali Deraniyagala
Tsunami
Sonali Deraniyagala
Sięgnąłem po nią z powodu 20-stej rocznicy Tsunami, które uśmierciło w ciągu jednego dnia 227 tysięcy ludzi. To jak dotąd największa katastrofa naturalna w wieku XXI. Rocznica przeszła w naszym kraju bez większego echa. Całkiem dobrze pamiętam spowodowany przez katastrofę zamęt i ta cisza jest dla mnie trochę przykra. Przyznaję iż spodziewałem się czegoś innego. To pierwsza pozycja, którą google mi wskazała gdy poszukiwałem jakiejś literatury w języku polskim, która omawiałaby zagadnienie Tsunami 2004. Trochę też dziwi mnie ta polska ocena ale chyba ją rozumiem. Sonali i jej rodzina byli przedstawicielami wyższej klasy średniej. Studia i etaty w Cambridge, dwa domy, służba. Sonali była córką prominentnego adwokata i urzędnika państwowego (Sri Lanka). Steve, czego dowiadujemy się pod koniec książki, wywodził się z klasy robotniczej... tylko też nie byle jakiej. Rodzina holenderska, która przez 2 wieku robiła karierę w Birma i po II wojnie wyemigrowała do Wlk. Brytanii. Generalnie czuć tą zamożność, która pozwalała im na notoryczne wyjazdy całą rodziną na wakacje i przebywanie na Sri Lance w hotelu dla Europejczyków (a nie w ich domu). Trudno z kimś takim się utożsamiać. Książka nie jest za bardzo uporządkowana więc co jakiś czas człowiek obrywa informacją o służącej-kucharce czy też ochroniarzu strzegącym ich domu. Przestaje w kobiecie widzieć matkę, żonę i córkę, która straciła najbliższą rodzinę w tej katastrofie. Tak działa ludzka psychika. Sam z podobnych powodów nie lubię czytać o np. himalaistach-turystach. Tylko tamci giną z powodu zaspokajania swej próżności, idąc w miejsce nie przeznaczone do relaksacji. Sytuacja Sonali jest diametralnie inna i o tym należy pamiętać. Czym jest ta książka? To dobre pytanie. Większość wspomnień, które czytałem, dotyczyła rozmaitych żołnierzy w różnych rangach. Wspomnienia to coś wyjątkowo subiektywnego. Pisane z nieobiektywnej ludzkiej perspektywy, często nie tworzone na bieżąco (pamiętniki) lecz po latach przez co ludzka pamięć jest już wypaczona. Czasami przyświecają owym wspomnieniom jakieś ukryte motywy (z reguły wyolbrzymianie swych zasług i umniejszanie win). W "Tsunami" wszystko zaczyna się w momencie katastrofy, którą zajmuje ok. 20% książki. Tak, człowiek z pewnością odczuje wszystkie te emocje i stan zagrożenia. Dramat i rozpacz z powodu utraty bliskich w jednej chwili. Stan otępienia i urazy do wszystkich otaczających ją ludzi. Do samej siebie - bo przeżyli, a jej najbliżsi nie. Sonali dręczyło poczucie niesprawiedliwości i straty. Potem, przez kolejne 20% książki czytamy o przeżywaniu tej straty i pomocy ze strony innych krewnych Sonali. Ta ma myśli samobójcze, które ciągną się przez lata. Uzależnia się od leków uspokajających i jest bliska uzależnienia się od alkoholu (czy się ostatecznie uzależniła - nie wiemy). Nadal czuje urazę do świata, a nawet do ludzi którzy wprowadzili się do jej domu na Sri Lance (trzeba go było sprzedać). Trzecia faza jest najdłuższa i to prawdopodobnie najważniejsza część jej terapii. Sonali szuka ukojenia we wspomnieniach o krewnych. Wszystkich pozytywnych chwilach z nimi związanych, a także rozmaitych drobnych życiowych trudnościach. Książka z mroków niewysłowionej tragedii wychodzi ku światłu ukojenia. Sonali nauczyła się żyć ze świadomością i choć nadal popada w okresową melancholię to "pozytywne wspomnienia" pomagają jej z niej wychodzić. Całość napisana językiem potocznym jako relacja, która nie jest (jak wspomniałem wcześniej) jakoś szczególnie uporządkowana. Chronologię zachowana ale widać iż spisywanie relacji było częścią terapii mającej pomóc uporządkować myśli i je gdzieś rozładować. O ile nie mogę mieć absolutnie żadnych pretensji do Sonali Deraniyagali to do wydawcy (głównie oryginału) już tak. Powinniśmy otrzymać informacje o terapii, jej celach i przebiegu, w dodatku do książki. Sporządzoną przez specjalistę. Wówczas lepiej moglibyśmy zrozumieć ową książkę. Dzięki temu odbiór i ocena byłaby lepsza.
Telamon - awatar Telamon
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Dzika droga. Jak odnalazłam siebie

Więcej
Cheryl Strayed Dzika droga. Jak odnalazłam siebie Zobacz więcej
Cheryl Strayed Dzika droga. Jak odnalazłam siebie Zobacz więcej
Cheryl Strayed Dzika droga. Jak odnalazłam siebie Zobacz więcej
Więcej