Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau

Okładka książki Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau autora Herbert George Wells, 9788375901924
Okładka książki Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau
Herbert George Wells Wydawnictwo: Solaris Seria: Galaktyka Gutenberga fantasy, science fiction
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Seria:
Galaktyka Gutenberga
Tytuł oryginału:
The Invisible Man / The Time Machine / The Island of Dr Moreau
Data wydania:
2014-07-16
Data 1. wyd. pol.:
2014-07-16
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375901924
Tłumacz:
Feliks Wermiński, Ewa König-Krasińska, Eugenia Żmijewska
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau

Średnia ocen
7,2 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau

avatar
1557
944

Na półkach: ,

Książka Trzy opowiadania zawiera znane utwory klasyka fantastyki Herberta George Wellsa, które zostały razem wydane w tym zbiorze. Mamy więc Niewidzialnego człowieka, Wehikuł czasu i Wyspę doktora Moreau jakie chciałem przeczytać od dawna. Z autorem kiedyś miałem styczność przy innych jego książkach i opowiadaniach. Sięgając po zbiór miałem nadzieje na ciekawe i mimo upływu czasu dobrą fantastykę.

Wehikuł czasu – pierwszy utwór od autora zawiera pomysł oparty o podróżach w czasie, gdzie wraz z bohaterem wyruszamy przez wieki i eony w przyszłość Ziemi. Jednocześnie opowiadający jest sam Podróżnik w czasie relacjonujący swoją wyprawę od początku do końca znajomym jacy spotykają się u niego. Bardzo dobry pomysł mający za cel ukazanie nie tylko niebezpieczeństw związanych z takimi wyprawami, ale też ukazanie zmian jakie zachodzą w przyszłości. Bohater trafiający w odległe czasy ma możliwość zobaczenia z jednej strony idylli, gdzie żyją przyjaźnie nastawieni mieszkańcy Elojów nie martwiący się niczym. Z drugiej strony pomału dowiadujemy się o mrocznym obliczu innej frakcji Morloków i podziemnym miejscu. Autor świetnie sobie radzi ukazując odmienne podejście do ukazania różnic ewolucyjnych i zmian dokonujących się przez wieki poznawanych przez bohatera wyruszającego do odległego 802 701 roku. Postawiony przed wyborami i niebezpieczeństwem chcąc wrócić do swoich czasów musi poznać tajemnicę skrywaną przez obie społeczności. Zderzenie pokojowo nastawionych Elojów z brutalnością Morloków prowadzi do ukazania kontrastu między nimi, zmian ewolucyjnych dokonywanych przez wieki i dostosowanie się do panujących warunków podzieleni zostają na dwa oddzielne światy. Jeden na powierzchni Ziemi, a drugi znacznie mroczniejszy w głębi, gdzie żyją Morlokowie.

Sięgając po pierwszy utwór wiedziałem o czym będzie, bo kiedyś oglądałem film z dawnych lat oparty na opowiadaniu Wellsa. Jednak było to dawno i dopiero teraz poznałem utwór jaki napisał, który ma w sobie ostrzeżenie przed poznaniem przyszłości, ale jednocześnie jest historią o dwóch rasach powstałych na poprzednich cywilizacjach i niebezpieczeństwie jakie ze sobą niosą. O podróżniku naszym bohaterze gnanym ciekawością zdobycia wiedzy i poznania odległej przyszłości naszej planety. Autor skupia się w Wehikule czasu na aspektach możliwości takich podróży, zagrożeń z jej płynących i tego co może zaskoczyć jeżeli byśmy mieli taka możliwość cofnięcia się lub wyruszenia w przyszłość. Ciekawy pomysł podany w sposób przystępny, dobrze napisany i wciągający od pierwszych stron. Klasyczna pozycja z gatunku fantastyki z motywem podróży w czasie i jego skutkach trudnych do przewidzenia. Mająca swój klimat jaki wraz z pojawieniem się późniejszych mroczniejszych wydarzeń wprowadza atmosferę niepokoju. Pierwsze moje spotkanie z Wehikułem czasu mogą zaliczyć do udanego i ciekawego utworu poruszających ten temat. Napisana dawno temu przez Wellsa czyta się nadal dobrze i poruszające kwestie powodują, że nie zestarzała się w ogóle stając się ramotką. Zakończenie mimo wszystko otwarte i nawet gotowe do powstania kontynuacji przygód podróżnika takie odniosłem wrażenie. Przyjemnie spędziłem czas przy niej bawiąc się świetnie podczas czytania, wciągnęła mnie i poznałem przy tym klasykę związaną z podróżami czasu co mnie cieszy.


Niewidzialny człowiek – kolejny utwór jest o dziwacznym człowieku chcącym wynająć pokój w gospodzie w Anglii, który żąda pozostawieniu go w spokoju. Jednak jego pojawienie się wzbudza ciekawość lokalnej społeczności chcącej poznać przybyłego. Autor tym razem porusza tematykę niewidzialności i tego co może przynieść swojemu właścicielowi. Dziwaczny osobnik z nosem, kapeluszem i ubraniem od stóp do głów wywołuje komentarze. Jednak dopiero wraz z rozwojem wydarzeń poznajemy, że mamy do czynienia z kimś niezwykłym, niebezpiecznym i gotowym na wszystko. W małej miejscowości zaczynają się dziać dziwne rzeczy po jego pojawieniu się i dochodzi do zbrodni. Ukazanie związku między tym co zdarza się i bohaterem powoduje pojawienie się bezkarności, przemocy i brutalności jakie nim kieruje chcącego prowadzić swoje badania. Z jednej strony mała społeczność znająca się między sobą, gdzie nowo przybyły wzbudza ciekawość. Z drugiej strony autor ukazuje jak mogą odebrać niewidzialność, do czego może być zdolny człowiek z takim darem i jakie konsekwencje ze sobą niesie. Wykorzystanie motywu niewidzialnego człowieka wychodzi autorowi bardzo dobrze i ukazanie nie tylko problemów z tym związanych, ale pojawiających się kłopotów i dylematów. Bohater wzbudza mieszane odczucia swoimi działaniami pozbawiony empatii, jakiś norm społecznych i obyczajów zatraca się w szaleństwie prowadzącym do popełniania kolejnych zbrodni. Jednocześnie zderzenie z mieszkańcami i lokalną policją zaognia jego wściekłość jaka nim kieruje powodowana coraz to częstszą nagonką. Pomysł na utwór był świetny i dający wiele możliwości. Od samego początku jesteśmy wciągani w wir wydarzeń i coraz bardziej atmosfera staje się niepokojąca i napięta wraz z każdą stroną do samego końca. Przygody bohatera od początku wydają się fantastyczne, bo motyw niewidzialności i odkrycie przez niektórych mieszkańców jego tajemnicy prowadzi do zacieśniania się sideł wokół niego.

Sięgając po Niewidzialnego człowieka wiedziałem o co chodzi i nie zawiodłem się, gdzie Wells skupiając się na bohaterze ukazuje skutki bycia niewidzialnym i niosące z tego powodu konsekwencje. Pojawiająca się bezkarność wobec popełnianych czynów, brak sumienia i chęć prowadzenia badań pcha go coraz bardziej w odmęty popełnianych przestępstw na niewinnych ludziach. Autor ukazuje przemianę pod wpływem niewidzialności i możliwości jakie niesie ze sobą taka możliwość stania się niewidzialnym. Problemy z tym związane dotyczące podstawowych czynności i kłopotów w załatwieniu czegokolwiek. Jednak oprócz tego niepokojące wrażenie przynosi całkowita bezkarność, bo jak złapać kogoś niewidocznego. Poznanie nawet jego historii co dostajemy wnosi nieco i rozjaśnia jak wszystko stało się. Chciałem przez długi czas poznać jego książkową wersje i udało się obecnie w przypadku tego zbioru jaki czytałem. Pomysł ciekawy i nawet nieco światła rzuca wyjaśnienie bohatera. Napisana przystępnie od początku potrafiła wciągnąć i nie pozwoliła oderwać się od niej do samego końca. Zakończenie dobre, chociaż do przewidzenia jak wszystko skończy się. Siłą Niewidzialnego człowieka mimo upływu sporo czasu od napisania jest oczywiście ukazanie konsekwencji bycia niewidzialnym, jakie niesie ze sobą profity, zagrożenia i kłopoty na każdym kroku. Dlatego nadal cieszy i potrafi wciągnąć. Klasyczna opowieść fantastyczna z motywami bycia niewidzialnym napisana przez Wellsa, która nie zestarzała się i nie stała się ramotką. Nadal mimo czasu od napisania wzbudza ciekawość tematyką, poruszanymi problemami i niebezpieczeństwem bycia niewidocznym dla każdego.


Wyspa doktora Moreau – ostatni utwór jaki został tutaj dołączony o spotkaniu Prendicka z tajemniczym Mongomerym, który po opuszczeniu statku trafia wraz z nim na wyspę zamieszkaną przez przedziwnych tubylców. Od pierwszej chwili jak trafiamy na wyspę wiadomo, że coś na niej dzieje się niedobrego. Bohater gnany ciekawością postanawia dowiedzieć się o co chodzi i odkryć tajemnicę tego miejsca. Pomału poznajemy poszczególne przygody jakie doświadcza i wyjaśnienia samego doktora. Autor sięga po pomysł możliwości stworzenia nowego gatunki i konsekwencje takiej możliwości. Odkrywając pomału sekret wyspy mamy możliwość poznania dzieł szalonego doktora. Opuszczone na pozór miejsce skrywa nie jeden sekret związany z jego działalnością i niebezpieczeństwa czyhające na bohatera. Poruszając przy tym ważne tematy o legalności takich eksperymentów, bawieniu się w boga przy tworzeniu, pojawiają się problemy etyczne czy takie istoty są już człowiekiem, a może jednak nie. Wszystko to sprawia, że nadal po upływie czasu utwór czyta się z zainteresowaniem. Zakończenie dające z jednej strony możliwość poznania losów mieszkańców wyspy, ale z drugiej strony jakby przestrzegający przed zabawą w boga przy tworzeniu takich istot.

Sięgając po Wyspa doktora Moreau byłem ciekawy utworu napisanego przez Wellsa i poruszającego ważne tematy dotyczące eksperymentów i bawienie się w boga obarczone poważnymi konsekwencjami. Jednak zabawę czasami psuło anonimowe tłumaczenie, które podczas czytania było po prostu poprawne. Miałem wrażenie może słuszne lub nie jakby też pominięto pewne fragmenty opowiadania. Mogę mylić się do tego, ale jeżeli to jednak wydźwięk nie zmienił się i nadal dostajemy opowiadanie z ważnymi tematycznie pytaniami. Od początku do samego końca czyta się wszystko dobrze i historia potrafiła mnie wciągnęła. Na pewno sięgnę kiedyś po inne wydanie Wyspy doktora Moreau jak będę miał okazje i przeczytam. Autor poradził sobie kolejny raz świetnie tworząc nie tylko klasyczna opowieść o bawieniu się w boga, ale również przestrzegając przed ich skutkami. Zakończenie dające do myślenia, ciekawe i niezwykle pasujące do całości.


Książka Trzy opowiadania jest zbiorem jego znanych utworów poruszających tematykę od podróży w czasie, po Niewidzialnego człowieka i tego konsekwencje, aż po eksperymenty na wyspie w Wyspie doktora Moreau. Jeszcze żadnego nie czytałem, lecz nadszedł ten moment i jestem zadowolony z tego co dostałem. Kiedyś oglądałem filmy na podstawie jego opowiadań jakie zostały tutaj włączone i pamiętam, że pełne były grozy, fantastyki i przygody. Dlatego po długim czasie oczekiwania trafiły w moje ręce i z tego cieszyłem się. Nie zestarzały się mimo upływu i czasu napisania przez autora nie przypominając nieraz ramotek trącących myszką. Nadal działają na wyobraźnie. Poruszają ważkie tematy, ukazują konsekwencje wyborów, pojawiających się kłopotów i niebezpieczeństw związanych z podróżami w czasie, niewidzialnością lub eksperymentów z zabawą w boga. Ciekawy zbiór znanych utworów autora, które czekały do tej pory na odkrycie i doczekały się. Sięgając po książkę miałem nadzieje na dobrą staro szkolną fantastykę z klasycznymi motywami. Herberta George Wellsa znam, czytałem jego książki i opowiadania w przeszłości. Jednak jakoś do tej pory nie było mi po drodze z tym utworami i dopiero teraz je poznałem. Akcja każdego z nich została poprowadzona umiejętnie, nie za szybko, lecz w sam raz. Nieraz mimo opisów nie nudzi, a wciąga w wir zdarzeń. Podczas czytania wiele dzieje się. Nie brakuje w nich klimatu i nawet niepokoju w pewnych momentach. Wydarzenia podane ładnie, wciągająco, nie za wolny i za szybko. Czasami przyspieszają jak zajdzie taka potrzeba. Bohaterowie zarysowani dobrze, ciekawie i nie jednowymiarowo jak obawiałem się w tym przypadku. Mają w sobie głębie, własne zachowania i charakter. Trzy opowiadania jest zbiorem jednych ze znanych utworów, które dostajemy i możemy przeczytać. Ciekawych, przemyślanych i zróżnicowanych pod względem tematyki. Dlatego kiedyś znowu sięgnę po jego książki lub opowiadania, bo mam wielką chętkę na powtórkę z jego twórczością.

Książka Trzy opowiadania zawiera znane utwory klasyka fantastyki Herberta George Wellsa, które zostały razem wydane w tym zbiorze. Mamy więc Niewidzialnego człowieka, Wehikuł czasu i Wyspę doktora Moreau jakie chciałem przeczytać od dawna. Z autorem kiedyś miałem styczność przy innych jego książkach i opowiadaniach. Sięgając po zbiór miałem nadzieje na ciekawe i mimo upływu...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
3036
135

Na półkach: ,

Trzy najsłynniejsze krótkie powieści powieści klasyka literatury sf. Przekłady są przedwojenne, darmowe i powierzchownie przygładzone. Przekład WYSPY DOKTORA MOREAU jest niekompletny i ocenzurowany - w latach 20. usunięto fragmenty antyreligijne... (generalnie najlepsze jest tłumaczenie Ewy Krasińskiej). Nie polecam.

Trzy najsłynniejsze krótkie powieści powieści klasyka literatury sf. Przekłady są przedwojenne, darmowe i powierzchownie przygładzone. Przekład WYSPY DOKTORA MOREAU jest niekompletny i ocenzurowany - w latach 20. usunięto fragmenty antyreligijne... (generalnie najlepsze jest tłumaczenie Ewy Krasińskiej). Nie polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1806
1738

Na półkach: ,

Czy rzeczywiście możemy się całkowicie wyzwolić z okowów wychowania i reguł społecznych jeżeli pozwolić nam żyć poza regułami? Co trzyma to zwierzę w nas na uwięzi? Otoczenie czy też otoczka cywilizacji/ wychowania, która gdy się rozpadnie zostawia.. no właśnie co?... zwykłego drapieżnika kierującego się instynktami?
Przejmująca. Można też potraktować płytko jako rozrywkę, podobnie jak Wojnę Światów.

Czy rzeczywiście możemy się całkowicie wyzwolić z okowów wychowania i reguł społecznych jeżeli pozwolić nam żyć poza regułami? Co trzyma to zwierzę w nas na uwięzi? Otoczenie czy też otoczka cywilizacji/ wychowania, która gdy się rozpadnie zostawia.. no właśnie co?... zwykłego drapieżnika kierującego się instynktami?
Przejmująca. Można też potraktować płytko jako rozrywkę,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

197 użytkowników ma tytuł Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau na półkach głównych
  • 129
  • 68
22 użytkowników ma tytuł Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau na półkach dodatkowych
  • 13
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Herbert George Wells
Herbert George Wells
Urodził się 21 września 1866 roku w Bromley, hrabstwo Kent (obecnie dzielnica Londynu) jako czwarty, ostatni syn Josepha Wellsa i Sarah Neal. Dzieciństwo spędził w „Atlas House” przy „47 The High Street” – nędznej kamienicy. Jego rodzice z trudem radzili sobie z utrzymaniem rodziny. Ojciec, Joseph Wells, próbował swych sił prowadząc mały sklepik, pracując jako ogrodnik i jako zawodowy gracz w krykieta. Jednak w 1877 r. złamał nogę, w związku z czym nie mógł zarabiać na życie. Z tego powodu matka Herberta – Sarah Neal zaczęła pracę jako służąca w „Up Park” – siedzibie miejscowych bogaczy. Jednak jej charakter spowodował utratę pracy w 1893 roku. W 1874 r. Herbert również złamał nogę. To nieszczęśliwe zdarzenie spowodowało, że przykuty na dłuższy czas do łóżka ośmioletni wówczas Herbert z nudów zaczął czytać dużą liczbę książek, co w znaczącym stopniu ukształtowało jego osobowość i bogatą wyobraźnię. W tym samym roku wstąpił do szkoły podstawowej nazwanej na cześć Thomasa Morleya – „Akademią Handlową pana Morleya”. Tam uczył się podstaw ortografii, matematyki, stylistyki, historii i księgowości. Jednak wypadek ojca zmusił Herberta w 1879 r. do opuszczenia szkoły. W 1880 r. próbował swych sił jako stażysta w sklepie tekstylnym w Windsorze, jednak ta trudna i monotonna praca stanowiła dla młodego człowieka ciężkie przeżycie. Następnie został pomocnikiem nauczyciela w malutkiej, prywatnej szkole w Wookey. Jednak szkoła zbankrutowała i Wells trafił do apteki w Midhurst jako uczeń. Rodzice nie byli w stanie utrzymać Herberta, więc i ten etap jego życia zakończył się niepowodzeniem. Zmuszony przez życie piętnastoletni chłopiec wrócił znów do sklepu tekstylnego, tym razem w Southsea, ale ciężka wielogodzinna praca dawała mu się we znaki i po dwóch latach wrócił do matki do „Up Park”. Wells trafił następnie do szkoły średniej w Midhurst prowadzonej przez Horacego Byatta, gdzie uczył się już wcześniej łaciny podczas pracy w aptece. Tam został nauczycielem na stażu. W tym też czasie podnosił swe kwalifikacje pedagogiczne i w 1884 r. uzyskał roczne stypendium w „Kensington Normal School” w Londynie za świetne wyniki egzaminów. Studiował tam głównie biologię pod okiem Tomasza Huxleya, osiągając bardzo dobre oceny. Niestety nie stać go było na zamieszkanie w Londynie, więc zajmował ciasny i zimny pokoik w Westbourne Park, codziennie dojeżdżając lub gdy go nie było na to stać – docierał pieszo do szkoły. W następnym roku studiował fizykę, ale już nie z tak świetnymi wynikami. Następny rok studiował geologię, ale nie zdał egzaminów i w 1887 r. musiał opuścić szkołę. W tym czasie był także redaktorem w czasopiśmie studenckim „The Science School Journal”, gdzie ukazała się w 1888 jego pierwsza wersja późniejszego Wehikułu czasu. W 1887 r. trafił do szkoły pod nazwą „Akademia Holt” we Wrexham w Walii. Tam podczas rozgrywek sportowych doznał ciężkiego urazu nerki, a po tym wypadku i po stwierdzeniu gruźlicy wrócił do „Up Park”. W 1888 r. znalazł pracę jako nauczyciel języka angielskiego, matematyki i rysunków w „Henley House School” w Londynie, zdobywając uznanie wśród swych uczniów. W latach 1890-1893 uczył w „University Correspondence College”, lecz jego praca polegała bardziej na sprawdzaniu testów uczniów niż na nauczaniu. Tutaj też napisał swój podręcznik biologii Textbook of Biology wydany w 1893 r. W październiku 1891 r. Wells poślubił swą daleką kuzynkę Izabelę Marię i zamieszkali w wynajętym domku. Ich życie nie układało się dobrze, dochodziło do kłótni z ograniczoną intelektualnie żoną. Małżonkowie rozstali się i Wells od 1894 r. związał się ze swą, poznaną wcześniej, studentką Amy Catherine Robbins, którą poślubił w 1895 roku. W tym też czasie pogorszył się stan jego zdrowia i musiał zrezygnować z nauczania i zająć się pisarstwem. Pisał coraz więcej materiałów dziennikarskich do prasy, zaczął także wydawać nowele i powieści. Przyniosło mu to sukces finansowy, a za uzyskane w ten sposób pieniądze kupił posiadłość w Heatherlea, by w końcu w 1900 r. osiąść w wybudowanym przez siebie domu o nazwie „Spade House” na wybrzeżu Anglii. W 1898 r. wraz z żoną i z przyjacielem George’em Gissingiem wyruszył w podróż do Włoch. Jednakże w tym czasie nasiliły się kłopoty z nerką. W 1901 r. urodził się pierwszy syn Herberta i Katarzyny – George Philip, a dwa lata później drugi syn – Frank Richard. Potem stosunki między małżonkami zaczęły się psuć za sprawą romansów pisarza. W 1902 r. wstąpił do Towarzystwa Fabiańskiego („Fabian Society”) głoszącego ideały o podłożu socjalistycznym. Na skutek wewnętrznych tarć w ugrupowaniu i konfliktu z Bernardem Shawem opuścił zniechęcony to ugrupowanie w 1906 roku. W 1910 r. sprzedał „Spade House”, a w 1911 r. przeniósł się do Francji. Jednak w 1912 r. powrócił do Anglii. W 1914 i 1920 r. odwiedził Rosję. Zwłaszcza ta druga podróż, rosyjska bieda i katastrofa gospodarcza skłoniły pisarza do snucia katastroficznych wizji w swych powieściach fantastycznych. Lenina po rozmowie z nim oceniał jako marzyciela. Ponownie odwiedził ten kraj w 1934 r. przeprowadzając między innymi długi wywiad ze Stalinem. Wybuch I wojny światowej traktował początkowo jako szansę dla Anglii na zdobycie dominującej roli, dzięki której na świecie miał zapanować pokój, wkrótce jednak zmienił zdanie i stał się pacyfistą. Z tego powodu II wojna światowa była dla niego ciężkim przeżyciem. Spędził ją w Londynie, doświadczając bombardowania stolicy Wielkiej Brytanii. Wells tworzył bardzo dużo. Pisał również pod pseudonimem Reginald Bliss. Książki Niewidzialny człowiek czy Wojna światów stały się kanonem gatunku. Adaptacja radiowa Wojny światów wykonana przez Orsona Wellesa wywołała w 1938 r. panikę w USA, gdyż słuchacze uznali słuchowisko za relację z prawdziwej inwazji. Wojna światów doczekała się również wersji muzycznej. „Jeff Wayne’s Musical Version of the War of the Worlds” to jedno z ciekawszych dzieł muzyki rozrywkowej lat 70. XX wieku. W rolę narratora wcielił się Richard Burton. Kolejne reedycje płyty ukazały się w latach 1995 i 2005. Wojna światów została sfilmowana dwukrotnie – w 1953 i 2005 r. przez Stevena Spielberga (adaptacja budzi jednak liczne kontrowersje). Najsłynniejsza powieść Wellsa Wehikuł czasu, opublikowana w 1895 roku, doczekała się licznych wydań na całym świecie. Również zekranizowana dwukrotnie, po raz pierwszy w 1960 r., po raz drugi w 2002. Wyspę doktora Moreau zekranizowano trzykrotnie – w latach: 1933, 1977 i 1996. Jego twórczość z tego okresu przepełniona jest pesymistyczną wizją świata. Po sukcesie, jaki przyniosły Wellsowi powieści science-fiction, skierował swoje zainteresowania w stronę literatury obyczajowo-społecznej. Kolejny etap jego twórczości to utopie i traktaty, a także dzieła encyklopedyczne z zakresu historii, filozofii, biologii i nauk ekonomicznych. W roku 1933 w powieści The Shape of Things to Come przewidział, że wojna światowa, której się bał wybuchnie w styczniu 1940.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Niewidzialni Gustave Le Rouge
Niewidzialni
Gustave Le Rouge
[..] Więc to tak wyglądały owe niewidzialne istoty X, o których tyle marzył, wyobrażając sobie, iż są piękne i mgliste jak elfy i ondyny, subtelne i delikatne... To, co widział, przyprawiało go o mdłości. 𝐙 𝐂𝐘𝐊𝐋𝐔 "𝐎𝐂𝐀𝐋𝐈Ć 𝐎𝐃 𝐙𝐀𝐏𝐎𝐌𝐍𝐈𝐄𝐍𝐈𝐀" ! La Vampires des Guerre w 1909 tł. Wojna wampirów, tudzież "NIEWIDZIALNI" 1913 r., napisaną przez Gustave Henri Joseph Lerouge, znanego też jako Gustave Le Rouge, jest powieścią należącą do gatunku fantastyki naukowej autorstwa francuskiego pisarza Gustave'a Le Rouge'a, opublikowaną w 1909 roku przez Alberta Méricanta. Powieść została wznowiona w 1912 roku pod tytułem L'Astre d'épouvante . Książkę, którą miałam okazję czytać posiada 12 pięknych litografii / rycin czarno białych, przedstawiających niektóre co ważniejsze sceny opisywane jakże barwnym językiem, używanym przez Autora. "Niewidzialni" Gustave’a Le Rouge’a to kontynuacja powieści "Więzień na Marsie", klasycznej historii science-fiction z początku XX wieku. Autor ponownie zabiera czytelników w świat niezwykłych wynalazków, tajemnic i przygód, łącząc elementy fantastyki naukowej z atmosferą pełną napięcia. Książka rozwija wątki z pierwszej części, przedstawiając nowe wyzwania i zagadki związane z postępem technologicznym oraz granicami ludzkich możliwości. Zespół, w którego skład wchodzi Miss Alberte, angielska narzeczona Roberta Darvela, stara się uratować podróżnika, który utknął na planecie Mars . Jeśli temu drugiemu udaje się o własnych siłach wrócić do przyjaciół, zabiera ze sobą na Ziemię grupę Wampirów, niewidzialnych stworzeń z Marsa. Po tym jak Robert Derval pozostaje uwięziony na planecie Mars, jego przyjaciele i brat szukają sposobu na umożliwienie mu powrotu na Ziemię. Także w tej części kontynuujemy eksplorację planety Mars, odkrywając nowe gatunki. Oprócz wspomnianej już ludzkości wodnej, autor przedstawia coraz groźniejsze stworzenia: niewidzialne Wampiry, które przerażają nawet Erloorów, a na samym szczycie łańcucha pokarmowego – Wielkiego Mózgu, prawdziwego władcę planety Mars To fascynująca lektura dla miłośników klasycznych opowieści o wynalazcach, eksperymentach i podróżach w nieznane. Momentami surrealistyczna, ale dla fanów tej epoki to powieść wręcz obowiązkowa. Moim skromnym zdaniem łatwa w czytaniu i lepsza niż wiele dzieł Juliusza Verne. Na pewno lepsza niż część pierwsza. I tutaj ponownie miałam też okazję wysłuchać w formie audiobooka, którego tak graficznie czyta Robert Fraś. Tutaj podaję link do jego kanału, na pewno znajdziecie coś dla siebie 👩👍 www.youtube.com/c/AudiobookPrzygodazksiążką 𝗣𝗢𝗟𝗘𝗖𝗔𝗠 𝗢𝗕𝗜𝗘 𝗖𝗭ĘŚ𝗖𝗜 𝗧𝗘𝗝 𝗙𝗔𝗡𝗧𝗔𝗦𝗧𝗬𝗖𝗭𝗡𝗘𝗝, 𝗠𝗥𝗢𝗖𝗭𝗡𝗘𝗝 𝗜 𝗡𝗜𝗘𝗦𝗔𝗠𝗪𝗜𝗖𝗜𝗘 𝗪𝗖𝗜Ą𝗚𝗔𝗝Ą𝗖𝗘𝗝, 𝗗𝗬𝗟𝗢𝗚𝗜𝗜 𝗠𝗔𝗥𝗦𝗝𝗔Ń𝗦𝗞𝗜𝗘𝗝 𝗢 𝗣𝗥𝗭𝗬𝗚𝗢𝗗𝗔𝗖𝗛 𝗥𝗢𝗕𝗘𝗥𝗧𝗔 𝗗𝗔𝗥𝗩𝗘𝗟𝗔 ! 𝐂𝐙𝐘𝐓𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐒Ł𝐔𝐂𝐇𝐀𝐉𝐂𝐈𝐄 - 𝐖𝐀𝐑𝐓𝐎 ! 𝗖𝗼ś 𝗗𝗼 𝗣𝗼𝘀ł𝘂𝗰𝗵𝗮𝗻𝗶𝗮 𝗣𝗼𝗱𝗰𝘇𝗮𝘀 𝗖𝘇𝘆𝘁𝗮𝗻𝗶𝗮 🎶🎧👩📚 https://www.youtube.com/watch?v=HPnbq_1F50g&list=PLVW1RypF4Z6YQDx3m45gkzOAwpWimLU_J&index=307 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝐃𝐋𝐀 𝐂𝐈𝐄𝐊𝐀𝐖𝐒𝐊𝐈𝐂𝐇 : Ilustracje z „Niewidzialni” (polskie tł, tytułu „La Guerre des wampirów”) Gustave’a Le Rouge; 1913. są autorstwa Henriego Thirieta. Tak jak i okładka powieści Le Prisonnier de la planète Mars (Więzień na Marsie),wykonana w1908. 𝗜𝗹𝘂𝘀𝘁𝗿𝗮𝗰𝗷𝗲 𝘇 "𝗡𝗶𝗲𝘄𝗶𝗱𝘇𝗶𝗮𝗹𝗻𝗶" 𝘁𝘂𝘁𝗮𝗷 : https://commons.wikimedia.org/wiki/Category:Illustrations_from_'La_Guerre_des_vampires'_by_Henri_Thiriet Henri Thiriet - urodzony w Épinal4 lipca 1873i zmarł w Créteil dnia10 czerwca 1946. Był francuskim artystą zajmującym się tworzeniem plakatów , malarzem i ilustratorem . Po I wojnie światowej został głównie ilustratorem powieści popularnych (okładki, winiety) . Do jego najsłynniejszych kompozycji należą te wykonywane do powieści Georges’a Simenona , publikowanego wówczas pod pseudonimem („Christian Brulls” itd.). Ponadto jest głównym ilustratorem okładek zbioru „ Le Livre de Poche Tallandier ”, wydawnictwa, które od dawna pozostaje mu wierne, nie wspominając o Éditions Albert Méricant . Wybrany radnym miejskim i zastępcą burmistrza Créteil w latach 1925–1942, w latach 30. XX wieku stworzył freski dla przedszkola Victora Hugo w tym mieście 𝘄𝗶ę𝗰𝗲𝗷 𝘁𝘂𝘁𝗮𝗷 : https://fr.wikipedia.org/wiki/Henri_Thiriet Gustave Henri Joseph Lerouge, znany jako Gustave Le Rouge był mężem cyrkowej woltyżerki, a następnie oszpeconej jasnowidzki. Był pionierem literatury science fiction, ale także odrzutkiem ruchu „symbolistycznego”, przyjacielem mandragory, alchemików, utopistów i Cyganów... Był autorem książek o języku snów i kwiatów. Był wynalazcą, poligrafem, powieściopisarzem i poetą...
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na81 rok temu
Szkarłatna dżuma Jack London
Szkarłatna dżuma
Jack London
Opowiadania w tomie: - Szkarłatna dżuma, - Czerwony bóg, - Wróg świata, - Cień i błysk, - Siła silnego, - Marzenie Debsa, - Niesłychany najazd. Wydanie z kolekcji "Mistrzowie horroru i fantastyki" z zewnątrz zapiera dech, ale w środku trochę odstrasza licznymi literówkami. Podejrzewam, że stare i łatwo dostępne tłumaczenia zostały wklejone bez choćby jednego zerknięcia okiem na treść. Okropnie brakowało mi nawet krótkich notek na temat autora, opowiadań, wytłumaczenia, skąd właśnie taki wybór tekstów. „Wróg świata” to opowiadanie o geniuszu, który miał (łagodnie mówiąc) dużego pecha w życiu. Znienawidził ludzkość, a w ramach zemsty wynalazł niewiarygodną broń. Nikt nie był w stanie go namierzyć, przez co bohater stał się najgroźniejszym terrorystą na świecie. Wymierzał przez siebie rozumianą sprawiedliwość. Od samej fabuły, bardziej przerażające były dla mnie pomysły Londona dotyczące przyszłości. Widać w jego czasach wojna już od dawna wisiała w powietrzu. „Czerwony bóg” kończy się takim poczuciem nienasycenia i chyba o to chodziło… Badacz przebywający w dżungli w plemieniu dzikusów próbuje na siłę zrozumieć, czym jest ich bóstwo. Tak zafiksował się na tym punkcie, że gotowy był nawet szybciej umrzeć, byle dostać odpowiedź. Czy było warto? Czy cel uświęca środki? Najlepszą ciekawostką w tym wszystkim jest to, że opowiadanie opublikowano po śmierci Londona.
mysilicielka - awatar mysilicielka
oceniła na62 lata temu
Człowiek Plus Frederik Pohl
Człowiek Plus
Frederik Pohl
Podbój kosmosu to jedna z tych gałęzi nauki, ekonomii i pokonywania ludzkich słabości, która interesuje chyba w mniejszym lub większym stopniu każdego. W okresie zimnej wojny kosmiczny wyścig był elementem walki – ideologicznej, technologicznej a także światopoglądowej. Rządy głównie USA i ZSRR prześcigały się w tym co kto zrobi pierwszy – co dość ciekawe, do czasu misji Apollo 11 wyścig ten wygrywał Związek Sowiecki. Pierwszy sztuczny satelita? Sputnik-1. Pierwsza żywa istota w kosmosie? Łajka. Pierwsze udane lądowanie na innym niż Ziemia ciele niebieskim? Łuna 9. Obsesja Amerykanów żeby w końcu przegonić Rosjan była ogromna. Podobnie jest w powieści Frederika Pohla. Chociaż brzmi kusząco, Człowiek Plus to nie nazwa nowego programu społecznego wprowadzanego na terenie Rzeczpospolitej. Człowiek Plus to główny bohater książki Pohla – cyborg, ulepszony człowiek, a w zasadzie maszyna z ludzkimi elementami. Główną osią fabuły Człowieka Plus jest wyścig i założenie kolonii na Marsie. Ziemia, przeludniona, zniszczona, targana konfliktami i wciąż będąca w zimnej wojnie, stoi w punkcie zwrotnym. Albo coś się zmieni, ludzie zaczną podbijać kosmos – albo zniszczą się na swojej rodzimej planecie. Amerykanie wymyślają więc program, który ma na celu założenie stałej kolonii na Czerwonej Planecie. Zbiegiem okoliczności w centrum tego programu staje Roger Torraway – krajowy bohater, który z przerażeniem dowiaduje się, że po śmierci swojego przyjaciela musi zostać poddany fizycznym zmianom, żeby przystosować jego ciało do życia na Marsie… Człowiek Plus to ciekawa historia. To opowieść o poświęceniu, o tym jak wiele jesteśmy w stanie oddać, żeby zrealizować wizję i plany swojego państwa. To opowieść o zdradzie, o tym jak bardzo ludzie, którzy nas otaczają nie doceniają tego poświęcenia, któremu się poddaliśmy, jak bardzo chcą nas wykorzystać i zostawić, kiedy cel został już spełniony. To opowieść o niewierności, o ludzkiej głupocie, o fałszywych przyjaciołach. O samotności. Ale to też opowieść o nadziei. O ratunku. O wielkich czynach. O miłości odkrytej i wielkiej. O Bogu. A także o maszynach, które budują świadomość.
StrongSilentType__ - awatar StrongSilentType__
ocenił na77 miesięcy temu
Zamknięty świat James Gunn
Zamknięty świat
James Gunn
Kupując książkę z antykwariatu za 6 zł nie miałem wysokich oczekiwań. Spodziewałem się raczej książki sci-fi, która się "słabo zestarzała". Dostałem jednak całkiem niezłą powieść, którą mi się dobrze czytało. Zanim opowiem więcej o książce chciałbym napisać coś o autorze. Kupując "Zamknięty świat" nie miałem absolutnie żadnego pojęcia kim jest James Gunn [i nie chodzi o reżysera] i w trakcie lektury zacząłem trochę o nim czytać. Okazało się, że przyczynił się znacząco do promowania gatunku science-fiction w Stanach Zjednoczonych. Pełnił on funkcję przewodniczącego Stowarzyszenia Amerykańskich Pisarzy Science Fiction oraz stał na czele Science Fiction Research Association. Był także założycielem i dyrektorem Centrum Badań Fantastyki Naukowej działającego w Kansas. I jego pierwszą wydaną powieścią jest "Zamknięty świat" napisana w 1955 roku :O Więc nie tylko poznałem ciekawego autora, ale również przeczytałem jego debiutancką książkę :zbirb_cojapacze: Teraz o samej powieści - na planecie Brancusi mnich William Dane odkrywa tajemniczy artefakt pochodzący jeszcze za czasów Drugiego Imperium. Nie wie do czego jest zdolny ten artefakt, jednak wie, że nie może trafić on w niepowołane ręce. Musi być czujny, bo relikt wzbudza zainteresowanie samego Imperatora i nie powstrzyma się przed niczym, by go zdobyć. Pomysł na fabułę początkowo nie wyróżnia się - ot, kolejny WAŻNY artefakt, który ma zmienić losy wszechświata. Jednak w trakcie lektury dowiadujemy się czegoś więcej. Tutaj jest sporo elementów filolopunku - głównie o społeczeństwie i jak ludzie mogą przyczynić się do zmian. Te elementy bardzo przypominały mi książkę "Dzieci umysłu" Orsona Carda. Jednak nie tylko filozofią książka żyje - mamy tutaj też sporo dynamicznej akcji, ucieczek itp. Autor nieźle wplata te fragmenty w narrację książki. Na plus też chcę dać setting - jak na 1955 rok, książka dobrze się broni. Autor unikał szczegółowych opisów technologii, dzięki czemu nie mamy wrażenia, że dostajemy kolejny "retro futuryzm". Jeżeli chodzi o minusy, to mam tak naprawdę dwa - zbyt dużo fragmentów książki jest skupionych na kościele i jaką rolę odgrywa on w społeczeństwie. Trochę mi to zalatuje propagandą i pokazaniem jak to istotny i fundamentalny jest to aspekt. Drugi punkt to sam bohater. Z bogobojnego mnicha William staje się zawodowym najemnikiem i cichym zabójcą - i to w przeciągu może miesiąca xD Niby mała rzecz, ale jakoś mi przeszkadzała Kończąc moją recenzję - jestem zadowolony, że trafiłem na tę książkę. Fajnie się czytało i mogę polecić. Dobrze wydane 6 zł xD Moja ocena to 7/10
Pafciaszek - awatar Pafciaszek
ocenił na71 rok temu
Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych Mieczysław Smolarski
Miasto światłości. Powieść z dni przyszłych
Mieczysław Smolarski
,,Miasto Światłości" Mieczysława Smolarskiego to powieść bez wątpienia ciekawe, jakże interesująca – szczególnie pod względem fabuły, języka i młodopolskiej stylistyki, młodopolskich naleciałości. Jest to książka, która wymaga skupienia i zaangażowania ze strony czytelnika. Jest to rodzaj powieści, który ostrzega i przestrzega przed światem, który zdołaliśmy rozwinąć do tego stopnia, że już nigdy nie zdołamy go uchronić od zatracenia i całkowitego skończenia. To też książka o człowieku, który jako jednostka nic praktycznie nie znaczy, ale jako jednostka posiada wolną wolę, umiejętność zjednywania ludzi, etc... To również książka o tym, że bujnie rozwinięta technika, która zatraca w sobie kulturę, sztukę i pewne wzorcowe normy wiedzie na zatracenie człowieka, dając mu złudną ułudę spełnienia, szczęścia i dostatku. Mam wrażenie, że powieść ta w szczególny sobie sposób wybrzmiewa w dzisiejszych czasach, w których dane nam było żyć i walczyć o swój los. Idealnie wpasowuje się w wygląd człowieka z dzisiaj, idealnie nawiązuje do przyszłości (pisarz pisał swoją powieść w latach dwudziestych XX wieku!) i obrazu obecnego świata. Warto jest skonfrontować fabułę i życie dnia doczesnego, zwyczajnie codziennego. Można wyłapać wiele aluzji, można odszukać wiele wizji, które stały się faktem. Polecam zmierzyć się z tą powieśćią!
Paweł - awatar Paweł
ocenił na63 lata temu
Stan zagrożenia Jacek Sawaszkiewicz
Stan zagrożenia
Jacek Sawaszkiewicz
Z fantastyką lat 80 jest taki problem, że zdaje się troszeczkę przestarzała. Bohaterowie podbijają kosmos, zdobywają  nowe  planety, a wciąż  piszą na kartkach papieru,  to prawda. Rozmawiają  przez wideo telefony, krótkofalówki, a nie mają komórek, notebooków, to też prawda. I jeżeli tak podchodzimy do tych powieści to faktycznie są archaicznie, pokryte rdzą, czasami straszą.  Dlatego należy na te powieści spojrzeć inaczej,  dostrzegać w nich świat alternatywny i wtedy uwidoczni sie cały kunszt tych powieści, gdyż  bez wątpienia niektore z nich są napisane z wielką swadą, bogactwem słów, znajomością psychologi. Bohaterowie są z krwi i kości. I za to te książki są tak  cenne. Po prostu fantastyczna literatura.. W literaturze polskiej  są nazwiska zapomniane, niektóre słusznie, niektóre nie, ale żeby Pan Szawaszkiewicz był tak mało znany, czytany, to już zakrawa na skandal.  Nawet w artykułach o polskiej fantastyce  pisanych  przez mainstreamowych dzienikarzy  wymienia się oczywiście zasłużenie Lema i Zajdla, ale gdzie podziali się  Szawaszkiewicz, Żwikiewicz? Czy panu dzienikarzowi nie chciało się zajrzeć głębiej w polską fantastykę. No niestety takich pobieżnych artykułów w niecie jest mnóstwo. Dlaczego w ogóle  o tym napisalem?. A dlatego ponieważ ostatnio wpadła mi w ręce książka Szawszkiewicza pt. "Stan żagrożenia" i okazala sie po prostu świetna,  pełna ciekawych dialogów, zaskakujących zdarzeń i nietuzinkowgo poczucia humoru. Brawo! To się naprawdę dobrze czyta. Szawaszkiewicz bez wątpienia był pisarzem, erudytą, który w dodatku potrafił interesujaco  opowiadać. W książce przedstawia bardzo szczegółowy obraz zagłady po wybuchu bomby termojądrowej ze swoimi przebłyskami awangardowego poczucia humoru. Czytajac jego książkę płynie się z prądem. Polecam. Czyta się.
Lordin Kotecki - awatar Lordin Kotecki
ocenił na83 lata temu
Krypta Bestii Alfred Elton van Vogt
Krypta Bestii
Alfred Elton van Vogt
Kooot! [w :] Alfred Elton van Vogt, Krypta bestii "Krypta bestii” van Vogta to zbiór opowiadań. Te opowiadania są różne, jedne dłuższe na kilkadziesiąt stron po nawet bardzo krótkie. Są to opowiadania science fiction traktujące o podróżach w czasie, o kosmicznych peregrynacjach, o relacjach z innymi rasami na gruncie obyczajowym, chociażby relacje typowo partnerskie, w kontekście damsko – męskim. Opowiadania, nawet te długie są formą krótką, nawet te teoretycznie dłuższe i skończoną, choć zdarza się, że z jednego opowiadania powstają książki, czasem nawet cykle, chociażby nasz „Wiedźmin” Sapkowskiego, inne mają potencjał, ale autorzy ich dalej nie rozwijają, bo mają inne zajęcia. Te opowiadania z tego zbioru raczej wielkiego potencjału tego typu nie mają i chyba autorowi o to dokładnie chodziło. Są krótkie treściwe, są jakimś luźnymi fragmentami rzeczywistości literackich, raczej nieskomplikowanych. W sumie ta forma ekspresji literackiej może być ciekawa dlatego warto czasem do zbiorów opowiadań zaglądać. Ja swoim zwyczajem wybieram jedno, ma ono bardzo swojski tytuł „Koot”. Fabuła opowiadania zaczyna się całkiem zwyczajnie. Kumple siedzą w knajpie, tańczą, popijają trunki, słuchają muzyki, luźno rozmawiają, itp., choć nie tylko luźno, bo w dyskursie pojawiły się tematy filozoficzne, w szczególności pytania o naturę ludzką. Do stolika tej grupy rozmówców zbliża się tajemniczy nieznajomy, bo zaintrygował go przebieg tej rozmowy, a konkretnie zagadnienie, problem jaki się pojawił w dyskursie. Zarówno czytelnik, jak i zapewne goście siedzący przy stoliku, dowiadują się, że nieznajomy spotkany w lokalu jest naukowcem,, biologiem. Postanowił zainteresować nowych znajomych pewną, dziwną historią. Otóż opowiada on niezwykłą historię, o spotkaniu z kotopodobną bestią z kosmosu. Rzecz jasna to rodzaj kamuflażu, bo zielony ludzik, czy jak tam niewyobrażalnie może wyglądać kosmita wzbudziłby niemałą sensacje, a tego przybysz z odległej planety z drugiego końca Drogi mlecznej chciał uniknąć. Bohater dokonał szczegółowej analizy anatomicznej i jest pewny, że kotem to on nie jest, czy zwykły człowiek poradziłby sobie równie dobrze, nie wiem. Tak czy siak obydwoje rozmówców człowiek i jak się okazało kosmita w ciele kota w etykietki się nie wczuwali, nazwali rozmowę spotkaniem z kotem. No i niczym bohaterowie książek Pilipiuka, ten bohater miał okazję z kotem sobie pogadać. Kotek opowiedział, że jest gościem z kosmosu, że jest studentem, który w ramach czegoś w rodzaju dyplomowej kosmicznej podróży przez galaktykę, na zakończenie studiów, poznaje cywilizacje galaktyki. Ta peregrynacja przez wielkie przestrzenie kosmosu ma trwać bagatela tysiąc lat. Szkoda. że rozmówca z Ziemi, nie zapytał ile trwają studia u nich, o i w ogóle ile żyją, wiemy tylko, że nie wiecznie, ale tyle co elfy z kilku uniwersów fantasy spokojnie zapewne. Student – kosmita - kot ma za zadanie porozmawiać z jedną istota z danego gatunku, zabrać jakiś artefakt o obdarować delikwenta życiem na tyle długim że niemal wiecznym. Kiciuś dostał od ziemianina krzyżyk z wizerunkiem Jezusa Chrystusa, dowiedział się, że ziemianie są ludźmi religijnymi. No i to koniec całej historii. W sumie nie wiemy czy goście, rozmówcy z lokalu uwierzyli w tą niezwykłą historię i jak dużo czasu minęło od rozmowy z futrzakiem. Pytań byłoby więcej, ale opcji na ich zadawanie nie ma zbyt wiele. Atutem opowiadania jest, że pojawiła się możliwość do pofilozofowania. Ciekawe, czy gdyby kotek miał okazję pogadać z większą ilością ludzi to odpowiedź byłaby ta sama? No ale tego się nie dowiemy, autor również nie jest tym zainteresowany. Te opowiadanie jest interesujące. Książka jest ciekawa. Polecam
Krzysztof Baliński - awatar Krzysztof Baliński
ocenił na65 lat temu

Cytaty z książki Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niewidzialny człowiek. Wehikuł czasu. Wyspa doktora Moreau