Angelfall. End of Days

Okładka książki Angelfall. End of Days
Susan Ee Wydawnictwo: Skyscape Cykl: Angelfall (tom 3) fantasy, science fiction
336 str. 5 godz. 36 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Angelfall (tom 3)
Tytuł oryginału:
End of Days
Data wydania:
2015-05-12
Data 1. wydania:
2015-05-12
Liczba stron:
336
Czas czytania
5 godz. 36 min.
Język:
angielski
ISBN:
9781477829707
Średnia ocen

7,9 7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Angelfall. End of Days w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Angelfall. End of Days



książek na półce przeczytane 857 napisanych opinii 408

Oceny książki Angelfall. End of Days

Średnia ocen
7,9 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Angelfall. End of Days

avatar
712
687

Na półkach: , ,

„Jeżeli między aniołami wybuchnie wojna domowa, Ziemia stanie się polem walki. Niezależnie od tego, kto wygra, wasz świat obróci się w popiół”.

Penryn i kres dni to finałowy tom trylogii Angelfall, który zamyka przygodę Penryn i Raffego, którzy dzielnie sobie radzili w tym zniszczonym przez anioły świecie. Ona niezwykle odważna i zdeterminowana, by za wszelką cenę ochronić swoją rodzinę. Natomiast on, upadły anioł, któremu skradzione zostały skrzydła, żeby podmienić je na te diabelskie. Skazany na samotną tułaczkę, w tym świecie ogarniętym apokalipsą, za którą stoją jego bracia. Po dramatycznych wydarzeniach z poprzednich części oboje są zmuszeni ukrywać się przed aniołami, ale nie będzie to łatwe, bo jednocześnie muszą znaleźć lekarza zdolnego naprawić to, co anielskie eksperymenty zrobiły z ciałami Raffego i Paige. Podczas podróży dziewczyna odkrywa sekret z przeszłości Raffe’a, co wyzwala mroczne siły, które zagrażają im wszystkim. Nadchodzi ostateczne starcie. Kto wyjdzie z tej bitwy zwycięsko?

Autorka w swojej powieści pokazała nam świat, w którym granica między dobrem a złem nie jest już tak oczywista, jak była przed wybuchem. Rzeczywistość stała się pełna chaosu, cierpienia i walki o przetrwanie, gdzie zarówno ludzie, jak i anioły są zdolni do okrucieństwa, ale też do poświęcenia.

Muszę przyznać, że początki tej serii były dla mnie dość trudne. Pierwszy tom wciągnął mnie tak po stu stronach, ale kiedy akcja nabrała tempa, czytałam już dosłownie jednym tchem. Od tego momentu historia wciągnęła mnie na dobre i z ciekawością sięgałam po kolejne części. W drugim tomie Penryn i Świat po trochę brakowało mi obecności mrocznego anioła Raffe’a, który jest jedną z intrygujących postaci, bo nikt nie przebije mamuśki. Za to większą rolę odgrywała Paige i jej niebezpieczne szarańczaki. Ten wątek był bardzo ciekawy i przerażający równocześnie. Natomiast w finałowym tomie dostałam właściwie wszystko, czego się spodziewałam po tej historii. Jedyną rzeczą, której naprawdę mi zabrakło, były rozdziały z perspektywy Raffego, to by bardzo wzbogaciło całą serię.

Podsumowując, trylogia Angelfall mi się podobała, szczególnie ze względu na oryginalny pomysł na fabułę. Motyw aniołów, które zamiast chronić ludzi, przejmują władzę nad Ziemią, a do tego prowadzą brutalne eksperymenty na ludziach, był czymś naprawdę świeżym i zaskakującym. Do tej pory nie spotkałam się z podobnym pomysłem w innych książkach i właśnie to uważam za największy atut tej serii.

Jeśli lubicie mroczny, postapokaliptyczny klimat z dynamiczną akcją i silną bohaterką, która nie boi się stawić czoła bestią, to będziecie zadowoleni. Trylogia z pewnością przypadnie do gustu miłośnikom dystopii i fantastyki młodzieżowej. Ja wam zdecydowanie Polecam.

„Jeżeli między aniołami wybuchnie wojna domowa, Ziemia stanie się polem walki. Niezależnie od tego, kto wygra, wasz świat obróci się w popiół”.

Penryn i kres dni to finałowy tom trylogii Angelfall, który zamyka przygodę Penryn i Raffego, którzy dzielnie sobie radzili w tym zniszczonym przez anioły świecie. Ona niezwykle odważna i zdeterminowana, by za wszelką cenę...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1480
979

Na półkach:

„Penryn i kres dni” to trzeci, finałowy tom serii „Angelfall” autorstwa Susen Ee.

Pierwszy tom zapowiadał całkiem ciekawą serię - pomysł na fabułę jest naprawdę dobry. Niestety, w kolejnych częściach okazało się, że historii brakuje pogłębienia. Pojawia się tam kilka makabrycznych rozwiązań, które zainteresowały mnie na tyle, że postanowiłam doczytać cykl do końca, ale ostatecznie wszystko okazało się płytkie i drętwe, łącznie z wątkiem romantycznym.

Dotarłam do finału, jednak całość okazała się typową serią paranormal romance sprzed kilkunastu lat, która nie niesie za sobą nic więcej. Pierwszy tom zapowiadał, że może być z tego coś naprawdę dobrego, ale potencjał nie został wykorzystany.

„Penryn i kres dni” to trzeci, finałowy tom serii „Angelfall” autorstwa Susen Ee.

Pierwszy tom zapowiadał całkiem ciekawą serię - pomysł na fabułę jest naprawdę dobry. Niestety, w kolejnych częściach okazało się, że historii brakuje pogłębienia. Pojawia się tam kilka makabrycznych rozwiązań, które zainteresowały mnie na tyle, że postanowiłam doczytać cykl do końca, ale...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
558
38

Na półkach: ,

Ta seria zamiast coraz bardziej mnie ciekawić, coraz bardziej była mi obojętna. Przesłuchane, bo nadało się jako audiobook w tle.

Ta seria zamiast coraz bardziej mnie ciekawić, coraz bardziej była mi obojętna. Przesłuchane, bo nadało się jako audiobook w tle.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5190 użytkowników ma tytuł Angelfall. End of Days na półkach głównych
  • 3 078
  • 2 083
  • 29
1341 użytkowników ma tytuł Angelfall. End of Days na półkach dodatkowych
  • 662
  • 375
  • 93
  • 70
  • 58
  • 50
  • 33

Inne książki autora

Susan Ee
Susan Ee
Książka Susan Ee "Angelfall. Penryn i kres dni" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Susan Ee is the author of Angelfall (Penryn & the End of Days, Book 1). Her short stories have been in various publications including Realms of Fantasy and The Dragon and the Stars anthology. She is also a filmmaker whose latest film played at major film festivals and on cable TV stations throughout the U.S. She studied creative writing through workshops at Stanford, The Iowa Writers' Workshop and Clarion West.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czerwona Królowa Victoria Aveyard
Czerwona Królowa
Victoria Aveyard
Książka nie jest jakaś wybitna, ale taka do przeczytania. Jak wiecie ten gatunek książki czyli fantastyka musi być naprawdę jakoś wyjątkowo napisana, aby mnie wciągnęła- nie jestem fanką tego gatunku, ale perełki się znajdą. Czerwona królowa nie zachwyciła mnie jakoś bardzo, ale nie była też jakaś najgorsza jak wspomniałam wyżej, taka do przeczytania bez zachwytów. . Mare żyje w świecie podzielonym krwią na Srebrnych i Czerwonych. Srebrni to elita, ludzie którzy mają wyjątkowe moce, Czerwoni to ludzie "gorszej" kategorii. Mare pochodzi z biednej rodziny, chodzi na targi by kraść. Szło jej dobrze, do momentu aż nie postanowiła okraść pewnego młodzieńca, który później okazał się być księciem dworu srebrnych. Chłopak postanowił pomóc dziewczynie, dzięki niemu dostała pracę jako kelnerka w pałacu i to w nim podczas uroczystości wyszło na jaw, że Mare nie jest zwykłą dziewczyną o czerwonej krwi. Jest kimś więcej. Dziewczyną o czerwonej krwi posiadającą wyjątkowe moce. Ona sama o tym nie wiedziała. Kiedy wszyscy zobaczyli jej wyjątkowość, królowa postanowiła ukryć ją w pałacu jako zaginioną księżniczkę i wydać za mąż za jednego ze swoich synów. Nie, nie tego poznanego na targu tylko drugiego, który miał plan. Jaki? Nie zdradzę. Do tego momentu było nawet ciekawie, ale im dalej tym ta historia traciła podczas czytania. Mare była zachwianą osobą. Zmieniała zdanie co chwila i sama nie wiedziała w którą stronę iść. Uczucie między nią a królewskimi braćmi było hmm od czapy. Nie było momentu opisującego kiedy narodziło sie uczucie między bohaterami a nagle były rozterki uczuciowe głównej bohaterki. Książka nie trzymająca sie trochę kupy. Fanką nie zostanę, ale plus za to że jakoś mocno nie cierpiałam podczas jej czytania 😂😉
Kamiszonek1104_czyta - awatar Kamiszonek1104_czyta
oceniła na61 miesiąc temu
Talon Julie Kagawa
Talon
Julie Kagawa
Choć pomysł ukrywania się innych ras wśród ludzi wydaje się niezbyt zaskakujący, podobnie jak wątki miłosne, które po wprowadzeniu bohaterów wydają się oczywiste, to jednak sposób realizacji obu pomysłów sprawia, że przyszłość bohaterów nie jest przewidywalna. Główna bohaterka staje przed kilkoma wyborami i żaden nie jest oczywisty. Fabuła wydaje mi się ciekawa i interesująca. Na niekorzyść książki przemawia język. Zastanawiałam się czy przyczyna leży po stronie autora, tłumacza, czy może pomysłu na to że książka spisana jest w formie przemyśleń nastolatków na wzór pamiętnika. Być może autorka uznała, że ten prymitywny, nieliteracki język będzie w takim przypadku odpowiedni. Sprawia on jednak, że książkę trudno się czyta, pojawiają się zdania w formie wykrzykników, zdania gramatycznie niepoprawne, zdania jakby wyrwane z pierwszych wypracowań przeciętnego ucznia. Sformułowania typu: " ale miałam to gdzieś" stanowią standardową formę przekazywania emocji, co na pewno nie jest pomysłem tłumacza ;) Bohaterowie są też wyjątkowo nieskomplikowani emocjonalnie, a sytuacje, które mają doprowadzić do nieporozumień wyjątkowo bezsensowne. Ember i jej brat są bardzo do siebie przywiązani, jednak w rozmowach miedzy nimi nie ma ani trochę dobrej woli żadnej ze stron. Dodatkowo opisy odczuć bohaterów od połowy książki przypominają bardziej tanie romansidło, niż powieść o smokach i ich kontaktach z ludźmi.
Aga_Tka - awatar Aga_Tka
oceniła na61 rok temu
Czas Żniw Samantha Shannon
Czas Żniw
Samantha Shannon
Reread 2025 Mało jest rzeczy pewnych na świecie i w moim życiu, ale na szczęście reread tej serii to nie jest jedyna z nich. Serio mam wrażenie, że ja nic innego nie robię tylko czytam to w kółko i przeżywam na nowo, nie żebym się skarżyła, zabawa świetna xD Tym razem wróciłam do tej historii, ale w nowym poprawionym wydaniu i oesuuu ale zażarło. Pięknie wydane to raz, dwa to, że widać serio progres pod względem warsztatu i cała historia nabiera lepszego tempa i spójności m.in relacje między postaciami są lepiej zarysowane i rozwinięte. Czytam to w oryginale i jest to ciekawa przygoda, dłużej mi zajmuje niż lektura po polsku bo nie znam niektórych słów, ale nie powstrzymuję mnie to bo albo używam słownika albo po prostu czaję z kontekstu bo też nie wszystko chcę mi się sprawdzać zwłaszcza jakiś slang xD W moim dzienniku książkowo-życiowym poświęciłam trzy strony temu, w tym jedną na moje ulubione cytaty. Znajdywanie ich i poznawanie w oryginale to jest nowy poziom radości i przyjemności z czytania. I tylko sprawia, że uwielbiam Paige i Arcturusa jeszcze bardziej <spoiler> a taka byłam nieprzekonana do ich relacji za pierwszym razem XD Cudownie się patrzy na ten progres i na tą ich relację. Paige jest taka sarkastyczna, iconic. Uwielbiam ich teksty do siebie nawzajem. Jestem wielką fanką mimo że mam metr pięćdziesiąt wzrostu. Jak moje serce zostanie złamane to chyba tego nie przeżyję, cały czas mam nadzieję, że koniec końców będzie happy end, ale pamiętam jak skończył mój ulubiony ship z Dnia nastania nocy i się boję XD </spoiler>, inne postacie też ofc, całą historię i w ogóle pomysł na to. Nie nazwałabym tego comfort serią bo tam żadna postać nie doświadcza wspomnianego comfortu, wręcz przeciwnie, ale gdy nie wiem co przeczytać, to sięgam po to i mam zajęcie na długo. Muszę w końcu w tym moim rereadzie dotrzeć do najnowszego czyli Mrocznego Lustra, czuję, że mnie to poskłada, ale nie mogę się doczekać i potrzebuję tego rodzaju emocji xD ---------- Reread a raczej relistening na Storytelu. Teraz czas na nowelki a potem czekanie i czekanie XD (chyba) grudzień 2023: Odpaliłam ponownie audiobooka żeby przygotować się i mieć na świeżo przed czytaniem w oryginale wersji wydanej na dziesięciolecie pierwszego wydania bo podobno są zmiany bardziej stylistyczne niż w fabule,a nie chcę ich przegapić XD pewnie zanim zacznę w końcu czytać to piękne jubileuszowe wydanie odpalę audiobooka po raz kolejny, ale nie przeszkadza mi to bo lubię czytać to samo w kółko i przeżywać jak za pierwszym razem XD
lazofiaczyta - awatar lazofiaczyta
oceniła na82 miesiące temu
Dziewczyna ognia i cierni Rae Carson
Dziewczyna ognia i cierni
Rae Carson
Kiedy myślimy o księżniczkach od razu przed oczami mamy obraz pięknej, uroczej i pewnej siebie, czasem też wojowniczej, dziewczyny. Jednak Elisa de Riqueza jest całkowitym zaprzeczeniem stereotypowej przedstawicielki rodziny królewskiej. Zakompleksiona, żyjąca w cieniu swojej siostry i do tego z pokaźną nadwagą. Ze swoim wrażliwym sercem, umiłowaniem do nauki oraz książek, dziewczyna nie wzbudzałaby żadnego zainteresowania, gdyby nie pewien istotny fakt – została ona bowiem wybrana przez Boga. Jest nosicielką Boskiego Kamienia, a co za tym idzie, osobą predestynowaną do rzeczy wielkich, spełnienia boskiej misji. Jednakże pomimo tego, bądź co bądź wyróżnienia, uważa się za "tę gorszą księżniczkę". Jest święcie przekonana o tym, że nie nadaje się do wyznaczonej roli oraz jedocześnie cierpi z powodu odrzucenia. Bohaterka wyśmiewana za swój wygląd, tak jak każda siedemnastolatka chce być "piękna"… Dlatego Elisa będzie musiała się nauczyć, że liczy się nie tylko to, co na zewnątrz, bo już wkrótce jej los zmieni się o 180 stopni… To bardzo intrygująca opowieść o niebanalnej i nieszablonowej fabule. Styl jest dość przyjemny, problemy mogą sprawiać jedynie nietypowe imiona bohaterów czy nazwy królestw. Wykonanie jest znakomite - zaczynając od logicznie skonstruowanego świata po dopracowanych bohaterów. Postacie w książce są bardzo dobrze wykreowane i niejednolite. Każda postać jest inna, każda skrywa swoje tajemnice. Prawie do samego końca nie miałam pewności kto jest postacią pozytywną, a kto negatywną... Pisarka świetnie tworzy napięcie, grając na uczuciach czytelnika oraz pozostawiając go w niepewności do ostatniej strony. Podczas lektury towarzyszyła mi też cała paleta emocji: śmiech, zaskoczenie, smutek czy współczucie. Zaś poczynania głównej bohaterki śledziłam z niemałym entuzjazmem. Podobało mi się, że nie jest ona idealna, co czyni Elizę bardziej realistyczną i głęboką bohaterką. Jako zwykły człowiek również musiała kształtować sobie pozycję w społeczeństwie jako księżniczka i wybranka Boga, co nie zawsze było dla niej proste. Obrazowo zostały także przedstawione problemy osoby otyłej i jej kompleksy. Elisa na kartach powieści ogromnie się rozwinęła jako postać. Z osoby przyzwyczajonej do wygód i królewskiego życia, przeistoczyła się w silną oraz rozsądną nastolatkę, umiejącą stawić czoło przeciwnościom i wyzwaniom. Zmienia się jej punkt widzenia oraz czuje się pewniejsza siebie. Przez całą historię obserwowaliśmy, jak trudne i niebezpieczne wydarzenia czynią ją silniejszą, jak z niezdarnej dziewczyny staje się dojrzałą młodą kobietą. I to jest piękne, i takie prawdziwe. Autorka zadbała o każdy szczegół, aby oddać klimat quasi renesansowej Hiszpanii. Świat opisany w powieści jest bogaty, obszerny i wspaniale przedstawiony. Widoki, ubrania, ludzie, a nawet jedzenie pobudzają zmysły czytelnika. Cała fabuła opiera swój fundament na obrazie pobożności i życia podporządkowanemu religii. Moim zdaniem jest to bardzo interesujące, gdyż przedstawienie renesansu i jego średniowiecznych korzeni nie jest zabiegiem dość popularnym. Akcja jest dynamiczna, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, potęgujących napięcie podczas lektury. Doskonale widać, że pisarka dokładnie wszystko przemyślała. Takiej barwnej, nieprzewidywalnej, a przede wszystkim nieschematycznej historii oczekiwałam i się nie zawiodłam. Występuje tu też wątek romantyczny, ale jest on jednak tak delikatnie wpleciony, że nie zakłóca głównej osi książki, za co ogromny plus. "Dziewczyna ognia i cieni" to naprawdę wartościowa lektura, która składnia do refleksji. Autorka na kartach powieści pokazuje nam, aby się nie poddawać pomimo przeciwności losu, że trzeba być silnym i mieć nadzieję. Nie jest to typowa książka fantasy YA i w porównaniu z innymi pozycjami tego gatunku, naprawdę zasługuje na uwagę i to nie tylko młodzieży. Jeśli szukacie dobrze napisanej powieści, trzymającej w napięciu, z angażującą się bohaterką, która walczy o ważne wartości musicie sięgnąć po tę . Trzeba o niej zrobić głośniej... I przydałoby się zrobić wznowienie…
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na81 rok temu
Tajemny ogień Christi Daugherty
Tajemny ogień
Christi Daugherty Carina Rozenfeld
C.J. Daugherty tak skonstruowała świat w książce TAJEMNY OGIEŃ, że po przeczytaniu pierwszej części od razu musiałam sięgnąć po kolejną. Ona dosłownie mnie pochłonęła. Fabuła skupiona jest wokół dwójki głównych postaci — Taylor oraz Sashy. I podczas gdy ta pierwsza to pilna uczennica z Oxfordu to ten drugi pochodzi z Francji i od urodzenia skazany jest na tajemnicze niebezpieczeństwo. Pozornie nic ich nie łączy, jednak ich losy splatają się w najmniej oczekiwany sposób, co może wydawać się niemożliwe. Szybko okazuje się, że to część większej i mrocznej układanki, w której zagościła magia, przeznaczenie i starożytne siły. I to właśnie ta tajemnica dotycząca chłopaka była najciekawsza w tej historii. Nie została ona do końca wyjaśniona w pierwszej części. Wręcz przeciwnie, była pełna niedopowiedzeń, które spowodowały, że musiałam poznać ich dalsze losy. Ja wręcz musiałam poznać odpowiedzi na nurtujące mnie pytania i dowiedzieć się, o co chodzi z klątwą Sashy. Autorka doskonale stopniuje napięcie w opowieści, co pozostawiało mnie w ciągłej niepewności. Natomiast chemia, która niezaprzeczalnie jest między bohaterami, rozwijał się w sposób naturalny i niewymuszony. Nie było przesadnego dramatyzmu, a fabuła całej książki osadzona została w bardzo ciekawym klimacie: czasem nawet lekko mrocznym. Uważam, że autorka ma bardzo lekki i przyjemny styl pisania — dzięki czemu książkę dosłownie się pochłania. Podsumowując, jest to świetna historia młodzieżowej fantastyki z elementami magii, tajemnicy i romansu. Moim zdaniem po pierwszej części możecie zostać z niedosytem i chęcią rozwiązania zagadki wraz z bohaterami, ale spokojnie, bo druga część niesie ze sobą odpowiedzi na wiele pytań.
Książka_jak_tlen - awatar Książka_jak_tlen
ocenił na88 miesięcy temu

Cytaty z książki Angelfall. End of Days

Więcej
Susan Ee Angelfall. Penryn i kres dni Zobacz więcej
Susan Ee Angelfall. Penryn i kres dni Zobacz więcej
Susan Ee Angelfall. Penryn i kres dni Zobacz więcej
Więcej