Penryn i kres dni

Okładka książki Penryn i kres dni autorstwa Susan Ee
Susan Ee Wydawnictwo: Wydawnictwo Young Cykl: Angelfall (tom 3) Seria: Książki z barwionymi brzegami - wydania kolekcjonerskie fantasy, science fiction
344 str. 5 godz. 44 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Angelfall (tom 3)
Seria:
Książki z barwionymi brzegami - wydania kolekcjonerskie
Tytuł oryginału:
End of Days
Data wydania:
2025-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2015-09-02
Data 1. wydania:
2015-05-12
Liczba stron:
344
Czas czytania
5 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788383716732
Tłumacz:
Jacek Konieczny
[Wydanie z barwionymi brzegami]

Finałowy tom trylogii Angelfall – dystopijnej historii o walce o człowieczeństwo, w świecie, gdzie władzę przejęły bezwzględne anioły.

Po ucieczce przed aniołami, Penryn i Raffe muszą się ukrywać i zawalczyć o swoje bezpieczeństwo. Potrzebują lekarza zdolnego odwrócić to, co brutalne anioły zmieniły w ciałach Raffego i Paige. Gdy wyruszają na poszukiwanie pomocy i odpowiedzi, Penryn odkrywa sekret z przeszłości Raffe’a, co wyzwala mroczne siły, które zagrażają im wszystkim.

Kiedy anioły uwalniają apokaliptyczny koszmar, obie strony stają na drodze do wojny. Powstają nietypowe sojusze.

Kto wyjdzie z tego zwycięsko? Zmuszeni do opowiedzenia się po jednej ze stron w walce o kontrolę nad ziemskim królestwem, Raffe i Penryn muszą wybrać, co jest dla nich ważniejsze: wierność własnemu gatunkowi czy sobie nawzajem?

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Penryn i kres dni w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Penryn i kres dni



857 408

Oceny książki Penryn i kres dni

Średnia ocen
7,7 / 10
2429 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Penryn i kres dni

avatar
11313
802

Na półkach:

Ostatni tom trylogii za mną. Dużo tu się dzieje. Po ucieczce z gniazda aniołów Penryn i Raffe muszą stanąć do ostatecznej walki. Muszą też podjąć ostateczną decyzję co do swojej przyszłości.
To co mnie irytuje, to to, że bohaterowie ciągle są tacy sami, nie zmieniają się. No może poza Peige. Dla mnie to ona jest najbardziej intrygującą, chociaż drugoplanową postacią. Mam wrażenie, ona miała największy potencjał.
Akcja robi się coraz bardziej zagmatwana ale jest ciekawie. Zakończenie bardzo przewidywalne.

Ostatni tom trylogii za mną. Dużo tu się dzieje. Po ucieczce z gniazda aniołów Penryn i Raffe muszą stanąć do ostatecznej walki. Muszą też podjąć ostateczną decyzję co do swojej przyszłości.
To co mnie irytuje, to to, że bohaterowie ciągle są tacy sami, nie zmieniają się. No może poza Peige. Dla mnie to ona jest najbardziej intrygującą, chociaż drugoplanową postacią. Mam...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1104
1074

Na półkach: ,

Ostatni tom Angelfall jest jednocześnie najsłabszym z całej trylogii.
Niestety tego się spodziewała po drugiej części, ale i tak zrobiło mi się przykro.
Autorka zarysowała ciekawy motyw – anioły schodzą na ziemię i zabijają połowę ludzkości, jednocześnie przejmują władzę i stają się katami. Dlaczego? Cóż, tego nie dowiemy się nigdy. Archanioł Uriel po morderstwie Gabriela próbuje przejąć władze, ale wychodzi na to, że nawet nie zna się za dobrze na swoim rodzaju, dlatego wymyśla, że urządzi fałszywą apokalipsę – i tu byłam już bardzo mocno zainteresowana, ale szczerze całe zakończenie tego wątku jest tak miałkie i słabe, że aż chciałam cisnąć książką przez pokój.
Romans pomiędzy Penryn i Raffem nabiera rumieńców, bo kiedyś musiał, ale tutaj też nie do końca to kupuje. Okej, oboje są sobą zafascynowani, ale tak naprawdę gdy dochodzi do pewnego momentu gdy Raffe musi podjąć pewne decyzje w sumie okazuje się być dwulicowy i gdyby nie konkretne wydarzenia trudno powiedzieć co by się stało.
Całą serię oceniam bardzo dobrze, uważam, że jest to naprawdę porządna młodzieżówka, ale jednocześnie autorka miała tak fajny i kreatywny pomysł, ale kompletnie go nie dźwignęła. Kurczę chciałabym aby ta historia była większa i bardziej przemyślana.
~Idris

Ostatni tom Angelfall jest jednocześnie najsłabszym z całej trylogii.
Niestety tego się spodziewała po drugiej części, ale i tak zrobiło mi się przykro.
Autorka zarysowała ciekawy motyw – anioły schodzą na ziemię i zabijają połowę ludzkości, jednocześnie przejmują władzę i stają się katami. Dlaczego? Cóż, tego nie dowiemy się nigdy. Archanioł Uriel po morderstwie Gabriela...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
528
400

Na półkach: , , , ,

Ta trylogia jest boska, szkoda że nie ma więcej książek z tego uniwersum, bo ten świat i styl autorki jest świetny, ale jednak to jest tak syte, że zostałam zaspokojona całkowicie. Miałam momentami wątpliwości, co autorka może jeszcze wymyślić, bo coś z tyłu głowy mi podpowiadało po niektórych akcjach, że już nic równie ciekawego się nie wydarzy, niektóre akcje tak się kończyły, jakby to był koniec książki, światła zaraz zostaną zgaszone... Przepraszam Susan Ee, iż w ciebie wątpiłam, tyle razy ile zwątpiłam, tak dwa razy częściej szczęka mi opadała.

Ta trylogia jest boska, szkoda że nie ma więcej książek z tego uniwersum, bo ten świat i styl autorki jest świetny, ale jednak to jest tak syte, że zostałam zaspokojona całkowicie. Miałam momentami wątpliwości, co autorka może jeszcze wymyślić, bo coś z tyłu głowy mi podpowiadało po niektórych akcjach, że już nic równie ciekawego się nie wydarzy, niektóre akcje tak się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

5205 użytkowników ma tytuł Penryn i kres dni na półkach głównych
  • 3 092
  • 2 084
  • 29
1347 użytkowników ma tytuł Penryn i kres dni na półkach dodatkowych
  • 668
  • 376
  • 92
  • 70
  • 58
  • 50
  • 33

Tagi i tematy do książki Penryn i kres dni

Inne książki autora

Susan Ee
Susan Ee
Książka Susan Ee "Angelfall. Penryn i kres dni" została nominowana w Plebiscycie Książka Roku 2015 lubimyczytać.pl w kategorii Fantastyka, fantasy. Susan Ee is the author of Angelfall (Penryn & the End of Days, Book 1). Her short stories have been in various publications including Realms of Fantasy and The Dragon and the Stars anthology. She is also a filmmaker whose latest film played at major film festivals and on cable TV stations throughout the U.S. She studied creative writing through workshops at Stanford, The Iowa Writers' Workshop and Clarion West.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy Penryn i kres dni przeczytali również

Talon Julie Kagawa
Talon
Julie Kagawa
Choć pomysł ukrywania się innych ras wśród ludzi wydaje się niezbyt zaskakujący, podobnie jak wątki miłosne, które po wprowadzeniu bohaterów wydają się oczywiste, to jednak sposób realizacji obu pomysłów sprawia, że przyszłość bohaterów nie jest przewidywalna. Główna bohaterka staje przed kilkoma wyborami i żaden nie jest oczywisty. Fabuła wydaje mi się ciekawa i interesująca. Na niekorzyść książki przemawia język. Zastanawiałam się czy przyczyna leży po stronie autora, tłumacza, czy może pomysłu na to że książka spisana jest w formie przemyśleń nastolatków na wzór pamiętnika. Być może autorka uznała, że ten prymitywny, nieliteracki język będzie w takim przypadku odpowiedni. Sprawia on jednak, że książkę trudno się czyta, pojawiają się zdania w formie wykrzykników, zdania gramatycznie niepoprawne, zdania jakby wyrwane z pierwszych wypracowań przeciętnego ucznia. Sformułowania typu: " ale miałam to gdzieś" stanowią standardową formę przekazywania emocji, co na pewno nie jest pomysłem tłumacza ;) Bohaterowie są też wyjątkowo nieskomplikowani emocjonalnie, a sytuacje, które mają doprowadzić do nieporozumień wyjątkowo bezsensowne. Ember i jej brat są bardzo do siebie przywiązani, jednak w rozmowach miedzy nimi nie ma ani trochę dobrej woli żadnej ze stron. Dodatkowo opisy odczuć bohaterów od połowy książki przypominają bardziej tanie romansidło, niż powieść o smokach i ich kontaktach z ludźmi.
Aga_Tka - awatar Aga_Tka
oceniła na62 lata temu
Restart Amy Tintera
Restart
Amy Tintera
IG: jagoda_goczal Ω Pamiętam, że gdy się zbudziłam po restarcie, usłyszałam przeraźliwe wycie odbijające się od ścian i dźwięczące mi w uszach. Pomyślałam: Co za idiota się tak wydziera? To byłam ja. Wrzeszczałam i dygotałam jak narkomanka na głodzie. Żenujące. 🩸 Ω Wren Connolly była martwa 178 minut po czym wróciła do życia – restartowała. Stała się silniejsza i szybsza, jednak ceną za to była utrata człowieczeństwa. Wykorzystywana przez Korporację Odnowy i Rozwoju Populacji zmuszona jest walczyć i zabijać na rzecz organizacji. Do czasu poznania Callum’a Reyes’a 22, który obraca jej ułożony i schematyczny świat do góry nogami. 🩸 Ω Jest to chyba najbardziej dynamiczna książka, jaką w życiu czytałam🥵 – szybka, prosta i, przez to, krótka, aż do przesady. Autorka na niecałych 300 stronach dała radę wcisnąć backstory głównej bohaterki, opis całego systemu świata przedstawionego, całą późniejszą akcję, w tym rozwój relacji bohaterów i walkę z reżimem KORP-u🤔. I autentycznie było tak, że na jednej stronie toczyła się jakaś walka, na następnej był opis zagrożenia życia bohaterów, a na następnej kryzys zostawał zażegnany, a fabuła toczyła się dalej jakby nigdy nic. No tempo zabójcze, zwłaszcza na dłuższą metę😂. I ono w dużej mierze przyczyniło się do zepsucia klimatu😖, bo o ile koncept tytułowego „restartu” bardzo przypadł mi do gustu👍, tak uważam, że nie został on do końca wykorzystany. Nawet sama protagonistka dziwiła się jak to wszystko szybko idzie. A co do Wren 178 – początkowo miała być wykreowana na zimną i skuteczną maszynę do zabijania⚔️. Szybko jednak, po poznaniu Callum’a😏, okazuje się, że wcale nie musi taka być, więc całą pierwotną charakterystykę tej postaci też szlag trafił. Doprowadza to do tego, że zamiast historii o przeciwstawieniu się systemowi dostajemy młodzieńcze lovestroy❤️‍🔥 z wątkiem „życia na krawędzi”. Ciężko mi jest nawet powiedzieć, czy polubiłam głównych bohaterów, bo mimo, że byli obecni na prawie każdej ze stron, walcząc lub się migdaląc, czuję, że nie miałam szansy ich poznać. Trochę szkoda😞. Finalnie stwierdzam, że, choć nie wykorzystany, książka ma potencjał i chętnie sięgnę w przyszłości po następny tom❤️‍🔥😏⚔️😖.
Jagoda_Goczal - awatar Jagoda_Goczal
ocenił na64 lata temu
Opowieść Penryn o końcu świata Susan Ee
Opowieść Penryn o końcu świata
Susan Ee
Sięgając po tę lekturę, postawiłam poprzeczkę naprawdę wysoko. Choć finalnie nie mogę mówić o rozczarowaniu, bo czas spędzony z książką był bardzo udany, to muszę przyznać, że moje wygórowane oczekiwania zostały zaspokojone tylko częściowo. Powieść od pierwszych stron kupiła mnie intrygującym wstępem i fascynującą wizją świata. Przyjęłam jej surrealistyczny klimat z pełnym dobrodziejstwem inwentarza, nastawiając się po prostu na dobrą rozrywkę z przymrużeniem oka. I choć widać tu fundamenty dystopii, ja odnalazłam w tej historii przede wszystkim świetną fantastykę, której realia mocno mnie przyciągnęły. ​Niestety, środkowa część książki miewała słabsze momenty – akcja potrafiła zwalniać, stając się nieco nużąca i rozwlekła. Odczuwałam pewien niedosyt z powodu oszczędności, z jaką autor dawkował wiedzę o aniołach, nawet jeśli rozumiem zamysł stojący za taką tajemniczością. Z kolei bardzo doceniam sposób poprowadzenia relacji romantycznej. Fakt, że została ona jedynie subtelnie zarysowana, zamiast grać pierwsze skrzypce, nadał całości świetnego, nie nachalnego napięcia. Prawdziwym przełomem okazał się jednak finał, który zdecydowanie podniósł ocenę całości. Ostatnie rozdziały, nasycone dynamiczną akcją i silnymi emocjami między bohaterami, dostarczyły mi dokładnie tego, czego brakowało mi wcześniej. Pojawiły się wyczekiwane odpowiedzi, a samo zakończenie okazało się tak genialne i satysfakcjonujące, że nie widzę innej możliwości niż natychmiastowe sięgnięcie po kolejny tom...
Joanie - awatar Joanie
ocenił na712 dni temu
A z popiołów zrodzi się ogień Sabaa Tahir
A z popiołów zrodzi się ogień
Sabaa Tahir
Krótki opis: Laia jest niewolnicą. Elias żołnierzem. Żadne z nich nie jest wolne. W Imperium Marsyjskim, jakikolwiek bunt od razu kończy się ze śmiercią. Moja opinia: Zacznę od tego, że mamy tutaj niezwykle ciekawy klimat i pomysł na świat - który został zainspirowany starożytnym Rzymem. Imperium Marsyjskie jest podzielone między (uległym) ludem pokojowych, wykształconych Uczonych, a (rządzącymi) wyszkolonymi do zab1jania Zamaskowanymi. To kontarast, który nie raz dzieli bohaterów książki. Narracja z perspektywy Eliasa i Lai odkrywa przed nami, że oczywiste różnice mogą przysłaniać podobieństwa, wspólne przemyślenia, odczucia, traumy i marzenia. Elias kwestionuje swój los Zamaskowanego i to do czego został wyszkolony... i całkowicie skradł mi tym serce. Niestety Laia... mnie trochę nudziła i nie mogłam się wczuć ani jej zrozumieć czasami. Ogromnym plusem jest wykorzystanie mitologii arabskiej - obecność ghuli, dżinów i ifrytów. Choć mam nadzieję, że ich rola zostanie rozwinięta w przyszłości. Akcja od początku szła dość prężnie, by zwolnić w 2/3 historii. Tu pojawiło się dużo powtarzających się przemyśleń, a kilka wydarzeń nie miało swoich konsekwencji w fabule. Mamy też wątek romantyczny, który z jednej strony jest oczywisty, a z drugiej potrafił momentami zaskoczyć. Podsumowując, jest to pierwsza część serii i może sięgnę po kolejne tomy. Fabuła ruszyła do przodu pod koniec książki, więc spodziewam się większej dynamiki w kontynuacji. Na pewno zainteresowała mnie ta autorka i z chęcią przeczytam jej inne pozycje. Nie jest to idealna książka - ale czuję się zaintrygowana. Motywy: ● akademia militarna ● wrogowie do kochankowie, trójkąt miłosny ● rebelia ● proroctwo
Zuzoteka - awatar Zuzoteka
oceniła na716 dni temu
Czerwona Królowa Victoria Aveyard
Czerwona Królowa
Victoria Aveyard
Książka nie jest jakaś wybitna, ale taka do przeczytania. Jak wiecie ten gatunek książki czyli fantastyka musi być naprawdę jakoś wyjątkowo napisana, aby mnie wciągnęła- nie jestem fanką tego gatunku, ale perełki się znajdą. Czerwona królowa nie zachwyciła mnie jakoś bardzo, ale nie była też jakaś najgorsza jak wspomniałam wyżej, taka do przeczytania bez zachwytów. . Mare żyje w świecie podzielonym krwią na Srebrnych i Czerwonych. Srebrni to elita, ludzie którzy mają wyjątkowe moce, Czerwoni to ludzie "gorszej" kategorii. Mare pochodzi z biednej rodziny, chodzi na targi by kraść. Szło jej dobrze, do momentu aż nie postanowiła okraść pewnego młodzieńca, który później okazał się być księciem dworu srebrnych. Chłopak postanowił pomóc dziewczynie, dzięki niemu dostała pracę jako kelnerka w pałacu i to w nim podczas uroczystości wyszło na jaw, że Mare nie jest zwykłą dziewczyną o czerwonej krwi. Jest kimś więcej. Dziewczyną o czerwonej krwi posiadającą wyjątkowe moce. Ona sama o tym nie wiedziała. Kiedy wszyscy zobaczyli jej wyjątkowość, królowa postanowiła ukryć ją w pałacu jako zaginioną księżniczkę i wydać za mąż za jednego ze swoich synów. Nie, nie tego poznanego na targu tylko drugiego, który miał plan. Jaki? Nie zdradzę. Do tego momentu było nawet ciekawie, ale im dalej tym ta historia traciła podczas czytania. Mare była zachwianą osobą. Zmieniała zdanie co chwila i sama nie wiedziała w którą stronę iść. Uczucie między nią a królewskimi braćmi było hmm od czapy. Nie było momentu opisującego kiedy narodziło sie uczucie między bohaterami a nagle były rozterki uczuciowe głównej bohaterki. Książka nie trzymająca sie trochę kupy. Fanką nie zostanę, ale plus za to że jakoś mocno nie cierpiałam podczas jej czytania 😂😉
Kamiszonek1104_czyta - awatar Kamiszonek1104_czyta
oceniła na61 miesiąc temu
Mercy. Miłosierna Rebecca Lim
Mercy. Miłosierna
Rebecca Lim
„Mercy. Miłosierna" Rebeki Lim to bardzo ciekawa pozycja do przeczytania. Naprawdę szkoda, że tak mało się o niej mówi, a kolejne części nie doczekały się tłumaczenia. W pierwszym tomie dostaliśmy dopiero zarys epickich wydarzeń i zapowiedź rozwiązania wszystkich tajemnic. Mimo wszystko dalej polecam ją przeczytać, sam w sobie pierwszy tom dostarcza wiele wrażeń. Niestety opis z tyłu książki zdradza jedną z bardziej znaczących tajemnic, a mianowicie że Mercy jest aniołem. Bohaterka przez większość powieści tylko się tego domyśla, ale nie jest do końca pewna. Niemniej podczas lektury rodzi się tyle różnych pytań, że czytelnicy nie powinni narzekać na brak zagadek. Koncept fabuły jest tu niezwykle ciekawy. Mercy trafia co jakiś czas do ciał losowych ludzi i próbuje im pomóc w rozwiązaniu problemów. Przy tym wszystkim nie wie kim się stała, ani co właściwie tę osobę trapi. Obecnie jest chórzystką Carmen, która w związku z wyjazdowym występem, musi zamieszkać w domu, w którym doszło do tragedii. Mercy postanawia pomóc dziewczynie odnieść sukces na scenie oraz rozwiązać sprawę tajemniczego zaginięcia córki swoich gospodarzy. Ogromnie podobał mi się wątek kryminalny tej powieści. Samo rozwiązanie było bardzo satysfakcjonujące i muszę ostrzec, że dosyć brutalne i przerażające. Zapraszam na mojego Bookstagrama: https://www.instagram.com/p/CxAULZMt241/?igshid=MmU2YjMzNjRlOQ==💕
Erynka - awatar Erynka
oceniła na72 lata temu
Dziewczyna ognia i cierni Rae Carson
Dziewczyna ognia i cierni
Rae Carson
Kiedy myślimy o księżniczkach od razu przed oczami mamy obraz pięknej, uroczej i pewnej siebie, czasem też wojowniczej, dziewczyny. Jednak Elisa de Riqueza jest całkowitym zaprzeczeniem stereotypowej przedstawicielki rodziny królewskiej. Zakompleksiona, żyjąca w cieniu swojej siostry i do tego z pokaźną nadwagą. Ze swoim wrażliwym sercem, umiłowaniem do nauki oraz książek, dziewczyna nie wzbudzałaby żadnego zainteresowania, gdyby nie pewien istotny fakt – została ona bowiem wybrana przez Boga. Jest nosicielką Boskiego Kamienia, a co za tym idzie, osobą predestynowaną do rzeczy wielkich, spełnienia boskiej misji. Jednakże pomimo tego, bądź co bądź wyróżnienia, uważa się za "tę gorszą księżniczkę". Jest święcie przekonana o tym, że nie nadaje się do wyznaczonej roli oraz jedocześnie cierpi z powodu odrzucenia. Bohaterka wyśmiewana za swój wygląd, tak jak każda siedemnastolatka chce być "piękna"… Dlatego Elisa będzie musiała się nauczyć, że liczy się nie tylko to, co na zewnątrz, bo już wkrótce jej los zmieni się o 180 stopni… To bardzo intrygująca opowieść o niebanalnej i nieszablonowej fabule. Styl jest dość przyjemny, problemy mogą sprawiać jedynie nietypowe imiona bohaterów czy nazwy królestw. Wykonanie jest znakomite - zaczynając od logicznie skonstruowanego świata po dopracowanych bohaterów. Postacie w książce są bardzo dobrze wykreowane i niejednolite. Każda postać jest inna, każda skrywa swoje tajemnice. Prawie do samego końca nie miałam pewności kto jest postacią pozytywną, a kto negatywną... Pisarka świetnie tworzy napięcie, grając na uczuciach czytelnika oraz pozostawiając go w niepewności do ostatniej strony. Podczas lektury towarzyszyła mi też cała paleta emocji: śmiech, zaskoczenie, smutek czy współczucie. Zaś poczynania głównej bohaterki śledziłam z niemałym entuzjazmem. Podobało mi się, że nie jest ona idealna, co czyni Elizę bardziej realistyczną i głęboką bohaterką. Jako zwykły człowiek również musiała kształtować sobie pozycję w społeczeństwie jako księżniczka i wybranka Boga, co nie zawsze było dla niej proste. Obrazowo zostały także przedstawione problemy osoby otyłej i jej kompleksy. Elisa na kartach powieści ogromnie się rozwinęła jako postać. Z osoby przyzwyczajonej do wygód i królewskiego życia, przeistoczyła się w silną oraz rozsądną nastolatkę, umiejącą stawić czoło przeciwnościom i wyzwaniom. Zmienia się jej punkt widzenia oraz czuje się pewniejsza siebie. Przez całą historię obserwowaliśmy, jak trudne i niebezpieczne wydarzenia czynią ją silniejszą, jak z niezdarnej dziewczyny staje się dojrzałą młodą kobietą. I to jest piękne, i takie prawdziwe. Autorka zadbała o każdy szczegół, aby oddać klimat quasi renesansowej Hiszpanii. Świat opisany w powieści jest bogaty, obszerny i wspaniale przedstawiony. Widoki, ubrania, ludzie, a nawet jedzenie pobudzają zmysły czytelnika. Cała fabuła opiera swój fundament na obrazie pobożności i życia podporządkowanemu religii. Moim zdaniem jest to bardzo interesujące, gdyż przedstawienie renesansu i jego średniowiecznych korzeni nie jest zabiegiem dość popularnym. Akcja jest dynamiczna, pełna nieoczekiwanych zwrotów akcji, potęgujących napięcie podczas lektury. Doskonale widać, że pisarka dokładnie wszystko przemyślała. Takiej barwnej, nieprzewidywalnej, a przede wszystkim nieschematycznej historii oczekiwałam i się nie zawiodłam. Występuje tu też wątek romantyczny, ale jest on jednak tak delikatnie wpleciony, że nie zakłóca głównej osi książki, za co ogromny plus. "Dziewczyna ognia i cieni" to naprawdę wartościowa lektura, która składnia do refleksji. Autorka na kartach powieści pokazuje nam, aby się nie poddawać pomimo przeciwności losu, że trzeba być silnym i mieć nadzieję. Nie jest to typowa książka fantasy YA i w porównaniu z innymi pozycjami tego gatunku, naprawdę zasługuje na uwagę i to nie tylko młodzieży. Jeśli szukacie dobrze napisanej powieści, trzymającej w napięciu, z angażującą się bohaterką, która walczy o ważne wartości musicie sięgnąć po tę . Trzeba o niej zrobić głośniej... I przydałoby się zrobić wznowienie…
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na81 rok temu

Cytaty z książki Penryn i kres dni

Więcej

-Poradziłaś sobie z gangiem mężczyzn dwa razy większych od ciebie, zabiłaś anielskiego wojownika, postawiłaś się archaniołowi i władałaś anielskim mieczem - Raffe przychyla głowę w bok - Ale na widok robaka krzyczysz jak mała dziewczynka?

-Poradziłaś sobie z gangiem mężczyzn dwa razy większych od ciebie, zabiłaś anielskiego wojownika, postawiłaś się archaniołowi i władałaś ani...

Rozwiń
Susan Ee Angelfall. Penryn i kres dni Zobacz więcej

- Władzę najlepiej sprawują ci, którzy jej nie pragną.
- A dlaczego ty jej nie pragniesz?
- Mam ważniejsze sprawy na głowie.
- Na przykład?
- Na przykład chciałbym nakłonić taką jedną upartą dziewczynę do wyznania, że zakochała się we mnie po uszy.

- Władzę najlepiej sprawują ci, którzy jej nie pragną.
- A dlaczego ty jej nie pragniesz?
- Mam ważniejsze sprawy na głowie. Rozwiń

Susan Ee Angelfall. Penryn i kres dni Zobacz więcej

-Przestań grać na czas. Co takiego próbowałeś mi wcześniej powedziedzieć?
-Próbowałem powiedzieć, że... że ja...
-Tak?
Wzdycha.
Zdajesz sobie sprawę, ze jesteś bardzo trudna?
-Próbowałeś powiedzieć, że ty... co?
-Nodobrapomyliłemsię. Przejdźmy do innych spraw(...)
-Chwila, chwila!(...)Czy przypadkiem nie powiedziałeś przed chwilą, że się pomyliłeś? Czy właśnie nie tego słowa użyłeś? Pomyliłem się?(...)Jakże to pięknie pięknie brzmi w twoich ustach. Tak lirycznie. P-o-m-y-l-i-ł-e-m się.

-Przestań grać na czas. Co takiego próbowałeś mi wcześniej powedziedzieć?
-Próbowałem powiedzieć, że... że ja...
-Tak?
Wzd...

Rozwiń
Susan Ee Angelfall. Penryn i kres dni Zobacz więcej
Więcej