Skin Game

Okładka książki Skin Game autora Jim Butcher, 9780451464392
Okładka książki Skin Game
Jim Butcher Wydawnictwo: Penguin Books Cykl: Akta Harry'ego Dresdena (tom 15) fantasy, science fiction
454 str. 7 godz. 34 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Akta Harry'ego Dresdena (tom 15)
Tytuł oryginału:
Skin Game
Data wydania:
2014-05-27
Data 1. wydania:
2014-05-27
Liczba stron:
454
Czas czytania
7 godz. 34 min.
Język:
angielski
ISBN:
9780451464392
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Skin Game w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Skin Game



książek na półce przeczytane 1081 napisanych opinii 1081

Oceny książki Skin Game

Średnia ocen
8,0 / 10
45 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Skin Game

avatar
130
122

Na półkach:

Po dłuższej przerwie sięgnąłem po kolejną część przygód Dresdena i pozytywnie się zaskoczyłem. O ile Zimne Dni mnie wymęczyły, o tyle Gra Pozorów okazała się całkiem przyjemną lekturą.

Powieść utrzymana w stylu "heist" - główny złol zbiera ekipę na włam to super strzeżonego skarbca i Harry znajduje się wśród nich. Oczywiście po drodze wiele rzeczy musi pójść nie tak, same przygotowania są już wyzwaniem, Harry otrzymuje łomot każdego dnia, ale i tak koniec końców wszystko się kończy po jego myśli.

Mamy kilka nowych postaci, wracają również te znane, i to w sporej ilości. No i pojawia się córka Harry'ego - pół-człowiek, pół-cukier.

Powieść czyta się lekko, Butcher wciąż ma lekkie pióro. Jest to dobra pozycja na relaks wieczorem, nawet jak jest się zmęczonym. Choć są fragmenty, które są niezrozumiałe, dialogi, które nie mają sensu - obstawiam kwestię tłumaczenia, gdyż tego typu problemu nie było przy pierwszych częściach.

Pomimo tego, iż powieść czytało mi się przyjemnie, nie chcę już sięgać po kolejną część (choć pewnie to zrobię, żeby przeczytać wszystko, co wyszło po polsku). Formuła chyba już się wyczerpała, a autor z humorystycznej fantasy próbuje zrobić z tych powieści coś bardziej poważnego. Tylko, że te próby są nieudane. Te bardziej dorosłe lub mroczne sceny odebrałem jako niedojrzałe, płytkie i banalne, a przedstawienie niektórych tradycyjnie złych istot w lepszym świetle jako bardziej skomplikowanych, tylko zaburzyło mi imersję w świat i zaprzeczyło trochę informacjom podanym we wcześniejszych tomach.

Do tego dochodzi kilka pomniejszych dziur fabularnych w powieści, czego przy wcześniejszych powieściach chyba nie było, np. gdy jedna postać w jednej scenie sugeruje zabić inną, po czym kilka stron dalej mówi, że nigdy by jej nie zabiła, bo główny złol jej zabronił, albo kiedy anioł, który podobno nie może wpływać na śmiertelników, jednemu podrzyna gardło, itp. Jest też kilka błędów będących drobnostkami, jak wtedy gdy autor pomylił amerykańskie dolary z brytyjskimi funtami (albo zastosował kurs 1:1).

Ogólnie - gdyby nie fakt, że została mi tylko jedna część wydana po polsku, to bym już odpuścił sobie ten cykl.

Po dłuższej przerwie sięgnąłem po kolejną część przygód Dresdena i pozytywnie się zaskoczyłem. O ile Zimne Dni mnie wymęczyły, o tyle Gra Pozorów okazała się całkiem przyjemną lekturą.

Powieść utrzymana w stylu "heist" - główny złol zbiera ekipę na włam to super strzeżonego skarbca i Harry znajduje się wśród nich. Oczywiście po drodze wiele rzeczy musi pójść nie tak, same...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
286
172

Na półkach: , ,

Niezrównany, jeśli chodzi o humorystyczną fantasy! Jedyny i niepowtarzalny Harry Dresden! Nie przestaje mnie zachwycać, a z tomu na tom coraz bardziej!

Niezrównany, jeśli chodzi o humorystyczną fantasy! Jedyny i niepowtarzalny Harry Dresden! Nie przestaje mnie zachwycać, a z tomu na tom coraz bardziej!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
136
136

Na półkach:

W tej części mamy po trochu historię typu heist, czyli już dla mnie już gwiazdka w górę. Ale wiadomo, nie może być proste bo Harry, musi współpracować z osobami z którymi wolałby nie.
Oczywiście mamy dużo akcji, ten tom jak większość poprzednich jest dość dynamiczna. Mamy kilka ciekawych zwrotów akcji, kilku nawet się nie spodziewałem. Na końcu stało się to, na co liczyłem od wielu tomów.

W tej części mamy po trochu historię typu heist, czyli już dla mnie już gwiazdka w górę. Ale wiadomo, nie może być proste bo Harry, musi współpracować z osobami z którymi wolałby nie.
Oczywiście mamy dużo akcji, ten tom jak większość poprzednich jest dość dynamiczna. Mamy kilka ciekawych zwrotów akcji, kilku nawet się nie spodziewałem. Na końcu stało się to, na co liczyłem...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

827 użytkowników ma tytuł Skin Game na półkach głównych
  • 503
  • 324
200 użytkowników ma tytuł Skin Game na półkach dodatkowych
  • 93
  • 34
  • 20
  • 16
  • 12
  • 9
  • 8
  • 8

Inne książki autora

Jim Butcher
Jim Butcher
Jim Butcher (ur. 26 września 1971 w Independence) – amerykański pisarz literatury fantastycznej. Jim Butcher uznawany jest przez "New York Times" za jednego najlepiej sprzedających się pisarzy fantasy w Stanach Zjednoczonych. Swoją popularność zdobył dwoma cyklami fantasy: Akta Harry'ego Dresdena oraz Codex Alera. Ma dwie starsze siostry. Obecnie mieszka w Independence wraz ze swoją żoną Shannon K. Butcher (autorką romansów) i synem Jamesem Josephem oraz psem obronnym Frostbitem Vondoomem. Jim Butcher literaturą fantastyczną zainteresował się w dzieciństwie, gdy w trakcie choroby siostra zapoznała go z serią Władca Pierścieni oraz Przygodami Hana Solo. Swoją pierwszą powieść napisał jako nastolatek i już wtedy postanowił zostać pisarzem. W wieku 25 lat uczęszczał nawet na kurs dla początkujących pisarzy, gdzie (jako ćwiczenie) napisał pierwszą powieść cyklu Akta Harry'ego Dresdena pt. Front burzowy. Rękopis przez dwa lata wędrował między różnymi wydawcami, po czym Butcher osobiście spotkał Ricie Mainhardt, agentkę, która zgodziła się go reprezentować, rozpoczynając tym samym jego karierę pisarską. Od tamtego czasu Jim Butcher pisze książki głównie z dwóch serii: Akta Harry’ego Dresdena oraz Codex Alera. Oprócz tych książek napisał także krótkie opowiadania o przygodach Harry’ego Dresdena, które zostały wydane w kilku antologiach lub jako osobne publikacje.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Rzadkie powietrze Richard Morgan
Rzadkie powietrze
Richard Morgan
Rzadkie powietrze to książka, która stanowi dosyć luźne powiązanie z poprzednią książką Richarda Morgana, czyli z 13, ale moim zdaniem jest od niej lepsza. To dalej połączenie hard sf z kryminałem w stylu noir, z tym że akcja dzieje się już tylko na Marsie. Mamy tu świetnie opowiedzianą historię, z bohaterem który da się lubić, co nie zawsze wychodziło w 13. Jest też świetnie wykreowany, korporacyjny świat, tak różny od Ziemi i rządzony innymi prawami, niż nasza ojczysta planeta. Powieść jest też krótsza, co wychodzi jej na plus, bo nie odnosimy wrażenia, żeby była przegadana i sztucznie rozciągnięta w liczbie słów i stron. Bardzo przypomina trylogię Modyfikowanego węgla, ale tu autor też skupił się na problemach związanych z ingerencją w kod genetyczny człowieka, niż na cyberpunkowych motywach i stąd może zakwalifikowanie tej książki jako kontynuacji cyklu 13, bo Veil, główny bohater też jest jakimś wariantem genetycznym Homo sapiens. Nie jest to łatwa książka. Powoduje zadumę, i zastanowienie się nad skutkami postępu nauki i tego jak go wykorzystujemy, ale do tego autor zdążył już nas przyzwyczaić. Także do tego, że jego książki trzymają wysoki poziom i nie są tylko zwykłą rozrywką. Otrzymujemy coś więcej, tekst, który zapada w pamięć i z dumą może prezentować się na półce, po przeczytaniu. Przednie science fiction, które zachwyca swoją wizją przyszłości, nawet jeśli nie jest ona odmalowana w różowych barwach. Polecam!
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na71 rok temu
Trzynastka Richard Morgan
Trzynastka
Richard Morgan
Można by podejrzewać, że akcja Trzynastki dzieje się w tym samym uniwersum co tomy Modyfikowanego węgla i to jest miłe zaskoczenie, bo tamte powieści były po prostu doskonałe. Jak jest z nowym cyklem? Śmiem twierdzić, że równie dobrze. Jak to bywa u Richarda Morgana wykreowany świat i wizja nie tak dalekiej przyszłości są dopracowane w każdym szczególe. Z tym, że zamiast na cyberpunkowych motywach autor skupia się na modyfikacjach genetycznych ludzkiego genomu i skutkach jakie to może mieć dla naszego gatunku. Właściwie znamy niby na to odpowiedź jednak postać głównego bohatera pokazuje, że może nie być ona tak jednoznaczna i łatwa jak nam się wydaje. Bowiem zmodyfikowany genetycznie żołnierz, teoretycznie bez ludzkich odczuć i słabości, okazuje się jednostką której zależy i nie jest bezdusznym tworem nowej ery. Skoro już jesteśmy przy czasach jakie opisuje Morgan to jest to świat pozornej równowagi politycznej i klimatycznej, gdzie kwitnie kolonizacja Marsa. Ale jest to też świat, gdzie znowu do głosu dochodzą fundamentalizmy religijne, jak zwykle dzielące ludzkość i wzmacniające uprzedzenia i nietolerancję. Gdyby patrzeć na to, akcja tej powieści mogłaby się toczyć nawet w naszych czasach, te problemy przecież znamy z różnych zakątków Ziemi. Wszystko w tej książce gra. Jest przemyślana fabuła, wyraziści bohaterowie i wartka akcja z mocnym zakończeniem. Richard Morgan znowu mnie nie zawiódł i przednio bawiłem się podczas lektury. Serdecznie polecam! Fantastyczny kawałek starego, dobrego hard SF!!!
jackspear217 - awatar jackspear217
ocenił na81 rok temu
Ostatnia Imperoks John Scalzi
Ostatnia Imperoks
John Scalzi
Wstrzymałem się z opinią dopiero po przeczytaniu całego cyklu i moja ocena będzie tyczyła się wszystkich części ponieważ są one mniej więcej na tym samym poziomie czyli że da się przeczytać ale na kolana nie rzuca. Jako fan cyklu Diuna czy Hyperion z wielką radością znalazłem pozycję opisywaną jako połączenie Diuny i Hyperiona. Niestety nie mocno się rozczarowałem. Cykl opowiada o wszechświatach przyszłości gdzie ludzkość zamieszkuje różne układy słoneczne i galaktyki ponieważ opanowała podróżowanie za pomocą tuneli zwanych strumieniami. Dzięki strumieniom podróżowanie stało się szybkie i relatywnie proste.kwitnie handel różnymi dobrami bogate kasty rodzinne zbijają na tym fortunę a tam gdzie są wielkie pieniądze pojawia się wielka polityka. Niestety pewnego dnia strumienie zaczynają wysychać. Badania wykazują że wkrótce mają zniknąć całkiem a wraz z nimi świat i układy odcięte od dostaw. Zaczyna się zacięta gra wielkich rodów o przyszłość.... intrygi, morderstwa, kłucie i gra o przyszłe wpływy porywające w wier walkich bohaterów. Super! Nie ma się czego czepiać. Pomysł ciekawy ale wykonanie już znacznie słabsze. Nie ma tu rozmachu ani Diuny ani Hyperiona. Bohaterowie są może nie całkiem do bani ale gdzież im tam do charyzmy Atrydów, ponurej sławy Harkonenów czy wielopoziomowości postaci Endymiona. Projekt przerósł autora mimo że starał się on bardzo i może finalnie wyszło nienajgorzej ale tylko nienajgorzej..
JAP77 - awatar JAP77
ocenił na61 rok temu
Kłopotliwy pokój Joe Abercrombie
Kłopotliwy pokój
Joe Abercrombie
"Kłopotliwy pokój" dostarcza niemałej dawki emocji i zaskakujących zwrotów akcji w stylu, który uniósł Abercrombiego do rangi prawdziwego wirtuoza! Mimo zdławienia powstania "prostych ludzi" przez świeżo upieczonego króla Orso dan Luthara i zwycięstwa Leo "Młodego Lwa" dan Brocka nad Północnymi dowodzonymi przez Stoura Zmierzchuna, trudno powiedzieć, że nad Unią rozwiały się wszystkie ciemne chmury. Podpuszczony i zmanipulowany przez konfederację spiskowców, kierowany ambicją i pobudkami natury osobistej Leo staje na czele - a raczej staje się twarzą - rebelii, przygotowania do której i konsekwencje rozmieszczają bohaterów "Epoki obłędu" na szachownicy zdarzeń, w większości przypadków na kompletnie nieoczekiwanych polach i stronach konfliktu. "Kłopotliwy pokój" pokazuje, jak skrzętnie Abercrombie zaplanował całą intrygę - choć jej nadrzędny plan i umiejętnie sygnalizowane ważkie wątki (jaka jest rola Bayaza w całym zamieszaniu?) odsłonięte zostaną z pewnością dopiero w tomie trzecim, "Mądrości tłumu" - i ponownie udowadnia, że jest arcymistrzem, jeśli chodzi o kreowanie i rozwój postaci, bohaterów pełnych emocji, popełniających fatalne błędy i podejmujących decyzje, które mimo dramatycznych dlań skutków wynikają zarówno z wcześniejszych wydarzeń, uwarunkowań, jak i charakterów. Są to postaci na tyle ludzkie, że niepodobna opowiedzieć się po żadnej ze stron konfliktu i niezależnie od jego wyniku trudno określić, która z nich ostatecznie wygrywa, a która traci najwięcej. Dodatkowo powtórzę to, co pisałem w przypadku opinii o poprzednich tomach - nie ma tu prostego podziału na dobrych i złych, antagonistów i protagonistów ani też charakterystycznego dla większości literatury fantasy wątku, który mógłby połączyć jednych lub drugich w imię szeroko pojętego większego dobra czy bezgranicznego zła, które trzeba powstrzymać. Dodatkowo Abercrombie kontynuuje wplatanie obszernych rozdziałów, w których przedstawia perspektywę prostych, zwykłych ludzi: mieszczan, żołnierzy, pomniejszych urzędników, wioskowego pospólstwa, dzieci, których dramat wojennej zawieruchy dotyka najbardziej, i znów są to jedne z najbardziej poruszających momentów w książce. Ponadto, co uczynił już, moim zdaniem, swoim znakiem firmowym, Abercrombie z niezwykłą sugestywnością odmalowuje sceny pojedynków, potyczek i wielkich starć. Tryskająca posoka, dekapitowane kończyny, wylewające się flaki - nic, co miałoby cokolwiek wspólnego z wzniosłymi obrazami batalistycznych scen znanych z większości literatury fantasy (choć warto dodać, że momentów na swój sposób heroicznych i epickich, pośród tej całej krwi, potu i łez, też nie zabraknie). Tom znakomity, którego finał, po opadnięciu całego bitewnego kurzu, pozostawia czytelnika oszołomionego biegiem wydarzeń i odsłania zupełnie nową perspektywę na to, co może się wydarzyć w finałowym tomie. Biorąc pod uwagę to, co zadziało się w "Kłopotliwym pokoju", nic nie jest oczywiste, a znając Abercrombiego, wiele kart trzyma jeszcze przy orderach. Polecam!
Rafał Jasiński - awatar Rafał Jasiński
ocenił na81 miesiąc temu

Cytaty z książki Skin Game

Więcej
Jim Butcher Gra pozorów Zobacz więcej
Jim Butcher Skin Game Zobacz więcej
Jim Butcher Skin Game Zobacz więcej
Więcej