ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać436
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać16
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać13
Jeszcze słychać śmiech

- Kategoria:
- publicystyka literacka, eseje
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2013-10-22
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-10-22
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788378396154
„Jeszcze słychać śmiech…” to zbiór felietonów, jakie Olga Lipińska publikowała w latach 2009–2013 na łamach pisma „Twój Styl”. Wcześniejsze teksty ukazały się w książkach „Mój pamiętnik potoczny” i „Co by tu jeszcze…”.
Kup Jeszcze słychać śmiech w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Jeszcze słychać śmiech
Poznaj innych czytelników
48 użytkowników ma tytuł Jeszcze słychać śmiech na półkach głównych- Przeczytane 28
- Chcę przeczytać 19
- Teraz czytam 1
- Posiadam 9
- Ulubione 1
- Chcę w prezencie 1
- Wyzwanie LC 2023 1
- Pierwszy plan 1
- Polscy filmowi 1
- Licencjat 1
Tagi i tematy do książki Jeszcze słychać śmiech
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Jeszcze słychać śmiech
Czytam wywiad z profesorem fizyki. Mówi on, że nasza cywilizacja nie przetrwa dwóch najbliższych stuleci. Zginiemy, mówi, nie z powodu awarii elektrowni jądrowych, ale własnej głupoty. Trochę mi lżej, że jest ona (głupota) nie tylko perłą w koronie Polski, ale rozwija się globalnie.
Czytam wywiad z profesorem fizyki. Mówi on, że nasza cywilizacja nie przetrwa dwóch najbliższych stuleci. Zginiemy, mówi, nie z powodu awari...
Rozwiń ZwińKiedyś żartowałam, że jeśli przez miesiąc codziennie pokażecie w okienku kota dachowca, to on na pewno wygra wybory. Teraz nie żałuję. Z dwojga złego wolę kota, bo czasem przyjemnie miauknie, polityk zaś z górnej półki mówi nieprzyjemnie i z trudem po polsku. Spuśćmy kurtynę na to, co mówi, bo i tak dla nikogo. Połówka zasypia, a inteligent przerzuca się na Animal Planet, gdzie można obejrzeć ciekawostkę z życia goryli i można się od nich nauczyć życia w społeczeństwie. Małpim. W ludzkim goryle by zwariowały.
Kiedyś żartowałam, że jeśli przez miesiąc codziennie pokażecie w okienku kota dachowca, to on na pewno wygra wybory. Teraz nie żałuję. Z dwo...
Rozwiń ZwińManuela Gretkowska w wywiadzie dla "Polityki" powiedziała, że bezmyślność i bierność Polaków bierze się z za dużej ilości alkoholu w genach. Zgadzam się. Pijaństwo od wieków musi wreszcie zaowocować. Pijani magnaci, pijana szlachta, pijany chłop, robotnik, inteligent pracujący. Nasza literatura pełna jest opisów libacji pijackich. Ścigano się i ściga do dziś, kto więcej wypije.
Manuela Gretkowska w wywiadzie dla "Polityki" powiedziała, że bezmyślność i bierność Polaków bierze się z za dużej ilości alkoholu w genach....
Rozwiń Zwiń






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Jeszcze słychać śmiech
Mające już ponad 10 lat felietony, poza małymi fragmentami w niczym nie straciły na aktualności, bystre cięte spostrzeżenia podane w inteligentnym wdzięcznym stylu. Tak jak w kabarecikach są też drobne nawiązania literackie.
Mające już ponad 10 lat felietony, poza małymi fragmentami w niczym nie straciły na aktualności, bystre cięte spostrzeżenia podane w inteligentnym wdzięcznym stylu. Tak jak w kabarecikach są też drobne nawiązania literackie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wybornym "Moim pamiętniku potocznym" z przyjemnością sięgnęłam po kolejny zbiór felietonów, tym ciekawszych, że w czasach ciągle świeżych w mojej pamięci (Smoleńsk, Euro 2012, etc.). Lektura - bez dwóch zdań - wyborna.
Po wybornym "Moim pamiętniku potocznym" z przyjemnością sięgnęłam po kolejny zbiór felietonów, tym ciekawszych, że w czasach ciągle świeżych w mojej pamięci (Smoleńsk, Euro 2012, etc.). Lektura - bez dwóch zdań - wyborna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobieta ambitna, wykształcona, inteligenta i po prostu powalająca. Podziwiam za odwagę opisywania rzeczywistości, każdy znajdzie felieton, który uosabia jego sposób na życie, poglądu itp. Polecam, zbiór i do pośmiania się i do zastanowieniem się do czego ten nas świat zmierza.....
Kobieta ambitna, wykształcona, inteligenta i po prostu powalająca. Podziwiam za odwagę opisywania rzeczywistości, każdy znajdzie felieton, który uosabia jego sposób na życie, poglądu itp. Polecam, zbiór i do pośmiania się i do zastanowieniem się do czego ten nas świat zmierza.....
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Olga Lipińska zasługuje na miano autorytetu. Jest mi bardzo bliska pod każdym względem. To przede wszystkim charyzmatyczna, inteligentna kobieta, ikona polskiej kultury wysokiej. Oprócz tego, że współpracowała z najlepszymi i największymi, to sama jest wielka. Obdarzona wyjątkowym poczuciem humoru, wysublimowanym, pełnym ironii, szerzej widzi zjawiska dnia codziennego.
W felietonach ujętych w ostatnią książkę (autorka napisała na pożegnanie, że otaczający świat coraz bardziej ją smuci, i woli zamilknąć) Lipińska obnaża nasze cechy narodowe. Niestety - tych złych jest więcej.
Bolesny jest fakt, że Polska to parafialny skansen Europy. Że czujemy się śmieciami we własnym kraju, na który łożymy wciąż rosnące podatki. Panuje wszechobecna zawiść, chamstwo i nienawiść. Telewizję Polską cechuje niekompetencja, a internet warcholstwo. PiS z katastrofy smoleńskiej zrobił tragifarsę, a Polacy pielęgnują w sobie podziały i nienawiść. W Polsce nie widać dobra, ale zło w tym bogobojnym światku fałszu i hipokryzji. Lipińska jest momentami bardzo gorzka, tak jak otaczający nas świat. Złości ją hipokryzja, fałsz i pozory, które rządzą w naszym narodzie. Polacy ze swym kombatanctwem i martyrologią są mali, głupi i podli.
A przy tym Lipińska jest osobą niezwykle łagodną w stosunku do ludzi dobrych. Ciepło wypowiada się o koleżankach i kolegach, nawet tych, którzy nie byli do końca fair wobec niej. Jest przy tym osobą, która potrafi napisać zdanie: "Roman Polański jest chlubą polskiego narodu". I za to ją kocham. Oldze Lipińskiej brzydnie ojczyzna, gdy widzi arogancję ludzką. Ja to w pełni rozumiem i popieram.
Pani Olga Lipińska zasługuje na miano autorytetu. Jest mi bardzo bliska pod każdym względem. To przede wszystkim charyzmatyczna, inteligentna kobieta, ikona polskiej kultury wysokiej. Oprócz tego, że współpracowała z najlepszymi i największymi, to sama jest wielka. Obdarzona wyjątkowym poczuciem humoru, wysublimowanym, pełnym ironii, szerzej widzi zjawiska dnia codziennego....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHerod Baba! Ta, której się wszyscy bojają! Królowa Polskiej sceny Kabaretowej! Jakżesz ona opowiada! Tak ,jak żyje - całą sobą. Niezwykle choleryczną sobą!
Książka wspaniała, cudowna, żywa! I jakie się w niej pojawiają postaci! Od A jak "Agnieszka Osiecka" (no dobra - trochę oszukałam ;) ) do Z jak Aleksander Zelwerowicz ( tu już nie kłamię ;) ). Tu nie ma co czytać recenzji - tu czas sięgnąć po "Jeszcze słychać śmiech..." I to galopem!
Herod Baba! Ta, której się wszyscy bojają! Królowa Polskiej sceny Kabaretowej! Jakżesz ona opowiada! Tak ,jak żyje - całą sobą. Niezwykle choleryczną sobą!
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka wspaniała, cudowna, żywa! I jakie się w niej pojawiają postaci! Od A jak "Agnieszka Osiecka" (no dobra - trochę oszukałam ;) ) do Z jak Aleksander Zelwerowicz ( tu już nie kłamię ;) ). Tu nie ma co czytać...
Cenię kobiety wyjątkowe. Inteligentne, pewne siebie, żyjące wg własnych reguł. Olga Lipińska z pewnością do takich kobiet należy i taki obraz kobiety wyłania się z jej felietonów. Znana przede wszystkim ze swej twórczości kabaretowej, w swoich krótkich wypowiedziach pisarskich, pokazuje jednak przede wszystkim swoje oblicze satyryka. I są to takie słodko - gorzkie satyry kogoś, kto nie może się pogodzić z otaczającą go głupotą, zaściankowością i miernotą, a z drugiej strony kogoś, kto wie, że tak po prostu jest.
Cenię kobiety wyjątkowe. Inteligentne, pewne siebie, żyjące wg własnych reguł. Olga Lipińska z pewnością do takich kobiet należy i taki obraz kobiety wyłania się z jej felietonów. Znana przede wszystkim ze swej twórczości kabaretowej, w swoich krótkich wypowiedziach pisarskich, pokazuje jednak przede wszystkim swoje oblicze satyryka. I są to takie słodko - gorzkie satyry...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy kabaret Olgi Lipińskiej święcił triumfy w telewizji publicznej, byłam jeszcze zbyt młoda i zbyt nierozumna, by w ogóle się nimi interesować, nie mówiąc już o zrozumieniu czegokolwiek.
Kimże więc jestem, by podejmować się próby recenzji zbioru felietonów tej - nawiasem mówiąc - niezwykle inteligentnej i barwnej persony? A jednak... Książkę w rękach miałam, felietony przeczytałam (zajęło mi to dwa wieczory, a nie wiem czy wiecie, że wieczorami nie zwykłam czytać ze względów najróżniejszych),ubawiłam się przy tym setnie i napisać parę zdań muszę.
"Jeszcze słychać śmiech" to zbiór felietonów publikowanych przez Olgę Lipińską na łamach miesięcznika "Twój Styl" w latach 2009-2013.
Pełne niezaprzeczalnego wdzięku i humoru oraz wylewającej się wręcz z każdego akapitu olbrzymiej inteligencji ich autorki, bawią do łez i jednocześnie zmuszają do refleksji. A refleksja może być i bywa gorzka. Teksty Olgi Lipińskiej zebrane w tej książce są bardzo zróżnicowane, dlatego czytanie ich jeden po drugim, bez najmniejszej nawet przerwy, nie jest najbardziej rozsądne. Znacznie lepiej dawkować je sobie i delektować się nimi jak najpyszniejszym deserem - powoli i nie zachłannie.
Nie wiem, jak wiele jest w tych tekstach samej Olgi Lipińskiej, ale nie ulega wątpliwości, że jest to kobieta mądra, oczytana i bardzo szczera w swoich - nie zawsze pochlebnych - opiniach. Tylko wielka inteligencja pozwala na tak trafną ocenę rzeczywistości i tak celne jej wyśmianie. Więcej nie napiszę - kto po tę książkę chce sięgnąć, weźmie ją do ręki i bez mojej zachęty.
Kiedy kabaret Olgi Lipińskiej święcił triumfy w telewizji publicznej, byłam jeszcze zbyt młoda i zbyt nierozumna, by w ogóle się nimi interesować, nie mówiąc już o zrozumieniu czegokolwiek.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKimże więc jestem, by podejmować się próby recenzji zbioru felietonów tej - nawiasem mówiąc - niezwykle inteligentnej i barwnej persony? A jednak... Książkę w rękach miałam, felietony...
Wychowałam się na (wówczas jeszcze czechosłowackich) serialach "Szpital na peryferiach" i "Kobieta za ladą". Do dziś niedzielne popołudnie kojarzy mi się ze smakiem - najlepszej na świecie - zupy ogórkowej mojej babci, którą jadłam (zupę, nie babcię)wpatrzona w kolejny odcinek historii ekspedientki, która zmaga się z przeciwnościami losu (to, że się zmaga odkryłam już dużo później). Kiedy oba seriale kilka lat temu powtórzono (chwała za to kanałowi Kino Polska!) cieszyłam się jak dziecko i znów wlepiałam oczy w doktorów: Sowę i Błażeja oraz niezapomnianą stojącą za ladą kobietę. Za to niedzielny wieczór należał do "Kabaretu Olgi Lipińskiej" i bohaterów, których pamiętam do dziś: Pani Basieńki, Pan Czesia, Pana Piotrusia, Tureckiego. Oczywiście dzieckiem będąc (choć już nie w kołysce) nie wyłapywałam niuansów, ani podtekstów, jednak nie przeszkadzało mi to patrzeć z chorobliwą wręcz fascynacją na ten zaczarowany świat. Dużo później, kiedy dorosłam, okazało się, że Olga Lipińska - podobnie jak jej przyjaciółka Hanna Bakuła (którą też czcią i uwielbieniem otaczam) - to postaci nader kontrowersyjne. Rodzi się pytanie dlaczego? Odpowiedź jest tyleż oczywista, co szokująca. Kontrowersyjne bo myślące, bo oczytane, bo krytykujące miernotę oraz bylejakość mediów, systemu edukacji, polityki i polityków, głoszące prawo kobiety do wolności wyboru w kwestiach prokreacji. A to przecież nie godzi się tak w katolickim kraju mówić, że samej poddało się aborcji. Najważniejsze są, jak w domu Dulskich, pozory. Zamieść problem pod dywan - wszystko jedno jaki problem i jaki dywan - i już po sprawie. Stąd moje umiłowanie Olgi Lipińskiej. Z wielką przyjemnością oglądam m.in. program Elizy Michalik "Nie ma żartów", kiedy gości w nim właśnie twórczyni Kabareciku. Nie chodzi wyłącznie o jej poglądy (wszystkie podzielam),ale także o klasę Pani Olgi, o piękną polszczyznę, którą się posługuje. Jest niewątpliwie mistrzynią ciętej i inteligentnej riposty. Dlatego też z wielką przyjemnością sięgnęłam po najnowszy zbiór felietonów Olgi Lipińskiej. Zdobyłam go z narażeniem życia, jako że w EMPiKu z racji świąt tłok był straszny. Kolejka prawie godzinna, ale nie ma się czemu dziwić bo - jak mówi mój przyjaciel Mateusz (pozdrawiam Cię bo przecież będziesz czytał ten tekst) - "EMPiK jest miejscem, do którego ludzie zachodzą tylko z okazji świąt". W każdym razie udało się. Nie zemdlałam, nie zostałam zadeptana na śmierć. Przyniosłam książkę do domu. Zajęłam się innymi sprawami. Wieczorem wzięłam moją zdobycz do ręki z zamiarem pobieżnego przejrzenia (czy też jak się teraz mówi - pojęcia nie mam dlaczego - przeglądnięcia). I tak przejrzałam, że przeczytałam ponad połowę - na przemian uśmiechając się i popadając w zadumę nad naszą polską rzeczywistością, niekiedy chmurną, coraz bardziej durną, coraz mniej tolerancyjną i kulturalną, w której dziwadła takie jak ja (co to i o Starszych Panach słyszały i ich piosenki znają na pamięć, i wiedzą kto to Czechow, Dejmek, Swinarski i Gruza) z coraz większym trudem znajdują swoje miejsce. Dziękuję Pani Oldze za tak wspaniały prezent świąteczny. Świąt co prawda nie obchodzę (jak można w tak katolickim kraju nie obchodzić świąt?! - można) - czyli nie uskuteczniam obżarstwa, nie ubieram choinki i sztucznie nie szczerzę się do ludzi, których nie lubię i nie cenię. Za to daję prezenty bo lubię. A i sama sobie czasem jakiś sprawię. Tegoroczny (jeden z wielu książkowych) bardzo mnie ucieszył. Smutno tylko, że już więcej żadnego felietonu Pani Olga nie napisze. Szkoda to wielka. Ale i za te, które do tej pory wyszły spod jej pióra należy podziękować. Tak więc Szanowna Autorko, chylę czoła! Zaś wszystkim, którzy czują się nieco wyalienowani z - coraz bardziej otaczającej nas - rzeczywistości polecam zbiór felietonów Olgi Lipińskiej "Jeszcze słychać śmiech". Kilka dni temu przeczytałam fantastyczne hasło: "Chcesz mieć bezstresowe i szczęśliwe święta? Nafaszeruj karpia prozakiem". Zamiast prozaku polecam książkę Mistrzyni Polskiego Kabaretu.
Wychowałam się na (wówczas jeszcze czechosłowackich) serialach "Szpital na peryferiach" i "Kobieta za ladą". Do dziś niedzielne popołudnie kojarzy mi się ze smakiem - najlepszej na świecie - zupy ogórkowej mojej babci, którą jadłam (zupę, nie babcię)wpatrzona w kolejny odcinek historii ekspedientki, która zmaga się z przeciwnościami losu (to, że się zmaga odkryłam już dużo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to