
ArtykułyNowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1
ArtykułyAlfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4
Artykuły„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4
ArtykułyWielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Bogowie pragną krwi

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Les dieux ont soif
- Data wydania:
- 2012-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-01-01
- Liczba stron:
- 239
- Czas czytania
- 3 godz. 59 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788362503094
- Tłumacz:
- Ludwik Bruner
Jest to książka o narodzinach i zmierzchu Wielkiego Terroru 1793-1794. Mimo tego, że kontekst historyczny był dla autora drugorzędny, jest to jeden z najlepszych i najwierniejszych ujęć historycznych Rewolucji, posunięty do najdrobniejszych detali (jak np. pogoda).
Niniejsze wydanie - poprzedzone kilkunastostronicowym wstępem Mariusza Agnosiewicza Dlaczego w czasie Rewolucji Francuskiej tępiono ateizm? oraz uzupełnione 230 przypisami i wieloma ilustracjami z tej epoki - zawiera gruntowne opracowanie historyczne nieomówionego w książce kontekstu historycznego, ze szczególnym uwzględnieniem relacji rewolucji z religią i kościołem.
Kup Bogowie pragną krwi w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Bogowie pragną krwi
Rewolucja Francuska. Straszne czasy, gdy zbrodniarze eksterminujący ludność Wandei, chwali się szyciem spodni, ze skóry, zamordowanych przez siebie ludzi... Akcja powieści, opowiada o okresie maksymalnego natężenia terroru rewolucyjnego. Czytając, ciągle łapałem się za głowę, jak bardzo, aktualna jest to książka. Terror rewolucyjny, zawsze zaczyna się od odgórnych, przymusowych zmian w języku. Dziś, jesteśmy, na tym pierwszym etapie, gdy morderstwo, każą nazywać aborcją, lub eutanazją, podbój kontynentu, przez islam, ubogaceniem kulturowym, i tak dalej... Z czasem gwałt, na języku już nie wystarcza, potrzebny jest gwałt na życiu obywateli, aby rzucić postrach na ludzi, albowiem - „Bogowie łakną krwi”. Młody malarz, przymierający głodem, jak wszyscy, którym rewolucja obiecywała raj na ziemi, a zgotowała głód i nędze, otrzymuje dzięki protekcji, dobrze ustosunkowanej damy, intratną posadę przysięgłego, w sądzie rewolucyjnym. Teraz, staje się panem życia i śmierci, setek, a może tysięcy ludzi. Przemiana głównego bohatera, ze zwykłego zjadacza chleba, w potwora unurzanego we krwi, jest główną osią fabularną powieści. Najciekawszy, jest jednak wątek, byłego arystokraty, sybaryty, i jego przyjaźni, z prześladowanym księdzem i nastoletnią prostytutką. Wszyscy oni, okażą się w końcu, wrogami ludu, bo każdy, od staruszki handlującej dewocjonaliami, aż po, niezbyt gorliwych rewolucjonistów, może trafić na gilotynę, w imię - Równości, Wolności i Braterstwa. Piękna powieść historyczna, o strasznych czasach, ciągle aktualnym problemie, głoszenia przez samozwańczych rewolucjonistów, szalonych fantazji, które realizują, za cenę morza ciepień, i upadku cywilizacyjnego kontynentu.
Oceny książki Bogowie pragną krwi
Poznaj innych czytelników
528 użytkowników ma tytuł Bogowie pragną krwi na półkach głównych- Chcę przeczytać 343
- Przeczytane 181
- Teraz czytam 4
- Posiadam 74
- Historia 6
- Literatura francuska 5
- Literatura piękna 5
- Francja 4
- Historyczne 4
- Seria Nike 3
Tagi i tematy do książki Bogowie pragną krwi
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Bogowie pragną krwi
Nieświadomość jest koniecznym warunkiem szczęścia ludzkiego i trzeba przyznać, że najczęściej się do tego stosujemy. Nie wiemy o sobie nic prawie, o innych - nic zupełnie. Nieświadomość zapewnia nam pokój, a kłamstwo - szczęście.
Nieświadomość jest koniecznym warunkiem szczęścia ludzkiego i trzeba przyznać, że najczęściej się do tego stosujemy. Nie wiemy o sobie nic p...
Rozwiń ZwińNie masz pojęcia, moja droga, jaką jeszcze władzę ma zawsze duchowieństwo nad tłumami miernych... Chciałem powiedzieć "wiernych". Przepraszam, język mi się splątał.
Nie masz pojęcia, moja droga, jaką jeszcze władzę ma zawsze duchowieństwo nad tłumami miernych... Chciałem powiedzieć "wiernych". Przeprasza...
Rozwiń ZwińNie mówmy źle o grzesznikach; my księża niegodni, żyjemy z nich!
Nie mówmy źle o grzesznikach; my księża niegodni, żyjemy z nich!
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Bogowie pragną krwi
Autor ( 1844-1924 ) laureat Nagrody Nobla w 1921 r.
Książka ( 1912 ),nie bez powodu, znalazła się na kościelnej liście pozycji zakazanych !
Rekomendacja redakcji LC wyczerpuje temat.
To ważna historyczna powieść, warta przeczytania !!!
POLECAM !!!
Autor ( 1844-1924 ) laureat Nagrody Nobla w 1921 r.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka ( 1912 ),nie bez powodu, znalazła się na kościelnej liście pozycji zakazanych !
Rekomendacja redakcji LC wyczerpuje temat.
To ważna historyczna powieść, warta przeczytania !!!
POLECAM !!!
7,5.
7,5.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWypuszczone przez Anatola France'a potwory rewolucji francuskiej po dziś dzień stanowią interesujący temat do rozważania kondycji moralnej ludzkości w chwilach wielkich społecznych przełomów. To zawsze ciekawy test człowieczeństwa, który wielokrotnie odczytywany, może zaświadczyć o umiejętności rozróżniania odcieni dobra i zła we Francji pod koniec XVIII wieku. Chociaż France bardziej mi się kojarzy z próbami zalewania świata światłem wiedzy, to opisywany przez niego fanatyzm jest głównym motywem jego powieści. Jak to zwykle wtedy bywa, ofiar nie brakuje. W patriotycznym olśnieniu rodzą się demony, gady stają się wyroczniami sprawiedliwości a złaknieni krwi bogowie rewolucji odrąbują na ostrzu gilotyny podnoszące się głowy hydry starego porządku. Terror narasta i warto wtedy zagłębić się w te emocjonujące wydarzenia sprzed ponad dwustu lat.
Wielu śmiałków chciało się postawić ponad ludzkością i ferować wyroki a przy okazji zdobyć wielką mądrość o której wspomina Anatol France. Z jej wysokości łatwiej zachować surowość a nawet rzucać czerwone goździki dla tych, których ogarnął szał zakrywający cały wszechświat. Przypadkiem się w tej książce stało, że szczycący się świadectwem prawomyślności młody i biedny malarz mógł do woli interpretować pojęcie kary i na nowo kształtować jej wręcz religijne i mistyczne znaczenie. Co jednak dla niego należało do sfery absolutnej pewności, to dla innych nie musiało oznaczać wydumanych pojęć rewolucyjnej metafizyki. Radość wyznawcy Ewarysta Gamelina nie przekładała się na służbę interesom ogółu.
Anatol France napisał swoje dzieło z niezwykłą lekkością a na dodatek włożył w nie cały wrodzony dar posługiwania się ironią. Przebija przez nie cnota rozumu i umiejętność podpatrywania sumień. Chociaż pod jego piórem to krwiożercza gilotyna ostatecznie ratuje całą sytuację, nie sposób odmówić tej powieści pewnej radości z dokonania się tego, o czym spragniony sprawiedliwości czytelnik marzy podczas jej czytania. Gwałtowność i niepewność opisywanych czasów dodatkowo podnosi wartość książki France'a. Trybunał Rewolucyjny przeraża a podeptane Tablice Praw Człowieka zasmucają. Ten francuski pisarz nie mógł dobrać lepszych narzędzi do zbudowania atmosfery marnej sprawiedliwości i płaskiej równości.
Ciekawym dla mnie eksperymentem było tłumaczenie przez France'a snu życia, jakim dla wielu ludzi tamtego okresu były wydarzenia rewolucji francuskiej. Ponieważ jeśli by pozostawić na boku zbrodnie znieprawionych umysłów, to dla bohaterów jego książki były to czasy zapowiadające ogólną szczęśliwość a przynajmniej dające nadzieję na poprawę statusu ekonomicznego biedoty. Pewne jest też dla mnie, że samą szlachetnością pisana powieść nie byłaby tak atrakcyjna dla spragnionych emocji czytelników. Dlatego jej często ukazujące się surowe usposobienie również dla mnie było tą szczyptą czytelniczej przyprawy, tak bardzo pożądanej w omijanej współcześnie klasyce. Nie życzyłem sobie związanej z rozmyślaniem samej intelektualnej zabawy, ciekawiła mnie również nosząca znamiona sensacji akcja. Polecam wszystkim tę powieść, poczytajcie o ludziach wiecznie tkwiących w marzeniu nawet wtedy, kiedy przychodzi im poznać krwawą rzeczywistość.
Wypuszczone przez Anatola France'a potwory rewolucji francuskiej po dziś dzień stanowią interesujący temat do rozważania kondycji moralnej ludzkości w chwilach wielkich społecznych przełomów. To zawsze ciekawy test człowieczeństwa, który wielokrotnie odczytywany, może zaświadczyć o umiejętności rozróżniania odcieni dobra i zła we Francji pod koniec XVIII wieku. Chociaż ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść niezwykle poruszająca – zimna jak gilotyna, a zarazem rozpalona moralnym napięciem. Anatole France prowadzi nas w samo serce Rewolucji Francuskiej – nie tej romantycznej, pełnej ideałów, lecz tej bezwzględnej, krwawej, bezlitosnej wobec człowieczeństwa.
Narracja rozwija się powoli, z precyzją niemal dokumentalną, ale to, co najmocniej uderza, to wewnętrzne rozdarcie bohaterów – zwłaszcza Gamelina, młodego sędziego trybunału rewolucyjnego, który z dnia na dzień staje się trybikiem w machinie terroru. France nie moralizuje, lecz pokazuje, jak łatwo szczytne idee przeradzają się w fanatyzm, a wiara w dobro wspólne – w zgodę na zło.
Czytając tę powieść trudno nie myśleć o wszystkich momentach historii – dawnych i współczesnych – kiedy ideologia wyprzedzała ludzkie sumienie. To książka, która boli, bo każe zadawać pytania: o sprawiedliwość, władzę, granice odpowiedzialności.
Momentami styl France’a może wydawać się chłodny, z dystansem – jakby autor celowo nie pozwalał nam za bardzo się zbliżyć. Ale właśnie ta chłodna ironia działa jak ostrze – tnie głębiej, bo nie daje łatwego katharsis.
To nie jest prosta lektura. Ale to wielka literatura – wymagająca, do bólu aktualna i niepokojąco prawdziwa. Po przeczytaniu nie da się już tak samo patrzeć na historię – ani na człowieka.
Powieść niezwykle poruszająca – zimna jak gilotyna, a zarazem rozpalona moralnym napięciem. Anatole France prowadzi nas w samo serce Rewolucji Francuskiej – nie tej romantycznej, pełnej ideałów, lecz tej bezwzględnej, krwawej, bezlitosnej wobec człowieczeństwa.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNarracja rozwija się powoli, z precyzją niemal dokumentalną, ale to, co najmocniej uderza, to wewnętrzne...
Fajnie skontrastowany antyklerykalizm wojujący z ateizmem filozoficznym na tle czasu terroru. Ale nie tylko.
Fajnie skontrastowany antyklerykalizm wojujący z ateizmem filozoficznym na tle czasu terroru. Ale nie tylko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toRewolucja Francuska. Straszne czasy, gdy zbrodniarze eksterminujący ludność Wandei, chwali się szyciem spodni, ze skóry, zamordowanych przez siebie ludzi...
Akcja powieści, opowiada o okresie maksymalnego natężenia terroru rewolucyjnego. Czytając, ciągle łapałem się za głowę, jak bardzo, aktualna jest to książka. Terror rewolucyjny, zawsze zaczyna się od odgórnych, przymusowych zmian w języku. Dziś, jesteśmy, na tym pierwszym etapie, gdy morderstwo, każą nazywać aborcją, lub eutanazją, podbój kontynentu, przez islam, ubogaceniem kulturowym, i tak dalej... Z czasem gwałt, na języku już nie wystarcza, potrzebny jest gwałt na życiu obywateli, aby rzucić postrach na ludzi, albowiem - „Bogowie łakną krwi”.
Młody malarz, przymierający głodem, jak wszyscy, którym rewolucja obiecywała raj na ziemi, a zgotowała głód i nędze, otrzymuje dzięki protekcji, dobrze ustosunkowanej damy, intratną posadę przysięgłego, w sądzie rewolucyjnym. Teraz, staje się panem życia i śmierci, setek, a może tysięcy ludzi.
Przemiana głównego bohatera, ze zwykłego zjadacza chleba, w potwora unurzanego we krwi, jest główną osią fabularną powieści. Najciekawszy, jest jednak wątek, byłego arystokraty, sybaryty, i jego przyjaźni, z prześladowanym księdzem i nastoletnią prostytutką. Wszyscy oni, okażą się w końcu, wrogami ludu, bo każdy, od staruszki handlującej dewocjonaliami, aż po, niezbyt gorliwych rewolucjonistów, może trafić na gilotynę, w imię - Równości, Wolności i Braterstwa.
Piękna powieść historyczna, o strasznych czasach, ciągle aktualnym problemie, głoszenia przez samozwańczych rewolucjonistów, szalonych fantazji, które realizują, za cenę morza ciepień, i upadku cywilizacyjnego kontynentu.
Rewolucja Francuska. Straszne czasy, gdy zbrodniarze eksterminujący ludność Wandei, chwali się szyciem spodni, ze skóry, zamordowanych przez siebie ludzi...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAkcja powieści, opowiada o okresie maksymalnego natężenia terroru rewolucyjnego. Czytając, ciągle łapałem się za głowę, jak bardzo, aktualna jest to książka. Terror rewolucyjny, zawsze zaczyna się od odgórnych,...
Nie jest to książka wybitna, ale wybitnie w swojej prostocie pokazuje czym jest ferment rewolucyjny, jak daleka upośledza myślenie myślących i jak mocno można wpływać poprzez emocje na zdanie innych. Jest jeden szczególny moment w książce który kapitalnie portretuje czym jest nastrój rewolucyjny i emocje osób odpowiedzialnych za trwanie rewolucji, gdy Gamelin pierwszy raz bierze udział jako ławnik w posiedzeniu jednego z trybunałów, a sądzona jest sprawa niejakiego Guillerguesa. Z jednej strony dostrzega uniesienie patriotyczne oskarżycieli (i w duchu je popiera),to jednak jeszcze dostrzega, że brak jest dowodów formalnych obciążających podsądnego. W tym momencie jeszcze głosuje przeciw skazaniu. Widzę w tej scenie moment gdzie rewolucja przeradza się w tyranię – kiedy emocje i uczucia zaczynają biec swoim torem, i oddzielają się od zdrowego rozsądku, a ludzie zaczynają sądzić swoim sercem i subiektywnymi przekonaniami, niezależnie od tego co jest słuszne i prawdziwe. Naprawdę polecam – aby poznać jaki mechanizm ma rewolucja.
Nie jest to książka wybitna, ale wybitnie w swojej prostocie pokazuje czym jest ferment rewolucyjny, jak daleka upośledza myślenie myślących i jak mocno można wpływać poprzez emocje na zdanie innych. Jest jeden szczególny moment w książce który kapitalnie portretuje czym jest nastrój rewolucyjny i emocje osób odpowiedzialnych za trwanie rewolucji, gdy Gamelin pierwszy raz...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZacząłem czytać tę książkę z marszu, bez żadnego przygotowania czy chociażby zerknięcia na biografię autora. Okazało się, że trafiłem na małe dzieło sztuki. „Bogowie łakną krwi” to historia niecodzienna; przedstawia losy francuskiego malarza, patrioty, który pięć lat po Wielkiej Rewolucji wpadnie w fanatyzm i – o zgrozo – będzie sądzić ludzi jako przysięgły.
To naprawdę dobra i niezbyt długa książka. W ciekawy sposób prezentuje też rzeczywistość Paryża niedługo po Rewolucji. Szczególnie podobało mi się, jak pisarz zręcznie opisywał świat, w którym poruszał się główny bohater. Ten ostatni był jak gdyby nieświadomy wielu rzeczy, które działy się wokół niego; całkowicie pozbawiony wyobraźni, a przez to okrutny. Jego surowa moralność nie odpuszczała nikomu: ani rodzinie, ani przyjaciołom. A już na pewno nie niewinnym. Wszak w jego oczach wszyscy tacy byli.
Podsumowując, bardzo polecam. Choć to okrutna i pełna krwi pozycja – co zresztą sugeruje tytuł – to warto ją przeczytać. Tym bardziej, że objętościowo nie jest to żadna cegła.
Zacząłem czytać tę książkę z marszu, bez żadnego przygotowania czy chociażby zerknięcia na biografię autora. Okazało się, że trafiłem na małe dzieło sztuki. „Bogowie łakną krwi” to historia niecodzienna; przedstawia losy francuskiego malarza, patrioty, który pięć lat po Wielkiej Rewolucji wpadnie w fanatyzm i – o zgrozo – będzie sądzić ludzi jako przysięgły.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo naprawdę...
7/10
7/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKażda cnota praktykowana w nadmiarze zmienia się w swoje przeciwieństwo - zdaje się, że pisał już o tym Arystoteles. Tak też jest z idealizmem i sentymentalizmem rewolucjonistów, którzy z głową pełną frazesów Rousseau gilotynują wszechobecnych wrogów Francji. Mimo to powieść zdaje się sugerować (i w tym miejscu się z nią nie zgadzam),że w jakobinach była przynajmniej jakaś wielkość, nie to co w szarych ludkach dbających o swoją wygodę i pełny brzuch, którzy nastali po nich. Chociaż sam autor, słynny ze swego wolterianizmu, stał raczej po stronie szlachetnego ateusza Brotteaux.
Język zwięzły, klarowny i bardzo precyzyjny, za co duży plus.
Każda cnota praktykowana w nadmiarze zmienia się w swoje przeciwieństwo - zdaje się, że pisał już o tym Arystoteles. Tak też jest z idealizmem i sentymentalizmem rewolucjonistów, którzy z głową pełną frazesów Rousseau gilotynują wszechobecnych wrogów Francji. Mimo to powieść zdaje się sugerować (i w tym miejscu się z nią nie zgadzam),że w jakobinach była przynajmniej jakaś...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to