ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać9
ArtykułyUmrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać32
ArtykułyDlaczego poziom czytelnictwa w Polsce nie rośnie? Raport Biblioteki Narodowej
Iza Sadowska160
Mam na imię Victoria. Zaginione dzieci Argentyny

- Kategoria:
- biografia, autobiografia, pamiętnik
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- Mi nombre es Victoria
- Data wydania:
- 2011-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2011-01-01
- Liczba stron:
- 224
- Czas czytania
- 3 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377051344
- Tłumacz:
- Olga Zasępa-Bietti
Lata 70. i 80. w Argentynie to czas najkrwawszej dyktatury w historii kraju. Ponad 30 tysięcy ludzi zostało aresztowanych, uwięzionych, wielu zniknęło bez śladu. Ci ostatni dostali etykietkę desaparecidos. Wśród nich były przyszłe matki. Junta wojskowa wobec nich przyjęła wyjątkową politykę – zabijano je dopiero po narodzinach dziecka, a niemowlęta anonimowo oddawano do adopcji rodzinom „dobrze widzianym politycznie”.
27-letnia Amalia, zaangażowana w ruch walczący o prawa człowieka w Argentynie, dowiaduje się, że jej ojciec jest oskarżony o torturowanie więźniów politycznych. Ta wstrząsająca wiadomość jest tylko początkiem całej serii odkryć, które zmienią jej życie. A kluczem do nich jest imię „Victoria”.
Autorka Mam na imię Victoria. Zaginione dzieci Argentyny poruszająco opowiada o uwikłaniu w kłamstwach i o odkrywaniu sekretów rodzinnych, o mierzenia się z ukrywanymi faktami z historii swego kraju i o udziale w niej najbliższych.
Książka jest także niezwykłym, pełnym realiów dokumentem opisującym jeden z najtrudniejszych rozdziałów w dziejach Argentyny, dającym obraz ceny, którą do dziś płaci wielu jej mieszkańców. To także głęboko ludzka deklaracja wiary w prawdę i przebaczenie.
Victoria Donda – najmłodsza członkini argentyńskiego parlamentu, mieszkanka Buenos Aires, aktywnie działająca na rzecz ruchu o prawa człowieka.
Kup Mam na imię Victoria. Zaginione dzieci Argentyny w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Oceny książki Mam na imię Victoria. Zaginione dzieci Argentyny
Poznaj innych czytelników
100 użytkowników ma tytuł Mam na imię Victoria. Zaginione dzieci Argentyny na półkach głównych- Przeczytane 51
- Chcę przeczytać 48
- Teraz czytam 1
- Posiadam 16
- Ameryka Południowa 2
- 2014 2
- Literatura Faktu, Reportaże 1
- Biografie/dokumenty 1
- Obyczajowe 1
- Do recenzji 1
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Mam na imię Victoria. Zaginione dzieci Argentyny
(...) została tu przedstawiona prawda. To się wydarzyło. I ma większe znaczenie niż moja osoba, bo zawiera trzydzieści milionów historii. To się wydarzyło w Argentynie zaledwie trzydzieści lat temu i dotyczy nas wszystkich. Ta książka przedstawia tylko jeden przypadek. Może być przykładem (...) horroru i zgubnych konsekwencji dyktatury. (...) Dziś czuję, że przemierzyłam daleką drogę i dopiero teraz mogę i powinnam w pełni cieszyć się życiem, każdą chwilą. Dla mnie żyć zawsze będzie oznaczało walczyć o prawdę, o to, co uważam za sprawiedliwe, o moje przekonania".
(...) została tu przedstawiona prawda. To się wydarzyło. I ma większe znaczenie niż moja osoba, bo zawiera trzydzieści milionów historii. To się wydarzyło w Argentynie zaledwie trzydzieści lat temu i dotyczy nas wszystkich. Ta książka przedstawia tylko jeden przypadek. Może być przykładem (...) horroru i zgubnych konsekwencji dyktatury. (...) Dziś czuję, że przemierzyłam dalek...
Rozwiń Zwiń


































OPINIE i DYSKUSJE o książce Mam na imię Victoria. Zaginione dzieci Argentyny
Ciekawa książka. Ciekawa , odnośnie losów politycznych i historycznych Argentyny. Straszne zamieszanie w tym kraju. I ubóstwo. Chyba coś jeszcze poszukam na ten temat. Lektura napisana dość pompatycznie. Taka sobie.
Ciekawa książka. Ciekawa , odnośnie losów politycznych i historycznych Argentyny. Straszne zamieszanie w tym kraju. I ubóstwo. Chyba coś jeszcze poszukam na ten temat. Lektura napisana dość pompatycznie. Taka sobie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę przeczytałam jednym tchem. Powiem szczerze, że zaskoczyły mnie negatywne opinie, które mówią o tym, jakoby przez książkę ciężko było przebrnąć. To fakt, że często pojawiają się hiszpańskojęzyczne określenia, ale wszędzie, gdzie użyto terminów w pisowni oryginalnej, w przypisie nazwa własna zostaje przetłumaczona. Ponadto na końcu książki znajduje się słowniczek z objaśnieniami, czym zajmowały się pojawiające się w opowieści osoby, instytucje, organizacje i ugrupowania polityczne. Słowniczek na pewno pomoże odnaleźć się w opowieści Victorii. Fragmenty wspomnień z jej życia, życia zwyczajnej nastolatki, której światopogląd ewoluuje wraz z biegiem wydarzeń politycznych w kraju, nadają ciekawe i realistyczne tło opowieści. Dzięki zachowaniu równowagi pomiędzy zarysem historyczno-politycznym a aspektami życia prywatnego bohaterki cała historia toczy się bardzo szybko, porywa Czytelnika w wir wydarzeń i pozwala stać się niejako uczestnikiem wydarzeń, a nie tylko biernym obserwatorem.
Co do samej historii - niewątpliwie jest szokująca. Szokująca tym bardziej, że wydarzyła się naprawdę. Czytelnik poznaje czarne karty historii Argentyny. Dowiaduje się o zbrodniach i okrucieństwach, jakie wykraczają poza ludzką wyobraźnię. Dla ówcześnie żyjących ludzi terror czasów dyktatury stanowił piekło życia codziennego. Opowieść Victorii to, jak sama wielokrotnie podkreśla, także historia milionów Argentyńczyków, którzy znali realia "brudnej wojny" i musieli się w nich jakoś odnaleźć, żeby przeżyć. Niech to będzie świadectwo i ostrzeżenie. Nunca más.
Książkę przeczytałam jednym tchem. Powiem szczerze, że zaskoczyły mnie negatywne opinie, które mówią o tym, jakoby przez książkę ciężko było przebrnąć. To fakt, że często pojawiają się hiszpańskojęzyczne określenia, ale wszędzie, gdzie użyto terminów w pisowni oryginalnej, w przypisie nazwa własna zostaje przetłumaczona. Ponadto na końcu książki znajduje się słowniczek z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka zawodzi. Nie warto po nią sięgać. Kręci się tak naprawdę tylko wokół autorki i to bardzo chaotycznie. Nie poleciłabym nawet dla jej fana, choć w Polsce na pewno nie ma ich wielu.
Książka zawodzi. Nie warto po nią sięgać. Kręci się tak naprawdę tylko wokół autorki i to bardzo chaotycznie. Nie poleciłabym nawet dla jej fana, choć w Polsce na pewno nie ma ich wielu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka jest napisana dość chaotycznie, przez co ciężko było mi przez nią przebrnąć, autorka wiele razy się powtarzała, wracała do tych samych tematów, a innych wcale nie rozwijała. Gdyby nie to, że zainteresowała mnie jej historia chyba nigdy bym nie skończyła czytać. Całość jest przekazana w sposób nie do końca przemyślany, co mocno działa na jej niekorzyść.
Pomijając sposób, w jaki jest napisana książka muszę powiedzieć, że historia Victorii Dondy jest niezwykle interesująca, pierwszy raz miałam styczność z tematem porwań noworodków i ogólnie z jakąkolwiek informacją na temat historii Argentyny. Victoria jest jedną z tych, którzy mieli szczęście poznać prawdę o sobie, ale na świecie jest jeszcze wielu takich, którzy pewnie nawet nie podejrzewają, że mogą być nielegalnie adoptowani i żyją w nieświadomości.
Moim zdaniem pomimo tego, w jaki sposób przekazana jest treść tej książki jest ona naprawdę warta uwagi. Może nie jako wakacyjna, lekka lektura, ale książka, od której oczekujemy prawdy, a nie wyidealizowanych historii.
Więcej tutaj: https://czytampolecam.blogspot.com/2018/07/victoria-donda-mam-na-imie-victoria.html
Książka jest napisana dość chaotycznie, przez co ciężko było mi przez nią przebrnąć, autorka wiele razy się powtarzała, wracała do tych samych tematów, a innych wcale nie rozwijała. Gdyby nie to, że zainteresowała mnie jej historia chyba nigdy bym nie skończyła czytać. Całość jest przekazana w sposób nie do końca przemyślany, co mocno działa na jej niekorzyść.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomijając...
Temat mocny, książka nieudana.
Temat mocny, książka nieudana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tosłabo napisane, tłumacz i korektor chyba coś pili. czytanie utrudnia usianie tekstu pozostawionymi w oryginale sformułowaniami. tematyka trudna i ciekawa, ale ksiazka napisana słabo, chaotycznie.
słabo napisane, tłumacz i korektor chyba coś pili. czytanie utrudnia usianie tekstu pozostawionymi w oryginale sformułowaniami. tematyka trudna i ciekawa, ale ksiazka napisana słabo, chaotycznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo wiemy o Argentynie? Czego nauczyliśmy się o tym kraju w szkole? Być może nasza wiedza o tym południowoamerykańskim państwie ogranicza się do informacji o Che Guevarze i Evicie? Nadszedł czas, by nadrobić zaległości ! Lektura książki Victorii Dondy to głęboka woda, jednak warto dać się porwać, by poszperać i doczytać, zagłębić się w krwawą historię tego kraju.
Młoda działaczka polityczna, rozlicza się ze swoją przeszłością. Na kartach książki, poszukuje siebie, swojej tożsamości, korzeni. Za pomocą reportażu żegna się z tym, co przez dwadzieścia siedem lat jej życia było ułudą, kłamstwem i pozorem. Nadszedł czas rozliczeń z historią Argentyny. Victoria Donda nie boi się oskarżeń, nie obawia się represji, wie o co chce walczyć i jakie przyświecają jej ideały. To nie tylko historia zaginionych dzieci Argentyny, to również terapia i wyzwolenie. Ponownie pojawia się pytanie, co ważniejsze geny, czy wychowanie ?
Polecam również film w reżyserii Luisa Puenzo „ Wersja oficjalna” (1985),który porusza bliskie sprawy dla Victorii.
Co wiemy o Argentynie? Czego nauczyliśmy się o tym kraju w szkole? Być może nasza wiedza o tym południowoamerykańskim państwie ogranicza się do informacji o Che Guevarze i Evicie? Nadszedł czas, by nadrobić zaległości ! Lektura książki Victorii Dondy to głęboka woda, jednak warto dać się porwać, by poszperać i doczytać, zagłębić się w krwawą historię tego kraju.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłoda...