Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji

Okładka książki Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji autora Alyssa Shelasky, 9788324024155
Okładka książki Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji
Alyssa Shelasky Wydawnictwo: Znak Literanova Seria: Historie Prawdziwe literatura piękna
384 str. 6 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Seria:
Historie Prawdziwe
Data wydania:
2013-07-15
Data 1. wyd. pol.:
2013-07-15
Liczba stron:
384
Czas czytania
6 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324024155
Tłumacz:
Nina Dzierżawska
Średnia ocen

5,5 5,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji

Średnia ocen
5,5 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji

avatar
1142
1140

Na półkach: , , ,

"Gdziekolwiek pójdziesz, bądź tam."

Książka ani ciekawa, ani zabawna, ani romantyczna, bez jakiegoś sensownego przekazu, bez zakończenia, które byłoby domknięciem opowieści. Kiepska.

"Gdziekolwiek pójdziesz, bądź tam."

Książka ani ciekawa, ani zabawna, ani romantyczna, bez jakiegoś sensownego przekazu, bez zakończenia, które byłoby domknięciem opowieści. Kiepska.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1787
35

Na półkach: ,

Trochę jednak jestem zawiedziona. Książka o jedzeniu, ale jakoś mnie nie porwała...

Trochę jednak jestem zawiedziona. Książka o jedzeniu, ale jakoś mnie nie porwała...

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
706
383

Na półkach: ,

Niestety nie zgadzam się z żadnymi hasłami na okładce. Jak dla mnie ta książka nie jest ani "Zabawna i wzruszająca" ani "urocza bohaterka, romantyczna historia". Muszę przyznać, że niektóre przepisy wyglądają rzeczywiście smakowicie, ale obawiam się, że nie jestem zwolenniczką takiego ekshibicjonizmu w opowiadaniu swojje historii życia jaki przejawia autorka. Gdyby nie to, że nie lubię niedoczytywać książek zarzuciłabym ją w kąt bo nie sprawiła mi przyjemności.

Niestety nie zgadzam się z żadnymi hasłami na okładce. Jak dla mnie ta książka nie jest ani "Zabawna i wzruszająca" ani "urocza bohaterka, romantyczna historia". Muszę przyznać, że niektóre przepisy wyglądają rzeczywiście smakowicie, ale obawiam się, że nie jestem zwolenniczką takiego ekshibicjonizmu w opowiadaniu swojje historii życia jaki przejawia autorka. Gdyby nie to,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

124 użytkowników ma tytuł Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji na półkach głównych
  • 64
  • 57
  • 3
60 użytkowników ma tytuł Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji na półkach dodatkowych
  • 52
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji

Czytelnicy tej książki przeczytali również

W pełni lata Claire Cook
W pełni lata
Claire Cook
Przychodzę dziś do Was z recenzją książki, która kompletnie nie pasuje do pochmurnych, deszczowych dni, ale jest na nie prawie idealna. Dostałam ją od zaprzyjaźnionej blogerki Adrianny z Tajemnicze książki, do której zapraszam Was już teraz, klikając TUTAJ otworzy się Wam druga karta z jej blogiem. A więc. Sporo czasu leżała na mojej półce, kiedy wyciągnęłam ją wyżej, do tych, które aktualnie czytam, bądź są w stosie do przeczytania w najbliższym czasie. Nie wiedziałam, czego się po niej kompletnie spodziewać, więc była to dla mnie nie lada gratka. Claire Cook – urodziła się w Aleksandrii w stanie Wirginia. Ma siedmioro rodzeństwa. Swoją pierwsza powieść pisała w samochodzie czekając na powrót córki z pływalni. Jej powieść Facet z ogłoszenia – został zekranizowany. Obecnie mieszka z mężem i psem w Massachusetts. Claire Cook – W pełni lata Bella – stylistka, kosmetyczka – ma to we krwi. Jednak nie spodziewała się, że Craig – jej były mąż, którego nadal darzy uczuciem zwiąże się z jej… przyrodnią siostrą. Pała nienawiścią do obojga, jednak w pewnej chwili zaświeca się lampka. Kobieta postanawia, że czas zmienić swoje życie. Poznaje Seana, który pomaga jej w biznesie. Mimo iż wypierają się, chyba nie tylko interesy ich łączą… Czy kobieta zapomni o swoim byłym mężu? Czy przestanie go kochać, a siostrę nienawidzić? Zaczynając jak zwykle od okładki, musze przyznać, że ma w sobie coś z lata. Jasne barwy, które są przyjemne: błękit, zieleń czy biel komponuje się fantastycznie z upalnym latem. Rower, kapelusz, torba – mi kojarzy się z beztroskimi latami, w których nic mnie nie trapiło i mogłam spędzać cały dzień siedząc na zewnątrz, na słońcu i bawić się – jak dziecko. Co do samego wydania nie mam zastrzeżeń, literówek nie zauważyłam. Jest to wydanie kieszonkowe (czyt. pomniejszone) wydanie, które ma więcej stron, mniejszą czcionkę, chociaż na okładce napisane jest „duża czcionka”. Jak na takie wydanie, jest całkiem przyzwoicie. Odstępy są zachowane, więc czytało mi się szybko i przyjemnie. Z kolei przechodząc do samej autorki, z którą nie miałam do czynienia… Musze przyznać, że całkiem tak źle nie było. Owszem, jakieś zgrzyty były, nie sposób o nich nie wspomnieć, ale jak na kolejnego nowego autora jest nawet bardzo dobrze. Jedyne, co mnie raziło, to to, że na początku nie mogłam zgrać się z tym, co pisała pani Cook. Jakoś nie potrafiłam wejść w rytm stylu autorki, który nie jest najgorszy. Prosty w odbiorze, który sprawia, że czyta się naprawdę szybko. Banalny język, który jesteśmy w stanie bez żadnych przeszkód rozumieć. Niestety nie mogłam wejść do świata bohaterów, bo gdzieś tam daleko w mojej duszy, ale jednak, myślałam o swoich przyziemnych sprawach, które utrudniały mi skupienie się stricte na książce. Lektura nie pozwoliła mi przeżywać wszystkiego, co przechodzą bohaterowie – ale nie od razu przecież Kraków zbudowali – może z innymi powieściami jest inaczej. Niemniej jednak sama pisarka pokazała swój potencjał i go wykorzystała. Z czego ogromnie się cieszę. Gdyby zapytano mnie o postacie, jakie były, miałabym z tym nieco kłopotu. A mianowicie wiem, kto, co i jak, ale wydawało mi się to trochę nierealistyczne. Tylu kosmetyczek, stylistów, fryzjerów w rodzinie? To trochę mało wiarygodne, bo przeważnie zawsze jest chociaż jedna osoba, która ma odmienny sposób postrzegania świata, która czymś innym się interesuje. No, ale mniejsza. Nie byli płytcy, ale nieco niedopracowani. Czasami ich zachowanie było tak przewidywalne, że to mnie Az bolało. W sumie przewidziałam koniec książki, mimo iż później autorka próbowała wyprowadzić mnie na manowce – ja się nie dałam. Co do samej Belli jestem skłonna zrozumieć jej ból, frustrację… Nie każdemu zdarza się taki przypadek jak naszej głównej bohaterce. Denerwowało mnie to, że ciągle malowała usta inną szminką, innym odcieniem – no ileż można mieć tych pomadek do ust? Ale okej. Zaś z kolei przechodząc do Seana zjawił się jak grom z jasnego nieba. Nie wiadomo skąd, po co, na co i czemu tak nagle. Ale jego pojawienie się dodało nieco tempa w lekturze, więc za to mu chwała. Reszta bohaterów tak jak i Sean, czy Bella jakoś nie zyskali mojej sympatii. Wyjątkiem była Perełka/ Cannoli. Ona mnie w sobie rozkochała. Ale nie zdradzę Wam, kto to – sami musicie sięgnąć po lekturę i się dowiedzieć. Jak wspominałam, momentami książka wydaje się mocno monotonna – bo nie ma w lekturze żadnej akcji. Czasami ostrzejsze teksty są tym motorkiem, a czasami po prostu nic. Czytałam ją na raty, tak – ja czytałam na raty. Nadszedł wrzesień, pełno szkolnych obowiązków, studniówka, egzamin zawodowy, matura – wszystko, co kiedyś wydawało się odległe jest tuż za rogiem, a mnie ubyło ¾ wolnego czasu, co miałam jeszcze w zeszłym roku szkolnym. Mimo wszystko walczę. Pomimo deszczu za oknem, dokończyłam czytać powieść i jakie są moje wrażenia? Najgorsza nie jest, najlepsza też nie. Gdzieś tak po środku. Chwilami idzie się zaczytać, jednak żadnych wartości mi nie przekazała, niczego nie nauczyła, zwykły zapychacz czasu i oderwanie się po części od prywatnego naszego bajzlu. Powieść o nieco zdesperowanej, złej głównej bohaterce, która nie potrafi otrząsnąć się z rozwodu. Nie potrafi zaakceptować sytuacji, w jakiej się znalazła. Jednak w pewnym momencie decyduje się na zmianę. A kilka ich będzie. Ta książka to perypetie kobiety, która mogłaby być któraś z nas, jeśli macie takie upodobania, jak Bella. Reasumując polecam ją wszystkim, których deszcz za oknem irytuje tak bardzo, że potrzebujecie nie uzależniającej, banalnej historii na zbicie złego humoru. Książka, która wpuści do waszego życia na chwilę trochę słońca, które przebije ten deszcz za oknem. Mam pytanie do Was, czy czytaliście tę lekturę? Jakie macie o niej zdanie? Chociaż bardziej ciekawi mnie to, czy polecacie jakiś inny tytuł tej pisarki? Piszcie śmiało!
Tylkomagiaslowa - awatar Tylkomagiaslowa
oceniła na69 lat temu
Pudełko z przepisami Sandra Lee
Pudełko z przepisami
Sandra Lee
Książka odstresowująca. Może i nie jest to majstersztyk literatury pięknej ale mi przypadła do gustu. Nie mogło być inaczej! Bo przecież łączy w sobie trzy motywy z mojego życia: gotowanie, książki i środowisko LGBT. Zabiegana Grace ma problemy z dorastającą córką, irytującego byłego męża, niewyjaśniony konflikt z matką i bardzo absorbującą pracę. Po stracie ukochanej przyjaciółki postanawia wrócić do rodzinnej miejscowości. Wyjechała stamtąd kilka lat wcześniej po kłótni z matką i od tamtej pory nie utrzymywała z nią kontaktów. Powrót nie należał do łatwych ale ku swojemu zdziwieniu Grace znalazła tu swoje miejsce na ziemi, wśród rodziny i oddanych przyjaciół. Okazało się też, że istnieje przedmiot, który potrafi łączyć pokolenia: dziedziczone od lat pudełko z przepisami. "Flaga, wisienka, żelek. Flaga, wisienka, żelek. Flaga, wisienka, żelek. Ręce Grace fruwały, kiedy gorączkowo dekorowała ostatnie blachy babeczek na 4 lipca: maleńkimi amerykańskimi flagami na wykałaczkach, czerwonymi kandyzowanymi wisienkami i niebieskimi żelkami. (...) Emma znalazła przepis w pudełku, a Babeczkowa Brygada go wykorzystała i upiekły tyle, że stosy wypieków zajmowały wszystkie płaskie powierzchnie w domu. Wciąż jedna nie sposób było sprostać zapotrzebowaniu." W kuchni "dwie dziewczynki zostały młodymi kobietami, córka matką, a matka z córką przyjaciółkami.". "Pudełko z przepisami" to smaczna, podnosząca na duchu opowieść o różnicach pokoleniowych, wielkiej przyjaźni i zaskakującej miłości. Niezbyt wymagająca, lekka lektura, idealna do porannej kawki!
FenixGirl - awatar FenixGirl
ocenił na610 lat temu
Zrozumieć bez słów Nancy Rossiter
Zrozumieć bez słów
Nancy Rossiter
"Zrozumieć bez słów" autorstwa Nancy Rossiter opowiada historię matki, która samotnie wychowuje dziecko z autyzmem. Problem autyzmu, jeszcze nie tak dawno kiepsko diagnozowany i niedostatecznie rozpoznany, dziś jest chętnie opisywany przez różnych autorów. Obok specjalistycznych publikacji wątki dotyczące spektrum zaburzeń rozwojowych bohaterów pojawiają się również w powieściach beletrystycznych. Przeczytałam już przynajmniej kilka historii, w których autystyczne dzieci i ich rodzice starają się oswoić tę przypadłość i nauczyć się z nią w miarę normalnie funkcjonować. I choć "Zrozumieć bez słów" nie dorównuje przepięknej powieści Nuali Gardner "Mój przyjaciel Henry", ani podpartej autentycznymi wydarzeniami historii "Billy. Kot, który ocalił moje dziecko", to na pewno warto po nią sięgnąć by poznać Henrego - trzyletniego chłopca, który cierpi na zaburzenia rozwojowe i do tego nie mówi. Jego mama Callie mimo całej swojej miłości nie może sobie poradzić z przypadłością synka, a przede wszystkim nie potrafi prawidłowo odczytać jego potrzeb i rozpoznać ograniczeń związanych z chorobą. Brak cierpliwości, frustracja i forsowanie na siłę pewnych zachowań powoduje odwrotny skutek i sprawia, że chłopczyk jeszcze bardziej zamyka się w swoim świecie, jest krnąbrny, niegrzeczny i nie chce współpracować. Z pomocą chłopcu przychodzi Linden, przyjaciel mamy - mężczyzna cierpliwy i opanowany oraz jego przesympatyczne zwierzęta. Dla osób cierpiących na spektrum zaburzeń autystycznych kontakt ze zwierzętami jest bardzo ważną terapią, uczy okazywania uczuć, wprowadza poczucie bezpieczeństwa, wycisza i powoduje, że osoba chętniej otwiera się na świat. "Zrozumieć bez słów" to ciepła i wzruszająca opowieść, która w miarę rozwoju wydarzeń staje się coraz bardziej ciekawa. Na początku irytowało mnie zachowanie Callie i jej brak cierpliwości w podejściu do Henrego. Bohaterka nie kwapiła się zbytnio do tego, aby dowiedzieć się więcej o zaburzeniach swojego dziecka i tak naprawdę to postronne osoby musiały ją do tego zachęcać. Próbowałam tłumaczyć jej zachowanie piętrzącymi się problemami, z którymi codziennie musiała się borykać samotna matka. Podobała mi się natomiast postać Lindena, przyjaciela i byłego chłopaka Callie, który okazywał Henremu tak wiele serca, sympatii, poświęcał mu swój czas i traktował jak syna. Mam dla niego wiele uznania. Powieść dość dobrze się czyta, choć język jest bardzo prosty. Nie znajdziecie tu pisarskiego polotu, ale mimo to lektura jest ciekawa i wywołuje sporo emocji. Jeśli tylko macie ochotę na niezbyt długie spotkanie z samotną matką, autystycznym chłopcem, sympatycznym facetem i pociesznymi zwierzakami to sięgnijcie po tę książkę. Polecam.
Mońcia_POCZYTAJKA - awatar Mońcia_POCZYTAJKA
oceniła na77 lat temu

Cytaty z książki Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Serce na talerzu. O miłości, gotowaniu i odkrywaniu życiowej pasji