rozwińzwiń

Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce

Okładka książki Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce autora Christopher R. Browning, 9788311091382
Okładka książki Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce
Christopher R. Browning Wydawnictwo: Bellona Seria: Brunatna seria - Narodziny zła historia
278 str. 4 godz. 38 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Seria:
Brunatna seria - Narodziny zła
Tytuł oryginału:
Ordinary men
Data wydania:
2000-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2000-01-01
Liczba stron:
278
Czas czytania
4 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788311091382
Tłumacz:
Piotr Budkiewicz
Średnia ocen

7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce



książek na półce przeczytane 4942 napisanych opinii 1562

Oceny książki Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce

Średnia ocen
7,7 / 10
150 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce

avatar
466
227

Na półkach:

Autor zaskoczył mnie mocno na plus. Spodziewałem się w głównej mierze opisu straszliwych wydarzeń z udziałem batalionów policji podczas 2WŚ. Tymczasem oprócz tego otrzymujemy także wielowątkową pracę na temat historycznych, społecznych i psychicznych warunków, które mogły sprawić, że „zwykli” ludzie podczas działań wojennych stają się mordercami i zbrodniarzami. Fascynująca lektura.

Autor zaskoczył mnie mocno na plus. Spodziewałem się w głównej mierze opisu straszliwych wydarzeń z udziałem batalionów policji podczas 2WŚ. Tymczasem oprócz tego otrzymujemy także wielowątkową pracę na temat historycznych, społecznych i psychicznych warunków, które mogły sprawić, że „zwykli” ludzie podczas działań wojennych stają się mordercami i zbrodniarzami. Fascynująca...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
653
167

Na półkach:

Poruszające. Wstrząsające.
I jeszcze milion innych przymiotników.
I bez oceny. Z wiadomych względów.

Poruszające. Wstrząsające.
I jeszcze milion innych przymiotników.
I bez oceny. Z wiadomych względów.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
24
7

Na półkach:

Wstrząsające dzieło.
Czytanie sprawiało niemal fizyczny ból.
Książka napisana jest w interesujący sposób, ale okropieństwa, które miały miejsce i są w niej opisane przyprawiają o mdłości.
Dla ludzi o mocnych nerwach.

Wstrząsające dzieło.
Czytanie sprawiało niemal fizyczny ból.
Książka napisana jest w interesujący sposób, ale okropieństwa, które miały miejsce i są w niej opisane przyprawiają o mdłości.
Dla ludzi o mocnych nerwach.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

946 użytkowników ma tytuł Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce na półkach głównych
  • 749
  • 189
  • 8
93 użytkowników ma tytuł Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce na półkach dodatkowych
  • 55
  • 18
  • 6
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Inne książki autora

Christopher R. Browning
Christopher R. Browning
Christopher Robert Browning - amerykański historyk specjalizujący się w problematyce Holocaustu. Od 1999 roku profesor na Wydziale Historii Uniwersytetu Karoliny Północnej w Chapel Hill. Od 2006 roku członek Amerykańskiej Akademii Sztuk i Nauk. Autor wielu publikacji, m.in. znanej polskim czytelnikom monografii 101. Policyjnego Batalionu Rezerwy (Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i 'ostateczne rozwiązanie' w Polsce, 2000),w którym, jak udowodnił, służyli nie fanatyczni naziści, ale tzw. zwyczajni Niemcy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Krótka historia religii Richard Holloway
Krótka historia religii
Richard Holloway
Na kanwie książkiwqaa episkopalnego duchownego Richarda Hollowaya: „Krótka historia religii” opowiem nieco o ludzkiej dobroci. Autor spogląda z góry na całą historię, jakby kierował dronem na osi czasu i przestrzeni, pokazując nam najważniejsze i kluczowe elementy wielu religii, które próbują wyjaśnić sens życia, cierpienia i śmierci. Nie jest to zbiór suchych faktów i dat. Książkę czyta się jak powieść, narrator z wielkim szacunkiem i bez cienia kpiny zarysowuje w miarę neutralnie panoramę ludzkich wierzeń. Ląduje co jakiś czas i przygląda się z bliska codzienności Abrahama, lub przysłuchuje się śpiewom mędrców Rygwedy. Chciałbym przytoczyć wiele fragmentów, które dały mi wiele do myślenia. Następnie, jako że codziennie przez moje uszy przetaczają się kilogramy muzyki – temat jednego Boga, dobrego dla wszystkich, ludzkiego pragnienia pokoju i wzajemnego poszanowania postaram się pokrótce pokazać w niektórych piosenkach powstałych według modły Bahaistów: „chociaż wszystkie religie spoglądają na Boga pod różnym kątem, to jednak jest to cały czas ten sam Bóg, może wtedy zacząć jednoczyć ludzi zamiast ich dzielić”. Na końcu spróbuję podzielić się refleksją. Jak czytamy w książce - upaniszady - spisywane do 300 r. p.n.e. w przeciwieństwie do brahmanów (egzegeza rytuałów, tego co zewnętrzne) – skupiają się na filozoficznych i teologicznych aspektach hinduizmu, na treściach i głębinach wiary; podobnie chciałbym zająć się tym, co dla duszy każdego człowieka jest najważniejsze i najgłębsze z punktu widzenia Stwórcy Wszechświata. Tekst podzieliłem na trzy części: A - Dobro w religiach - książka B - Dobry Bóg dla wszystkich ludzi - muzyka C - Doskonałe jest wrogiem dobrego - refleksja Więcej na blogu: http://lion-vision.blogspot.com/2026/03/kto-jest-dobrym-czowiekiem.html
PiotrAftanas - awatar PiotrAftanas
ocenił na819 dni temu
Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956 Anne Applebaum
Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956
Anne Applebaum
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡 🧨 Żelazko idei – Totalitaryzm S.A. wersja eksportowa 🧨 📖 Gdyby istniała instrukcja obsługi do tworzenia totalitaryzmu, Applebaum by ją napisała – i zrobiła to właśnie tutaj. Za żelazną kurtyną to nie historyczna ramotka do zaliczenia na kolokwium. To chirurgiczny reportaż z momentu, gdy społeczeństwa przestają oddychać samodzielnie, a zaczynają „żyć w kłamstwie”, jak pisał Havel. 🚫 Od Łodzi po Lipsk – nie ma tu egzotyki, jest za to znajomy chłód: radio staje się tubą ideologii, kobiety zamieniają chleb z zupą na „uświadamianie kobiet w duchu Planu Sześcioletniego”, harcerze wchodzą w marszowy krok nowego człowieka, a wolne wybory są, dopóki wynik się zgadza. 📦 Applebaum bierze pod lupę trzy kraje – Polskę, NRD i Węgry – ale pisze tak, jakby składała z nich uniwersalny mechanizm. To właśnie w tej różnorodności – religijnej, językowej, ustrojowej – widać najbardziej, jak bardzo sowiecki model był kopiuj–wklej dla każdego. 🎭 Reżim nie potrzebował wierzących. Potrzebował konformistów. Potrzebował tych, co staną w kolejce po bilet na spektakl propagandowy, nawet jeśli wiedzą, że aktor gra źle, a scenariusz jest do kitu. I to właśnie ci ludzie są bohaterami tej książki – ci, którzy musieli udawać, milczeć, patrzeć w bok. 📉 I choć totalitaryzm miał być maszyną idealną, Applebaum pokazuje, że to była maszyna rozpadająca się od początku. Mechanizm działał, bo zastraszał i rozkładał życie społeczne na atomy. Ale nie wytworzył wiary – tylko strach, poczucie absurdu i nieustannego „czy oni to naprawdę tak serio?” 🧪 Autorka nie zostawia złudzeń: to nie była spontaniczna rewolucja ludu. To był eksperyment laboratoryjny z centralnym planowaniem emocji, myśli i lojalności. Nie wyszedł. Ale odcisnął piętno – na strukturach, pamięci i języku. 🔊 I jeszcze jedno: Applebaum nie pisze o przeszłości jak o zamkniętym rozdziale. Każe się przyglądać, jakim językiem dziś mówi władza, kto pisze podręczniki i jak łatwo „dobro ludu” zamienia się w kontrolę, a „wolność słowa” w lojalność wobec linii. 📈 Dla mnie: 9/10 - książka, która pokazuje, że totalitaryzm nie spada z nieba. Wchodzi drzwiami, przez radio, przez szkołę, przez związki zawodowe – a potem siedzi przy twoim stole i pyta: czy jesteś z nami, obywatelu? 👁 Kilka spojrzeń w lekturę 👁 🧵 Społeczeństwo obywatelskie: najpierw Liga Kobiet szyje koce, pięć lat później szyje nowego człowieka. 📻 Media: nie potrzebujesz karabinu, jeśli masz mikrofon. 🔎 Służby bezpieczeństwa: katalogują lojalność szybciej niż dane w Excelu. 👩‍👦 Organizacje młodzieżowe: dzieci przestają się bawić – zaczynają manifestować. 🛠 Rewolucja odgórna: fasadowe wybory, fasadowe partie, prawdziwa kontrola. 🗺 Czystki etniczne: przesuwanie ludzi jak mebli – bo tak wygodniej urzędowi. 🧠 Indoktrynacja: nie chodzi o to, co myślisz. Chodzi o to, żebyś myślał tak, jak trzeba. 🧱 Równanie w dół: Berlin, Warszawa, Budapeszt – szarość ma ten sam odcień, bo projektują ją ci sami architekci w Moskwie.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na910 miesięcy temu
Mao. Cesarstwo cierpienia Torbjørn Færøvik
Mao. Cesarstwo cierpienia
Torbjørn Færøvik
Sama książka jest bardzo dobra. Tylko treść jest makabryczna. Mao był bowiem na wpół paranoikiem a na wpół człowiekiem o mentalności dziecka które to dziecko nigdy nie dorosło. Wielki naród liczący setki milionów obywateli musiał słychać rozkazów szaleńca a Mao miewał co chwile różne "ciekawe'' pomysły od pomysłu ''Gęstego siania ryżu'' co prowadziło sadzonki do zniszczenia po projekt wytapiania stali w domowych dymarkach (Przy zmuszaniu ludzi do oddawania do przetopienia swoich garnków patelni i rondli ) co w mniemaniu Wielkiego Sternika miało sprawić że produkcja przemysłowa Chińskiej Republiki Ludowej miała przewyższyć produkcję przemysłową Wielkiej Brytanii a nawet samych Stanów Zjednoczonych (Nie ma to jak mieć tak skromne plany) do tego Mao doprowadził do olbrzymich zniszczeń dorobku cywilizacji chińskiej w czasie rewolucji kulturalnej i masowego prześladowania wszystkich którzy dbali o dorobek tak wielkiej cywilizacji albo po prostu znali się na czymkolwiek poza ideologią Mao. Przewodniczący był przy tym przewidywalny jak stado piranii w sezonie godowym: W czasie destrukcyjnej antykulturalnej rewolucji poszczególne grupy czerwonej gwardii raz były potępiane a raz wspierane przez Mao co prowadziło do tego że zwolennicy Przewodniczącego rozwiązywali spory o kto jest bardziej wierny ideom Mao przy użyciu granatów noży i broni palnej a nawet broni ciężkiej. Na pewno życie pod rządami Wielkiego Sternika było "ciekawe'' w rozumieniu przekleństwa "Obyś żył w ciekawych czasach'' Mao doprowadził bowiem do największej klęski głodu w dziejach świata (Szacunki wahają się od 20 milionów ofiar do nawet 60 milionów ) poza tym każdy kto żył pod światła władzą Przewodniczącego nigdy nie mógł być pewien kiedy zostanie oskarżony przez Mao i o co ? Mózg Wielkiego Sternika był bowiem zupełnie nieobliczalny: Mao potrafił wydać rozkaz i nazywać zdrajcami tych którzy jego rozkaz wykonali. Dzieło norweskiego autora jest smutne: Gdyby działalność Mao była absurdalnym filmem komediowym to byłaby może bardzo zabawna ale to była tragedia której liczba ofiar była porównywalna z drugą wojną światową o ogromnych zniszczeniach dóbr kultury i upodleniu milionów tych co to przeżyli nie wspominając.
Aztek_Anonim - awatar Aztek_Anonim
ocenił na104 miesiące temu
Przedziwna śmierć Europy Douglas Murray
Przedziwna śmierć Europy
Douglas Murray
Douglas Murray, brytyjski dziennikarz i analityk polityczny, napisał książkę, która dla jednych jest proroczym ostrzeżeniem, a dla innych kontrowersyjnym manifestem pesymizmu. Przedziwna śmierć Europy, oceniona przeze mnie na mocne 8/10, to lektura gęsta od faktów, napisana z niezwykłą elegancją, ale też przeszywająco chłodna w swoich konkluzjach. To jedna z tych pozycji, które niezależnie od poglądów politycznych czytelnika, zmuszają do wyjścia ze strefy komfortu i zmierzenia się z pytaniami o fundamenty zachodniej cywilizacji. Teza Murraya jest radykalna i wyłożona bez zbędnych eufemizmów: Europa, jaką znamy, popełnia samobójstwo. Autor argumentuje, że proces ten odbywa się na dwóch płaszczyznach. Pierwszą jest masowa, niespotykana wcześniej w historii migracja, która zmienia strukturę demograficzną kontynentu. Drugą, zdaniem Murraya znacznie groźniejszą, jest duchowa i kulturowa pustka, w jaką zapadł się Zachód. Autor twierdzi, że Europejczycy stracili wiarę w swoje tradycje, religię i sens własnego istnienia, co doprowadziło do stanu „egzystencjalnego zmęczenia”. Książka jest imponująca pod względem dokumentacji. Murray podróżuje do obozów dla uchodźców w Grecji i we Włoszech, rozmawia z politykami, ale też analizuje teksty filozoficzne i statystyki demograficzne. Jego styl jest błyskotliwy, pełen erudycji, a argumentacja prowadzona z chłodną, niemal matematyczną precyzją. Autor nie boi się wytykać hipokryzji europejskim elitom, oskarżając je o krótkowzroczność i lęk przed oskarżeniami o brak tolerancji, co jego zdaniem paraliżuje rzetelną debatę o przyszłości kontynentu. Najciekawsze fragmenty książki to te poświęcone „poczucie winy”. Murray analizuje, jak kolonialna przeszłość i zbrodnie XX wieku sprawiły, że Europa przestała wierzyć w legitymację własnej kultury. To właśnie ten brak wiary sprawia, że Stary Kontynent nie potrafi – lub nie chce – asymilować przybyszów, oferując im jedynie konsumpcjonizm zamiast wspólnych wartości. Autor rysuje wizję przyszłości, w której Europa staje się jedynie „muzeum” lub terytorium bez jasnej tożsamości. Nota jest wysoka, ponieważ Murray potrafi nazwać lęki, które wielu ludzi odczuwa, ale boi się wyartykułować w obawie przed społecznym ostracyzmem. To książka odważna i intelektualnie stymulująca. Jednocześnie ocena nie jest maksymalna, ponieważ autor momentami wpada w ton jednostronny. Choć jego diagnozy są oparte na faktach, Murray niemal całkowicie pomija pozytywne aspekty wielokulturowości czy zdolność demokracji do autokorekty. Jego pesymizm jest tak głęboki, że momentami wydaje się wręcz deterministyczny, nie dając czytelnikowi niemal żadnej nadziei na inny scenariusz. Przedziwna śmierć Europy to lektura obowiązkowa dla każdego, kto chce zrozumieć napięcia targające dzisiejszą Unią Europejską. To książka bolesna, irytująca i fascynująca zarazem. Douglas Murray nie pisze po to, by przypodobać się komukolwiek; pisze, by wywołać wstrząs. Niezależnie od tego, czy zgadzamy się z jego diagnozą „śmierci” kontynentu, trudno przejść obok tej argumentacji obojętnie. To ważny głos w debacie o tym, co właściwie sprawia, że Europa jest Europą i czy jesteśmy gotowi o to walczyć.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na826 dni temu
Tragizm polityki mocarstw John Mearsheimer
Tragizm polityki mocarstw
John Mearsheimer
Wspaniała pozycja uzupełniająca wiedzę dla każdego, kto chce sam, nie poddając się ogólnie wylewającej się propagandzie, wyrabiać sobie opinię na temat różnych wydarzeń politycznych, których teraz przecież nie brakuje. A, o czym jestem przekonana, jest to niemożliwe bez znajomości historii i rządzących nią mechanizmów, z których kilka jest tutaj wspaniale opisanych... Książka jest bardzo obszerna, czytało mi się ją trudno, choć pisana jest językiem przystępnym i zrozumiałym. Częste powtórzenia, za które niektórzy książkę krytykują, nie są dla mnie wadą – sprzyjają lepszemu zapamiętaniu poruszanych zagadnień. We wprowadzeniu autor ogólnie je objaśnia, by potem przejść do bardziej drobiazgowej analizy. W kolejnych rozdziałach definiuje potęgę (potencjalną i militarną),wyjaśnia jak ją mierzyć, odpowiada na pytanie: dlaczego państwa dążą do hegemonii i rywalizują o potęgę, opisuje strategie stosowane przez mocarstwa w celu jej zwiększenia i zachowania , w prosty sposób tłumaczy, kiedy mocarstwa decydują się na bezpośrednią konfrontację z rywalami, a kiedy wolą przerzucić odpowiedzialność na inne. A wszystkie teorie potwierdza analizując wydarzenia z przeszłości, co czyni książkę tym bardziej interesującą, gdyż równocześnie jest lekcją przypominającą najważniejsze z nich (m.in. epoka wojen napoleońskich, bismarckowskie, wilhelmińskie i hitlerowskie Niemcy, okres zimnej wojny). Ostatni, szczególnie interesujący wg mnie, rozdział poświęcony jest wzrostowi potęgi Chin oraz próby odpowiedzi na pytanie czy może on przebiegać w sposób pokojowy - zważywszy, że książka została napisana sporo lat temu, już dziś możemy zobaczyć, na ile teorie Johna Mearsheimera okazują się trafne, niestety... ...i właśnie również dlatego bardzo ją polecam nie tylko wszystkim wielbicielom historii, ale i tym, którzy po prostu lubią rozumieć, jak działa świat wokół nich.
Katarzyna - awatar Katarzyna
oceniła na87 miesięcy temu
Więźniowie geografii. Nowe wyzwania Tim Marshall
Więźniowie geografii. Nowe wyzwania
Tim Marshall
Oto książka, która bierze mapę świata, rozkłada ją na stole i mówi: „spójrz jeszcze raz - polityka to w dużej mierze geografia”. Tim Marshall w Więźniowie geografii, czyli wszystko, co chciałbyś wiedzieć o globalnej polityce nie czaruje: pokazuje, jak góry, pustynie, rzeki, dostęp do mórz i surowców wciąż dyktują granice ambicji państw. Bez akademickiej waty, za to z porządną dawką zdrowego rozsądku. I tak — pozwólcie, że zapytam: • Dlaczego mimo incydentów granicznych nie dochodzi do pełnoskalowej wojny między Indiami a Chinami? • Dlaczego (i jak) Chińczycy inwestują w Afryce? • Skąd odwieczna „kosa” Chile–Boliwia o dostęp do morza? • Falklandy/Malwiny 1982: czemu wojna była tak zaciekła — i dlaczego dziś Brytyjczycy mogliby ją przegrać? A co to w ogóle jest „głębia strategiczna”, o której tyle się mówi? Odpowiedzi są w książce - i nie są to odpowiedzi z teflonu. Marshall prowadzi czytelnika po kontynentach jak po planszy ryzyka: punkt po punkcie tłumaczy, co można, a czego się nie da przeskoczyć, choćby politycy udawali, że potrafią. Najmocniejsze rozdziały? Rosja i Chiny - klarowne, konkretne, bez łatwych pocieszeń. Afryka - świetne wprowadzenie do tematu surowców, infrastruktury i „dlaczego Pekin tak się stara”. Ameryka Południowa - najlepiej widać to na przykładzie Boliwii - brak dostępu do morza po wojnie z Chile ukształtował jej politykę i wyobraźnię narodową na pokolenia. Styl Marshalla jest reporterski, przystępny i - co ważne - syntetyczny. Zdarza mu się uprościć, czasem za ostro skroić tezę pod mapę, ale to cena przejrzystości. Jeśli ktoś szuka akademickiego aparatu i przypisów po horyzont - to nie tutaj. Jeśli jednak chcesz zrozumieć, dlaczego państwa robią to, co robią, i mieć narzędzia do czytania nagłówków bez paniki - to jest właściwy adres. Krótko: świetna, użyteczna, do czytania z atlasem pod ręką. A odpowiedzi na powyższe pytania? Są. I wcale nie są oczywiste.
Estepono - awatar Estepono
ocenił na914 dni temu
Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie Timothy Snyder
Czarna ziemia. Holokaust jako ostrzeżenie
Timothy Snyder
Moja opinia jest taka, że Snyder trafia w samo sedno, bo nie opisuje historii jako zamkniętego rozdziału, lecz jako mechanizm, który może uruchomić się ponownie w innych warunkach. Jeśli prawo przestaje działać, a państwo się rozpada, człowiek bardzo szybko traci ochronę, którą daje porządek instytucjonalny. W takiej sytuacji nie liczy się już obywatelstwo, prawa czy odpowiedzialność władzy — liczy się tylko siła i przynależność. To moment, w którym ludzie przestają być podmiotami, a stają się problemem do rozwiązania. Wtedy pojawia się najniebezpieczniejszy skrót myślowy: proste wyjaśnienia biologiczne i etniczne. Zamiast złożonych przyczyn kryzysu winę przypisuje się „innym” — bo to łatwe, szybkie i politycznie skuteczne. Snyder pokazuje, że właśnie w takim klimacie rodzą się zbrodnie masowe: nie z chaosu emocji, lecz z chaosu państwowego. Dlatego historia — jak pisze — nie wraca w tej samej formie. Ona zmienia kostium. Dziś nie musi to być ideologia z XX wieku, wystarczą: rozpad instytucji, delegitymizacja prawa, i narracja, która dzieli ludzi na „biologicznie lepszych” i „gorszych”. To ostrzeżenie jest aktualne, bo pokazuje, że cywilizacja nie upada nagle. Upada etapami — najpierw znika prawo, potem państwo, a na końcu człowiek. I właśnie dlatego „Czarna ziemia” nie jest książką o przeszłości, tylko o tym, co może się wydarzyć, jeśli przestaniemy traktować państwo i prawo jako fundament, a nie przeszkodę.
Tomasz Weśniuk - awatar Tomasz Weśniuk
ocenił na82 miesiące temu
I rozpętało się piekło. Świat na wojnie 1939-1945 Max Hastings
I rozpętało się piekło. Świat na wojnie 1939-1945
Max Hastings
Wojna totalna. Świat 1939 - 1945 „Tematem tej książki są przede wszystkim ludzkie przeżycia. Mężczyźni i kobiety z wielu krajów starali się znaleźć słowa, za pomocą których mogliby opisać to, co wydarzyło się podczas drugiej wojny światowej – zło, jakie działo się wówczas na ziemi, przekraczało ich wszystkie dotychczasowe wyobrażenia. Na jego nazwanie nie starczało wyobraźni”. II wojna światowa była straszliwym konfliktem, który swoją brutalnością przewyższył wszystko to, czego dotychczas doświadczyła ludzkość. Konflikt trwający sześć długich lat rozgrywał się niemal w każdym miejscu na ziemi. Oczywiście wszyscy wiemy, jakim rezultatem zakończyła się ta wojna. Czy jednak wszyscy zwycięzcy istotnie byli zwycięzcami, a przegrani przegranymi? Jak wyglądały działania wojenne w Europie? Czym różnił się front zachodni od wschodniego? Jak walczono w Azji? Jaki był los żołnierzy, a jakie doświadczenia stały się udziałem cywilów? Wreszcie, czy można napisać historię II wojny światowej w jednej książce? Okazuje się, że można, jest to jednak bardzo trudne. Właśnie tego zadania podjął się Max Hastings w swoim monumentalnym dziele pod tytułem „I rozpętało się piekło. Świat na wojnie 1939-1945”. Drugie wydanie tej pracy ukazało się właśnie nakładem wydawnictwa Literackiego. Autor jest znanym brytyjskim dziennikarzem i historykiem. Jego publikacja poświecona II wojnie światowej naprawdę zasługuje na uwagę, chociaż zdecydowanie nie należy do niej podchodzić bezkrytycznie. Po prostu widać, że pisał ją zachodni historyk dla zachodniego czytelnika (głównie anglojęzycznego). Recenzowana pozycja to podróż, jaką czytelnik odbywa od zdradzonej Polski po powaloną Japonię. To podróż śladami wielkich armii, głośnych bitew i wielkich tragedii. Chociaż książka liczy niemal tysiąc stron, to czyta się ją naprawdę szybko. Duża w tym zasługa stylu autora. Jest to raczej historyczny reportaż, niż naukowa monografia. Dzięki temu mogą po niego sięgnąć wszyscy czytelnicy, także ci nie dysponujący specjalistyczną wiedzą historyczną. Niemniej jednak Max Hastings w swoim dziele nie ustrzegł się błędów czy kontrowersyjnych opinii. Przede wszystkim jego wyjaśnienia, dotyczące słynnego tajnego protokołu są nieaktualne. Historycy są pewni, że jego treść już przed wybuchem wojny znała zarówno Francja jak i Wielka Brytania. Nie może być zaskoczeniem, że zwracałem uwagę na kwestie polskie. Muszę powiedzieć, że na tym polu książka bardzo rozczarowuje. Po prostu o Polsce jest w niej bardzo mało. Tymczasem nie należy zapominać, że to tak naprawdę z powodu Polski wybuchła wojna, przekształcona następnie w światową. Niestety autor nie dostrzega tragedii, jaka stała się udziałem naszego kraju. Prawie nic nie pisze o wyniszczającej okupacji niemieckiej i sowieckiej. Nie dostrzega wysiłków Armii Krajowej i fenomenu Polskiego Państwa Podziemnego. Znikomo traktuje udział polskich żołnierzy w walkach u boku aliantów. Przyjmując typowo angielski punkt widzenia pisze o osamotnionej Wielkiej Brytanii. Tymczasem to Polska pierwsza stawiła opór Hitlerowi. To Polska walczyła samotnie, opuszczona przez Francję i Wielką Brytanię. Szkoda, że tezy te nie wybrzmiewają zdecydowanie. Pisząc o cierpieniach cywilów także bardzo mało miejsca poświęca Polakom. Jest to o tyle zaskakujące, że niemiecka okupacja w Polsce była szczególnie okrutna. Bez wątpienia zaletą książki są licznie przywoływane relacje uczestników tamtych wydarzeń. Nadają one opowiadanej historii jeszcze więcej dramatyzmu. Hastings dość ciekawie pisze o Związku Sowieckim i Stalinie. Pokazuje różnice między nim a zachodnimi demokracjami. To właśnie w komunistycznej tyranii upatruje czynnika, który umożliwił pokonanie Hitlera. Po prostu Stalin nie musiał liczyć się z wyborcami. Przed nikim nie odpowiadał, toteż mógł do woli szafować życiem ludzkim. Była to jedyna taktyka, której sowieckie dowództwo wiernie się trzymało: bezwzględna przewaga liczebna. Hastings stwierdza, że w rywalizacji dwóch tyranów to Stalin okazał się lepszy od Hitlera. Przytomnie też brzmią tezy autora, że koniec wojny nie wszystkim przyniósł pokój i wyzwolenie. Wiele państw i narodów (w tym niestety Polska) zamieniły jarzmo nazistów na jarzmo komunistów. Zachodni politycy cynicznie się na to zgodzili, nie chcą drażnić Stalina. „I rozpętało się piekło. Świat na wojnie 1939-1945” to udana synteza II wojny światowej. Trzeba jednak mieć na uwadze, że została ona napisana przez zachodniego historyka z myślą o zachodnich czytelnikach. Stąd też niektóre wątki zostały zmarginalizowane (w tym polski) inne zaś nadmiernie rozwinięte. Nie zmienia to jednak faktu, że jest to wciągająca lektura o najstraszniejszym konflikcie w dziejach ludzkości. Wojciech Sobański
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na711 miesięcy temu

Cytaty z książki Zwykli ludzie: 101. Policyjny Batalion Rezerwy i "ostateczne rozwiązanie" w Polsce

Ciekawostki historyczne