W poszukiwaniu siebie

Okładka książki W poszukiwaniu siebie autora Ewelina Kłoda, 9788377851517
Okładka książki W poszukiwaniu siebie
Ewelina Kłoda Wydawnictwo: Zysk i S-ka Cykl: Niezapominajki (tom 2) literatura piękna
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Niezapominajki (tom 2)
Data wydania:
2013-05-13
Data 1. wyd. pol.:
2013-05-13
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377851517
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W poszukiwaniu siebie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

W poszukiwaniu siebie



książek na półce przeczytane 14647 napisanych opinii 425

Oceny książki W poszukiwaniu siebie

Średnia ocen
7,3 / 10
106 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce W poszukiwaniu siebie

avatar
324
225

Na półkach: , ,

Kontunuacja historii z Niezapominajek. Bohaterka wkroczyła w dorosłe życie, boryka się z kolejnymi rozterkami i problemami.
Myślę, że jest to książka dla czytelniczek w różnym wieku, mnie przeniosła w czasy młodości, za co plus. Kolejny ponownie za miejsce akcji. I kolejny za przyjemność czytania.

Kontunuacja historii z Niezapominajek. Bohaterka wkroczyła w dorosłe życie, boryka się z kolejnymi rozterkami i problemami.
Myślę, że jest to książka dla czytelniczek w różnym wieku, mnie przeniosła w czasy młodości, za co plus. Kolejny ponownie za miejsce akcji. I kolejny za przyjemność czytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
36
6

Na półkach:

Świetna książka!!! Bardzo pozytywnie nastraja. Polecam warta przeczytania.

Świetna książka!!! Bardzo pozytywnie nastraja. Polecam warta przeczytania.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1950
1950

Na półkach: ,

"W poszukiwaniu siebie" to kontynuacja "Niezapominajek", o których niedawno Wam pisałam. Czy życie Izy jakoś się zmieniło? Co u niej słychać?

Minęły cztery lata od śmierci matki Izy. Dziewczyna ma dom, pracę, studia, przyjaciół i chłopaka. Pewnego dnia znajduje na strychu listy pisane przez matkę. Co skrywają? Czego nowego się z nich dowie? Poza tym Iza odkryje w sobie pasję pisania opowiadań. Wydaje się, że jej życie jest ustabilizowane, niczego jej nie brak, ale czy na pewno?

"Pisanie było od zawsze moją pasją. Najlepszym tego dowodem są te strony pamiętników, które zalegają moje biurko. Ale od czasu, gdy odkryłam, że fikcja literacka jest równie zajmująca, jak i opisywanie rzeczywistości, w moim życiu nastąpił przełom."

Spokojnie można czytać tę powieść bez znajomości wcześniejszych perypetii bohaterki, bowiem autorka zgrabnie wprowadza nas we wcześniejsze wydarzenia. Tu również, podobnie jak w "Niezapominajkach" mamy formę pamiętnika. Daje to lepszy wgląd na myśli, uczucia i emocje głównej bohaterki. Ponownie dostałam odpowiednio wyważoną dawkę humoru, wzruszenia, i co najważniejsze realizmu, zarówno tego w przypadku bohaterów, jak i przedstawionych wydarzeń. Tytuł bardzo trafnie oddaje treść, bo jest to powieść o poszukiwaniu siebie. Główna bohaterka w dalszym ciągu jest na etapie szukania siebie, swojego miejsca na ziemi, a także miłości i szczęścia.

"Chciałabym być silna i nieugięta. Zamiast tego, jestem słaba i podatna. Na wszystko. Na krytykę, dezaprobatę, na sugestie. Czasem wydaje mi się, jakbym była bezwładną kukiełką, którą każdy może bawić się w swoją ulubioną zabawę. Podkładać głos, przypisywać swoje odczucia i zachowania, podczas gdy ja tańczę jak mi się zagra. Nie wiem czego tak naprawdę chcę, nie wiem co uczyniłoby mnie szczęśliwą."

Podobało mi się to w jaki sposób ewaluowała postać Izy, jak na moich oczach dojrzewała, rozwijała się, jak zrozumiała kto i co jest w życiu najważniejsze. A to, że po drodze jej wręcz niekiedy głupie decyzje mogły irytować, to należy pamiętać, że to młoda dziewczyna i ma prawo do popełniania błędów. Te potknięcia nie zaszkodziły temu, że w dalszym ciągu można się z nią utożsamiać i lubić.

"Być kobietą nie oznacza wcale bycie słabą. W kobietach drzemie ogromna siła i potencjał."

Ewelina Kłoda nie pomija ważnych tematów, jak chociażby alkoholizm, kazirodztwo, trudne relacje rodzinne czy zazdrość. Robi to w sposób, który nie przytłacza, a zmusza do wielu refleksji.

"W poszukiwaniu siebie" to powieść mądra, dająca nadzieję o przyjaźni, miłości, namiętności, pełna rodzinnych sekretów i rozczarowań. Polecam tę książkę, jak i poprzednie losy bohaterów.

"W poszukiwaniu siebie" to kontynuacja "Niezapominajek", o których niedawno Wam pisałam. Czy życie Izy jakoś się zmieniło? Co u niej słychać?

Minęły cztery lata od śmierci matki Izy. Dziewczyna ma dom, pracę, studia, przyjaciół i chłopaka. Pewnego dnia znajduje na strychu listy pisane przez matkę. Co skrywają? Czego nowego się z nich dowie? Poza tym Iza odkryje w sobie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

267 użytkowników ma tytuł W poszukiwaniu siebie na półkach głównych
  • 136
  • 127
  • 4
50 użytkowników ma tytuł W poszukiwaniu siebie na półkach dodatkowych
  • 20
  • 17
  • 6
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Tagi i tematy do książki W poszukiwaniu siebie

Inne książki autora

Ewelina Kłoda
Ewelina Kłoda
Urodziłam się u stóp Beskidów, w Bielsku-Białej – przepięknym mieście, które po dziś dzień zajmuje szczególne miejsce w moim sercu. Jestem pedagogiem z wykształcenia i pisarką z zamiłowania. Dotychczas nakładem wydawnictwa Zysk i S-ka ukazały się dwie moje powieści: "Niezapominajki" oraz "W poszukiwaniu siebie". Swoje miejsce na ziemi odnalazłam w urokliwym, słynącym z malowniczych rozlewisk hrabstwie Norfolk. Kocham książki, fotografię, malarstwo i podróże.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Adam i Ewy Monika Orłowska
Adam i Ewy
Monika Orłowska
Przeczytałam wcześniej dwie książki Moniki Orłowskiej i znów mnie poniosło do kolejnej, która wcale nie jest przyjemną lekturą o słodkim życiu, historią wymyśloną na potrzeby szerszej publiki dla ukojenia własnych nerwów. "Adam i Ewy" to wykładnia zmagań z życiem jakie sobie obrałyśmy. My, bo książka pisana z punktu bohaterki, pod którą może "podłożyć się" każda kobieta z własnym życiem. Powieść jest refleksyjna, dająca wiele powodów do dyskusji i to nie koniecznie w temacie przemyśleń, co do wyborów poruszanych przez Ewę, ale rozważań o własnych - mniej lub bardziej świadomych - decyzjach. Ktoś może powiedzieć, że ta książka jest nudna, mało w niej barw, mimo iż bohaterka wraca również do wspomnień, kiedy żyli na wyspie, w warunkach diametralnie innych niż w polskiej rzeczywistości krakowskich dzielnic. Ja powiem, że jest przyziemna, bo dotyka zwykłych problemów, codziennych spraw, drobiazgów, które nie mają w sobie nic z romantycznych uniesień bohaterów bajkowych scenerii. Ewa - macocha, Ewka - pasierbica, Karolina - córka oraz teściowa, to układ scalony opowieści Orłowskiej. Mężczyzna pojawia się tu na chwilę, choć trwa niejako na stałe w ich świadomości. One, chociaż niedoskonałe, popełniające błędy, startujące w życie, czy też u jego schyłku, mają w sobie więcej odwagi i godności niż ów mężczyzna, który na odległość wydaje dyspozycje i jeszcze czasem ma pretensje. Problem szeroki jak świat i od wielu lat aktualny, gdzie niejedna rodzina boryka się z rozłąką. Na ile można się odnaleźć przebywając większą część roku w oddaleniu od bliskich, w innym kraju, obcej kulturze, bez namacalnego wsparcia? Bo pytanie na ile jest się w takiej sytuacji rodziną jest dla mnie retoryczne, skoro już sześciolatka po zajęciach w przedszkolu raczyła mnie uświadomić, iż jej tatuś jest tatusiem, ale to nie rodzina, bo rodzina mieszka razem. Co uzmysławia, że nawet najmłodsi mają świadomość czym są więzi rodzinne, ze to bliskość i wzajemne wspieranie się buduje rodzinę. Jedyne, co w tej książce jest tandetne to okładka. To chyba syndrom obecnych czasów, żeby "zasłodzić" czytelniczkę przynajmniej poprzez okładkę, skoro autorka uwzięła się by opisać realistycznie żywot wcale nie jednej takiej Ewy, ale setek kobiet, które w imię dobra rodziny coś poświęcają, a do tego nie mają skłonności narzekać czy też egzekwować prawa do zaspakajania własnych potrzeb. Czasem bardzo łatwo zagalopować się w ogarnianiu rzeczywistości domowej kosztem samej siebie. Trzeba jakiegoś impulsu by przeorganizować to, co do tej pory tkwiło na głowie, czyli barkach żony, by i ten mężczyzna partycypował w obowiązkach i najtrudniejszych chwilach. A wracając jeszcze do okładki, która oczywiście przekłamuje co do zawartości, jaką możemy ujrzeć wewnątrz, to była ona czynnikiem, który odpychał mnie od zapoznania się z treścią. To tak, jakbym wyśmienitą czekoladkę zapakowała w szary papier, a krówkę w pozłotko. I na początku tylko czekałam, aż bohaterzy zaczną przeżywać słodkie chwile, będzie mdło, aż nie naturalnie, a tu okazało się, że dosięgła mnie bogata szara rzeczywistość. Oto kolejna książka, która przekonuje mnie do autorki, jak i rynku księgarskiego, gdzie nie muszą pojawiać się powielane historyjki snute na temat rozkosznie przeżywanych chwil pośród nagromadzonych katastrof spadających jedna za drugą na jedną bohaterkę/rodzinę. Nie ma potrzeby by polskie autorki budziły do życia sztuczne sytuacje, powoływały się kolejny raz na te same motywy, żeby tylko odegrać przed czytelnikiem niebywałe dramaty. Można prościej i przede wszystkim prawdziwie oddać sytuacje i emocje bohaterów.
Aksamitt - awatar Aksamitt
ocenił na78 lat temu
Oddam serce w dobre ręce Katarzyna Anna Olszaniecka
Oddam serce w dobre ręce
Katarzyna Anna Olszaniecka
Pierwsza powieść nowo poznanej pisarki podobała mi się, i to nawet bardziej niż na początku zakładałam. Owszem, widać pewne niedociągnięcia, jak choćby nierówne tempo akcji, lecz pozostałe rzeczy przyćmiły to i sprawiły, że z prawdziwą przyjemnością przeczytałam tę powieść. Najbardziej urzekła mnie postać głównej bohaterki- z którą zresztą trochę się utożsamiam. Rina żyje tak, jak sama chciałabym żyć- wyjąwszy oczywiście fakt, że Rina jest wdową. Mieszkać na ranczu pełnym zwierząt uratowanych od złych ludzi, utrzymywać się z tego co lubi się robić- opisy "szarej egzystencji" głównej bohaterki podziałały na mnie w sposób na pół marzycielski, na pół pobudziły moją ambicję- też chciałabym zamieszkać na swoim kawałku ziemi gdzie moje trzy psy mogłyby biegać bez przeszkód i wzbudzania pewnej sensacji, a czasem i strachu. Fragmenty dotyczące zwierząt skłaniały mnie do refleksji, czuję też "przez skórę" że Autorka to wielką miłośniczką naszych Braci Mniejszych. Najbardziej wzruszyłam się losem kucyka Lucka, podobał mi się też prezent od Igora o imieniu Viki. Właśnie, Igor... Facet w każdym calu, czy tacy mężczyźni istnieją naprawdę? A jeśli tak, czy nie mogłoby być ich więcej? Gorąco pragnęłam, by znajomość naszej bohaterki z tym mężczyzną się rozwinęła. Wśród drugoplanowych bohaterów mamy także Matyldę, zwaną Mati, przyjaciółkę Riny, która nie jest szczęśliwa w swoim małżeństwie. Chcąc odreagować, zabiera Rinę na grecką wyspę Thassos, co będzie brzemienne w skutkach. Wraz ze zmianą miejsca akcji przyspiesza tempo wydarzeń... Być może historia kobiety żyjącej na ranczu ze zwierzętami nie wydaje się porywająca (choć mnie się podobała​),jednak im dalej, tym więcej w powieści bohaterów, wydarzeń nie zawsze wesołych, ale jakże prawdziwych. Jest też pewna tajemnica związana z byłym mężem Riny- jeśli o mnie chodzi, myślę że Autorka mogła jeszcze lepiej wykorzystać ten pomysł (choć wtedy powieść już nie byłaby już taka sama). Z drugiej strony cieszy mnie, że w książce wielu bohaterów zostało wykreowanych tak, że chętnie bym się z nimi zaprzyjaźniła. Można też wyczuć, że książka ta jest "ukochanym dzieckiem" pani Olszanieckiej- czytając fakty z życia Autorki i widząc Jej zdjęcie (wyszperane w Internecie po lekturze książki) nie mogę się oprzeć wrażeniu, że pani Olszaniecka pisząc o Rinie tak naprawdę pisała o sobie (przynajmniej w pewnej części). Można zresztą zauważyć, że Autorka "dużo siebie" przelała na karty powieści- jeśli tak jest, musi być wyjątkową osobą, z którą chętnie zamieniłabym kilka słów (nie wspominając, że chciałabym mieć taką przyjaciółkę). "Oddam serce w dobre ręce" nie jest to raczej książka dla wszystkich- na pewno trzeba mieć pewien rodzaj wrażliwości, żeby docenić to, o czym mówi (wprost i pomiędzy wierszami). Mnie się podobało i ciekawa jestem drugiej książki, oraz tych które być może jeszcze wyjdą spod ręki Pani Anny Olszanieckiej.
Beata-Chiara - awatar Beata-Chiara
oceniła na78 lat temu

Cytaty z książki W poszukiwaniu siebie

Więcej
Ewelina Kłoda W poszukiwaniu siebie Zobacz więcej
Więcej