Tonja z Glimmerdalen

Okładka książki Tonja z Glimmerdalen
Maria Parr Wydawnictwo: Dwie Siostry literatura dziecięca
280 str. 4 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Tytuł oryginału:
Tonje Glimmerdal
Wydawnictwo:
Dwie Siostry
Data wydania:
2013-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2013-05-01
Liczba stron:
280
Czas czytania
4 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788363696320
Tłumacz:
Aneta Haldorsen
Tagi:
Heleen Brulot Aneta W. Haldorsen
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Co byśmy zrobili bez dzieci?


Link do recenzji

7519 409 181

Oceny

Średnia ocen
8,2 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
366
45

Na półkach:

Przeczytane, odłożone. Historia nie jest aż tak ciekawa, jakby wynikała z zachwalającej okładki. Banalna historyjka o dziewczynce mieszkającej w malutkiej miejscowości. Nic nadzwyczajnego.

Przeczytane, odłożone. Historia nie jest aż tak ciekawa, jakby wynikała z zachwalającej okładki. Banalna historyjka o dziewczynce mieszkającej w malutkiej miejscowości. Nic nadzwyczajnego.

Pokaż mimo to

1
avatar
284
284

Na półkach:

Ach, cóż to za książka jest! Kiedy pomyślę, że przeleżała na półce kilka tygodni zanim po nią sięgnęłyśmy, to aż mam dreszcze. Jak w ogóle żyłyśmy do tej pory nie znając Tonji? To wszystkie dzieciaki z Bullerbyn, Pippi, Heidi w jednym. Tonja jest bystra, żywiołowa, spontaniczna, bezmyślna, dojrzała jak na swój wiek, niesamowita po prostu. Ma prawie dziesięć lat, burzę rudych loków i serce wielkości oceanu. Za życiowe motto obrała hasło: „szybkość i wiara w siebie” i cokolwiek robi, to hasło jej towarzyszy. A robi mnóstwo rzeczy! Mieszka w przepięknej, górskiej, norweskiej dolinie i jest tam jedynym dzieckiem. Kochana przez wszystkich (prawie), traktowana jak dorosła, z głową pełną niekoniecznie dorosłych pomysłów Tonja bije na głowę większość bohaterek literatury dziecięcej, a jej charakter, dobre serduszko i bogate wnętrze można analizować godzinami. I choć wydawać by się mogło, że żyjące w odosobnieniu jedynie z garstką dorosłych dziecko nie ma za wiele do roboty, to TO dziecko potrafi zawsze znaleźć sobie zabawę. Pomaga jej w tym niesamowita fantazja i specyficzne poczucie humoru, a brak dystansu w stosunku do dorosłych sprawia, że dla dziewczynki właściwie nie ma rzeczy niemożliwych. Jej słowa są dosadne, czyny konkretne, a brawura, z jaką podchodzi do życia niejednokrotnie wbija młodego czytelnika w fotel. Góry, które otaczają dolinę są niemymi świadkami wielu karkołomnych wyczynów Tonji i być może w jakimś magiczny sposób chronią ją od katastrofy. Zresztą dziewczynka góry ukochała nade wszystko, podobnie jak swojego burkliwego ojca chrzestnego i specyficzną mewę, którzy są jej najbliższymi przyjaciółmi i powiernikami. Dlatego kiedy w jej uporządkowanym świecie zaczynają pojawiać się zgrzyty, a tajemnice z przeszłości dają o sobie znać ingerując w teraźniejszość, Tonja bierze sprawy w swoje ręce, zrobi wszystko, aby nadać sprawom właściwy bieg i otoczeniu przywrócić dotychczasowy spokój. Robi to oczywiście na swój sposób, więc nie wszystko jest grzecznie i idealnie. Ale na pewno jest emocjonująco!
Akcja toczy się w zadziwiająco szybki sposób, a wszystkie postacie w lekturze są świetnie wykreowane i bardzo wyraziste. Począwszy od właściciela ośrodka wczasowego, który jako jedyny oparł się urokowi Tonji, poprzez schowaną w skorupie żalu i tęsknoty Heidi, aż po szalone, ukochane ciocie naszej bohaterki, które przy każdej okazji wracają w ukochane góry i są dla dziewczynki pomocą, wsparciem i inspiracją. Urzekło nas w tej książce właściwie wszystko. Mądrość Tonji i zawsze właściwe słowa, jej pomysłowość i miłość do najbliższych, bezinteresowność i chęć pomocy, a także umiejętność wybaczania. Jej figlarność połączona z odwagą i spontanicznością daje mieszankę wybuchową, której nie można się oprzeć. Ukazane są relacje między dorosłymi a dzieckiem, w których jakby wiek nie odgrywa żadnej roli. Istnieje miłość, szacunek, wzajemne zrozumienie. I wcale nie potrzeba słów, by mieć poczucie, że jest się dla kogoś całym światem. Chociaż są chwile, kiedy i słowa mają moc, a użyte we właściwym czasie – zmieniają wszystko. Książka jest wzruszająca, ciepła, rodzinna i bardzo, bardzo mądra. Dzięki Wydawnictwu Dwie Siostry prezentuje się wspaniale: twarda, błękitna okładka z ilustracją śmigającej na sankach Tonji emanuje wolnością. W środku znajduje się mnóstwo zgrabnie przetłumaczonego tekstu drukowanego standardowej wielkości czcionką i podzielonego na niedługie rozdziały. Każdy rozdział posiada podrozdział, z którego dowiadujemy się, co się wydarzy i to kolejna rzecz, dzięki której przerwanie czytania staje się po prostu niemożliwe. Ilustracji jest niewiele, ale tych kilka i tak wywołuje uśmiech na twarzy czytającego. Polecamy dosłownie wszystkim, gdyż „Tonja z Glimmerdalen” to książka, co tu dużo mówić, ponadczasowa i uniwersalna.

Ach, cóż to za książka jest! Kiedy pomyślę, że przeleżała na półce kilka tygodni zanim po nią sięgnęłyśmy, to aż mam dreszcze. Jak w ogóle żyłyśmy do tej pory nie znając Tonji? To wszystkie dzieciaki z Bullerbyn, Pippi, Heidi w jednym. Tonja jest bystra, żywiołowa, spontaniczna, bezmyślna, dojrzała jak na swój wiek, niesamowita po prostu. Ma prawie dziesięć lat, burzę...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
326
79

Na półkach:

Mózg trzeba co jakiś czas zaskakiwać nietypowymi zadaniami, dlatego sięgnęłam po tytuł z półki dla mocno nieletnich – zawsze jest szansa, że będzie lekko, łatwo i wesoło. Poza tym mam sentyment do rudzielców, dlatego chciałam sprawdzić co w tej kwestii po ponad sześćdziesięciu latach Skandynawia ma do przekazania (szwedzka Pippi pojawiła się w 1945 roku, norweska Tonja w 2009).
Nie mam pojęcia jak dzieci mogą odebrać książkę Marii Parr (niestety zapomniał wół jak cielęciem był), bo rozumiem, że wymagania wzrosły również i na tym rynku, ale żywiołowy temperament szalejący na zimowym łonie natury w połączeniu z dużą wrażliwością i bezkompromisowym dążeniem do realizacji planów, chociażby były wyjątkowo niekonwencjonalne, nastawiły mnie mocno pozytywnie do ponurej ostatnio rzeczywistości. Jedynie scena z zabijaniem ptaków nie wzbudziła mojego entuzjazmu - ja wychowałam się na Sierotce Marysi i na szczęście nikt nie raczył mnie braćmi Grimm, dlatego idea obowiązkowego straszenia dzieci do mnie nie przemawia.
Jednak radzę tym, którzy mają pretekst (czyli dzieci w odpowiednim wieku) - cichaczem przeczytać (chociażby pod pozorem kontroli rodzicielskiej), tym bez pretekstu – również przeczytać (w ramach intelektualnych ćwiczeń poszerzających horyzonty), a dla dzieci - myślę, że będzie to spora dawka entuzjazmu (i dodatkowo idea zabawy bez komputera, jeżeli jeszcze da się takie szalone pomysły przemycić do ich świadomości). W każdym przypadku bilans powinien wyjść na spory plus :)

Mózg trzeba co jakiś czas zaskakiwać nietypowymi zadaniami, dlatego sięgnęłam po tytuł z półki dla mocno nieletnich – zawsze jest szansa, że będzie lekko, łatwo i wesoło. Poza tym mam sentyment do rudzielców, dlatego chciałam sprawdzić co w tej kwestii po ponad sześćdziesięciu latach Skandynawia ma do przekazania (szwedzka Pippi pojawiła się w 1945 roku, norweska Tonja w...

więcej Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
295
119

Na półkach: ,

Kto nie pokochał Tonji, jej wielkiego serca, burzy rudych loków i niesmowitej pasji do gór i doliny, w której mieszka ?
Tonja to rezolutna, odważna dziewczynka, a opowieść o jej przygodach czytało się z dużą radością, a czasem z łezką w oku.
Piękna zimowa opowieść dla każdej dziewczynki i nie tylko :)

Kto nie pokochał Tonji, jej wielkiego serca, burzy rudych loków i niesmowitej pasji do gór i doliny, w której mieszka ?
Tonja to rezolutna, odważna dziewczynka, a opowieść o jej przygodach czytało się z dużą radością, a czasem z łezką w oku.
Piękna zimowa opowieść dla każdej dziewczynki i nie tylko :)

Pokaż mimo to

4
avatar
39
15

Na półkach:

TONJA ma dziewięć lat, burzę rudych włosów i jest jedynym dzieckiem w dolinie. Mówią o niej mała łobuziara - a ona po prostu wierzy, że w życiu liczy się szybkość i wiara w siebie. Więc lepiej nie znalezć się jej drodze, gdy pędzi na sankach! Wrogowie jej przyjaciół powinni się strzec - Tonja ma wielkie serce i nie zawaha się go użyć. Ale czy to wystarczy, gdy pojawią się problemy, z którymi nie radzą sobie nawet dorośli?
Polecam tą książkę i także książkę też Mari Parr o nazwie ,,Gofrowe serce".

TONJA ma dziewięć lat, burzę rudych włosów i jest jedynym dzieckiem w dolinie. Mówią o niej mała łobuziara - a ona po prostu wierzy, że w życiu liczy się szybkość i wiara w siebie. Więc lepiej nie znalezć się jej drodze, gdy pędzi na sankach! Wrogowie jej przyjaciół powinni się strzec - Tonja ma wielkie serce i nie zawaha się go użyć. Ale czy to wystarczy, gdy pojawią się...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
710
128

Na półkach:

Łobuzerka i dziewczęca wrażliwość. Radość przygody i próba zrozumienia trudnych relacji. Bardzo dobra książka dla 9,10-latków. Mam nadzieję, że dzieci ją docenią...!

Łobuzerka i dziewczęca wrażliwość. Radość przygody i próba zrozumienia trudnych relacji. Bardzo dobra książka dla 9,10-latków. Mam nadzieję, że dzieci ją docenią...!

Pokaż mimo to

1
avatar
73
73

Na półkach:

http://zatytulowany.blogspot.com/2014/05/maria-parr-tonja-z-glimmerdalen.html

http://zatytulowany.blogspot.com/2014/05/maria-parr-tonja-z-glimmerdalen.html

Pokaż mimo to

1
avatar
1081
95

Na półkach: ,

Tonja jest jedynym dzieckiem w dolinie, więc musi szaleć i działać dobro po dziecięcemu za całą zgraję:) Dziewczynka wierzy, że "szybkość i wiara siebie" to podstawa i wszystko wskazuje na to, że ma rację. Co prawda właściciel ośrodka wypoczynkowego, Klaus Hagen ma nadzieję, że Tonja wyrośnie z bycia dzieckiem i przestanie łobuzować i wypróbowywać wciąż nowe sanki, ale są to nadzieje są płonne. Z resztą Hagen jest jedynym dorosłym, który opiera się urokowi łobuziary z Glimmerdalen.
Książka Paar to nie zbiór pojedynczych przygód, a normalna, gruba, rzec by można dorosła powieść, w której wydarzenia są ze sobą związane, kolejne działania Tonji mają swoje konsekwencje, a nerw dramatyczny ciągle pulsuje. Punktów kulminacyjnych jest kilka- raz jest to początkowa niechęć, a potem wielka przyjaźń z chłopcami, którzy przyjechali do ośrodka wypoczynkowego, potem zaś tajemnica Gunnvalda i jego nieobecnej od wielu lat córki Heidi. Autorka pokazuje jak szczera i niezmiernie prawdziwa we wszystkich swoich emocjach dziewczynka próbuje dojść prawdy o wydarzeniach sprzed lat i odbudować to, co zniszczyli dorośli, jak po kolei odsłania tajemnice ich serc i sprawia, że zaczynają patrzeć nie tylko na własne krzywdy i wspomnienia. Maria Parr prezentuje świat pełen autentycznych wzruszeń, które nie są ckliwe i łzawe, ale swoją prostotą i siłą potrafią poruszać wyobraźnie i serca tak młodszych jak i starszych czytelników. Jak oprzeć się takiemu dialogowi, prowadzonemu przez Tonję i sympatyczniejszą z każdą stroną Heidi: "- Za co się złościsz na Gunnvalda?(...) - A za co ty tak bardzo kochasz swojego tatę?". Motyw taty pojawia się tu dość często, więc książkę można traktować też jako opowieść o ojcostwie, bo Tonja bardzo kocha swojego tatę, a on robi wszystko, by tej miłości nie nadszarpnąć, ojcostwo Gunnvalda jest dużo trudniejsze, bo wydarzania na które według niego nie miał wpływu uniemożliwiły mu bycie prawdziwym ojcem Heidi. Są jeszcze przyjaciele Tonij, których tata jest wiecznie nieobecny i dzięki ich opowieściom łubuziara zaczyna jeszcze bardziej doceniać swojego.

Parr nazywana jest nową Astrid Lindgren i rzeczywiście jest w jej pisarstwie sporo punktów stycznych z twórczością genialnej Szwedki. Przede wszystkim DZIECI, naturalne, rezolutne, pełen zdrowych emocji,ciekawości i empatii. Po drugie świat dorosłych, którzy z tymi dziećmi potrafią rozmawiać- bo tata Tonji, Gunnvald czy nawet szef promu mają dla dziewczynki czas i dobre słowo, a gdy to im potrzebna jest pomoc nie odrzucają jej przez źle pojętą dorosłą dumę. Po trzecie natura będąca największym sprzymierzeńca ludzkich emocji. Po czwarte humor, bez którego nie da się mówić poważnie o niczym, a dzieci trzeba traktować poważnie choć bez śmiertelnej powagi:) Po piąte prosty,plastyczny język oraz uczenie o wartości słowa pisanego- tak jak dzieci z Bullerbyn wąchały książki zamówione na Gwiazdkę, tak Tonja rozczytuje się w "Heidi" i odnajduje w dziewczynce z Alp cząstkę siebie, a potem cząstkę córki Gunnvalda. Opowiadania o trochę zwariowanej, ale bardzo dobrej dziewczynce z norweskiej wioski czyta się świetnie, w napięciu, z uśmiechem i wzruszeniem. Taka powinna być literatura dla dzieci. I dorosłych!

Tonja jest jedynym dzieckiem w dolinie, więc musi szaleć i działać dobro po dziecięcemu za całą zgraję:) Dziewczynka wierzy, że "szybkość i wiara siebie" to podstawa i wszystko wskazuje na to, że ma rację. Co prawda właściciel ośrodka wypoczynkowego, Klaus Hagen ma nadzieję, że Tonja wyrośnie z bycia dzieckiem i przestanie łobuzować i wypróbowywać wciąż nowe sanki, ale są...

więcej Pokaż mimo to

8

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tonja z Glimmerdalen


Reklama
zgłoś błąd