Od kuchni. Anegdoty literackie

95 str. 1 godz. 35 min.
- Kategoria:
- rozrywka
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1987-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1987-01-01
- Liczba stron:
- 95
- Czas czytania
- 1 godz. 35 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 830302034X
Profesorowie Uniwersytetu Jagiellońskiego z jakiejś tam okazji zobowiązali się odwiedzić chorych studentów w czasie sesji i u nich przeprowadzić egzaminy, tak, aby nie stracili roku. Pewnego dnia profesor Pigoń spotyka profesora Kleinera i pyta:
- Czy szanowny pan profesor był u któregoś ze studentów w domu, aby go przepytać?
- Byłem, szanowny panie profesorze.
- I co? Zdał?
- Nie - odpowiedział Kleiner - oblał i kazał mi przyjść za dwa tygodnie.
Karykatury w tekście: Andrzej Stopka.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Od kuchni. Anegdoty literackie w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Od kuchni. Anegdoty literackie
Poznaj innych czytelników
31 użytkowników ma tytuł Od kuchni. Anegdoty literackie na półkach głównych- Chcę przeczytać 17
- Przeczytane 14
- Posiadam 5
- Humor 2
- Do zdobycia / Wishlist - ciężko dostępne, zagraniczne wydania, nakład wyczerpany/limitowany 1
- W domowej bibliotece 1
- Rozrywka 1 1
- W szkole i w dzieciństwie 1
- Ciekawostki 1
- Biografie i wspomnienia 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Od kuchni. Anegdoty literackie
Fantastyczny zbiór anegdot. Starałam się bardzo delektować i czytać powoli, ale i tak skończył się zbyt szybko.
Fantastyczny zbiór anegdot. Starałam się bardzo delektować i czytać powoli, ale i tak skończył się zbyt szybko.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDostępne na: http://docs18.chomikuj.pl/6793648213,PL,0,1,Kwiatkowski-Tadeusz---od-kuchni-anegdoty-literackie.pdf
NIE ROZUMIEM, BO GENIALNE, A NIECZYTANE
Rok wydania 1987; na LC 7,33 (3 ocen i 0 opinii)
Więc , proszę mnie zaufać i natychmiast wziąć się do czytania, a zapewniam zabawę znakomitą. Dla szerokiej rzeszy czytelników wybrałem anegdotę mniej dystyngowaną (s.15 z 147 pdf):
„Przed wojną, po reformie pisowni polskiej jeden z profesorów — przeciwników licznych zmian ortograficznych powiedział do profesora Kazimierza Nitscha: — Teraz to już naprawdę nie wiadomo jak pisać. — A o co panu koledze idzie?
Profesor uśmiechnął się złośliwie i rzekł: — Dojdzie do tego, że nie wiadomo będzie jak napisać słowo ‘K ...a’ przez ó czy przez u? Nitsch zastanowił się i odparł: — Ja w takim przypadku, szanowny kolego, piszę: szanowna pani.”
O autorze na podstawie Wikipedii:
Tadeusz Kwiatkowski, pseudonim Noël Randon (1920 -2007) – polski prozaik, satyryk, scenarzysta, autor tekstów estradowych. Jako felietonista i krytyk teatralny współpracował z krakowskim „Dziennikiem Polskim”, „Tygodnikiem Powszechnym”, „Przekrojem”, „Życiem Literackim”. Uważany za chodzącą kronikę starego Krakowa i kopalnię anegdot, przez ponad 40 lat stały bywalec słynnego „stolika o jedenastej” w krakowskim klubie dziennikarzy „Pod Gruszką”
Wredny bywam, to zamieszczam „signum temporis” (s.37)
„Kazimierz Brandys należał do Podstawowej Organizacji Partyjnej przy redakcji tygodnika „Nowa Kultura”, zaś jego brat, Marian do Podstawowej Organizacji Partyjnej przy Związku Literatów Polskich w Warszawie. Pewnego dnia Kazimierz znalazł się na zebraniu POP -u przy ZLP, na którym ówczesny sekretarz przeprowadzał ankietę na temat pochodzenia klasowego. Na pytanie o pochodzenie robotniczo-chłopskie podniosło się kilkanaście rąk, na dalsze pytanie o pochodzenie mieszczańsko-inteligenckie podniosła ręce większa część. Potem padło pytanie o pochodzenie burżuazyjne. W górę podniósł rękę Marian Brandys, ponieważ ojciec Brandysów był bankierem . Wówczas złośliwy Staś Dygat spytał głośno: — A cóż to, Kazik nie przyznaje się do swego ojca? Wtedy Kazimierz, młodszy od brata o cztery lata, odpowiedział: — Kiedy ja się urodziłem , ojciec był już bankrutem !”
Gwoli prawdy dodam, że i autor „zasłużył się” w PRL, podpisując (z m.in. Mrożkiem, Błońskim, czy Szymborską) haniebny list w sprawie biskupów krakowskich (p, http://www.bibula.com/?p=30966 )
Jeszcze ponadczasowe (s.54):
„Jacek Puget dowiedział się od swej in spe małżonki, że zaszła w ciążę. Nie wiedział, co zrobić. Żenić się, czy nie? Wysłał wówczas do przebywającego w Paryżu swego ojca Ludwika telegram tej treści: „Nie uważałem jak robiłem , co mam zrobić? Stary Puget oddepeszował: „Jak nie uważałeś gdy robiłeś, to rób co uważasz”.
Pure nonsense (s.102):
„Jeden ze znajomych Artura Marii Swinarskiego wyskoczył tak nieszczęśliwie z tramwaju, że upadł i uderzył głową o krawężnik, wybijając sobie kilka zębów. Nieszczęśnik biegł przez ulicę trzymając chustkę przy silnie krwawiących ustach. Spotkawszy Swinarskiego złapał go za rękaw i pokazał, co mu się wydarzyło. Swinarski obejrzał uszczerbki w jego jamie ustnej, pokiwał współczująco głową i powiedział: — Całe szczęście, że to ci się nie śniło. Zrozpaczony i zarazem zdziwiony przyjaciel spytał: — Dlaczego? Swinarski wyjaśnił rzeczowo: — Bo jak się człowiekowi śnią wybite zęby, to może się potem przydarzyć mu jakieś nieszczęście.”.
Jeszcze piękne, bo głupie (s.110):
„Adolf Dymsza przebywał ze swoim kilkuletnim wnukiem na wakacjach zimowych w Zakopanem . Małemu chłopcu popsuły się wiązania, więc Dymsza wziął narty na ramię i niósł do warsztatu. Na Krupówkach dopadła go Magdalena Samozwaniec. — Panie Dodku, czemu pan ma takie małe nałty? Dymsza odpowiedział bez zająknienia: — A bo przyjechałem na krótko”.
To już jak padło nazwisko Samozwaniec, to poświęcam jej ostatnią cytowaną anegdotę (s.112):
„Jakaś dawna znajoma Magdaleny Samozwaniec zatrzymała się na ulicy i powiedziała: — Pani Madziu, jak pani się świetnie trzyma. Na to Samozwaniec uśmiechnęła się i rozłożyła ręce. — Trzymam się trzymam , bo się puścić nie mogę”
Plejada nazwisk, dobre przypisy, świetna zabawa!! 8/10
PS Po aferze pedofilią wśród księży, anegdota do podmiany „Partii” na „Kościół” (s.142):
„Janusz Minkiewicz powiedział mi w kawiarni literackiej w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu: — Ostatnio szalenie dużo ludzi wyrzucają z Partii i w ten sposób zanieczyszczają nasze szeregi bezpartyjnych”
Dostępne na: http://docs18.chomikuj.pl/6793648213,PL,0,1,Kwiatkowski-Tadeusz---od-kuchni-anegdoty-literackie.pdf
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNIE ROZUMIEM, BO GENIALNE, A NIECZYTANE
Rok wydania 1987; na LC 7,33 (3 ocen i 0 opinii)
Więc , proszę mnie zaufać i natychmiast wziąć się do czytania, a zapewniam zabawę znakomitą. Dla szerokiej rzeszy czytelników wybrałem ...