Czy koty zawsze spadają na cztery łapy?

Okładka książki Czy koty zawsze spadają na cztery łapy? autora Marty Becker, Gina Spadafori, 9788389896742
Okładka książki Czy koty zawsze spadają na cztery łapy?
Marty BeckerGina Spadafori Wydawnictwo: Galaktyka flora i fauna
254 str. 4 godz. 14 min.
Kategoria:
flora i fauna
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
254
Czas czytania
4 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
9788389896742
Tłumacz:
Izabella Mazurek
Średnia ocen

7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Czy koty zawsze spadają na cztery łapy? w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Czy koty zawsze spadają na cztery łapy?

Średnia ocen
7,1 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Czy koty zawsze spadają na cztery łapy?

avatar
917
866

Na półkach: ,

Jedna z najlepszych merytorycznie książek o kotach, a przy tym wszystko podano prosto i z lekkim przymrużeniem oka. Napisana przez dwóch merytorycznych znawców tematu - weterynarza i pisarkę w tematach zwierzaków (psów i kotów),w dodatku konsultowana z wieloma specjalistami (podziękowania zajmują 5 stron!),ale dzięki temu bardzo rzetelna i wiarygodna.
Konstrukcja książki to pytanie - odpowiedź. Czasem na kilka stron, czasem na jedną, ale wszystko co trzeba jest. Przeplatane ciekawostkami w rameczkach. Można sięgać do konkretnego pytania, można czytać po kolei. Ale naprawdę warto - nawet doświadczonemu kociarzowi uda się tu znaleźć nowe i ciekawe informacje.

Jedna z najlepszych merytorycznie książek o kotach, a przy tym wszystko podano prosto i z lekkim przymrużeniem oka. Napisana przez dwóch merytorycznych znawców tematu - weterynarza i pisarkę w tematach zwierzaków (psów i kotów),w dodatku konsultowana z wieloma specjalistami (podziękowania zajmują 5 stron!),ale dzięki temu bardzo rzetelna i wiarygodna.
Konstrukcja książki...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
200
200

Na półkach:

Bardzo ciekawa książka, w której początkujący kociarz może znaleźć odpowiedzi na pytania, które mogą się pojawić podczas opieki nad kotem/kotami.

Ale w mojej osobistej ocenie, książka sugeruje, że koty to bardzo wymagające zwierzęta, dla których trzeba zmienić swoje życie o 180 stopni, zrezygnować z pracy i poświęcić życie w opiece nad kotami. Nie jest to dobre, bo może zniechęcać dobrych ludzi, którzy chcieliby adoptować kota/koty i byliby wspaniałymi opiekunami dla nich.

Bardzo ciekawa książka, w której początkujący kociarz może znaleźć odpowiedzi na pytania, które mogą się pojawić podczas opieki nad kotem/kotami.

Ale w mojej osobistej ocenie, książka sugeruje, że koty to bardzo wymagające zwierzęta, dla których trzeba zmienić swoje życie o 180 stopni, zrezygnować z pracy i poświęcić życie w opiece nad kotami. Nie jest to dobre, bo może...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
118
32

Na półkach:

Książka odpowiada na najczęściej zadawane pytania przez kociarzy.
Każdy rozdział zaczyna się pytaniem a obszerna odpowiedź uczy czytelnika.

Książka odpowiada na najczęściej zadawane pytania przez kociarzy.
Każdy rozdział zaczyna się pytaniem a obszerna odpowiedź uczy czytelnika.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

60 użytkowników ma tytuł Czy koty zawsze spadają na cztery łapy? na półkach głównych
  • 32
  • 28
24 użytkowników ma tytuł Czy koty zawsze spadają na cztery łapy? na półkach dodatkowych
  • 12
  • 3
  • 3
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Czy koty zawsze spadają na cztery łapy?

Inne książki autora

Okładka książki Balsam dla duszy miłośnika kotów Marty Becker, Jack Canfield, Mark Victor Hansen, Carol Kline, Amy D. Shojai
Ocena 7,6
Balsam dla duszy miłośnika kotów Marty Becker, Jack Canfield, Mark Victor Hansen, Carol Kline, Amy D. Shojai
Okładka książki Balsam dla Duszy miłośnika koni Marty Becker, Jack Canfield, Mark Victor Hansen, Theresa Peluso, Gary Seidler, Peter Vegso
Ocena 7,8
Balsam dla Duszy miłośnika koni Marty Becker, Jack Canfield, Mark Victor Hansen, Theresa Peluso, Gary Seidler, Peter Vegso
Okładka książki Balsam dla duszy miłośnika psów Marty Becker, Jack Canfield, Mark Victor Hansen
Ocena 7,4
Balsam dla duszy miłośnika psów Marty Becker, Jack Canfield, Mark Victor Hansen
Okładka książki Dlaczego psy piją wodę z toalety? Marty Becker, Gina Spadafori
Ocena 7,1
Dlaczego psy piją wodę z toalety? Marty Becker, Gina Spadafori
Marty Becker
Marty Becker
To weterynarz, autor 22 książek, które sprzedały się w nakładzie 7 milionów egzemplarzy, a z których trzy zajmowały miejsca na liście bestsellerów „New York Timesa”.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kot. Instrukcja obsługi Sam Stall
Kot. Instrukcja obsługi
Sam Stall David Brunner
Poradnik mniejszego formatu dotyczący felinologii. Zastosowano chwyt marketingowy, przyciągający uwagę w tytule – instrukcja obsługi , dalej... procedury operacyjne itd. Sama treść nie ma w sobie elementów humoru i można ją nazwać podręcznikiem. Kot w nomenklaturze tej książki potraktowany jest jak model samochodu czy coś w tym stylu. Długość życia kota nazwana jest tu przykładowo : okresem użytkowania produktu, rasa – wariantem sprzętowym czy też modelem. Tak jest przez całą lekturę. Okładka miękka. Grafika w kolorze granat, odcienie niebieskiego, wrzos, odcienie brązu, pomarańcz. Czcionka w większości tekstu granatowa, o różnej grubości i wielkości. Dla podkreślenia ważności wstawki czcionki pomarańczowej. Ten fakt jest bardzo ważny w czytaniu , gdyż mnie akurat lepiej czyta się czcionkę czarną niż granatową. Ale i tak jest dużo lepsza niż zielona, jak zastosowano w podobnym poradniku tego autora o psach . Książeczka nie zawiera fotografii, ale mnóstwo obrazków w wyżej wymienionych kolorach z dodatkiem czarnego. Zastosowano kolorowe tła w części tekstu, ramki, zakreślacze, by zachowana została przejrzystość. Omówiono szeroko między innymi następującą problematykę: budowa kota, historia kotów, rasy, test przed nabyciem kociaka, test przed nabyciem kota dorosłego, wybór płci, przygotowanie domu na przybycie czworonoga, zakup akcesoriów, kontakt dziecko-kot, kot – pies, kot – kot; wybór imienia, kocia mowa, wychowanie, socjalizacja, żywienie, pielęgnacja, rozwój kota od kociaka do dorosłego, weterynaria , leki, choroby, zapobieganie pasożytom, pomoc w nagłych wypadkach, wystawy, reprodukcja, rozmnażanie, ciąża, poród, kot w podróży, opieka nad seniorem, problemy behawioralne. Na końcu znajduje się do samodzielnego wypełnienia certyfikat dla posiadacza kota, słowniczek pojęć, indeks . Może te nazwy są i dowcipne. Ale jak przychodzi co do czego ,żeby na szybko znaleźć, to nie ułatwia sprawy. Jedzenie nazwano tu paliwem , pielęgnację - konserwacją obudowy itd. co wcześniej już pisałam. Szukanie tego typu haseł powinno się w poradniku odbywać błyskawicznie. Z tego względu jako pomocnik , który ma leżeć pod ręką nie znajduje zastosowania. Ot! tak raz sobie przeczytać dla beki i zastanowienia się , co też ludzie nie wymyślą, aby zwrócić na siebie uwagę na rynku wydawniczym. Polecam jedynie jako ciekawostkę, choć jest tu naprawdę sporo wiedzy. Przeszkadzały mi te pokrętne przydomki – nazywanie czynności wychowania kota jako programowania komputerowego. Podobnie jak w poradniku o psach. Poza tym musicie sobie zdawać sprawę ,że publikacja wydana w 2009 roku. Niektóre rzeczy straciły już na aktualności jak żywienie kota. Poza tym uważam, że ,,Kot instrukcja obsługi’’ udała się lepiej autorom niż ,, Pies instrukcja obsługi’’. Jeżeli ktoś nie ma nic przeciwko powyższemu, to zapraszam do lektury.
Anka - awatar Anka
oceniła na61 rok temu
Koty. Encyklopedia hodowcy. Poradnik Wojciech Tymiński
Koty. Encyklopedia hodowcy. Poradnik
Wojciech Tymiński
"Koty. Encyklopedia hodowcy. Poradnik" Wojciecha Tymińskiego to książka dla właścicieli lub przyszłych opiekunów kotów, którzy chcą w pełni zrozumieć świat swoich pupili. Wojciech Tymiński w tym poradniku posługuje się prostym językiem. To żaden zarzut. Dzięki temu zrozumiecie wszystko, co jest w nim zawarte, bez względu na to czy znacie zaawansowane słownictwo weterynaryjne, czy nie. Mam wrażenie, że ten poradnik jest kompletny. Autor zawarł w nim wszystko, co powinni wiedzieć właściciele małych lwów. Tymiński pisze o miejscu kotów w świecie zwierząt, o historii kota domowego, o kociej anatomii, skórze, włosach, zmysłach. Opisuje również, co oznaczają poszczególne zachowania kota. Tłumaczy mowę ciała tych czworonogów. Jestem właścicielką trzech kotek. Jedną z nich mam już od dziewięciu lat. Przed przygarnięciem kotki nie wiedziałam o tym gatunku zbyt wiele. Po przeczytaniu opisywanego poradnika okazało się, że lata przebywania z moim czworonożnym przyjacielem spowodowały, że wiele się nauczyłam. Poznałam moją kotkę i poprawnie odczytywałam jej zachowanie. Mimo wszystko jednak, w książce znalazły się ciekawostki, które mnie zaskoczyły. Bo kto z Was wie, że kot nie mruczy tylko wtedy, gdy jest zadowolony, ale również wtedy, gdy go coś boli? A jedna z ciekawszych informacji, o której wiedziałam przed przeczytaniem tego poradnika jest taka, że kotki z jednego miotu mogą mieć różnych ojców! Nie róbcie wielkich oczu. ;) Bardzo podobał mi się również rozdział, w którym autor opowiada o tym, że posiadanie kota to ogromny obowiązek, że przygarnięcie jakiegokolwiek zwierzęcia wiąże się z wzięciem na siebie odpowiedzialności. Wiele osób myśli, że koty to zwierzęta, które potrzebują mało uwagi, że są najmniej angażującymi zwierzętami. Bzdura! By przyjąć kota należy w domu przygotować dla niego miejsce, należy poczytać o odpowiednim odżywianiu, pielęgnacji, opiece, trosce o zdrowie. To nie jest proste i wymaga czasu. Mimo, że ja tego nie zrobiłam, uważam, że ten poradnik powinien przeczytać każdy, kto chce przygarnąć kota w przyszłości, bo do takiej decyzji trzeba się przygotować, przemyśleć, dojrzeć. Zwierzę to członek rodziny. Nie może się nam znudzić. Oprócz tego w "Koty. Encyklopedia hodowcy. Poradnik" znajdziecie wiele informacji o różnych rasach kotów. Niestety nie wszystkie z nich są ukazane na fotografiach. Ważne za to jest to, że nie możemy przy kupowaniu rasowego kota kierować się tylko jego wyglądem. Każda rasa ma określone cechy charakteru. Niektóre koty przywiązują się do wszystkich domowników, inne tylko do jednego. Niektóre lubią przebywać z dziećmi, inne tego nie znoszą. By uniknąć w przyszłości różnych kłopotów ważne by zapoznać się ze sposobem życia kotów i ich reagowania na poszczególne bodźce. "Koty. Encyklopedia hodowcy. Poradnik" nawet długoletnim właścicielom kotów otwiera oczy. Ten poradnik sprawił, że opisywane czworonogi zaczęłam postrzegać jako jeszcze bardziej skomplikowane istoty niż dotychczas. Szczerze polecam! P.S. Ocena nie jest wyższa, ponieważ książka Tymińskiego nie rozwiązuje, w moim przypadku, problemu załatwiania się kotów poza kuwetą. ;)
Magdalena - awatar Magdalena
oceniła na712 lat temu
Słowo jest w człowieku. Poradnik językowy Jan Miodek
Słowo jest w człowieku. Poradnik językowy
Jan Miodek
Słowo jest w człowieku, zatem słowo żyje, ewoluuje podlega zmianom. To jest podstawowy wniosek, jaki wyciągnęłam z lektury. Moim zdaniem wybrano bardzo trafny tytuł. Z jednej strony, książka prof. Miodka to rzeczywiście poradnik językowy, jednak napisany w sposób zrozumiały dla ogółu społeczeństwa, swobodnym, dowcipnym stylem, znanym z telewizyjnych programów prowadzonych przez autora. Z drugiej strony czytelnik zaznajamiany jest z mechanizmami ewolucji języka. Może się dowiedzieć, jak powstają i utrwalają się nowe wyrazy, prześledzić, jak, na przestani wieków zmieniało się brzmienie i znaczenie słów oraz rozumieć, dlaczego wiele z nich bezpowrotnie zniknęło ze słowników. Lektura jest przyjemna, łatwo się czyta. Niektóre z omawianych przykładów wywołują mimowolny uśmiech, inne sprawią, że podrapiecie się po głowie, lub otworzycie oczy ze zdumienia. Mnie najbardziej zaskoczyło, że „opcja” to nie to samo (ani nawet prawie to samo),co „możliwość”. Inną ciekawostką jest fakt, że do roku 1936 wyrazy takie jak żuraw, chrust, nuta, but, rura i inne pisało się przez „ó”. Przekonałam się też, że nawet polonista może się czasem pomylić (dla zainteresowanych chodzi o rozdział „Pracownice i miłośniczki”),a Rada Języka Polskiego zmienia zdanie prawie tak często, jak politycy(rozdział: „Jastrzębie – jak Turze i Koźle”). Po lekturze postanowiłam częściej szukać synonimicznych określeń, i jak to mówią „dbać o piękno mowy ojczystej”. Zauważyłam jednak, że sam autor też szczególnie upodobał sobie pewne słowo, a chodzi mi o przymiotnik „manieryczny”. Książkę napisano w taki sposób, by można ją było czytać „na wyrywki”. Z tego powodu, czytając wszystko, od początku do końca, natraficie na powtarzające się przykłady. Z początku może to nieco irytować. Po jakimś czasie przestaje przeszkadzać. Ogółem opinia pozytywna. Duży plus dla pana profesora, za otwartość na zmiany zachodzące w języku polskim. Polecam szczególnie tym, którym zasady rządzące językiem wydają się nielogiczne i bezpodstawne.
Milka - awatar Milka
oceniła na912 lat temu
Fizyka. Daj się uwieść! Christoph Drösser
Fizyka. Daj się uwieść!
Christoph Drösser
Na początku zaznaczę, że z wykształcenia jestem fizykiem, a na dyplomie z niezłego wydziału mam niezłą ocenę. Nie będę więc udawał, że nauczyłem się czegoś nowego, że zrozumiałem coś, do tej pory niezrozumiałego. Nic z tych rzeczy. Ale za to świetnie się bawiłem! Zacznę od tego, że naukowców tłumaczących laikom zawiłości swojej dyscypliny można podzielić na dwie grupy: 1) "Patrzcie jaki jestem mądry" - ci zwykle piszą niezłe podręczniki akademickie, takie co się je czyta kilka razy, i dopiero przy n-tym czytaniu ma się jako takie pojęcie o co tu chodzi. 2) "Patrzcie jakie to proste!" - ci z kolei czego by nie napisali, to będzie się super czytało. Christoph Drösser zdecydowanie należy do tej grupy! Wydaje mi się, że książka jest do ogarnięcia przez sprytnego gimnazjalistę - matematyki i wzorów jest niewiele, a jeśli już są to ładnie wkomponowane w tekst. I to jest wielki plus tej książki - nigdzie nie pojawia się nawet delikatna sugestia, że jakiś wzór warto pamiętać. Fizyka wygląda zupełnie inaczej - fizyk nie zapamiętuje wzorów, ale uczy się opisywania świata za pomocą matematyki. I tak właśnie autor podchodzi do tematu. Każdy rozdział zaczyna się od "historii z życia", dopiero potem jest jakiś matematyczny opis (albo i nie - czasem zwykły język polski daje radę),a wzory pojawiają się trochę jakby mimowolnie. Podsumowując - świetna literatura zanim zaczniesz uczyć fizyki. Będzie Ci łatwiej zrozumieć co się potem dzieje i od razu będziesz wiedział, że wzory są dodatkiem a nie "istotą" fizyki. A co z czytelnikami, którzy już to umieją? Byli w liceum, a może nawet studiowali coś ścisłego? Część rozdziałów będzie trochę nudna (np. ten o falach dźwiękowych, mechanice kwantowej i paradoksie bliźniąt),bo to "klasyka gatunku", wielokrotnie przerabiana. Jest jednak parę tematów, które demaskują popularne mity - np. ten o wirach i sile Coriolisa (co ciekawe o tym, że to nieprawda dowiedziałem się na zajęciach ze statystyki - jak ktoś nie chodził, to może rzeczywiście umknęło mu, że jak to policzyć, to widać, że się ta "teoria" nie spina w całość),czy samolotach i prawu Bernoulliego (i tu przyznaję ze wstydem, że sam też myślałem, że to Bernoulli sprawia, że samoloty latają). Podsumowując - polecam: - każdemu kto lubi fizykę - każdemu kto nie rozumie fizyki, ale czuje, że mógłby ją polubić, gdyby rozumiał - rodzicom, żeby nie opowiadali dzieciom głupot (całe szczęście, że mój jeszcze nie spytał dlaczego samoloty latają! Teraz już może ;)) - całej reszcie też polecam - to krótka książka, raczej lekko napisana. Można ominąć szare ramki i będzie się czytało nie gorzej niż - dajmy na to - Harrego Pottera. Co do oceny. Czemy wysoka, to napisałem wyżej. Czemu nie 10? Bo mogłaby być dłuższa, mogłoby być więcej wszystkiego. No i jednak jest parę miejsc (dosłownie parę) gdzie tłumaczenie jest trochę niejasne. Może to wina tłumacza, może autora.
Radek - awatar Radek
ocenił na98 lat temu
Jak żyć z neurotycznym kotem Stephen Baker
Jak żyć z neurotycznym kotem
Stephen Baker
Patrząc na komentarze poprzedników, mam wrażenie, że nikt nie spojrzał na rok wydania książki. W Polsce to 2008, ale oryginał, a więc treść, sposób patrzenia na kota oraz ilustracje, pochodzą z 1985 roku. Natknęłam się na nią przez przypadek na zajęciach bibliotekarskich na studiach i pożyczyłam od prowadzącej, głównie z ciekawości. Ciekawości, jak wyglądały tego typu książki, patrzące na koty z przymrużeniem oka, dawniej. Mam za sobą już lekturę kilku takich pozycji, napisanych współcześnie: "Typowy kot", seria "Jak wytresować kota" D. Ratajczaka, "Kot. Instrukcja obsługi" D. Brunnera i S. Stalla... Niezadowolonych dzisiaj przeze mnie recenzowaną starocią odsyłam właśnie do nich, znajdziecie tam aktualną i nieco bardziej merytoryczną wiedzę, z dużą dawką humoru, ale nie oszukujmy się, to są książki pisane dla pośmiania się. Jeśli poszukujecie poradnika, to polecam "Rozmowę z kotem" behawiorystki M. Biegańskiej-Hendryk oraz dowolną książkę o kotach Jacksona Galaxy, znanego kociego behawiorysty, prowadzącego program TV "Kot z piekła rodem". Nie przedłużając, przejdźmy do meritum. Książka jest bardzo króciutka, czas czytania mocno zawyżony, ale wyznacza go algorytm na podstawie liczby stron i nie uwzględnia faktu, że chyba ze trzy czwarte stron to obrazki. Nie śmiałam się w głos, przyznaję, ale żarty mnie rozbawiły. Tak naprawdę niewiele różnią się od humoru kociarzy widocznego w nowych tego typu publikacjach. W odróżnieniu od tej tutaj nowsze książki pokazują jedynie, jak bardzo zmieniła się wiedza na temat zachowań kotów, oraz świadomość samych właścicieli. Autorzy są o wiele bardziej świadomi takich spraw, jak szkodliwość usuwania pazurków czy też rzeczywista przyczyna, dla której koty wydają się wredne. Powiedziałabym wręcz, że po tej pozycji spodziewałam się o wiele bardziej zaściankowego myślenia, a kot jest tutaj przedstawiony jako pan i władca właściciela - tak jak i w dzisiejszych satyrach. Drobne zgrzyty wynikają po prostu ze zmiany myślenia - wiele elementów życia już się zdezaktualizowało. Dzisiaj koty raczej zamiast namiętnie oglądać telewizję, uwalą się na ciepłej klawiaturze komputerowej, albo przejdą się po niej, odkrywając przed właścicielem niestworzone skróty klawiszowe. Nie będą usiłowały pisać listów na maszynie, ale w internecie krążą filmiki z kotami, które wysłały szefom właścicieli mejle z przypadkowo wciśniętymi znakami. Więc czy naprawdę jest się o co oburzać? Biorąc pod uwagę kontekst historyczny, książka jest dobra. Zapewnia godzinkę dobrego humoru oraz refleksję na temat tego, jak życie kociarzy pod wieloma względami pozostało niezmienne od lat, a pod innymi - uległo całkowitej transformacji. Zdecydowanie nie należy jej czytać bez świadomości, kiedy powstała treść - inaczej tej refleksji zabraknie, oraz można wziąć sobie do serca porady o żywieniu futrzaka oraz usuwaniu pazurków, które faktycznie są dzisiaj antynaukowe. Nie jest zła, po prostu trzeba być świadomym, co się czyta, i poddawać to krytycznemu myśleniu.
MagicalNelly - awatar MagicalNelly
ocenił na63 lata temu

Cytaty z książki Czy koty zawsze spadają na cztery łapy?

Więcej
Gina Spadafori Czy koty zawsze spadają na cztery łapy? Zobacz więcej
Gina Spadafori Czy koty zawsze spadają na cztery łapy? Zobacz więcej
Więcej