Na przełaj przez Antarktydę

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Tytuł oryginału:
- The Crossing of Antarctica
- Data wydania:
- 1959-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1959-01-01
- Język:
- polski
Opis ekspedycji transkontynentalnej, zorganizowanej w ramach Międzynarodowego Roku Geofizyki w latach 1955–1958. Celem wyprawy były badania naukowe oraz pierwsze przejście Antarktydy na przełaj.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Na przełaj przez Antarktydę w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Na przełaj przez Antarktydę
Poznaj innych czytelników
18 użytkowników ma tytuł Na przełaj przez Antarktydę na półkach głównych- Chcę przeczytać 13
- Przeczytane 5
- Posiadam 3
- Północ (i południe) 1
- W najbliższym czasie 1
- Podróże - za kołem podbiegunowym 1
- POPULARNO-NAUKOWE 1
- Antarktyda + Arktyka 1



































OPINIE i DYSKUSJE o książce Na przełaj przez Antarktydę
Po "sześciu ludziach wśród pingwinów" zaczynam wierzyć, że literatura o Antarktydzie dzieli się na trzy rodzaje: o heroicznej epoce odkryć, o tym, jak w ciągu ostatniej dekady doszedł tu czy tam, oraz o tym, jak to jest prowadzić ekspedycję naukową.
No i mam teraz zagwozdkę. Lubię książki o Szóstym Kontynencie pasując do mojego wyobrażenia tego miejsca, to znaczy opiewające piękno i majestat, w których autorzy nie szczędzą drastycznych opisów nie mniej drastycznych i mrożących krew w żyłach detali. Szczególną rozkoszą napawają mnie te lecące w dół stopnie Celsjusza, kiedy za oknem straszy nieludzkie trzydzieści na plusie. I co ja mam w takim razie zrobić z książką, w której heroizmu nie ma ani grama, a wyliczenia tych wszystkich lotów samolotowych z zaopatrzeniem, tych ton jedzenia, ton paliwa (ekologiczna zgroza) przewożonych po trasie marszu Scotta zostawiają uczucie pewnego, no... dyskomfortu? I żeby nie było wątpliwości: nawet te tony jedzenia i paliwa nie sprawiały, że uczestnicy ekspedycji byli całkowicie bezpieczni i pewni swoich losów.
Ta książka nie jest zła. Powiedziałabym, w porównaniu do "Sześciu ludzi..." jest zgrabnie napisana, nie przeciążają jej nużące szczegóły, a jeśli nawet opisy, jak to panowie przedzierali się z mozołem przez pola szczelin na lodowcach zaczynają po jakimś czasie męczyć, to pomaga świadomość, że - no cóż - tak między innymi wygląda dzisiejszy heroizm wypraw naukowych. No, a że mnie by bardziej ucieszył przekład dzienników dra Wilsona, najchętniej z ilustracjami autora...
Dodatkowa gwiazdka za dyskretny humor i dyskretne wzruszenie, jakie przebija przez słowa autorów, kiedy wspominają swoich poprzedników na trasie wielkiego marszu. (Na marginesie - ogrom przygotowań i rozmach całej ekspedycji pokazuje, na co tak naprawdę porywał się Shackleton i daje dobry punkt odniesienia dla jego możliwości na blisko pół wieku wcześniej).
Po "sześciu ludziach wśród pingwinów" zaczynam wierzyć, że literatura o Antarktydzie dzieli się na trzy rodzaje: o heroicznej epoce odkryć, o tym, jak w ciągu ostatniej dekady doszedł tu czy tam, oraz o tym, jak to jest prowadzić ekspedycję naukową.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i mam teraz zagwozdkę. Lubię książki o Szóstym Kontynencie pasując do mojego wyobrażenia tego miejsca, to znaczy...