Król Henryk VI

Okładka książki Król Henryk VI autora William Shakespeare, 8306009797
Okładka książki Król Henryk VI
William Shakespeare Wydawnictwo: Państwowy Instytut Wydawniczy Seria: Seria z Maską utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
424 str. 7 godz. 4 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Seria:
Seria z Maską
Tytuł oryginału:
King Henry VI
Data wydania:
1983-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1983-01-01
Data 1. wydania:
2012-02-22
Liczba stron:
424
Czas czytania
7 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
8306009797
Tłumacz:
Bohdan Drozdowski
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Król Henryk VI w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Król Henryk VI

Średnia ocen
6,9 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Król Henryk VI

avatar
712
93

Na półkach: ,

Druga część jest nieco lepsza niż pierwsza. Wszyscy knują i podnoszą bunt, królowa romansuje, a król jakby tego nie zauważał - jeno zanosi modły i zdaje na łaskę boską. Od biedy można uznać to za przejaw szaleństwa, jednak obok "Króla Leara" ta sztuka, niestety, nawet na półce panaszekspirowej nie stała. Szkoda, bo materia była przednia, a wygląda na to, że musi wystarczyć Philippa Gregory.

Druga część jest nieco lepsza niż pierwsza. Wszyscy knują i podnoszą bunt, królowa romansuje, a król jakby tego nie zauważał - jeno zanosi modły i zdaje na łaskę boską. Od biedy można uznać to za przejaw szaleństwa, jednak obok "Króla Leara" ta sztuka, niestety, nawet na półce panaszekspirowej nie stała. Szkoda, bo materia była przednia, a wygląda na to, że musi wystarczyć...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
712
93

Na półkach: ,

Niestety, część pierwsza to spore rozczarowanie. Shakespeare dopiero uczył się pisać. Boli też, choć nie dziwi, sposób przedstawienia Joanny d'Arc.

Niestety, część pierwsza to spore rozczarowanie. Shakespeare dopiero uczył się pisać. Boli też, choć nie dziwi, sposób przedstawienia Joanny d'Arc.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1082
805

Na półkach:

Chyba najlepsza i najdłuższa kronika Williama Szekspira. Chronologią wydarzeń obejmuje dwa istotne konflikty w historii Anglii: Wojnę Stuletnią oraz Wojnę Dwóch Róż (która była inspiracją do powstania Gry o Tron). Pomimo aż trzech części, fabułę da się ogarnąć znacznie łatwiej niż w przypadku Ryszarda II i III. Niestety, pod sam koniec poszczególni członkowie frakcji Króla Henryka VI oraz Księcia Yorku tak często zmieniają strony konfliktu, że nie wiadomo do końca kto z kim przystaje. Jest to jednak tylko mały minus, który nie umniejsza temu dziełu w żaden sposób. Dla fanów historii i twórczości Szekspira jest to na pewno pozycja obowiązkowa.

Chyba najlepsza i najdłuższa kronika Williama Szekspira. Chronologią wydarzeń obejmuje dwa istotne konflikty w historii Anglii: Wojnę Stuletnią oraz Wojnę Dwóch Róż (która była inspiracją do powstania Gry o Tron). Pomimo aż trzech części, fabułę da się ogarnąć znacznie łatwiej niż w przypadku Ryszarda II i III. Niestety, pod sam koniec poszczególni członkowie frakcji Króla...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

258 użytkowników ma tytuł Król Henryk VI na półkach głównych
  • 147
  • 111
64 użytkowników ma tytuł Król Henryk VI na półkach dodatkowych
  • 36
  • 5
  • 5
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki Król Henryk VI

Inne książki autora

William Shakespeare
William Shakespeare
Angielski poeta, dramaturg, aktor. Powszechnie uważany za jednego z najwybitniejszych pisarzy literatury angielskiej oraz reformatorów teatru. Uznaje się go za poetę narodowego Anglii. Sztuki Szekspira zostały przetłumaczone na wszystkie najważniejsze języki nowożytne. Prace tego autora miały ogromny wpływ zarówno na teatr w jego czasach, jak i ten współczesny. Dzieła Shakespeare’a stanowią nie tylko najwybitniejsze przykłady zachodniej literatury, dzięki nim rozwinął się także teatr elżbietański, poprzez zwiększenie wymagań co do tego, co można pokazać za pomocą postaci, scenariusza lub fabuły. Jego twórczość pozwoliła, żeby sztuki teatralne zostały docenione przez intelektualistów, zadowalając jednocześnie tych, którzy szukają zwykłej rozrywki. Teatr w okresie, w którym poeta przybył do Londynu, ulegał licznym zmianom. We wczesnych latach jego pobytu najpopularniejsze były sztuki moralizatorskie, wspierane przez Tudorów. Postaci tam występujące, które były personifikacją atrybutów moralnych, jak i sama fabuła były mało realistyczne; ukazywały wyższość dobra nad złem poprzez farsę i slapstick. Jednocześnie na uniwersytetach inscenizowano dramaty rzymskie, głównie po łacinie. Ich styl był bardzo formalny, przedkładano długie monologi i statyczność postaci nad dynamiczną akcję. Pod koniec XVI wieku pisarze tacy jak Christopher Marlowe zaczęli zmieniać teatr. Odeszli od tradycyjnych koncepcji na rzecz sekularyzacji przedstawień. Ich dzieła łączyły w sobie poetycki styl i filozoficzne odniesienia uniwersyteckich autorów z łatwą przyswajalnością, znaną z utworów moralizatorskich. Jednocześnie były mniej dwuznaczne, rzadziej wykorzystywano alegorię. Inspirowany tym stylem, Shakespeare wyniósł go na nowy poziom. Wiersz Dzieła Shakespeare’a są w przeważającej części napisane wierszem, choć stosował on również prozę. W swoich dramatach wykorzystywał przede wszystkim wiersz biały, czyli nierymowany pentametr jambiczny, to znaczy sylabotoniczny dziesięciozgłoskowiec, w którym akcenty padają na parzyste sylaby wersu. Natomiast poematy napisał Shakespeare przy użyciu kunsztownych strof, sekstyny, użytej w opowieści o Wenus i Adonisie, i strofy królewskiej, czyli rhyme royal, spożytkowanej w historii Lukrecji i w Skardze zakochanej. Sonety Shakespeare rymował abab cdcd efef gg. Ten układ współbrzmień do dziś nazywa się szekspirowskim. Shakespeare instrumentował swoje utwory nie tylko rymem, ale także aliteracją. Przykładu aliteracji dostarcza tytuł Love’s Labour’s Lost. Stosował też grę słów, czyli pun. Wpływ Szekspira na literaturę polską Dzieła Szekspira, zostały odkryte przez pisarzy epoki romantyzmu, miały duży wpływ także na Polaków. Juliusz Słowacki w swoich dziełach często odwołuje się do jego utworów. W Kordianie (1834) można odnaleźć odniesienia do kryzysu moralnego głównego bohatera (Hamlet),pojawiają się też siły nadprzyrodzone (Makbet). W Balladynie (1839) odnaleźć można wiele nawiązań do „Snu nocy letniej” – jak postaci Goplany i Tytanii czy Puka, na którym wzorowany jest Skierka. Inne dramaty, jak na przykład Maria Stuart (1832),także odnoszą się do dzieł Shakespeare’a. O swojej fascynacji pisał także w 1834 w liście do matki. Do jego twórczości odwołuje się także Adam Mickiewicz, który cytuje fragment tekstu jednego z jego utworów (Methinks, I see... where? – In my mind’s eyes) w balladzie Romantyczność (1822).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Antologia tragedii greckiej Sofokles
Antologia tragedii greckiej
Sofokles Ajschylos
Z powyższego zbioru znałem wcześniej tylko „Króla Edypa” , jedną z najsłynniejszych w ogóle z greckich tragedii antycznych. Któż by nie słyszał o kompleksie Edypa? Mimo, iż to określenie na trwałe się zapisało w historii literatury i mowie potocznej to osobiście nie uważam, go za najtrafniej dobrane. Sam zwrot znaczący pociąg seksualny syna do matki z jednoczesną wrogością ku ojcu dość karkołomnie odpowiada literackiemu pierwowzorowi, gdyż u Sofoklesa nie mamy do czynienia z celowym działaniem, ale z POMYŁKĄ – Edyp jest nieświadomy zarówno co do małżeństwa z własną matką jak i tego iż osobą, którą pozbawia życia jest jego ojciec. Centralną siłą, która determinuje akcje jest przeznaczenie, przepowiednia, natomiast samo działanie, wola bohaterów ma marginalne znaczenie, gdyż tak czy inaczej musi być podporządkowane działaniu ponad naturalnej potęgi. Zdecydowanie największe wrażenie zrobiła na mnie „Antygona” z wszystkich utworów zawartych w antologii. O ile „Królowi Edypowi” zarzucam pewną schematyczność, ubezwłasnowolnienie bohaterów skrępowanych wyrokami opatrzności, o tyle właśnie w „Antygonie” mamy wybornie ukazane silne osobowości głównych bohaterów suwerennie podejmujących decyzje mające kolosalne znaczenie. Z jednej strony Kreon – kult państwa, praworządności, przestrzegania prawa, ale także małostkowość, brak elastyczności, nakazu rozsądku. Z drugiej dumna Antygona – poczucie honoru, religijność, więź rodzinna. Konflikt interesów państwa z prawem jednostki. „Prometeusz skowany” to przesiąknięta ideami humanitaryzmu tragedia antyczna oparta na micie o tytułowym bohaterze, który uszczęśliwiając ludzkość unieszczęśliwił siebie samego. Ostatni, najdłuższy utwór „Oresteja” to trylogia antyczna Ajschylosa. Pierwsza część (Agamemnon) opowiada o zemście żony na niewiernym mężu, który własne dziecko poświęcił dla dobra państwa. Druga część (Ofiarnice),to z kolei zemsta syna na matce, winnej zabójstwa ojca. Trzecia część (Eumenidy) to natomiast sąd nad matkobójcą. O sprawiedliwy wyrok możemy być spokojni, bo sędzią jest być może najmądrzejsza kobieta świata – boska Atena.
Grot - awatar Grot
ocenił na108 lat temu
Henryk V William Shakespeare
Henryk V
William Shakespeare
"Od chwili tej aż do końca świata,w pamięci ludzkiej będziemy żyć: my, wybrańców garść, kompania braci. Kto dziś wespół ze mną krew przeleje, ten mi bratem" Utwór dotyczy wojny stuletniej, a konkretnie bitwy pod Azincourt (1415 r.),w związku z czym jest niewątpliwą gratką dla miłośników średniowiecza. No ale... Bardzo przeszkadzała mi kreacja angielskiego króla. Kreowany na idealnego króla, zgodnie z wzorcem parenetycznym chrześcijańskiego władcy, waleczny, bohaterski, prawy, nieustraszony, uczciwy itd. Litości, Szekspirze. Wiem, że byłeś Anglikiem i siłą rzeczy Twoja sympatia jest po stronie Henryka, ale wszystko ma swoje granice, a wyraźny podział na "złych" i "dobrych" bywa irytujący. Dobrze chociaż, że opisałeś fizyczne niedoskonałości króla; gdybyś tego nie zrobił, pozbawiając w ten sposób angielskiego króla wad, nigdy bym ci tego nie wybaczyła. Co i tak nie zmienia faktu, że kreacja Henryka nie jest zgodna z faktami. Jeśli chodzi o bohaterów, to oprócz Henryka V warto wspomnieć słynnego Falstaffa, tchórzliwego rycerza, którego nie sposób nie lubić. A gdy dodać do tego jego kompanię, to świetna rozrywka gwarantowana. Oprócz zatrzęsienia postaci mamy również Chór, niczym w antycznej tragedii. Jego obecność irytować, ale ogólnie nie jest źle. Mamy politykę, spiski, intrygi, sceny batalistyczne, aranżowanie małżeństwa Henryka z Katarzyną de Valois (swoją drogą - zaloty Henryka są bardzo zajmujące i nietypowe; ciekawe, czy naprawdę kochał Katarzynę; właściwie w to wątpię). Z ciekawszych scen warto wspomnieć tę, w której Kasia z pomocą swej służki uczy się języka. No cóż - pozostaje mi polecić lekturę "Henryka V", choć ostrzegam, że kreacja tytułowego bohatera jest zbyt cukierkowa i niezgodna z faktami (a przecież to kronika!),a i zbędny patos niestety się pojawia. Wygląda na to, że dla Szekspira kreowanie narodowej legendy okazało się ważniejsze od historycznej poprawności. No ale od tego mamy opracowania historyczne. Mimo wszystko polecam.
Cathy - awatar Cathy
ocenił na78 lat temu
Opowieści kanterberyjskie (Wybór) Geoffrey Chaucer
Opowieści kanterberyjskie (Wybór)
Geoffrey Chaucer
Średniowiecze kojarzy się Wam wyłącznie z religią i świętym trybem życia? Po lekturze tej książki będziecie musieli zmienić zdanie. Fakt, religia odgrywała wtedy ogromną rolę. Ta książka pokazuje jednak, że nawet podczas pielgrzymki myśli prostych ludzi mogą być zajęte o wiele bardziej przyziemnymi i niejednokrotnie grzesznymi sprawami. W ramach wakacyjnego nadrabiania lektur (a także sierpniowego wyzwania lubimy czytać) postanowiłam dokończyć ledwo tknięte tuż przed sesją Opowieści kanterberyjskie. Jestem miło zaskoczona, jak przyjemnie się to czyta! Z pewnością jest to zasługa doskonałego tłumaczenia Heleny Pręczkowskiej. W skrócie - Opowieści kanterberyjskie to piętnastowieczny zbiór opowiadań. Jak to zwykle w zbiorach bywa - czasem ciekawych, czasem mniej, a często zaskakujących (bo jak to - takie rzeczy w średniowieczu?) Główny zamysł fabularny jest dość prosty. Grupa pielgrzymów podąża do Canterbury. By umilić sobie drogę, postanawiają zorganizować konkurs na najciekawszą opowieść. Mamy tu przedstawicieli różnych stanów, i tak jak zróżnicowani są bohaterowie, tak różne są ich opowieści. Spisana ładnym wierszem, więc przyjemnie się czyta. Niektóre partie mają mocny wydźwięk moralizatorski - te mogą zniechęcać, bo są dla współczesnego czytelnika po prostu nudne i nieatrakcyjne. W średniowieczu jednak exempla cieszyły się dużą popularnością, więc autor wplata je w paru miejscach. Jeśli lubicie klasykę, historie pisane wierszem albo po prostu chcecie spróbować czegoś nowego - polecam. Mam jednak świadomość, że nie każdemu przypadnie do gustu.
andeś - awatar andeś
ocenił na65 lat temu
Rytuały morza William Golding
Rytuały morza
William Golding
Jeśli chcielibyśmy zareklamować Williama Goldinga powieścią inną niż „Władca much”, to „Rytuały morza” są strzałem w dziesiątkę. Ta nagrodzona Bookerem książka łączy w sobie elementy przygodowe (marynistyczne) z wątkiem na poły kryminalnym (śmierć i zaimprowizowane śledztwo),a dzięki pierwszoosobowej narracji i sporej dawce humoru autor jawi się nam momentami jako całkiem niezły stendaper. Wszystko to w nietypowym już dzisiaj klimacie przełomu XVIII i XIX wieku. Powieść ma formę dziennika czy raczej luźnych zapisków prowadzonych przez dwie osoby: Edmunda Talbota, będącego główną postacią i narratorem, oraz (w niewielkiej części) wielebnego Colley’a – postać kluczową dla wydarzeń mających miejsce na statku. Ich relacje i punkty widzenia różnią się, a obserwowanie, jak obaj panowie opisują poszczególne zdarzenia i osoby oraz jak ich zapiski „zazębiają się” – stanowi główną atrakcję książki. Co prawda, mam wątpliwości, czy Golding zazębił je w stu procentach właściwie pod względem chronologii wydarzeń, ale zabrakło mi determinacji, by swoje podejrzenia poprzeć dowodami. Konkretniejszym kamyczkiem, jaki wrzucę do ogródka noblisty, jest moje przeświadczenie, że opisanie kapitana statku jako tyrana nie znajduje odzwierciedlenia w fabule powieści. Owszem, kapitan Anderson jest surowy i zasadniczy, ale taka – jak sądzę – była większość ówczesnych dowódców, a on sam mógł „przegiąć pałę” zdecydowanie bardziej. Nie jestem też przekonany do końcowego (zaskakującego!) wniosku, do jakiego doszedł Talbot. Oparł się on bowiem na wypowiedzi jednego z majtków, która mogła odnosić się do innego wydarzenia, a mianowicie do rozmowy z kapitanem. Do plusów książki należy zaliczyć jej niewielkie rozmiary. Dzięki nim obawy, że forma dziennika i związana z nią skrupulatność opisów znużą czytelnika – są niepotrzebne. Zresztą zapiski prowadzone przez Talbota są mocno pobieżne. To pokazuje, z jak dużym wyczuciem Golding zbudował swoją powieść, której ciąg zdarzeń nie jest przecież szczególnie porywający. Co do przesłania utworu, to jest ono proste: pisarz przestrzega nas przed pochopnym ocenianiem i szufladkowaniem drugiego człowieka. Zestawienie relacji dwóch bardzo dobrze skonstruowanych postaci posłużyło tutaj znakomicie. Reasumując: różnorodność elementów, ich właściwy dobór i takież proporcje, a także konfrontacja stosunkowo niewielkiej grupy ludzi na zamkniętej przestrzeni – to recepta na sukces i wysoką ocenę na LC. Pozdrawiam 8/10
Łukasz - awatar Łukasz
ocenił na81 rok temu
Agamemnon Ajschylos
Agamemnon
Ajschylos
[...] Człowiek nigdy nie syty i nigdy mu dość Choćby szczęścia miał w brud Choćby pławił się dom we wszelkiej rozkoszy Czy najdzie się ktoś, kto by szczęściu rzekł : "Nie wchodź, nie trzeba" 𝗭 𝗖𝗬𝗞𝗟𝗨 "𝗢𝗖𝗔𝗟𝗜Ć 𝗢𝗗 𝗭𝗔𝗣𝗢𝗠𝗡𝗘𝗜𝗡𝗜𝗔" Jest to pierwsza część trylogii tragicznej Oresteja - wystawionej 458 p.n.e. Trzy tragedie to kolejno: Agamemnon (Ἀγαμέμνων),Ofiarnice (Χοηφóρoι) i Eumenidy (Εὐμενίδες). Ukazane jest w nich także to, jak greccy bogowie kontaktują się z postaciami i wpływają na ich decyzje dotyczące wydarzeń i sporów. Agamemnon, król Myken, wraca po 10 latach do Argos jako zwycięzca z wojny trojańskiej. Królowa Klitajmestra zamierza go jednak zabić, by pomścić złożoną przez niego w ofierze córkę Ifigenię, objąć samodzielnie tron, związać się oficjalnie z wieloletnim kochankiem Ajgistosem, którego bracia zostali zgładzeni za młodu przez Atreusa, ojca władcy. Agamemnon przywozi z wojny konkubinę, wieszczkę, królewnę trojańską Kasandrę. Wkrótce zostaje on zakłuty nożem w wannie przez Klitajmestrę. Zabija ona także Kasandrę. Do pałacu przybywa Ajgistos i przechwala się, że cały plan był jego zemstą. Para ta obejmuje pełnię władzy. Dramat w Teatrze Wyobraźni. Adaptacja i reżyseria: Andrzej Zakrzewski Realizacja: Andrzej Brzoska 𝗢𝗕𝗦𝗔𝗗𝗔 : -Tomasz Zaliwski - Zapowiadający / Argejczyk; -Janusz Zakrzeński - Strażnik; -Marek Obertyn - Przodownik Chóru; -Zbigniew Zapasiewicz - Agememnon; -Anna Chodakowska - Klitajmnestra; -Anna Romantowska - Kassandra; -Marek Bargiełowski -Aigistos; -Ryszard Barycz - Argejczyk; -Arkadiusz Bazak - Argejczyk; -Juliusz Berger - Argejczyk; -Teodor Gendera - Argejczyk; -Tadeusz Grabowski - Argejczyk; -Jacek Jarosz - Argejczyk; -Henryk Łapiński - Argejczyk; -Jerzy Rostkowski - Argejczyk; -Jerzy Tkaczyk - Argejczyk. W tych starożytnych strofach została zawarta makabra. 𝗖𝗭𝗬𝗧𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗦Ł𝗨𝗖𝗛𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗢𝗚𝗟Ą𝗗𝗔𝗝𝗖𝗜𝗘 𝗪𝗔𝗥𝗧𝗢 ! ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~ 𝗗𝗟𝗔 𝗖𝗜𝗘𝗞𝗔𝗪𝗦𝗞𝗜𝗖𝗛 : 𝗢𝗿𝗲𝘀𝘁𝗲𝗷𝗮 - stgr. Ὀρέστεια – trylogia starogreckich tragedii autorstwa Ajschylosa z V wieku p.n.e., opowiadająca o zamordowaniu Agamemnona przez Klitajmestrę, zamordowaniu Klitajmestry przez Orestesa, procesie Orestesa, końcu klątwy ciążącej na rodzie Atrydów polegającej na niekończącym się cyklu zabójstw wewnątrz rodziny i ułagodzeniu Erynii. Całość ma tylko ok. 4500 wersów.
꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂ - awatar ꧁ᙏᗣᙃⱿꙆᗣ꧂
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Król Henryk VI

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Król Henryk VI