
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać7
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać2
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać445
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać8
Piesek przydrożny

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2011-11-07
- Data 1. wyd. pol.:
- 1998-01-01
- Liczba stron:
- 320
- Czas czytania
- 5 godz. 20 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788324018093
- Inne
Piesek przydrożny - uhonorowana Nagrodą Nike jedna z najbardziej osobistych i intrygujących książek Czesława Miłosza - to najlepszy przykład widocznego w całej twórczości noblisty poszukiwania formy bardziej pojemnej. Na hybrydalny gatunkowo, ale precyzyjnie skomponowany tom składają się „klasyczne” wiersze liryczne, aforyzmy, medytacje, wspomnienia, obrazki, krótkie traktaty teologiczne, zapisy epifanii i iluminacji, wreszcie - wyodrębnione w osobny dział epickie Tematy do odstąpienia (autor wyznał, że za butelkę dobrego alkoholu skłonny byłby odstąpić te zalążkowe fabuły komuś, kto rozwinąłby je do rozmiarów powieści czy większych opowiadań). To zaskakująco szczery raptularz poety i myśliciela mającego odwagę w dobie nihilizmu i awangardowej błazenady podejmować tematy poważne, pisać o przemijaniu, samotności, cierpieniach milionów niewinnych. Ale także pytać o wartości i prawdę, powinności sztuki i artysty, dylematy wiary i niewiary, uzmysławiać konieczność poszukiwania transcendencji i rozmyślania o rzeczach ostatecznych.
Piesek przydrożny jest pełen ciepła i współczucia, miłości do ludzi i zrozumienia dla ich słabości. Miłosz pragnie, by jego twórczość była zrozumiała i „użyteczna”, podejmuje tematy poważne w sposób przystępny i dowcipny, przenikliwy i pełen dystansu, przekorny i wzruszający. Stary poeta jest przy tym zaskakująco nowoczesny, świadomie - w dobie wideoklipu, skrótu i pośpiechu - komponując książkę, którą można otworzyć w dowolnym miejscu, przeczytać kilka stron i poczuć się lepiej - a być może też inaczej spojrzeć na świat i samego siebie.
Kup Piesek przydrożny w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Piesek przydrożny
str. 21 „Wstawać rano i iść do pracy, być złączonym z ludźmi uczuciami miłości, przyjaźni albo sprzeciwu – i cały czas rozumieć, że to wszystko jest tymczasem i na niby. Bo stała i rzecywista była w nim nadzieja, tak silna, że samo życie go niecierpliwiło. Już, zaraz, za minutę miał schwytać – właśnie, co? Czarodziejską formułę, w której zawierała się cała prawda o istnieniu. Mył zęby, a ona była tuż, brał prysznic i prawie ją wymawiał, gdyby nie wszedł do autobusu, może by mu się objawiła, i tak cały dzień. Kiedy budził się w środku nocy,czuł, że przedziera się do niej przez cienką zasłonę, ale wtedy, tak wysilony w swoim dążeniu, zasypiał” Piesek przydrożny Czesława Miłosza to obfity zbiór bardzo rozmaitych krótkich form. Przeważają niedługie zapisy będące utrwaleniem przelotnych refleksji, rozważania i medytacje, choć są też wiersze. A ostatnia część zawiera teksty znane już z Tygodnika Powszechnego jako Tematy do odstąpienia. Miniatury Miłosza podejmują ważkie kwestie filozoficzne i psychologiczne, z którymi od wieków zmagają się najbardziej wytrawni myśliciele, jednak tematyka ta podana jest w sposób klarowny i przystępny. Najważniejsze problemy egzystencji ujęte są tak,że niemal każdy potrafiłby je poczuć i odnieść do swojego własnego bycia w świecie. Można by wyróżnić kilka wątków, które przez te krótkie utwory się przebijają. Zaduma nad światem, istnieniem naszym i wszystkiego co nas otacza. Ale też refleksje poety o własnej twórczości. Częstym tematem jest religia i problemy eschatologiczne, ostateczne przeznaczenie człowieka. Stary poeta dokonuje w tej książce swoistego podsumowania myślowego swej długiej drogi. Piękny i mądry to głos, niezwykłe bogactwo przemyśleń i refleksji w prawdziwie mistrzowskim wykonaniu.
Oceny książki Piesek przydrożny
Poznaj innych czytelników
805 użytkowników ma tytuł Piesek przydrożny na półkach głównych- Chcę przeczytać 405
- Przeczytane 393
- Teraz czytam 7
- Posiadam 81
- Chcę w prezencie 29
- Literatura polska 16
- Nike 13
- Ulubione 12
- Nobliści 9
- NIKE 7
Tagi i tematy do książki Piesek przydrożny
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Piesek przydrożny


Instytut Książki na Targach Książki w Pekinie

5. Festiwal Miłosza „Piesek przydrożny”
Cytaty z książki Piesek przydrożny
Tak często byłem w czymś albo kimś zakochany. Tylko że zakochiwać się nie znaczy być zdolnym do miłości. To co innego.
Tak często byłem w czymś albo kimś zakochany. Tylko że zakochiwać się nie znaczy być zdolnym do miłości. To co innego.
Wierzyć, że jest się wspaniałym i stopniowo przekonywać się, że nie jest się wspaniałym. Starczy roboty na jedno ludzkie życie.
Wierzyć, że jest się wspaniałym i stopniowo przekonywać się, że nie jest się wspaniałym. Starczy roboty na jedno ludzkie życie.
Zgadzał się, że powinien być całym sobą w miejscu i chwili, uważny na bliskich mu ludzi i dbały o to, czego spodziewają się po nim. Orzekać, że są tymczasowi i na niby, znaczyło ich krzywdzić, nie umiał się jednak wyrzec myśli, że tak naprawdę na życie z nimi nie ma czasu.
Zgadzał się, że powinien być całym sobą w miejscu i chwili, uważny na bliskich mu ludzi i dbały o to, czego spodziewają się po nim. Orzekać,...
Rozwiń Zwiń











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Piesek przydrożny
Miłosz bardzo by się odnalazł w dzisiejszym postowaniu na fejsie.
Miłosz bardzo by się odnalazł w dzisiejszym postowaniu na fejsie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJak dla mnie jest to twórcze rozwinięcie tomu "Nieobjęta Ziemia". Dobra pozycja jeśli ktoś chce się zapoznać z Miłoszem, niekoniecznie jako poetą, ale jako intelektualistą.
Jest tu bowiem mnogość form. Są wiersze, aforyzmy, przypowieści, minieseje, przemyślenia. Jest to Miłosz późny, więc religijny. Co prawda z religią raczej mi nie po drodze, to w wykonaniu tego poety jest to całkiem poruszające. Jest to w pewnym sensie zapowiedź "Tratkatu Teologicznego", w którym noblista temat religii i teologii wyczerpie i doprowadzi do literackiej doskonałości.
Jak dla mnie jest to twórcze rozwinięcie tomu "Nieobjęta Ziemia". Dobra pozycja jeśli ktoś chce się zapoznać z Miłoszem, niekoniecznie jako poetą, ale jako intelektualistą.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest tu bowiem mnogość form. Są wiersze, aforyzmy, przypowieści, minieseje, przemyślenia. Jest to Miłosz późny, więc religijny. Co prawda z religią raczej mi nie po drodze, to w wykonaniu tego poety...
Czytałam długo, chociaż lektura nie jest trudna. To nie książka do szybkiego czytania.
Wypożyczyłam pomyłkowo licząc na poezję, okazało się, że trafiłam na teksty o charakterze esejów, krótsze i dłuższe, łatwiejsze i trudniejsze, o bardzo zróżnicowanej formie i tematyce. Część to białe wiersze.
Można traktować ten zbiór jako podpowiedzi do przemyśleń nad życiem i światem. O czym pisze Czesław Miłosz?
O sobie, o poezji i o kondycji poety. „Nie chciałem spokojnie przyjąć wyroku skazującego mnie na bycie poetą” – s. 54. Ocenia się krytycznie – w 85 urodziny pisze: „idę przed tron Sędziego z moją brzydką duszą.” – s. 131
Rozmaitość tematów jest ogromna, nie uda mi się wszystkich wymienić, oto tylko niektóre przykłady.
Noblista pisze o niechlujnym fonetycznie języku polskim, o bezwzględności przemijania, o tragicznie widzianej przyszłości. Opisuje sny, odnosi się do różnych światowych dzieł literackich. Sięga w głąb historii – do prastarych kultur, misji „cywilizacyjnych” wobec rdzennych mieszkańców Ameryki (misja ojca Junipero – s. 181),do wokółziemskiej francuskiej ekspedycji naukowej z 1785 roku. Pisze o teorii Darwina i powieściach Julesa Verne’a. O polskich poetach romantycznych z Litwy, o malarzu Paulu Cézanne. O tym na ile nasze czasy są lepsze w kontekście powszechnych w poprzednich wiekach pcheł, wszy i pluskiew. Pokazuje różne przejawy kultury, częsty jest temat przemijania, zmian zachodzących w człowieku i na Ziemi, a szczególne, odczuwane boleśnie, zniszczenie środowiska. Dużo miejsca Autor poświęcił rozmyślaniom filozoficznym i eschatologicznym oraz sprawom wiary i religii.
Może nie wszystkie przemyślenia trafiły do mnie, ale większość tak, wzbudzając zainteresowanie, zastanowienie, refleksję. Cenię bardzo lekki styl, ciepło i dużą dozę humoru w odniesieniu do trudnych tematów, pokazanie różnych barw ludzkich losów, szerokiej gamy uczuć - od cierpienia do szczęścia.
Czesław Miłosz pisze prosto, klarownie, szczerze, pięknym, bogatym językiem, swobodnie sięgając do historii i wytworów rozmaitych kultur. Widać wielką erudycję Noblisty a także świadomość spełnionego życia.
To lektura, do której trzeba wracać. Zachęcam tych co jeszcze nie czytali. Warto.
Cytaty:
„Przeszłość jest niedokładna.” – s. 58
„Niestety mało jest takich czytelników idealnych. Odbiór polega najczęściej na błędnym odczytaniu, a badacze i krytycy na błędnych odczytaniach budują swoje teorie.” – s. 95
„Powieść powinna zaciekawiać, porywać i wzruszać.” – s. 107
O Księdzu Stanisławie: „Oto nie mógł pogodzić się z lekkomyślnym, jak twierdził, używaniem krzyża. Wierni obnosili po swoich kościołach to narzędzie tortur jako symbol Zbawienia…” – s. 213
„…możesz uważać się za szczęśliwego, jeżeli życie twoje układało się tak jak życie twoich sąsiadów.” – s. 308
„Nie chodziła do kościoła z powodu swej wrodzonej prawości (…). Być może była też racjonalistką z urodzenia i słowa oraz czynności księży pozostawały dla niej niezrozumiałe. Jeżeli naprawdę jest Bóg, nie potrzebuje tych śpiewów, zaklęć i mamrotań.” – s. 234
„Właściwie nie powinniśmy istnieć. (…) Nasi pra-pra-pra marli jak muchy, od powietrza, czyli zarazy, od głodu, ognia i wojny, a dzieci roiły się, ale na dwanaścioro przeżywało jedno albo dwa. I jakież plemiona, jakież dzikie gęby za każdym i za każdą z nas.” – s. 311
Czytałam długo, chociaż lektura nie jest trudna. To nie książka do szybkiego czytania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWypożyczyłam pomyłkowo licząc na poezję, okazało się, że trafiłam na teksty o charakterze esejów, krótsze i dłuższe, łatwiejsze i trudniejsze, o bardzo zróżnicowanej formie i tematyce. Część to białe wiersze.
Można traktować ten zbiór jako podpowiedzi do przemyśleń nad życiem i światem....
Nie przepadam za formą poetycką i żeby nie rzucić w kąt pierwszego lepszego tomiku wierszy Miłosza, przygodę z jego twórczością zaczęłam od "Pieska Przydrożnego" – dzieła wydanego w 1997 roku, uhonorowanego nagrodą Nike, przetłumaczonego na kilkanaście języków.
Nie napiszę, że Miłosz wielkim poetą był. Może i był poetą swoich czasów, może lotne chwytanie szerokiego zakresu znaczeniowego niektórych słów i zestawianie ich w niecodziennych kombinacjach, przychodziło mu łatwiej niż innym, może aktywne komentowanie ówczesnych wydarzeń, katastrofizm, filozoficzność i finalnie próba rekonstrukcji norm moralnych w jego poezji, złożyły się na międzynarodowy sukces i rozgłos. Może właśnie przez powyższą złożoność powoli odchodzi w zapomnienie. A szkoda, bo forma "Pieska Przydrożnego" jest bardzo aktualna i to po prawie 30 latach od wydania.
Struktura dzieła jest typowo sylwiczna – jest to zbiór krótkich notek, czasem wierszy, pojedynczych zdań, mikro opowieści i komentarzy. Dziś coś takiego wylądowałoby na prywatnym blogu np. tumblrze, można by to polubić i reblogować dla większych zasięgów. Myślę, że Miłoszowi taka forma by się spodobała, mógłby wejść w jeszcze głębszy dyskurs ze swoim odbiorcą. Kto wie, może powstałyby wtedy jeszcze bardziej wizjonerskie i bardziej pojemne formy niż poetyckie i quasi-prozatorskie.
Miłosz u schyłku swojego życia postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami na temat zmieniającego się świata, społeczności, filozofii, religii i sztuki. Wiele z tych myśli jest zaskakująco aktualna: idiokracja społeczeństwa, inwazja indywidualizmu w sztuce, konsumpcjonizm sztuki, islamizacja Europy, spadek dzietności w krajach rozwiniętych, inkluzywność z naciskiem na dominację mniejszości, nawet uprawianie różnorodnej aktywności na pokaz np. wyjazdy do tropikalnych krajów, żeby pochwalić się, że się tam było. Do tego jeszcze niesławna krytyka polskiej literatury, która według mnie nie jest bezzasadna, ale to temat rzeka niezmienny od wielu dekad. Zebrał też swoje pomysły na opowieści w dziale "Tematy do odstąpienia", których wiedział, że nie dane mu będzie bardziej zgłębić.
Pomimo że nie odnalazłam w notkach nic odkrywczego, to naprawdę podziwiam autora, że udało mu się już tyle lat temu przewidzieć wiele zmian, które aktualnie obserwujemy. To tylko dowód na to, że starsi doświadczeni przez życie ludzie niejednokrotnie są bardzo dobrymi obserwatorami i potrafią z dystansem podchodzić do wielu tematów. Szkoda, że dziś nie są już tak słyszalni jak przed laty.
W jednym z wierszy Miłosz przestrzega:
"Nie zbliżaj się do prawdy. Żyj wyobrażeniem
Niewidzialnych postaci, które mieszkają nad słońcem
Swobodne, obojętne na głód i konieczność."
Chyba chodziło mu o to, że koniec końców łatwiej jest po prostu wierzyć, w jakiekolwiek z bóstw i nie szukać prawdy.
"Pragnienie prawdy natrafia na wiersze i opowieści, wtedy wstyd, bo to wszystko tylko mitologia – ani tak nie było, ani tak nie czułeś. To sam język rozwijał swoje aksamitne pasmo, po to, żeby zakryć to, co bez niego równałoby się nic."
Może to szukanie sensu w literaturze, to szukanie gdzieś gdzie inni polegli, to zbieranie ich szczątków i z plecakiem gołych kości wyruszanie w dalszą drogę.
Nie przepadam za formą poetycką i żeby nie rzucić w kąt pierwszego lepszego tomiku wierszy Miłosza, przygodę z jego twórczością zaczęłam od "Pieska Przydrożnego" – dzieła wydanego w 1997 roku, uhonorowanego nagrodą Nike, przetłumaczonego na kilkanaście języków.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie napiszę, że Miłosz wielkim poetą był. Może i był poetą swoich czasów, może lotne chwytanie szerokiego zakresu...
"Ja Pana po prostu uwielbiam i szalenie dziękuję za "Przypowieść o maku" i "Tak mało" (kocham je tak jak moje koty).
- ASIA
Przepraszam za porównanie, ale tak jest"
-
OŚMIOLETNIA ASIA W TORUNIU
"Ja Pana po prostu uwielbiam i szalenie dziękuję za "Przypowieść o maku" i "Tak mało" (kocham je tak jak moje koty).
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- ASIA
Przepraszam za porównanie, ale tak jest"
-
OŚMIOLETNIA ASIA W TORUNIU
Zbiór myśli zapisanych żeby nie zapomnieć pokazują wielkość i mądrość autora. Niektóre są bardzo intymne podziwiam Miłosza za Jego otwartość .
Zbiór myśli zapisanych żeby nie zapomnieć pokazują wielkość i mądrość autora. Niektóre są bardzo intymne podziwiam Miłosza za Jego otwartość .
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzyjemne i kojące przemyślenia starzejącego się poety i filozofa. Każdy prawdopodobnie znajdzie w "Piesku" choćby jedną myśl, która zmusi do chwili medytacji i refleksji. Tychże chaotycznie posegregowanych myśli jest w bród, bo w końcu Miłosz był świadkiem tego oszkliwego wieku XX niemal w całości, więc miał czas na obserwacje Człowieka w jego wzlotach i upadkach.
Przyjemne i kojące przemyślenia starzejącego się poety i filozofa. Każdy prawdopodobnie znajdzie w "Piesku" choćby jedną myśl, która zmusi do chwili medytacji i refleksji. Tychże chaotycznie posegregowanych myśli jest w bród, bo w końcu Miłosz był świadkiem tego oszkliwego wieku XX niemal w całości, więc miał czas na obserwacje Człowieka w jego wzlotach i upadkach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzuję, że nie powinnam oceniać tej książki. Nie dlatego, że była zbyt zła, zbyt dobra ani nawet nijaka. Po prostu nie potrafię.
Tu nie ma jakieś wyraźnej fabuły, bohaterów, których losy można śledzić i oceniać. To zbiór luźno powiązanych ze sobą myśli, które czasem zastanawiają mocniej czasem mniej a czasem zupełnie do mnie nie trafiły. Napisane znakomicie, ale trochę się momentami gubiłam i nie do końca mogłam złapać to, co autor chciał przekazać. Z wieloma myślami się zgadzałam i otwierały one drzwi do kolejnych wniosków lub przynajmniej pytań. Zabrakło mi kontynuacji. Chciałabym dłuższych, bardziej rozbudowanych form, chciałabym opowieści, ale cóż, skoro miało być właśnie tak. Zdawkowo, wyrywkowo, ku refleksji i dalszym rozważaniom już w głowie czytelnika. Może Czesław Miłosz nie chciał ciągnąć dalej tych rozterek? Może było to zbyt bolesne, zbyt intymne, krzywdzące niechcący innych? A może chciał tylko przerzucić te dręczące myśli na nas, abyśmy razem rozłożyli na wszystkie barki cały ich ciężar? A może chciał się z nich jakby "wyspowiadać"? Dostać coś na kształt rozgrzeszenia...? A może tylko powiedzieć, napisać bez oczekiwań...? Bez oceny?
Czuję, że nie powinnam oceniać tej książki. Nie dlatego, że była zbyt zła, zbyt dobra ani nawet nijaka. Po prostu nie potrafię.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTu nie ma jakieś wyraźnej fabuły, bohaterów, których losy można śledzić i oceniać. To zbiór luźno powiązanych ze sobą myśli, które czasem zastanawiają mocniej czasem mniej a czasem zupełnie do mnie nie trafiły. Napisane znakomicie, ale trochę się...
- Panie Czesławie, ma pan coś dla mnie? - spytał Wydawca z nadzieją w głosie.
- Niestety mój drogi, ale nie. - odparł Czesław Miłosz.
- A... Szkoda, wielka szkoda... - powiedział smutno Wydawca rozglądając się pilnie po gabinecie poety. - A to? - spytał wskazując spory notes na biurku.
- To? - powiedział Miłosz wzruszając ramionami. - To jest taki mój brudnopis, notes w którym zapisuję pomysły, spostrzeżenia, przemyślenia. - Twarz Wydawcy rozjaśnił uśmiech.
- Panie Czesławie, a może by tak...
...i tak powstał "Piesek przydrożny". Tak naprawdę to nie, jednak podczas lektury trudno oprzeć się wrażeniu, że czyta się prywatne zapiski poety. I czyta się to dobrze (szczególnie drugą część "Tematy do odstąpienia").
- Panie Czesławie, ma pan coś dla mnie? - spytał Wydawca z nadzieją w głosie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to- Niestety mój drogi, ale nie. - odparł Czesław Miłosz.
- A... Szkoda, wielka szkoda... - powiedział smutno Wydawca rozglądając się pilnie po gabinecie poety. - A to? - spytał wskazując spory notes na biurku.
- To? - powiedział Miłosz wzruszając ramionami. - To jest taki mój brudnopis, notes w...
str. 21 „Wstawać rano i iść do pracy, być złączonym z ludźmi uczuciami miłości, przyjaźni albo sprzeciwu – i cały czas rozumieć, że to wszystko jest tymczasem i na niby. Bo stała i rzecywista była w nim nadzieja, tak silna, że samo życie go niecierpliwiło. Już, zaraz, za minutę miał schwytać – właśnie, co? Czarodziejską formułę, w której zawierała się cała prawda o istnieniu. Mył zęby, a ona była tuż, brał prysznic i prawie ją wymawiał, gdyby nie wszedł do autobusu, może by mu się objawiła, i tak cały dzień. Kiedy budził się w środku nocy,czuł, że przedziera się do niej przez cienką zasłonę, ale wtedy, tak wysilony w swoim dążeniu, zasypiał”
Piesek przydrożny Czesława Miłosza to obfity zbiór bardzo rozmaitych krótkich form. Przeważają niedługie zapisy będące utrwaleniem przelotnych refleksji, rozważania i medytacje, choć są też wiersze. A ostatnia część zawiera teksty znane już z Tygodnika Powszechnego jako Tematy do odstąpienia.
Miniatury Miłosza podejmują ważkie kwestie filozoficzne i psychologiczne, z którymi od wieków zmagają się najbardziej wytrawni myśliciele, jednak tematyka ta podana jest w sposób klarowny i przystępny. Najważniejsze problemy egzystencji ujęte są tak,że niemal każdy potrafiłby je poczuć i odnieść do swojego własnego bycia w świecie. Można by wyróżnić kilka wątków, które przez te krótkie utwory się przebijają. Zaduma nad światem, istnieniem naszym i wszystkiego co nas otacza. Ale też refleksje poety o własnej twórczości. Częstym tematem jest religia i problemy eschatologiczne, ostateczne przeznaczenie człowieka. Stary poeta dokonuje w tej książce swoistego podsumowania myślowego swej długiej drogi. Piękny i mądry to głos, niezwykłe bogactwo przemyśleń i refleksji w prawdziwie mistrzowskim wykonaniu.
str. 21 „Wstawać rano i iść do pracy, być złączonym z ludźmi uczuciami miłości, przyjaźni albo sprzeciwu – i cały czas rozumieć, że to wszystko jest tymczasem i na niby. Bo stała i rzecywista była w nim nadzieja, tak silna, że samo życie go niecierpliwiło. Już, zaraz, za minutę miał schwytać – właśnie, co? Czarodziejską formułę, w której zawierała się cała prawda o...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to