Fenomenologia religii

Okładka książki Fenomenologia religii autora Gerardus van der Leeuw, 8305129128
Okładka książki Fenomenologia religii
Gerardus van der Leeuw Wydawnictwo: Książka i Wiedza religia
709 str. 11 godz. 49 min.
Kategoria:
religia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Phänomenologie der Religion
Data wydania:
1997-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1978-01-01
Liczba stron:
709
Czas czytania
11 godz. 49 min.
Język:
polski
ISBN:
8305129128
Tłumacz:
Jerzy Prokopiuk
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Fenomenologia religii w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Fenomenologia religii

Średnia ocen
8,0 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Fenomenologia religii

Sortuj:
avatar
442
75

Na półkach: ,

Absolutny autorytet fenomenologii religii.
Jakby ktoś szukał; Gerardus w jednym zdaniu tłumaczy czym jest mit.
To w nim znajdujemy wzór naśladowania, jak mówi Van der Leeuv; „Mit chwyta wydarzenie i umieszcza je we własnym zasięgu, wydarzenie staje się tu wieczne, dzieje się teraz i zawsze, działa jako wzorzec".

Absolutny autorytet fenomenologii religii.
Jakby ktoś szukał; Gerardus w jednym zdaniu tłumaczy czym jest mit.
To w nim znajdujemy wzór naśladowania, jak mówi Van der Leeuv; „Mit chwyta wydarzenie i umieszcza je we własnym zasięgu, wydarzenie staje się tu wieczne, dzieje się teraz i zawsze, działa jako wzorzec".

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
128
15

Na półkach: ,

Świetny materiał do fenomenologicznej analizy religii i religijności.

Świetny materiał do fenomenologicznej analizy religii i religijności.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

142 użytkowników ma tytuł Fenomenologia religii na półkach głównych
  • 110
  • 30
  • 2
29 użytkowników ma tytuł Fenomenologia religii na półkach dodatkowych
  • 15
  • 3
  • 3
  • 3
  • 3
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Okładka książki Literatura na świecie nr 5/1978 (85) William Blake, Anthony Burgess, Danuta Ćirlić-Straszyńska, Federico García Lorca, Edmund Leach, Kazimierz Malewicz, Milorad Pavić, Redakcja pisma Literatura na Świecie, Gerardus van der Leeuw
Ocena 0,0
Literatura na świecie nr 5/1978 (85) William Blake, Anthony Burgess, Danuta Ćirlić-Straszyńska, Federico García Lorca, Edmund Leach, Kazimierz Malewicz, Milorad Pavić, Redakcja pisma Literatura na Świecie, Gerardus van der Leeuw
Gerardus van der Leeuw
Gerardus van der Leeuw
Holenderski teolog, religioznawca, egiptolog i polityk.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Św. Idiota. Projekt antropologii apofatycznej Cezary Wodziński
Św. Idiota. Projekt antropologii apofatycznej
Cezary Wodziński
Książka do tego stopnia przewrotna, że prawdopodobnie osoba, która zabierze się do jej lektury bez jakiejkolwiek szczątkowej znajomości tematu uzna, że celem jej powstania nie było przybliżenie osoby świętego Idioty, ale zrobienie idioty z czytelnika . No dobrze, aż tak perfidny Cezary Wodziński nie był, ale sam jurodiwyj, czyli tytułowy św. Idiota to naprawdę ciekawa i intrygująca postać. Pierwsze skojarzenie to połączenie Sokratesa i Diogenesa (tego z beczki),z dyskretną pomocą św. Franciszka. Z mniej spersonalizowanych podobieństw dorzucić można naturystów (lubili chodzić obnażeni),ale zdarzały się przypadki jurodiwych transwestytów, a Ksenia Petersburska została nawet świętą. Święty transwestyta! Rozkwit jurodistwa to XV i XVI, ale występowali właściwie do końca XVIII wieku. Instytucja Idioty nie była znana w chrześcijaństwie zachodnim, co zdaniem autora świadczy o duchowej intensywności prawosławia i nazywa ją religijnym "stanem wyjątkowym". Najlepiej książkę przeczytać, ale nie ulega wątpliwości, że jurodiwi byli znakomici w psuciu dobrego samopoczucia u tych, którzy mieli z nimi styczność, czyli ich obecność "u cioci na imieninach" wzbudzała z reguły popłoch, a potrafili być złośliwi, czy wręcz perfidni. Wodziński twierdzi, że ich postawa była niezłą odtrutką na dogmatyzację i instytucjonalizację świata religii. Ogólnie ciekawa, ale momentami aż za bardzo, czyli irytuje, ale czego można spodziewać się po idiocie. Szczególnie świętym.
werblista - awatar werblista
oceniła na72 lata temu
Historia Boga: 4000 lat dziejów Boga w judaizmie, chrześcijaństwie i islamie Karen Armstrong
Historia Boga: 4000 lat dziejów Boga w judaizmie, chrześcijaństwie i islamie
Karen Armstrong
Z treścią książki zapoznawałem się jeszcze chyba w ubiegłym wieku, kiedy to Historię Boga wydał Świat Książki. Tym samym opinia wybitnie warstwą mchu pokryta jeżeli chodzi o jej treść. Jedna z pierwszych publikacji na temat świata religii w tej akurat konstelacji którą miałem w ręku. Miałem w ręku i przeczytałem. To chyba z niej dowiedziałem się wówczas jak wiele łączy chrześcijan, modlących się przed Ścianą Płaczu i wyznawców Allaha. Oczywiście dostrzegłem też różnice, bo gdybym ich nie widział to zapewne udałbym się z pielgrzymką do Mekki. Po lekturze raczej niewiele zmieniłem w swoich relacjach z kościołem rzymsko-katolickim. Ani nie było lepiej, ani gorzej. Zresztą autorka chyba nie stawiała przed sobą zadań aby tego typu reakcje wywoływać u czytelnika. Książka kończy się rozdziałami opisującymi konsekwencje zauważalnej - szczególnie w świecie Zachodu - utraty wiary w Boga. I okazuje, że Armstrong nieźle opisała ( mimo, że książka miała swoją premierę w 1993 roku) to, co może dziać się w społeczeństwach, które w zasadzie przez aklamacje odrzuciły Boga, a perspektywy przed nimi się rysujące mogą być jeszcze bardziej opłakane. Książka raczej do czytania. Poza tym nosi znamiona obiektywnej, chociaż biografia autorki mogłaby sugerować, że kościół katolicki jest u Karen Armstrong podpadnięty. Po siedmiu latach podjęła bowiem decyzję o opuszczeniu klasztoru.
werblista - awatar werblista
oceniła na711 miesięcy temu
Suma teologiczna. Tom 2. O Bogu. Część 2 św. Tomasz z Akwinu
Suma teologiczna. Tom 2. O Bogu. Część 2
św. Tomasz z Akwinu
Święty Tomasz to postać nie do przecenienia. Genialny teolog i filozof, którego dokonania na stałe wpisały się w historię rozwoju ludzkiej myśli i nie tracą na wartości mimo upływu lat. Z ogromu pism i komentarzy pozostawionych potomnym największym, najgenialniejszym i zdecydowanie najpopularniejszym jest "Summa teologiczna". Jak wskazuje nazwa jest to dzieło mające podsumować i usystematyzować całość wiedzy z danej dziedziny (tu teologii),przy pewnym założeniu metodycznym i dydaktycznym. Ponieważ powstało w XIII wieku, jego budowa odpowiada standardom pisarskim tamtego okresu, które mogą współcześnie sprawiać nieco trudności. "Summa" składa się z czterech części, każda z nich dzieli się na zagadnienia i artykuły. Każdy artykuł rozpoczyna przedstawienie podejmowanego problemu (przeważnie w formie pytania). Dalej następuje coś, co na potrzebę chwili można nazwać antytezą - twierdzenie wyrażające błędne przekonanie wymagające wyjaśnienia, potoczne mniemanie - to z czym Akwinata nie zgadza się i co w dalszej kolejności obali. Po owej antytezie Tomasz przytacza argumenty przemawiające za jej prawdziwością (innymi słowy zarzuty wobec tego, co sam przyjmuje). Kolejny krok to odwołanie do autorytetu, zabieg szczególnie ważny dla scholastyków. Powoływanie się na słowa poważanego myśliciela uważano za gwarancję wiarygodności rozumowania, ważności głoszonego poglądu. W ten sposób autor sygnalizuje swoje zdanie, które następnie formułuje w postaci tezy. Na koniec odpowiada jeszcze na wcześniejsze argumenty za antytezą, obnażając ich błędy i jednocześnie dowodząc słuszności swego stanowiska. Dlatego: to nieprawda, że Tomasz przeczy sam sobie; to nieprawda, że nie wiadomo co twierdzi. Wystarczy dobrze wczytać się w tekst. Na przykład, kiedy w artykule trzecim zagadnienia drugiego pisze: "Zdaje się, że Boga nie ma.", to bynajmniej nie twierdzi, że faktycznie Go nie ma, ale zwraca uwagę na złudzenie, któremu można ulec i jego powody. W rzeczywistości dowodzi, że Bóg istnieje a do uznania tego wiedzie pięć dróg: z ruchu, z przyczyny sprawczej, z istnienia bytu przygodnego i koniecznego, ze stopni doskonałości i z celowości w świecie. Mam nadzieję, że tych kilka informacji ułatwi lekturę. mealibri.blogspot.com
MeaLibri - awatar MeaLibri
ocenił na109 lat temu
Wprowadzenie do Buddyzmu Zen Daisetz Teitaro Suzuki
Wprowadzenie do Buddyzmu Zen
Daisetz Teitaro Suzuki
Najlepsze wprowadzenie do buddyzmu zen. Zwięzłe, przejrzyste i napisane przez autora zanurzonego w tradycji i duchowości Dalekiego Wschodu. Suzuki wyjaśnia, że zen zaczyna się i kończy na osobiście zdobytym doświadczeniu. Ci, którzy nie mogą oprzeć się na własnym doświadczeniu, niczego nie rozumieją. Ponadto zen z całą mocą i uporem domaga się wewnętrznego duchowego przeżycia. Jedną z metod praktykowania zen są koany, czyli paradoksalne pytania lub opowiastki. Konstrukcja koanu przeczy logice, uderzając w nasze przywiązania i przyzwyczajenia. W ten sposób koan wyzwala człowieka z myślowych schematów, zbijając umysł z kolein, w które sam wszedł. Przykłady klasycznych koanów: 1) Uczeń: Czym jest Budda? Mistrz: Trzy funty lnu. 2) Dwie dłonie i mamy klaśnięcie. Jaki jest dźwięk jednej dłoni? 3) Jak wyglądała Twoja pierwotna twarz, nim narodzili się Twoja matka i Twój ojciec? 4) Jaki jest dźwięk fletu bez otworów? Autor "Wprowadzenia..." uspokaja, że zen mimo całej swej oryginalności nie musi być wcale hermetyczny czy elitarny. „Ci, którzy wiedzą o zen tylko tyle, ile przeczytali we wcześniejszych rozdziałach o jego nielogiczności czy o zen jako afirmacji wyższego rzędu, mogą dojść do wniosku, że jest on niedostępny i bardzo odległy od zwykłego powszedniego życia, że jest bardzo ponętny, lecz i bardzo nieuchwytny. My zaś nie możemy ich winić za to, co myślą. Z tych powodów powinno się przedstawiać zen także od jego łatwej, zrozumiałej i przystępnej strony. Życie jest podstawą wszystkiego, poza nim nie istnieje nic. Z całą naszą filozofią, ze wszystkimi wspaniałymi i wzniosłymi ideami nie możemy uciec od życia, które przeżywamy. Badacze gwiazd nie przestają stąpać po twardej ziemi. Czym jest zatem zen, kiedy staje się przystępny dla każdego? Joshu (Czao-czou) spytał raz nowego mnicha: – Czy byłeś już tu kiedyś? – Tak, panie, byłem – odparł mnich. Na co mistrz rzekł: – Napij się herbaty. Kiedy indziej, gdy przyszedł inny mnich, Joshu zadał mu to samo pytanie: – Czy byłeś tu już kiedyś? Tym razem odpowiedź była odmienna: – Nie byłem tu nigdy, panie. Stary mistrz jednakże rzekł tak jak przedtem: – Napij się herbaty. Inju (mnich zarządzający klasztorem) spytał potem mistrza: – Jakże to, ofiarowujesz tę samą filiżankę herbaty bez względu na to, jaka jest odpowiedź? – O Inju! – zawołał stary mistrz. – Słucham, mistrzu – odparł niezwłocznie mnich. Na co Joshu rzekł: – Napij się herbaty”.
Wojtek Kusiński - awatar Wojtek Kusiński
ocenił na71 rok temu

Cytaty z książki Fenomenologia religii

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Fenomenologia religii