rozwińzwiń

Twarz mężczyzny i trzy nowele

Okładka książki Twarz mężczyzny i trzy nowele autorstwa Maria Kuncewiczowa
Okładka książki Twarz mężczyzny i trzy nowele autorstwa Maria Kuncewiczowa
Maria Kuncewiczowa Wydawnictwo: Czytelnik literatura piękna
224 str. 3 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
1969-11-11
Data 1. wyd. pol.:
1969-11-11
Liczba stron:
224
Czas czytania
3 godz. 44 min.
Język:
polski
... poza emocjonalnym działaniem, funkcją beletrystyki jest również być świadectwem i miarą upływającego czasu wraz ze wszystkimi jego manierami i właściwościami. (...) Nie poprawiam więc tekstów- niech odżyją tak, jak wyrosły.
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Twarz mężczyzny i trzy nowele w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Twarz mężczyzny i trzy nowele

Średnia ocen
6,6 / 10
23 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Twarz mężczyzny i trzy nowele

Sortuj:
avatar
1446
1420

Na półkach: ,

Krótko, bo i utwory niezbyt długie - zdolność obserwacji autorki, bezwzględność w wypowiadaniu na głos tego, o czym mówić nie wypada, zaskoczyły mnie. Sama byłam podlotkiem, teraz jestem matką i tekst Kuncewiczowej w treści swojej trafił do mnie w stu procentach.
To, co mi się nie podobało, to specyficzny, barokowy styl. W opowiadaniach mnóstwo jest krwi, żył, erupcji, walki - co jest zrozumiałe przy opisywaniu rozbuchanej cielesności... ale dla mnie jednak trochę przesadzone.

Krótko, bo i utwory niezbyt długie - zdolność obserwacji autorki, bezwzględność w wypowiadaniu na głos tego, o czym mówić nie wypada, zaskoczyły mnie. Sama byłam podlotkiem, teraz jestem matką i tekst Kuncewiczowej w treści swojej trafił do mnie w stu procentach.
To, co mi się nie podobało, to specyficzny, barokowy styl. W opowiadaniach mnóstwo jest krwi, żył, erupcji,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

61 użytkowników ma tytuł Twarz mężczyzny i trzy nowele na półkach głównych
  • 32
  • 28
  • 1
22 użytkowników ma tytuł Twarz mężczyzny i trzy nowele na półkach dodatkowych
  • 13
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Twarz mężczyzny i trzy nowele

Inne książki autora

Okładka książki Kolory miłości. Od Dąbrowskiej do Gretkowskiej Andrzej Brycht, Zofia Bystrzycka, Maria Dąbrowska, Stanisław Dygat, Ida Fink, Stanisława Fleszarowa-Muskat, Konstanty Ildefons Gałczyński, Witold Gombrowicz, Manuela Gretkowska, Stanisław Grochowiak, Marek Hłasko, Ireneusz Iredyński, Jarosław Iwaszkiewicz, Tomasz Jastrun, Anna Kamieńska, Krystyna Kofta, Leszek Kołakowski, Zofia Kossak, Irena Krzywicka, Maria Kuncewiczowa, Czesław Miłosz, Andrzej Możdżonek, Sławomir Mrożek, Marek Nowakowski, Jeremi Przybora, Zbigniew Uniłowski
Ocena 5,9
Kolory miłości. Od Dąbrowskiej do Gretkowskiej Andrzej Brycht, Zofia Bystrzycka, Maria Dąbrowska, Stanisław Dygat, Ida Fink, Stanisława Fleszarowa-Muskat, Konstanty Ildefons Gałczyński, Witold Gombrowicz, Manuela Gretkowska, Stanisław Grochowiak, Marek Hłasko, Ireneusz Iredyński, Jarosław Iwaszkiewicz, Tomasz Jastrun, Anna Kamieńska, Krystyna Kofta, Leszek Kołakowski, Zofia Kossak, Irena Krzywicka, Maria Kuncewiczowa, Czesław Miłosz, Andrzej Możdżonek, Sławomir Mrożek, Marek Nowakowski, Jeremi Przybora, Zbigniew Uniłowski
Okładka książki Erotykon Adam Asnyk, Krzysztof Kamil Baczyński, Michał Bałucki, Zbigniew Becher, Tadeusz Boy-Żeleński, Tadeusz Breza, Marzena Broda, Stanisław Brzozowski, Michał Choromański, Józef Czechowicz, Jan Danecki (poeta), Jan Dobraczyński, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Stanisław Dygat, Konstanty Ildefons Gałczyński, Władysław A. Grzeszczyk, Klementyna Hoffmanowa, Henryk Horosz, Kazimiera Iłłakowiczówna, Janina Ipohorska, Jarosław Iwaszkiewicz, Zbigniew Jerzyna, Franciszek Karpiński, Jan Kasprowicz, Franciszek Dionizy Kniaźnin, Jan Kochanowski, Wespazjan Kochowski, Maria Konopnicka, Tadeusz Kotarbiński, Jan Kott, Anka Kowalska, Józef Ignacy Kraszewski, Leszek Kumor, Maria Kuncewiczowa, Jalu Kurek, Antoni Lange, Stanisław Jerzy Lec, Jan Lechoń, Ignacy Legatowicz, Bolesław Leśmian, Jerzy Liebert, Liliana, Janusz Makarczyk, Kornel Makuszyński, Adam Mickiewicz, Jan Andrzej Morsztyn, Andrzej Możdżonek, Daniel Naborowski, Zofia Nałkowska, Stefan Napierski, Cyprian Kamil Norwid, Eliza Orzeszkowa, Bronisława Ostrowska, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Włodzimierz Perzyński, Halina Poświatowska, Jurek Potański, Wacław Potocki, Bolesław Prus, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Feliks Przysiecki, Melchior Pudłowski, Zuzanna Rabska, Mikołaj Rej, Janusz Roś, Józef Ruffer, Jadwiga Rutkowska, Horacy Safrin, Magdalena Samozwaniec, Mikołaj Sęp Szarzyński, Henryk Sienkiewicz, Antoni Słonimski, Juliusz Słowacki, Jan Smolik, Leopold Staff, Adam Lewandowic Strzeżowczyk, Aleksander Świętochowski, Leszek Szeligowski, Renata Szuman-Fikus, Stanisław Trembecki, Andrzej Trzebiński, Julian Tuwim, Józef Weyssenhoff, Kazimierz Wierzyński, Maria Wirtemberska, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Adam Władysławiusz, Rafał Wojaczek, Maryla Wolska, Gabriela Zapolska, Kazimiera Zawistowska, Emil Zegadłowicz, Stefan Żeromski, Szymon Zimorowic, Narcyza Żmichowska
Ocena 7,5
Erotykon Adam Asnyk, Krzysztof Kamil Baczyński, Michał Bałucki, Zbigniew Becher, Tadeusz Boy-Żeleński, Tadeusz Breza, Marzena Broda, Stanisław Brzozowski, Michał Choromański, Józef Czechowicz, Jan Danecki (poeta), Jan Dobraczyński, Tadeusz Dołęga-Mostowicz, Stanisław Dygat, Konstanty Ildefons Gałczyński, Władysław A. Grzeszczyk, Klementyna Hoffmanowa, Henryk Horosz, Kazimiera Iłłakowiczówna, Janina Ipohorska, Jarosław Iwaszkiewicz, Zbigniew Jerzyna, Franciszek Karpiński, Jan Kasprowicz, Franciszek Dionizy Kniaźnin, Jan Kochanowski, Wespazjan Kochowski, Maria Konopnicka, Tadeusz Kotarbiński, Jan Kott, Anka Kowalska, Józef Ignacy Kraszewski, Leszek Kumor, Maria Kuncewiczowa, Jalu Kurek, Antoni Lange, Stanisław Jerzy Lec, Jan Lechoń, Ignacy Legatowicz, Bolesław Leśmian, Jerzy Liebert, Liliana, Janusz Makarczyk, Kornel Makuszyński, Adam Mickiewicz, Jan Andrzej Morsztyn, Andrzej Możdżonek, Daniel Naborowski, Zofia Nałkowska, Stefan Napierski, Cyprian Kamil Norwid, Eliza Orzeszkowa, Bronisława Ostrowska, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Włodzimierz Perzyński, Halina Poświatowska, Jurek Potański, Wacław Potocki, Bolesław Prus, Kazimierz Przerwa-Tetmajer, Feliks Przysiecki, Melchior Pudłowski, Zuzanna Rabska, Mikołaj Rej, Janusz Roś, Józef Ruffer, Jadwiga Rutkowska, Horacy Safrin, Magdalena Samozwaniec, Mikołaj Sęp Szarzyński, Henryk Sienkiewicz, Antoni Słonimski, Juliusz Słowacki, Jan Smolik, Leopold Staff, Adam Lewandowic Strzeżowczyk, Aleksander Świętochowski, Leszek Szeligowski, Renata Szuman-Fikus, Stanisław Trembecki, Andrzej Trzebiński, Julian Tuwim, Józef Weyssenhoff, Kazimierz Wierzyński, Maria Wirtemberska, Stanisław Ignacy Witkiewicz, Adam Władysławiusz, Rafał Wojaczek, Maryla Wolska, Gabriela Zapolska, Kazimiera Zawistowska, Emil Zegadłowicz, Stefan Żeromski, Szymon Zimorowic, Narcyza Żmichowska
Maria Kuncewiczowa
Maria Kuncewiczowa
Polska pisarka, tłumaczka, wykładowczyni na University of Chicago, wiceprezes PEN-Clubu w latach 1940–1946. Była córką Adeliny z domu Dziubińskich i Józefa Szczepańskiego, dyrektora Gimnazjum Polskiego w Płocku. Od 1906 roku Maria uczyła się przez 6 lat na pensji pani Aspis. W 1913 roku wyjechała wraz z matką do Francji, gdzie w Nancy przez rok studiowała literaturę francuską. Po powrocie do Polski studiowała filologię polską na Wydziale Filozoficznym Uniwersytetu Jagiellońskiego w Krakowie. W 1917 roku przeprowadziła się do Warszawy, gdzie kontynuowała studia i została tłumaczką w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Publikowała m.in. na łamach tygodników Bluszcz, Kobieta współczesna, Wiadomości Literackie. Debiutowała w 1918 opowiadaniem Bursztyny (Pro Arte et Studio nr 13). Pierwszą książkę opublikowała w 1926 roku – był to popularny szkic historyczny dla młodzieży poświęcony cesarzowej Cixi Tseu-Hi, władczyni bokserów. W 1921 roku wzięła ślub z Jerzym Kuncewiczem, a rok później urodziła syna Witolda, którego narodziny zainspirowały ją do napisania książki Przymierze z dzieckiem, wydanej w 1927 roku i przedstawiającej nowe, przekorne spojrzenie na macierzyństwo i kobietę. W następnych latach pisała powieści, opowiadania i felietony. W 1924 dołączyła do PEN-Clubu, w którego kongresach uczestniczyła w Pradze i Paryżu. W latach 1927–1939 mieszkała wraz z rodziną w Kazimierzu Dolnym. W tym czasie, w 1931 roku, zmarła jej matka (będąca inspiracją postaci Róży Żabczyńskiej z powieści Cudzoziemka),co bardzo mocno wstrząsnęło Kuncewiczową. Niedługo po tym, w maju tego roku, zachorował i zmarł ojciec Marii, a sześć lat później – jej brat, Aleksander. W 1933 roku wydany został zbiór opowiadań Dwa księżyce, których akcja rozgrywa się w bliskim dla Marii Kazimierzu Dolnym. Po wybuchu wojny w 1939 opuściła Polskę, co stanowiło początek jej długiej emigracji. Mieszkała we Francji do 1940 roku, po czym przedostała się do Anglii, gdzie zaczęła pracować jako zastępcza prezes w nowo utworzonym oddziale PEN-Clubu. W roku 1955 wyjechała do USA. W latach 1962–1968 wykładała literaturę polską na University of Chicago. Od 1969 znów mieszkała w Kazimierzu nad Wisłą, zaś w latach 1970–1984 miesiące zimowe spędzała we Włoszech. Jest laureatką licznych nagród. W 1966 roku przyznano jej nagrodę literacką im. Włodzimierza Pietrzaka. W maju 1989 Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie przyznał jej tytuł doktora honoris causa. Jej najbardziej znane dzieło to powieść Cudzoziemka, uważana za jedną z najwybitniejszych powieści psychologicznych dwudziestolecia międzywojennego. Kuncewiczowa opracowała też anglojęzyczny przewodnik po literaturze polskiej The Modern Polish Prose (1945) oraz antologię polskiej literatury współczesnej w języku angielskim The Modern Polish Mind (1962). Dom w Kazimierzu Dolnym, który zamieszkiwała Maria Kuncewiczowa, zwany Kuncewiczówką, stanowi od 2005 oddział Muzeum Nadwiślańskiego.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Romans Teresy Hennert Zofia Nałkowska
Romans Teresy Hennert
Zofia Nałkowska
Ona jeszcze ładna, już niemłoda mężatka, z przeszłością, którą w dawniejszych czasach warto było dyskretnie odstawić jak szkielet do szafy. On - przystojny, dziarski oficer, nieco zblazowany, z jednej strony cyniczny, z drugiej - żarliwy. I miłość, która przychodzi nagle, zupełnie nie w porę i tak, że nie sposób się przed nią obronić. W tle inny romans - a właściwie miłostka antypatycznego, żonatego oficerka ze skłonnością do malwersacji, ze śliczną ale "diablo drogą" pracownicą pewnego biura. Oględnie mówiąc, żadna z tych miłosnych historii nie zakończy się happy endem. Wszystko rozgrywa się w realiach młodziutkiej Polski z początku lat dwudziestych XX wieku, w środowisku wyższych wojskowych i osób "z towarzystwa". I to tło społeczne wydaje się być ciekawsze niż sam wątek miłosny. Opisy towarzyskich spotkań, trosk i radości opisywanej klasy są całkiem interesującym obrazem epoki, zwłaszcza, że widzianym oczami pisarki - bezpośredniego świadka tych czasów. Nasz młody kraj nie wydaje się krainą mlekiem i miodem płynącą. Wielu wojskowych po wojnie idzie w odstawkę, ich pobory nie tylko nie wystarczają na wystawną reprezentację, ale czasem wręcz na skromne życie. Co nie zmienia faktu, że "oficeryje" nie chcą rezygnować z luksusowych przyjemności, niektórzy nawet kosztem wyprzedawania rodzinnych pamiątek i mebli. Czyżby Ojczyzna nie była w stanie odwdzięczyć się jej obrońcom? Sprawy socjalne innych grup społecznych również szorują po dnie, zupełnie jakby Polska uznała osiągnięcie upragnionej niepodległości za szczyt i kres swych celów. Mimo ciekawego kontekstu, książka mnie nie porwała i nie uwiodła. Nałkowska była przez długie lata niesłychanie wpływową osobą w różnych organizacjach związanych ze słowem pisanym. Jednak Jej twórczość zestarzała się raczej nieładnie. "Medaliony" to oczywiście ponadczasowy hit, ale to raczej ze względu na ich tematykę niż urodę narracji. Jeśli mam zwracać się do literatury sprzed II Wojny, wolę już Dołęgę lub Makuszyńskiego.
Katarzyna Anna - awatar Katarzyna Anna
oceniła na61 rok temu
Adam Grywałd Tadeusz Breza
Adam Grywałd
Tadeusz Breza
„Adam Grywałd” jest powieścią w nurcie modnego w dwudziestoleciu psychologizmu. A jeśli mówimy o psychologizmie, to nieodzowny jest w nim drobiazgowy wgląd w ludzką psychikę, analiza najbardziej wydawałoby sie błahych nawet zdarzeń z życia bohaterów w relacji z psychologią … Jest to ważna informacja dla osób kierujących się stopniem dynamiki akcji przy wyborze lektur - nalezy pamietac, że „Adam Grywałd” jest tej dynamiki niemal pozbawiony. Akcja powieści obraca się wokół postaci tytułowej oraz jej relacji z Izabelą i jej młodszym bratem Edmundem (Mosskiem). Z Izabelą łączy (sic!) Adama zakończony niepowodzeniem związek a z Edmundem pewien rodzaj nieuświadomionej do pewnego etapu fascynacji. Niektórzy zechcą w tym miejscu przyszyć jej łatkę powieści gejowskiej, jednak stanowiłoby to zbytnie uproszczenie (choć nie bez kozery mówi się o tej książce jako o pierwszej polskiej powieści z wątkiem homoseksualnym). Od razu trzeba jednak zaznaczyć, że temat miłości fizycznej, bo często jest to pierwsze skojarzenie jakie budzi epitet "powieść gejowska", jest w niej nieobecny (a jeśli już się nieśmiało pojawia to jedynie w wersji „kanonicznej”, tj. heteroseksualnej). O czym zatem jest ta książka? W „Adamie Grywałdzie” intryga zasadza się na retrospekcji i wglądzie w życie wewnętrzne co daje materiał do dywagacji na temat stanów psychicznych i motywacji działań głównego bohatera. Zagadnienie homoerotyzmu jest podjęte z pozycji popularnej wtedy teorii Adlera, który tłumaczył homoseksualizm jako wynik nieudanego związku z kobietą. Nie warto byłoby jednak czytać tej powieści, gdyby stanowiła tylko fabularne nawiązanie do ww. teorii. Rozmowy toczone przez bohatera z narratorem, z przyjaciółmi a także literackie próby Grywałda do których zyskujemy dostęp to proces uświadamiania sobie zmian w swojej wrażliwości czy może odkrywania jej nowych pokładów. Stanowi to dla Grywałda wyzwanie, do którego podchodzi z rosnącą ciekawością, niedowierzaniem. Wiele tu niedomówień i dwuznaczności co oddaje pewne zagubienie Grywałda a czytelników wciąga w grę domysłów zezwalając na opowiedzenie się za wersją uznaną przez nas za słuszną. Przedwojenna krytyka zwracała uwagę na inspiracje Proustem, którego proza miała wpływać na Brezę. Osobiście wskazałbym jeszcze na Nałkowską, z którą łączyła Brezę bliska przyjaźń i częste spotkania w ramach prowadzonego przez nią salonu literackiego. Tematem pobocznym jest krytyka pewnej jałowości intelektualnej środowiska mieszczańskiego, co ujawnia się w licznych, niezbyt przychylnych zwrotów pod adresem państwa Mossów przyjmując jednak formę groteski, stanowiąc element humorystyczny.
Michal - awatar Michal
ocenił na711 lat temu
Niecierpliwi Zofia Nałkowska
Niecierpliwi
Zofia Nałkowska
Nałkowska dla większości czytelników jest autorką "Granicy", wybitnej powieści, a nieczytanej głównie z powodu umieszczenia jej na liście lektur szkolnych. W 1939 roku ukazała się jej kolejna powieść psychologiczna, "Niecierpliwi". Niewielu czytelników podjęło się recenzowania tej, wybitnej moim zdaniem, książki. Nie dziwię się zupełnie, bo utwór nie należy do "lekkich, łatwych i przyjemnych". I nie polecam "Niecierpliwych" tym, którzy czytając chcą się zrelaksować i lubią książki z happy endem. Mając ostatnio dużo czasu postanowiłam przeczytać całą Nałkowską, większość utworów po raz kolejny, w tym tu oceniany. Przeczytałam raz, i jeszcze raz, od nowa. Z dwóch powodów. Po pierwsze: nie mogłam się z nią rozstać, po drugie: wiedziałam że głębia utworu jest tak wielka, że muszę zanurkować raz jeszcze (przepraszam za pretensjonalną cokolwiek metaforę). Głównymi bohaterami są Jakub Mrowa i jego żona Teodora, którzy podawani są czytelnikowi na tacy wraz z wielopokoleniową, mocno "rozgałęzioną" rodziną. Nie bez powodu. Nałkowska stawia tezę i stara się udowodnić, że to, jacy jesteśmy determinuje w dużym stopniu nasze otoczenie i środowisko, w którym dorastamy i żyjemy. Tytuł powieści zaś wyjaśnia w pewnym stopniu w jednym zdaniu (str.12) "Widocznie bardzo pragnęli żyć, chociaż niektórzy - ci niecierpliwi - sami przecież tego życia się wyrzekli." Tak, w książce co kilkanaście stron ktoś umiera. I śmierć zadaje sobie sam, albo zostaje pozbawiony życia, albo przychodzi na niego czas we własnym łóżku. Śmiercią głównych bohaterów kończy się powieść, co autorka zapowiada już na początku. Motywem jest nie tylko zazdrość, ale brak porozumienia i nieumiejętnośc okazywania sobie uczuć. A już to powinno niejednego czytelnika czegoś nauczyć. Gorąco polecam!
Elżbieta2019 - awatar Elżbieta2019
ocenił na97 lat temu
Żywe kamienie Wacław Berent
Żywe kamienie
Wacław Berent
Zamiast sięgnąć po wydanie Biblioteki Narodowej, poszedłem na żywioł. A ten żywioł mnie porwał, przemielił i pozostawił w stanie długotrwałego oszołomienia. Powieść Berenta okazała się bowiem złożonym, wielopoziomowym arcydziełem, do którego odbioru przeciętny człowiek współczesny, ze swoimi prymitywnymi narzędziami i zaściankowym wykształceniem, po prostu nie jest przygotowany. A mimo to lektura była fascynująca. Berent wykreował autorską wersję schyłkowego średniowiecza, w którym ścierają się różne wizje świata, w którym z tak sprzecznych prądów jak chrześcijaństwo, dziedzictwo antyku, mistycyzm czy etos rycerski wykuwa się nowa europejska kultura, z człowiekiem nieodmiennie rozdartym pomiędzy niedającymi się pogodzić tęsknotami. I ta wariacja na temat średniowiecza jest wielkim atutem powieści, daleka od spłyconego, jednowymiarowego wizerunku, jaki zazwyczaj rysuje się w literaturze. Berent okazał się apologetą żarliwym i diablo sprawnym, choć nie wszystkim przypadnie do gustu fakt, iż zamiast na fabułę, nacisk położył na warstwę problemową „Żywych kamieni”. Ta zaś, jak już skromnie nadmieniłem, w dużej części raczyła mi zapewne umknąć. Nie sposób jednak nie odnotować przedstawienia w powieści szeroko pojętej sztuki jako pierwiastka wznoszącego życie na wyższy poziom, ba – jako alternatywnego narzędzia zbawienia, odpowiedzi na właściwy człowiekowi niepokój i jako środka do ukojenia poczucia pustki oraz niespełnienia. Koncepcja to oczywiście nienowa, podobnie jak konstatacja, że cenę za tę boską właściwość sztuki płaci artysta, ale na kolana powala forma, w jakiej Berent myśl tę wyraził. I tu na pierwszy plan wysuwa się przepyszna stylizacja językowa, archaizacja kreująca klimat średniowiecznego grodu tak dobitnie, że można wraz z waganty bruk jego wycierać, za mieszkiem gonić. Nieodłącznym elementem tego pięknego języka jest patos, którego zresztą na co dzień jestem zapiekłym wrogiem, ale u Berenta jest on całkowicie na miejscu w tym udrapowanym w dużych partiach na epos tekście. Człowiek uczy się całe życie, toteż snuję już śmiały projekt kolejnego podejścia do „Żywych kamieni”. Następnym razem nie będę już taki głupi, żeby udawać, że nie jestem głupi, i solidnie się do lektury przygotuję. Czytanie wielkiej literatury bez znajomości kontekstu jest bowiem trochę jak uprawianie miłości bez udziału osób drugich.
utracjusz - awatar utracjusz
ocenił na97 lat temu

Cytaty z książki Twarz mężczyzny i trzy nowele

Więcej

Kochanie, daj spokój! Pozwól twemu sercu umierać - serca to bardzo lubią i tym właśnie żyją.

Kochanie, daj spokój! Pozwól twemu sercu umierać - serca to bardzo lubią i tym właśnie żyją.

Maria Kuncewiczowa Twarz mężczyzny i trzy nowele Zobacz więcej
Więcej