-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Cytaty z tagiem "regres" [11]
Czasem w momencie triumfu życia pojawia się myśl o śmierci. Bo przecież logiczne następstwo pełni, momentu, gdy niemożliwy jest dalszy rozwój, to regres.
- Obwieszczam wam - przemówił smutnym, złamanym głosem cesarski namiestnik - że straszny... najstraszniejszy cios dotknął dziś naszą ojczyznę świętą Rosyę. Najmiłościwiej nam panujący dotychczas monarcha, cesarz Aleksander II, dziś już nie żyje... Zabity zbrodniczą ręką.
Skończył mówić, cisza grobowa panowała ciągle w sali, nikt nie śmiał się pierwszy odezwać, nikt pierwszy poruszyć z miejsca.
Chociaż nie byłem rosyjskim patryotą, chociaż w duszy chowałem nienawiść do państwa, które za krew w jego sprawie przelewaną odpłaciło nam zdradą i niewolą — mimo to uczułem, że mi jękła boleśnie jakaś tam struna w sercu. Jako uczciwy człowiek uczułem, że stała się zbrodnia straszna, a bezrozumna, bezcelowa, zbrodnia, która cofnie całą Słowiańszczyznę wstecz, zatrzyma jej naturalny pochód dziejowy. Przeczuwałem, że rząd użyje teraz wszelkich środków represyi i uprawnionym będzie do tego w oczach całej Europy; że więzić i katować będą winnych i niewinnych; że zapełnią się cytadele i więzienne kazamaty po same brzegi; że kwiat wykształceńszej młodzieży uwiędnie w podziemiach i katordze, zginie pod knutem i przy taczce.
I nie omyliłem się.
Otóż, znaleźliśmy się obecnie w punkcie, w którym grozi nam zgubienie „drogi do doskonałości”. Ze wszystkiego, co zostało powiedziane, wynika, że nieuchronnym warunkiem rozwoju biologicznego jest selekcja. Jeśli zostanie całkowicie wyeliminowana, rozwój ulegnie zahamowaniu, a nawet odwróceniu. „Przewaga niekorzystnych mutacji - powiada Julian Huxley - prowadzi do degeneracji narządu, gdy staje się on bezużyteczny i nie podlega już selekcji utrzymującej go na odpowiednim poziomie funkcjonowania”.
Otóż sądzę, że coraz intensywniejsza mechanizacja
i „ogłupiający charakter” większości procesów wytwórczych pociąga poważne niebezpieczeństwo degeneracji naszego narządu myślenia. Im bardziej o kolejach życia zręcznego robotnika decyduje eliminacja rzemiosła i zastępowanie go przez nudną i nużącą pracę przy taśmie produkcyjnej, tym coraz mniej niezbędne stawać się będą inteligencja, zręczne ręce i wprawne oko. Uprzywilejowany będzie człowiek mało inteligentny, który ze swej natury łatwiej podporządkowuje się nudnej pracy; łatwiej niż komu innemu będzie mu się żyć, stabilizować i wydawać potomstwo. Rezultatem może być wręcz negatywna selekcja talentów i uzdolnień.
Rasizm jest złą i prymitywną formą kolektywizmu. Dzisiaj rasizm jest uznawany za przestępstwo, gdy praktykuje go większość, ale za niezbywalne prawo, gdy jest wyznawany przez mniejszość. Teza, że jedna kultura jest wyższa od wszystkich innych wyłącznie dlatego, że reprezentuje tradycje przodków, jest uznawana za szowinizm, jeśli głoszona jest przez większość, ale za etniczną dumę, jeśli tak twierdzi mniejszość. Opór przed zmianami i postępem traktowany jest jako reakcyjność, jeśli wykazuje go większość, ale cofnięcie się do bałkańskich wiosek, do indiańskich tipi albo do dżungli jest wychwalane, jeśli czyni to mniejszość [s. 187].
-Kiedy Lameth napisał tę książkę?
-O, myślę, że około ośmiuset lat temu. Oczywiście opiehał się w znacznej mierz na wcześniejszych phacach Gleena.
-Dlaczego więc polegać na nim? Czy nie lepiej udać się na Arktura i samemu zbadać wykopaliska?(...)
-No, a po cóż to, dhogi przyjacielu?
-Po to, aby uzyskać informacje z pierwszej ręki, rzecz jasna.
-A gdzież taka potrzeba? Sądzę, że to zbyt okhężna i beznadziejnie nonsensowna metoda hobienia czegokolwiek. Mam przecież dzieła wszystkich dawnych mistrzów - wielkich ahcheologów przeszłości. Pohównuje je ze sobą ważę hóżne punkty widzenia, analizuję przeciwstawne sądy, wybieham to, co phawdopodobnie prawdziwe - i wyciągam wnioski. To metoda naukowa.(...)Jakąż niewiahygodną naiwnością byłoby lecieć na Ahktuha albo do systemu słonecznego, na przykład, i szukać tam po omacku, skoho dawni mistrzowie zbadali te teheny o wiele lepiej, niż mogłoby się nam dzisiaj marzyć.(...)
Metoda naukowa, niech to diabli! Nic dziwnego, że Galaktyka schodzi na psy.
Znamienne, że filozofię gnostycką kontynuuje właśnie alchemia. Mater Alchemia - matka współczesnego przyrodoznawstwa - dała nam niezrównaną wiedzę na temat ciemnej materii. Przeniknęła też tajemnice fizjologii i historii ewolucji, przedmiotem swych badań uczyniła kwestię pochodzenia bytu ożywionego w ogóle. Tym samym umysł ludzki pogrążył się w podksiężycowym świecie materii, powtarzając gnostycki mit Nousa, który, dostrzegłszy swe odbicie w głębi, zstąpił w nią i został spowity i pochłonięty przez Physis. Punkty kulminacyjne tego rozwoju przypadają na osiemnastowieczne francuskie Oświecenie, na dziewiętnastowieczny materializm naukowy i dwudziestowieczny "realizm" polityczny i społeczny, który zawrócił koło historii o pełne dwa tysiące lat, niosąc despotyzm, pozbawienie indywiduum jego niezbywalnych praw, okrucieństwo, zszarganie godności człowieka i niewolnictwo świata przedchrześcijańskiego, który labour problem rozwiązał dzięki ergastulum (stajni niewolników). "Odwrócenie wszelkich wartości" to zjawisko, którego jesteśmy świadkami".
Człowiek nie dysponuje świadomością tak rozległą, jaka byłaby niezbędna do uświadomienia sobie prawdziwych przeciwieństw tkwiących w naturze ludzkiej, toteż napięcie tych przeciwieństw jest w znacznej części nieświadome, może ono jednak zaznaczyć się w marzeniach sennych. Wąż tradycyjnie już oznacza miejsce w człowieku, które jest podatne na zranienie: uosabia on jego cień, to znaczy słabość i nieświadomość ludzką. W nieświadomości czyha bowiem największe niebezpieczeństwo polegające na tym, że jest ona podatna na sugestie. Oddziaływanie sugestywne polega na wyzwoleniu nieświadomej dynamiki. Im większa jest nieświadomość, tym większa dynamika. Dlatego w miarę, jak wzrasta stopień odszczepienia świadomości od nieświadomości, rośnie też niebezpieczeństwo infekcji psychicznej, a tym samym psychozy masowej. W chwili utraty idei symbolicznych pomosty do nieświadomości zostają zerwane. Już żaden instynkt nie chroni przed niezdrowymi ideami i wzniosłym pustosłowiem. Bez tradycji i podłoża instynktownego rozum nie ma żadnej ochrony przed absurdem".
Mamy więc paradoksalną opozycję: z jednej strony, coraz świetniejsze, coraz bardziej precyzyjne, ciągle udoskonalane technologie, a z drugiej, to, czemu owe technologie służą, zwłaszcza w dziedzinie kultury (ale nie tylko tam), staje się coraz bardziej tandetne, kiczowate, nasycone okrucieństwem, sadyzmem, bebechowatą i atawistyczną zwierzęcością w znaczeniu regresu: progres więc został koniem pociągowym zaprzęgniętym na rzecz regresu. Ale o kulturze dekadencko-schorzałej nie chcę tu mówić, bo i nie miejsce.
Spór w sprawie struktury uzasadniania ukształtował się w odpowiedzi na trylemat Agryppy (II w.): każde mniemanie albo (i) pozostaje nieuzasadnione, albo (ii) próba jego uzasadnienia prowadzi do nieskończonego regresu, albo (iii) próba jego uzasadnienia prowadzi do błędnego koła. W zależności od tego, który człon trylematu uchylić, powstaje jedno z dwóch podstawowych stanowisk: fundamentalizm epistemologiczny (foundationalism) i koherencjonizm.
Człowiek nie dysponuje świadomością tak rozległą, jaka byłaby niezbędna do uświadomienia sobie prawdziwych przeciwieństw tkwiących w naturze ludzkiej, toteż napięcie tych przeciwieństw jest w znacznej części nieświadome, może ono jednak zaznaczyć się w marzeniach sennych. Wąż tradycyjnie już oznacza miejsce w człowieku, które jest podatne na zranienie: uosabia on jego cień, to znaczy słabość i nieświadomość ludzką. W nieświadomości czyha bowiem największe niebezpieczeństwo polegające na tym, że jest ona podatna na sugestie. Oddziaływanie sugestywne polega na wyzwoleniu nieświadomej dynamiki. Im większa jest nieświadomość, tym większa dynamika. Dlatego w miarę, jak wzrasta stopień odszczepienia świadomości od nieświadomości, rośnie też niebezpieczeństwo infekcji psychicznej, a tym samym psychozy masowej. W chwili utraty idei symbolicznych pomosty do nieświadomości zostają zerwane. Już żaden instynkt nie chroni przed niezdrowymi ideami i wzniosłym pustosłowiem. Bez tradycji i podłoża instynktownego rozum nie ma żadnej ochrony przed absurdem".